Logo Artemidy
Trening Popielatej Łapy
#61
Skinął głową.
— W porządku. Postarajmy się zabrać, ile będziemy w stanie, po resztę poproszę wsparcie — postanowił. Głównie z tego względu, że nie czuł się na siłach kilkukrotnie obrócić w tę i z powrotem, a skoro łowili wspólnie, nie posłałby Popiołka, żeby męczył się sam. Na szczęście w Obozie nie brakowało kotów, dla których wyprawa nad Zatopione Korzenie to ledwie krótki spacerek.
— Aż tak — przyświadczył, jako że akurat co do tego nie miał wątpliwości. To ta druga kwestia wymagała głębszego zastanowienia... Nie żeby szczególnie dużo mu ono dało. — A wiesz, o to chyba musielibyśmy spytać same ryby. Nie wydaje mi się, by przesiadywały w swoim obozie jak my, ale czy przemieszczają się aż z jednego końca rzeki na drugi...? Zakładałbym, że w większości lubią trzymać się sprawdzonego rejonu. Może istnieją gatunki mniej i bardziej nastawione na podróże? Tak jak niektóre ryby pływają ławicami, a inne samotnie.
Kolejne pytanie Popiołka sprawiło, że oblicze przywódcy wyraźnie się rozpromieniło.
— Ależ oczywiście. Z wielką przyjemnością znów wybiorę się z tobą na ryby — odpowiedział i po tych słowach sięgnął wreszcie po rybę ze stosiku. A później kolejną i jeszcze jedną, starając się zmieścić ich w pysku jak najwięcej. Co wcale nie było prostym zadaniem ani na początku jego kariery łowieckiej, ani teraz, obiegi pór później.

Gdy nareszcie na powrót znaleźli się w Obozie, tuż przed rozejściem się w swoje strony Łabędź ponownie zwrócił się do Popielatej Łapy:
— Jeśli będziesz miał ochotę, zajrzyj do mnie jutro. Porozmawiamy sobie o tej historii Klanów.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#62
Popiołek odłożył niesione ryby na stos w ślad za Łabędzią Gwiazdą. Trochę żałował, że nie udało im się zebrać wszystkich i musieli prosić o pomoc (chociaż zdawało mu się, że Karpiego Strumienia nie trzeba było prosić i jak tylko wyczuł okazję do ocenienia ich zdobyczy, od razu pognał na miejsce). Ale z drugiej strony... wydawało mu się to niesamowite? Pierwszy raz nie wracał z polowania przepełniony wstydem, nie przemykał po cichu by dorzucić swój niewielki wkład niespostrzeżenie. Teraz, przed odejściem od stosu, wybrał jedną z ładniejszych ryb z dzisiaj by zanieść ją Śnieżnemu Płatkowi. Chciałby żeby była z niego dumna, ale też... starał nie mieć zbyt wielkich nadziei, przecież nie miał ośmiu księżyców by mogło jej to zaimponować. Zastrzygł uszami i odwrócił do Łabędziej Gwiazdy, gdy ten odezwał się na zakończenie. Miał zajęty pysk, więc jedynie machnął energicznie głową. Oczywiście, że będzie miał ochotę. Jak mógłby przepuścić okazję?



Żałował jednej rzeczy – że nie zdołali ustalić kiedy mniej więcej powinien przyjść, oprócz tego że jutro. Jasne, czuł się zaproszony, dostał jasny znak, że mógł przyjść następnego dnia, ale wciąż... Łabędzia Gwiazda miał przecież swoje obowiązki, nie siedział bezczynnie od samego rana czekając na takiego Popiołka.
Co nie znaczyło, że Popiołek nie czekał od samego rana na Łabędzią Gwiazdę. Starał się nie rzucać przy tym w oczy, ot tak zupełnym przypadkiem krążył w okolicy od śniadania i czekał na moment, gdy akurat przywódca nie będzie zaczepiany przez nikogo innego. I gdy tylko dostrzegł okazję – zerwał się ze swojego stanowiska i truchcikiem podbiegł do Łabędzia. – Jesteś zajęty? Kiedy mógłbym przyjść? Bo wczoraj nie miałem jak spytać i no... więc nie wiem kiedy byś miał czas.

In the { full moon's } light
— I listen. to the stream —
and in between the silence . . .
. . . . . . . . . ˏˋ°•*⁀➷ hear you calling me
[Obrazek: iZiRr60.gif]
But I don't know where I am. . . . . . .
. . . . .and I don't trust who I've been
╭────── · ☾ · ──────╮
And if I come home . . .
how will I ever leave?

╰────── · ☾ · ──────╯
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#63
Na szczęście dla Popiołka, Łabędź miał czas. Owszem, od rana kręcił się po Obozie, zamienił słowo z kilkoma kotami, zainteresował się składami pierwszych patrolów i zdążył życzyć im spokojnej drogi, ale nie było to porównywalne z obowiązkami Nocnego Szkwału, który najpierw te patrole wyznaczył, a później sam gdzieś pognał (zapewne na Koci Grzbiet), czy wojowników oddelegowanych do łapania zwierzyny i upewniania się co do bezpieczeństwa Klanu. Oczywiście, mógł wmawiać sobie, że pod nieobecność zastępcy jego przesiadywanie w Obozie miało swój cel, jednak nie oszukujmy się — dopóki niebo nie spadało im na głowy, albo chociaż nikt nie miał do niego żadnej sprawy, to było wyłącznie bezczynne siedzenie na tyłku, w czasie gdy pozostali faktycznie, aktywnie robili coś dla Klanu.
Na szczęście dla Łabędzia, Popiołek również miał czas.
— Jestem wolny... jakoś do górowania — ocenił, mrużąc oczy na nisko położone słońce. Wtedy zapewne zaczną wracać patrole i dobrze byłoby się trochę pokręcić. Z uśmiechem odwrócił się do terminatora. — Pasuje?
Osobiście uznał to pytanie za retoryczne, dlatego od razu gestem głowy zachęcił kocurka do ruszenia wraz z nim do Słonej Groty.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#64
Spojrzał również na nisko położone słońce. Wydawało mu się, że to... dużo czasu? Chyba? Ale nie oszukujmy się – zgodziłby się nawet na parę chwil, żeby w najbardziej pobieżnej wersji usłyszeć jak to się w ogóle stało, że koty zaczęły żyć w Klanach. Nie zaskoczył więc Łabędziej Gwiazdy przeczącą odpowiedzią, zgodził się i raźnie potuptał u boku przywódcy do jego legowiska.
– Wierzbowy Pęd ucieszył się, gdy przyniosłem im do Chruśniaka nasze ryby. – rzucił mimochodem. Żałował, że nie mógł opowiedzieć o wzruszeniu swojej matki, ale przynajmniej miał coś.

In the { full moon's } light
— I listen. to the stream —
and in between the silence . . .
. . . . . . . . . ˏˋ°•*⁀➷ hear you calling me
[Obrazek: iZiRr60.gif]
But I don't know where I am. . . . . . .
. . . . .and I don't trust who I've been
╭────── · ☾ · ──────╮
And if I come home . . .
how will I ever leave?

