03.11.2022 19:05
Pęd, syn Artema, wąchał właśnie losowy liść w lecznicy, zastanawiając się, czy jest to medykament, czy po prostu przypadkowy kawałek śmiecia, który spadł z drzewa i niesiony wiatrem wpadł w to miejsce. Zmarszczył brwi, poirytowany swoją głupotą i wypuścił powietrze z nosa. Liść przeleciał kilka kocięcych kroków i wylądował pod ścianą. Z daleka wciąż wyglądał jak nic. Być może po prostu był niczym.
Kocur zdążył potoczyć wzrokiem za liściem, kiedy usłyszał głos Pokrzywy, wypowiadający jego imię. Zastrzygł uszami i zrobił kilka kroków, by lepiej słyszeć, co kotka ma do powiedzenia. Znużenie, które odczuwał, od razu znikło, a w oczach błyskawicznie pojawiły się iskry podekscytowania. Zetknął na swojego ojca i mimo całej miłości, którą do niego odczuwał, pomyślał egoistycznie, że to dobrze, że wybrał szylkretową na swoją nauczycielkę. Wiedziała od Artema więcej. To znaczy, że lepiej nadawała się na mistrza.
- Rozumiem, dziękuję, Pokrzywo. - przemówił poważnie. Piękny kocur spojrzał teraz na przyczynę całego tego zamieszania. Na jedno z dzieci Raniuszka. Skrzywił się lekko, ponieważ wciąż nie potrafił sobie poradzić ze świadomością, że srebrny kocur wydał na świat kocięta. Przeniósł spojrzenie na ojca, zrobił kilka kroków w jego stronę. - Jak się masz, tato? - zapytał cicho pointa, z jednym z uszu wciąż ustawionych w stronę srebrnej kotki.
Kocur zdążył potoczyć wzrokiem za liściem, kiedy usłyszał głos Pokrzywy, wypowiadający jego imię. Zastrzygł uszami i zrobił kilka kroków, by lepiej słyszeć, co kotka ma do powiedzenia. Znużenie, które odczuwał, od razu znikło, a w oczach błyskawicznie pojawiły się iskry podekscytowania. Zetknął na swojego ojca i mimo całej miłości, którą do niego odczuwał, pomyślał egoistycznie, że to dobrze, że wybrał szylkretową na swoją nauczycielkę. Wiedziała od Artema więcej. To znaczy, że lepiej nadawała się na mistrza.
- Rozumiem, dziękuję, Pokrzywo. - przemówił poważnie. Piękny kocur spojrzał teraz na przyczynę całego tego zamieszania. Na jedno z dzieci Raniuszka. Skrzywił się lekko, ponieważ wciąż nie potrafił sobie poradzić ze świadomością, że srebrny kocur wydał na świat kocięta. Przeniósł spojrzenie na ojca, zrobił kilka kroków w jego stronę. - Jak się masz, tato? - zapytał cicho pointa, z jednym z uszu wciąż ustawionych w stronę srebrnej kotki.
Broken down and hungry for your love
With no way to feed it
Where are you tonight?
Child, ya know how much I need it
![[Obrazek: QnYHYUe.png]](https://i.imgur.com/QnYHYUe.png)
It's never over
All my blood for the sweetness of his laughter
It's never over
He's the tear that hangs inside my soul forever.
With no way to feed it
Where are you tonight?
Child, ya know how much I need it
![[Obrazek: QnYHYUe.png]](https://i.imgur.com/QnYHYUe.png)
It's never over
All my blood for the sweetness of his laughter
It's never over
He's the tear that hangs inside my soul forever.
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W