#9
Marszczę brwi i cofam się o krok, kiedy czekoladowo-biały kocur szczerzy do mnie zęby. Znam jednego kota, który nie do końca panuje nad tym, co wyczynia jego ciało i w tym momencie ten kocur wygląda podobnie. Jak Stopa, który czasem mówi albo robi coś, czego nie chce. Decyduję się więc zupełnie to zignorować, jak to, co robi Stopa, o co z resztą sam mnie kiedyś poprosił. Nie wiem, czy to ten sam przypadek, ale co innego właściwie mam zrobić?
- A no tutaj - odpowiadam, bo naprawdę nie wiem, co innego mogę powiedzieć. - To gdzieś pomiędzy tam a nigdzie - mówię z uśmiechem, czując zadowolenie ze swojego przedniego żartu. Zaraz potem pada kolejne pyttaniei znów nie wiem, co mam mu powiedzieć. - Sporo - odpowiadam, chociaż nie mam pojęcia czy to prawda. Dla mnie to dużo, blisko trzydziestka kotów (chociaż jedna trzecia z nich nie ma jeszcze nawet dziewięciu księżyców) w jednym miejscu to dużo. Nie wiem, czy tyle dla stojącego przede mną kocura to duża liczba. Nie zamierzam zdradzać mu jej dokładnie. W ogóle zupełnie nic o nim nie wiem, poza tym że z pewnością nie pachnie jak klan Rzeki, to jedyny z zapachów klanów, które znam. - Czy ja naprawdę wyglądam ci na typa, który rzuca się z zębami i kłami na obcego bez powodu? - pytam kocura, przechylając lekko głowę na bok. Naprawdę sądził, że ten drobny, pozbawiony niemal mięśni kocurek o uroczej fizjonomii będzie skłonny do czegoś tak niedorzecznego, jak bezpodstawny atak? - Jestem tu sam, to znaczy nie w ogóle ale w tym miejscu. Nikt cię nie zaatakuje, dopóki nie zrobisz mi krzywdy ani nie przekroczysz celowo granicy i odmówisz jej opuszczenia. - wyjaśniam pogodnie, uspokajającym tonem. - W ogóle to jestem Gronostaj, a ty? - pytam przyjaźnie.
[Obrazek: NHH4nLd.png]
LVL 3 20 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
13
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W