╰────── · ☾ · ──────╯
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#65
— O, świetnie — ucieszył się i on. — Mam nadzieję, że kociaki cokolwiek mu zostawiły. Takie małe ciałka, niepojęte, ile potrafią w siebie wcisnąć... A maluchów nie brakuje.
W Słonej Grocie Łabędź prędko odnalazł miejsce na najbardziej wygniecionej części legowiska, po czym zaprosił Popiołka do usadowienia się obok niego. Może odrobinkę niegrzecznie, że usiadł przed gościem, ale naprawdę nie miał czasu... no dobrze, być może motywacji... do ogarnięcia tutaj wcześniej, a nie zaryzykowałby dyskomfortem przemiłego terminatora. Spodziewał się wizyty nieco późniejszą porą, o ile w ogóle.
— Powiedz, obiło ci się coś o uszy na temat legendy powstania Klanów? — zapytał na początek. — Jakieś imiona, okoliczności? Albo może spodziewasz się, w którą stronę pójdzie ta historia?
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#66
Och. W sumie zapomniał później sprawdzić czy opiekunowie też się najedli. Chyba nie musiał tego robić, ale jak Łabędzia Gwiazda teraz wspomniał to aż zwątpił. Ale też... nie oni jedyni wczoraj polowali, więc chyba opiekunowie sami mogli zajrzeć na stos jeśli nie przyniósł wystarczająco wiele ryb? Och, teraz nie był nawet pewien czy dla wszystkich kociąt ich starczyło.
Trochę dziwnie było być tak po prostu zapraszanym do rozgoszczenia się w legowisku przywódcy, ale też nie był tu pierwszy raz by wahać się nadmiernie... tylko tak w rozsądnych ilościach, oczywiście. Usiadł grzecznie obok, chyba nawet nie rejestrując, że Łabędzia Gwiazda nie był przygotowany na tak wczesne odwiedziny i starał się ukryć nieporządek.
– Och, chyba nie. Chyba nie myślałem o tym zbyt wiele wcześniej. – przyznał. Powinien przyjść przygotowany? Ale przecież miał przygotować się teraz by być przygotowanym na trening z Rześką Pszczołą. Chociaż... to chyba miało sens. Powinien najpierw spytać kogoś innego, tylko że nie bardzo miał pomysł kogo. No i teraz to trochę sum po połowie.

In the { full moon's } light
— I listen. to the stream —
and in between the silence . . .
. . . . . . . . . ˏˋ°•*⁀➷ hear you calling me
[Obrazek: iZiRr60.gif]
But I don't know where I am. . . . . . .
. . . . .and I don't trust who I've been
╭────── · ☾ · ──────╮
And if I come home . . .
how will I ever leave?

