Księżyce: 96 Mistrz: Bursztynowy Wschód Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: Księżycowe Jezioro Trwałe urazy: podłużna blizna na prawym udzie, blizna na szyi po wyrwanym płacie skóry, wyszczerbiona małżowina na lewym uchu, brak prawego ucha
Księżyce: 96 Mistrz: Bursztynowy Wschód Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: Księżycowe Jezioro Trwałe urazy: podłużna blizna na prawym udzie, blizna na szyi po wyrwanym płacie skóry, wyszczerbiona małżowina na lewym uchu, brak prawego ucha
Masywny, wysoki kocur o długim, burym futrze o pręgowaniu ticked. Oczy ma ciemnożółte. Jego normalny wyraz pyska jest raczej dość nieprzyjemny, obojętny, nawet jeśli kocur jest całkiem ciepły i przyjacielski. Ot, takie sprawie wrażenie na pierwszy rzut oka.
Można go nazwać fanatykiem, w pewnym sensie. Uważa, że każde wydarzenie w jego życiu jest swego rodzaju znakiem od Gwiezdnych. Darzy szacunkiem każdego starszego od siebie kota - rangą i wiekiem. Cały czas ma znudzony, zażenowany wyraz pyska, przez co wydaje się być nieprzyjemnym typem, co nie do końca jest zgodne z prawdą.
Nie wszystko w życiu idzie tak, jak mogłoby się tego chcieć, ale czasem dzięki temu jest zabawniej. I tak było w tym wypadku, gdy skradanie do ptaszorów się nie udało. Rzuciły się na niego od razu, ale w zasadzie tylko jednemu z nich udało się coś zrobić. W każdym razie, modły wojownika zostały wysłuchane i WSZYSTKIE gawrony się na niego rzuciły, dając mu okazję do rozerwania się, bo walka ta zdecydowanie nie będzie tak wymagająca, jak ta z lisem.
Widząc, że skrzydło gawrona 1 było już trochę uszkodzone, Skrzące Słowo zdecydował zaatakować tę ptaszynę, która wyszczerbiła jego lewe ucho (co swoją drogą trochę go zabolało, ale było to takie bardziej... mocniejsze uszczypnięcie, w jego odczuciu), planując, rzecz jasna, pazurami przejechać po jego skrzydłach, by i tak nie mógł nigdzie uciec. Spróbował także machnąć na ślepo tylną łapą, licząc na to, że któryś z pozostałych przeciwników będzie się tam pałętał, ale nie przykładał do tego ataku większej uwagi.
Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
Już jako Węglowy Pył, zmienił się trochę, choć nie można tego nazwać radykalną zmianą. Węgielek stara się był miły dla wszystkich i nie oceniać z góry. Jest pomocny w stosunku do innych. Raczej jest kotem wrażliwym. Łatwo wprawić go w zakłopotanie. Nie jest aż tak nieśmiały jak kiedyś. Teraz może zwyczajnie do kogoś zagadać, choć i tak za wiele nie powie. Wciąż małomówny i zazwyczaj odpowiada krótko, ale treściwie. Nie lubi o sobie opowiadać, zamiast tego woląc skupić się na rozmówcy. Wiele rzeczy o sobie zataja, a chociaż ma potem wyrzuty sumienia, potrafi skłamać, by coś ukryć. W naprawdę prosty sposób ulega manipulacji i w większości przypadków nie jest nawet świadomy, że ktoś może nim pomiatać. Lubi przebywać w towarzystwie kotów podobnych do niego. Kiedy trafi na nieprzyjemnego, niemiłego rozmówcę, szybko się zraża i ucieka. Przyjemność sprawia mu nauczanie i przekazywanie wiedzy. Jeśli chodzi o spędzanie czasu, dużo przebywa sam, rozmyślając i spacerując. Na pewno nie jest duszą towarzystwa. Woli mniejsze, acz bliższe grono. Nie ma jakiś większych ambicji. Odpowiada mu to, co jest, czyli bycie wojownikiem, ochrona klanu i szkolenie terminatorów. Nie uważa, by nadawał się w jakikolwiek sposób na jakąś wyższą rangę. Czasami ma mało pewności i wiary w siebie, choć jednak jeśli już coś sobie postanowi, to jest bardzo zawzięty, by to osiągnąć.
Atak Skry: 50% (słaby) -> [(16+14)-(6+18)]*0.5=3 Atak Skry na ślepo: 0% (nieudany)
Atak gawrona 1: 0% (nieudany) Atak gawrona 2: 150% (krytyczny) -> [(4+15)-(7+12)]*1.5=0 Atak gawrona 3: 100% (udany) -> (4+8)-(7+10)=0
Tym razem.. No cóż, na pewno również nie wyszło tak, jak chciałby Skrzące Słowo. Machnął łapą w kierunku gawrona 2, jednakże zdołał tylko go w ten sposób pacnąć, wyrywając jedno czy dwa pióra. Na ślepo nie udało się trafić żadnego z przeciwników. Zresztą, gawronom poszło nie lepiej - gawron 1 przeleciał nad grzbietem wojownika, nawet nie zahaczając o niego swoimi szponami, gawron 2 ponownie kłapnął dziobem gdzieś przez jego pyskiem i również chybił, a gawron 3 przemknął tylko obok karku kocura.
Skrzące Słowo: lvl: 3 | S: 16 | Zr: 7 (8) | Sz: 4 (5) | Zm: 4 | HP: 59-1=58/70 | W: 38-3=35/50 | p: 1/2
- zręczność i szybkość obniżone o 1 (walka z wieloma przeciwnikami)
- rana 1. stopnia: wyszczerbiona małżowina uszna; krwawi; po 1 HP do końca walki
Gawron 1: S: 4 | Zr: 6 | Sz: 3 | HP: 14-1=13/25 | W: 13-2=11/15
- rana 1. stopnia: ślady pazurów na skrzydle; krwawi; po 1 HP do końca walki
----------------------Take it to yourt o pand now watch me get in ----------------Feel the sun is up and nowlet the v i b e in ---------------------------------Don'tyou feel the rain drops are near You're the o n l ytool tobreak the music---------------------- Andyour time is souseless---------------»FEEL ME GET IN « And your daysare notof m u s e breaks------------------------
Księżyce: 96 Mistrz: Bursztynowy Wschód Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: Księżycowe Jezioro Trwałe urazy: podłużna blizna na prawym udzie, blizna na szyi po wyrwanym płacie skóry, wyszczerbiona małżowina na lewym uchu, brak prawego ucha
Księżyce: 96 Mistrz: Bursztynowy Wschód Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: Księżycowe Jezioro Trwałe urazy: podłużna blizna na prawym udzie, blizna na szyi po wyrwanym płacie skóry, wyszczerbiona małżowina na lewym uchu, brak prawego ucha
Masywny, wysoki kocur o długim, burym futrze o pręgowaniu ticked. Oczy ma ciemnożółte. Jego normalny wyraz pyska jest raczej dość nieprzyjemny, obojętny, nawet jeśli kocur jest całkiem ciepły i przyjacielski. Ot, takie sprawie wrażenie na pierwszy rzut oka.
Można go nazwać fanatykiem, w pewnym sensie. Uważa, że każde wydarzenie w jego życiu jest swego rodzaju znakiem od Gwiezdnych. Darzy szacunkiem każdego starszego od siebie kota - rangą i wiekiem. Cały czas ma znudzony, zażenowany wyraz pyska, przez co wydaje się być nieprzyjemnym typem, co nie do końca jest zgodne z prawdą.
Wszystkim poszło teraz niesamowicie dobrze, bez dwóch zdań. Jednak spośród całej walczącej czwórki, to właśnie Skrzące Słowo był wyszkolonym wojownikiem i jego niepowodzenie niezwykle go zirytowało. Traktował te walkę jako zabawę, ale nie oznaczało to, że mógł robić... takie rzeczy. Czyli właściwie nic. Nie zamierzał się jednak poddać i spróbował ponowić atak na tego samego gawrona, co przed chwilą, próbując oczywiście poranić jego skrzydła pazurami. Przy okazji machnął także jedną z łap, rzecz jasna uzbrojoną w pazury, a nuż kogoś trafi. W końcu nie był to nie wiadomo jak wymagający przeciwnik, a głupie gawrony. Trzeba się ich szybko pozbyć i wrócić do obozu, zwłaszcza, że powoli zaczynał odczuwać zmęczenie.
Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
Już jako Węglowy Pył, zmienił się trochę, choć nie można tego nazwać radykalną zmianą. Węgielek stara się był miły dla wszystkich i nie oceniać z góry. Jest pomocny w stosunku do innych. Raczej jest kotem wrażliwym. Łatwo wprawić go w zakłopotanie. Nie jest aż tak nieśmiały jak kiedyś. Teraz może zwyczajnie do kogoś zagadać, choć i tak za wiele nie powie. Wciąż małomówny i zazwyczaj odpowiada krótko, ale treściwie. Nie lubi o sobie opowiadać, zamiast tego woląc skupić się na rozmówcy. Wiele rzeczy o sobie zataja, a chociaż ma potem wyrzuty sumienia, potrafi skłamać, by coś ukryć. W naprawdę prosty sposób ulega manipulacji i w większości przypadków nie jest nawet świadomy, że ktoś może nim pomiatać. Lubi przebywać w towarzystwie kotów podobnych do niego. Kiedy trafi na nieprzyjemnego, niemiłego rozmówcę, szybko się zraża i ucieka. Przyjemność sprawia mu nauczanie i przekazywanie wiedzy. Jeśli chodzi o spędzanie czasu, dużo przebywa sam, rozmyślając i spacerując. Na pewno nie jest duszą towarzystwa. Woli mniejsze, acz bliższe grono. Nie ma jakiś większych ambicji. Odpowiada mu to, co jest, czyli bycie wojownikiem, ochrona klanu i szkolenie terminatorów. Nie uważa, by nadawał się w jakikolwiek sposób na jakąś wyższą rangę. Czasami ma mało pewności i wiary w siebie, choć jednak jeśli już coś sobie postanowi, to jest bardzo zawzięty, by to osiągnąć.
Atak Skry: 100% (udany) -> (16+23)-(6+7)=26 Atak Skry na ślepo: 100% (udany) -> (16+13)-(6+11)=12
Atak gawrona 1: 0% (nieudany) Atak gawrona 3: 100% (udany) -> (4+22)-(7+10)=9
Tym razem Skrzące Słowo pokazał, że faktycznie jest wyszkolonym wojownikiem, który potrafi walczyć. Bez problemu trafił łapą w skrzydło gawrona 2 i to tak mocno, że zadał mu poważną, krwawiącą ranę. Ptaszysko nie zdążyło nawet zaskrzeczeć i padło martwe na ziemię. Atak na ślepo również wyszedł dobrze - trafiony został gawron 3, któremu wojownik zadał krwawiącą ranę po pazurach na piersi. Pozostałe dwa gawrony uparcie przystąpiły do następnych ataków. Gawron 1 tak jak poprzednim razem po prostu przeleciał nad wojownikiem, zaś gawron 3, jakby w odwecie trafił szponami w pysk kocura i poharatał go w okolicach nosa. Skrzące Słowo mógł już zacząć odczuwać zmęczenie spowodowane walką, zresztą nie inaczej było z gawronami, które jakby zwolniły tempo.
