Mistrz: Wich :3 Płeć: kotka Matka: Agrestowy Kolec Ojciec: Jaszczurzy Język Partner: Co
Czarna, mała, krótkowłosa kotka z za dużą, skórzaną obrożą z dzwoneczkami, która cudem nie spadła z jej chuderlawej szyi. Jest ślepa i ma krzywą szczękę || KP
Chaotyczna kotka, która wydrze się na ciebie o byle co || KP
A potem ta kotka stała się Wydmą. Na dzień ceremonii pięknie wyczyściła futerko i starała się, aby tak pozostało. Tylko te parę dni było do przystosowania się do rangi i tego, o z nią związane. Futro Wydmowego Wiatru więc jest teraz czystsze, niż gdy była terminatorką. Zdobyła też trochę mięśni. Nadal wysoka i długa, ruda tygrysio pręgowana z białymi znaczeniami i zielonymi oczami. Teraz już dużo w jej wyglądzie zmieniać się nie będzie, chyba, że dostanie jakieś bitewne blizny. Ale innych zmian chyba nie będzie.
Charakter wojowniczki o imieniu Wydmowy Wiatr nie zmienił się, prócz tego, że nie jest aż taka energiczna. Albo po prostu poważniejsza. Minęło trochę czasu od mianowania, więc jeszcze nie widać, czy mocno się zmieniła. Na razie jest tak, jak było, jednie jej energiczność nie jest wykorzystywana w ten sam sposób, bo teraz wykorzystuje ją do pełnienia swoich obowiązków oraz jest poważniejsza. Tyle.
Po stracie tak wielu ważnych kotów Wydmowy Wiatr posmutniała, jest bardziej na boku. Na szczęście nie odbiło się to na terminatorów. Jest lepiej, gdy spotyka kogoś kogo zna, ale jednak ciągle kogoś traci... Próbuje jednak nie ukazywać tego uczucia z głębi siebie.
Rudy kocur z lekkimi pręgami.
Od strony brzucha i przy łapach ma białe znaczenia.
Należy do niższych kotów w Klanie Gromu.
Ma duże, ciemnozielone oczy.
Charakterystyczny jest też jego ukruszony lewy górny kieł.
Kot pełen sprzeczności. Z jednej strony jest spokojny i cierpliwy, a z drugiej gwałtowny i dynamicznie podejmujący decyzje. Uwielbia się uczyć. Jest też ambitny. Stara się być jak najlepszym wojownikiem, a jednocześnie nie lubi walczyć, uważa walkę za zbędną. Niepoprawny optymista, wszędzie doszukuje się pozytywów. Do wszystkich kotów odnosi się przyjaźnie, o ile nie zagrożą jego rodzeństwu bądź klanowi. Stał się też nieco złośliwy, choć widać to jedynie, gdy jest wściekły.
Mewia Łapa [KR], Słodki Język [GK], Spopielona Łapa [GK]
Co do wyglądu ruda koteczka mało się zmieniła. Co oczywiste, podrosła. Łapy jakby się lekko wydłużyły, sylwetka wysmuklała, a ogon dłuższy o parę centymetrów, wciąż nerwowo drga przy obcym kocie, ot żadnej wielkiej zmiany. Jej oczy przybrały piękny, zielonkawy odcień, z resztą tak samo jak u jej siostry, do której była strasznie podobna, z wyjątkiem, że tęczówki Klonowej Łapy były o wiele jaśniejsze, co nie zmienia faktu, że pozostała w nich ta sama obojętność co zawsze. Futerko wciąż jasne i króciutkie, nie ma na sobie choćby grama brudu, od kiedy młoda kotka zaczęła dbać o higienę. Łapy już nie takie drobne jak kiedyś, teraz chociaż raz na dzień mokre od wody.
Pozorna życzliwość? Odeszła w niepamięć. Klonowa Łapa stała się bardziej ironiczna i bezpośrednia, niż za czasów, gdy była małą kulką. Wciąż jednak pozostała nieufna, ale teraz przynajmniej nie udaje, że śpi, gdy kogoś widzi. Najzwyczajniej w świecie potrafi z tym kimś rozmawiać! Co nie oznacza do końca, że jest miła... Stała się ambitniejsza i za każdym razem próbuje poskromić swoją leniwą naturę, ale i tak czasami można ją zobaczyć pochrapującą w jakimś cichym kącie. Wciąż emanuje od niej pewność siebie, jakżeby inaczej? Coraz lepiej radzi sobie w oszukiwaniu innych oraz poznawaniu ich uczuć po ich mimice czy zachowaniu. Polubiła wodę i najczęściej można spotkać ją nad brzegiem, gdzie odpoczywa. Może nie jest agresywna, ale dość szybko się denerwuje, co nie zapowiada niczego dobrego
Kroplikowy Płatek [KG]
A więc:
- Zajęczy Sus, paczka 3, [ inne/nieokreślone]:
Decisions as I go, to anywhere I flow Sometimes I believe, at times I'm rational I can fly high, I can go low Today I got a million, tomorrow, I don't know
Stop claiming what you o w n don't think about the show We're all playing the same game, waiting on our loan We're unknown and known, special and a clone Hate will make you cautious, love will make you glow
Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
Stosunkowo mało pewny siebie, ale zdaje sobie sprawę ze swoich mocnych stron i bardzo się stara, by być dobrym wojownikiem, mistrzem, oraz po prostu dobrym kotem. Kiedyś robił to, by jego nieżyjący ojciec mógł na niego spojrzeć z dumą, teraz jednak chce być taki przede wszystkim dla siebie. Wciąż ma w sobie ciekawość świata, ostatecznie jednak przegrała ona z lojalnością wobec klanu, w którym się urodził. Dość wrażliwy i emocjonalny, przejmuje się wieloma rzeczami i nawet najdrobniejsze krzywe spojrzenie ze strony kogoś innego może sprawić, że będzie o tym myślał wiele dni, nie mówiąc już o poważnych sytuacjach, typu niepowodzenia związane z treningami jego terminatorów. Z reguły spokojny i opanowany, stosunkowo towarzyski, ale też się nie lubi narzucać innym, czasem nawet radosny i gadatliwy. Może się jednak wydawać, że te ostatnie dwie cechy trochę przygasły pod wpływem wszystkich wydarzeń, jakie miały miejsce w jego życiu. Łatwo się przywiązuje, za bliskich gotów jest poświęcić życie, podobnie zresztą za klan Wichru. Wypowiada się nieco chaotycznie i nie potrafi kłamać czy chociażby ukrywać prawdy, dlatego większość bardzo łatwo odczytuje jego emocje. Niestety, w sytuacjach stresujących czy takich, gdzie czuje się bezsilny, czasami nie potrafi powstrzymać irytacji i potrafi powiedzieć o parę słów za dużo, chociaż stara się nad tym panować.
Co do wyglądu ruda koteczka mało się zmieniła. Co oczywiste, podrosła. Łapy jakby się lekko wydłużyły, sylwetka wysmuklała, a ogon dłuższy o parę centymetrów, wciąż nerwowo drga przy obcym kocie, ot żadnej wielkiej zmiany. Jej oczy przybrały piękny, zielonkawy odcień, z resztą tak samo jak u jej siostry, do której była strasznie podobna, z wyjątkiem, że tęczówki Klonowej Łapy były o wiele jaśniejsze, co nie zmienia faktu, że pozostała w nich ta sama obojętność co zawsze. Futerko wciąż jasne i króciutkie, nie ma na sobie choćby grama brudu, od kiedy młoda kotka zaczęła dbać o higienę. Łapy już nie takie drobne jak kiedyś, teraz chociaż raz na dzień mokre od wody.
Pozorna życzliwość? Odeszła w niepamięć. Klonowa Łapa stała się bardziej ironiczna i bezpośrednia, niż za czasów, gdy była małą kulką. Wciąż jednak pozostała nieufna, ale teraz przynajmniej nie udaje, że śpi, gdy kogoś widzi. Najzwyczajniej w świecie potrafi z tym kimś rozmawiać! Co nie oznacza do końca, że jest miła... Stała się ambitniejsza i za każdym razem próbuje poskromić swoją leniwą naturę, ale i tak czasami można ją zobaczyć pochrapującą w jakimś cichym kącie. Wciąż emanuje od niej pewność siebie, jakżeby inaczej? Coraz lepiej radzi sobie w oszukiwaniu innych oraz poznawaniu ich uczuć po ich mimice czy zachowaniu. Polubiła wodę i najczęściej można spotkać ją nad brzegiem, gdzie odpoczywa. Może nie jest agresywna, ale dość szybko się denerwuje, co nie zapowiada niczego dobrego
Kroplikowy Płatek [KG]
Zajęcz Sus, faktycznie. Po prostu spodobał mi się ten obrazek i się zagalopowałam, w takim razie cofam to i poproszę:
- Trawiasta Łapa, paczka 2:
Decisions as I go, to anywhere I flow Sometimes I believe, at times I'm rational I can fly high, I can go low Today I got a million, tomorrow, I don't know
Stop claiming what you o w n don't think about the show We're all playing the same game, waiting on our loan We're unknown and known, special and a clone Hate will make you cautious, love will make you glow
Schudła co widać na pierwszy rzut oka, teraz wygląda dosłownie jak patyk. Gdyby ktoś kto ją znał wcześniej a potem zobaczył ją teraz, pewnie by się trochę zdziwił i chwilę zastanowił czy to ta sama kotka. Ostatnio zaczęła dużo mniej jeść, a efekty widać właśnie teraz. Ponadto posiada dość szczupłe i długie łapy, na których widnieją blizny po ugryzieniach, ale do wysokich i tak nie należy. Lecz szybko biega dzięki nim, przy czym jedno się nie zmieniło, nadal w biegu wygląda jak upośledzony zając, widać tak już jej zostanie. Trawiaste Zbocze pokrywa czarna sierść wraz z białymi znaczeniami. Dokładniej znajdują się ona na pysku aż po szyję, wszystkich łapach i końcówce ogona. Jej nos jest w kolorze różowym, nie za jasnym i nie za ciemnym, można powiedzieć optymalnym. Natomiast oczy ma w kolorze brązu, nie jest on intensywny jak u ojca, bardziej jasny.
Jaworka napisałxZajęcz Sus, faktycznie. Po prostu spodobał mi się ten obrazek i się zagalopowałam, w takim razie cofam to i poproszę:
- Trawiasta Łapa, paczka 2: Obrazek
Ten avatar już był wzięty. (tylko jescze nie odjełam bo nie miałam czasu XD)
andnomanisanisland ohxxthisxxIxxk n o w butcan'tyousee,oh? maybeyouweretheocean whenIwasjusta stone
Co do wyglądu ruda koteczka mało się zmieniła. Co oczywiste, podrosła. Łapy jakby się lekko wydłużyły, sylwetka wysmuklała, a ogon dłuższy o parę centymetrów, wciąż nerwowo drga przy obcym kocie, ot żadnej wielkiej zmiany. Jej oczy przybrały piękny, zielonkawy odcień, z resztą tak samo jak u jej siostry, do której była strasznie podobna, z wyjątkiem, że tęczówki Klonowej Łapy były o wiele jaśniejsze, co nie zmienia faktu, że pozostała w nich ta sama obojętność co zawsze. Futerko wciąż jasne i króciutkie, nie ma na sobie choćby grama brudu, od kiedy młoda kotka zaczęła dbać o higienę. Łapy już nie takie drobne jak kiedyś, teraz chociaż raz na dzień mokre od wody.
Pozorna życzliwość? Odeszła w niepamięć. Klonowa Łapa stała się bardziej ironiczna i bezpośrednia, niż za czasów, gdy była małą kulką. Wciąż jednak pozostała nieufna, ale teraz przynajmniej nie udaje, że śpi, gdy kogoś widzi. Najzwyczajniej w świecie potrafi z tym kimś rozmawiać! Co nie oznacza do końca, że jest miła... Stała się ambitniejsza i za każdym razem próbuje poskromić swoją leniwą naturę, ale i tak czasami można ją zobaczyć pochrapującą w jakimś cichym kącie. Wciąż emanuje od niej pewność siebie, jakżeby inaczej? Coraz lepiej radzi sobie w oszukiwaniu innych oraz poznawaniu ich uczuć po ich mimice czy zachowaniu. Polubiła wodę i najczęściej można spotkać ją nad brzegiem, gdzie odpoczywa. Może nie jest agresywna, ale dość szybko się denerwuje, co nie zapowiada niczego dobrego
Kroplikowy Płatek [KG]
W takim razie, poproszę:
- Miękka Łapa, paczka 1
Teraz tylko czekać na powiadomienie, że zajęte xD
Decisions as I go, to anywhere I flow Sometimes I believe, at times I'm rational I can fly high, I can go low Today I got a million, tomorrow, I don't know
Stop claiming what you o w n don't think about the show We're all playing the same game, waiting on our loan We're unknown and known, special and a clone Hate will make you cautious, love will make you glow
Trzmiel to w głównej mierze biały z pręgowaniem na niebieskich łatach na głowie oraz grzbiecie, jaki ogonie z niemalże czarną końcówką, oraz ciemnopomarańczowych ślepiach. Jego sylwetkę można raczej zamknąć w kształcie zbliżonym do kwadratu. Wyrósł nieco powyżej średniej wzrostu kocurów w Klanie Gromu, ale pod względem tuszy zajmuje w klanie czołowe miejsce. Pod znacznym tłuszczykiem rozbudowały się porządne mięśnie. Kocur-czołg.
Blizny: przedłużony uśmiech od lewego kącika pyska aż po ucho; oderwana część małżowiny prawego ucha od boku od zewnętrznej strony po całej wysokości. Po udarze w wieku 65 księżyców jego lewe oko się nie domyka, a lewy kącik pyska jest wiecznie opuszczony.
Życie Trzmiela nie było raczej zbyt emocjonujące. Właściwie on sam nigdy nie kierował się emocjami, które starał się ukrywać bardzo głęboko w sobie. Zaczął uczyć się tego chwilę przed zostaniem wojownikiem, a obecnie wypracował swoje kamienne, obojętne i niczym niewzruszone lico do perfekcji. Rzadko kiedy się unosił, czy denerwował. Nabrał trochę więcej szacunku do nieznanych mu kotów i przestał być aż tak zarozumiały jak kiedyś (co nie zmienia faktu, że nadal trochę jest). Kocur jest oschłym, obowiązkowym i ambitnym typem, który lubi jak wszystko chodzi, jak w zegarku, a najlepiej po jego myśli. Nadal nie przepada za tym, gdy ktoś wchodzi mu w drogę, jednakże stał się na tyle obojętny (przynajmniej zewnętrznie), że przestał pokazywać jakiekolwiek oznaki irytacji. Odkąd urodziły mu się kocięta zmiękł nieco, choć nadal jest twardy i bardziej przypomina zimny kamień niż delikatny kwiat.
Amnezja to drobna koteczka, sporo mniejsza od przeciętnych kociaków w jej wieku. A raczej...po prostu sporo niższa. Ma niesamowicie krótkie łapki. Cóż, co się dziwić, jest krzyżówką rasowego munchkina. Całe jej ciałko pokrywa krótkie białe futerko, bardzo miękkie i miłe w dotyku. Sierść jest dłuższa jedynie na ogonku. Cała mordka kotki jest jasnoszara, łącznie z wielkimi uszami. Nieco ciemniejsze pręgi są widoczne nad jej oczyma. Nad ciemnoróżowym noskiem kotki widnieje niewielka, biała plamka. Pręgi są także (ledwo) widoczne na krótkich łapkach Amnezji, ale znacznie bledsze niż te na mordce. Najciemniejszą częścią ciała pieszczoszki jest ogon - szary, z ciemnymi, właściwie czarnymi pręgami. Uroku dodają jej duże, lśniące, blado-błękitne oczka.
Tchórz. Tak mógłby ją opisać ktoś, kto ma z nią styczność po raz pierwszy. Amnezja to kotka BARDZO strachliwa, czasami wystarczy, że coś się poruszy w trawie, aby ją spłoszyć. Miejmy nadzieję, że kiedyś jej to przejdzie. Jest też bardzo nieśmiała, nie lubi nawiązywać kontaktu z kimś, kogo nie zna. A jeśli ten ktoś będzie jej chciał zrobić krzywdę? Co za tym idzie...ciężko zdobyć jej zaufanie. Często w sytuacji z której nie potrafi wybrnąć, po prostu się kuli w kącie i płacze z bezradności. Samoocena - poziom 0.
Mysz [KG], Skowyt [KC] | Wich [KG], Rozmaryn [KW]
Zając, paczka I, ok, to na Wich leci chyba że to nie jest rudy i jestem kartoflem ale to mi wygląda jak rudy, k nie znam się
+ Przyśnimisiępięknysen + Żen i e b y ł onigdymnie Odpływamjużi znikamgdzieś
・‥… Byjużnieobudzićsię …‥・
Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
Stosunkowo mało pewny siebie, ale zdaje sobie sprawę ze swoich mocnych stron i bardzo się stara, by być dobrym wojownikiem, mistrzem, oraz po prostu dobrym kotem. Kiedyś robił to, by jego nieżyjący ojciec mógł na niego spojrzeć z dumą, teraz jednak chce być taki przede wszystkim dla siebie. Wciąż ma w sobie ciekawość świata, ostatecznie jednak przegrała ona z lojalnością wobec klanu, w którym się urodził. Dość wrażliwy i emocjonalny, przejmuje się wieloma rzeczami i nawet najdrobniejsze krzywe spojrzenie ze strony kogoś innego może sprawić, że będzie o tym myślał wiele dni, nie mówiąc już o poważnych sytuacjach, typu niepowodzenia związane z treningami jego terminatorów. Z reguły spokojny i opanowany, stosunkowo towarzyski, ale też się nie lubi narzucać innym, czasem nawet radosny i gadatliwy. Może się jednak wydawać, że te ostatnie dwie cechy trochę przygasły pod wpływem wszystkich wydarzeń, jakie miały miejsce w jego życiu. Łatwo się przywiązuje, za bliskich gotów jest poświęcić życie, podobnie zresztą za klan Wichru. Wypowiada się nieco chaotycznie i nie potrafi kłamać czy chociażby ukrywać prawdy, dlatego większość bardzo łatwo odczytuje jego emocje. Niestety, w sytuacjach stresujących czy takich, gdzie czuje się bezsilny, czasami nie potrafi powstrzymać irytacji i potrafi powiedzieć o parę słów za dużo, chociaż stara się nad tym panować.
Amnezja to drobna koteczka, sporo mniejsza od przeciętnych kociaków w jej wieku. A raczej...po prostu sporo niższa. Ma niesamowicie krótkie łapki. Cóż, co się dziwić, jest krzyżówką rasowego munchkina. Całe jej ciałko pokrywa krótkie białe futerko, bardzo miękkie i miłe w dotyku. Sierść jest dłuższa jedynie na ogonku. Cała mordka kotki jest jasnoszara, łącznie z wielkimi uszami. Nieco ciemniejsze pręgi są widoczne nad jej oczyma. Nad ciemnoróżowym noskiem kotki widnieje niewielka, biała plamka. Pręgi są także (ledwo) widoczne na krótkich łapkach Amnezji, ale znacznie bledsze niż te na mordce. Najciemniejszą częścią ciała pieszczoszki jest ogon - szary, z ciemnymi, właściwie czarnymi pręgami. Uroku dodają jej duże, lśniące, blado-błękitne oczka.
Tchórz. Tak mógłby ją opisać ktoś, kto ma z nią styczność po raz pierwszy. Amnezja to kotka BARDZO strachliwa, czasami wystarczy, że coś się poruszy w trawie, aby ją spłoszyć. Miejmy nadzieję, że kiedyś jej to przejdzie. Jest też bardzo nieśmiała, nie lubi nawiązywać kontaktu z kimś, kogo nie zna. A jeśli ten ktoś będzie jej chciał zrobić krzywdę? Co za tym idzie...ciężko zdobyć jej zaufanie. Często w sytuacji z której nie potrafi wybrnąć, po prostu się kuli w kącie i płacze z bezradności. Samoocena - poziom 0.
Mysz [KG], Skowyt [KC] | Wich [KG], Rozmaryn [KW]
ja i moja znajomość umaszczeń jest
mocno
martwa
|D gomenasai
+ Przyśnimisiępięknysen + Żen i e b y ł onigdymnie Odpływamjużi znikamgdzieś
・‥… Byjużnieobudzićsię …‥・
Płeć: kocur Matka: Mysi Krok Ojciec: Gilowe Gardło Partner: Nie dotyczy
Przypominam, że jego budowa może się zmienić, ponieważ to dopiero kocię. Aktualnie jest to kociak o niezwykle wysokich łapach, które często nie wie jak ustawić. Wyglądają niezgrabnie w duecie z jego smukłą sylwetką i niewielkim łebkiem. Wyróżnia go również długi, chudy ogon, którym często wali po bokach. W sumie wygląda, jakby miał się zaraz rozlecieć - prawie ciągle drży, a koniuszek jego ogona nerwowo się unosi. Pazury ma wyjątkowo tępe i krótkie. Jego futerko jest zawsze czyste i zadbane, zdarza się myć je kilka razy dziennie. Może poszczycić się niebieskim kolorem sierści z dodatkami bieli. Białe znaczenia znajdują się na pyszczku, tworząc coś na wzór wieży, po czym podążają w dół klatki piersiowej. Ślepia są koloru żółtego, czasem wpadającego w zieleń.
Jego osobowość nadal się kształtuje, ale już widać pierwsze zarysy charakteru. Jest on wyjątkowo zacofany, onieśmielony oraz zamknięty w sobie - nie wtrąca się w rozmowy innych, nie bawi się jak inne kocięta. Woli słuchać opowieści swojej matki, wtulając się w jej futerko i cichutko mrucząc. Po za tym boi się wdawać w konwersacje z innymi, ponieważ się jąka. Nie chce zostać wyśmianym, więc siedzi cichutko.
Prócz tego jest niezwykle inteligentny. W lot pojmuje wszystko, połyka każde słowo i każdą umiejętność. Zdecydowanie jest typem kociaka który słucha, a nie mówi. Jest również niezwykle wrażliwy, gdy go dotkniesz potrafi się rozpłakać. Aczkolwiek ma szacunek do innych kotów, z szczególną opieką i wrażliwością obnosi się z kotkami. Woli je od kocurów, z nimi potrafi porozmawiać. Może dlatego tak bardzo lubi swoją matkę? Widać u niego już zaczątki romantyzmu - kocha zrywać stokrotki i dawać je kotkom.
Bardzo łatwo można go spłoszyć. To najprawdziwszy tchórz, nie potrafi opanować drżenia rozchodzącego się po jego ciałku. Boi się szelestu liści, zgrzytu kłów borsuka i cienia, który ukrywa się wśród drzew. Jego płochliwość może w porę ostrzec innych, ale może też również wprowadzić niezły zamęt.
Córka swoich rodziców, co do joty. Często skołtunione i potargane czarne futro z wiekiem wyładniało nieco, nabierając połysku i aksamitnej faktury, chociaż jego właścicielka wciąż zdaje się o nie dbać tylko, kiedy jej się przypomni. Niektórzy mają po prostu szczęście i dostają ładne futro od losu, o które nie trzeba dbać godzinami. Zagadką pozostaje w jaki sposób Zaćmiona Łapa nie wygląda jak szczotka do kurzu poświęcając swojej aparycji absolutne minimum uwagi, ale takie są fakty - w grubym futerku nie uświadczysz chociaż złamanej gałązki, a terminatorka mogłaby się przeczołgać pomiędzy krzewami bez jednego potarganego czy poszarpanego włosa. Czy inne kocice w Klanie doprowadza to do szaleństwa? Pewnie tak. Oczy żółte, okrągłe, błyszczą z podekscytowaniem i wyraźnym kontrastem odcinają się na ciemnym tle jej mordki. Trochę przysadzista i niska, a wrażenie to potęgują dodatkowo gęsta szata i dość krótkie nogi, które również odziedziczyła po rodzicach.
Wraz z wiekiem dojrzała odrobinę, chociaż wciąż bywa bardzo... ekspresywna. Kiedy ma dobry humor to widać, bo wszędzie jej pełno, a jej rozgadaną mordkę słychać nawet daleko poza kociarnią. Kiedy ma zły - widać to jeszcze bardziej, bo Zaćmiona Łapa potrafi tupnąć nogą i postawić na swoim, radośnie (lub nie) manifestując swoje nastroje otoczeniu. Jeśli coś jej nie pasuje to zostanie to zmienione, w tempie natychmiastowym najlepiej, bo albo zrobi to sama... albo będzie gmerać na tyle wytrwale i intensywnie, by ktoś zrobił to dla niej. Mimo impulsywnego i trochę kapryśnego charakterku ma jednak dobre serce i zawsze jest gotowa do pomocy - kociętom, wojownikom, innym matkom. Chociaż Gwiezdny Klan świadkiem, że jako jedna z młodszych, niedoświadczonych matek to raczej ona potrzebuje pomocy. Nic to! Liczą się chęci, prawda?
Szałwia
paczka nr 2 od Zajączka :3c
a to już mam od dawna, tylko inaczej przycięte i kolorki mocniejsze, paczka nr 5 Łatki
miłośćniewielka błahy.jej.z g o n ..i.idziesz..dalej ̖́-
Mistrz: Wcale-Nie-Nocna Wichura Płeć: kotka Matka: kto Ojciec: Trzmieli Pył
Kotka nieco wyrosła i jej wzrost sięga nawet odrobinę ponad przeciętną. Ma dość masywną posturę, choć jeszcze nie wyrobiła sobie takich mięśni, jak jej rodzice. Jej futro niestety zrobiło się szorstkie z czasem, ale zachowało swoją długość i nadal jest niebieskie w klasyczne pręgi. Do tego ma intensywnie pomarańczowe ślepia.