Mistrz: Korzenny Pył Płeć: kocur Matka: Stokrotkowa Łąka Ojciec: Północny Podmuch Partner: Malinowy Nos Trwałe urazy: całkowicie zamglone oczy; cztery rozcięcia na pysku; duża, stara blizna na grzbiecie i lewej pięcie
Mistrz: Korzenny Pył Płeć: kocur Matka: Stokrotkowa Łąka Ojciec: Północny Podmuch Partner: Malinowy Nos Trwałe urazy: całkowicie zamglone oczy; cztery rozcięcia na pysku; duża, stara blizna na grzbiecie i lewej pięcie
Bardzo wysoki, atletycznie zbudowany kocur o długich łapach. Krótkowłosy, rudy, klasycznie pręgowany, z białymi znaczeniami na pysku, szyi i przednich łapach. Siwe włosy zaczynają oprószać jego pysk i grzbiet. Duże, zielone oczy coraz wyraźniej pokrywa mgła. Najbardziej widoczne blizny: rozcięcia na nosie, duża blizna na lewej pięcie i grzbiecie.
Zając, nie osłabiaj mnie, to są przecież czarne szylkrety (a ta kotka nazywa się Britney Spears, tak btw) |D w dodatku mają baaardzo dużo rudego, więc nie nadają się na Falę
قالوا:تموتبهاحبـاًً؟قلـت:ألاآذكروهاعلـىقبـريلتحيينـي they asked:"do youloveher todeath?"
I said "speakof herover my graveand
watchhow shebringsme backtol i f e"
Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
Stosunkowo mało pewny siebie, ale zdaje sobie sprawę ze swoich mocnych stron i bardzo się stara, by być dobrym wojownikiem, mistrzem, oraz po prostu dobrym kotem. Kiedyś robił to, by jego nieżyjący ojciec mógł na niego spojrzeć z dumą, teraz jednak chce być taki przede wszystkim dla siebie. Wciąż ma w sobie ciekawość świata, ostatecznie jednak przegrała ona z lojalnością wobec klanu, w którym się urodził. Dość wrażliwy i emocjonalny, przejmuje się wieloma rzeczami i nawet najdrobniejsze krzywe spojrzenie ze strony kogoś innego może sprawić, że będzie o tym myślał wiele dni, nie mówiąc już o poważnych sytuacjach, typu niepowodzenia związane z treningami jego terminatorów. Z reguły spokojny i opanowany, stosunkowo towarzyski, ale też się nie lubi narzucać innym, czasem nawet radosny i gadatliwy. Może się jednak wydawać, że te ostatnie dwie cechy trochę przygasły pod wpływem wszystkich wydarzeń, jakie miały miejsce w jego życiu. Łatwo się przywiązuje, za bliskich gotów jest poświęcić życie, podobnie zresztą za klan Wichru. Wypowiada się nieco chaotycznie i nie potrafi kłamać czy chociażby ukrywać prawdy, dlatego większość bardzo łatwo odczytuje jego emocje. Niestety, w sytuacjach stresujących czy takich, gdzie czuje się bezsilny, czasami nie potrafi powstrzymać irytacji i potrafi powiedzieć o parę słów za dużo, chociaż stara się nad tym panować.
Mistrz: Gradowy Podmuch Płeć: Kotka Matka: Stokrotkowa Łąka* Ojciec: Północny Podmuch Partner: Are you kidding me?
Wyładniała. To na pewno. Chociaż nadal była trochę pokraczna to jedna wyładniała. Jej buro-szylkretowe futro zawsze było ładnie ułożone. Przylegając do ciała podkreślało zgrabność, a zarazem pokazywało silne mięśnie. Jej mordkę zdobi para intensywnie zielonych oczu i różowo-brązowy nosek. Podgardle jest zabarwione na brązowawy odcień zmieszany ze złotem. Jej uszy kończą rudawe frędzelki. Mimo pozornie dziwnego wyglądu wszystkie części ciała idealnie do siebie pasują. No może oprócz łap które są trochę za długie, to właśnie przez to nie jest piękna.
Falująca Łapa już nie była taka sama jak dawniej. Nadal była trochę pyskata i samolubna, ale nie tak bardzo. Nie było tego często po niej widać. Nabrała respektu. Stała się milsza i opiekuńcza. Nadal zdarzały się jej te gorsze chwile. Wtedy krzyczała na wszystkich i miała focha na cały świat. Najczęściej w takich momentach po chwili się opanowywała i albo przepraszała, albo po prostu zmieniała tonację głosu, temat rozmowy i nic się nie działo. Stała się dumna, chodziła z wysoko podniesionym ogonem i głową, ale mimo tego nie patrzyła na innych z pogardą. Tylko w te złe dni tak było. Mimo wszelkich swoich starań często wpada w kłopoty.
A więc oddaje
You wake up INtheN I G H T ♛A N D Y O U F E E L♛ Like everything around you ✧ISSURRE A L✧ Youcannot find ad a y ≡A N D L E T G O≡ Of ALL THE things that haunt ☆Y O U F R O M W I T H I N☆ Of all the things THATmake »Y O U F E E L S O U N R E A L«
Sycząca zawsze była, jest i będzie dumna z tego skąd pochodzi i kim jest. I widać to w każdym calu jej osoby. Widać to w tym jak chodzi, jak siedzi, jak patrzy bursztynowymi oczami. I chwali się dumnie tymi kilkoma, wcale nie dużymi bliznami, jakie na jej boku zostawiło spotkanie z dwunogami i ich kłopotliwymi zabawkami.
Podobnie jak jej matka ma dość krótkie łapy, oraz sporo krągłości. Kolor jej futra to kolaż rudego, czarnego i białego, z przewagą czerni. Biel właściwie ogranicza się tylko do jednej dużej łaty na piersi oraz niewielkich skarpetek na przednich łapach. Dość charakterystyczna jest dla niej czarna łata pokrywająca praktycznie całą prawą stronę pyszczka i oboje uszu. Cała reszta to nieregularna siatka plam i plamek, czasami bardziej czarnych, czasami bardziej rudych, aż do ogona, który jest długi i całkowicie czarny.
Klan Gromu to miejsce z którego pochodzi i które stanowi całkowiytą podstawę jej osobowości. Nie umiałaby istnieć bez Klanu Gromu.
Nieco przeszło jej przekonanie, że ona jest najlepsza spośród wszystkich, ale tylko trochę. Po prostu wie, że są w Gromie od niej lepsi i tacy od których wiele może się nauczyć, i że to oni są właśnie najlepsi. Bo Klan Gromu zdecydowanie góruje nad innymi klanami, nawet nie wspominając o samotnikach, czy, co gorsza, pieszczoszkach.
Nie za bardzo umie rozmawiać z kotami i z biegiem czasu nabrała przekonania, że łatwiejszym wyborem są rozwiązania siłowe niż słowne. Przekonywanie innych pazurami i kłami jest do tego bardzo satysfakcjonujące, więc czemu ma się powstrzymywać?
Mistrz: Żmijowy Ogon Płeć: kocur Matka: Kukułcze Jajo [NPC] Ojciec: Chrzanowy Korzeń [NPC] Partner: Najjaśniejsza z gwiazd [Żmijowy Ogon]
Motyl, chociaż nie jest największy i nie może poszczycić się masywną sylwetką, ma inne atuty: długie łapy, pozwalające mu szybko biegać. Jego sierść jest krótka, tak jak matki, Kukułczej Łapy, i ma barwę srebrnoniebieską. Kocur posiada również pręgi i białe znaczenia obejmujące łapy i brzuch. W żółtych ślepiach często widać radosne iskierki, kiedy siedzi zamyślony i zapomina o całym świecie.
Marzyciel, wiecznie chodzący z głową w chmurach. Potrafi przez długi czas siedzieć w ciszy i obserwować lecące ptaki, poranną rosę czy płynącą wodę. Obserwowanie świata przez długi czas mu wystarczało - po co komu treningi, po co obowiązki, nie lepiej leżeć i odpoczywać? W końcu jednak opamiętał się z chęcią nadrobienia zaległości - gotów ruszyć do nauki ze zdwojoną siłą i zostać wojownikiem, jakiego świat jeszcze nie widział!
Jasnoszary terminator z ciemnymi pręgami na głowie, tułowiu, łapach i posiada na ogonie- teraz kikucie. Jego ogon jest tylko 1/4 poprzedniej długości. Brak ogona mu przeszkadza na polowaniach... Ba! Nawet gdy chodzi się chybocze. Oczy- szare jak księżyc o kształcie wielkich szmaragdów. Smukły, a nawet lekko umięśniony kocur. Ma zaokrąglone uchy, a na ich końcach pędzelki. Nos jest mały, a po bliźnie na nim, zostałą jedynie ryska. Druga rzeczy, która mu prawdopodobnie zostanie do końca. Terminator zaczyna przewyższać rodzeństwo- nieznacznie ale jednak.
Zdeterminowany i śmiały. To dwa słowa którymi można go określić. No dobrze, może nie jedyne. Zdeterminowany, nigdy sięnie podda, chodźby miał umrzeć.Ciekawski- poznaje wszystkie tajniiki aby stać się najlepszym wichrowcem. Najlepszym wojownikiem. Stara sięwszysto zapamiętać, ale nikt nie może być idealny prawda? Czasem sobie zapomni czegoś, podobnie jak Dryf. Czasem sobie zapomni imię kota, albo to co ma powiedzieć. Stara się być lepszy z dnia na dzień. Jest też poważniejszy niz za czasów kocięcych lat. Zadowolony niezależnie co by robił. No dobrze, jeśli ma wyczyścić czyjeś nieczystości... ale no się nie liczy co?
Zając, nie osłabiaj mnie, to są przecież czarne szylkrety (a ta kotka nazywa się Britney Spears, tak btw) |D w dodatku mają baaardzo dużo rudego, więc nie nadają się na Falę
Wiec biore resztę
Run w i l d,run f r e e ✩ Thesky'sbeneathourfeet ✩ Runwild,runfree ✩ Won'thidewhatweweremeanttobe. ✩
po jej drobnym wypadku, jej wygląd przeszedł wiele zmian. Przycięte do połowy prawe ucho, zerwane niemal całe lewe, do tego blizna przechodząca od brody aż nad prawe oko - a to tylko sam pysk. Na szyi widnieją ślady po pazurach, choć te w dużym stopniu zostały zasłonięte przez futro. Długie ślady po kocich pazurach są również przez całą długość grzbietu, do tego na prawej przedniej i lewej tylnej są ślady po ugryzieniach. Jej futro wciąż pozostaje czysto białe i długie, a ślepia mają ten sam kolor - lewe zielone i prawe niebieskie. Wciąż jest smukła i wysoka, lecz do dawnej piękności jej daleko. Na szyi ma ciemnoczerwoną obrożę z kontaktem do jej człowieka.
podobnie jak wygląd, jej charakter przeszedł zmiany. podczas dochodzenia do siebie po walce z samotnikiem miała wiele czasu na przemyślenia, co miało na nią zaskakująco dobry wpływ, być może przez towarzystwo, jakie miała. w efekcie nie tylko jej ciało, jak i jej umysł przeszły przez proces leczenia, dzięki czemu jest w pewnym sensie weselsza. nadal jest mocno wyciszonym kotem, jednak znacznie łatwiej jest się jej uśmiechać. wciąż jest bezpośrednia w swoich słowach, często nie przejmując się tym, jak może to wpłynąć na jej rozmówców, ale zaskakująco nabrała nieco charakteru, więc zdarzy jej się dogryzać innym tu i ówdzie, oczywiście oczekując tego samego w swoją stronę. są to jednak niegroźne uszczypnięcia, nie obrazy. zdecydowanie chętniej też rozmawia, a jej ciekawość została na nowo rozpalona i nie boi się pytać, jeśli coś ją zainteresuje. nadal zostało w niej jednak wiele mniejszych lub większych problemów, z którymi ciężko jej sobie poradzić, jak strach przed opuszczeniem przez bliskich czy problemy ze snem.
there's so much more here, a life worth living and with time you drown the FEELING out it's so n o s t a l g i c maybe all the love was worth the pain?
l a s t thingi remember....-..,..i wasrunning.,.forthe door i had tof i n d thepassagebackto theplace..i was before relax - saidthenight man,we areprogrammedto receive you cancheck outanytime youlike
Od dawna wiadomo było, że z Kruka nie będzie nikogo budzącego postrach czy szacunek samą aparycją.Wzrost co najwyżej przeciętny, łapy wciąż jakby lekko za długie w porównaniu z resztą ciała i tylko trochę grubsze od pierwszego lepszego patyka. Dodajmy do tego ogólnie szczupłą sylwetkę i oto jest przedstawiciel nowego pokolenia Wichrowców. Nabrał mięśni, ale są one prawie niezauważalne pod lekko odstającą, krótką białą sierścią. Dzięki ciągłym spacerom i patrolom krok ma o wiele bardziej pewny niż wcześniej, ale nigdy nie będzie poruszać się z gracją czy wdziękiem. Winowajca - skrócony ogon - magicznie nie odrósł, pozostał jedynie kikutem, nad którego nasadą widnieje brązowa plamka. Oczy, niezmiennie zielone, stały się lekko przygaszone, mało co potrafi przywołać dawne rozbawienie czy ciekawość. Trójkątny pyszczek zwieńczony różowym nosem stał się jakby bardziej poważny w wyrazie. Na karku ma bliznę po oderwaniu stosunkowo małego płata skóry przez lisa.
Zmienił się. Zamknął towarzyszący mu zawsze strach gdzieś w głębi umysłu. Wciąż się boi, owszem, lecz teraz skrywa to za maską determinacji. Na pozór nie wie już, czym są silniejsze emocje, a postronnym może czasem wydać się niewzruszony jak głaz, lecz to tylko sposób radzenia sobie Kruczego z otaczającym go, nieprzyjaznym światem. W rzeczywistości jest bardzo emocjonalny, wystarczy poznać go nieco bliżej, aby się o tym przekonać. Prawie wrodzona nieufność, pielęgnowana starannie przez księżyce, odbija się wyraźnie na jego relacjach z otoczeniem, co skutkuje bardzo wąskim gronem bliskich. Do tego jest uparty, chociaż on raczej użyłby sformułowania pokroju "stały w poglądach". Ma swoje własne zdanie, przekonania oraz wyobrażenia o idealnej dla wszystkich sytuacji i nie zmieni ich pierwsza lepsza sugestia nowego porządku. Może dziesiąta skłoni go do namysłu, jeśli zostanie odpowiednio przedstawiona. Znajomość sytuacji, w której się znajduje, także jest dla kocura bardzo ważna. Z tego powodu trzyma się swojskich terenów, nie opuszczając ziem Wichru. Stara się nie pakować w nierozsądne starcia, słowne czy fizyczne, choć bardziej skłania się ku tym pierwszym. Jest gotów poświęcić się dla klanu w każdy możliwy sposób, wciąż mając wrażenie, że jego dotychczasowe starania są niewystarczające. Chciałby sprawić, że obaj jego mistrzowie będą z niego dumni, nawet jeśli jeden z nich nie widzi, jak Kruczy dorasta do roli wojownika klanu Wichru.
Żołądź, Płotka, Padalec, Kawka (GK) | Jeleń (nkt)
od Trawy, z paczki 2:
ten avek mam dla Płotki już od jakiegoś czasu ;3
Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
Stosunkowo mało pewny siebie, ale zdaje sobie sprawę ze swoich mocnych stron i bardzo się stara, by być dobrym wojownikiem, mistrzem, oraz po prostu dobrym kotem. Kiedyś robił to, by jego nieżyjący ojciec mógł na niego spojrzeć z dumą, teraz jednak chce być taki przede wszystkim dla siebie. Wciąż ma w sobie ciekawość świata, ostatecznie jednak przegrała ona z lojalnością wobec klanu, w którym się urodził. Dość wrażliwy i emocjonalny, przejmuje się wieloma rzeczami i nawet najdrobniejsze krzywe spojrzenie ze strony kogoś innego może sprawić, że będzie o tym myślał wiele dni, nie mówiąc już o poważnych sytuacjach, typu niepowodzenia związane z treningami jego terminatorów. Z reguły spokojny i opanowany, stosunkowo towarzyski, ale też się nie lubi narzucać innym, czasem nawet radosny i gadatliwy. Może się jednak wydawać, że te ostatnie dwie cechy trochę przygasły pod wpływem wszystkich wydarzeń, jakie miały miejsce w jego życiu. Łatwo się przywiązuje, za bliskich gotów jest poświęcić życie, podobnie zresztą za klan Wichru. Wypowiada się nieco chaotycznie i nie potrafi kłamać czy chociażby ukrywać prawdy, dlatego większość bardzo łatwo odczytuje jego emocje. Niestety, w sytuacjach stresujących czy takich, gdzie czuje się bezsilny, czasami nie potrafi powstrzymać irytacji i potrafi powiedzieć o parę słów za dużo, chociaż stara się nad tym panować.
Lis aparycję odziedziczył po matce. Jest wysoki, acz nie wybija się z tłumu znacząco. Posiada długie, smukłe łapy, a gdy wykonuje tak trywialną czynność jak chodzenie, robi to z niesamowitą dokładnością i lekkością, jakby płynął w powietrzu. Podbródek ma uniesiony zwykle lekko do góry, acz niespecjalnie wpada to w oczy. Cóż, można śmiało przyznać, iż nie tylko spryt łączy go z jego imiennikiem, bowiem, podobnie jak to stworzenie, posiada puszystą kitę, a także rude futro. Na tym właśnie futrze odznaczają się ognistorude znaczenia, przybierające postać przeróżnych, wymyślnych wzorów. Sierść jest półdługa na piersi i brzuchu, natomiast na ogół raczej krótsza. Na uszach wyróżniają się pędzelki, zaś pyszczek Lisa pokryty jest rdzawymi pręgami, które przywodzą na myśl piegi. Tę całość podkreślają ślepia o barwie trawy.
z zewnątrz róże, w środku ciernie i chwasty | więcej w karcie postaci
Cedrowy Kolec [GK]; Niknący Obłok [nkt]
paczka I
paczka II
paczka III
wszystkie od Trawy
i want b l o o d, guts and chocolate cake i wanna be a
- ̗̀ ???? ???? ̖́-
the wasted years, the wasted youth the pretty lies, the ugly truth
Długie łapy, chude i kościste ciało oraz krótkie, szorstkie futro - kompletne przeciwieństwo Splątanego Futerka. Kto by się tego spodziewał? Zapewne nikt, ale cóż poradzić. Wzrost kotki można by określić jako powyżej średniej, a do jej wyglądu idealnie wpasowują się smukłe, długie łapy, które w pewnym sensie dodają jej uroku. Ciało pokryte jest rudym futrem, szorstkim i nieprzyjemnym w dotyku. W dodatku pokryte jest ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Jednak to nie koniec niespodzianek w kolorze jej sierści! Biel pojawia się na jej brodzie, na prawej przedniej łapie, dwóch tylnich, gdzie ukazują się w postaci skarpetek oraz na końcówce ogona. Ma kanciastą mordkę, na której zazwyczaj jest wyraz obojętności lub niezadowolenia. Powyżej pyszczka są jej zielone, błyszczące oczy, które najprawdopodobniej są jedyną ładną rzeczą w jej całym wyglądzie.
Niewiele się w kwestii wyglądu szarasa zmieniło, poza tym, iż przybyło mu parę blizn. Oszroniony Pazur wciąż wizualnie sprawia wrażenie wysokiego kocura przez swoje długie, tyczkowate łapy. W rzeczywistości jest blisko górnej granicy średniego wzrostu, co powoduje, że jest nieznacznie wyższy od przeciętnego kota. Długie jednakże przylegające futro, ciemnoszare na grzbiecie przechodzące w jaśniejszy odcień by skończyć na beżowym brzuchu, klatce piersiowej, łapach i pysku (blue ticked) nadal jest niedbale rozczochrane, nadając Szronowi zawadiackiego wyglądu. Dwukolorowe oczy Oszronionego Pazura - lewe błękitne, a prawe zielone, wciąż posiadają zaczepną, rozbawioną iskrę mimo upływu wielu księżycy, która zdawać by się mogło nigdy nie zgaśnie. Szron zdecydowanie nadal dba o swój niedbały, łajdacki wizerunek.
Blizny: szrama na prawym oku, trzy niewielkie szramy na czubku głowy, szrama na prawej przedniej łapie, szeroka blizna na lewym udzie, szrama z lewej strony nosa, naderwane lewe ucho
Wydoroślał i spoważniał.
Haha, a gdzie tam! Nigdy w życiu.
Szron zawsze pozostanie tym samym Szronem co zwykle. Nie ważne ile i co przejdzie - nigdy nie straci pogody ducha. Wojownik wciąż wykazuje się wybitną nieostrożnością i zwyczajną brawurą. Jego życiowym mottem jest "chwytaj dzień" czy też "raz się żyje" i uparcie się go trzyma pchając się we wszelakie niebezpieczeństwa. Prawdopodobnie testuje tolerancje Gwiezdnego Klanu na jego brawurę, który to nie raz zsyłał na kocura różne przeciwności, zapewne w celu powstrzymania go od dalszych głupot. Jak widać bezskutecznie.
Wojownik to magnes na kłopoty. Szron ma niezwykle luźne podejście do życia i charakterystyczny styl bycia, który tworzy nie do końca prawdziwy obraz nieodpowiedzialnego ignoranta. Żyje chwilą, jakby każdy dzień miał być jego ostatnim. Wbrew powszechnej opinii nieogarniętego ryzykanta (która nie mija się z prawdą), Szron nie raz udowodnił, iż potrafi myśleć i dobrze dobierać słowa. Jest dosyć inteligentny, ale bywa tępy i nie dostrzega oczywistych rzeczy. Ma sarkastyczne poczucie humoru, to świetny kumpel, dużo żartuje i często to właśnie on rozładowuję napięcie. To wszystko czyni z niego charyzmatyczną i pełną polotu jednostkę, która łatwo zjednuje sobie innych.
Mroźny Nurt to przeciętnego wzrostu kocur o białym, krótkim futrze. Nie jest zbyt umięśniony, co jednak sprawia, iż jest bardzo szybki i zwinny. Na jego pyszczku, nad różowym noskiem, znajdują się dwa jasnoniebieskie oczy, w których widać pewność siebie i radość z życia. Jego uszy, szpiczaste i trójkątne, cały czas są w użyciu. Innym fragmentem ciała, którym chętnie okazuje swoje emocje, jest ogon, długi i chudy. Wojownik jak na razie nie posiada żadnych blizn ani ran, a poza tą kwestią prawdopodobnie nie będzie się już za bardzo zmieniał.
Mroźny Nurt jest ogromnym optymistą z ufnością patrzącym na świat. Ekscytuje się byle czym i uwielbia żartować. Trudno go zdołować, gdyż niemalże od razu znajduje coś, co poprawia mu humor. Kocur przestał panikować z powodu byle czego i zbyt głęboko się zamyślać, czyli potrafi się całkiem nieźle kontrolować. Jako ekstrawertyk nie znosi samotności i preferuje spędzanie czasu z innymi kotami. Jeśli może, to stara się poprawiać humor kotom dookoła. Ma duże pokłady cierpliwości, co pomaga mu w kontaktach z kociakami, z którymi bardzo lubi się bawić. Najważniejsza jest dla niego jednak rodzina, którą absolutnie kocha i zrobiłby dla niej wszystko. Jego ulubionym hobby jest tworzenie wojowniczych imion terminatorom oraz kociakom oraz ich analiza, z czego bardzo jest dumny. Cieszy go jednak również polowanie, na które wybiera się kiedy tylko może.
Szczygłowe Pióro [KG], Tofik [P]
Trawiasta Łapa, paczka 4
Dla Mrozika w przyszłości. Kolor oczu się zmieni na niebieski.