Logo Artemidy
Udeptane Przejście
#1
Cztery Dęby są miejscem, przez które często przechadzają się koty ze wszystkich czterech Klanów, co prowadzi do naturalnego pojawiania się ścieżek przez okoliczną roślinność. Udeptane Przejście jest właśnie jedną z takich ścieżek, ukrytą między okolicznymi krzewami.
im ciemniejsza noc, tym jaśniejszy dzień
światło ma moc i nie zgasi go cień
światło ma moc, ciemność jej nie ogarnia
choć cienie są zawsze po drugiej stronie światła
LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#2
Leżał, jak wydra na nasłonecznionym głazie, na samym środku ścieżki wydeptanej niegdyś przez koty i delektował się chwilą, w której słońce akurat nie chowało się za chmurami. Ta chwila zaraz przeminie, zaraz powróci lodowaty wiatr który przesiąkał mu do szpiku kości, ale przez chwilę Jesiotr wylegiwał się w plamkach światła przebijających się przez gałęzie Czterech Dębów.

Woń innych Klanów drażniła jego nozdrza. Chciałby znowu spotkać tego chuderlawego kocura z Klanu Cienia, z którym kiedyś rozmawiał. Ten gadał dziwnie i niezrozumiale i sam był zupełnie nieprzeciętny i może nawet nudny, a jednak był jednostką która w jakiś sposób Jesiotra przyciągała.

Przeciągnął się i ziewnął nonszalancko, biczowaty ogon poruszył się wokół wilgotnej trawy jak wąż.
x
widzę, jak się dookoła topią
widzę jak chodzą szukać swego wybawienia boso
wciąga xx cały świat ich xxxaż po szyję
a ja nie pomogę no bo lubię moją ciszę
x
LVL 1 40 / 100
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
6
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#3
Skoro już była terminatorką, zamierzała z tego korzystać. A jakie było lepsze wykorzystanie tego niż wybiegnięcie z Obozu, gdy nikt jej nie mógł zatrzymać? Było wokół pięknie, wszędzie leżały zaspy śniegu, w które mogła wpadać, ale nie zamierzała zatrzymywać się tak szybko. O nie, miała zdecydowanie bardziej ambitne cele. Takie jak znalezienie tego miejsca, gdzie kończyły się tereny klanu Cienia i zaczynały wszystkie inne. Może uda jej się spotkać kogoś nowego? Byłoby fajnie. Znaczy mogło być, o ile tamten kot nie miał się okazać jakimś zupełnym nudziarzem.
Tęgoryja Łapa rzeczywiście dotarła aż po Cztery Dęby, ale wyglądało na to, że wcale się nie zatrzymywała. Wręcz przeciwnie, wciąż pędziła przed siebie, zbliżając się coraz bardziej do granicy z ziemiami Rzeki.
LVL 3 65 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
12
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#4
Przechodziłem wzdłuż granicy z Klanem Wichru, zbliżając się do Czterech Dębów. Tym razem nie po to by sprawdzić czy niebo jest tam inne, bo już wiedziałem że W ciągu dnia ciężko było to stwierdzić, a wychodzenie w nocy byłoby ciężko wyjaśnić. Teraz byłem tu w celach bardziej edukacyjnych. Chciałem lepiej zapamiętać tereny Klanu Rzeki, by się na nich nie zgubić, cicho powtarzając sobie nazwy kolejnych lokacji. Moją uwagę przykuła jednak kotka, mniej więcej w moim wieku, zbliżająca się do naszej granicy. Nie wyglądała jak ktoś kogo bym znał, więc założyłem że nie jest z Klanu Rzeki. Budową przypominała trochę Kormoranią Szyję. Może tylko chciała odwiedzić tu swoich krewnych... ale to nie znaczyło że mogła tak sobie przekraczać granicę. Przynajmniej z tego co wiedziałem.
Przyspieszyłem kroku, by spróbować dotrzeć tam przed nią, ale nie biegłem. Nie chciałem.
- Nie podchodź bliżej, tu jest granica - powiedziałem, zatrzymując się tuż przed granicą, dalej na terenach Klanu Rzekach. Mój głos był cichy, ale starałem się zabrzmieć stanowczo.
LVL 1 50 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
8
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#5
Naprawdę? Taki młody był, a już opowiadał takie nudne głupoty? Tęgoryjec nic sobie z granic nie robiła. Przecież tam tak naprawdę nic nie było, to, że zapach się trochę zmieniał nie było przecież w stanie jej zatrzymać. Bo nawet jeśli ktoś się z tym nie zgadzał, to co jej taki terminator (musiał to być terminator, jeśli przywódcy wszędzie było tacy sami, to z pewnością by go jeszcze nie mianowali na wojownika, a kociaka nie puścili tak daleko) miał zrobić? Była pewnie silniejsza od niego, jakby próbował czegoś więcej, to by go pokonała. Bez problemu .
Zahamowała gwałtownie, wzbijając przy tym w powietrze leżący wokół śnieg. Akurat w odpowiedniej odległości, by znaleźć się jeszcze przed tą niewidzialną linią, która oddzielała tereny. Następnie wyciągnęła jedną ze swoich łap przed siebie, tak, żeby położyć ją w miejscu, gdzie tereny już na pewno należały do Rzeki.
- I co teraz? Koniec świata, bo ktoś postawił łapę kawałek dalej? - Spytała, patrząc mu prosto w oczy z uśmiechem na pysku. I co jej teraz zrobi?
LVL 3 65 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
12
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#6
Wpatrywałem się tępo w jej łapę. Chciałbym być teraz chmurą. Chmury nie musiały się martwić o granicę. Po prostu dryfowały tak jak chciały. Puchate chmury. Niebo należało do nich wszystkich i do nikogo jednocześnie. Chciałbym po prostu dryfować. móc odlecieć daleko stąd i nie musieć użerać się z bezsensownymi aktami buntu. Bo kim ja byłem by się nimi przyjmować? Jej ojcem? Chmurki nie miały dzieci, nie miały żadnej hierarchii. Chciałbym być teraz chmurą. Może i miała rację, nic wielkiego się nie stanie, a ja nie byłem jakimś wielkim strażnikiem kodeksu. Starałem się go słuchać, ale z drugiej strony aż tak mnie nie obchodził. Chmury nie miały kodeksu, mogły robić co chciały, a nawet nie musiały chcieć. Chciałbym być chmurą. Jednak sposób w jaki bezczelnie postawiła łapę na naszych terenach, tylko po to by zrobić mi na złość. Chmury nie musiały się użerać z bezczelnymi kocicami. Chciałbym być chmurką.
Jednym szybkim ruchem spróbowałem dosięgnąć tej łapy, która wkroczyła na tereny Klanu Rzeki i ją ugryźć.
LVL 1 50 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
8
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#7
Bo czy ktokolwiek traktowałby to aż tak poważnie? Co innego jakby weszła na jego tereny porywać kocięta, czy coś takiego. Ale w tym momencie, sięgając do jej łapy swoimi zębami, zachowanie rzecznego terminatora wyraźnie było nienormalne i to on był tu tym złym kotem, który nie potrafił się zachować.
- Czyli tak się chcesz bawić? - Spytała, szczerze zaskoczona reakcją Jabłka. Przyszła tu zdobywać przyjaciół, a nie wrogów, ale w tym momencie już nie miała wyboru. Nie będzie się przecież uginać przed kimś takim.
Widząc, co stara się zrobić Jabłko, Tęgoryjec postarała się odskoczyć poza zasięg jego kłów. Tak się składało, że akurat odpowiednio, by w rezultacie wylądować już w całości za granicą klanu Rzeki. Czy był to jedynie przypadek czy całkowicie celowe działanie? Trudno było stwierdzić z całkowitą pewnością.
LVL 3 65 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
12
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#8
atak Jabłka -> nieudany :(
unik Tęgoryjec -> słaby -> podwyższenie przez to, że atak Jabłka był nieudany -> udany!

Wielka, wielka zabawa młodych kociąt.
Gdy dwójka terminatorów rzuciła się ku sobie, na pewno nikt się nie spodziewał, że ich wyniki będą takie żałosne. A jednak. Podczas gdy Jabłko rzucił się pierwszy ku kotce, ona już zdążyła się przemieścić, przez co kompletnie spudłował. Można więc uznać, że unik cienistej udał się - tylko nie było zasadniczo przed czym unikać. Mimo wszystko, biorąc pod uwagę, gdzie celowała, dopięła swego i trafiła na upragnione granie Klanu Rzeki. Co dalej? Chyba wypadałoby bronić granic, prawda?


Jabłko: S: 3 | Zr: 8 | Sz: 4 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 40-1=39

Tęgoryjec: S: 9 | Zr: 11 | Sz: 3 | Zm: 3 | HP: 65 | W: 45-1=44
» wykorzystane przerzuty w walce: 0/1
[Obrazek: NNUbiDJ.png]
LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#9
Zamarłem na parę chwil gdy nawet nie zbliżyłem się do jej łapy. Miałem ochotę umrzeć i stać się jedną z chmur. Obrócić się na pięcie i wrócić do obozu i udawać że nic się nie stało. Ze wstydu już nigdy nie wracać na granicę. Może gdyby była trochę dalej to nawet bym to zrobił, ale nie teraz gdy już zupełnie przekroczyła granicę. Syknąłem wściekle, bardziej na siebie niż na nią, zanim zamachnąłem się jedną z przednich łap.
Nie wysuwałem pazurów. Złamała kodeks wojownika, przekraczając naszą granicę, ale nie sądziłem by była zagrożeniem dla klan. Nie chciałem jej zrobić krzywdy, a przynajmniej nie jakaś wielką. Nie żebym był w ogóle w stanie, jednak chciałem być ostrożny. Była irytująca i niewychowana, ale to nie znaczyło że chciałem jej krwi. Najchętniej wróciłbym do obozu i o wszystkim zapomniał. Czemu w ogóle tu jestem.
LVL 1 50 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
8
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#10
Odskoczyła pięknie, dokładnie tak jak chciała. Zresztą nie spodziewała się niczego innego. Całkiem niezła była to zabawa, może nie równie, jak byłoby po prostu zaprzyjaźnianie się z kimś fajnym z innego klanu - ale jak się nie miało tego, to tyle musiało wystarczyć.
- To co, myślisz, że teraz trzeba mnie zabić za bycie na waszych terenach? - Spytała z uśmiechem, patrząc przez moment prosto w oczy Jabłka.
A następnie, widząc, że kocur znowu próbuje zrobić jej coś niekoniecznie przyjemnego - postarała się po raz kolejny odskoczyć do tyłu, poza zasięg jego łapy. Poruszała się teraz bardziej wzdłuż granicy, nie zagłębiając się w tereny Rzeki, ale też ich jeszcze nie opuszczając.
LVL 3 65 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
12
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#11
atak Jabłka -> udany -> obniżenie ze względu na unik Tęgoryjec -> słaby -> 2HP -> dzielimy na pół przez brak użycia pazurów -> 1HP
unik Tęgoryjec -> nieudany -> przerzut -> słaby

Walka toczyła się... A jakże! Bardzo poważna. Sytuacja zaczynała być naprawdę dziwna, bo żadna ze stron nie przejmowała dominacji i gdyby ich mistrzowie zobaczyli, jak terminatorzy reprezentują umiejętności walki, na pewno zostaliby zdegradowani do kociąt. Jabłko rzucił się na nią, mając wielkie wizje w głowie, ale zrobił jej tylko niegroźne kuku: ot, zaczepienie, muśnięcie, które kotka ledwo co poczuła. Albo mu szło źle, albo ona dość dobrze unikała.

Jabłko: S: 3 | Zr: 8 | Sz: 4 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 39-1=38/40

Tęgoryjec: S: 9 | Zr: 11 | Sz: 3 | Zm: 3 | HP: 65-1=64 | W: 44-1=43/45
» wykorzystane przerzuty w walce: 1/1
» rana 0. stopnia: kuku w bok
[Obrazek: NNUbiDJ.png]
LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#12
Z każdą chwilą coraz bardziej żałowałem że w ogóle tu przyszedłem. Czułem się upokorzony, moje własne futro paliło mnie ze wstydu. Nigdy więcej nie wyjdę z obozu. Wejdę na niebo i stanę się jego częścią. Kocica jednak irytowała mnie bardziej z każdą chwilą. Nie próbowałem jej zabić i gdyby pomyślała o tym przez chwilę doszła by do takiego wniosku. Nie wysuwałem pazurów, nie próbowałem nawet celować w żadne konkretne miejsce, po prostu jej ciało. Wiedziałem że po prostu mnie sprowokować, ale ja po prostu chciałem się jej pozbyć.
Rzuciłem się w jej stronę i spróbowałem dobrać się do jej skóry na karku, by móc ją przeciągnąć z powrotem pod Cztery Dęby, z terenów Klanu Rzeki. Nie chciałem z nią walczyć, tylko by odeszła. Chciałem być gdzieś indziej, na niebie, być chmurą.
LVL 1 50 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
8
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#13
Teraz nawet zdołał jej dotknąć, ale trudno było powiedzieć, żeby to jakkolwiek zabolało. Było pewnie słabsze od niektórych uderzeń, które otrzymywała podczas zwykłych sparingów.
Trudno więc powiedzieć, żeby zrobiło to na niej jakieś większe wrażenie. Najwyraźniej jednak Rzeczny terminator dalej się nie poddawał i wciąż próbował jej coś zrobić. W takim razie nie miała innego wyboru, niż postarać się wykonać kolejny odskok. Tym razem nawet taki już rzeczywiście bliżej Czterech Dębów, tam, gdzie według Jabłka powinna się znajdować.
- To może teraz twoja kolej? Chodź na tereny Cienia, zobaczysz jak fajnie mamy. - Zaproponowała, jednocześnie starając się uciec przed schwytaniem przed drugiego kota.
LVL 3 65 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
12
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#14
atak Jabłka -> udany -> 1HP
unik Tęgoryjec -> nieudany

Terminatorzy dalej ze sobą walczyli, choć ich poziom był... Niski. Żeby nie ująć tego gorzej. Kotka tak rzuciła się do ucieczki, że zamiast ucieczki udało się jej tylko podłożyć pod kły kocura. Jabłko z kolei zaczepił o jej kark swoimi zębami, nie robiąc żadnych poważniejszych szkód. Ledwo co ją obił. Przynajmniej dzięki wysiłku obu kocica znalazła się bliżej Czterech Dębów. To się liczy.

Jabłko: S: 3 | Zr: 8 | Sz: 4 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 38-2=36/40

Tęgoryjec: S: 9 | Zr: 11 | Sz: 3 | Zm: 3 | HP: 64-1=63/65 | W: 43-1=42/45
» wykorzystane przerzuty w walce: 1/1
» przytrzymanie!
» rana 0. stopnia: kuku w bok [siniak na boku]
» rana 0. stopnia: ałć na karku [wyrwane futerko na karku]
[Obrazek: NNUbiDJ.png]
LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#15
Jeszcze tylko kawałek. Czułem intensywny zapach granicy, kotów z Klanu Rzeki. Skupiłem się już tylko na tym. Spróbowałem poprawić mój chwyt na jej karku i przeciągnąć ją bliżej Czterech Dębów. Słyszałem że wydawała jakieś dźwięki, ale moje uszy nie rozróżniały słów. Krew za głośno w nich buzowała. Zignorowałem to. Jeszcze tylko trochę i będę mógł iść do domu. Chociaż czy na pewno? Znając ją pewnie ruszy za mną, z powrotem na tereny Klanu Rzeki. Specjalnie mi na złość. Prawdopodobnie będę musiał poczekać na jeden z patroli, Klanu Cienia lub Klanu Rzeki, by przemówił jej do rozsądku. Jednak to jak blisko był mój cel sprawiało że czułem się lżej na sercu.
LVL 1 50 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
8
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości