Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
szczupła, długonoga, wyższa od przeciętnego kota | długie, lecz nienajgęstsze, lejące się i na ogół przylizane futro | czarny, dymny, ghost markingi [klasyczne] | biel na końcówce ogona, lewego ucha, na skarpetce lewej przedniej łapy oraz mordce | prawe oko niebieskie, lewe wybarwi się na złoto | załamana końcówka lewego ucha
sztywna jakby połknęła kij | zgrywająca nad wiek dojrzałego | ambitna | nieco atencyjna i zazdrosna | niezręczna w kontaktach | ciekawa świata
Bardziej niż zwykle pali ją w łapy przebywanie niemalże bez przerwy w obozie. Otrzymanie imienia jest jak najbardziej satysfakcjonujące, jest zwieńczeniem tego, na co pracowała księżycami - w dodatku udaje się to przed Niezapomnianą Łapą. Nie jest jednak w stanie pozbyć się natrętnych myśli dotyczących samego mianowania, dotyczących Poety, a w końcu - samej frustrującej jej sytuacji w klanie. Jednego poranka podejmuje wreszcie decyzję, że choć na chwilę musi się z lecznicy na dłużej wyrwać.
Pogoda nadal nie sprzyja, mimo wszystko, dłuższym wycieczkom; wyprawa na osiedle po kocimiętkę nie wchodzi w grę i nie będzie miała większego sensu jeszcze zapewne przed jeden, dwa księżyce. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by oddalić się jedną... dwie, trzy, a ostatecznie jeszcze trochę więcej długości drzewa od Wichrowej granicy. Wciąga nosem mroźne powietrze, strzyże uszami; zaraz potem okrąża zaskakująco przywołujący na myśl przejeżdżające przez Grzmiącą Ścieżkę samochody przedmiot i zaczyna rozglądanie się za wszelkimi medykamentami już na poważnie. Nie ma wielkich nadziei, że szczególnie wiele roślin uchowało się na Porę Nagich Drzew - jednak być może nietypowa, z całą pewnością nieuczęszczana przez Niezapomnianą Łapę lokacja przyniesie jej szczęście. Nie pogardziłaby schwytaniem piszczki czy dwóch, na dobrą sprawę... jednak to na medykamentach skupia się w tej chwili.
Rozpościerająca się przed Ważkowymi Szuwarami polana błyszczała śniegiem w słabym słońcu dnia, iskrzące wydmy przyjaźnie odbijały światło, dosłownie świeciły…pustkami. W zasięgu dwukolorowych oczu medyczki nie było niczego, co mogłoby ją zainteresować, chyba że była w stanie wykorzystać połamane gałązki na końcówkach gołego krzaku.
Co mi, Panie, dasz W tenniepewny czas? Jakiesłowa[ukołyszą] Mojąduszę,mojąprzyszłość xxxxxxxxxxxxxNa tę resztę lat? Kilkastarych szmatxxxxxxxxxxxxx Bym na tyłku siadł I czywarto,czynie warto Mocnąwódęlejęw gardło BY UKOIĆ ŻAL (żal)
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
szczupła, długonoga, wyższa od przeciętnego kota | długie, lecz nienajgęstsze, lejące się i na ogół przylizane futro | czarny, dymny, ghost markingi [klasyczne] | biel na końcówce ogona, lewego ucha, na skarpetce lewej przedniej łapy oraz mordce | prawe oko niebieskie, lewe wybarwi się na złoto | załamana końcówka lewego ucha
sztywna jakby połknęła kij | zgrywająca nad wiek dojrzałego | ambitna | nieco atencyjna i zazdrosna | niezręczna w kontaktach | ciekawa świata
Ważkowym Szuwarom... cóż, ciężko jest doceniać malowniczy wygląd pokrytej śniegiem polany, gdy przychodzi na nią z konkretnym zamiarem. Nie można jednak powiedzieć, by ta krótka chwila pustki zdołała ją jakkolwiek zniechęci - tylko głupiec spodziewałby natknąć się na zioła zimą w przeciągu dwóch uderzeń serca. Rozgląda się dalej, dookoła.
Cierpliwość popłaca, a tej medycy musieli mieć dużo, bo kto o zdrowych zmysłach pójdzie szukać roślin w środku dość ostrej Pory Nagich Drzew? Ważka mogła poczuć, jak chłodna bryza przeczesuje jej kark, uderzając prosto w skórę, jak w oczy wlatuje parę chłodnych drobinek, zniesionych przez wiatr. Przetrwanie tych niedogodności było jednak warte swego, ponieważ gdzieś na szczerym polu, zupełnie znikąd, na środku rosły sobie pokrzywy. Były trochę odsłonięte od śniegu, żwawo powiewające na wietrze, ale o zimnozielonej barwie, która może przystosowała je do panujących wokół warunków?
Co mi, Panie, dasz W tenniepewny czas? Jakiesłowa[ukołyszą] Mojąduszę,mojąprzyszłość xxxxxxxxxxxxxNa tę resztę lat? Kilkastarych szmatxxxxxxxxxxxxx Bym na tyłku siadł I czywarto,czynie warto Mocnąwódęlejęw gardło BY UKOIĆ ŻAL (żal)
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
szczupła, długonoga, wyższa od przeciętnego kota | długie, lecz nienajgęstsze, lejące się i na ogół przylizane futro | czarny, dymny, ghost markingi [klasyczne] | biel na końcówce ogona, lewego ucha, na skarpetce lewej przedniej łapy oraz mordce | prawe oko niebieskie, lewe wybarwi się na złoto | załamana końcówka lewego ucha
sztywna jakby połknęła kij | zgrywająca nad wiek dojrzałego | ambitna | nieco atencyjna i zazdrosna | niezręczna w kontaktach | ciekawa świata
Bardziej niż pewnym jest dla Ważki, że ich zapasy pokrzywy w składziku są co najmniej wystarczające - z całą pewnością do końca Pory Nagich Drzew, a najpewniej również na naprawdę wiele nadchodzących po niej księżyców. Nie zamierza jednak wzgardzić wyrastającą niemalże znikąd rośliną. Podchodzi do niej i ostrożnie - by jak najmniej poparzyć pysk, choć może poniżej pewnej temperatury roślina traci umiejętności obronne - zaczyna odgryzać listek po listku, spośród tych, które wydają się być jakkolwiek użyteczne. Odkłada je na śnieg obok siebie i zabiera się zaraz za nasiona, odgryzając całe grona; użyteczności pojedynczych nasion przyjrzy się w obozie.
Choć podejrzana, pokrzywka okazała się współpracować i bez problemu medyczka zebrała z rośliny wszystko, co najlepsze, kończąc z przyjemną ilością ziaren i liści do Wichrowego składziku.
Co mi, Panie, dasz W tenniepewny czas? Jakiesłowa[ukołyszą] Mojąduszę,mojąprzyszłość xxxxxxxxxxxxxNa tę resztę lat? Kilkastarych szmatxxxxxxxxxxxxx Bym na tyłku siadł I czywarto,czynie warto Mocnąwódęlejęw gardło BY UKOIĆ ŻAL (żal)
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
szczupła, długonoga, wyższa od przeciętnego kota | długie, lecz nienajgęstsze, lejące się i na ogół przylizane futro | czarny, dymny, ghost markingi [klasyczne] | biel na końcówce ogona, lewego ucha, na skarpetce lewej przedniej łapy oraz mordce | prawe oko niebieskie, lewe wybarwi się na złoto | załamana końcówka lewego ucha
sztywna jakby połknęła kij | zgrywająca nad wiek dojrzałego | ambitna | nieco atencyjna i zazdrosna | niezręczna w kontaktach | ciekawa świata
Ważka jest całkiem usatysfakcjonowana z ilości ziół, jakie udaje jej się zebrać; zwłaszcza o tej porze roku była to bardzo porządna suma. Chwyta wszystko w pysk, by zaraz później odnieść zioła do wnętrza opony, gdzie czeka parę większych liści łopianu, jakie zabrała z obozu; kwestiami logistycznymi będzie martwić się później. Na ten moment wraca do szukania.
Odszedłszy od opony, powietrze przeciął głośny trzepot skrzydeł, a zaraz po nim dołączył przeraźliwy ptasi okrzyk, a Ważka mogła poczuć jak atmosfera momentalnie robi się cięższa. Nieduży gołąb właśnie padł ofiarą przelatującego jastrzębia. Przyszpilony do ziemi został natchmiastowym obiadem dla znacznie większego drapieżnika, brudząc okoliczny śnieg krwią i wyrwanymi piórkami. Szczęśliwie dla medyczki, ptaszysko jeszcze jej nie dostrzegło, i w spokoju skubało gołębie ciało gdzieś na horyzoncie.
Co mi, Panie, dasz W tenniepewny czas? Jakiesłowa[ukołyszą] Mojąduszę,mojąprzyszłość xxxxxxxxxxxxxNa tę resztę lat? Kilkastarych szmatxxxxxxxxxxxxx Bym na tyłku siadł I czywarto,czynie warto Mocnąwódęlejęw gardło BY UKOIĆ ŻAL (żal)
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
szczupła, długonoga, wyższa od przeciętnego kota | długie, lecz nienajgęstsze, lejące się i na ogół przylizane futro | czarny, dymny, ghost markingi [klasyczne] | biel na końcówce ogona, lewego ucha, na skarpetce lewej przedniej łapy oraz mordce | prawe oko niebieskie, lewe wybarwi się na złoto | załamana końcówka lewego ucha
sztywna jakby połknęła kij | zgrywająca nad wiek dojrzałego | ambitna | nieco atencyjna i zazdrosna | niezręczna w kontaktach | ciekawa świata
Ważka może być dość skora do rzucania się w wir walki - ale nie jest też głupia ani pozbawiona jakichkolwiek chęci do życia. Zwracanie na siebie uwagi jastrzębia należałoby natomiast do pomysłów niezmiernie absurdalnych. Jeżąc sierść na grzbiecie zamiera w bezruchu, przypada do ziemi; czeka, aż drapieżnik odleci wraz ze swoją świeżo upolowaną ofiarą. W tej sytuacji nie powinien zainteresować się kotem, ale że przezorny zawsze zabezpieczony - odczekuje chwilę, nim zabiera się za dalsze poszukiwania medykamentów idąc w dokładnie przeciwnym kierunku, niż widzi jastrzębia. Wciąż mając z tyłu głowy konieczność zachowania dodatkowej ostrożności, rzecz jasna.
Monika robiła swoje, nie wadząc sobie nikim i niczym w okolicy, co pozwoliło Ważce na bezpieczne oddalenie się. Nawet po chwili mogła usłyszeć trzepoczące skrzydła i dostrzec ptasią sylwetkę, odlatującą ze zdobyczą w nikomu nieznane tereny. Odbicie w odpowiednią stronę od drapieżnika zaowocowało trafieniem na skrzyp. Kilka choinkopodobnych roślinek rosło sobie w małej kępie, blisko siebie, chroniąc się wzajemnie przed zimnem.
Co mi, Panie, dasz W tenniepewny czas? Jakiesłowa[ukołyszą] Mojąduszę,mojąprzyszłość xxxxxxxxxxxxxNa tę resztę lat? Kilkastarych szmatxxxxxxxxxxxxx Bym na tyłku siadł I czywarto,czynie warto Mocnąwódęlejęw gardło BY UKOIĆ ŻAL (żal)
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
szczupła, długonoga, wyższa od przeciętnego kota | długie, lecz nienajgęstsze, lejące się i na ogół przylizane futro | czarny, dymny, ghost markingi [klasyczne] | biel na końcówce ogona, lewego ucha, na skarpetce lewej przedniej łapy oraz mordce | prawe oko niebieskie, lewe wybarwi się na złoto | załamana końcówka lewego ucha
sztywna jakby połknęła kij | zgrywająca nad wiek dojrzałego | ambitna | nieco atencyjna i zazdrosna | niezręczna w kontaktach | ciekawa świata
Skrzyp... tak, jest zimą znacznie mniej zaskakującym widokiem, niż kwitnąca pokrzywa. Roślina, zdaje się, w mrozach radzi sobie całkiem nieźle; a ponieważ nigdy nie jest jej w składziku za mało, dymna medyczka raz dwa zabiera się za odgryzanie roślin tuż przy korzeniu, najchętniej w całości.
Medyczka uzbierała ze skrzypu tyle, ile mogła. Może nie był to od razu ogródek ziołowy ale starczy na co nieco. Szczęśliwie mogła z powrotem bezpiecznie składować znaleziska w oponie, bez strachu że jastrząb jeszcze tam żeruje.
Co mi, Panie, dasz W tenniepewny czas? Jakiesłowa[ukołyszą] Mojąduszę,mojąprzyszłość xxxxxxxxxxxxxNa tę resztę lat? Kilkastarych szmatxxxxxxxxxxxxx Bym na tyłku siadł I czywarto,czynie warto Mocnąwódęlejęw gardło BY UKOIĆ ŻAL (żal)
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
szczupła, długonoga, wyższa od przeciętnego kota | długie, lecz nienajgęstsze, lejące się i na ogół przylizane futro | czarny, dymny, ghost markingi [klasyczne] | biel na końcówce ogona, lewego ucha, na skarpetce lewej przedniej łapy oraz mordce | prawe oko niebieskie, lewe wybarwi się na złoto | załamana końcówka lewego ucha
sztywna jakby połknęła kij | zgrywająca nad wiek dojrzałego | ambitna | nieco atencyjna i zazdrosna | niezręczna w kontaktach | ciekawa świata
Jak sugeruje Mistrz Gry, tak robi - zostawia marne ilości skrzypu w oponie, by zaraz wrócić do poszukiwania. Oddala się wpierw od niej szybkim krokiem, tak, by zacząć szukać od miejsca, gdzie uprzednio znalazła skrzyp.
Zaświszczało wiatrem nad pustym polem, zawirowało uniesionymi z ziemi drobinkami śniegu, by zatańczyć nad Ważkową głową, ale poza powietrznymi akrobacjami, łączka nie oferowała zupełnie nic.
Co mi, Panie, dasz W tenniepewny czas? Jakiesłowa[ukołyszą] Mojąduszę,mojąprzyszłość xxxxxxxxxxxxxNa tę resztę lat? Kilkastarych szmatxxxxxxxxxxxxx Bym na tyłku siadł I czywarto,czynie warto Mocnąwódęlejęw gardło BY UKOIĆ ŻAL (żal)
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
szczupła, długonoga, wyższa od przeciętnego kota | długie, lecz nienajgęstsze, lejące się i na ogół przylizane futro | czarny, dymny, ghost markingi [klasyczne] | biel na końcówce ogona, lewego ucha, na skarpetce lewej przedniej łapy oraz mordce | prawe oko niebieskie, lewe wybarwi się na złoto | załamana końcówka lewego ucha
sztywna jakby połknęła kij | zgrywająca nad wiek dojrzałego | ambitna | nieco atencyjna i zazdrosna | niezręczna w kontaktach | ciekawa świata
Nie jest bynajmniej niczym zaskakującym, że głównym elementem przyrody znów pozostaje śnieg. Z pełnią cierpliwości brnie dalej, rozglądając się za wszelkimi przebłyskami zieleni.