W wieku terminatorskim nastąpiły największe zmiany w jej wyglądzie. Nie jest już małą, nieproporcjonalną kulką. Jej łapy wyglądają na długie i chude, jednak nie jest wyższa niż przeciętna kotka i prawdopodobnie na wysokość już nie urośnie. Nie jest ani zbyt masywna, ani wątła - budowę ciała ma bardzo pospolitą. Sierść na całym ciele jest krótka, ale gęsta i miękka. Tym, co wyróżnia ją spośród innych kotów jest jej umaszczenie - szylkret. Większośc ciała jest ruda w czarne, nieregularne pasy, jednak większość jej klatki piersiowej jest biała. Jej głowa jest ruda, ale na lewej stronie pyszczka ma dużą, czarną plamę, a sam pyszczek jest biały. Mniejsze czarne znaczenia znajdują się na jej czole, a uszy w całości pokryte są tym kolorem. Jej oczy widoczne są z daleka za sprawa intensywnie żółtej barwy. Ma też charakterystycznie długie wibrysy.
Złamana, małomówna, nieufna. Z wieloma traumami i nie do końca sprawnym umysłem.
Spory, długowłosy kocur o jednolicie niebieskim futerku. Posiada sporej wielkości łapy oraz bardzo puchatą szyję i ogon. Oczy ma zielono-żółte. Jego wzrok jest naprawdę słaby i często nie widzi sporej ilości rzeczy.
Syn Mysiowąsej jak był spokojnym kotem za kociaka, takim właśnie został. Widać jednak, że zmienił się pod kilkoma względami, zwłaszcza strachliwości, której praktycznie się już wyzbył. Nie boi się już byle rozmazanej plamy. Okazało się też, że został w miarę dobrym materiałem na wojownika. Jest lojalny i ma tendencję do skupiania się nad swoimi obowiązkami bardziej niż nad swoim życiem towarzyskim. Słucha się większości poleceń, zwłaszcza kotów wyżej postawionych od siebie, jednak nie tylko od nich. Niestety nadal jest popychadłem, jednak nie aż tak wielkim jak niegdyś - jest w stanie odpyskować, jednak z grzeczności woli być po prostu cicho, chyba, że się faktycznie wkurzy. Dzięki życiu przez kilka księżyców z innymi kalekami, Kwiatek wreszcie nauczył się doceniać samego siebie i nabrał trochę pewności siebie, której szczególnie mu brakowało. W żadnym wypadku nie jest nieśmiały, choć może się wydawać, że taki jest ze względu na jąkanie się pod wpływem emocji, które często go po prostu przerastają. Boi się kompletnego odrzucenia i jest w stanie poświęcić wszystko tylko po to, by nie zostać całkowicie samotnym. Szanuje praktycznie wszystkie koty i czuje potrzebę udowodnienia innym swojej wartości, zwłaszcza, że może się wydawać, że chce po prostu pasożytować na Klanie Gromu tylko dlatego, że jest kaleką. Niezwykle stara się być pożytecznym i nie ma mowy, by można było go szczerze nazwać leniwym. Nigdy nie szukał samej wygody.
Rzeżucha [KW]
no hej, dzisiaj(bo jest już tak jakby niedziela, chociaż ja bym osobiście poczekała z zaczynaniem sesji do rana) wreszcie możemy brać sesje i szukam jeszcze jednej osoby która byłaby chętna na sesję z Kwiatkiem uwu
Wysoki oraz niezwykle chudy kocur o szarej, ściśle przyległej do ciała sierści z dużymi, odstającymi uszami i trójkątnym pyszczkiem
Aktorzyna, wredny typ, zazwyczaj cichy jednak do bitki rwie się pierwszy, potrafi na chłodno oceniać sytuację i wie jak wybrnąć z kłopotów. Często kłamie i oszukuje, a zdanie innych go nie obchodzi. Nie obchodzi go praktycznie nic, żyje z dnia na dzień i nie potrzebuje żadnego większego celu. |KP|
Łabądek (KR)
Oddam Trującą Łapę na 2 sesję. Obojętnie który Klan c: Pisać pw
Dramatu już nie ma, znaczy jest, ale nie w takim stopniu jak był za kocięctwa. Ważka, stając się Ważkową Łapą, był już nieco wyrośnięty, odczepiając od siebie łatkę kurdupelka. Kocurek wciąż jest chudy i kruchy. Zdawać by się mogło iż mocniejszy podmuch wiatru byłby w stanie Ważkę przewrócić, a byle pierwszy lepszy terminator - złamać w pół jak gałązkę jednym uderzeniem łapy, i to niezbyt silnym.
Futerko młodzika nie zmieniło się nic a nic - jest bure, klasycznie pręgowane, z kremowym pyskiem, brzuchem i wewnętrzną częścią łap. Sierść jest dłuższa, jednak nie aż tak jak u Lodowego Kła, i sterczy na wszystkie strony, zwłaszcza na szyi i klatce piersiowej. Pióropuszowy ogon jest dość długi, a trójkątne uszy przestały być przyduże dzięki czemu nie wyglądały już jak doklejone. Bystre oczy Ważkowej Łapy zyskały zielony kolor, zachowując swój kształt i nieco nieobecny wyraz, a nos pozostał ciemny. Jego zdaniem - definicja przeciętności.
another..round..ofbullets..hits..my skin well,fireaway'cause todayI won'tlettheshamesink in I amburstingthrough thebarricadesand reachin'for thesun...........I'm awarrior yeah,..that's what.....I've.....b e c o m e
I'm notscared..to beseen I makenoapologies,thisisME
Księżyce: 125 Mistrz: Jesionowa Kora/Wiewiórczy Ogon Płeć: kotka Matka: Jesionowa Kora (*) Ojciec: Słodki Język/Markiz (*) Trwałe urazy: cztery głębokie cięcia na głowie: od nasady żuchwy, ciągną się przez skroń aż po czoło, wyrwane prawe ucho
Księżyce: 125 Mistrz: Jesionowa Kora/Wiewiórczy Ogon Płeć: kotka Matka: Jesionowa Kora (*) Ojciec: Słodki Język/Markiz (*) Trwałe urazy: cztery głębokie cięcia na głowie: od nasady żuchwy, ciągną się przez skroń aż po czoło, wyrwane prawe ucho
Czarno-rudy szylkret o bardzo wyrazistych barwach | biel: klatka piersiowa, brzuch, łapy, połowa pyska | czerń: uszy, znaczna część grzbietu, lewa strona pyska, prawe oka | rude plamy: na całym ciele, lewe oko | zielonożółte oczy | krótkie futro |
Może i omal nie umarła, ale przynajmniej tak gwałtowne ruchy i rozmowa, spowodowały, że Fala zaakceptowała swój los i bardzo stara się przetrwać w samotniczym świecie. Wierzy, że kiedyś wszystko wyjdzie na prostą, a Jesionowa spojrzy wtedy na nią z dumą. Nie poddaje się, a w walce o przeżycie jest zaciekła.
Kotka podrosła. Jest teraz gdzieś w okolicach wysokich kotów. Osiągnęła swoje maksymalne wymiary. Wciąż jest szczupła, o długich łapach, ale jej barki stały się szerokie. Kotka posiada krótkie czarne futro, które jest wypolerowane na błysk. Jej zielone ślepia wydają się puste, bez życia. Chyba, że ktoś powie w jej obecności coś, czego mówić nie powinien. Te oczęta wtedy ciskają sztylety dookoła, gotowe przecinać głazy na pół.
Kora była kiedyś cichą, strachliwą kotką. Teraz lubi spędzać czas w samotności. Swoje miękkie wnętrze ukrywa pod kilogramami sarkazmu i ironii, starając się wyglądać na silniejszą, niż jest w rzeczywistości. Kocha swoje rodzeństwo i szanuje je. Boli ją każda krytyka skierowana w jej stronę, chociaż nigdy się do tego nie przyzna. Wszelkie uczucia stara się tłumić głęboko w sobie. Czarnulka boi się, że kiedy ktoś okaże jej za dużo miłości, rozklei się w niekształtną masę, więc stara się wszystkich od siebie odpychać. Nie lubi mówić o sobie, a kiedy ktoś za bardzo naciska zostanie wręcz opluty jadem. Gra przed sobą i innymi tyle roli, że sama się już w nich pogubiła. Nie wie już kim jest. Chłodną wojowniczką, która jest wciąż kociakiem, czy grzeczną kluską, którą kiedyś była.
Jest jedną z wyższych kotek w Klanie Rzeki, choć nie w klanach. Łapy ma długie, smukłe, choć umięśnione. Na pewno nie można jej zaliczyć do grubych - o nie! Wręcz przeciwnie, podczepia się ona jeszcze pod te szczupłe koty. Pysk ma idealnie proporcjonalny, nie za długi, nie za krótki, oczy odrobinę skośne, choć wiecznie bijące miłym, radosnym blaskiem. Są one koloru zielonego, czasami zaś błyszcząc trochę bardziej na zielono-żółto. Futro ma krótkie, szorstkie, koloru czekoladowego z białym pyszczkiem, szyją, brzuchem i odrobinę łapami, jak i ogonem. Na nim zaś jest sobie pamiątka po pewnym polowaniu - żyłka wędkarska, która zawinęła się i zasupłała wokół jej ogona, której do tej pory nie potrafi zdjąć; jest po prostu zbyt ścisło zawiązana.
Spoważniała - to na pewno. Nadal jest miła, entuzjastyczna, pewna swego. Dąży do ideału, za cel swój obejmując bycie jak Czerwony Mak, jednak nie dokładnie. Chce być najlepsza... oh nie, ona jest najlepsza! Druga najlepsza wojowniczka Klanu Rzeki. Jej dziecięce zachowania jednak przygasły. Nie jest już takim kompletnym dzieckiem, choć nie można powiedzieć, że jest dojrzała. Ma swoją opinię na różne tematy, jednak nie narzuca jej nikomu. Jest obojętna wobec czyiś poglądów nawet, jeśli nie zgadzają się one z jej własnymi. Lubi żartować i czasem odpocząć od klanowej rutyny, ale to nie tak, że męczy ją klan, o nie! Klan jest miłością, Klan jest życiem. Nigdy by go nie zdradziła. Stara się za wszelką cenę trzymać kodeksu i bronić współklanowiczy, bo przecież to robi przykładny wojownik.
Wysoki kocur o masywnej budowie ciała. Bure futro, ktore zdobi jego posture jest długie i niekrótkie zawsze wygladzone przezp co nie raz widac na jego ciele kołtuny. Ponadto pysk ma dość masywny ozdobiony mlecznobiałymi wibrysami, które są proste i bez zagięć. Oprocz futra o burym kolorycie ważna częścią wyglądu stanowi biały i rozległy krawat, a także jaśniejsze znaczenia na pysku, dłuższe skarpety na tylnich łapach i krótsze na przednich. Ogon to część ciała, na której jest najdluższe futro i reprezentuje kocura w jego dostojności. Oczy samca posiadają heterochromię dlatego lewe oko jest jasnoniebieskie, a prawe w kolorze bursztynu.
Jeśli ktoś chciałby opisać Lwa prostymi przymiotnikami to byłyby to - honorowy, odważny, twardy i surowy. Jednak gdyby to rozwinąć każdy od razu zauważyłby w Lwie przede wszystkim jego brak uśmiechu. Bowiem uśmiecha się bardzo rzadko o ile w ogóle. Ponadto jest wytrwały i twardy. Nie można jednak określił jak zachowałby się w krytycznych chwilach takich jak śmierć bliskiego, bo takowej sytuacji nie było. Mimo to, że darzy rodzinę szczerym uczuciem i lojalnym to swą miłość okazuje w dziwny sposób - surowością i ochroną. Jednak Lew wykazuje się ogromną dozą sprawiedliwości - nie szanuje kota naginającego ją choćby był rodziną czy przyjacielem. Wytrwałość i wytrzymałość to jego kolejne ważne atuty, ale należy też wspomnieć o jego inteligencji, bo od najmłodszych lat potrafił wypowiadać się w sposób wykraczający poza jakiekolwiek ramy bycia ledwo co narodzonym kotem. Natomiast co można o nim złego powiedzieć to surowość przez którą jego stosunki z bliskimi mogą nie być tak zażyłe, a także podążanie do celu nawet po trupach oczywiście pod warunkiem gdy trup jest martwy przez swą głupotę i brak lojalności. Ogólnie rzecz biorąc - Lew to dobry kot, ale gdyby został przywódcą i musiałby skazać na śmierć czy wygnać z klanu brata (ponieważ na to zasłużył) zrobiłby to bez mrugnięcia okiem.
Wilczy Pomruk ; Krucza Łapa; Lisica
Oddam Lwa na dwie sesje, z kimkolwiek ;d
<div class="container">
<img src="https://i.imgur.com/smweOEF.png">
<div class="centered">Brothers everywhere Raiseyourhands into theair We'rewarriors Warriors ofthe world Likethunderfrom thesky Swornto fight and die We'rewarriors Warriorsof the world </div>
</div>
Rybka to bardzo przeciętny kocurek; wszystko w nim wydaje się być totalnie pospolite i raczej nie jest tym, który wyróżniłby się z tłumu, nawet jeśli widzimy w nim już trochę bardziej kształtnego kocurka niż kluchę. Ma krótkie, ale dość gęste futerko w burym kolorze, pręgowane. Posiada na nim także białe znaczenia - skarpetki na łapkach, pierś czy twarz. Bo to chyba jako jedyne rzuca się w oczy jeśli szukać w nim czegoś ciekawego; mordka Rybci jest zalana wielką, białą plamą. Nosek ma jasnoróżowy, wąsy jasne... No, co tam ciekawego jeszcze o nim można? Ślepia ma duże, nieproporcjonalnie duże wręcz jak na kota, który wyrósł już z okresu bycia stricte kociaczkiem. I rybio okrągłe, co jeszcze sprawia dość urocze wrażenie; ostatecznie wybarwiły się też na zielony kolor z lekkimi niebieskimi prześwitami. Rybcia porusza się bardzo niepewnie.
Niewiele się zmieniło i nadal trudno.. Właściwie, naprawdę trudno cokolwiek o nim powiedzieć nawet jeśli się go zna. Chyba tym, co w oczy rzuca się najbardziej jest to, że Rybka żyje raczej we własnym świecie i nie jest zaangażowany w klanowe sprawy, ale - co zaskakujące - pomimo tego świetnie zdaje sobie sprawę z większości rzeczy, które się w nim odbywają. Może liczne rodzeństwo mu kabluje, kto wie? Mamisynkowanie za kociaczka sprawiło niestety, że Ryba stał się nieco ciepłą kluchą, który aż nazbyt ostrożnie podchodzi do otaczającego go świata, jakby ten miał mu zrobić jakąś krzywdę a buras nie potrafił zaakceptować faktu, że wcale tak nie będzie. Zdarza mu się minimalnie nakręcać na tym punkcie. Biała twarz jest też raczej nieśmiały i nieco wycofany w rozmowach z kotami, których nie zna.
Króliczy Sus
Oddam Rybę na jedną sesję, najchętniej jakąś szybszą, na terenach Wichru z kimś z innego klanu najlepiej.
Lookat themess you havemade babeI'm not what you think come on, listen to me Now allI do is feel afraid ♡ but youare theholiestthingIknow yes, you arethe holiest thingIknow
Dramatu już nie ma, znaczy jest, ale nie w takim stopniu jak był za kocięctwa. Ważka, stając się Ważkową Łapą, był już nieco wyrośnięty, odczepiając od siebie łatkę kurdupelka. Kocurek wciąż jest chudy i kruchy. Zdawać by się mogło iż mocniejszy podmuch wiatru byłby w stanie Ważkę przewrócić, a byle pierwszy lepszy terminator - złamać w pół jak gałązkę jednym uderzeniem łapy, i to niezbyt silnym.
Futerko młodzika nie zmieniło się nic a nic - jest bure, klasycznie pręgowane, z kremowym pyskiem, brzuchem i wewnętrzną częścią łap. Sierść jest dłuższa, jednak nie aż tak jak u Lodowego Kła, i sterczy na wszystkie strony, zwłaszcza na szyi i klatce piersiowej. Pióropuszowy ogon jest dość długi, a trójkątne uszy przestały być przyduże dzięki czemu nie wyglądały już jak doklejone. Bystre oczy Ważkowej Łapy zyskały zielony kolor, zachowując swój kształt i nieco nieobecny wyraz, a nos pozostał ciemny. Jego zdaniem - definicja przeciętności.
another..round..ofbullets..hits..my skin well,fireaway'cause todayI won'tlettheshamesink in I amburstingthrough thebarricadesand reachin'for thesun...........I'm awarrior yeah,..that's what.....I've.....b e c o m e
I'm notscared..to beseen I makenoapologies,thisisME
Jest mała i drobna. Znajduje się w dolnej granicy wzrostu kotek w tym klanie. Posiada krótkie, jasnorude futerko, pokryte ciemniejszymi, klasycznymi pręgami. Pod tym futerkiem skrywa smukłe, chude ciałko, pod którym prześwitują żebra, oraz ledwo widoczne mięśnie. Jej pyszczek jest okrągły i krótki, a na jego końcu widoczny jest różowy nosek. Nad nim widoczne są żółte, duże oczy. Na krańcu głowy posiada długie uszka. Ma strasznie długie i gęste białe wąsy. Przy pyszczku i oczkach jej sierść jest jaśniejsza. Podobnie, chociaż nie tak widoczne przejaśnienia są również na jej klatce piersiowej, brzuchu, oraz wewnętrznej części ud. Jej futerko jest wiecznie zadbane, ponieważ bardzo o nie dba; uważa że jakoś trzeba się prezentować!
Jest typowym introwertykiem. Uwielbia siedzieć sama i po prostu myśleć, obserwować otoczenie. Jednak, jak każdy, czasem potrzebuje obecności innego kota. Jest ona kotką mało rozmowną, wręcz ociekającą nieśmiałością, dopóki kogoś bliżej nie pozna. Zazwyczaj jest optymistką - stara się widzieć wszystko w różowych barwach. Jest bardzo empatyczna. Na pewno chętnie wysłucha i służy jako ostoja do wypłakania się. Jest bardzo niecierpliwa, co ma swoje ujście między innymi w jej czynach - zbytnio się spieszy i robi niektóre rzeczy niedokładnie. Nie ma również idealnej pamięci i często zdarza jej się niektórych rzeczy po prostu zapominać. Jest również niezdarna. Szybko się denerwuje porażkami, ponieważ towarzyszyły jej od kiedy pamięta. Bardzo bierze do siebie wszelkie złe słowa na jej temat. Zazwyczaj jest pełna energii, ale lubi czasami powylegiwać się i nic nie robić przez pół dnia. Szybko się przywiązuje. Nie jest w stanie nic na to poradzić, ale praktycznie każdy, kogo pozna, od razu jest jej przyjacielem. Jest również nieco strachliwa. Jakby przyszło co do czego niewątpliwie prędzej wybrałaby ucieczkę, niż walkę, ponieważ bałaby się co z takiej walki może wyniknąć. Widać u niej typowy brak odwagi również w kontaktach z innymi; czasami zbytnio stresuje się rozmowami, co często widać po tym, że odwraca wzrok, owija ogon dookoła przednich łap, czy cofa uszy.
W wieku terminatorskim nastąpiły największe zmiany w jej wyglądzie. Nie jest już małą, nieproporcjonalną kulką. Jej łapy wyglądają na długie i chude, jednak nie jest wyższa niż przeciętna kotka i prawdopodobnie na wysokość już nie urośnie. Nie jest ani zbyt masywna, ani wątła - budowę ciała ma bardzo pospolitą. Sierść na całym ciele jest krótka, ale gęsta i miękka. Tym, co wyróżnia ją spośród innych kotów jest jej umaszczenie - szylkret. Większośc ciała jest ruda w czarne, nieregularne pasy, jednak większość jej klatki piersiowej jest biała. Jej głowa jest ruda, ale na lewej stronie pyszczka ma dużą, czarną plamę, a sam pyszczek jest biały. Mniejsze czarne znaczenia znajdują się na jej czole, a uszy w całości pokryte są tym kolorem. Jej oczy widoczne są z daleka za sprawa intensywnie żółtej barwy. Ma też charakterystycznie długie wibrysy.
Złamana, małomówna, nieufna. Z wieloma traumami i nie do końca sprawnym umysłem.
Księżyce: 151 Mistrz: Grzybowa Polana [*] Płeć: kotka Matka: Trzcinowa Sadzawka [*] Ojciec: Miekki Obłok Partner: wspomnienia Trwałe urazy: rozległa blizna na prawym udzie, blizna na kufie, zasłonięte ślady ugryzienia na karku
Wysoka;krótkowłosa;zgrabna.
Kocica ma długie łapy, łabędzią szyje, kształtny łepek i biczowaty ogon. Szatą przypomina dzikiego zająca, a dokładnie jest szaro-niebieska z ciemniejszym nalotem na czole, karku, grzbiecie który stopniowo przechodzi w jaśniejsze tony i zlewa się w ciepły krem na pyszczku, policzkach oraz podbrzuszu i wewnętrznej części łap jak i stopach. Córka Trzcinowej Sadzawki nie ma widocznego pręgowania! (pręgowanie ticked) Jej oczy są żywo pomarańczowe, nosek w kolorze dojrzałej czereśni, a uszy nieco większe niż u przeciętnego kota z różowawym wnętrzem. Porusza się z gracją i pewnością siebie, a na jej pyszczku niezmiennie jawi się spokojny i łagodny uśmiechem.
Opanowana;doświadczona;pewna siebie;silna;
Obecna Popielny Żar w dalszym ciągu jest łagodną i miłą kocicą, jednak o wiele bardziej doświadczoną i ostrożną. Początkowa panika i strach, teraz przerodziły się w siłę, która ułatwiła niebieskiej przebrnięcie przez trudne dla siebie okresy. Dzięki niemu wykształciła większą pewność siebie i inny pogląd na świat. Wyzbyła się tej dziecinnej naiwności, którą kierowała się tyle księżyców. Spokojna i opanowana, jednak wciąż gotowa do skoku prosto do gardła temu, który śmie zagrozić jej najbliższym. Mimo tego, że okres odchowywania kociąt ma daleko za sobą, wciąż poczuwa się do tego, aby figurować jako ktoś kto będzie wsparciem jak i tym wytyczającym jawne granice. Trudno wyprowadzić ją z równowagi przy zwykłej rozmowie, oraz odznacza się sporą wyrozumiałością i poczuciem humoru. Potrafi dosadnie postawić na swoim kiedy wymaga tego sprawa i nie zamierza się przed nikim płaszczyć. Czasy potulnej i przesadnie milutkiej kotki już dawno minęły, jednak pewne lęki wciąż w niej siedzą, nie jest bez wad. Mimo starań, może być czasem nieco zbyt pobłażliwa.
Oddam Popiel na dwie sesje, mogą być wszędzie - w Cieniu i na granicach uwu Chętni mogą pisać na pv bądź odpowiedzieć pod tym postem, mi to tam obojętne!
Księżyce: 50 Mistrz: Na co wojownikowi mistrz? Płeć: kocur Matka: Zwinna Łapa. Ojciec: Pszeniczny Grzbiet.
Owsiana Łuska jest długofutrym białym kotem z kremowym ogonem i tyłem uszu. Kremowe plamy poprzecinane są ciemniejszymi pręgami. Jest chudy, wysoki i dość długi. Jego pysk i jest podłużny, a na nim znajduje się różowy nos z ciemniejszymi kropkami. Poduszki łap kocura są w tym samym kolorze co nosa. Uszy są długie, równocześnie wąskie, zakończone pojedynczym, białym frędzlem. Oczy ma w kolorze złotym z ciemniejszą otoczką wokół. Prawe oko jest zamglone i nie widzi przez nie prawie kompletnie.
Krótko można o nim powiedzieć tyle, że jest niecierpliwy, złośliwy, oraz władczy. Nie lubi poznawać nowych kotów, a te, które u się nie spodobają, może pożegnać obrazą i pogardą. Woli działać szybko, jednak dostatecznie dokładnie. Niestety te dwie rzeczy nie chodzą w parze i często wybiera, co jest dla niego korzystniejsze. Nie liczy się zbytnio z opinią innych oraz woli zrobić coś dla siebie niż kogoś innego. W środku jednak ma inne uczucia, które ukrywa, aby nie pokazywać swoich wad i by koty go nie mogły oceniać po tym, co ma wewnątrz.
Jest wyjątkowo zgrabna i elegancka w ruchach, które potrafi skoordynować tak, by uzyskać zniewalający efekt, podkreślający atuty. Jest nieco wyższa od przeciętnych kotów, dzięki czemu może robić to, co wyjątkowo jej się podoba - patrzeć na innych z góry, nie nadwyrężając wątłego karku, za którym znajdują się delikatne, niewieście barki. Jej ciało o idealnych, wzorcowych wręcz proporcjach okryte jest krótkim, kremowomlecznym futerkiem o miękkiej teksturze, które na całym tułowiu pokrywają ciemnobrązowe cętki o nieregularnych kształtach, natomiast na łapach i pysku przepasają pręgi, ciemniejące na końcach. Między jej tylnymi łapami natomiast rozlana jest śnieżnobiała plama, która dalej ciągnie się przez podbrzusze pod postacią cienkiego pasma, które na pierwszy rzut oka ciężko jest jakkolwiek dostrzec. Duże ślepia natomiast są koloru mroźnego błękitu.
Niegdyś każda niesprawiedliwość, nawet ta wymierzona wobec obcych, bodła ją w moralność, a teraz? Jest zobojętniała na czyjąś krzywdę i pogrążona w nieczułej apatii. Żywe serce, ze względu na przebytą drogę i doświadczenia, zamieniło się w kanciastą skałę, skutą dodatkowo grubą warstwą lodu, co by przebicie się do uschniętego wnętrza nie było za łatwe. Córka Kolorowego Wiatru zdecydowanie wydoroślała i nie widać w niej praktycznie żadnych pokładów dawnej buntowniczości oraz młodzieńczego zapału do wykazania się przez przyjaciółmi. Jest chłodna, niezwykle zdystansowana i obiektywna, a każdą informację przetrawia kilka razy, nim podejmie decyzję, by przypadkiem nie popełnić żadnego błędu przeszłości. Ma w sobie pokłady surowego wigoru i wymaga od kotów znacznie więcej, niż dotychczas (...)
Pszenica [KG], Jesionowa Łapa [GK]
*kopie puszkę na granicy*
Oddam Lampkę na sesję z kimś z innego klanu/samotnikiem/pieszczochem.
✦ ✦ ✦ go ahead,you'vetakenmedownnow giveme,giveme,giveme,givemewhatyoudon't know go ahead,.,,.,.takeme alloutnow get this,get thisintoyourgame