Logo Artemidy
Trening Wilczej Łapy
#1
Oprócz Śledziowej Łapy, kocurowi wpadł również Wilcza Łapa. Zastępca po powrocie z treningu ze Śledziową Łapą próbował dopytać rodziców o charakter ich kociąt, więc wiedział mniej więcej czego się spodziewać. Usiadł przed Ciemnym Szlakiem o wschodzie słońca, tak jak się umówili i czekał grzecznie na kocura. Miał konkretny plan na ten dzień.
TO MOJA WINA

nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić




niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku


NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
LVL 12 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#2
O świcie. Udało mu się, był gotowy o wyznaczonej porze. Poprzedni dzień był dosyć chaotyczny i musiał wręcz zmuszać się by w końcu zasnąć, ale było warto, bo czuł się całkiem dobrze pomimo znacznie wcześniejszej pobudki niż jak miał to w zwyczaju.
Gdy tylko zlokalizował swojego mistrza przy Ciemnym Szlaku, zaraz zaczął dreptać w jego kierunku. Był ciekaw jak poszło poprzedniego dnia Śledź, chociaż miał pewność że źle być nie mogło – lepszej kandydatki na wojownika w rodzeństwie raczej się nie znajdzie.
– Dzień dobry, Nocny Mistrzu. – Przywitał się całkiem oficjalnie jak na swoje standardy i stanął przed starszym kocurem, gotowy na dalsze instrukcje. Dopiero po kilku uderzeniach serca dotarło do niego, co właściwie powiedział. – Znaczy się, Nocny Szkwale. – Poprawił się. Niepotrzebne, drobne faux pas na sam początek treningu, ale jednocześnie nie było chyba doszczętnie kompromitujące. Gdyby Wilczomlecza zapytać, to Nocny Mistrz nie brzmi nawet tak źle.
LVL 4 270 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#3
— Dzień dobry, Wilcza Łapo. — przywitał się z uczniem. Słyszał trochę o młodzieńcu, zakładał ze ten zjawi się punktualnie i nie zawiódł się. Cieszył się, że trafili mu się dwaj owocujący uczniowie.
— Słyszałem, że nauki miałeś z Łabędzią Gwiazdą. Możesz mi powiedzieć, czego się nauczyłeś? — zapytał. Nie spodziewał się, by Łabędź naopowiadał młodzikowi głupstw, a powtórka materiału z nauk to zawsze dobry wstęp.
TO MOJA WINA

nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić




niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku


NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
LVL 12 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#4
Pomyłka z imieniem nie otrzymała komentarza ze strony starszego kocura. Ma sens, profesjonalizm zabraniał pewnie, by zastępca ot tak na samym początku treningu pochwalił terminatora za to, że pomylił jego imię. Milczenie jednak też jest swego rodzaju informacją, bo przecież gdyby było to dostatecznie nietaktowne, to kierowany tym samym profesjonalizmem, Nocny Szkwał musiałby zareagować i- Zaraz, czemu on nadal nad tym myśli??
Z mało produktywnych rozważań wyrwało go pytanie mistrza dotyczące nauk. – Ah, tak! – Szybko potwierdził, jednocześnie kiwając łebkiem. – Rozmawialiśmy trochę o rangach, trójce klanowej, że na naszego medyka mówi się Poeta i to słowo oznacza kogoś wrażliwego. – Zaczął od pierwszych-lepszych skrawków z nauk jakie wpadły mu do głowy. Zastanowił się na kilka uderzeń serca, aż w końcu na pysku pojawił się uśmiech. – Ah, Łabędź, znaczy Łabędzia Gwiazda, opowiedział też legendę o powstaniu klanów! O Rzece jako pierwszym przywódcy w klanie, o Gwiezdnych… Wspominał też trochę o poprzednich Gwiazdach, na przykład Kosowej Gwieździe. Do tego, w klanie najważniejsza jest… logistyka? – Przy ostatnim zdaniu uśmiech zastąpiony został skonfundowanym wyrazem pyska, jakby młody terminator sam nie był pewien tego co właściwie powiedział. Cóż, gdyby teraz usłyszał monolog Łabędzia z nauk to pewnie więcej by zrozumiał, ale wtedy wypowiedź ta wydawała się być dosyć przytłaczająca informacjami.
LVL 4 270 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#5
Wilcza Łapa nie był pierwszym terminatorem, którego zjadał stres podczas treningu z Zastępcą, dlatego Nocny Szkwał przemilczał pomyłkę. Była drobna, w zasadzie nieistotna, a wytknięcie jej jeszcze bardziej by zestresowało młodzika. Bez sensu.
- To całkiem sporo, prawda. I cóż, miał rację. Samo ustawianie patroli to trudna logistyczna zagadka. Trzeba wziąć pod uwagę kto się z kim nie lubi, jaki kto ma plan dnia. W dobrym guście jest się do tego dostosować. Logistyka jest bardzo ważna. - przyznał. - Czy jest więc coś szczególnego, o czym chciałbyś porozmawiać na pierwszym dniu treningu? Nie mam co prawda historii klanu Rzeki w małym palcu, tak jak Łabędzia Gwiazda, ale też trochę już żyję i pamiętam trochę opowieści z czasów młodości. - bo Skrzące Słowo, bądź co bądź, był fanatykiem historii i zamęczał nią swoje dzieci.
TO MOJA WINA

nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić




niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku


NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
LVL 12 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#6
Doświadczenie Nocnego Szkwału w tym, jak obchodzić się z terminatorskim narybkiem zdecydowanie dawało się odczuć. Młodzik przytakiwał na słowa zastępcy rozjaśniające trochę ezoteryczny monolog Łabędzia z nauk, a na uzyskanie możliwości wyboru tematu do przegadania, rozluźnił się jeszcze bardziej.
Tak szczerze to nie miał zbytnio pomysłu na pierwszy temat, nie tyle przez brak zainteresowania, co przez przytłoczenie opcjami, w końcu było tyle do wyboru! Ostatecznie jednak to końcówka wypowiedzi zastępcy go zainspirowała. – Oh, w takim razie jak wyglądał Klan Rzeki w czasach gdy zacząłeś być terminatorem, Nocny Szkwale? Czy mocno różnił się od tego co jest teraz? Czy Łabędzia Gwiazda był już wtedy, no, Gwiazdą?
LVL 4 270 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#7
- Wiesz... klan zmienia się cały czas. Kiedy byłem młody, żyły inne koty, więc to normalne. Nie powiedziałbym, że sam klan bardzo się różnił od tego co mamy obecnie, ale wiem, że ja byłem inny. Młodość ma swoje zasady. Niezmienny jest chyba tylko nasz Przywódca, który dziś jest taki sam jak podczas naszego treningu te ponad sześćdziesiąt księżyców temu. Wyobraź sobie że kiedy byłem w twoim wieku Łabędzia Gwiazda był już Przywódcą. Niesamowite, nie? - choć kiedyś zapewne powiedziałby, że klan Rzeki był inny, tak teraz wydawało mu się, że to jedynie on postrzegał go inaczej. Koty umierały, rodziły się nowe pokolenia, ale duch klanu pozostawał niezmiennie taki sam, prawdopodobnie za sprawą Łabędzia, który niezmiennie od wielu księżyców sprawuje nad nimi pieczę. Jego strata będzie ogromnie bolesna dla wszystkich.
TO MOJA WINA

nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić




niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku


NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
LVL 12 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#8
Pierwsze słowa mistrza uświadomiły młodemu, że raczej nie rzucił pytania w najbystrzejszy sposób, ale odpowiedź na nie była i tak jak najbardziej wartościowa. W sumie to wręcz szokująca, na tyle że nie obyło się bez wytrzeszczenia oczu. – Już wtedy?! – Pomimo, że Nocny Szkwał podał mniej więcej ile księżyców temu odbywał trening, kocurek aż musiał zlustrować go dokładnie od łap po uszy. Wszyscy wiedzieli, że Łabędź nie był najmłodszy, ale może to przy okazji Zastępca nie był też aż tak stary??
Odchrząknął i przekrzywił łeb w bok, wciąż jednak wpatrując się w swojego mistrza. Poza nieśmiertelnością Łabędzia, w wypowiedzi Nocnego Szkwału była jeszcze jedna ciekawa informacja, do której postanowił się przyczepić. – Czyli byłeś trenowany przez Łabędzią Gwiazdę? I od czego zaczęliście trening? Może też od tego zaczniemy?? – Wyskoczył z propozycją, w trakcie wypowiedzi zapominając, że technicznie trening rozpoczął się już chwilę temu.
LVL 4 270 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#9
- Tak, już wtedy. - zaśmiał się. Cóż, Łabędzia Gwiazda był stary i przez młodzików traktowany był jak żyjący dinozaur. Fakt, że Noc był trenowany przez Przywódcę gdy ten miał już dziewięć żyć stawiało go w nieco lepszym świetle. W końcu nie był aż tak stary by pamiętać czasy, gdy rządził ktoś inny, ale prawda była taka że sam miał już swój bagaż doświadczeń i długie księżyce na karku. Nie robił się młodszy, niestety.
- Zaczęliśmy od obejścia granic i przerabialiśmy rzeczy teoretyczne. Możemy od tego zacząć, pewnie. - uśmiechnął się delikatnie, głównie na samo wspomnienie swojego własnego treningu, ale nie tylko. - Pójdziemy w stronę Szarych Brzóz, tak żebyśmy minęli Koci Grzbiet, chodź. - zarządził, wstając ociężale. To w zasadzie nie był taki zły plan jak na pierwszy dzień treningu, ale pamiętał że młodzież raczej wolała zaczynać od rzeczy praktycznych. Tu najwidoczniej było inaczej. Dobrze. - W takim razie powiedz mi jakie mamy rangi w klanie i jakie kto ma obowiązki. Tak na dobry początek.
TO MOJA WINA

nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić




niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku


NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
LVL 12 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#10
Spacer i teoria brzmiały jak idealny start, młodzik więc odpowiedział uśmiechem, przytaknął i stanął przy swoim mistrzu w pełnej gotowości do wymarszu. Szare Brzozy brzmiały jak potencjalnie ciekawe miejsce, ale co ważniejsze w końcu będzie mógł podejść bliżej Kociego Grzbietu!
Zanim jednak będzie można podziwiać nowe widoki, młody terminator otrzymał już pierwsze pytanie z teorii. Rangi, idealnie. Coś o tym miał z Łabędziem, będzie mógł się popisać. – Oo, to tak - Przywódca ogólnie dowodzi klanem, dba o porządek i mianuje inne koty na ceremoniach. Zastępca mu w tym pomaga, ale też wyznacza patrole i chyba pilnuje treningi? Medyk leczy ranne i chore koty oraz dba o Królikarnię. Słyszałem też, że może rozmawiać z Gwiezdnym Klanem! – Klanowa trójka ogarnięta, można lecieć dalej. – Wojownicy muszą łowić ryby, ogólnie polować by klan miał co jeść, do tego chodzą na patrole. Terminatorzy muszą się uczyć, wymieniać mech oraz sprzątać w legowiskach i Chruśniaku. Opiekunowie zajmują się kociętami, pilnuję je, bawią się z nimi, czasami opowiadają historyjki… No a same kociaki chyba nie mają obowiązków, byleby nie wychodziły poza granice Obozu. – Wyspowiadał się z wiedzy.
LVL 4 270 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#11
Słuchał terminatora i kiwał głową na znak, że słucha i w głównej mierze młodzik dobrze mówił.
- Tak. Przywódcza rządzi klanem, zwołuje ceremonie, zebrania. Decyduje o wszystkim, tak w zasadzie. Może kogoś do klanu przyjąć lub z niego wygnać. Zastępca mu pomaga, a po jego śmierci zostaje Przywódcą. Dodatkowo nadzoruje treningi, interweniuje gdy coś jest nie tak albo może zmienić mistrza, gdy jest taka potrzeba. Oprócz Medyka w Królikarni może być jeszcze Terminatora Medyka, który się uczy jak leczyć. Po skończeniu treningu może zostać Pomocnikiem Medyka a potem Medykiem, gdy poprzedni umrze, ale w ostatnich księżycach terminatorzy przeważnie od razu mianowani są na pełnoprawnych Medyków. Mamy też Starszyznę. To koty, które skończyły co najmniej sto księżyców. Tak jak kocięta, mają pierwszeństwo do jedzenia i nie mają żadnych dodatkowych obowiązków. Całe życie ciężko pracowali dla klanu i zasługują na odpoczynek. Wojownicy za to polują, patrolują i szkolą młode pokolenia. - doprecyzował niejasne kwestie i uzupełnił braki. Poza tym nie za bardzo miał się do czego przyczepić, więc super, mogli przejść dalej. - Tam na dolę są Błyszczące Głazy. - rzucił szybko, gdy wyszli już kawałek poza obóz. - Dobra, rangi mamy z głowy, to teraz powiedz mi co wiesz o Kodeksie Wojownika. - rzucił. Przed nimi długa podróż, granice mieli dość rozległe, więc mogli sobie skubnąć po trochu wszystkiego, jeśli chodziło o zagadnienia teoretyczne.
TO MOJA WINA

nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić




niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku


NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
LVL 12 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#12
Aż trzy rangi… Umknęły mu aż trzy! Przynajmniej te związane z medycznymi sprawami wydawały się ciut bardziej niszowe. Na Starszyznę nie było jednak wymówki. Na szczęście Nocny Szkwał i tak wydawał się być zadowolony odpowiedzią, przy okazji rozwinął ciut więcej odnośnie Przywódcy i Zastępcy.
Spojrzał się w kierunku wskazanym przez mistrza z ciekawością, jednak ponownie to pytanie brało priorytet. Tutaj poziom trudności już się zwiększył. – Hmm… Kodeks Wojownika został nam przekazany przez Gwiezdny Klan. Są to różne zasady, które dbają o stabilność Klanu. – Ten fragment dobrze pamiętał z legendy. Teraz wypadałoby się skupić na tym, co właściwie w tym Kodeksie można znaleźć… – Na pewno mówi o… o Zgromadzeniu! Gdy nie ma wojny, to wszystkie cztery klany mogą się zgromadzić, jeśli Przywódcy tak zadecydują. Do tego kocięta mogą zostać terminatorami dopiero gdy mają przynajmniej sześć księżyców. I podkreśla też, że słowo Przywódcy jest najważniejsze. – Zdecydowanie wyszło ciut chaotyczniej niż wcześniej… Spojrzał się badawczo na mistrza, gotów by (spróbować) rozwinąć odpowiedź.
LVL 4 270 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#13
— Tak, to prawda. Widzę że dobrze wiesz czym jest Kodeks, to na pewno wymienisz mi kilka punktów. — uśmiechnął się delikatnie. Wilcza Łapa był ambitny, nie można mu było tego odebrać. Chciał się uczyć a co ważniejsze - lubił to robić.
Szybko wymienił kilka punktów, na co Zastępca kiwnął głową.
— No, prawie. W pierwszym wymienionym przez ciebie punkcie chodzi o to, że w trakcie Zgromadzenia trwa rozejm. Gdyby nie daj Gwiezdny Klanie nadeszła wojna i Przywódcy zwołaliby Zgromadzenie, wtedy nikt nie ma prawa podnieść na siebie łapy. Słowo Przywódcy jest prawem, tak konkretnie, ale tak. Bardzo dobrze! Myślę że na pewno jesteś w stanie wymienić jeszcze kilka punktów. Możesz nawet nie wiedzieć że są częścią Kodeksu. Spróbuj. Podpowiem ci, że część z nich powiedzieliśmy w trakcie omawiania rang. — zachęcił kocura. Dobrze mu poszło, więc na pewno radę wymyślić coś jeszcze. A jeśli się pomyli, to przecież nic się nie stanie. Od tego był trening, by się uczyć.
TO MOJA WINA

nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić




niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku


NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
LVL 12 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#14
Aż trudno uwierzyć jak bardzo przydatne okazały się być nauki za kociaka, a zwłaszcza przyklejenie się do legendy. Można sobie niemało zapunktować!
Przytakiwał sumiennie do sprostowań ze strony swojego mistrza. Następnie zmarszczył brwi, wytężając wszystkie dostępne szare komórki. Trybiki w głowie pracowały z prędkością zagrażającą eksplozji. - Na pewno było coś o granicach, że są ważne dla każdego klanu i trzeba ich chronić..? I wtedy jak się jest w jednym klanie, to nie można przejść na teren drugiego. – Nie wiedział już gdzie kończy się wiedza, a zaczyna mniejsze lub większe bajdurzenie, ale brnął dalej. Wypadałoby wykorzystać podpowiedź od mistrza. – W trakcie omawiania rang… Hmm… Wojownik musi wytrenować chociaż jednego Terminatora..? – W dumaniu prawie potknął się o własne łapy. Gdy już złapał równowagę, kontynuował – Kocięta to przyszłość klanu, więc są pierwsze w kolejce do jedzenia. O, tak samo jak Starszyzna! I wtedy po nich dopiero jedzą Wojownicy, a na koniec Terminatorzy.
LVL 4 270 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#15
- Ah, zapomniałbym dodać. Słowo Przywódcy jest prawem, według Kodeksu, ale trzeba wziąć na to poprawkę. Gdy Przywódca, na przykład, każe ci złamać Kodeks Wojownika albo zrobić coś niemoralnego, masz pełne prawo się nie zgodzić. W tym punkcie nie chodzi o to, żeby ślepo podążać za Przywódcą, szczególnie gdy jest złym kotem. - czuł obowiązek, żeby to dodać. Nie podejrzewał, by w najbliższym czasie groziło im cokolwiek podobnego do tego, co działo się w klanie Cienia, ale czuł się zobowiązany wspomnieć o tym terminatorowi. Nigdy nie wiadomo, co się wydarzy, lepiej jest uczyć młode pokolenie że mają pełne prawo sprzeciwić się tyranowi, niż później doglądać ze Srebrnej Skórki jak dzieje się tragedia.
- Noo, idziesz w bardzo dobrym kierunku. Granice muszą być sprawdzane i oznakowane każdego dnia. Przegoń każdego, kto wkroczył na terytorium twojego klanu. Nie poluj i nie wstępuj na teren innego klanu. Kolejno dwunasty i drugi punkt kodeksu. - powiedział. Nie był fanatykiem, żeby wymagać recytowania kodeksu słowo w słowo i pamiętać, który punkt jest który, ale on zawsze lubił się uczyć, stawiać sobie wyzwania. Poza tym, jego ojciec był jaki był i Kodeks wciskany mu był od pierwszych dni życia. Nie było innej możliwości, niż znanie go od deski do deski.
- Praaaaawie. Kot nie może być pasowany Zastępcą, jeśli nie wytrenował choć jednego terminatora. Starszyzna i kocięta muszą zostać nakarmieni przed terminatorami i wojownikami, dokładnie tak. Co więcej, terminatorom nie wolno jeść bez pozwolenia, dopóki nie zapolują, by nakarmić starszyznę. Zastępca zostaje Przywódcą, gdy poprzedni umiera. Po śmierci lub odejściu Zastępcy, nowy zastępca musi zostać wyznaczony nim księżyc dojdzie do szczytu nieba a nowo pasowany Wojownik musi odbyć milczące czuwanie przez jedną noc po ceremonii. Masz te rację - kocięta są przyszłością klanu, ale nie tylko. Żaden wojownik nie może opuścić kocięcia w bólu czy niebezpieczeństwie, nawet jeśli jest to kociak z innego klanu. Dorzuciłem kilka powiązanych ze sobą punktów, jak już byliśmy w temacie rang, czy masz co do tego jakieś pytania? - zapytał. Nie były to nie wiadomo jak skomplikowane punkty, ale często pojawiało się pytanie o takie milczące czuwanie, na przykład. Albo w jaki sposób należy pomóc obcemu kocięciu.- Minęliśmy juz Koci Grzbiet, tak swoją drogą. Możesz go zobaczyć o tam - dodał szybko, wskazując łapą w odpwoiednią stronę.
TO MOJA WINA

nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić




niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku


NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
LVL 12 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości