Mistrz: przeciwności losu | Czerwony Mak Płeć: kotka Matka: Liliowa Sadzawka Ojciec: Popielate Skrzydło [*] Partner: all men are pigs
Dymna, tygrysio pręgowana kotka ze szmaragdowymi oczami i kulejącą prawą tylną łapą.
Przez ten cały czas kocica się zmieniła, nie tylko pod względem swej aparycji. Przestała być tą bezmyślną, bezczelną, a jakże głupią i tchórzliwą kocicą! Opanowała się, tak, to można o niej powiedzieć. Stała się zimnym i obojętnym, niewzruszonym typem. Podczas życia w mieście codziennie widywała śmierci, wygłodzone koty, bójki i przeraźliwie sceny. Na początku przerażona, z czasem przyzwyczaiła się do takiego stanu rzeczy. Wiedziała, że sama jest narażona, ale wiedziała też, że mocne reagowanie nic tu nie pomoże. Z czasem opanowała aktorstwo do perfekcji, wciąż badając koty i ich zachowania. Dzięki temu potrafiła zmienić swój oryginalny charakter o 180 stopni, stając się milutką, gadatliwą mamuśką czy groźnym osobnikiem w furii. Ze wścieklizną. Przestała się bać i zrozumiała, jak wygląda życie. Bez ciągłego parcia przegrasz, tracąc to co najbardziej ci cenne. Jednocześnie wiedziała, kiedy bezgłośnie się wycofać. Bardzo mało kotów stało się przyjacielem czy kimś bliskim dla tej samicy, właściwie uśmiechała się tylko na myśl o dawnych znajomych z Rzeki czy Motylu.
l a s t thingi remember....-..,..i wasrunning.,.forthe door i had tof i n d thepassagebackto theplace..i was before relax - saidthenight man,we areprogrammedto receive you cancheck outanytime youlike
Przede wszystkim - ten wojownik Klanu Cienia przewyższa większość wojowników nie tylko w swoim klanie, ale także w całym lesie. Należy po prostu do tego gatunku kotów, których gabaryty świadczą o przewyższającej inne atuty sile. Ciało Wężowookiego jest mocno zbudowane, trzymające się na potężnych filarach łap. Pokrywająca go sierść jest krótka, gęsta, zapewniająca ciepło nawet w najsroższe zimy. Do tego jest bura, jak u większości cienistych kotów. Zachowana w ciepłych odcieniach, jak brązy i delikatne rudości, poprzecinana ciemniejszymi pręgami. Jedynym jasnym - beżowo białym akcentem, jest broda wojownika, a także nieznaczny fragment znajdujący się pod nią. Kocur ma duże oczy, o zwykle badawczym, przenikliwym wyrazie, barwy intensywnej żółci.
Matka natura obdarzyła Wężowego siłą i proporcjonalnym co do tego ciałem, jednak na szczęście oszczędziła mu topornego umysłu, który szedłby w parze z mięśniami. Myśli burasa zwykle krążą szybko, zagłębiając się często w miejsca kłopotliwe i trudno dostępne. Kocurek całym sobą chłonie wszelkie informacje jakie płynął od innych; słowa, gesty, mimikę, drobne niedopowiedzenia, tembr głosu i stara się je analizować na bieżąco by następnie umieścić w odpowiedniej szufladce w swojej głowie. Uwielbia posiadać i zdobywać informacje. Sprawia mu to niemałą satysfakcję, gdy może rozwiać wątpliwości innych, odpowiadać na ich pytania, ale także pokazywać w ten sposób, że jest od nich lepszy. Nie znaczy to jednak, że jest bezmyślną gadułą. Mówi co chce i co uważa w danej sytuacji za stosowne. Dostosowuje słowa, gesty i wszelkie drobnostki do rozmówcy, nie chcąc pozwolić sobie na spontaniczność mimo, że takie wrażenie sprawia.
Jest niezwykle empatyczny - zarówno pod względem emocjonalnym jak i poznawczym - potrafi z większą łatwością wyczuwać panujące nastroje i orientować się w najdelikatniejszych ich zmianach. Wykorzystuje to jednak na swój sposób; dąży do uzyskania korzyści i zaprezentowania sobą tego, czego dana osoba potrzebuje.
Jest niezwykle łasy na pochwały, a przez to niezwykle dumny. Ewidentnie pragnie pokazać wyższość nad innymi, a porażka dla niego nie wchodzi w grę.
Co do wyglądu ruda koteczka mało się zmieniła. Co oczywiste, podrosła. Łapy jakby się lekko wydłużyły, sylwetka wysmuklała, a ogon dłuższy o parę centymetrów, wciąż nerwowo drga przy obcym kocie, ot żadnej wielkiej zmiany. Jej oczy przybrały piękny, zielonkawy odcień, z resztą tak samo jak u jej siostry, do której była strasznie podobna, z wyjątkiem, że tęczówki Klonowej Łapy były o wiele jaśniejsze, co nie zmienia faktu, że pozostała w nich ta sama obojętność co zawsze. Futerko wciąż jasne i króciutkie, nie ma na sobie choćby grama brudu, od kiedy młoda kotka zaczęła dbać o higienę. Łapy już nie takie drobne jak kiedyś, teraz chociaż raz na dzień mokre od wody.
Pozorna życzliwość? Odeszła w niepamięć. Klonowa Łapa stała się bardziej ironiczna i bezpośrednia, niż za czasów, gdy była małą kulką. Wciąż jednak pozostała nieufna, ale teraz przynajmniej nie udaje, że śpi, gdy kogoś widzi. Najzwyczajniej w świecie potrafi z tym kimś rozmawiać! Co nie oznacza do końca, że jest miła... Stała się ambitniejsza i za każdym razem próbuje poskromić swoją leniwą naturę, ale i tak czasami można ją zobaczyć pochrapującą w jakimś cichym kącie. Wciąż emanuje od niej pewność siebie, jakżeby inaczej? Coraz lepiej radzi sobie w oszukiwaniu innych oraz poznawaniu ich uczuć po ich mimice czy zachowaniu. Polubiła wodę i najczęściej można spotkać ją nad brzegiem, gdzie odpoczywa. Może nie jest agresywna, ale dość szybko się denerwuje, co nie zapowiada niczego dobrego
Kroplikowy Płatek [KG]
[EDIT]Chciałbym zarezerwować te:
Od Kwitnącego Pąku:
- paczka 2
Od Trawiastej Łapy:
- paczka 6
Od Maślaka:
- paczka 3
Decisions as I go, to anywhere I flow Sometimes I believe, at times I'm rational I can fly high, I can go low Today I got a million, tomorrow, I don't know
Stop claiming what you o w n don't think about the show We're all playing the same game, waiting on our loan We're unknown and known, special and a clone Hate will make you cautious, love will make you glow
Schudła co widać na pierwszy rzut oka, teraz wygląda dosłownie jak patyk. Gdyby ktoś kto ją znał wcześniej a potem zobaczył ją teraz, pewnie by się trochę zdziwił i chwilę zastanowił czy to ta sama kotka. Ostatnio zaczęła dużo mniej jeść, a efekty widać właśnie teraz. Ponadto posiada dość szczupłe i długie łapy, na których widnieją blizny po ugryzieniach, ale do wysokich i tak nie należy. Lecz szybko biega dzięki nim, przy czym jedno się nie zmieniło, nadal w biegu wygląda jak upośledzony zając, widać tak już jej zostanie. Trawiaste Zbocze pokrywa czarna sierść wraz z białymi znaczeniami. Dokładniej znajdują się ona na pysku aż po szyję, wszystkich łapach i końcówce ogona. Jej nos jest w kolorze różowym, nie za jasnym i nie za ciemnym, można powiedzieć optymalnym. Natomiast oczy ma w kolorze brązu, nie jest on intensywny jak u ojca, bardziej jasny.
O ile jako kociak prezentował się całkowicie przeciętnie, teraz wygląda tak, jakby w ogóle zapomniał urosnąć. Jest niski, wręcz bardzo niski, drobny oraz szczupły. I wszystko byłoby nawet w porządku, gdyby nie długie, chude łapy, które kompletnie nie pasują do jego wizerunku; przez ten fakt sylwetka Jabłoni sprawia wrażenie bardzo nieharmonijnej. Nieprzeciętnego wyglądu dodają mu także palce, których ma zdecydowanie za dużo - ich nadmiar jest skutkiem jego wady wrodzonej nazywanej polidaktylią. Kocur porusza się zwinnie, choć kroki stawia niedbale. Całe jego ciało pokrywa smoliście czarne futro, które jest krótkie oraz matowe; jedynym wyjątkiem kolorystycznym jest prawa przednia łapa, gdzie na podeszwie pojawia się niewielka biała plama. Na radosnej mordce Wichrzaka tkwią bursztynowe oczy odziedziczone po babci, ciemny nos i długie, powyginane wibrysy. Całości dopełniają poduszeczki łap, która jako jedyne mają jasną barwę - różową.
Jaki jest Jabłoń? Cóż, na pewno warty zapamiętania. Kocur to istna mieszanka wybuchowa - jest energiczny, przyjacielski, głośny i chaotyczny. Uparty do granic możliwości. Zawsze będzie walczyć o swoje zdanie i przekonywać do swojej opinii, nawet, jeśli jest ona błędna. Niestety, ale z tego też powodu w jego towarzystwie często zdarzają się burze, choć zazwyczaj niecelowe. Jabłko jest również odważny, a nawiązywanie przyjaźni przychodzi mu zaskakująco łatwo. Powiedzieć, że lubi przygody, to mało - on wręcz nie może bez nich funkcjonować. Zawsze znajdzie jakikolwiek powód, byleby tylko wyjść z obozu i pozwiedzać. W pojedynkę czy w towarzystwie - to już nie ma znaczenia. Na dodatek kocur wręcz nie cierpi rutyny, bo wtedy wszystko wydaje mu się pozbawione jakiejkolwiek zabawy, a od dawna wiadomo, że to właśnie ją szczególnie uwielbia.
Wieczór, Krokus [GK], Wróbel [KG|nkt]
od Trzmiela, paczka 6 od Szepta, pakiet iv od Fiołka, paczka 2 od Zająca
będę gonił latawce
przez siedemgór i rzek
będę swych marzeń krawcem nikt nie zatrzyma mnie
Wyrosła na zdecydowanie wysoką kotkę i przewyższa większość kotów z Klanu Wichru, można nawet twierdzić, że kwalifikuje się do konkursu na najwyższego Wichrzaka. Jej futerko jest krótkie, aczkolwiek puchate i lśniące, gdyż stara się o nie dbać. Dobrze przylega do jej chudego ciałka, które w porównaniu z długimi łapami daje jej wygląd patyczaka. Nikt do końca nie wie czy jej futerko jest rude czy kremowe, czy Gwiezdny Klan wie jakie jeszcze, więc droga wolna, nazywaj ją jak chcesz, mimo tego, że jej futerko jest delikatnie jaśniejsze od prawdziwej rudości. Posiada też białe skarpetki i bródkę, która nieco się ciągnie do brzucha. Z wiekiem robiła się coraz bardziej wyraźna, gdyż jako kociak te białe plamki wyglądały jak bardzo blady krem. Na jej pyszczku widnieje kamienny wyraz, a razem z nim różowy nosek i niebieskie oczka.
Jarzębinowa Łapa... cóż, co tu o niej mówić. Nadal jest strachliwa i jest mała szansa, że zmieni się coś w tej sprawie. Niezwykle łatwo ją przestraszyć, ale teraz nie boi się aż tylu rzeczy jak za ucznia. Jest ostrożna, wszystko przemyśli kilka razy przed podjęciem decyzji. Ale potrafi pójść na żywioł przez złość. Łatwo ją zdenerwować, ale zazwyczaj trzyma to w sobie dopóki nie zaczniesz przeginać. Gdy jednak sprawisz, że będzie naprawdę zła to uciekaj, byle szybko. Ale można łatwo rozpoznać gdy zaczynasz ją irytować, wtedy jest bardziej oschła.
Lód [KG] Sadzawka [KR]
Chciałabym zarezerwować avatar z poprzedniego Schroniska, strona 114 od Mchowej Łapy z paczki IV
Jak ktoś już zabrał to krzyczeć czy coś
EDIT:
Z niewiadomych przyczyn najlepsze avatary dla Jarz to avatary nieprzedstawiające niczego oprócz jednej części ciała XD Zabieram jeszcze to:
Zamilknij na wieki..........................
Wtedy będziesz wielki................... ........................Jak powietrze będziesz lekki ..................................Żyjąc pośród baśni płaczesz, ...........................................ale widać łezki
Oczywiście całe ciało młodego spowija czerń, która nie odpuszcza innym kolorom sierści. Gawron już dawno wyzbył się mięciutkiej, puszystej sierści, zamieniając ją na lśniącą, mocno zbitą przy sobie sierścią. Na przekór długowłosym rodzicom, jego sierść jest krótka, niezbyt odstająca od reszty ciała . A skąd się wzięła? Najwyraźniej geny resecywne. Nie przypomina swych rodziców również pod względem wzrostu, bowiem łapy młodzika szybko wyszły w górę niczym tyczki, a dzięki temu staje się najwyższy z rodzeństwa, i najprawdopodobniej w przyszłości króliki i zające nie będą miały szans, ze smukłym i dosyć chudym ciałkiem Gawrona. Z łatwością można stwierdzić, że nie będzie jakoś super silny. Na ładnie zarysowanym pyszczku kocurka widnieją tajemnicze, żółtawo-złote ślepia, które już dawno stracily niebieską barwę, niżej znajduje czarny nosek, a wyżej optymalnej wielkości uszy.
Młodzik, posiada wybujałą dumę i jakże wielkie ego, które kiedy zostanie zranione można wiedzieć, że ten nie odpuści tak łatwo. Kocur działa emocjonalnie, chwilowo, impulsywnie z powodu chwili potrafi zrobić rzeczy, których normalnie nie uczyniłby. Gdy musi zrobić coś szybko uważa, że nie ma czasu na rozmyślenia, a na nieszczęście zazwyczaj kończy się to atakiem z jego strony. Wybuchowy, jednak na pewno nie emocjonalny. W swoim krótkim życiu prawie nigdy nie odczuwał smutku, nawet kiedy nad Wicher nadpłynęły ciemne chmury, on był nieswój oraz niepewny. Niepewność... ku zdziwieniu kociak odczuwa niepewność o wiele więcej razy niż wcześniej, towarzyszy mu coraz częściej, jednak zostaje zatopiona maską odwagi i dumy. Chęć bycia najlepszym wraz z dużą ilością odwagi tworzy nierozwagę i pozbawienie instynktu samozachowczego, że niby wcale się nie boi, co tworzy z niego samozwańczego superbohatera, który uratowałby wszelkiego kota z jego rodziny, no a cała chwała spłynęła by na niego oczywiście. Bywa arogancki, pyskaty i pyszałkowaty, z chłodem i obojętnością patrząc na inne oczywiście gorsze od niego koty. Jednak nie róbmy z niego kota o zimnym, skamieniałym sercu, bo oczywiście tak nie jest, ba w przeciwieństwie do innych wie co to miłość. Kocha swoją rodzinę. Płeć piękna w jego oczach spada jeszcze niżej niż zwykłej do tego jednak nie dochodzi zwykłe obrzydzenie, jak w wypadku kociąt a chęć, a raczej obowiązek chronienia tych istot. Cały w kp
Mroźny Nurt to przeciętnego wzrostu kocur o białym, krótkim futrze. Nie jest zbyt umięśniony, co jednak sprawia, iż jest bardzo szybki i zwinny. Na jego pyszczku, nad różowym noskiem, znajdują się dwa jasnoniebieskie oczy, w których widać pewność siebie i radość z życia. Jego uszy, szpiczaste i trójkątne, cały czas są w użyciu. Innym fragmentem ciała, którym chętnie okazuje swoje emocje, jest ogon, długi i chudy. Wojownik jak na razie nie posiada żadnych blizn ani ran, a poza tą kwestią prawdopodobnie nie będzie się już za bardzo zmieniał.
Mroźny Nurt jest ogromnym optymistą z ufnością patrzącym na świat. Ekscytuje się byle czym i uwielbia żartować. Trudno go zdołować, gdyż niemalże od razu znajduje coś, co poprawia mu humor. Kocur przestał panikować z powodu byle czego i zbyt głęboko się zamyślać, czyli potrafi się całkiem nieźle kontrolować. Jako ekstrawertyk nie znosi samotności i preferuje spędzanie czasu z innymi kotami. Jeśli może, to stara się poprawiać humor kotom dookoła. Ma duże pokłady cierpliwości, co pomaga mu w kontaktach z kociakami, z którymi bardzo lubi się bawić. Najważniejsza jest dla niego jednak rodzina, którą absolutnie kocha i zrobiłby dla niej wszystko. Jego ulubionym hobby jest tworzenie wojowniczych imion terminatorom oraz kociakom oraz ich analiza, z czego bardzo jest dumny. Cieszy go jednak również polowanie, na które wybiera się kiedy tylko może.
Szczygłowe Pióro [KG], Tofik [P]
Szepczący Pył, pakiet VII
Trzmieli Pył, paczka nr 3
Oba dla Mrozika, pierwszy na teraz a drugi gdy zostanie terminatorem. Proszę zwróćcie mi uwagę jak coś będzie źle
Mistrz: puszczykowy ogon uvu Płeć: kotka Matka: Olchowy Listek [NPC] Ojciec: Szczurzy Ogon [NPC] Partner: a co to XDD
Czarna jak smoła kotka. Zdobi ją para zielono-żółtych oczu. Na lewym policzku posiada bardzo wąskie, niewidoczne gołym okiem zadrapania, a na barku rozciętą skórę. Lekko wychudzona, z szeroko rozstawionymi nogami.
Mały, niesforny kociak o puchatej czarno-białej sierści. Dominującą barwą jest biel, gdzieniegdzie na tułowiu poprzecinana czarnymi owalnymi łatami średniej wielkości. Na głowie, ponad oczami po obu jej stronach umiejscowione są dwie łaty po środku przecięte wąskim paskiem bieli, które jednak nie sięgają oczu. Zakrywają za to do połowy uszy. Należy również dodać, że ogon kotki jest całkowicie czarny.
Na razie jest przeciętnego wzrostu, a choć w żaden sposób nie da się jej nazwać chudą, to daleko jej również do pulchności! Jest zwyczajnie w sam raz, przy czym pod tym względem wrodziła się bardziej w mamę. To samo można powiedzieć o pysku, który nie jest spłaszczony, lecz zgrabny i uzbrojony w bystre, psotne oczy, które z kocięcego błękitu wybarwią się na jasno żółte.
Przede wszystkim jest to kotka niecierpliwa i uparta, której ciężko jest usiedzieć w jednym miejscu dłużej niż kilka uderzeń serca. Dość gadatliwa, a do tego wścibska, czym może łatwo do siebie zrazić innych, choć równie prawdopodobne, że zwyczajnie swoją naiwną gadaniną doprowadzi ich do śmiechu, przynajmniej dopóki będzie małą kulką futra, której więcej wolno niż szanującemu się wojownikowi. Należy również dodać, że jest wesoła i ma luźne podejście do życia, jakby nigdy nie była w stanie w pełni pojąć powagi sytuacji. A to wszystko sprawia, że często palnie coś głupiego, gdyż brakuje jej taktu... Życie dla niej to wieczna zabawa i jeśli myślał ktoś, że rodzice będą bardziej dziecinni niż ich własne potomstwo to, cóż, w jej przypadku nie jest to wcale takie pewne! Co więcej, ma niezwykle kruchą koncentrację i nie słynie z tych najbardziej pamiętliwych kotów... Czasem też umykają jej pewne szczegóły wysyłane przez innych pomiędzy wierszami lub zupełnie niewerbalnie. Cóż, najrozsądniejsza to ona nie jest, ale nadrabia charakterem!
Kwitnący Pąk (KC), Pamiętliwe Serce (S) | Krzemienna Łapa (KR/GK)
Na przyszłość wstawiaj linki między
Kod:
[img][/img]
i podawaj od kogo bierzesz avy ;) Będzie łatwiej tym osobom się odnaleźć
Schudła co widać na pierwszy rzut oka, teraz wygląda dosłownie jak patyk. Gdyby ktoś kto ją znał wcześniej a potem zobaczył ją teraz, pewnie by się trochę zdziwił i chwilę zastanowił czy to ta sama kotka. Ostatnio zaczęła dużo mniej jeść, a efekty widać właśnie teraz. Ponadto posiada dość szczupłe i długie łapy, na których widnieją blizny po ugryzieniach, ale do wysokich i tak nie należy. Lecz szybko biega dzięki nim, przy czym jedno się nie zmieniło, nadal w biegu wygląda jak upośledzony zając, widać tak już jej zostanie. Trawiaste Zbocze pokrywa czarna sierść wraz z białymi znaczeniami. Dokładniej znajdują się ona na pysku aż po szyję, wszystkich łapach i końcówce ogona. Jej nos jest w kolorze różowym, nie za jasnym i nie za ciemnym, można powiedzieć optymalnym. Natomiast oczy ma w kolorze brązu, nie jest on intensywny jak u ojca, bardziej jasny.
Mistrz: Śnieżne Skrzydło | Mleczny Kieł Płeć: kocur Matka: Ubłocona Mordka [NPC] Ojciec: Ciernisty Grzbiet [NPC] Trwałe urazy: Po zaginięciu: podłużne blizny na lewej tylnej łapie oraz w górnej części tułowia.
Mistrz: Śnieżne Skrzydło | Mleczny Kieł Płeć: kocur Matka: Ubłocona Mordka [NPC] Ojciec: Ciernisty Grzbiet [NPC] Trwałe urazy: Po zaginięciu: podłużne blizny na lewej tylnej łapie oraz w górnej części tułowia.
Mikrus. Jeden z najniższych, o ile nie najniższy, kot jakiego spotkasz. Skrzypiąca Łapa ma krótkie łapki i mnóstwo białego puchu. Jest cały biały, pod futerkiem niezwykle lichy i drobny, czego jednak nie widać nawet w deszczu - musiałby go ktoś zgolić, aby dotrzeć do jego faktycznej postawy. Kocur ma też długi ogon, który mógłby konkurować wielkością z całą resztą jego ciała. Oczy ma złote, przechodzące od żółci do pomarańczu w płynnym gradiencie. Dodać tylko na czubku dwoje drobnych uszu, zawsze uśmiechniętą mordkę oraz uniesione wesoło wąsy, a otrzyma się byłego Rzeczniaka w jego prawdziwej formie - niezależnie od tego, czy jeszcze w Klanie, czy już poza nim. Jedynym dodatkiem po zniknięciu mogłaby być różowa wstążeczka na szyi.
Mały ekstrawertyk, wieczne dziecko. Maminsynek, przylepa i wesołek. Widzi szczęście wszędzie, czy to we wschodzie słońca, czy bzyczącym komarze. Prawdopodobnie to właśnie jego łatwe rozpraszanie się, brak ostrożności i nieposkromiona ciekawość w dążeniu do obserwowania piękna spowodowały, że zniknął w pewnym momencie z Klanu Rzeki. Natrafił na drapieżnika blisko granicy, a będąc na skraju przytomności uciekł w stronę Grzmiącej Ścieżki, co okazało się kluczowe dla jego przyszłości.
Został wywieziony hen daleko. Dostał się pod opiekę Dwungów, którzy wynieśli się dosyć szybko z małej mieściny, z którą graniczyły Klany. Żaden z nowych sąsiadów nie wiedział o co mu chodziło, a jakby tego było mało nadal był mocno osłabiony. Żył jeszcze przez parę, może paręnaście księżyców ze swoimi nowymi opiekunami, nim przekonał się do nowej przygody - do powrotu do domu. Podekscytowany na samą myśl uciekł pewnego wieczora tylko po to, by w ostatecznym rozrachunku nie wrócić już nigdy ani do Klanu Rzeki, ani do Dwunogów.
Ciemna Toń to długowłosa, czarna kocica o smukłej sylwetce, która porusza się na masywnych łapach. Zalicza się do przeciętnych wielkością kotów. Jej chód jest pełny gracji i wdzięku, a przez jej wyprostowaną postawę może się wydawać nieco wyższa niż w rzeczywistości jest. Warto także zaznaczyć, że na przednich łapach posiada niewielkie blizny, które nabyła podczas jednej polowania w starciu z łasicą. Kiedy mamy już zarys jej sylwetki, możemy przejść do okrągłej głowy, na której wręcz od razu w oczy rzucają się dwie mocno odznaczające się od pospolitej barwy futra wojowniczki; bursztynowe kule, które dopełnia nieschodzący z pyska szeroki uśmiech. Nos koteczki jest czarny, dlatego też bardzo łatwo wtapia się w jednolity włos. Natomiast białe wąsiska, są rozchwiane praktycznie na wszystkie strony. Na czubku głowy mieszczą się dwie średniej wielkości delikatnie zaokrąglone na końcach antenki z szaro-różowym wnętrzem.
Ciemna Toń zatraciła w sobie wysokie ambicje, stała się cichsza, a także wolipo przystawać przy czyjejś racji niżeli wyrazić własne zdanie. Dla niektórych, w szczególności swoich kociaków może wydawać się natrętna i nadopiekuńcza, mimo iż nigdy nie ma złych intencji. Jednak pomimo tego wciąż nie zatraciła swej pogodnej natury. Lubi pomagać innym w rozwiązaniu ich problemów, wdać się w przyjemną rozmowę z innymi Klanowiczami, pójść na spacer, polowanie, czy po porstu pożartować, choć nie zawsze jej to wychodzi.