Księżyce: 83 Mistrz: Donośny Krzyk Płeć: kocur Matka: Bławatkowa Łąka Ojciec: Zajęcze Ucho Trwałe urazy: prawie niewidoczne przez futro, cienkie blizny na lewym policzku, szyi i bokach
Orientalny, tygrysio pręgowany buras. Olbrzymi jak na swój wiek. Oliwkowe oczy
Zbuntowany, ciekawski nastolatek z problemami ze złością, atakami czkawki i alergią pokarmową
Kłopotliwa Łapa, Szczur (KW), Żabia Łapa.. (GK)
No cześć!
Zastanawiam się nad powrotem do gry i poszukuję ewentualnych chętnych na znalezione przez ojca roku, Kurczaka, kociaki.
Nie obiecuje wam w zamian nic. Nawet miłości nie.
Historia kociaków:
Kociaki są potomstwem Kordiana i Owcy (córka odgrywanej postaci - Lato). Tatusia kociaki nie znają, matkę jak najbardziej. Kura znalazł się w ich życiu przypadkiem, a właściwie był w nim chwilę przed tym jak się urodziły, dostając takie bęcki od ich ciężarnej matki, że prawie zwinął się z tego świata. Owca, która mimo iż ordynarna i temperamentna, tak naprawdę dobre serce miała, zauważywszy, że podlotek nie przeżyje jeżeli zostawi go samego, postanowiła zabrać go do siebie i postawić ponownie na łapy. Dosłownie kilka dni później kociaki przyszły w tej samej norze na świat.
Pierwsze dwa księżyce kocięta wychowywały się więc z dochodzącym do siebie Kurczakiem (który nie pała do was zbytnią sympatią) i matką, która jednak któregoś dnia nie wróciła z polowania. Jak się okazało umarła zaatakowana przez drapieżnika, w ten sposób osieracając swoje dzieci.
Kociaki mogą być devonem/prawie devonem, ale nie muszą. Wiekowo miałyby już przynajmniej, a pewnie dokładnie 2k.
Nieaktualne :3
xxx
xxx xxx xxx xxx Everyroommatekept awake... ... byeverysighandscreamwemake... ... all thefeelings thatI get... But I still DON'T MISS YOUyet! xxx ... only whenI stopto think about it... xxx IHATEeverythingabout you! xxxxxxxxxxxxxxx Why doI love you? You hateeverythingabout me! xxxxxxxxxxxxxxx Why do youlove me?
Księżyce: 99 Mistrz: łuna Płeć: kocur Matka: łuna Trwałe urazy: blizna po uderzeniu kamieniem na czubku głowy; anizokoria (prawa źrenica zawsze nieco większa od lewej), problemy z pamięcią, bezsenność. wiele drobnych, cienkich blizn pod futrem
Księżyce: 99 Mistrz: łuna Płeć: kocur Matka: łuna Trwałe urazy: blizna po uderzeniu kamieniem na czubku głowy; anizokoria (prawa źrenica zawsze nieco większa od lewej), problemy z pamięcią, bezsenność. wiele drobnych, cienkich blizn pod futrem
wysoki, atletycznie zbudowany | krótkowłosy | czarny lynx point [tygrysie pręgi] | białe znaczenia | błękitne oczy | anizokoria: źrenice o dwóch różnych rozmiarach (prawa źrenica zawsze nieco większa od lewej)
smutny | flegmatyczny | pesymista | antyspołeczny | o dobrym sercu | ma kręćka na punkcie odnalezienia klanów, sam nie rozumie czemu | ma problemy z pamięcią
cześć ziomeczki, rozważam powrót Wawrzynkiem kiedyś tam w niedalekiej przyszłości ale nie bardzo chcę wrócić yyy. samo bez nikogo bo pewnie znowu go porzucę bardzo szybko </3 szukam kogoś kto byłby chętny do gry rodzeństwem Wawrzynka znad morza LUB potencjalnie kimś z jego dzieci. bo typ na pewno Jakieś dzieci ma >:3c a jak to nie pasuje to może jakiegoś ziomeczka/kochanka lub też kochankę, coś, może.......................... jestem otwarte na propozycje nie chcę grać samotnikiem samo XDXD
Wawrzyś po zostaniu odrzuconym przez grom nie będzie się pchał do żadnego klanu więc byłaby to gra samotnikiem, temu tym bardziej mi zależy aby mieć Kogoś do budowania relacji, bo wtedy gra zawsze przyjemniejsza
do obgadania na pewu, podbijajcie do mnie na discordzie jak coś ktoś jest zainteresowany. mam sporo konceptów (przynajmniej na Wawrzynkowe bachory, z rodzeństwem trochę gorzej u mnie z pomysłami ale zdecydowanie więcej wolnej ręki dla was lol)
aktualne!!!
znam swojemyśli – prowadzą mnie xxxxxxxxxxxxxxxxtak jak PROWADZĘ się sam wciąż jestem czysty a czuję się xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxjakbym coś brał budzą mnie nerwyxtrujące jak wilczego łykakrzew xxxxxxxxxxkwitnie mi w oczachczerwony krzak xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxPRZELEWAM KREW
Sowa już się coraz młodszy nie robi, trochę k na karku już ma, więc pomyślałam, że w sumie napiszę tutaj. Potrzebuję dla niego postaci, z którymi mógłby się poklepać, zwłaszcza postaci z MGBG, więc jeśli ktoś chciałby, to ja bardzo chętnie wydam wariata na walki, nawet na śmierć i życie, bo on by prędzej zginął niż sam się poddał, tak jest bardzo zapatrzony w swoje odpały. Z żywymi kotkami oczywiście też się na pazury pobije jeśli dostanie dobry powód (wkurzy się). Plus jeśli by ktoś np. chciał żeby jego postać skończyła w jakiś konkretny sposób czy coś takiego to Sową mogę to załatwić, bo tak szczerze to chciałabym, żeby miał na pazurach jak najwięcej krwi zanim wykituje z jakiegoś powodu.
Jakby ktoś był zainteresowany to niech pisze pw (najlepiej na Kwitnące Wzgórze) albo dm na discordzie (cremza)
I amtherighteous hand of God AndI amthedevilthatyouforgot AndItold you one day you will see That Iʹllbe backIguarantee Andthathellʹs coming,hellʹs coming Hell,hellʹs coming with me
⊗⊗⊗
And it is well, with mysoul Youlineyourpockets full of moneythatyousteal from the poor And on your way down thehill,you hearmering thatbell AndI said, hellʹs coming with me(hellʹs coming with me)
Księżyce: 64 Mistrz: Ostry Kwiat | Ciernisty Kwiat Płeć: kotka Matka: Nieszczęsna Złotooka [NPC] Ojciec: Zdradliwy Zwichrzony Ogon [NPC] Partner: jeszcze czego Trwałe urazy: kuleje na prawą tylną łapę (-1 do statystyk); blizna na brodzie; blizna na przedniej prawej łapie
Widząc Pomurnik po raz pierwszy, zapewne zaczniesz zastanawiać się, jakim cudem to wynaturzenie jeszcze trzyma się na łapach. Jest to bowiem nieprawdopodobnie wysoka, zarazem wychudzona kocica o krótkim, przerzedzonym i skrajnie zaniedbanym futrze w kolorze jednolitej czerni, poznaczonym jedynie minimalnymi posiwiałymi przedwcześnie włoskami na dolnej partii pyska. Na świat łypie parą nieco skośnych, jadowicie zielonych ślepi, nieodmiennie niezadowolonych i niejako kpiarskich; pod nimi przedwcześnie zaznaczyły się zmarszczki mimiczne. Jej trójkątny pyszczek przecina blizna biegnąca od dolnej wargi przez brodę, druga - po ugryzieniu szczura - znajduje się na prawym nadgarstku. Wyraźnie utyka na tylną prawą nogę. Doprawdy: fakt, że coś tak karykaturalnego, pozbawionego mięśni i tłuszczu, trzyma się jeszcze na łapach należy uznać za pomyłkę natury.
Już wiele razy zdawało się, że kurtyna opadnie na dobre. Już wiele razy śmierć zaglądała jej wprost w oczy. Już wiele razy stała jedną nogą w grobie. I równie wiele razy rozpoczynał się kolejny akt, a Pomurnik wymykała się mniej lub bardziej brawurowo grabarzowi spod łopaty, odnalazłszy w sobie zaskakujące pokłady przedsiębiorczości, która pcha ją do walki o przeżycie na złość wszystkim zazdrośnikom. Obdarzono ją ostrym językiem, który kole humorem czarniejszym niż futerko właścicielki, przy tym niezbyt wyszukanym i brutalniej cynicznym, niż kiedykolwiek; niemniej jednak Pomurnik ma na tyle samokontroli, że potrafi powstrzymać się od obsypywania wszystkich swoimi złośliwościami, zwłaszcza w chwilach brzemiennych w skutki. Pesymistka z lubością narzekająca na dosłownie wszystko wokół, a przy tym sceptyk, który kwestionuje niemal każdą kwestię metafizyczną i niematerialną.
Gdy Krzyżakowa Nić opuszczał klan, nie myślał, że spotka kogokolwiek ze swoich czasów w Gromie.
Szybujący Puchacz ruszyła w teren w poszukiwaniu swojego partnera, oraz pozostałych bliskich jej kotów, które przepadły jak kamień w wodę. Nie wiedziała, gdzie idzie, prowadzona tylko przez stary ślad… ślad, który też w którymś momencie po prostu się urwał.
Żadne z nich nie spodziewało się, że niemal dosłownie wpadną na siebie, a sama uparta kotka stwierdzi, że skoro już się znaleźli – to równie dobrze może się przyłączyć do włóczęgi Krzyżaka. Księżyce minęły, stan oczu kocura pogorszył się, pozostawiając go praktycznie całkowicie ślepym, gdy życie zakpiło (a może uśmiechnęło się?) z nich, zsyłając im na głowę w różnych odstępach czasu gromadkę maluchów. Liczne niebezpieczeństwa, z których z trudem wyszli w jednym kawałku, zmusiły ich do podjęcia poważnej decyzji - o powrocie.
Co oferujemy :
- Dwoje rodziców, którzy stwierdzili, że będą platonicznie was wychowywać
- Zagranie czwórką (nie tak) małych gremlinów: jednego w wieku dziesięciu (10) księżyców, dwójki w wieku ośmiu (8) księżyców, oraz jednego w wieku trzech księżyców. Wiek podany wypadałby na koniec marca.
- Możliwość jakiegokolwiek wyglądu
- Możecie mieć jakieś traumy na początek :))
- Matkę która w sumie nie wie co robi, ale stara się jak najlepiej być obrońcą rodzinki (i która dojdzie trochę później)
- Masę rodzinki ogółem w klanie
- Nie do końca pewną ścieżkę przyszłości, co wyjdzie to wyjdzie >:))
- Możliwość dogadania się co do dokładnej historii która odbyła się do 2k wstecz
Informacje co do kociaków:
- Kociaki zostawały przyjmowane nie po kolei, pierwsze dwa, które obecnie będą w wieku 8k, zostały wyłowione z rzeki przez Krzyżaka, potem doszedł najstarszy maluch, a na końcu, w drodze powrotnej został przez nich znaleziony jeszcze jeden kociak
- Najlepiej, by 10k i 8 księżycowe maluchy były w większym lub mniejszym stopniu przyzwyczajone do pomocy Krzyżakowi
- Dwa kociaki w wieku 8k są biologicznym rodzeństwem
- Co do imion chyba nie mamy za bardzo wymogów, ale jeśli ktoś chciałby imiona w stylu Cierpka, Jagoda, Żurawina, Dymek, Bagno, Truskawka, Wąż, czy cokolwiek z ich rodzin to dostałyby podwójną miłość
Koncepty oraz wszelkie pytania poprosimy najlepiej na discorda Akairyc lub do tomobeldam, lub na nasze pewuszki na forum
Łania zdecydowanie nie cechuje się sylwetką istoty, po której otrzymała imię. Zamiast smukłej, zwinnej figury, kotka jest raczej okrągła z krótkimi łapkami, które są źródłem jej kompleksów. Dodatkowej objętości nadaje jej puchate, długie futerko, przez co mała wygląda na grubszą niż jest w rzeczywistości. Jej głowa jest mała, okrągła z krótkim pyszczkiem zakończonym brązowym noskiem. Jej oczęta, choć za młodości niebieskie, po wybarwieniu osiągną intensywnie żółty kolor. Futerko jest barwy czekoladowej, ze srebrzystymi oraz rudymi prześwitami tu i ówdzie. Na piersi dostrzec można białą plamkę.
Łania jest kotką bardzo cichą i nieśmiałą. Boi się, że może być wyśmiewana ze względu na swoją masę, dlatego rzadko kiedy zdarza się, że do kogoś podejdzie pierwsza. Nie pomaga jej również fakt, że cierpi na daltonizm, tritanopię, przez co postrzega otaczający ją świat zdecydowanie inaczej niż wszyscy wokół. Wstyd jest jej o tym mówić i często przy nieznajomych tylko przytakuje, gdy ci zachwycają się jakimiś kolorami. Kiedy jednak uda jej się nawiązać z kimś bliższą relację, jest najlepszą przyjaciółką jaką można sobie wymarzyć. Jest bardzo wrażliwa i empatyczna, a gdyby tylko mogła, ściągnęłaby z cudzych barków wszystkie problemy i przyjęła je na siebie. Nie lubi kiedy inni są smutni i gdyby tylko mogła, zbawiłaby cały las kosztem samej siebie. Niestety, jest przy tym również dość naiwna i bardzo łatwo jest z nią manipulować. Jest ona bowiem przekonana, że każdy ma dobre intencje i nie ma w niej krzty podejrzliwości.
Skrzące Słowo, Nocny Szkwał [KRz]
Łania została porwana przez dwunogów. Jak się okazało, mieli oni w domu już jednego kota, z którym wystraszona kotka się dogadała i nawiązała przyjaźń. Szukam kogoś, kto chciałby wcielić się w przyjaciółkę/przyjaciela Łani i razem z nią wrócić do klanu Rzeki!!! jak nikt się nie zgłosi, to Łania wróci sama, ale może ktoś by chciał :’>
Zemsta Spalającej Gwiazdy, zemsta Mrok... No, troszkę się tego nazbierało. Dwie postacie w MGBG, dwie szalone i dwie szukające miejsca do wszczęcia dram, kłótni i chaosu. Część użytkowników postacie pamięta, część nie, więc tutaj można się więcej dowiedzieć o Spalającej Gwieździe >klik< a tutaj trochę o Mrok >klik<.
xxxxCo planuję?
Zemstę.
xxxxA tak naprawdę?
dobre pytanie. Ciekawą fabułę, nawiedzenia, straszenia, ingerencje w życie żywych kotków. Nietrudno się domyślić śledząc parę moich poprzednich nawiedzeń, do czego zmierzam i jak może się to skończyć.
xxxxKogo poszukuję?
- aktywnych postaci. Niekoniecznie mówię to o pisaniu postów codziennie, ale o tym, żeby przynajmniej nie porzucać postaci po miesiącu czy dwóch od rozpoczęcia działania. I proszę też o w miarę możliwości szybkie odpisy, bo nie ma nic gorszego niż nawiedzenie rozciągnięte na pół roku i rozwalona przy tym czaso </3
- przede wszystkim kogoś łatwowiernego. Postacie mądre i świadome, mające mocny kręgosłup moralny raczej opadają. Jak mam was zmanipulować, żebyście robili złe rzeczy :< ? (bonusowe punkty, jak ktoś po zastraszeniu będzie w stanie dopuścić się niemoralnych czynów!!)
- najlepiej Rzeka. Obie postacie mam z Rzeki, naturalnie więc, że zależy mi na ingerencji w Rzece. Jednak!! Istnieje szansa zrobienia czegoś międzyklanami, więc śmiało się zgłaszać!!
O kontakt proszę najlepiej na discordzie gryls, ewentualnie na forum na Sennym Świcie
HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek szczerzetomałomnietobawi ktosięśmiejetensięśmiejeostatni w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj dalej swoje rób, Hejter to atencjusz zawszebędągadać,toniemaznaczenia wierzmi,mamsezondoświadczenia. hejter,hejter,kogomytumamy? jestemniewielki,aletyjesteśmały. ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
Księżyce: 52 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: kocur Matka: Płochy Świetlik, Krokusowy Pląs Ojciec: nie robimy tego tutaj
Kocur wielkości nieco powyżej przeciętnej. Dobrze zbudowany, atletyczny, o eleganckich ruchach. Ma długie, płowe, tygrysio pręgowane futro. Zawsze zadbane, bez kołtunów i wplątanych patyczków czy innych brudów, choć często lekko potargane. Ma zwyczajnej długości pysk i okrągłe, dobre oczy, posiadające jasno-niebieski kolor, odziedziczony wprost po matce, Krokusowym Pląsie. Jego futro ma białe znaczenia widoczne tylko na stopach tylnych łap.
Sympatyczny, energiczny, pełen zapału, śmieszek, odważny, empatyczny ale: wybuchowy, mściwy, łatwo wpada w gniew, bardzo uparty. Więcej w KP.
Jakby ktoś planował młodziutkiego samotnika do dołączenia być może do Gromu/Cienia, niech się odezwie, może spodoba się mój pomysł i zagramy razem :D
Jeśli zobaczysz rozpędzoną, białą kulkę (ewentualnie z brązowymi plamami z brudu) z niebieskimi oczami i najprawdopodobniej biegnącą gdzieś w takim tempie, że nie idzie jej zatrzymać... To jest Liliowa Łapa. Kotka o szczupłej sylwetce, co to wreszcie nauczyła się chodzić, wiercąca się przy przymusie usiedzenia w miejscu przez parę uderzeń serca i pewnym, radosnym, wręcz przepełnionym energią kroku. Jej sierść jest koloru białego, nieco już na zawsze wyblakłego niczym wiele razy upaprane i wyprane ubranie dwunoga. Na głowie osadzono dwoje ni to dużych, ni to małych uszu, wiecznie postawionych do góry, parę oczu z wesołym błyskiem i różowy nosek. Wąsy też niczego sobie - nadal są tam, gdzie być powinny. Lilia posiada dosyć długie, może nieszczególnie smukłe, ale spełniające swoją wyjątkowo ważną funkcję łapy. Nawet nie są połamane! Ale, co najważniejsze - najłatwiej jest poznać ją po wysokim, donośnym i radosnym głosie!
Mimo piętna pozostawionego przez przymusowy pobyt u dwunogów, mimo tego, że z jej rodzeństwa w czasie nieobecności białej kotki wykruszyli się wszyscy prócz Tęczy... Ona nadal jest tą pustą optymistką!
Lilię w Rzece każdy kojarzy chyba ze zwariowania - a zwariowana to ona jest, owszem. To wiecznie roześmiana, młoda i w sumie pozytywna kotka, która jest wciąż na poziomie dwuksiężycowego kociaka, jeśli chodzi o dojrzałość. Choć potrafi zaleźć za skórę swoją głupotą jak i czasem uciążliwością, to nie da się przy niej trochę nie pośmiać. Poza tym nie przesadzajmy - jest przecież również na swój sposób opiekuńcza wobec siostry, Tęczy. Choć często nie ma pojęcia, jak jej pomóc, to jednak ma zakodowane w głowie, by bronić szarej przyjaciółki. Jest bardzo waleczna (często aż za bardzo), odważna, ale jednocześnie nieposłuszna. Można to wywnioskować choćby po jej "drobnych wycieczkach". Mimo wszystko Liliowa Łapa to godna zaufania kotka i nigdy świadomie nie wyjawiłaby czegoś, czego wyjawić nie powinna. Tylko... Cóż, jest po prostu zapominalska, naiwna i głupiutka.
Ale ona naprawdę się stara!
Jako, że potrafię mieć Pomysły, to ten, zbieram zainteresowanie od osób, które byłyby potencjalnie chętne na konto jako... dzieciak Biedronkowej Łapy, dziecka Żbikopręgiej i Klekoczącego Bociana z pierwszego miotu, młodo zaginionej :>
Dzieciak zdecydowanie młody, zakładam raczej maks parę księżyców, albo wręcz w stanie płodowym, gdyby było więcej chętnych czy coś
Szczegóły na priv albo, lepiej, DM na discordzie, hihihi.
Głos siostrzyczkizaczyna wydzwaniać znaczenie życia wypełnionego dźwiękami Z pewnością obronię ten niezmienny uśmiechktórego wspólnie doświadczyłyśmy, więc już nikt nie będzie w stanie go zniszczyć
Księżyce: 75 Mistrz: Polny Chwast (Gwiazda) Płeć: Kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast (Gwiazda) Trwałe urazy: oderwane 2/3 lewego ucha, oderwana część prawego ucha, ślady po psich zębach na szyi, podłużna rana przechodząca po prawej stronie nosa, ślady zębów na barku, ślady zębów wokół pyska, blizna po rozcięciu na czubku głowy
Księżyce: 75 Mistrz: Polny Chwast (Gwiazda) Płeć: Kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast (Gwiazda) Trwałe urazy: oderwane 2/3 lewego ucha, oderwana część prawego ucha, ślady po psich zębach na szyi, podłużna rana przechodząca po prawej stronie nosa, ślady zębów na barku, ślady zębów wokół pyska, blizna po rozcięciu na czubku głowy
dzień dobry,
przychodzę z wyjątkową, niepowtarzalną, nie do odrzucenia i możliwą do opisania innymi superlatywami ofertą, a raczej jej szkicem. Poszukuję gracza chętnego do gry potencjalnym rodzeństwem (?) mojej postaci - osiedlowego syna cienistego przywódcy (wow! noteworthy: w chwili rozpoczęcia gry rodzeństwem już raczej zmarłego). Podkreślam, że plany te są dalekosiężne (kwestia kilkunastu tygodni/kilku miesięcy), ale może już teraz znajdzie się ktoś wstępnie zainteresowany.
Szczegóły takie, jak dokładna historia/wygląd/drugi rodzic (tutaj też chętnie odnajdę chętnego gracza!)/kwestia tego, czy zapragną dołączyć do Klanu pozostaje otwarta - i do ustalenia.
Ja wstępnych pomysłów mam dużo i chętnie się nimi podzielę :•)
sprawa druga, poszukuję zmarłego/Gwiezdnego z cienistym pochodzeniem. Większych wymogów brak, w wielkim skrócie chodzi o rozegranie wątku ostatnich księżyców życia Psa. Mam na to kilka starannie uplecionych pomysłów - i z potencjalnym chętnym Gwiezdnym się nimi podzielę!!
pozdrawiam i zapraszam cieplutko do kontaktu
ZBUDZONY NOCĄ WIDZĘ DIABŁA CIEŃxxxxxXXXXXXx
spowity płachtą pełną złoceń; tuż obok kapcia wylękniona mysz zastyga nagle niczym posąg
nie lękaj się
on nie jest zły
on też ma sny
jak słodkie łzy
natury grzech
anielski śpiew
kosmaty dzień
diabelski cień
zamknięte są wrota miłości, bezsenne daremne marzenia, zamglone są oczy przyszłości xxxxxXXXXXXxBEZKSZTAŁTNE JAK MORSKIE ROJENIA
Żaba ewoluował z puchatej kluseczki w całkiem zgrabnego podlotka, którego długie futro pozostaje zawsze nienagannie ułożone. W większości rude, klasyczno pręgowane z białymi znaczeniami na stopach, brzuchu, spodzie ogona i podgardlu. Porusza się zawsze wyprostowany, dystyngowanym krokiem. Łapy musiał odziedziczyć po tacie, długie i tylko dzięki okrywie włosowej nie wyglądające jak cienkie słomki, bo i cały kocurek jest raczej szczupły i niestety, nie zapowiada się na najwyższego kota w Klanie Wichru. Ale, ale, kurdupelkiem, na którego zapowiadał się po przyjściu na świat również nie zostanie! Odpowiednio podkarmiony za kociaka, wygląda na zwykłego, średniego przeciętniaka, którego oczy wybarwiły się na bliżej nieokreśloną mieszankę zieleni i błękitu, lub zieleni i żółci, w zależności od tego jak pada światło.
Miesiące spędzone w lecznicy wpłynęły na charakter małego Żaby. Ograniczony kontakt z rówieśnikami, a za to długie rozmowy z chorującymi kotami sprawiły, że szybko zaczął wysławiać się podobnie do nich, chętnie używając tych "dorosłych słów", które pozwalają mu brzmieć mądrze. Bo Żaba lubi brzmieć mądrze, a jeszcze bardziej lubi być podziwiany, dlatego też stara się zachowywać i wyglądać odpowiednio w każdej sytuacji, najczęściej mówiąc to co wypada, a nie to co naprawdę ma na myśli. No chyba, że może kogoś uraczyć pogardliwym spojrzeniem, ale to już inna bajka. Oprócz tego kocurek ma zapędy do dramatyzowania i wyolbrzymiania, przez co nie zawsze udaje mu się wypaść na tak dostojnego, jakby tego chciał.
Mam pomysła! A jakiego zapytacie? A no sprytnego!
W sumie to na osiedlu mało co się dzieje i pomyślałam, że fajnie by może było pobawić się fabularnie w koci gang. Taka alternatywa dla grania w klanie, albo po prostu samotnikiem/pieszczochem. Nie zależy mi na tworzeniu oficjalnej grupy, bardziej zastanawiam się czy ktoś by miał ochotę popisać kilkoma kotkami razem, a co z tego wyjdzie to wyjdzie, albo w ogóle nie wyjdzie. Tak więc, jakby ktoś stwierdził, że ma pomysł na postać, albo po prostu chciałby sobie powymyślać wspólnie jak takie życie w gangu by mogło wyglądać i bez spiny, że nie można się rozmyślić, czy coś to dawajcie znać. <33
Żabia Łapa.. napisałxMam pomysła! A jakiego zapytacie? A no sprytnego!
W sumie to na osiedlu mało co się dzieje i pomyślałam, że fajnie by może było pobawić się fabularnie w koci gang. Taka alternatywa dla grania w klanie, albo po prostu samotnikiem/pieszczochem. Nie zależy mi na tworzeniu oficjalnej grupy, bardziej zastanawiam się czy ktoś by miał ochotę popisać kilkoma kotkami razem, a co z tego wyjdzie to wyjdzie, albo w ogóle nie wyjdzie. Tak więc, jakby ktoś stwierdził, że ma pomysł na postać, albo po prostu chciałby sobie powymyślać wspólnie jak takie życie w gangu by mogło wyglądać i bez spiny, że nie można się rozmyślić, czy coś to dawajcie znać. <33
Ja ja ja, Kotlet był już w gangu w innym mieście, może się chętnie dołączyć B)) (nie obiecuję, że pozostanie na zawsze, to Kotlet)
Księżyce: 52 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: kocur Matka: Płochy Świetlik, Krokusowy Pląs Ojciec: nie robimy tego tutaj
Kocur wielkości nieco powyżej przeciętnej. Dobrze zbudowany, atletyczny, o eleganckich ruchach. Ma długie, płowe, tygrysio pręgowane futro. Zawsze zadbane, bez kołtunów i wplątanych patyczków czy innych brudów, choć często lekko potargane. Ma zwyczajnej długości pysk i okrągłe, dobre oczy, posiadające jasno-niebieski kolor, odziedziczony wprost po matce, Krokusowym Pląsie. Jego futro ma białe znaczenia widoczne tylko na stopach tylnych łap.
Sympatyczny, energiczny, pełen zapału, śmieszek, odważny, empatyczny ale: wybuchowy, mściwy, łatwo wpada w gniew, bardzo uparty. Więcej w KP.
Żabia Łapa.. napisałxMam pomysła! A jakiego zapytacie? A no sprytnego!
W sumie to na osiedlu mało co się dzieje i pomyślałam, że fajnie by może było pobawić się fabularnie w koci gang. Taka alternatywa dla grania w klanie, albo po prostu samotnikiem/pieszczochem. Nie zależy mi na tworzeniu oficjalnej grupy, bardziej zastanawiam się czy ktoś by miał ochotę popisać kilkoma kotkami razem, a co z tego wyjdzie to wyjdzie, albo w ogóle nie wyjdzie. Tak więc, jakby ktoś stwierdził, że ma pomysł na postać, albo po prostu chciałby sobie powymyślać wspólnie jak takie życie w gangu by mogło wyglądać i bez spiny, że nie można się rozmyślić, czy coś to dawajcie znać. <33
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
Żabia Łapa.. napisałxMam pomysła! A jakiego zapytacie? A no sprytnego!
W sumie to na osiedlu mało co się dzieje i pomyślałam, że fajnie by może było pobawić się fabularnie w koci gang. Taka alternatywa dla grania w klanie, albo po prostu samotnikiem/pieszczochem. Nie zależy mi na tworzeniu oficjalnej grupy, bardziej zastanawiam się czy ktoś by miał ochotę popisać kilkoma kotkami razem, a co z tego wyjdzie to wyjdzie, albo w ogóle nie wyjdzie. Tak więc, jakby ktoś stwierdził, że ma pomysł na postać, albo po prostu chciałby sobie powymyślać wspólnie jak takie życie w gangu by mogło wyglądać i bez spiny, że nie można się rozmyślić, czy coś to dawajcie znać. <33
grałbym gangusem z wielką chęcią, mam nawet sporo postaci których potomkowie nadają się na gangusy XDD fajen pomysł, może nie w tej konkretnej chwili ale jakoś w przyszłości - wchodzę w to
Księżyce: 73 Mistrz: [Nagły Grad/Trzmielopręgi] Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Ojciec: Bzycząca Polana / Żmijooki Partner: książę z bajki [Trzmiela Łapa] Trwałe urazy: blizna na gardle, blizna po lisich zębach na lewym barku, trauma związana z lisami Urazy mechaniczne: -2S na stałe (powód: komplikacje porodowe)
Księżyce: 73 Mistrz: [Nagły Grad/Trzmielopręgi] Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Ojciec: Bzycząca Polana / Żmijooki Partner: książę z bajki [Trzmiela Łapa] Trwałe urazy: blizna na gardle, blizna po lisich zębach na lewym barku, trauma związana z lisami Urazy mechaniczne: -2S na stałe (powód: komplikacje porodowe)
Uroda jest formą władzy. Może i dlatego Bajorko z taką uwagą dba o swoją. Ładne umaszczenie to nie wszystko, liczy się wiele rzeczy. Chociażby czystość futra. Długie futro zawsze jest zadbane, starannie ułożone i pozbawione jakichkolwiek wad! Przynajmniej w opinii Bajorka. Kotka nie należy do wysoki, jak i do masywnych. Szczupła, wzrostowo poniżej średniej. Wracając jednak do futerka - jest to zdecydowanie jedna z ważniejszych rzeczy u Bajorka. Niebieski point z bielą, którego charakterystyczną cechą jest biały fragment. Nos o dwóch odcieniach różu jest początkiem białej plamy, która wędruje aż do czoła kotki. Uwielbia owy element określać tiarą nałożoną jej przez Gwiezdnych. Niebieskie futerko rozlało się po jej całym ciele, miesza się tam z białą barwą. Niebieski zdecydowanie dominuje na ogonie, uszach i przednich łapach [poza paluszkami, które są białe] to tutaj są najciemniejsze części Bajorka. Wróciwszy jednak do jej “tiary”, nie można zapomnieć o intensywnym błękicie jej okrągłych oczu. Iście królewski kolor.
niska | długowłosa | niebieski point z bielą | błękitne oczy
Kobieta - rodzi się gwiazdom podległa i kwiatom. Uroda ewidentnie jest podległa jakiejś sile wyższej, bowiem Bajorko idealnie potrafi wykorzystać fakt, iż należy do kotów pięknych. Słodka koteczka, której chichot potrafi rozgrzać serca. Bardzo dobrze zdaje sobie sprawę, iż może wiele, z czego korzysta. Wykorzystując swoją urodę, słodki głosik i niewinne oczka, sięga po szpileczki, które następnie powolutku wbija. Nie czując się winna swoim uczynkom, powiela poprzednią czynność, posyłając słodkie uśmieszki. Bajorko określić można jako wzorową aktorkę, koteczka łasa jest na komplementy, atrakcje i uwielbia, gdy coś się dzieje. Do grupy uwielbienia przypisać można również wszystko co ładne - zupełnie jak ona sama! Otacza się wszystkim, co przyciąga wzrok i co sprawia, że czuje się przy tym dobrze. Nie omieszka powiedzieć, co siedzi jej w głowie - bowiem mówienie prawdy jest takie ważne! Szczególnie, gdy mówi ją ona. Gdy ktoś podzieli się swoimi obiekcjami, co do jej słów, Bajorko sprawnie odbija piłeczkę chichotem i stwierdzeniem, że ktoś tutaj nie zna się na żartach! Nudziarze. Całe więc szczęście, iż ona nie jest nudziarzem. Jest za to kimś, kto nie lubi być sam. Niemal zawsze stara się mieć kogoś obok siebie, najlepiej kogoś równie, bądź choć trochę, ładnego co ona.
Żabia Łapa.. napisałxMam pomysła! A jakiego zapytacie? A no sprytnego!
W sumie to na osiedlu mało co się dzieje i pomyślałam, że fajnie by może było pobawić się fabularnie w koci gang. Taka alternatywa dla grania w klanie, albo po prostu samotnikiem/pieszczochem. Nie zależy mi na tworzeniu oficjalnej grupy, bardziej zastanawiam się czy ktoś by miał ochotę popisać kilkoma kotkami razem, a co z tego wyjdzie to wyjdzie, albo w ogóle nie wyjdzie. Tak więc, jakby ktoś stwierdził, że ma pomysł na postać, albo po prostu chciałby sobie powymyślać wspólnie jak takie życie w gangu by mogło wyglądać i bez spiny, że nie można się rozmyślić, czy coś to dawajcie znać. <33
omg!! też jestem chętna! tym bardziej, że podobny pomysł naszedł mnie jakiś czas temu, ale nie miałam pojęcia jak to ugryźć xD
to jakby coś się działo, to ja chętna bardzo, bardzo!
Jabłonka jest nieco drobniejsza od przeciętnego kota. Jej ciało porośnięte jest okazałą długą sierścią, a zakończone puchatym ogonem. Jest to kot czarno srebrny pręgowany szynszylowo. Na mordce posiada białą maskę, której towarzyszy strzałka między oczami, a także biała kryza. Łapki zakończone ma skarpetkami. Białe znaczenia mają niewyraźne granice, a jedynie maska na mordce mocniej kontrastuje z pręgowaniem. Posiada przenikliwe, a czasem nieco zamyślone spojrzenie zielonych oczu.
Urodziła się jako nieśmiała, lękliwa kotka zdystansowana do rzeczywistości, która ją otacza. Najchętniej spędzała czas z rodzicami, do których żywi bardzo ciepłe uczucia. Z powodu swoich tendencji do nieopuszczania kociarni często zdarza jej się odczuwać osamotnienie i porzucenie. Łaknie bliskich kontaktów z rodziną i zdarza jej się zaciekawić czymś, co sprawia, że wychodzi ze swojej wewnętrznej kryjówki. Jest delikatna, nie lubi rywalizacji i jak na razie nie odnajduje w sobie wysokich ambicji. Szuka swojego miejsca w świecie, ale robi to dość ostrożnie. Nie jest duszą towarzystwa, nie potrzebuje masy znajomych, a jedynie kilku bliskich przyjaźni. Jest dość niezależna i nie idzie ślepo za tłumem. Ma za to problem z podejmowaniem decyzji - wydaje jej się to trudne. Czuje przyciąganie do Gwiezdnego Klanu, dlatego od dzieciństwa wiara w niej jest mocna, co trochę pomaga jej poradzić sobie z samotnością.
Mszysta Łapa [KW], Lodowa Łapa [KR], Bolinoga [KC] | Kwitnący Pąk i inni
Pomysł interesujący :P Planowałam postać w Cieniu, ale czasem myślę sobie też o postaci samotnika/pieszczocha, a taki gang mógłby wyjść ciekawie ;3 to teraz mocno rozważam tą propozycję xD