Skrzące Słowo: lvl: 3 | S: 16 | Zr: 7 (8) | Sz: 4 (5) | Zm: 4 | HP: 58-1=57/70 | W: 35-4=31/50 | p: 1/2
- zręczność i szybkość obniżone o 1 (walka z wieloma przeciwnikami)
- rana 1. stopnia: wyszczerbiona małżowina uszna; krwawi; po 1 HP do końca walki
- rana 1. stopnia: ślady szponów na pysku; krwawi; po 1 HP do końca walki
- od następnej tury celność obniżona o 2 (spadek W)
Gawron 1: S: 4 | Zr: 6 | Sz: 3 | HP: 13-1=12/25 | W: 11-2=9/15
- rana 1. stopnia: ślady pazurów na skrzydle; krwawi; po 1 HP do końca walki
- od następnej tury celność obniżona o 2 (spadek W)
- od następnej tury statystyki obniżone o 1/4 (spadek HP)
Gawron 2: S: 4 | Zr: 6 | Sz: 3 | HP: 22-26=0/25 | W: 10/15
- celność obniżona o 2 (spadek W)
- rana 2. stopnia: poszarpane, głębokie zadrapania na skrzydle; krwawi; w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki
- ŚMIERĆ
Gawron 3: S: 4 | Zr: 6 | Sz: 3 | HP: 25-12=13/25 | W: 11-3=8/15
- rana 1. stopnia: ślady pazurów na piersi; krwawi; po 1 HP do końca walki
- od następnej tury celność obniżona o 2 (spadek W)
----------------------Take it to yourt o pand now watch me get in ----------------Feel the sun is up and nowlet the v i b e in ---------------------------------Don'tyou feel the rain drops are near You're the o n l ytool tobreak the music---------------------- Andyour time is souseless---------------»FEEL ME GET IN « And your daysare notof m u s e breaks------------------------
Księżyce: 96 Mistrz: Bursztynowy Wschód Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: Księżycowe Jezioro Trwałe urazy: podłużna blizna na prawym udzie, blizna na szyi po wyrwanym płacie skóry, wyszczerbiona małżowina na lewym uchu, brak prawego ucha
Księżyce: 96 Mistrz: Bursztynowy Wschód Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: Księżycowe Jezioro Trwałe urazy: podłużna blizna na prawym udzie, blizna na szyi po wyrwanym płacie skóry, wyszczerbiona małżowina na lewym uchu, brak prawego ucha
Masywny, wysoki kocur o długim, burym futrze o pręgowaniu ticked. Oczy ma ciemnożółte. Jego normalny wyraz pyska jest raczej dość nieprzyjemny, obojętny, nawet jeśli kocur jest całkiem ciepły i przyjacielski. Ot, takie sprawie wrażenie na pierwszy rzut oka.
Można go nazwać fanatykiem, w pewnym sensie. Uważa, że każde wydarzenie w jego życiu jest swego rodzaju znakiem od Gwiezdnych. Darzy szacunkiem każdego starszego od siebie kota - rangą i wiekiem. Cały czas ma znudzony, zażenowany wyraz pyska, przez co wydaje się być nieprzyjemnym typem, co nie do końca jest zgodne z prawdą.
No i TO było właśnie to, co kocur powinien reprezentować sobą od samego początku. Jeden z gawronów spadł na ziemię niemalże od razu, nie mając żadnych szans na przeżycie, a drugi został dość konkretnie zraniony. I o to chodziło! Niestety, zmęczenie zaczęło się dawać we znaki, przez co walka będzie nieco cięższa, ale Skrzące Słowo nie zamierzał rezygnować. Co to, to nie. Jak się postara, to oba ptaszyska ma na jeden cios!
I z tą myślał, rzucił się z zębami na gawrona z numerem 3, chcąc zacisnąć kły na jego szyi i doprowadzić do jego zgonu, a jedną z łap machnął na ślepo, licząc na to, że tak jak poprzednim razem, drugie ptaszysko samo nadzieje się na jego pazury. Już niewiele brakowało.
Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
Już jako Węglowy Pył, zmienił się trochę, choć nie można tego nazwać radykalną zmianą. Węgielek stara się był miły dla wszystkich i nie oceniać z góry. Jest pomocny w stosunku do innych. Raczej jest kotem wrażliwym. Łatwo wprawić go w zakłopotanie. Nie jest aż tak nieśmiały jak kiedyś. Teraz może zwyczajnie do kogoś zagadać, choć i tak za wiele nie powie. Wciąż małomówny i zazwyczaj odpowiada krótko, ale treściwie. Nie lubi o sobie opowiadać, zamiast tego woląc skupić się na rozmówcy. Wiele rzeczy o sobie zataja, a chociaż ma potem wyrzuty sumienia, potrafi skłamać, by coś ukryć. W naprawdę prosty sposób ulega manipulacji i w większości przypadków nie jest nawet świadomy, że ktoś może nim pomiatać. Lubi przebywać w towarzystwie kotów podobnych do niego. Kiedy trafi na nieprzyjemnego, niemiłego rozmówcę, szybko się zraża i ucieka. Przyjemność sprawia mu nauczanie i przekazywanie wiedzy. Jeśli chodzi o spędzanie czasu, dużo przebywa sam, rozmyślając i spacerując. Na pewno nie jest duszą towarzystwa. Woli mniejsze, acz bliższe grono. Nie ma jakiś większych ambicji. Odpowiada mu to, co jest, czyli bycie wojownikiem, ochrona klanu i szkolenie terminatorów. Nie uważa, by nadawał się w jakikolwiek sposób na jakąś wyższą rangę. Czasami ma mało pewności i wiary w siebie, choć jednak jeśli już coś sobie postanowi, to jest bardzo zawzięty, by to osiągnąć.
Atak Skry: 0% (nieudany) -> przerzut 2/2 -> 0% (nieudany) Atak Skry na ślepo: 0% (nieudany)
Atak gawrona 1: 0% (nieudany) Atak gawrona 3: 100% (udany) -> (4+14)-(7+10)=1
Czy TO również się do tego zaliczało? Zapewne nie, ponieważ tym razem Skrzące Słowo miał naprawdę dużego pecha. Kompletnie nie trafił w gawrona 3, lądując za wcześnie, zaś na ślepo machnął łapą jedynie w powietrzu i również nie wyrządził ptaszysku krzywdy. Gawrony, zmęczone tą walką również nie były w stanie niczego więcej zrobić. Gawron 1 przeleciał przed pyskiem wojownika, a gawron 3 zdołał kocura tylko dotknąć dziobem gdzieś w okolicy karku.
Skrzące Słowo: lvl: 3 | S: 16 | Zr: 7 (8) | Sz: 4 (5) | Zm: 4 | HP: 57-1-1-1=54/70 | W: 31-2=29/50 | p: 2/2
- zręczność i szybkość obniżone o 1 (walka z wieloma przeciwnikami)
- rana 1. stopnia: wyszczerbiona małżowina uszna; krwawi; po 1 HP do końca walki
- rana 1. stopnia: ślady szponów na pysku; krwawi; po 1 HP do końca walki
- celność obniżona o 2 (spadek W)
Gawron 1: S: 3 (4) | Zr: 4 (6) | Sz: 2 (3) | HP: 12-1=11/25 | W: 9-2=7/15
- rana 1. stopnia: ślady pazurów na skrzydle; krwawi; po 1 HP do końca walki
- celność obniżona o 2 (spadek W)
- statystyki obniżone o 1/4 (spadek HP)
Gawron 2: S: 4 | Zr: 6 | Sz: 3 | HP: 0/25 | W: 10/15
- celność obniżona o 2 (spadek W)
- rana 2. stopnia: poszarpane, głębokie zadrapania na skrzydle; krwawi; w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki
- ŚMIERĆ
Gawron 3: S: 4 | Zr: 6 | Sz: 3 | HP: 13-1=12/25 | W: 8-2=6/15
- rana 1. stopnia: ślady pazurów na piersi; krwawi; po 1 HP do końca walki
- celność obniżona o 2 (spadek W)
- od następnej tury statystyki obniżone o 1/4 (spadek HP)
----------------------Take it to yourt o pand now watch me get in ----------------Feel the sun is up and nowlet the v i b e in ---------------------------------Don'tyou feel the rain drops are near You're the o n l ytool tobreak the music---------------------- Andyour time is souseless---------------»FEEL ME GET IN « And your daysare notof m u s e breaks------------------------
Księżyce: 96 Mistrz: Bursztynowy Wschód Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: Księżycowe Jezioro Trwałe urazy: podłużna blizna na prawym udzie, blizna na szyi po wyrwanym płacie skóry, wyszczerbiona małżowina na lewym uchu, brak prawego ucha
Księżyce: 96 Mistrz: Bursztynowy Wschód Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: Księżycowe Jezioro Trwałe urazy: podłużna blizna na prawym udzie, blizna na szyi po wyrwanym płacie skóry, wyszczerbiona małżowina na lewym uchu, brak prawego ucha
Masywny, wysoki kocur o długim, burym futrze o pręgowaniu ticked. Oczy ma ciemnożółte. Jego normalny wyraz pyska jest raczej dość nieprzyjemny, obojętny, nawet jeśli kocur jest całkiem ciepły i przyjacielski. Ot, takie sprawie wrażenie na pierwszy rzut oka.
Można go nazwać fanatykiem, w pewnym sensie. Uważa, że każde wydarzenie w jego życiu jest swego rodzaju znakiem od Gwiezdnych. Darzy szacunkiem każdego starszego od siebie kota - rangą i wiekiem. Cały czas ma znudzony, zażenowany wyraz pyska, przez co wydaje się być nieprzyjemnym typem, co nie do końca jest zgodne z prawdą.
No, także tego. To by było na tyle, jeśli chodziło o zabicie ptaszorów na raz. Kocur, jak można się domyślić, nie potrafił usprawiedliwić swojego niepowodzenie zmęczeniem i poczuł kolejną falę złości. Nie podobało mu się to, że ZNOWU mu nie wyszło i musiał coś z tym zrobić.
Spróbował się skupić i ponownie rzucić na gawrona, tym razem z numerem 1 i spróbował przeorać mu pierś pazurami. Liczył na to, że tym razem mu się uda. Oczywiście machnął także na ślepo jedną z "wolnych" łap, po cichu licząc na to, że uda mu się trafić i tę drugą ptaszynę. Niech już padną.
Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
Już jako Węglowy Pył, zmienił się trochę, choć nie można tego nazwać radykalną zmianą. Węgielek stara się był miły dla wszystkich i nie oceniać z góry. Jest pomocny w stosunku do innych. Raczej jest kotem wrażliwym. Łatwo wprawić go w zakłopotanie. Nie jest aż tak nieśmiały jak kiedyś. Teraz może zwyczajnie do kogoś zagadać, choć i tak za wiele nie powie. Wciąż małomówny i zazwyczaj odpowiada krótko, ale treściwie. Nie lubi o sobie opowiadać, zamiast tego woląc skupić się na rozmówcy. Wiele rzeczy o sobie zataja, a chociaż ma potem wyrzuty sumienia, potrafi skłamać, by coś ukryć. W naprawdę prosty sposób ulega manipulacji i w większości przypadków nie jest nawet świadomy, że ktoś może nim pomiatać. Lubi przebywać w towarzystwie kotów podobnych do niego. Kiedy trafi na nieprzyjemnego, niemiłego rozmówcę, szybko się zraża i ucieka. Przyjemność sprawia mu nauczanie i przekazywanie wiedzy. Jeśli chodzi o spędzanie czasu, dużo przebywa sam, rozmyślając i spacerując. Na pewno nie jest duszą towarzystwa. Woli mniejsze, acz bliższe grono. Nie ma jakiś większych ambicji. Odpowiada mu to, co jest, czyli bycie wojownikiem, ochrona klanu i szkolenie terminatorów. Nie uważa, by nadawał się w jakikolwiek sposób na jakąś wyższą rangę. Czasami ma mało pewności i wiary w siebie, choć jednak jeśli już coś sobie postanowi, to jest bardzo zawzięty, by to osiągnąć.
Atak Skry: 0% (nieudany) Atak Skry na ślepo: 100% (udany) -> (15+16)-(6+4)=21
Atak gawrona 1: 50% (słaby) -> (13+3)-(16+7)=0
Niestety, atak na gawrona 1 i tym razem nie wyszedł. Gawron zdołał ominąć kocura i wojownik nawet go nie drasnął. Drugi atak, na ślepo, powinien zadowolić Skrzące Słowo o wiele bardziej. Trafił gawrona 3 prosto w skrzydło i to na tyle mocno, że zadał mu poważną ranę, a ptaszysko od razu padło nieżywe na ziemię. Gawron 1 ostatkami sił podjął jeszcze próbę ataku, jednak z takim skutkiem jak poprzednio - po prostu przeleciał obok kocura i to tyle.
Skrzące Słowo: lvl: 3 | S: 16 | Zr: 7 (8) | Sz: 4 (5) | Zm: 4 | HP: 54-1-1=52/70 | W: 29-3=26/50 | p: 2/2
- zręczność i szybkość obniżone o 1 (walka z wieloma przeciwnikami)
- rana 1. stopnia: wyszczerbiona małżowina uszna; krwawi; po 1 HP do końca walki
- rana 1. stopnia: ślady szponów na pysku; krwawi; po 1 HP do końca walki
- celność obniżona o 2 (spadek W)
Gawron 1: S: 3 (4) | Zr: 4 (6) | Sz: 2 (3) | HP: 11-1=10/25 | W: 7-2=5/15
- rana 1. stopnia: ślady pazurów na skrzydle; krwawi; po 1 HP do końca walki
- celność obniżona o 2 (spadek W)
- od następnej tury celność obniżona o 4 (spadek W)
- statystyki obniżone o 1/4 (spadek HP)
Gawron 2: S: 4 | Zr: 6 | Sz: 3 | HP: 0/25 | W: 10/15
- celność obniżona o 2 (spadek W)
- rana 2. stopnia: poszarpane, głębokie zadrapania na skrzydle; krwawi; w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki
- ŚMIERĆ
Gawron 3: S: 3 (4) | Zr: 4 (6) | Sz: 2 (3) | HP: 12-21-1=0/25 | W: 6/15
- rana 1. stopnia: ślady pazurów na piersi; krwawi; po 1 HP do końca walki
- rana 2. stopnia: poszarpane, głębokie ślady pazurów na skrzydle; krwawi; w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki
- celność obniżona o 2 (spadek W)
- statystyki obniżone o 1/4 (spadek HP)
- ŚMIERĆ
----------------------Take it to yourt o pand now watch me get in ----------------Feel the sun is up and nowlet the v i b e in ---------------------------------Don'tyou feel the rain drops are near You're the o n l ytool tobreak the music---------------------- Andyour time is souseless---------------»FEEL ME GET IN « And your daysare notof m u s e breaks------------------------
Księżyce: 96 Mistrz: Bursztynowy Wschód Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: Księżycowe Jezioro Trwałe urazy: podłużna blizna na prawym udzie, blizna na szyi po wyrwanym płacie skóry, wyszczerbiona małżowina na lewym uchu, brak prawego ucha
Księżyce: 96 Mistrz: Bursztynowy Wschód Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: Księżycowe Jezioro Trwałe urazy: podłużna blizna na prawym udzie, blizna na szyi po wyrwanym płacie skóry, wyszczerbiona małżowina na lewym uchu, brak prawego ucha
Masywny, wysoki kocur o długim, burym futrze o pręgowaniu ticked. Oczy ma ciemnożółte. Jego normalny wyraz pyska jest raczej dość nieprzyjemny, obojętny, nawet jeśli kocur jest całkiem ciepły i przyjacielski. Ot, takie sprawie wrażenie na pierwszy rzut oka.
Można go nazwać fanatykiem, w pewnym sensie. Uważa, że każde wydarzenie w jego życiu jest swego rodzaju znakiem od Gwiezdnych. Darzy szacunkiem każdego starszego od siebie kota - rangą i wiekiem. Cały czas ma znudzony, zażenowany wyraz pyska, przez co wydaje się być nieprzyjemnym typem, co nie do końca jest zgodne z prawdą.
Choć główny atak wojownika się nie udał, w ramach pocieszenia udało mu się chociaż "musnąć" drugiego z ptaszorów i to na tyle, że ten... zginął. W takim wypadku ostał się już tylko gawron z numerem 1, główny nemezis Skrzącego Słowa. Panowie mieli teraz solóweczkę, której wojownik oczywiście nie zamierzał przegrać. Rzucił się na przeciwnika z zębami, chcąc oczywiście ugryźć go mocno w szyję i pozbawić życia. Bo cała ta zabawa trwa już zdecydowanie zbyt długo i syn Bukowej Kory zaczynał odczuwać zmęczenie. Oraz zażenowanie swoim niepowodzeniami, ale to inna sprawa.
Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
Już jako Węglowy Pył, zmienił się trochę, choć nie można tego nazwać radykalną zmianą. Węgielek stara się był miły dla wszystkich i nie oceniać z góry. Jest pomocny w stosunku do innych. Raczej jest kotem wrażliwym. Łatwo wprawić go w zakłopotanie. Nie jest aż tak nieśmiały jak kiedyś. Teraz może zwyczajnie do kogoś zagadać, choć i tak za wiele nie powie. Wciąż małomówny i zazwyczaj odpowiada krótko, ale treściwie. Nie lubi o sobie opowiadać, zamiast tego woląc skupić się na rozmówcy. Wiele rzeczy o sobie zataja, a chociaż ma potem wyrzuty sumienia, potrafi skłamać, by coś ukryć. W naprawdę prosty sposób ulega manipulacji i w większości przypadków nie jest nawet świadomy, że ktoś może nim pomiatać. Lubi przebywać w towarzystwie kotów podobnych do niego. Kiedy trafi na nieprzyjemnego, niemiłego rozmówcę, szybko się zraża i ucieka. Przyjemność sprawia mu nauczanie i przekazywanie wiedzy. Jeśli chodzi o spędzanie czasu, dużo przebywa sam, rozmyślając i spacerując. Na pewno nie jest duszą towarzystwa. Woli mniejsze, acz bliższe grono. Nie ma jakiś większych ambicji. Odpowiada mu to, co jest, czyli bycie wojownikiem, ochrona klanu i szkolenie terminatorów. Nie uważa, by nadawał się w jakikolwiek sposób na jakąś wyższą rangę. Czasami ma mało pewności i wiary w siebie, choć jednak jeśli już coś sobie postanowi, to jest bardzo zawzięty, by to osiągnąć.
Solóweczka w tej turze okazała się być remisem, a przynajmniej jeśli chodzi o ataki. Skrzące Słowo niestety ponownie nie trafił w gawrona 1, lądując po prostu za wcześnie i nie będąc w stanie dosięgnąć ptaszyny. Gawron 1, ledwo unoszący się już w powietrzu ze zmęczenia zbliżył się do kocura, próbując go zaatakować, jednak chybił. Wyglądało też, że to kwestia czasu niż po prostu padnie ze zmęczenia, ale może wojownik zdoła go dobić szybciej?
Skrzące Słowo: lvl: 3 | S: 16 | Zr: 7 (8) | Sz: 4 (5) | Zm: 4 | HP: 52-1-1=50/70 | W: 26-2=24/50 | p: 2/2
- zręczność i szybkość obniżone o 1 (walka z wieloma przeciwnikami)
- rana 1. stopnia: wyszczerbiona małżowina uszna; krwawi; po 1 HP do końca walki
- rana 1. stopnia: ślady szponów na pysku; krwawi; po 1 HP do końca walki
- celność obniżona o 2 (spadek W)
Gawron 1: S: 3 (4) | Zr: 4 (6) | Sz: 2 (3) | HP: 10-1=9/25 | W: 5-2=3/15
- rana 1. stopnia: ślady pazurów na skrzydle; krwawi; po 1 HP do końca walki
- celność obniżona o 4 (spadek W)
- statystyki obniżone o 1/4 (spadek HP)
Gawron 2: S: 4 | Zr: 6 | Sz: 3 | HP: 0/25 | W: 10/15
- celność obniżona o 2 (spadek W)
- rana 2. stopnia: poszarpane, głębokie zadrapania na skrzydle; krwawi; w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki
- ŚMIERĆ
Gawron 3: S: 3 (4) | Zr: 4 (6) | Sz: 2 (3) | HP: 0/25 | W: 6/15
- rana 1. stopnia: ślady pazurów na piersi; krwawi; po 1 HP do końca walki
- rana 2. stopnia: poszarpane, głębokie ślady pazurów na skrzydle; krwawi; w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki
- celność obniżona o 2 (spadek W)
- statystyki obniżone o 1/4 (spadek HP)
- ŚMIERĆ
----------------------Take it to yourt o pand now watch me get in ----------------Feel the sun is up and nowlet the v i b e in ---------------------------------Don'tyou feel the rain drops are near You're the o n l ytool tobreak the music---------------------- Andyour time is souseless---------------»FEEL ME GET IN « And your daysare notof m u s e breaks------------------------
Księżyce: 96 Mistrz: Bursztynowy Wschód Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: Księżycowe Jezioro Trwałe urazy: podłużna blizna na prawym udzie, blizna na szyi po wyrwanym płacie skóry, wyszczerbiona małżowina na lewym uchu, brak prawego ucha
Księżyce: 96 Mistrz: Bursztynowy Wschód Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: Księżycowe Jezioro Trwałe urazy: podłużna blizna na prawym udzie, blizna na szyi po wyrwanym płacie skóry, wyszczerbiona małżowina na lewym uchu, brak prawego ucha
Masywny, wysoki kocur o długim, burym futrze o pręgowaniu ticked. Oczy ma ciemnożółte. Jego normalny wyraz pyska jest raczej dość nieprzyjemny, obojętny, nawet jeśli kocur jest całkiem ciepły i przyjacielski. Ot, takie sprawie wrażenie na pierwszy rzut oka.
Można go nazwać fanatykiem, w pewnym sensie. Uważa, że każde wydarzenie w jego życiu jest swego rodzaju znakiem od Gwiezdnych. Darzy szacunkiem każdego starszego od siebie kota - rangą i wiekiem. Cały czas ma znudzony, zażenowany wyraz pyska, przez co wydaje się być nieprzyjemnym typem, co nie do końca jest zgodne z prawdą.
Był... naprawdę zmęczony. Ale także i bardzo zdeterminowany, a do tego rozjuszony kolejnym już niepowodzeniem. Nie wiedział już, jaką taktykę powinien obrać, żeby w końcu się udało, więc ponownie spróbował przeorać cielsko gawrona swoimi pazurami. Starał się skupić na tym zadaniu, by nie dopuścić do KOLEJNEGO pudła, ale chyba nie za bardzo miał na to wpływ, gdy ciało powoli zaczynało odmawiać posłuszeństwa. Oby to ptaszyna padła wcześniej.
Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
Już jako Węglowy Pył, zmienił się trochę, choć nie można tego nazwać radykalną zmianą. Węgielek stara się był miły dla wszystkich i nie oceniać z góry. Jest pomocny w stosunku do innych. Raczej jest kotem wrażliwym. Łatwo wprawić go w zakłopotanie. Nie jest aż tak nieśmiały jak kiedyś. Teraz może zwyczajnie do kogoś zagadać, choć i tak za wiele nie powie. Wciąż małomówny i zazwyczaj odpowiada krótko, ale treściwie. Nie lubi o sobie opowiadać, zamiast tego woląc skupić się na rozmówcy. Wiele rzeczy o sobie zataja, a chociaż ma potem wyrzuty sumienia, potrafi skłamać, by coś ukryć. W naprawdę prosty sposób ulega manipulacji i w większości przypadków nie jest nawet świadomy, że ktoś może nim pomiatać. Lubi przebywać w towarzystwie kotów podobnych do niego. Kiedy trafi na nieprzyjemnego, niemiłego rozmówcę, szybko się zraża i ucieka. Przyjemność sprawia mu nauczanie i przekazywanie wiedzy. Jeśli chodzi o spędzanie czasu, dużo przebywa sam, rozmyślając i spacerując. Na pewno nie jest duszą towarzystwa. Woli mniejsze, acz bliższe grono. Nie ma jakiś większych ambicji. Odpowiada mu to, co jest, czyli bycie wojownikiem, ochrona klanu i szkolenie terminatorów. Nie uważa, by nadawał się w jakikolwiek sposób na jakąś wyższą rangę. Czasami ma mało pewności i wiary w siebie, choć jednak jeśli już coś sobie postanowi, to jest bardzo zawzięty, by to osiągnąć.
Atak Skry: 150% (krytyczny) -> [(13+16)-(6+4)]*1.5=29
W końcu się udało! Skrzące Słowo skupił się na tyle dobrze, że jednym grzmotnięciem pozbawił ptaszyska życia. Przeorał mu pierś pazurami, zadając głębokie i poważne rany, które natychmiastowo zabiły gawrona. Co tu w zasadzie dalej mówić - to był już ostatni z tego niewielkiego stada, więc rzeczny wojownik miał przed sobą trzy masywne truchła gawronów. Powinien być zadowolony z takiego obrotu spraw, nawet jeśli zabicie gawronów trochę mu zajęło.
Skrzące Słowo: lvl: 3 | S: 16 | Zr: 8 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 50-1-1=48/70 | W: 24-3=21/50 | p: 2/2
- rana 1. stopnia: wyszczerbiona małżowina uszna; krwawi; po 1 HP do końca walki
- rana 1. stopnia: ślady szponów na pysku; krwawi; po 1 HP do końca walki
- celność obniżona o 2 (spadek W)
Gawron 1: S: 3 (4) | Zr: 4 (6) | Sz: 2 (3) | HP: 9-1-29=0/25 | W: 3/15
- rana 1. stopnia: ślady pazurów na skrzydle; krwawi; po 1 HP do końca walki
- rana 2. stopnia: głęboka, poważna rana na piersi; krwawi; w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki
- celność obniżona o 4 (spadek W)
- statystyki obniżone o 1/4 (spadek HP)
- ŚMIERĆ
Gawron 2: S: 4 | Zr: 6 | Sz: 3 | HP: 0/25 | W: 10/15
- celność obniżona o 2 (spadek W)
- rana 2. stopnia: poszarpane, głębokie zadrapania na skrzydle; krwawi; w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki
- ŚMIERĆ
Gawron 3: S: 3 (4) | Zr: 4 (6) | Sz: 2 (3) | HP: 0/25 | W: 6/15
- rana 1. stopnia: ślady pazurów na piersi; krwawi; po 1 HP do końca walki
- rana 2. stopnia: poszarpane, głębokie ślady pazurów na skrzydle; krwawi; w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki
- celność obniżona o 2 (spadek W)
- statystyki obniżone o 1/4 (spadek HP)
- ŚMIERĆ
+45 exp
----------------------Take it to yourt o pand now watch me get in ----------------Feel the sun is up and nowlet the v i b e in ---------------------------------Don'tyou feel the rain drops are near You're the o n l ytool tobreak the music---------------------- Andyour time is souseless---------------»FEEL ME GET IN « And your daysare notof m u s e breaks------------------------
Księżyce: 96 Mistrz: Bursztynowy Wschód Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: Księżycowe Jezioro Trwałe urazy: podłużna blizna na prawym udzie, blizna na szyi po wyrwanym płacie skóry, wyszczerbiona małżowina na lewym uchu, brak prawego ucha
Księżyce: 96 Mistrz: Bursztynowy Wschód Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: Księżycowe Jezioro Trwałe urazy: podłużna blizna na prawym udzie, blizna na szyi po wyrwanym płacie skóry, wyszczerbiona małżowina na lewym uchu, brak prawego ucha
Masywny, wysoki kocur o długim, burym futrze o pręgowaniu ticked. Oczy ma ciemnożółte. Jego normalny wyraz pyska jest raczej dość nieprzyjemny, obojętny, nawet jeśli kocur jest całkiem ciepły i przyjacielski. Ot, takie sprawie wrażenie na pierwszy rzut oka.
Można go nazwać fanatykiem, w pewnym sensie. Uważa, że każde wydarzenie w jego życiu jest swego rodzaju znakiem od Gwiezdnych. Darzy szacunkiem każdego starszego od siebie kota - rangą i wiekiem. Cały czas ma znudzony, zażenowany wyraz pyska, przez co wydaje się być nieprzyjemnym typem, co nie do końca jest zgodne z prawdą.
No i skupienie się pomogło, bez dwóch zdań. Pytanie tylko, czy zwierzyna nie była na tyle poharatana, by nie być w stanie zanieść jej na stos, ale poza tym jednym, ostatnim gawronem, wszystko było raczej w porządku. W związku z tym, ciało ostatniego z walczących ptaków zostało zakopane, a pozostałe dwa, wraz z resztą schwytanej dziś zwierzyny zostały zabrane do obozu. Nie można tego do końca nazwać dobrym polowaniem, ale aż tak złe także nie było.
Mistrz: Bursztynowy Wschód Płeć: kocur Matka: Ognistopręga[*] Ojciec: Rudzikowy Ogień[*]
Najogólniej rzecz ujmując, Kałuża sprawiedliwie upodobnił się trochę do matki, a trochę do ojca. Po Ognistopręgiej odziedziczył, a to ci dopiero, ognisty kolor futerka i ciemniejsze nań tygrysie pręgi, natomiast z Rudzikowym Ogniem łączy go krótka, gładko przylegająca do skóry sierść. Nie jest jednak idealną kopią kolorystyczną rudej kotki, bo brak mu białych znaczeń, albo chociaż jaśniejszych przebarwień, które w jakiś sposób koiłyby intensywną, płomienną barwę puchatego futra. Nos ma w typowym dla rudzielców, ciemnoróżowym odcieniu. Jedynej odskoczni od ciepłych tonów można szukać w bystrych oczach kocura, bowiem te zawsze z porównywalną dozą wesołkowatości błyszczą raz bardziej zielonkawo, raz bardziej niebiesko - w zależności od światła. Po ojcu wyrósł na wysokiego, szczupłego kocura o sprężystym kroku, lubiącego wywijać zwartym ogonem w powietrzu.
Niezwykle tolerancyjny kocur, który równie chętnie co przystaje na dziwactwa kociąt, widzi też w klanie Rzeki miejsce dla samotników i zbłąkanych pieszczochów. Jest opanowany w tym sensie, że praktycznie nie da się go wytrącić z równowagi, ani sprowokować. Kompletnie nie przejawia wobec innych agresji, ponieważ wierzy, że absolutnie z każdym da się zawsze dogadać. Z drugiej strony nie boi się zwrócić uwagi, jeżeli ktoś jego zdaniem przegina. Przy tej okazji widać, jak Kałuża jest kontaktowy, otwarty, wręcz naturalnie charyzmatyczny. A poza tym troskliwy, pomocny i odpowiedzialny wobec wszystkich! Nigdy nie ma dość towarzystwa, każdy może sobie z nim uciąć pogawędkę, gdyby tego akurat potrzebował, a i on sam chętnie inicjuje rozmowy. To również kocur, który potrzebuje dużo ruchu oraz wielu bodźców. Spontaniczny i dynamiczny wulkan emocji, które tak szybko jak przychodzą, tak i odchodzą.
Przeżyta w bardzo wczesnym wieku rozłąka z bliskimi, choć traumatyczna, jedynie wzmocniła u niego bazowe cechy. Stąd nie brak mu optymizmu i hartu ducha napędzających do żywego działania na przekór przeciwnościom losu.
Szara Kora, Goryczka, Aronia
Ostatnimi czasy klan Rzeki notorycznie nachodziła śmierć - najpierw umarła Ognistopręga, później Księżycowy Pył i Mała Łapa, a kilka wschodów słońca temu również Niedźwiedzi Kieł. Nic z tego nie było bez znaczenia dla Kałużowego Kroku, jednak wojownik zdawał się rozumieć, że nawet najgorsze i najbardziej osobiste straty nie usprawiedliwią pustek na Stosie Zwierzyny. Kocięta i Starszyzna musieli dobrze zjeść, dlatego wszyscy zdolni polować mobilizowali siły...
Popołudniowe słońce wydobyło jeszcze więcej pigmentu z rudego, połyskującego futra kocura, więc w pewnej chwili wyglądał, jakby naprawdę zapłonął żywym ogniem. Spacerująca obok Śliwka nie musiała się jednak obawiać poparzeń, ponieważ na nią, jeśli już, kierował się wzrok Kałuży, a ten na szczęście był w kojącym morskim odcieniu. Oczywiście nie gapił się na przyjaciółkę za mocno i za często, ale tylko tak trochę spoglądał na wypadek, gdyby się rozmyśliła i wolała wrócić do obozu, żeby posmarkać w mech za Niedźwiedź.
- To co... Gotowa odłowić kilka myszy? - zapytał retorycznie, gdy już wyhamował i delikatnie obił ogonem o bark przyjaciółki, aby dodać jej otuchy. Nie śmieszkował, ani nie kiwał się starym zwyczajem z boku na bok, o nie, zamiast tego po prostu był dla Śliwkowej Pestki, tak jak ona była dla niego na pogrzebie mamy. Jeśli zgodziła się z nim zapolować, to prawdopodobnie potrzebowała mieć zajęcie, co w zupełności podzielał.
Mistrz: Kosowa Pieśń Płeć: kotka Matka: Kosowa Pieśń Ojciec: Głogowy Cień Partner: już nic nie wie...
Kotka posiada czarne futerko, naznaczone w niektórych miejscach białymi znaczeniami, znajdującymi się na pyszczku, piersi, przednich i tylnych łapach jak i częściowo również na brzuchu. Jak już o kolorze, to i o długości futerka! Odziedziczyła ją bowiem po swojej matce Kosiczce, co oznacza, że najdłuższej sierści nie ma. Jej budowa jest dość przeciętna, nie za chuda, nie za gruba i masywna. Po prostu przeciętna. Na razie ślepia młodej córki Głogowego Cienia są pół-wybarwione, a przez dawny niebieski, z jakim otworzyła swoje ślepia, przebija się już docelowy zielono-żółtawy kolorek. Dlaczego zielono-żółty? Oczy Głogówny są bowiem dość specyficzne. Ich kolor w większym znaczeniu zależy od padającego słońca, chociaż zazwyczaj zachowują one kolor świeżej, zielonkawej trawki.
Ten mały, niewinny kwiatuszek w końcu urósł, jednak jej charakter nie uległ drastycznej zmianie. Śliwka w dalszym ciągu jest tą cichą, nieśmiałą i naiwną kotką, jednak z wiekiem doszło parę cech, które tak mocno nie odznaczały się wcześniej. Bardzo szybko się stresuje i zawstydza. Tak właściwie, bardzo łatwo a się doprowadzić ją zarówno do paniki i chęci ucieczki jak i do płaczu. Wystarczy jedynie odpowiednio dobrać słowa, unieść głos czy wykonać względem niej, nieco gwałtowniejszy ruch; Owocówka już jest gotowa do ucieczki. Najczęściej takie zachowanie przejawia przy kotach obcych, a zdecydowanie najczęściej przy kocurach! Jej nikła pewność siebie objawia się przy bliskich czy młodszych kotach, które zna już dłużej i wie na czym stoi. Niestety przez wiele nieprzyjemnych sytuacji ma wiele blokad, które stara się stopniowo pokonywać, chociaż nie widzi zbyt wielu postępów. Pomimo nieśmiałości, jest bardzo opiekuńcza, troskliwa i okropnie szybko się przywiązuje. A co gorsza; odkąd ukończyła trening, przejawia pracoholizm. Czarno-biała mogłaby pracować do upadłego!
Jednak pod delikatną, uroczą czy niewinną skorupą kryje się również nieco inna wersja Owocówki; w sytuacjach które dotyczą bezpośrednio jej rodziny, staje się wygadana, odważna i ostra. Na całe szczęście, nie zdarza się to za często.
Gdy Kałużowy Krok zaproponował jej wspólne wyjście na polowanie, na samym początku chciała odmówić. Dalej nie czuła się najlepiej po tym wszystkim co zaszło i an pogrzebie Małej Łapy jak i na pogrzebie jej siostry. Czuła się z tym ciężko i nijako. Negatywne emocje związane z bliskością Sokoła również z niej uszły i teraz czuła się okropnie z myślą jak źle i niemile się do niego odezwała gdy ten chciał po prostu ją wesprzeć. Nie mogła mu spojrzeć w oczy po tym wszystkim, chociaż jakiś cichy głosik u tyłów jej czaszki próbował ją przekonać, że zrobiła dobrze i było to jak najbardziej potrzebne. W końcu Sokół ją zranił - nawet bardzo, bardziej niż zazwyczaj i sprawił, że klapki jakie miała na oczach w końcu spadły przez co dojrzała kim tak naprawdę kocur był. Jednak nawet mimo to, jej miękka natura nie mogła sobie wybaczyć tak chłodnego i niegrzecznego zachowania. Mogła zatrzymać to dla siebie, odejść w ciszy, a teraz? Jeszcze bardziej oddaliła od siebie wizję możliwego pogodzenia się z synem Jastrzębicy, chociaż co do tego była mocno rozdarta, bo nawet nie wiedziała czy tego chce. W każdym razie nie odmówiła rudemu przyjacielowi polowania z myślą, że właśnie to pozwoli jej się uwolnić, chociaż na chwile od dręczących ją myśli. Spacer u boku co jakiś czas spoglądającego w jej stronę kocura był...Kojący. Była mu naprawdę wdzięczna, że był obok niej tak samo jak Kornikowi. Okazało się, że nie pomyliła się co do nich i nie bez powodu ogłosiła ich swoimi przyjaciółmi, chociaż znali się dość krótko. kiedy wraz z synem zmarłej Ognistopręgiej, czarno-biała wojowniczka dotarła do Błotnistej Wysepki, wzięła głębszy wdech wciągając do płuc kojące, chłodne i pachnące powietrze napływające ze strony Grzmiącej Rzeki. Poczuła jak ogarnia ją spokój, a kiedy padły słowa Kałuży, pokiwała mu powoli łebkiem i przed odejściem delikatnie otarła się policzkiem o jego policzek, odwracając przy tym ślepia w lekkim zakłopotaniu. xx— D-dziękuje, Kałużowy Kroku — wyszeptała w jego stronę łagodnym, cichym głosikiem i poruszyła lekko ogonem ruszając w swoją stronę aby zapolować. Ugięła się na łapach, zrównała łebek i ogon z linią grzbietu ustawiając się pod wiatr i zachowując ciszę skupiła się na poszukiwaniach zwierzyny.
................. ................... .............................tak tęsknię za twoimspojrzeniem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było .............................tak tęsknię za twoim dotykiem, tymwymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twojączułością, tą wymyśloną, a której nigdy, nigdy nie było .............................tak tęsknię za twoim głosem, tymwymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było .........................................l l l