╰────── · ☾ · ──────╯
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#67
Próba pociągnięcia kocurka za język spełzła na niczym, legenda była dla niego kompletną niewiadomą. Zero poszlak. Nie szkodziło, w takim razie będzie mówił tylko on.
— Nic dziwnego, to głęboka przeszłość, na co dzień raczej nie nasuwa się na myśl. Historia przeszła przez języki tylu pokoleń, że dziś nie sposób ocenić, ile z tego to prawda, ile domysły, a ile barwne dopowiedzenia. Posłuchaj więc, bo w każdym razie opowieść jest dość ciekawa — powiedział w ramach wstępu i usadowił się wygodniej, płacąc za to cenę niewyglądania jak na Gwiazdę przystało; ze zgarbionymi plecami, rozstawionymi łapami i niedbale wyrzuconym w bok ogonem prezentował się mało przywódczo. — Dawno, dawno temu, na ziemiach odległych od naszego lasu, za Wielką Słoną Wodą i jeszcze dalej żyły koty. Część z nich prowadziła samotnicze życie, inni tworzyli grupki, ale nawet te najliczniejsze nie mogły równać się Klanom, które znamy dzisiaj. Czasy były niespokojne, choć wówczas dla nikogo nie było to nic wychodzącego poza normę — oczywistym było, że o swoje terytorium należało aktywnie walczyć z wrogimi stadami, w przypadku najazdu silniejszych uciekać i próbować zaskarbić sobie kawałek ziemi gdzie indziej, a sojusze i umowy w byle momencie mogły zostać zerwane. Jednak sytuacja z czasem wyłącznie się pogarszała. Kotów przybywało, w przeciwieństwie do dogodnego terenu czy zwierzyny, o którą wkrótce zaczęto się zabijać. Wokoło rosła nienawiść, pojawiała się nieuzasadniona przemoc, każdy patrzył na siebie wilkiem, nastroje pogarszały się z jednego wschodu słońca na drugi, a atmosfera stawała się nie do zniesienia... Aż pewnej pełni niewiele znaczący konflikt przeobraził się w wojnę na całego. Każdy walczył z każdym, życie tracili młodzi i dorośli. Wydawało się, że odgłosy walki nie ucichną, dopóki na polu bitwy nie ostanie się ostatni ocalały.
W tym miejscu Łabędź zrobił kontrolną pauzę; nie żeby podejrzewał Popiołka o zaśnięcie z nudów, ale zawsze warto sprawdzić, jak miewało się zaangażowanie widowni. Szczególnie, gdy miało się w zwyczaju rozwlekać opowieść.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#68
Och, to w sumie miało sens, że z języka na język historia ulegała drobnym zmianom. Brzmiało logicznie, chociaż i tak wywołało lekkie ukłucie zawodu – Łabędzia Gwiazda właśnie wyraźnie zaznaczył, że występowały barwne dopowiedzenia i przeszłość zacierała się z wyobrażeniami. Nie do końca tego się spodziewał.
Ale Łabędzia Gwiazda miał też rację w innej kwestii. Opowieść była ciekawa. Na tyle by Popiołek skupił się na niej w stu procentach, zamiast ubolewać nad utraconą wiarygodnością. Przeszedł go paskudny dreszcz na próbę wyobrażenia sobie tamtych czasów. Postawił się pośród kotów zza Wielkiej Słonej Wody sprzed pokoleń i prędko doszedł do wniosku, że nie wytrzymałby tam nawet dnia. Może przesadzał, ale... och, jakie życie w Klanie nagle wydało mu się spokojne. Nawet patrole wzdłuż Gromu i możliwość napotkania wariatki nie wprawiały jego ogona w nerwowy ruch, gdy mógł zestawić je z życiem tamtych kotów.
– Każdy walczył z każdym? Ale co z... Co z rodzinami, nie mieli rodzin? Przyjaciół? Tylko te grupy? I wszystkie się rozpadły? – pytania zaczęły z niego wyskakiwać, gdy tylko nadarzyła się okazja. A na sam koniec padło to pytanie, które gryzło go od samego początku. – I jak to za Wielką Słoną Wodą... Jak klany się znalazły... tutaj?? Bo to te same klany, prawda? Nie ma innych? Są tylko te cztery?

In the { full moon's } light
— I listen. to the stream —
and in between the silence . . .
. . . . . . . . . ˏˋ°•*⁀➷ hear you calling me
[Obrazek: iZiRr60.gif]
But I don't know where I am. . . . . . .
. . . . .and I don't trust who I've been
╭────── · ☾ · ──────╮
And if I come home . . .
how will I ever leave?

╰────── · ☾ · ──────╯
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#69
— Z pewnością nie obyło się bez wyjątków, jednak można założyć, że co do zasady wszelkie pojęcie rozejmu poszło w zapomnienie, a wrogów było więcej niż przyjaciół — doprecyzował po wygłoszonej przez Popiołka wątpliwości. Łabędź doceniał ich istnienie, oznaczało zaangażowanie słuchacza.
Na ostatnie pytania uśmiechnął się łagodnie. To by dopiero było, gdyby Klanów istniało więcej. Chociaż... kto wie, jak daleko sięgało działanie Gwiezdnych? Skoro Przodkowie zainterweniowali raz w jednym miejscu, mogli powtórzyć to gdziekolwiek indziej.
— Tylko te cztery — potwierdził uspokajająco. — Natomiast miały niezliczone obiegi pór na wędrówki, wobec czego Klany mają za sobą co najmniej kilka przeprowadzek. Nawet jeszcze jakiś czas przed moimi narodzinami... cóż, chyba dłuższy czas, ale nadal na tyle bliski, że moja niegdysiejsza zastępczyni miała z niego wspomnienia, Klany odbyły wędrówkę z okolic Wielkiej Słonej Wody na tereny, na jakich żyjemy obecnie. Więc mimo że wydarzenia z legendy miały miejsce bardzo daleko stąd, jesteśmy odległymi potomkami kotów, których ona dotyczy.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#70
– O, w taki sposób. – mruknął pod nosem, biorąc poprawkę na nową informację. Czyli nie dosłownie każdy na każdego, ale w tym chaosie na jedną przyjazną mordkę przypadało z dwadzieścia wrogich. To faktycznie, pazury musiały latać na oślep.
Osiadł z lekkim odetchnięciem, nawet nie zauważając kiedy aż tak się nakręcił.
– O, to może ona słyszała od kogoś jeszcze starszego jak przeszli przez Wielką Słoną Wodę... Bo ona chyba nigdy się nie kończy? Ciągnie się niezliczonymi długościami drzew... – mamrotał pod nosem, układając sobie wszystko w głowie. Gdy wreszcie skupił się na Łabędziej Gwieździe, padło inne pytanie. – Co było dalej?

In the { full moon's } light
— I listen. to the stream —
and in between the silence . . .
. . . . . . . . . ˏˋ°•*⁀➷ hear you calling me
[Obrazek: iZiRr60.gif]
But I don't know where I am. . . . . . .
. . . . .and I don't trust who I've been
╭────── · ☾ · ──────╮
And if I come home . . .
how will I ever leave?

╰────── · ☾ · ──────╯
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#71
— Któż to wie? — zarzucił filozoficznie. Rzeczywiście, wszelkie opisy Wielkiej Słonej Wody, jakie kiedykolwiek dotarły do jego uszu, zdawały się potwierdzać przypuszczenia Popiołka. A jednocześnie mityczny drugi koniec tak bardzo pasował do opowieści o odległych czasowo i przestrzennie kotach, zarazem tak im podobnych, jak i na wielu płaszczyznach różnych...
Co było dalej?
— Cóż, odgłosy walki nareszcie ucichły, mimo że na polu bitwy wciąż pozostało wielu żywych — podjął Łabędzia Gwiazda. — Wycieńczone koty padły, jak stały, niezdolne do choćby uniesienia łapy w kolejnym przemocowym geście. Pogrążyły się we śnie, a tam... Czekały na nich duchy poległych. Mimo że na jawie ich poranione ciała nadal przecież mieszały się z ciałami śpiących, w tamtej chwili na próżno było szukać śladu po zadanej im krzywdzie; nie nosiły żadnych żadnych rys czy blizn, a ich szaty połyskiwały od gwiezdnego pyłu. Wspólnym głosem orzekły: „Zjednoczcie się, inaczej czeka was śmierć!”.
Zapadła pełna lęku i zgrozy cisza, którą przerwało dopiero wystąpienie przed szereg kotki imieniem Cień. Zauważyła, że tak liczna grupa nie może zafunkcjonować bez przywódcy i zaoferowała siebie do tej roli. Wiem jednak w słowo wszedł jej Rzeka, bynajmniej nie widzący w niej swojej przywódczyni. Grom i Wicher dołączyli do dyskusji, każdy chętny do objęcia posady lidera, aż między czwórką wybuchła żarliwa kłótnia, przerwana dopiero przez ciemne chmury gwałtownie przysłaniające księżyc. Wówczas pierwsi Gwiezdni odezwali się ponownie i zarządzili — każde z nich zbierze koty podobne sobie i tak powstaną Cztery Klany, a te następnie sprawiedliwie obdzielą terytorium i będą odtąd przestrzegać powstałych granic, dzięki czemu żaden z nich nie zostanie bez zapewnionego mu bezpieczeństwa, dostatku żywności oraz, nareszcie, spokoju od ciągłych wojen. Domyślasz się, czym kierowali się Cień, Rzeka, Grom i Wicher przy wyborze kotów mających stać się fundamentem ich Klanów? Czym się cechowały?
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#72
Ledwo Popiołek uznał w myślach, że jednak udało im się nie walczyć do ostatniego kota, zaraz wyszło dlaczego. Jednak to nie nagły przypływ rozsądku, to nie jakakolwiek decyzja, po prostu... byli wycieńczeni. Na wieść o poległych obecnych we śnie, terminator się wyprostował. Wiedział, wiedział dokąd teraz zmierzali, mimo że słyszał historię po raz pierwszy.
No dobra, nie wiedział co się wydarzy, ale nie potrzebował opisu by wiedzieć, że to Gwiezdni. Tylko czy to znaczy, że byli to pierwsi Gwiezdni? Że tak wiele kotów zginęło w jednym miejscu, w jednym czasie, że aż powstał Gwiezdny Klan? Czy istniał od początku, ale dopiero w obliczu takiej rzezi interweniował po raz pierwszy?
Był zawiedziony, że tuż po interwencji (potencjalnie pierwszych) Gwiezdnych koty znowu się pokłóciły, prowadząc do kolejnej interwencji. Położył uszy po sobie, było mu wstyd za zachowanie pierwszych przywódców i przez głowę przebiegła mu myśl czy faktycznie nadawali się na liderów. Prędko się jednak za nią zganił – powinien być ostatnim kotem do oceniania czy ktoś się do czegoś nadawał, czy nie.
– Hmm... tymi cechami, o których słyszy się czasem? Że koty z Gromu są silne i lubią się bić, a w Wichrze wszyscy są szybcy i dzięki temu łatwiej im łapać zające... a koty z Cienia są zwinne i dobrze się wspinają, bo mają najwięcej drzew na terenach i zdradzieckie bagna, w których łatwo ugrzęznąć. A my potrafimy pływać i łowimy ryby, chociaż wczoraj dowiedziałem się, że nie muszę łowić ryb żeby być Rzeczniakiem. Och, więc może czymś innym się kierowali... może... może zbierali te najmniej skłócone ze sobą koty? Albo rodziny od razu całe? Chyba rodziny nie chciały się wtedy rozdzielać...

In the { full moon's } light
— I listen. to the stream —
and in between the silence . . .
. . . . . . . . . ˏˋ°•*⁀➷ hear you calling me
[Obrazek: iZiRr60.gif]
But I don't know where I am. . . . . . .
. . . . .and I don't trust who I've been
╭────── · ☾ · ──────╮
And if I come home . . .
how will I ever leave?

╰────── · ☾ · ──────╯
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#73
— Pierwsza myśl była celna — pochwalił z uśmiechem. — Grom zjednał sobie silne koty nieprzestraszone myślą o polowaniu w trudnych warunkach; może to dlatego dzisiaj to właśnie Klan Gromu zasiedla najbardziej piaszczyste ziemie? Cień skłoniła się ku nocnych łowcach ze świetnie opanowaną wspinaczką i wraz z nimi osiedliła się na terenach podmokłych. Cóż, nie wiem, czy zostało w nich coś z dawnej chęci do polowania po zmroku, ale faktycznie trzymają się tego typu terytorium. Już pierwsi Wichrzacy lubowali się w otwartej przestrzeni i pogoniami z rozprostowanymi łapami i wiatrem w futrze, a Rzeczniacy... Co tu dużo mówić, od zawsze trzymali się wody.
Nowi przywódcy w nagrodę za wykonane zadanie otrzymali od swoich zmarłych towarzyszy dar dziewięciu żywotów, aby mogli przewodzić swoimi Klanami jak najdłużej i jak najlepiej sprawować pieczę nad jego członkami, ogłoszonymi wojownikami. Odtąd obowiązywać miał ich Kodeks Wojownika, podarowany im z nadzieją, że dzięki prostym, acz rozsądnym zasadom nigdy nie nastąpi powtórka z tamtej krwawej nocy. Gwiezdni obiecali czuwać nad żywymi i w razie potrzeby przychodzić do nich w snach. Wojownicy natomiast zobowiązali się do honorowania pełni, podczas której wszystko zmieniło się na lepsze, i od tamtego czasu spotykali się co księżyc, w pełnię właśnie, na uroczystym Zgromadzeniu — pokojowym zebraniu, w czasie którego koty niezależnie od przynależności dzieliły się językami, w granicach rozsądku wymieniały się wieściami ze swoich Klanów oraz dbały o utrzymanie pokojowych relacji. I jak widać, nowy ład sprawdził się w praktyce, Klany istnieją i mają się dobrze po dziś dzień, tworząc wspólną historię, ale również swoje własne tradycje i zwyczaje.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#74
A mógł jednak w siebie nie zwątpić. Tylko czy można było go winić? Dopiero co usłyszał, że umiejętność łowienia ryb, którą Klan Rzeki szczycił się od pokoleń, wcale nie była koniecznością dla Rzecznej tożsamości. To wszystko zawierało zawiłości, które dla srebrnego terminatora były dość... niezrozumiałe, chociaż finalnie decydował się przyjąć je na klatę, by mu nie uciekła reszta informacji przez roztrząsanie jednego małego szczegółu.
A przynajmniej starał się, bo w wypowiedzi Łabędziej Gwiazdy padł właśnie jeden mały szczegół, którego Popiołek już nie potrafił po prostu przyjąć jako faktu i nie myśleć o nim do znudzenia przed snem. Ale wiedział, że samemu ciężko by było mu znaleźć odpowiedź, więc...
– Nie widziałem ani jednego Zgromadzenia. – przyznał, marszcząc lekko nos. – I w Kodeksie też nie ma nic o tym, żeby spotykać się co pełnię. To... to też nie tak dosłownie? Jak z walką każdy przeciwko każdemu? Nie co księżyc, ale jak najczęściej?
Nawet jeśli jak najczęściej to Popielata Łapa żył już ten obieg pór przecież, a nie był świadkiem żadnego.

In the { full moon's } light
— I listen. to the stream —
and in between the silence . . .
. . . . . . . . . ˏˋ°•*⁀➷ hear you calling me
[Obrazek: iZiRr60.gif]
But I don't know where I am. . . . . . .
. . . . .and I don't trust who I've been
╭────── · ☾ · ──────╮
And if I come home . . .
how will I ever leave?

╰────── · ☾ · ──────╯
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#75
Nie miał wiedzy, jak daleko posunięty w nauce Kodeksu Wojownika był Popielata Łapa, dlatego tym bardziej ciekawiło go, czy kwestia Zgromadzeń zapali lampkę w popielatej głowie. I owszem, zapaliła.
— Dosłownie, dosłownie, ale tak było wtedy — wyjaśnił. — Na samym początku. Punkt mówiący o Zgromadzeniach jest jednym z nielicznych... o ile nie jedynym, który uległ zmianie. Ciężko powiedzieć, co skłoniło do tego Klany, jednak w którymś momencie zgodzono się na zrezygnowanie z coksiężycowych spotkań i zwoływanie ich w przypadku zauważenia takiej potrzeby. Co za tym idzie, obecnie to decyzją przywódców koty zbierają się pod Czterema Dębami. Z reguły. Wiesz, jak dokładnie brzmi dzisiaj ten punkt?
Może nie powinien gnębić biednego Popiołka materiałem wykraczającym poza ten ustalony, jednak duch nauczyciela był w Łabędziu wciąż silny i gorliwy zarówno do przekazywania swojej wiedzy, jak i pobudzania do działania szarych komórek swoich ofiar.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości