Płeć: kotka Matka: Olchowy Listek Ojciec: Szczurzy Ogon Partner: nie
Zapiszmy skrótowo - nieduży, krępy kociak o wyjątkowo dużych palcach. Ogon krótszy niż przeciętnie. Sierść średniej długości, szorstka, na szyi dłuższa, tworząc grzywę; ciemno bura z ciemniejszym ryjkiem i łapami. Uszy szersze niż dłuższe, w ciemnej oprawie z pędzlami. Głowa okrągła, z charakterystyczną "rysiową" brodą. Wibrysy długie, gęste. Nos ostry, czarny. Oczy w migdał, w ciemnej oprawie, miodowo-brunatne.
Szalenie ambitny, spokojny kociak z lubością do niezależności i skłonnościami do zbytniej agresji w losowych sytuacjach.
Długie łapy, chude i kościste ciało oraz krótkie, szorstkie futro - kompletne przeciwieństwo Splątanego Futerka. Kto by się tego spodziewał? Zapewne nikt, ale cóż poradzić. Wzrost kotki można by określić jako powyżej średniej, a do jej wyglądu idealnie wpasowują się smukłe, długie łapy, które w pewnym sensie dodają jej uroku. Ciało pokryte jest rudym futrem, szorstkim i nieprzyjemnym w dotyku. W dodatku pokryte jest ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Jednak to nie koniec niespodzianek w kolorze jej sierści! Biel pojawia się na jej brodzie, na prawej przedniej łapie, dwóch tylnich, gdzie ukazują się w postaci skarpetek oraz na końcówce ogona. Ma kanciastą mordkę, na której zazwyczaj jest wyraz obojętności lub niezadowolenia. Powyżej pyszczka są jej zielone, błyszczące oczy, które najprawdopodobniej są jedyną ładną rzeczą w jej całym wyglądzie.
Kotka powoli wyrastała już z kociaka, w przeciwieństwie do charakteru- wygląd nie zmienił się wiele.
Oczywiście znacznie urosła, oczy nabrały lodowo błękitnego koloru.
Sierść okrywające młodą terminatorkę oczywiście pozostała jaką była- rudo-bura kita z białymi znaczeniami nadal szwenda się po obozie, yay?
-
Fiołkowy Świt, paczka 1
Otoakt w którym
za chwil kilka
złota rybka zamieni się w rekina
a owca pożre w i l k a !
Dawno przerosła swojego mistrza oraz jakiś czas temu swojego ojca. Jest ogromna, ale bardzo proporcjonalna, muskularna oraz zbita, choć o zgrabnym tyłku. Gęste białe futro okala jej mocną szyję, tworząc pokaźną kryzę, a bokobrody otaczają jej silną szczękę. Na pysku, łapach oraz ogonie białą sierść Bystrej pokrywają intensywnie czarne, gęste pręgi. Jej trójkątne uszy są czarne, a z ich czubków wyrastają niezbyt wydatne również czarne pędzle. Ogon Bystrej jest niemalże długości jej tułowia, zaś sylwetka wpisana jest bliżej w kwadrat niżeli w jakiś dłuższy prostokąt, co oznacza, że jest proporcjonalnie zbudowana i nie ma jakoś bardzo długich łap w porównaniu do reszty ciała. Należy raczej do krępych, mocno zbudowanych kotów, choć o eleganckich ruchach. Oczy Bystrej mają lazurową barwę.
Lis aparycję odziedziczył po matce. Jest wysoki, acz nie wybija się z tłumu znacząco. Posiada długie, smukłe łapy, a gdy wykonuje tak trywialną czynność jak chodzenie, robi to z niesamowitą dokładnością i lekkością, jakby płynął w powietrzu. Podbródek ma uniesiony zwykle lekko do góry, acz niespecjalnie wpada to w oczy. Cóż, można śmiało przyznać, iż nie tylko spryt łączy go z jego imiennikiem, bowiem, podobnie jak to stworzenie, posiada puszystą kitę, a także rude futro. Na tym właśnie futrze odznaczają się ognistorude znaczenia, przybierające postać przeróżnych, wymyślnych wzorów. Sierść jest półdługa na piersi i brzuchu, natomiast na ogół raczej krótsza. Na uszach wyróżniają się pędzelki, zaś pyszczek Lisa pokryty jest rdzawymi pręgami, które przywodzą na myśl piegi. Tę całość podkreślają ślepia o barwie trawy.
z zewnątrz róże, w środku ciernie i chwasty | więcej w karcie postaci
Cedrowy Kolec [GK]; Niknący Obłok [nkt]
Mchowa Łapa, paczka II
Zajęczy Sus, paczka II
i want b l o o d, guts and chocolate cake i wanna be a
- ̗̀ ???? ???? ̖́-
the wasted years, the wasted youth the pretty lies, the ugly truth
Ruda, puchata chuderlawa kulka, która wydaje się być za słaba by nawet stanąć na swoich, co prawda krzywych łapach. Mimo to dzięki swojej sierści wydaje się masywny, co zapobiega wątpliwością, czy aby na pewno przeżyje. Posiada czarne poduszki pod łapkami i wielkie oczy, które mogą wydawać się wysyłać krzywe, przerażone spojrzenie. Jego oczy są koloru błękitnego nieba, w którym wstaje świt. Sierść kocięcia wydaje się niesamowicie puchata, przez co wydaje się, że w połączeniu z rudym kolorem kociencię wygląda jak mały płomień. Niestety tą rudą czystą sierść psują pręgi na jego grzbiecie, jakby tygrysie pasy. Prosta postawa, wydaje się nawet bez krzty skazy, mimo że może się czasem zatrząść albo z ilości energii, albo z nerwów. Posiada mały czarny nosek który wygląda jak mały węgielek który właśnie płonie tą kupą ognistego futra. Kształt pyszczka malca wydaje się zwykłym przeciętny, ale bardzo puchaty. Jego ogon mierzy 4/5 długości jego tułowia.
Jak na tak młode kocię jest bardzo energiczny i ciekawski. Chce wiedzieć wszystko, co tylko może. Nie boi się wszystkiego sprawdzać na własną łapę. Mimo dość odważnej postawy odkrywacza to prawdziwe strachajło. Jest niesamowicie nerwowym kocięciem co po ni widać i po jego zachowaniu. Nie zwraca uwagi na pozostałe rodzeństwo, gdyż uważają go za dziwnego.
- Zając paczka II Czmiel paczka V Fjołek paczka I Zając paczka II
Mroźny Nurt to przeciętnego wzrostu kocur o białym, krótkim futrze. Nie jest zbyt umięśniony, co jednak sprawia, iż jest bardzo szybki i zwinny. Na jego pyszczku, nad różowym noskiem, znajdują się dwa jasnoniebieskie oczy, w których widać pewność siebie i radość z życia. Jego uszy, szpiczaste i trójkątne, cały czas są w użyciu. Innym fragmentem ciała, którym chętnie okazuje swoje emocje, jest ogon, długi i chudy. Wojownik jak na razie nie posiada żadnych blizn ani ran, a poza tą kwestią prawdopodobnie nie będzie się już za bardzo zmieniał.
Mroźny Nurt jest ogromnym optymistą z ufnością patrzącym na świat. Ekscytuje się byle czym i uwielbia żartować. Trudno go zdołować, gdyż niemalże od razu znajduje coś, co poprawia mu humor. Kocur przestał panikować z powodu byle czego i zbyt głęboko się zamyślać, czyli potrafi się całkiem nieźle kontrolować. Jako ekstrawertyk nie znosi samotności i preferuje spędzanie czasu z innymi kotami. Jeśli może, to stara się poprawiać humor kotom dookoła. Ma duże pokłady cierpliwości, co pomaga mu w kontaktach z kociakami, z którymi bardzo lubi się bawić. Najważniejsza jest dla niego jednak rodzina, którą absolutnie kocha i zrobiłby dla niej wszystko. Jego ulubionym hobby jest tworzenie wojowniczych imion terminatorom oraz kociakom oraz ich analiza, z czego bardzo jest dumny. Cieszy go jednak również polowanie, na które wybiera się kiedy tylko może.
Szczygłowe Pióro [KG], Tofik [P]
Fiołkowy Świt, paczka 2
Myślę, że avek pasuje do Mrozika/jest niewzięty, ale proszę zwróćcie mi uwagę, jeśli się mylę. ^^
Od czasu tajemniczego zniknięcia Zmierzcha z Klanu nie zmieniło się wiele w jego wyglądzie. Wciąż jest tym samym, rudym kocurem z białymi znaczeniami i obojętnym wyrazem pyska. Przez te kilka księżyce tułaczki wyrobił sobie trochę mięśni. Jego łapy pozostały masywne, tak jak były wcześniej. Ogon stał się dłuższy i grubszy, co dodało parę plusów do wyglądu syna gromowej wojowniczki, Bursztynowookiej. Futro jest krótkie i mimo wszystko miękkie, z paroma listkami i gałązkami wplątanymi w nie. Ma rudą barwę o ciemniejszych, tygrysich pręgach które pokrywają całe ciało tego oto kocura. Wtem zjawa się kolejny kolor - biały. Pojawia on się na przednich łapach, tylnich (jako 'skarpetki'), pysku, gdzie tworzy tak zwaną 'strzałkę' idąc aż do piersi i tam kończąc. Na młodym pysku widać dwa bursztyny - oczy kocura, w których zazwyczaj czai się obojętność lub niechęć.
Jaki jest ten młody kocur? Cóż, zapewne większość z was nazwałaby go dziwnym. Chłodny i zobojętniały, dający wrażenie nie przejmującego się niczym. Z wierzchu mógłby się wydawać arogancki, jednak kto poznał go bliżej z pewnością pozna, że jest inaczej. Dosyć niecierpliwy, łatwo umie się zdenerwować i rzucić parę niemiłych słów. Jest pewny siebie i dąży do swoich celów, nawet, jeśli wydają się one nierealne. Odważny, pragnący chronić całą swoją rodzinę oraz ważne dla niego koty. Lecz gdy ktoś naprawdę się z nim zaprzyjaźni, będzie potrafił ujrzeć jego pozytywne cechy. Zmierzch troszczy się o swoich bliskich, chce dla nich jak najlepiej oraz stara się podbudowywać ich na duchu tak mocno jak tylko się da, jeśli czują się źle. Nie pozwoli, by cokolwiek złego stało się kotom, na których mu zależy i będzie ich bronił nawet wtedy, kiedy będzie ryzyko stracenia życia.
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Mistrz: Piorunopręga Płeć: Kotka Matka: Cietrzewiowy Grzbiet Ojciec: Jaszczurczy Język
Cóż, podobno z wiekiem koty powinny nabrać masy mięśniowej lub przynajmniej grama tłuszczu, który chroniłby je przed mrozem albo chociaż nadawał jakiś kształtów. Natomais Trzcina wciąż wyglądem przypomina kociaka skrzyżowanego z patykiem i to nie pierwszej jakości. Ilość żeber na jej klatce piersiowej byliby w stanie policzyć najstarsze koty z Klanu z odległości metra, kręgosłup wyraźnie odcina się na tle skóry, pokrytej niewielką ilością sierści. Jedyne czym jest w stanie się pochwalić Motyla, to wyjątkowo długie i również kościste nogi. Zmatowiałe, gładko przylegające do ciała (dodatkowo podkreślając wygląd szkieletu), w większości bure włosy także nie są powodem zachwytu czy choćby dumy nikogo, a już z pewnością nie Trzciny. Szarozielone oczy, osadzone w środku smukłej, podłużnej czaszki wciąż patrzą na świat z takim samym chłodem i analitycznym, pozbawionym uczuć spojrzeniem, tuż obok długich uszu.
Chłodny, analityczny umysł pozostał i jak na razie nic co kotka przeżyła w swoim krótkim życiu jest w stanie to zmienić. Wciąż solidnie aspołeczna, nie czuje potrzeby kontaktu z innymi kotami, nie widzi w rozmowach żadnego sensu, poza konkretną wymianą informacji.
Nie posiada współczucia, a emocje jakie z rzadka zdarza jej sie odczuć nie traktuje już jako enigmę, a błąd w systemie, któy trzeba jak najszybciej i najdokładniej wyplenić. Perfekcjonistka, chce mieć wszystko dokładnie zrobione, zaplanowane i ułożone, posiada niesamowitą pamięć, z naciskiem na liczby. Jedyną rzeczą jaką ceni w życiu to wiedza i różnorakie sposoby zdobywania jej.
Nic nadzwyczajnego. Cała czarna. Ani jednej białej plamki. Jeśli się jej przyjrzysz w pełnym słońcu, możesz mieć wrażenie, że jest pręgowaną kotką ciemno-czekoladowej barwy futra. Sierść jest gładka i krótka. Ślepia żółtej barwy, często świecą się w ciemności.
Żar jest kotką, która na pierwszy rzut oka wydaje się spokojna, jednak łatwo się denerwuje i jest niecierpliwa. Często z tego powodu zdarza jej się wybuchać złością i krzyczeć. Jest wojowniczo nastawiona do nowo poznanych osób, choć nie do końca to po niej widać. W brew wszystkiemu mocno szanuje starsze od siebie koty. Często nie wie jak okazać ciepłe uczucia wobec drugiej osoby.
Paproć (KW)
Kwitnący Pąk, paczka 3
^To to jest tak parociowe, że aż nie mogę przejść obojętnie. Domyślnie, av dla Paprotki.
Jak żołnierz na wojnie
Płonę niezłomnymogniem
I choć wielu chce go ugasić
On nigdy nie zgaśnie
A nawet, jeśli się tak stanie
To ż a r po nim pozostanie
By w pożar się przerodzić
I wrogów ostatnie tchnienia
Zamienić w popiół potępienia
~Jak nie odpiszę w ciągu 48h to pacnij na pw~ ~ Sesje: 0/6 ~
Wilk może i jest staruszkiem, ale trzyma się nieźle.
Być może nieco się skurczył z wiekiem, ale nie ma nikogo, kto mógłby to stwierdzić, szczególnie, że wciąż jest dużym i postawnym kocurem. Tylko mięśnie, niegdyś sprawnie pracujące, zmieniły się bardziej w tłuszcz, jakże niezbędny do ochrony i ogrzewania coraz słabszego ciała. Futro wciąż jest srebrne o czarnych tygrysich pręgach, chociaż być może nieco wypłowiałe, a już na pewno nieco posiwiałe na pysku, szczególnie koło nosa i ust. Mroźne, błękitne oczy wciąż jednak błyszczą radośnie, zapowiadając te wszystkie żarty, gotowe wysypać się z wiecznie uśmiechniętego pyska.
Wyobraź sobie najbardziej wkurzającego dziadka jakiego da się spotkać. Gratulacje, oto Wilk.
Po wielu, wielu latach podróżowania, zwiedzania, rozwoju, poznawania nowych kotów i tracenia bliskich, Wilk już nie ma czym się przejmować. Żadne z jego czynów nie mogą mieć konsekwencji, bo jest na to zwyczajnie za stary. Głupie żarty trzymają się go jak kolce sierści, jest wredny w najbardziej przyjazny i nieszkodliwy sposób jaki tylko się da być wrednym. Zwyczajnie... Jest zmęczony. Życiem. Zmianami. Tym, że przetrwał, gdy inni już odeszli. A mimo to wciąż prze do przodu, przed siebie, z uśmiechem na pysku, gotowy przynieść jeszcze trochę szczęścia do świata, jeszcze trochę uśmiechu, jeszcze trochę radości. Miał do czynienia z tyloma kotami, tyle różnych doświadczeń przeżył i usłyszał o nich - niewiele go zdziwi i na wszystko ma jakąś odpowiedź, nieważne jak głupią. Jedyne co go teraz obchodzi to odwiedzić rodzinne strony ten ostatni raz, zanim będzie musiał ruszyć dalej, poza ten świat.
Pochmurny Sen || Zbożowa Łapa, Jabłoniowa Łapa, Pieśń
Jest jedną z wyższych kotek w Klanie Rzeki, choć nie w klanach. Łapy ma długie, smukłe, choć umięśnione. Na pewno nie można jej zaliczyć do grubych - o nie! Wręcz przeciwnie, podczepia się ona jeszcze pod te szczupłe koty. Pysk ma idealnie proporcjonalny, nie za długi, nie za krótki, oczy odrobinę skośne, choć wiecznie bijące miłym, radosnym blaskiem. Są one koloru zielonego, czasami zaś błyszcząc trochę bardziej na zielono-żółto. Futro ma krótkie, szorstkie, koloru czekoladowego z białym pyszczkiem, szyją, brzuchem i odrobinę łapami, jak i ogonem. Na nim zaś jest sobie pamiątka po pewnym polowaniu - żyłka wędkarska, która zawinęła się i zasupłała wokół jej ogona, której do tej pory nie potrafi zdjąć; jest po prostu zbyt ścisło zawiązana.
Spoważniała - to na pewno. Nadal jest miła, entuzjastyczna, pewna swego. Dąży do ideału, za cel swój obejmując bycie jak Czerwony Mak, jednak nie dokładnie. Chce być najlepsza... oh nie, ona jest najlepsza! Druga najlepsza wojowniczka Klanu Rzeki. Jej dziecięce zachowania jednak przygasły. Nie jest już takim kompletnym dzieckiem, choć nie można powiedzieć, że jest dojrzała. Ma swoją opinię na różne tematy, jednak nie narzuca jej nikomu. Jest obojętna wobec czyiś poglądów nawet, jeśli nie zgadzają się one z jej własnymi. Lubi żartować i czasem odpocząć od klanowej rutyny, ale to nie tak, że męczy ją klan, o nie! Klan jest miłością, Klan jest życiem. Nigdy by go nie zdradziła. Stara się za wszelką cenę trzymać kodeksu i bronić współklanowiczy, bo przecież to robi przykładny wojownik.
Czosnek to wszystko, czego można się spodziewać po doświadczonej samotniczce i córce miejskiego gangstera. Choć trochę jej brakuje do zakwalifikowania się do grupy najwyższych kotów, wciąż jest imponującego wzrostu. Długie, kudłate i splątane futro jest szaro-bure z czarnymi pręgami na głowie i łapach, a także ciemnym płatem pokrywającym grzbiet i ogon; barwy kocicy o zanikającym pręgowaniu są dość ciemne na całej powierzchni ciała, tylko na pysku, szyi i brzuchu widać jaśniejsze przebłyski. Jej bokobrody nie są najdłuższe, lecz wokół szyi posiada długą i gęstą kryzę. Sylwetkę ma masywną, pod grubą warstwą brudnej i zakurzonej sierści zarysowane są mocne mięśnie. Wąsy, którymi ozdobiony jest pysk, wywijają się do góry, nos jest barwy wątrobianej, a wyżej znajdują się lodowate, szaro-błękitne oczy. Blizny: parę szram na głowie, ślad po oderwanym płacie skóry na lewej przedniej łapie, postrzępione krawędzie uszu.
Niezależna, pewna siebie, arogancka egoistka, którą nietrudno zirytować.
Wrzeszczący Pysk[GK]; Mały Liść, Dryfujący Kwiat[Nkt]; Księżycowy Pył[KRz]; Pluskający Potok[KC]
:'// why r u doing dis 2 me, Zajęc
Zajęc 3, na Czosen
<table><tr><td></td><td><br>we've gonewaytoofastforwaytoolong<br> andwewereneversupposedto makeithalfthisfar<br> andIlivedsomuchlife,livedso muchlife<br> I thinkthatGodis gonnahavetokillmetwice
</td></tr></table>