Gwiazdka to cudowne połączenie obojga rodziców. Długość futra oraz budowę ciała zdecydowanie odziedziczyła po ojcu. Jest krępa i z postury przypomina mały, tłuściutki czołg o kwadratowym kształcie. Za to barwę sierści otrzymała po matce... w pewnym stopniu. Futerko Gwiazdki jest niebieskie upstrzone klasycznymi pręgami. Ma dużą głowę ozdobioną średniej wielkości uszami, różowo-czarnym nosem i błękitnymi ślepiami, które w przyszłości przybiorą barwę chłodnej mięty. Ma długi puszysty ogon oraz często skołtunioną i splątaną sierść, o którą zwyczajnie nie chce jej się dbać, zwłaszcza o charakterystyczną kryzę przypominającą lwią grzywę. Długie śnieżnobiałe wąsiki są zakręcone ku dołowi.
Mała wymagająca zrzęda. Wszystko musi być świeże, pyszne, soczyste i cieszyć oko, inaczej Gwiazdka tego nie tknie, co najwyżej pokręci noskiem i rzuci pełne urazy spojrzenie swojej rodzicielce. Charakterem nie odbiega zbyt daleko od reszty dzieci Jastrzębiego Szponu - jest przekonana o potędze i niezwykłości Klanu Rzeki, nieśmiało można określić ją nacjonalistką. Ponad wszystko stara się zaimponować matce i braciom, od których nie chce być gorsza. Spełnia każdy rozkaz Jastrzębiego Szponu bez chwili szemrania, zapewne gdyby ta kazała jej skoczyć z klifu Gwiazda by to zrobiła, żeby tylko nie stracić względów matki. Koteczka jest nastawiona na wygodne, luksusowe życie, jest też bardziej leniwa od innych rówieśników w jej wieku. Nie odmówi rodzeństwu - i tylko rodzeństwu, bo przy całej reszcie nie będzie się wysilać - walki, żeby nie zostać strąconą w rodzinnej hierarchii, aczkolwiek zdecydowanie woli zwyczajnie usiąść na swoim przeciwniku i wydusić z niego powietrze zamiast standardowo wokół niego skakać i klepać go po pysku łapkami.
Gdyby to była próba namawiania ludzi do nagonki lub odwrócenia kota ogonem nie tłumaczyłabym się ani nie obiecywałabym poprawy, tylko ograniczyłabym się do samego rzucenia screenem. Mój motyw był taki, że skoro z tej sytuacji pojawił się screen który dostałam od jednego z graczy Artemidy, chciałam żeby był widoczny też ten sprzed edycji. Poinformowałam o tym screenie Turkuć i Lśniącą, a co one z tym dokładnie zrobią - nie wiem. Nie wypowiadam się, gdyż sama występuję na tym screenie. Co do całej reszty, rozmawiałyśmy wczoraj wszystkie cztery o obecnej sytuacji, ale to pozostawię do podsumowania Łatce.
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Nie wierzę w to, że Zając świadomie i z premedytacją próbuje:
1) skłócić ze sobą obecną administrację
2) pozbyć się Jastrząb ze stanowiska admina technicznego by znów administracja była zależna od jej wiedzy, a nie od technicznej wiedzy Jastrząb
3) zrobić czarny pijar forum przez takie rzeczy jak post na edenie i drama na forum (to nawet nie jest próba)
4) zrobić z siebie ofiarę, kiedy wszyscy wiedzą, że jest zbyt mądra i zbyt silna na to, by coś takiego faktycznie miało być problemem
5) powiesić psy na kimś, bo użył kodu który nie wiedział, że jest nie do użytku, a jak została mu o to zwrócona uwaga to powiedział, że spoko, sam zrobi swój w takim razie (co, nomen omen, było ewidentną pułapką na Jastrząb z jej strony, no ale ok)
I wszyscy to biernie i naiwnie kupują, zamiast zobaczyć, jak bardzo na pokaz to jest. Jestem zdziwiona, że Zając jest w ogóle dalej moderatorem biorąc pod uwagę, że świadomie oczerniała forum i swoich współpracowników na stronach trzecich. Owszem, każdy ma prawo do własnego zdania i do tego, że mu się może coś w działaniu forum oraz administracji nie podobać - ale Zając sama jest jej członkiem i w pierwszej kolejności jej działania powinny być podyktowane dobrem forum a nie jej własną urażoną dumą o to, że Jastrząb użyła kodu który nie wiedziała, że jest jej i nie wiedziała, że nie może, a po dowiedzeniu się jak jest postanowiła to naprawić i zrobić swoje. Ale nie, musiała pobiec i wypłakać się całemu światu, jaka to Jastrząb jest straszna, zła i okropna, bo nie przepraszała jej na kolanach za tą straszną zniewagę którą nawet nie wiedziała, że popełnia. Lulz.
Naprawdę, łaski bez. To nie jest tak, że forum nagle się rozsypie w drobny mak, bo zabraknie pomocy od jednej osoby, która nawet nie jest niezbędna temu forum do życia, serio. Są inne osoby które radzą sobie z technicznymi sprawami, pisaniem kodów etc poza Zając.
Tak czy inaczej - nie, Zając nie jest wielką ofiarą. Jasne, Czereśnia nie powinna wykorzystywać jej kodów, ale gdy się o tym dowiedziała, to przestała to robić i postanowiła zrobić własne - i to jest dokładnie TO, co POWINNA zrobić w sytuacji w której została postawiona. Naprawić swój błąd.
Zając napisałxBardzo podbijam Burzę w kwestii tego screena; to było zwyczajnie niepotrzebne i dla mnie to znowu jest argumentowanie w rodzaju „Trzmiel też tak robi”, czego administracja powinna się tym bardziej wystrzegać, bo chyba nie chodzi o to, by robić publiczne nagonki na kogokolwiek.
Po pierwsze, skoro Ciemniej ma być ukarana za komediotramat to Trzmiel też powinna zostać upomniana za jej wiadomość, nawet jak została zmieniona - wciąż została zauważona i przeczytana przez niektórych użytkowników i wciąż była równie nieprzyjemna, i to ignorowanie tego faktu w celu oczernienia Ciężkiego jest odwracaniem kota ogonem - jeśli w tej sytuacji jedna ma być winna, to druga też.
Oraz nie wiem czym twoim zdaniem jest to, co się teraz dzieje, jak nie właśnie robieniem publicznej nagonki na kogokolwiek, jak nie robieniem publicznej nagonki na Jastrząb za błąd, który popełniła, w dodatku nie publicznie, bo nie wiązał się z cynicznymi komentarzami na sb a był prywatną sprawą między wami dwiema, i który naprawiła najszybciej, jak tylko była w stanie, bo zorientowała się, że to błąd? Specjalnie w tym celu powstał cały ELABORAT na innym forum w celu zwrócenia na to uwagi oraz w tym celu powstała cała ta dyskusja w tym temacie.
To nie ma żadnego związku z urażoną dumą Zając i faktycznym problemem użycia kodów a z próbą pogrążenia Czereśni najbardziej jak się tylko da i oczernienia jej wizerunku w oczach osób, które jej zbyt dobrze nie znają i nie mają jeszcze wyrobionego zdania na jej temat (ze względu na to, że w porównaniu z wieloma innymi graczami jest ona na forum dosyć krótko).
Do czego dążę - uważam, że Czereśnia nie powinna używać kodów, których pochodzenia nie znała, nawet zakładając, że są "ogólnoforumowe" czy coś w ten deseń i to był błąd z jej strony, jednak po interwencji Zając postanowiła te kody zmienić i zrobić własne, co było prawidłową reakcją. Ale to, co się przez to podziało, to dopiero jest "komediodramat", bowiem poziom zarzutów jest zupełnie nieproporcjonalny do tego, co faktycznie zaszło i ewidentnie jest świadomie rozdmuchiwany. Była to sprawa którą bez problemu można było załatwić z administracją, i nawet jeśli Zając nie spodobała się odpowiedź Czereśni (z dowolnego powodu) to wciąż mogła po prostu nalegać u administracji o upomnienie albo coś w stronę Jastrząb wraz z poparciem w postaci jakiś cytatów, które mogła uzna za chamskie, albo coś takiego.
Bo teraz mamy z tego piękny teatrzyk z mnóstwem naiwnie klaszczących ludzi którzy nie dostrzegają jak łatwo zostali zmanipulowani.
I, szczerze powiedziawszy, niespecjalnie obchodzi mnie, czy dostanę upomnienie za ofensywny styl mojej wypowiedzi - mam wrażenie, że ktoś to musiał w końcu powiedzieć. Szkoda tylko, że musiałam to być ja, ale mojej reputacji na tym forum już i tak nie można bardziej zniszczyć, niż zostało to zrobione przez jakieś ostatnie dwa lata, więc i tak nie mam nic do stracenia.
(nie zamierzam wypowiadać się w kontekście Turkucia i Łatki, bo nie bardzo mam cokolwiek do powiedzenia, poza tym, ze nie do końca rozumiem, co się dzieje, bo jak dla mnie obecna administracja nie jest wcale taka zła w porównaniu z tym, co było wcześniej, jedyne co gorszego usłyszałam to tyle, że Turkuć jest trochę adminem "widmo" i za mało się udziela, ale chyba gdzieś tu napisała, że zamierza nad tym pracować, więc pozostaje nam tylko czekać na efekty i tyle)
★
Gdyemocjejuż opadną Jak po wielkiej bitwiekurz
Gdy nie można mocą żadną Wykrzyczanychcofnąć słów
Czy w milczeniubiałych, haniebnychflag Zejść z barykady
Czy podobnym być doskały Posypując soląból Jak posąg pychysamotnie stać
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść ┍━━━━━━━━━━━━━━━┑ N IE PO KO NA N Y M ┕━━━━━━━━━━━━━━━┙
Wśród tandetylśniąc jak diament Być zagadką której nikt Niezdążyzgadnąć nim minie czas
Mistrz: Korzenny Pył Płeć: kocur Matka: Stokrotkowa Łąka Ojciec: Północny Podmuch Partner: Malinowy Nos Trwałe urazy: całkowicie zamglone oczy; cztery rozcięcia na pysku; duża, stara blizna na grzbiecie i lewej pięcie
Mistrz: Korzenny Pył Płeć: kocur Matka: Stokrotkowa Łąka Ojciec: Północny Podmuch Partner: Malinowy Nos Trwałe urazy: całkowicie zamglone oczy; cztery rozcięcia na pysku; duża, stara blizna na grzbiecie i lewej pięcie
Bardzo wysoki, atletycznie zbudowany kocur o długich łapach. Krótkowłosy, rudy, klasycznie pręgowany, z białymi znaczeniami na pysku, szyi i przednich łapach. Siwe włosy zaczynają oprószać jego pysk i grzbiet. Duże, zielone oczy coraz wyraźniej pokrywa mgła. Najbardziej widoczne blizny: rozcięcia na nosie, duża blizna na lewej pięcie i grzbiecie.
ktoś tu trochę popłynął. Jastrząb ma w podskokach się wynosić ze stanowiska bo nie umie podziękować albo zapytać czy może czegoś użyć? kwik. a, jeszcze: skoro i komediodramat Ciemniejącego, i komentarz Sagi (który z jakiegoś powodu chyba edytowała, może dlatego że sama uznała że nie jest odpowiedni?) były nieprzyjemne, to twoja odzywka do Szałwii też nie zabrzmiała zbyt miło w tamtym momencie :y skoro się już tak lubimy wytykać palcami i czepiać o wszystko.
dajmy sobie może na wstrzymanie, co? ostatecznie i tak chyba zostały wyciągnięte jakieś wnioski, nic nowego raczej nikt nie powie, a dalsze brnięcie w dyskusję to tylko dalsze obrzucanie się nawzajem i powtarzanie tego, co było już powiedziane. administracja wie nad czym powinna popracować, obowiązkowy argument ad trzmielum został wyciągnięty, nie ma co dalej smarować kolejnych esejów o tym samym.
قالوا:تموتبهاحبـاًً؟قلـت:ألاآذكروهاعلـىقبـريلتحيينـي they asked:"do youloveher todeath?"
I said "speakof herover my graveand
watchhow shebringsme backtol i f e"
Księżyce: 102 Mistrz: Łani Krok Płeć: kotka Matka: Łani Krok Partner: uciekł Trwałe urazy: Tylko na psychice
Drobna, czarno-biała kotka z białymi znaczeniami na pyszczku, piersi i ogonie. Ma również białe skarpetki na przednich łapach - tylko palce i na tylnych do połowy. Oczy ma błękitne.
Po śmierci ojca ciężko było jej się pozbierać, jednak teraz powoli wraca do życia. Radosna, sympatyczna kotka, uwielbiająca spędzać czas z najmłodszymi.
Lśniąca Sadzawka [KW] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
Chciałam poczekać z postem tutaj, aż wyzdrowieję i będę w stanie myśleć... tak bardziej, ale widzę że średnio mogę.
Najpierw moje stanowisko co do zarzutów rzucanych w kierunku dziewczyn.
Jeśli chodzi o Ciężkiego i "komediodramat", to nie mam tutaj za dużo do powiedzenia. Nie odebrałam tego w żaden sposób źle i nie rozumiem, jak ktoś mógł się o to oburzyć, ale czasem tak się zdarza. Tutaj to już kwestia indywidualna, jednak należy pilnować, aby nie pisać rzeczy, które mogą zostać dwojako zrozumiane. Rada na przyszłość, zapamiętamy.
Jastrząb. Bo tutaj jest do powiedzenia o wiele więcej. Sprawa z kodami była bardzo nieprzyjemna i osobiście uważam, że obie strony są winne. Zając mogła poinformować, że W RAZIE JAKBY CO, to te kody są jej i MOŻNA/NIE MOŻNA używać ich dalej, ale tego nie zrobiła. W takim wypadku należało zapytać, kogoś z poprzedniej administracji, jak sprawa wygląda - to też nie zostało zrobione. Rozumiem w tym przypadku każdą z dziewczyn i na miejscu Jastrząb zapewne też bym nie pomyślała o tym, żeby kogoś o to zapytać, choć wypadałoby. Jeśli jednak już sprawa by wyszła i okazałoby się, że przez przypadek doszło do takiej sytuacji, to bym przeprosiła, bo... tak wypada, tak trzeba. Po "rozmowie" Jastrząb z Zając, dostałam informację, że niby wszystko ok, ale zamiast przepraszam padło tylko: "rozumiem." Przyznam szczerze, że zapaliła mi się wtedy żółta lampka i uznałam, że należy się bliżej przyjrzeć zachowaniu naszej nowej technicznej adminki, bo takie coś nie powinno mieć miejsca. Przekazałam wszystkim adminom informację, że kodów można używać, że Zając nie pisze, że nie, tylko żeby nie korzystać z nich poza artemidą i chodziło jej tylko o to, że nikt jej o to nie spytał.
Niedługo po tym, dostałam kolejną skargę, tym razem na Ciężkiego, również na ton i wydźwięk poszczególnych wypowiedzi + stronniczość względem Jastrząb. Od tamtej pory uważnie obserwowałam zachowanie dziewczyn i w razie jakichkolwiek skarg, zamierzałam wyciągnąć z tego konsekwencje, bo faktycznie nie najlepiej to świadczy o adminie, kiedy druga osoba czuje się niekomfortowo/nieprzyjemnie podczas załatwiania z nim spraw. Życie potoczyło się jednak inaczej i na Eden wpadła ta nieszczęsna opinia, o której wspomnę później, a jej następstwem jest dyskusja tutaj. Okazało się, że więcej osób czuje się z panią Admin nie za dobrze, dlatego zwrócona została jej uwaga, dostała żółtą kartkę, podobnie zresztą Ciemniejące Niebo.
Co zaś się tyczy samej opinii na Edenie - dowiedziałam się o tym będąc na imprezie i średnio ogarniałam co się dzieje, ale po przeczytaniu tego na trzeźwo rano, było mi trochę przykro. Uważam, że Zając NIE POWINNA robić czegoś takiego i o wiele lepiej by było, gdyby wysłała tego posta do nas, w formie takiej właśnie opinii, bądź zaczęła temat na forum, zamiast iść z tym od razu na Eden, ale miała do tego prawo i skoro chciała, miała swoje pobudki to... cóż, nie zabronię jej, ani nie każę tego usunąć. Szkoda tylko, że wygląda to nie najlepiej, kiedy takie rzeczy piszę moderator, o czym wspominali nowi użytkownicy na sb. Nie była to najlepsza rzecz, jaką mogła zrobić i tego nie pochwalam, ale nie zgodzę z tym, co napisała Czerwia, absolutnie. Nikt nie próbował nikogo ze sobą skłócić, ani wszczynać żadnej dramy - dyskusję na ten temat w ogóle zaczęła tutaj Oto, która chciała dowiedzieć jakie jest stanowisko administracji, a nie Zając, która po prostu zostawiła opinię i... tyle, nic więcej z tym nie zrobiła.
Poza tym, nikt nikogo nie oczerniał, bo Zając opisała swoje doświadczenia i to, co sama przeżyła, a żadnych kłamstw w tym nie było, i mam wrażenie, że z całą swoją wiadomością popłynęłaś Czerwia troszeczkę za daleko i kompletnie nie zrozumiałaś o co Zając chodzi. Dodatkowo, całość jest strasznie agresywnie napisana i mam wrażenie, że ma na celu jak najbardziej ją oczernić, ale może tylko tak to odbieram, co jest bardzo możliwe.
Bądźmy poważni, nikt nie pozbędzie się admina technicznego tylko dlatego, że nie powiedział "dziękuję", czy "przepraszam", ale będziemy pilnować aby takie sytuacje się nie powtórzyły. Ciemniejący i Jastrząb dostają żółtą kartkę, proszę innych o informowanie mnie lub Turkuć na bieżąco, kiedy ktokolwiek będzie miał z nimi jakieś nieprzyjemne doświadczenia, tyle. Zając ode mnie również dostaje żółtą kartkę, bo chociaż rozumiem motywy i dlaczego to zrobiłaś, jednak tego nie popieram i uważam, że można to było załatwić o wiele lepiej, ale to Twoja decyzja. Po prostu na przyszłość proszę, żebyś tak nie robiła.
Nikogo nie będziemy zdejmować z żadnego stanowiska, a już na pewno nie moderatora, bez pomocy którego, na przykład ja bym sobie nie poradziła, ale liczę na to, że takie sytuacje nie będą miały już więcej miejsca, bo nie służy to ani atmosferze forum, ani opinii o forum, ani tym bardziej nam, użytkownikom, którym niepotrzebnie psują się nerwy.
Nikt nie lubi czytać krytyki na swój temat, szczególnie od osób, z którymi się w jakiś sposób kumplujemy, czy mamy jakiś w porządku kontakt, więc dotknęło mnie to... no, troszkę bardziej niż normalnie, bo byłam pewna, że jeśli coś będzie nie tak, to po prostu Zając mi o tym napisze na pw, żebym mogła się poprawić, co miało już miejsce parokrotnie swoją drogą, a... tak się nie stało, ale wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i popełniamy błędy. Nie mnie oceniać, czy post na Edenie był błędem, czy był pisany pod wpływem emocji, czy cokolwiek, ale nie powinno się najeżdżać na nikogo za wyrażanie swojej opinii, a już na pewno nie zarzucać mu, że chciał zrobić z siebie ofiarę, czy cokolwiek innego.
Co do Trzmiel - swoją wiadomość edytowała raptem 2 minuty po tym, jak ją wrzuciła, więc... litości, ludzie. To nie tak, że pół forum zdążyło to już zobaczyć, przeczytać i nie wiadomo co. Zauważyła, że to w sumie dość nieodpowiednie, usunęła, koniec.
Z mojej strony to tyle, uwaga wszystkim została zwrócona (a z Turkuć wszystko dogadane) i prosiłabym, aby możliwie się już wstrzymać z odpowiedziami, bo chodziło o stanowisko ADMINISTRACJI. OTO ONO. Po prostu zaczyna się robić coraz mniej przyjemnie, a chyba nikt nie chce, żeby poleciały ostrzeżenia za zbyt agresywne wypowiedzi.
Przepraszam, jeśli coś napisane chaotycznie, bądź niezrozumiale, ale jak już pisałam, jestem chora i ciężko mi logicznie poukładać myśli. Stąd też przejścia od tematu do tematu i różne skróty myślowe, które mogły się pojawić.
<span class="plm3">jedna chwila wystarczy, by bez końca biec pod wiatr</span>
<div class="plm">
<div class="plm2">☆choćbylos sypałw oczy piach choćby czas nie chciał <span class="plm1">leczyć ran</span> nawet tęczyjest potrzebnydeszcz więc <span class="plm1">nie możesz</span> terazpoddać się</div></div>
Niebieski, szorstkowłosy kot; wysoki; długie łapy; szczupły z delikatnym zarysem mięśni; ogon długi i chudy; ślepia w kolorze zieleni wpadającej w niebieski. [więcej w KP]
[Deszczowa Łapa dojrzewa, a wraz z nim opis jego charakteru się zmienia; tbc]
Srocza Łapa [KG], Śnieżna Bryza [GK]
Pytanie:
Co z wyprawą Czerwonego Maku? Czy cały klan Rzeki musi stać, bo gdzieś rozgrywa się sesja Czerwi z dwoma użytkownikami, którzy mają nieobecności? Do tego, jeden z nieobecnych użytkowników już stworzył przynajmniej jedną sesję po tym zdarzeniu, w której w sposób oczywisty ją przeżył, skoro może prowadzić rozmowę?
Padła propozycja od Perłowej Muszli by przenieść w czasoprzestrzeni problematyczną sesję na "po wyprawie". Czy jest to bardzo duży problem? Szczególnie, że sesja ta wnosi cokolwiek jedynie do życia jednego kota. Przez wyprawę stoi cały klan.
Pytam z ciekawości, bo zbliża się koniec miesiąca, a sprawa ciągle stoi.
Jest wysokim kocurem. Może nie najwyższym, aczkolwiek wyróżnia się spośród pobratymców. Jego futerko jest krótkie, ciemnoszare i pozbawione pręg. Na łapach widnieją białe skarpetki, zaś na gardle pojawia się jasna plamka. Ciemnoszary nos i wąsy w podobnej barwie nie wyróżniają się, podobnie jak uszy, które są przeciętnej wielkości. Jedynie duże oczy w kolorze wiosennych listków mogą przykuć uwagę. Ogon Ciężkiej Łapy jest gruby i stosunkowo krótki.
Od czasu związania się z Klonową Łapą zaczął nieco większą uwagę poświęcać wyglądowi, teraz stara się prezentować jak najlepiej. Prócz tego delikatnie przytył. Nie jest gruby, aczkolwiek nie jest tak chudy, jak po opuszczeniu lecznicy.
Od kiedy został wojownikiem dał sobie spokój z ambicjami. Wykonuje obowiązki wojownika i stara się, jak może dla klanu, lecz nie oczekuje już zbyt wiele od życia. Najłatwiej opisać go jako neutralnego. Nie miesza się w nieswoje konflikty i stara się nie zwracać na siebie uwagi. Dzięki temu może robić co chce - oczywiście w granicach rozsądku. Wciąż jest uparty i stanowczy, gdy raz sobie coś postanowi nie odpuści. Będzie dążył do celu chociażby po trupach, jednakże na szczęście nie ma ich zbyt wiele. Skupia się na wygodnym, niemęczącym życiu. Ponadto żongluje opiniami i prędko zmienia zdanie o innych, gdy jest mu to na rękę lub widzi w tym korzyści. Wyjątkami są koty, które naprawdę polubi lub znienawidzi, u takowych jego nastawienie nie ulega zmianie bez naprawdę ważnego powodu. W stosunku do najbliższych jest opiekuńczy... można nawet powiedzieć, że za bardzo.
Czerwia i Tygrys zakończyły tę sprawę offscr za porozumieniem obu stron z tego co wiem, a od strony fabularnej Tygrys uciekł z terenów Klanu Rzeki za zgodą Czerwi. Jako, że ich walka na dobrą sprawę się nie zaczęła, ponieważ tylko jedna strona wyprowadziła atak i żaden MG nie został tam nawet wezwany, to... cóż. Na chwilę obecną wyprawa stoi, ponieważ nikt nie chce/nie ma czasu jej wziąć.
Niebieski, szorstkowłosy kot; wysoki; długie łapy; szczupły z delikatnym zarysem mięśni; ogon długi i chudy; ślepia w kolorze zieleni wpadającej w niebieski. [więcej w KP]
[Deszczowa Łapa dojrzewa, a wraz z nim opis jego charakteru się zmienia; tbc]
Srocza Łapa [KG], Śnieżna Bryza [GK]
Super, bardzo dziękuję za wyjaśnienie. W takim razie trzymam kciuki, by jakiś MG znalazł czas na przeprowadzenie rzecznej ekipy do Lśniącej Sadzawki ^^.
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła
Uparta, pyskata, butna. Nie sili się na miłe słówka, odbierana jako przeważnie nieprzyjemna i niemiła.
Błękitna Toń [KG] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
Okej. Kiedyś tam miała miejsce sytuacja, kiedy to dwójka nowych użytkowników pisała sesje poza forum i jedynie wklejała ją do tematu, aby nikt im nie zdążył przerwać. Skończyło się jednak jedynie na upomnieniach, ponieważ byli to nowi gracze, ale co w przypadku, kiedy coś takiego robią już osoby „obyte” na forum? Jak dotąd oczywistym było, że takich rzeczy robić nie wolno, ale nie było to w żaden sposób wspomniane w regulaminie, chyba że coś pominęłam. Takowy punkt dodamy w najbliższym czasie, ale pytanie jest takie - jaką karę wy, jako userzy, uważacie za stosowną? Sam ost, jak w przypadku złamania regulaminu, czy może macie jakieś inne pomysły, aby zniechęcać i karać graczy prowadzących sesje poza forum?
Edit.
Nie zamierzamy karać osób, które zostały na tym złapane teraz, a pytamy na przyszłość, żeby takie sytuacje nie miały miejsca.
Mistrz: Korzenny Pył Płeć: kocur Matka: Stokrotkowa Łąka Ojciec: Północny Podmuch Partner: Malinowy Nos Trwałe urazy: całkowicie zamglone oczy; cztery rozcięcia na pysku; duża, stara blizna na grzbiecie i lewej pięcie
Mistrz: Korzenny Pył Płeć: kocur Matka: Stokrotkowa Łąka Ojciec: Północny Podmuch Partner: Malinowy Nos Trwałe urazy: całkowicie zamglone oczy; cztery rozcięcia na pysku; duża, stara blizna na grzbiecie i lewej pięcie
Bardzo wysoki, atletycznie zbudowany kocur o długich łapach. Krótkowłosy, rudy, klasycznie pręgowany, z białymi znaczeniami na pysku, szyi i przednich łapach. Siwe włosy zaczynają oprószać jego pysk i grzbiet. Duże, zielone oczy coraz wyraźniej pokrywa mgła. Najbardziej widoczne blizny: rozcięcia na nosie, duża blizna na lewej pięcie i grzbiecie.
jeżeli jest to użytkownik nowy to upomnienie jest w porządku, jednak gracz który trochę już gra na forum i ma kilka multikont jednak powinien wiedzieć, że takich rzeczy się po prostu nie robi, bo nie na tym polega gra na forum i tu już bym dał order z ostrzeżenia. tylko nie wpisywałbym tego konkretnie w regulamin bo to są okazjonalne przypadki i jednak coś... oczywistego jak dla mnie? bo jednak te osoby doskonale wiedzą dlaczego to robią (żeby inny gracz lub mg nie zdążył zareagować i im się upiekło) i jest to zwykłe oszustwo.
قالوا:تموتبهاحبـاًً؟قلـت:ألاآذكروهاعلـىقبـريلتحيينـي they asked:"do youloveher todeath?"
I said "speakof herover my graveand
watchhow shebringsme backtol i f e"
Szczerze? To Śnieżna Zamieć ani trochę nie podrosła! Dalej wygląda jakby dopiero co została terminatorką. Jej białe futerko, układane przez Ognisty Żar, ani trochę nie chce się dostosować i cały czas rozkłada się na boki, dalej upodabniając kotkę do chmurki, bądź też śnieżnej zaspy. Stało się jednak... puszyste! Gdyby ktoś zechciał się przytulić, to mógłby to poczuć, a ona do tulenia jest skora. Teraz już ładne, błękitne oczy spoglądają na bawiące się w kociarni, kociaki.
Kotka teraz już praktycznie w ogóle nie rozmawia z cudami natury. W końcu Śnieżna Zamieć ma teraz na głowie żłobek! Tak, tak ona zdecydowała się na zostanie matką. Z racji tego, iż kociaki są słodkie i śnieżnobiała ukocha każdego, nie sprawia jej to problemu a frajdę. Na jej mordce zawsze gości uśmiech. Jej głos zawsze jest spokojny i pełny miłości, zwłaszcza, jeśli jest skierowany do najmłodszych członków Klanu Gromu!
No cóż... Ja osobiście przepraszam za prowadzenie takiej sesji, bo wiem, że jestem w to zamieszana. Nie wiedziałam, że prowadzenie takiej sesji "na sucho" jest czymś... No łamiącym regulamin więc dobrym pomysłem jest to dodać.
A co do kary to proponowała bym upomnienie a jeśli to nie zadziała, to wtedy już ostrzeżenie.
Mistrz: Węglowe Gardło Płeć: kotka Matka: kto Ojciec: nie znam
Spora, jednolicie czarna, złotooka kotka. Przeważnie ma obojętny lub niezadowolony wyraz pyska, niemal zawsze jest w ruchu - jeżeli się nie przemieszcza, to na pewno będzie tłukła ogonem o podłoże albo przebierała łapami.
Kim ona właściwie jest? Czy tą pewną siebie kotką, żądną przygód i beztroską, nieprzyjemną w obyciu i gniewną, którą eksponuje na codzień... czy może raczej tym niekochanym kociakiem, który siedzi gdzieś w środku? Jedno jest pewne. Szerszeń jest spragniona uwagi innych, chce podziwu i akceptacji, życzy sobie, by ktoś ją doceniał i w nią wierzył, bowiem tego wszystkiego nie dostała nigdy od rodziców. Bywa w tym roszczeniowa. Nigdy nie miała żadnego autorytetu, jeżeli chodzi o inteligencję emocjonalną, więc łatwo wytrącić ją z równowagi, a okazywane przez nią emocje sprowadzają się do gniewu i frustracji. Nie jest zbyt bystra, zawsze szybciej zrobi, niż pomyśli, jest skora do bójek, co widać było już od pierwszych księżyców jej życia. Nieco burkliwa i szorstka. Powoli uświadamia sobie, jak ważny jest Klan i bycie dobrym wojownikiem, a jednocześnie oddala się od rodziny - więzy krwi to za mało, by uznać kogoś za godnego jej uwagi. Najczęściej myśli o sobie, tylko za Trzmiela gotowa by była oddać życie. Już teraz niechęcią darzy inne klany, mimo iż jej własny nie ma wiele do zaoferowania.
Wg mnie upomnienia i potem ostrzeżenia dla recydywistów, dokładnie tak, jak w kwestii mieszania w czasoprzestrzeni. Do regulaminu chyba wpisałabym natomiast punkt bardziej w stylu, że upomnienia i ostrzeżenia można również otrzymać za rzeczy nieprzewidziane regulaminem, z wyróżnieniem właśnie przykładowo tego nagminnego mieszania czasoprzestrzenią, pisania sesji z wyprzedzeniem i wrzucanie jej na forum bez dawania innym szansy na reakcję. Tak, wiem, regulamin i tak jest obszerny - ale nowe osoby tego po prostu mogą nie wiedzieć, a nie powinno na to się przymrużać oka, jeżeli to się powtarza, bo nie jest to wpisane w regulamin.
Księżyce: 151 Mistrz: Grzybowa Polana Płeć: kocur Matka: Trzcinowa Sadzawka Ojciec: Miękki Obłok Partner: Jak chcesz to chodź ;3
Co by tu powiedzieć.. Jest burym kocurkiem z zanikajcymi pręgami czyli ticked. Posiada ciemną pręge na grzbiecie a także ma pregi na czole i łapach. Na całym ciele można zobaczyć ciemne cieniowania które dodają kocurkowi elegancji. Ma przylegające do ciała futerko które nie potrzebuje zbyt częstej pielęgnacji. Jest ono krótkie. Ma duże uszy, które są lekko szpiczaste. Ma puchaty ogon który często jest wysoko w górze. Natomiast oczy są koloru niebieskiego jak to zawsze mają małe kociaki, ale niedługo przemienią barwę na brązowe.
A tutaj takie zaskoczenie! Nie jest wcale podobny do swoich rodziców! Kiedy przyszedł na świat nie chciał siedzieć w nudnym legowisku z mamą i rodzeństwem. Przecież mógł robić coś lepszego! Od razu widać po pyszczku kocurka, że nie będzie to spokojne dziecko. Jest pełen energii i jest ciekawy świata. Jest urwisem który nie przejmuje się niczym . Lecz zawsze będzie miły dla wszystkich a zwłaszcza dla kotek.
Wielki i masywny, szeroki w barach. Kark jest mocny i gruby, sylwetka postawna i umięśniona, wyrobiona dzięki ciągłym treningom i polowaniom. Syn Deszczowego Dnia zdecydowanie wyróżnia się też na tle innych dzięki swojemu wysokiemu wzrostowi. Można go zaliczyć do czołówki najwyższych kotów we wszystkich czterech klanach. Powyciągany wzwyż i wszerz, stał się istnym murem obronnym. Zaopatrzone w muskuły ciało pokrywa gęsta i gruba, miejscami nieco zwichrzona sierść barwą podobna do kory drzewa. Widnieją na nim smoliste pręgi, tworzące tygrysi wzór. Delikatne rozjaśnienia pojawiają się na pysku, brzuchu i łapach kocura. Ceglany, cieniowany nos otacza cała masa białych, krótkich wibrysów, a ponad narządem węchu widnieje para jasnych, chłodnych miętowych ślepi. Doskonale zaprojektowana maszyna do polowania i walki. Kocur porusza się dość energicznym, aczkolwiek spokojnym krokiem, zawsze trzymając ogon na równi z linią grzbietu. [ kp ]
Rozsądny i opanowany, potrafiący zachować zimną krew i stoicki spokój, kiedy sytuacja będzie tego od niego wymagała. W gruncie rzeczy jest bardzo sumienny i wypełnia swoje obowiązki najlepiej jak może. Bije od niego pewność siebie i odwaga, jednak nie jest lekkomyślny, najpierw pomyśli, potem powie. gotowy wskoczyć w ogień za klanowiczami. Zawsze szczery i prawdomówny, nie kłamie i nie wywyższa się, chyba, że w przyjacielskich słownych przepychankach. Okazuje szacunek starszym kotom, jednak tylko tym, którzy w jego mniemaniu na takowy zasługują. Ściśle przestrzega kodeksu wojownika i stara się działać honorowo. Opiekuńczy i troskliwy wobec innych, w szczególności rodziny i najbliższych mu kotów, a także kociąt. Inteligentny, nie pozwoli na obrażanie innych, jednak wie, kiedy ma trzymać język za zębami, aby nie powiedzieć czegoś, czego potem będzie żałować. Może nie jest dobry w udzielaniu rad, jednak stara się jak może i nigdy nie wygada czyjegoś sekretu. Silny psychicznie, silny fizycznie, do każdego nowo poznanego ma zupełnie obojętne nastawienie i to od rozmówcy zależy, jaką opinię w przyszłości będzie o nim miał.
Polna Gwiazda |kc|; Aleksander |p|; Piaszczysty Brzeg, Nietoperze Skrzydło |gk|
Dziękujemy za wasze opinie na ten temat, szczerze mówiąc, uważam, że najodpowiedniejszą opcją będzie dodanie nowego punktu w regulaminie, a gdyby od tego momentu ktoś zachował się w taki sposób, otrzymałby upomnienie od administracji. Mimo wszystko chcielibyśmy, aby gra na forum była przyjemna i dla wszystkich fair, bo nie chodzi tu o to, aby cisnąć posty w notatniku/gdzie indziej poza forum, a potem je wklejać i tym samym kończyć sesję w dniu, w którym się rozpoczęła. Aby wszystko poukładać i mieć jasny obraz waszego zdania na ten temat, postanowiliśmy dać kilka opcji, abyście mogli wybrać, która jest według was najbardziej korzystna.
Propozycje:
A) Nowy punkt w regulaminie i w przyszłości upomnienia, a jeśli to nic nie da - osty.
B) Tylko upomnienie, a jeśli to nic nie da - osty. Bez konieczności umieszczania nowego punktu w regulaminie.
C) Zostawienie sprawy tak, jak jest.
Znajdujący się w górnej granicy średniego wzrostu, całkiem przystojny kocur o burym, tygrysiopręgowanym umaszczeniu. Jest posiadaczem mocnej brody, białych palców, ciemnoszarego nosa oraz nakrapianych czernią opuszek łap i języka. Jego wąsy są długie, biało-czarne i powyginane w różnych kierunkach. Na końcu uszu kocura znajdują się czarne pędzelki. Szczupły z budowy; ma długie łapy i ogon, dzięki którym porusza się lekko i bezszelestnie zarówno po ziemi, jak i po drzewach. W oliwkowych oczach dużo częściej można dostrzec dystans i powagę. Posiada blizny nosie - pamiątka po pazurach Krogulczego Szponu - oraz szpetną szramę nachodzącą na prawą łopatkę, wynik kontaktu z psimi zębami.
Nonszalancki, nieco zdystansowany i bardzo gadatliwy kocur.
Wrzeszczący Pysk[GK]; Dryfujący Kwiat, Czosnek[Nkt]; Mała Łapa, Księżycowy Pył[KRz]; Czaik[KG]
Szerszeniowy Jad napisałxWg mnie upomnienia i potem ostrzeżenia dla recydywistów, dokładnie tak, jak w kwestii mieszania w czasoprzestrzeni. Do regulaminu chyba wpisałabym natomiast punkt bardziej w stylu, że upomnienia i ostrzeżenia można również otrzymać za rzeczy nieprzewidziane regulaminem, z wyróżnieniem właśnie przykładowo tego nagminnego mieszania czasoprzestrzenią, pisania sesji z wyprzedzeniem i wrzucanie jej na forum bez dawania innym szansy na reakcję.
zgadzam się z propozycją zając odnośnie tego punktu w regulaminie. myślę, że tyle wystarczy, niż rozpisywanie każdej jednej sytuacji. mimo wszystko to tylko forum, nie musimy tworzyć własnej obszernej konstytucji czy czegoś takiego. imo na razie można darować płonącemu i zamieci, ale każda kolejna sytuacja, jeśli dotyczy starszych użytkowników, powinna być karana. wydawało mi się zawsze, że to dość oczywiste, że takich rzeczy nie powinno się robić, bo nie daje się w tej sposób możliwości reakcji innym. a jak już się robi, to niech się chociaż wrzuca każdego kolejnego posta co te 10-15 minut.
<center><table><tr><td></td><td> </td><td>
boli łebi dzień miumyka tuż przedmymnosemtrzaskajądrzwi mójbógz ł ynie mówio n i c nie pyta
- ̗̀ ★SAMNIE WIERZYW NIC★ ̖́-
cośsięwierciw mejduszy.................... ....................cośkotłujesięw g ł o w i e jakby chciałosięprzebićna drugąpołowę w głowęwaląjak w bębensłowaz ekranu
「xTRZEBADUSZĘOCZYŚCIĆx」 「xTYLKO POMAŁUx」
trzeba ciąglewiosłowaćwieczoremi r a n o........ ........trzeba zraszaćnadziejąto cojeszcze zostało xxx
Również zgadzam się z propozycją Zając, bo jednak wypadałoby takie coś wpisać do regulaminu, a taka forma byłaby dobra. Upomnienia dla noszych graczy, a dla dłuższych stażem - ostrzeżenia jak najbardziej.