Logo Artemidy
Falujące Wrzosy
Wiele się spodziewał! W końcu nawet łososia się spodziewał! Ale kota? Jakiegoś...? Jakiego? No właśnie. Nie przypominał wichrzaka żadnego co wdział ostatnio, nie spodziewał się też, że ominąłby całe białe krótkowłose futerko tak po prostu. Ktoś z Rzeki się zgubił? Jakiś wichrzak wracał do klanu i stwierdził, że na drzewie będzie najlepiej? No też brzmiało dziwnie, ale co mógł poradzić? Nie wyczuwał jeszcze żadnego konkretnego zapachu.
– A Ty to... kto? – odkrzyknął z zapytaniem zdziwiony podnosząc brew do góry. – I po kiego siedzisz na tej gałęzi? – dodał równie donośnie podchodząc bliżej.
LVL 7 120 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
14
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kiedy wojownik spojrzał na kocura, mógł spostrzec parę interesujących rzeczy. A mianowicie samotnik? pieszczoch? rzeczniak? miał na ciele coś niebieskiego, choć z takiej odległości ciężko było domyśleć się co. Widać też było, jak mocno trzymał się łapami tej gałęzi, jakby bał się, że zaraz spadnie.
– Pomóż mi! – krzyknął do niego drżącym głosem. – Nie wiem jak stąd zejść! Ale jak mi pomożesz, to ci wszystko powiem!

Korzeń: S: 17 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 75 | 44/55

Pieszczoch: S: 10 | Zr: 10 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 55 | W: 55
[Obrazek: emo0uSQ.png]


LVL 3 15 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Przeczuwał, że coś było nie tak. I wyglądało nie tak. Kocur na drzewie jak dzieciak nie wyglądał, zachowywał się jak jeden, bo wspinaczkę już chyba dawno powinien ogarnąć? Znaczy no technicznie nie musiał i w ogóle praktycznie mógł się zgubić tak dawno temu, że nawet nie miał kto go nauczyć... Schodził z tematu. Kocur był po prostu jakiś taki... podejrzany, mimo wszystko.
– Ehe... a może najpierw informacje, a potem pomoc? – krzyknął z cmoknięciem i cicho westchnął. W sensie jasne - powinien pomóc, ale czy tak bardzo chciał się zrobić jak małe kocie? Nie. A czy szkodziła mu mokra plama na podwórku? No w sumie też nie, ale nie wypadałoby zostawić tak bez podania łapy, bo miał jednak zbyt miękkie serduszko, mimo iż powoli miał go dosyć. Nie czekał już na odpowiedź i po prostu wczepił pazury w korę i zaczął się wspinać powoli do góry. Nie myślał jeszcze jak to przepracują, ale dadzą chyba radę. Chyba.
– Wchodzę. – zrób coś podejrzanego, a Cię zrzucę., pomyślał trochę mało przekonany o tym wszystkim.
LVL 7 120 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
14
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
– Błagam! – wrzasnął kocur szybko, nie chcąc mówić zbyt wiele, jakby obawiał się, że tak krzycząc tylko pogorszy swoją sytuację i spadnie z drzewa.
Korzenna Woń podjął szlachetną, jak na wojownika przystało, decyzję – pomimo nieufności wobec nieznajomego. Z każdym kolejnym podciągnięciem się widział coraz więcej szczegółów: pieszczoch krótkie pazurki miał wbite mocno w korę i bardzo się dygotał. Albo był naprawdę przerażony, albo dobrze odgrywał swoją rolę. Ponadto, okazało się, że to niebieskie coś na jego ciele, to szelki. W ananasy na dodatek. No jak nic miał coś wspólnego z dwunogami.
– C-co teraz?! – sapnął biały kocur, gdy wojownik znalazł się na jego wysokości.

Korzeń: S: 17 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 75 | 44-1=43/55

Pieszczoch: S: 10 | Zr: 10 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 55 | W: 55
[Obrazek: emo0uSQ.png]


LVL 3 15 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Będąc coraz bliżej kocura był już pewien, że nie był to żaden zagubiony Terminator, a może nawet nie samotnik, ponieważ gdy już usadowił dupsko na gałęzi mógł zobaczyć ludzkie ustrojstwo na nowym drzewnym koleżce. Tego się nie spodziewał na terenach zobaczyć, ale musiał przyznać, że miał ochotę westchnąć.
– Czyli pieszczoch – stwierdził ostatecznie i spojrzał na kocura jeszcze raz zastanawiając się, czy powinien mu pomagać. – Wezmę Cię za to coś co masz w futrze i pociągnę do siebie, byś był bliżej pnia. Nim to nastąpi prosta technika. Masz pazury. Wczepiasz się nimi w drzewo. Powoli odrywasz pojedynczo każdą łapę. Starasz się dzięki temu zejść niżej i niżej. Będziesz mógł jeszcze zobaczyć jak ja to robię. Im bliżej ziemi, tym lepiej. A potem najwyżej zeskoczysz i wylądujesz na czterech łapach – wytłumaczył prosto i miał nadzieję, że tyle wystarczy, bo co innego mógł zrobić? No nie było szans, by ten go wziął w zęby i jak z kociakiem. Zrzucić też nie zrzuci, bo naprawdę będzie miał mokrą plamę na podwórku.
LVL 7 120 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
14
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Plan brzmiał sensownie, ale czy to jakkolwiek pocieszało białego kocura? Nie. Bał się okrutnie i w jego dużych, niebieskich oczach było to widać.
– N-no dobra, spróbujmy – jęknął bez przekonania, ale nie przestał wbijać pazurów w korę. Chyba wolał, żeby to wojownik wykonał pierwszy krok.

Korzeń: S: 17 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 75 | 43/55

Pieszczoch: S: 10 | Zr: 10 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 55 | W: 55
[Obrazek: emo0uSQ.png]


LVL 3 15 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Westchnął cicho. Zawsze jemu musiały spadać na głowę wszystkie możliwe obowiązki, trudne przypadki, z którymi sobie nie radził, a Gwiezdni i tak zaraz potem wysyłali mu coś dodatkowe, byleby przypomnieć, że musi sobie radzić.
– Super – powiedział i bez ostrzeżenia podszedł do białego kocura i delikatnie chwycił go za to coś materiałowego i pociągnął w swoją stronę, samemu cofając się ile mu pozwalało. Potem powoli zaczął się odwracać już przy konarze i wczepiać w niego pazury, dociągając pieszczocha do pnia. – Trzymasz się teraz tego. Patrz na mnie. Powoli biorę jedną łapę i wczepiam się pazurami niżej, potem robię to drugą, trzecią i czwartą łapą. Teraz Ty – zademonstrował w tym samym czasie tłumacząc. Trzymajcie go w opiece, bo jak się potem będzie pultać pieszczoszek i nie pójdzie z Wichrowych terenów to po prostu będzie żałował zmarnowanego czasu.
LVL 7 120 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
14
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kocur dał się pociągnąć, ale nie obyło się bez dźwięków przerażenia wydawanych w międzyczasie. Zresztą, jak tylko znaleźli się bliżej pnia, pieszczoch instynktownie przytulił się do niego (pnia, nie Korzenia) i trzymał się mocno, zdawałoby się że zupełnie ignorując tłumaczenia wojownika, a już zwłaszcza jego demonstracje.
– Nie dam radyy!

Korzeń: S: 17 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 75 | 43/55

Pieszczoch: S: 10 | Zr: 10 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 55 | W: 55
[Obrazek: emo0uSQ.png]


LVL 3 15 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie wierzył, że to on akurat tutaj użerał się z pieszczochem, gdy powinien polować dla klanu, gdy miał oczyścić umysł od wszystkich problemów, po prostu odetchnąć. Zajęcie na pewno dostał, ale czy oddychał od problemów? Nie. Nie wierzył w to co się działo i uwierało go trochę wszystko co się tutaj działo, ale może przesadzał? Może kłębiło się w nim za dużo emocji i potrzebował, by wyszły na światło dzienne, gdy znowu je w sobie zamykał. Tylko tutaj też nie powinien dawać się ponieść emocjom, a to właśnie zrobił. I teraz żałował patrząc na przerażonego kocura.
– Słuchaj. Ty nie chcesz być na drzewie, a ja tym bardziej nie chce Cię na nim zostawiać. – zaczął spokojnie, chociaż na tyle twardo by pieszczoch zwrócił na niego uwagę. – Dasz radę. Będzie strasznie na początku, ale jak wlazłeś to i zejdziesz. Zresztą jak się już złapiesz to będzie od razu łatwiej, mówię Ci – zapewnił delikatnie i jeśli kocur w końcu uspokoił się i zwrócił na niego uwagę to Korzeń zademonstrował wszystko jeszcze raz. Na wszelki wypadek.
LVL 7 120 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
14
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
– Wiem...! – odpowiedział kocur nieco spokojniej, ale pociągając przy tym nosem. Choć wojownik nie widział jego pyska, bo pieszczoch stał do niego odwrócony i tulił się do pnia, nie było ciężko się domyślić, że z jego oczu płynęły właśnie łzy. – Ale ja się boję! N-nie dam rady! Zginiemy tu... O-oboje!
Oczywiście białas w dalszym ciągu się nie odwrócił, dlatego demonstracja nie była konieczna. Szczególnie po słowach, że na początku będzie strasznie, widać było, jak drgnął. No, trzeba przyznać, że Korzeniowi trafił się trudny orzech do zgryzienia. Może nie warto było marnować na niego czasu?
– Po co ja tu wchodziłem... – Wojownik mógł usłyszeć, jak pieszczoch coś szeptał do siebie pomiędzy chlipnięciami. – Głupi pies...

Korzeń: S: 17 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 75 | 43/55

Pieszczoch: S: 10 | Zr: 10 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 55 | W: 55
[Obrazek: emo0uSQ.png]


LVL 3 15 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Oboje to na pewno tu nie zginiemy, pomyślał sobie, chociaż ten żarcik nie był na miejscu, więc ugryzł się w język widząc jak pieszczoch powoli zaczynał coraz bardziej płakać. Podchodził do niego z pewną dozą niechęci i nie czuł się najlepiej w jego towarzystwie, ale też nie zamierzał pozwolić mu tu siedzieć. Zresztą co by był z niego za Wojownik wtedy? Mądry? Może.
– Słuchaj... – zaczął, ale chwilę później Korzeń aż nastroszył futro słysząc te dwa słowa. – Jaki pies?! – wykrzyknął chociaż może bardziej wykrzyknął szeptem rozglądając się na boki, gdy tak nadal wisiał przyczepiony do kory. – Ten pies Cię tu zapędził, czy uciekł już? Czy co? – zapytał szybko nadal próbując wyczuć jakiś podejrzany zapach i szukając futra między trawami.
LVL 7 120 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
14
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
– N-no tak, n-no mówię! Głupi pies… Nie miałem wyboru, m-musiałem… tu wejść – wychlipał, co jakiś czas pociągając nosem, co na pewno nie ułatwiało wojownikowi zrozumienia jego słów. Po chwili odwrócił się do swojego rozmówcy, ze szklistymi od łez oczami, drżąc. Bał się okrutnie, ale nie mógł tu zostać przylepiony do pnia! Nie mógł tak skończyć! – P-pójdź pi-pierwszy, proszę – miauknął i lekko schylił głowę, chcąc spojrzeć w dół, ale zabrakło mu do tego odwagi.

Korzeń: S: 17 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 75 | 43/55

Pieszczoch: S: 10 | Zr: 10 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 55 | W: 55
[Obrazek: emo0uSQ.png]


LVL 3 15 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Co za ciężki przypadek był z tego pieszczocha to ona nawet nie chciał wspominać, ale niech mu ktoś da trochę cierpliwości, bo właśnie tracił ją patrząc na białego kocura. Nie dość, że zamiast mu od razu powiedzieć, że gdzieś w pobliżu jest pies to trzymał to dla siebie. Co za… Zacisnął szczękę. Zapachu psa nie czuł, futra w trawie również nie widział, a kocur sam pewnie nie wiedział ile tu siedział, ale zgadując po tym jak bardzo się bał to mógł minąć dzień, a może tylko paręnaście uderzeń serca. Zaryzykował.
– Słuchaj, chcę Ci pomóc, więc przestań tak płakać, zaraz będziesz na ziemi i będzie po sprawie. Zapamiętaj co Ci mówię i spróbuj to zrobić. Wbijasz pazury w pień, a potem jedna po drugiej, aż dojdziesz na sam dół. Nie patrz jednak w dół, bo Ci to najwyraźniej nie pomaga. Powoli i spokojnie, weź wdech i wydech. A następnie wbij te pazury i spróbuj chociaż. I NIE PATRZ W DÓŁ. – powiedział twardo, a następnie zaczął schodzić powoli z wzrokiem wbitym w kocura, który możliwe, że zaraz znowu stwierdzi, że nie chce schodzić, a on nie zamierzał się wracać tam całą drogą.
LVL 7 120 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
14
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pieszczoszek przetarł łapą załzawione oczy i pociągając nosem, obserwował pokaz schodzenia w drzewa. Już od samego patrzenia kręciło mu się w głowie. On by tu mógł poczekać aż właściciel po niego się zjawi, wcale nie potrzebował samodzielności. Ale szary się patrzył, nie odpuszczał i ogólnie to istniało ryzyko, że zaraz wróci i go zrzuci z tej gałęzi. Więc ostatecznie, proszę państwa, pieszczoch ostrożnie zastosował się do instrukcji i bardzo powoli ruszył w ślad za Korzeniem. Dosłownie w ślad za Korzeniem, bo znalazł się bezpośrednio nad nim, licząc na to, że jeśli jednak spadnie to na kupę miękkiego futra.

Korzeń: S: 17 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 75 | 43/55

Pieszczoch: S: 10 | Zr: 10 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 55 | W: 55
[Obrazek: E01yWJC.png]
LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Schodząc z drzewa powoli oddychał z ulgą i myślał nad wróceniem do obozu po takiej akcji ratunkowej, chyba za dużo wrażeń jak na jeden dzień, miał dość. No, ale właśnie, mały problem zostawał nadal i nad jego głową i na jego głowie, nie zostawiłby przecież nieproszonego gościa na terenach, bo byłoby to szczytem idiotyzmu.
– Jeszcze chwila i zejdziemy, więc się przygotuj od razu na zeskoczenie na ziemie – wyjaśnił i gdy spojrzał do góry... odwrócił głowę od razu, nie spodziewał się zobaczyć zadka prosto nad swoją głową, a jednak. Ech, szkoda gadać. Chciał już po prostu ogarnąć to i wracać.
LVL 7 120 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
14
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości