Logo Artemidy
Trawiasta Dolina
Pożar: lvl: 4 | S: 15 | Zr: 11 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 80 | W: 50

Pożarowi udało się oddalić od łasicy i wrócić do polowania bez większych problemów, chociaż coś mu mówiło, że jeśli jeszcze raz wpadnie na łasicę to tak łatwo się to nie skończy. Pozostawało mieć tylko nadzieję, że łasica sobie stąd pójdzie, albo chociaż nie będzie już wchodzić w drogę wojownikowi.
Idąc dalej przed siebie nie znajdował więcej tropów. Może ta łasica wszystko wyjadła i należało ją jednak przegonić? Albo po prostu Pożar potrzebował się oddalić jeszcze kawałek i liczyć na więcej szczęścia.

Gorycz: lvl: 2 | S: 3 | Zr: 5 | Sz: 8 | Zm: 10 | HP: 50 | W: 60

Gorycz poprawnie zidentyfikowała kwiat i udało jej się delikatnie zerwać makówkę. Niestety wiatr musiał wywiać już większość ziarenek ze środka, bo jedyne co słyszała, to delikatny szum osamotnionego ziarenka obijającego się w środku o delikatne ścianki. Teraz tylko potrzebowała postarać się by przypadkiem nie zgubić i tego ostatniego ziarenka...

+1 ziarenko maku
+8 med exp

Nie byle kto, umie się cieszyć byle czym
I byle co, choć byle jak, bylebyś ty, byleby być
Bylebym mógł, odkurzyć mózg choć trochę
I gdy będziesz jak skała zawsze zmieniać się w wodę


LVL 2 135 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ziarenko maku. Jedno. Dobrze, że Gorycz nie miała lasera w oczach i nie mogła z całą pewnością stwierdzić jak ubogie są jej zbiory, czy raczej zbiór, z kolei sam wyobcowany dźwięk dobiegający ze środka makówki nie wystarczył, żeby zwątpiła w siebie i nabycie większej ilości maku, bo chyba by ją szlag jasny trafił... W każdym razie, buraska szczelnie zapakowała w przypadkowy listek swoje znalezisko i ruszyła w dalszą drogę ze swoim małym, adekwatnym do jej wymiarów tobołkiem. Rozglądała się za medykamentami, ale też cały czas nasłuchiwała, na wypadek, gdyby jakiś drapieżnik chciał ją pożreć. Wiedziała, że ma do obrony Pożara, jednak nawet nieszczególnie się o to starając, duże uszy wciąż wychwytywały szmery leśnego życia.
✺ ✺ ✺ ✺
myślisz, że mnie znasz
że ze mnie już jest mokry ślad
że na pamięci płodny pająk siadł
licho złego nie bierze
nici mam w złej wierze
[Obrazek: 7BjK8CK.png]
a ty
zaraz się poplujesz


LVL 4 0 / 300
MedLVL 4 242 / 500
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie zamierzał się łatwo zniechęcać, nie był takim typem. Wręcz przeciwnie, był raczej kotem cierpliwym, co umożliwiało mu długie polowania. Podczas Pory Nagich Drzew często zdarzało się, że musiał szukać zwierzyny dłużej niż krócej. Sporo z niej się pochowało, niektóre poszły spać, niektóre odleciały stąd i wrócą dopiero, jak drzewa znów się będą zielenić. Ale coś jeść trzeba.
W dalszym ciągu szedł pod wiatr, mając ugięte łapy, ciężar przeniesiony na te tylne, wyciszony oddech a głowę i ogon opuszczone do poziomu grzbietu. Szedł raczej powoli i ostrożnie, uważając na wszystko, co miał pod łapami. Nie chciał na nic nadepnąć ani o nic zahaczyć, bo to mogło wywołać niepożądane odgłosy i zdradzi jego obecność, a co za tym idzie, spłoszyć jego ewentualny obiad.
Miał tylko nadzieję, że nie trafi znowu na łasicę. Szczerze nie miał ochoty marnować czasu na bicie się z nią. Może jeszcze jakby był sam, a nie z Goryczką, to jak cię mogę, ale skoro miał robić za ochronę dla swojej siostrzyczki, to musiał skupić się na tym, by być możliwie nieuszkodzonym.








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pożar: lvl: 4 | S: 15 | Zr: 11 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 80 | W: 50

Pożar szukał zdobyczy, ale jedyne co dotarło do jego uszu to nagły szum skrzydeł, a gdy odwrócił głowę w tamtą stronę mógł dostrzec wielkie, czarne ptaszysko, które akurat wylądowało na samotnym, niskim drzewku oskubanym z wszelakich liści. Kruk nie był zainteresowany kotem, ale drzewko było na tyle nisko, że przysiadłwszy na nim był może o głowę wyżej niż znajdował się Pożar. Patrzył na kocura z ciekawością, a w dziobie trzymał drobną myszkę, którą po chwili upuścił na gałąź, i trzymając ją nogą zaczął się pożywiać. Czyżby to było wyjaśnienie, dlaczego Pożar nie mógł nic znaleźć?

Gorycz: lvl: 2 | S: 3 | Zr: 5 | Sz: 8 | Zm: 10 | HP: 50 | W: 60

Plus był taki, że wyczulone zmysły Gorycz nie wyczuwały żadnego zagrożenia. Minus był taki, że wyczulone zmysły Gorycz nie wyczuwały też żadnych medykamentów. Jedyne co wyczuwały, to zimno i trochę więcej zimna. Szła między przyschniętymi trawami, między drobnymi drzewkami, które nie miały liści, minęła nawet gąszcz jeżyn, ale nie znajdowała niczego, co nadawałoby się do leczenia. Czyżby to jedno jedyne ziarenko miało być jej dzisiejszą zdobyczą?

Nie byle kto, umie się cieszyć byle czym
I byle co, choć byle jak, bylebyś ty, byleby być
Bylebym mógł, odkurzyć mózg choć trochę
I gdy będziesz jak skała zawsze zmieniać się w wodę


LVL 2 135 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie.
Chociaż pod ciemnym nosem zbierała się wilgoć, a brak tkanki tłuszczowej oraz krótkie futerko nie sprzyjały magazynowaniu ciepła, Gorycz wciąż sunęła przed siebie. Już nawet nie chodziło o zapotrzebowanie, czy o to, żeby Barwinek poczuł się lepiej z pełniejszym składzikiem, ale o samą zawziętą jak jasny piorun Chochliczkę, która nie mogła tak zwyczajnie wrócić do Królikarni, nie z jednym raptem lekarstwem. Wciągnęła hardo gluty i ponownie spróbowała coś wyczuć. Wzrok w odcieniu bladotoksycznej żółci skakał po co mniej użytecznych roślinkach, odbijał się od nich z rozczarowaniem i przelatywał dalej. I tak w kółko. Do skutku. Przecież mróz, który nadszedł wraz z Porą Nagich Drzew i skuł okoliczną roślinność, musiał coś zachować w stanie nadającym się do wykorzystania, prawda?
✺ ✺ ✺ ✺
myślisz, że mnie znasz
że ze mnie już jest mokry ślad
że na pamięci płodny pająk siadł
licho złego nie bierze
nici mam w złej wierze
[Obrazek: 7BjK8CK.png]
a ty
zaraz się poplujesz


LVL 4 0 / 300
MedLVL 4 242 / 500
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kruk. W dodatku na drzewie. W dodatku go widzi.
Okropne połączenie. Kruk to duża zdobycz, cięższa do złapania od myszki albo wróbelka. Siedział na drzewie, nawet, jeśli nisko, to wciąż obniżało to trochę szanse Pożara, w dodatku go widział, co zawsze było złym elementem polowania. Nie wyglądał, jakby się jakoś szczególnie bał kota, bo nie odleciał, czyli bagatelizował obecność wojownika.
Warunki niesprzyjające, ale może spróbuje złapać ptaszysko. Co mu szkodzi. Musiał tylko najpierw zejść mu z oczu, więc udał, że udzie dalej, ignorując ptaka, by następnie ukryć się za czymkolwiek, co było w okolicy. Jeśli trawa była wystarczająco wysoka, to w trawie, jeśli był tu kamień, to za kamieniem, jeśli były krzewy, to za krzewami. Musiał podejść ptaka od tyłu, tak, by ten go nie zobaczył. Tylko wtedy Pożar miał jakiekolwiek szanse. W miarę możliwości ustawił się pod wiatr i zaczął skradać się z ukrycia, od tyłu ptaka. Szedł na ugiętych łapach z ciężarem przeniesionym na tylne, oraz głową i ogonem opuszczonymi do poziomu grzbietu a także wyciszonym oddechem. Był uważny i stąpał delikatnie, nie chcąc spowodować żadnych niepotrzebnych odgłosów które mogłyby spłoszyć kruka.
Gdyby miał szczęście i udałoby mu się podejść dostatecznie blisko, to skoczyłby na ptaka od tyłu. Skok tak wysoko, jak siedział kruk, nie był problemem dla kota, zwłaszcza młodego, silnego i wytrenowanego. Chciał walnąć go w plecy, złapać zębami i zrzucić z gałęzi, przybijając łapami do ziemi. Unieruchomiłby skrzydła, a najlepiej je złamał albo uszkodził, i próbował wtedy zagryźć zwierzę.








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Gorycz: lvl: 2 | S: 3 | Zr: 5 | Sz: 8 | Zm: 10 | HP: 50 | W: 60

Niby mróz musiał coś zachować, ale chyba jednak nie zachował. Albo Gorycz miała okropnego pecha. No szła i szła i nic nie mogła znaleźć. Wszędzie było pełno traw, zeschniętych traw, i jeszcze trochę zżółkłych traw. Nos nie wskazywał jej gdzie mogła się udać by coś znaleźć. Mogła jedynie błądzić na ślepo z nadzieją, że w końcu znajdzie trop.

Pożar: lvl: 4 | S: 15 | Zr: 11 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 80 | W: 50-3=47 (50)
Atak Pożara: 100% -> 24-20= 4hp

Dobrym pomysłem było by Pożar się oddalił od ptaka i spróbował zniknąć w trawach. Pożółkłe rośliny dawały na tyle osłony, że po chwili kruk przestał pamiętać, że cokolwiek widział, co dało Pożarowi okazję by się przyczaić... I skoczyć! Ptaszor zupełnie się nie spodziewał co się stanie i gdy Pożar schwytał go za ogon kruk tylko zaskrzeczał żałośnie. Ale niestety Pożarowi nie udało się pochwycić ptaszyska, a gdy wylądował znowu na ziemi miał w pysku tylko kilka piór wyrwanych z ogona. Z drugiej zaś strony ptak zachwiał się i zamiast zostać na gałęzi zleciał na ziemię, wyraźnie rozzłoszczony i gotowy kontynuować walkę z kotem, by zemścić się za wyrwane pióra.


Kruk: S: 9 | Zr: 8 | Sz: 4 | HP: 40-4=36 (40) | W: 35-2=33 (35)
Wyrwane pióra z ogona.
MY DRESS IS ON FIRE
⭑ ⭑ ⭑ ⭑

and I hurl myself, I heal myself, I drag myself
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxlike a rug in the rain
and my S A I N T she is dancing
as every step I choose to take begins to
begins to set the world aflame
LVL 5 195 / 400
MedLVL 0 41 / 100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Świetnie. Może nie udało mu się zabić ptaka, ale pozytywy z tego były takie, że teraz kruk był na ziemi i blisko niego, gdzie Pożar nie musiał zbytnio kombinować i miał nad nim swoistą przewagę. Kruk mógł sobie królować w przestworzach, ale ziemia była domeną wojowników.
Nie chciał pozwolić mu na odlecenie, zwłaszcza, że wyrwanie kilku piór z ogona raczej nie odebrało mu umiejętności lotu, dlatego Pożar nie tracił żadnego czasu i od razu przeszedł do ataku, nie chcąc stracić takiej zwierzyny. Zaatakował ptaszora rzucając się na niego całym swoim wielkim ciałem i próbując przygnieść go łapami do ziemi. Łapami, które były uzbrojone w ostre, pazury. Celował w jego skrzydła, gdyż, gdyby udało mu się je uszkodzić, to ptak nie miałby więcej możliwości ucieczki.








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Gniewne skrzeczenie kruka doleciało do czujnych uszu Goryczy, przy okazji podsuwając burasce myśl, że odeszła trochę za daleko od Pożara. Uniosła pysk, żeby się trochę zorientować w sytuacji, ale wbrew jej przypuszczeniom brat nadal pozostawał w zasięgu wzroku, w dodatku odpowiedzialny za to wydzieranie się ptaszyska. Przynajmniej jemu dopisywało szczęście. Wzruszyła kościstymi łopatkami i wróciła do poszukiwań medykamentów. Maszerowała na sztywniejących od zimna łapach i wpatrywała się w gęstwinę to na lewo, to na prawo od siebie. Bez przerwy była również otwarta na ziołowe wonie, jeśli te łaskawie chciałyby podpłynąć do brązowego nosa.
✺ ✺ ✺ ✺
myślisz, że mnie znasz
że ze mnie już jest mokry ślad
że na pamięci płodny pająk siadł
licho złego nie bierze
nici mam w złej wierze
[Obrazek: 7BjK8CK.png]
a ty
zaraz się poplujesz


LVL 4 0 / 300
MedLVL 4 242 / 500
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Gorycz: lvl: 2 | S: 3 | Zr: 5 | Sz: 8 | Zm: 10 | HP: 50 | W: 60

Gorycz musiała zostać rozproszona dźwiękami walki, które dobiegały do niej od strony Pożara, bo nie ważne jak się starała dalej nic nie mogła znaleźć. Szła przed siebie, niuchała, wąchała... Nic. Zupełnie jakby nic w okolicy nie rosło, choć przecież było tu tyle roślin.

Pożar: lvl: 4 | S: 15 | Zr: 11 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 80 | W: 47-3= 44 (50)
Atak Pożara: udany 100% > 29 - 18 = 11
Atak kruka: nieudany 0%

Pożar ruszył na ptaka a ptak ruszył na Pożara. Oboje byli gotowi do ataku, oboje zaatakowali... Jednak Pożar był w definitywnej przewadze. Skoczył na ptaszysko, które chociaż wymachiwało dziobem zupełnie nie trafiło w wojownika, któremu udało się nie tylko przygnieść ptaszysko do ziemi, ale także wbić mu pazury w skrzydła powodując krwawienie i utrudniając wyrwanie się.


Kruk: S: 9 | Zr: 8 | Sz: 4 | HP: 36-11= 25 (40) | W: 33-3=30 (35)
Wyrwane pióra z ogona.
Zadrapane skrzydła. -1HP do końca walki

Nie byle kto, umie się cieszyć byle czym
I byle co, choć byle jak, bylebyś ty, byleby być
Bylebym mógł, odkurzyć mózg choć trochę
I gdy będziesz jak skała zawsze zmieniać się w wodę


LVL 2 135 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Oczywiście, że był w przewadze. Pożar był silnym, dobrze wytrenowanym młodym wojownikiem, a kruk to był tylko głupi ptak z ptasim móżdżkiem. Nawet, jeśli nie lekceważył swojego przeciwnika, to wiedział też, że góruje... w zasadzie wszystkim nad ptaszyskiem i to on wygra tę potyczkę. I to bez jakichkolwiek większych trudności.
Cały czas trzymając ptaka i starając się nie dopuścić, by ten się mu wyrwał, kocur rzucił się na jego szyję, próbując uchwycić ją kłami i zagryźć. Chciał to zakończyć w miarę szybko, by nie narobić niepotrzebnego hałasu. Wolałby ani nie przeszkadzać Goryczy w jej szukaniu ziół ani nie ściągnąć im na głowę jakiegoś drapieżnika. Zwłaszcza tej głupiej łasicy na którą natknął się już parę razy tego dnia. Miał lepsze rzeczy do roboty od bezcelowego tłuczenia się z kimś, kogo nie będzie mógł zjeść.








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
A propos bezcelowości...
Jej spacer powoli urastał do rangi bezcelowego, o ile zakładać, że celem buraski nie było głupio zmarznąć i się przeziębić. Może Trawiasta Dolina, wbrew nazwie, nie była najlepszym wyborem, jeśli idzie o wynajdowanie ziółek spod szronu? Może i tak, skąd do jasnego pioruna mogła wiedzieć, nikt jej nie nauczył gdzie, co i kiedy zbierać. Inna sprawa, że nikogo nigdy nie spytała.
W każdym razie... Kolejny post posłużył opisaniu kolejny raz czegoś podobnego - Goryczka uparcie wodziła pyszczkiem za roślinami wykorzystywanymi w leczeniu. Ona, w przeciwieństwie do narratorki, nie składała błagalnie łapek do losu (aka Mistrza Gry). Wierzyła w prosty mechanizm, że każde działanie, zwłaszcza to wytężone, musi prędzej czy później przynieść pożądany skutek.
✺ ✺ ✺ ✺
myślisz, że mnie znasz
że ze mnie już jest mokry ślad
że na pamięci płodny pająk siadł
licho złego nie bierze
nici mam w złej wierze
[Obrazek: 7BjK8CK.png]
a ty
zaraz się poplujesz


LVL 4 0 / 300
MedLVL 4 242 / 500
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Gorycz: lvl: 2 | S: 3 | Zr: 5 | Sz: 8 | Zm: 10 | HP: 50 | W: 60

Gorycz parła wytrwale przed siebie. Ba, robiła to wręcz uparcie. Ba, nawet wierzyła w swoje działanie! I ta cała upartość, ta wiara - no dały w końcu skutek. Kocica dotarła do niskiego krzaka wyschniętej jeżyny, które w teorii nie powinien zwrócić jej uwagi. W końcu kolczaste krzewy mogą co najwyżej zaszkodzić swoimi kolcami, ale jednak coś wśród tych gałązek zwróciło jej uwagę. Gdy podeszła bliżej i przypatrzyła się jej oczom ukazała się pajęczyna. Jedna, dwie, może więcej. Wyraźnie pająki upatrzyły sobie to miejsce jako bezpieczne i wygodne. Teraz wszystko co kotka musiała zrobić to jakoś dostać się pomiędzy zarośnięte kolczaste krzewy i uzbierać tej pajęczyny.


Pożar: lvl: 4 | S: 15 | Zr: 11 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 80 | W: 44-2= 42 (50)
Atak Pożara: 150% > 31-18 * 1.5 = 20
Atak kruka: 150% > 22-22 * 1.5 = 0

Kruk wciąż próbował atakować. Szarpał się, wyrywał, machał dziobem próbując uszkodzić Pożara. Jednak kocur był silniejszy i w zdecydowanej przewadze. Szybkim ruchem wgryzł się w gardło ptaszora, rozrywając je. Z każdym uderzeniem serca czuł jak życie opuszcza powoli zwierzę. Jedyne co teraz musiał zrobić to poczekać i upewnić się, że ptak faktycznie wyzionął ducha.

Kruk: S: 9 | Zr: 8 | Sz: 4 | HP: 25-1-20 = 4 (40) | W: 30-2= 28 (35)
Wyrwane pióra z ogona.
Zadrapane skrzydła. -1HP do końca walki
Rozgryzione gardło. -3HP w następnej kolejce. -2 HP w każdej kolejnej aż do końca walki.

Nie byle kto, umie się cieszyć byle czym
I byle co, choć byle jak, bylebyś ty, byleby być
Bylebym mógł, odkurzyć mózg choć trochę
I gdy będziesz jak skała zawsze zmieniać się w wodę


LVL 2 135 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pajęczyna? Nada się. Gorycz odłożyła na bok swoje dotychczasowe zbiory, po czym z małym patyczkiem zbliżyła się do kolczastych gałązek oblepionych biało-srebrnymi nitkami. Przez chwilę tylko studiowała rozmieszczenie pajęczyn, obmyślając najlepszą trasę prowadzenia patyczka, aż wreszcie z chirurgiczną precyzją zabrała się do rzeczy. Uważała, żeby za bardzo nie porwać pajęczych sieci. Niby nie mieli wielkich deficytów, jeżeli idzie o ten składnik, ale też dosyć często go wykorzystywali.
✺ ✺ ✺ ✺
myślisz, że mnie znasz
że ze mnie już jest mokry ślad
że na pamięci płodny pająk siadł
licho złego nie bierze
nici mam w złej wierze
[Obrazek: 7BjK8CK.png]
a ty
zaraz się poplujesz


LVL 4 0 / 300
MedLVL 4 242 / 500
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kruk mógł próbować się wyrwać, ale to był dla niego koniec. Nie było zupełnie innego wyjścia, jak tylko śmierć ptaka. Pożar był zdeterminowany by go zabić. Pomyślał sobie, że może zabierze taką dużą zdobycz i zaniesie swojemu tacie w prezencie. Kruka było tyle, że Cisowa Jagoda też spokojnie mogłaby się najeść i może jeszcze by zostało. Z takim pomyślunkiem tylko zacisnął mocniej kły, przygniatając szarpiące się zwierzę do ziemi i czekając, aż to umrze w agonii, gdyż była to kwestia sekund. Nie chciał przedłużać cierpienia ofiary i wolał zadusić kruka możliwie jak najszybciej by nie przysporzyć mu jeszcze więcej bólu i stresu niż ten już czuł.








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości