Przymusowo wydoroślał. Księżyce z dala od domu sprawiły, że musiał choć trochę spoważnieć i zacząć traktować świat na serio, a konieczność zadbania o siebie wymusiła na nim myślenie. Ciągłe podróże nie zmniejszyły jego ciekawości świata, jednak teraz nie pcha się we wszystko, co wyda się interesujące, bez najmniejszego nawet zastanowienia. Zaczął w końcu myśleć, a nie tylko robić i przyjmować ewentualne konsekwencje. Nie przeszkadza mu samotność, bo zdążył do niej przywyknąć, ale towarzystwem nie pogardzi. Gdy tylko znajdzie sobie jakiegoś kompana, chętnie porozmawia, jednak nauczył się w końcu słuchać, a nie tylko mówić. Co prawda dalej wyraża swoje opinie głośno i dobitnie, ale zdarza mu się ugryźć w język, jeśli sytuacja tego od niego wymaga.
Bury ticked | Przeciętna wielkość | Drobna budowa ciała | Smukła | Miętowe oczy
Mała jest urodzoną przylepą. Lgnie do towarzystwa i potrafi być w tym nachalna. Jest wesoła, radosna i bywa nieco naiwna podobnie jak Słoneczna Plamka. Lubi się popisywać, a jednocześnie oglądać popisy innych (i przy okazji je kopiować uznając je za własne). Wydaje się być zainteresowana wszystkim co ją otacza i uwielbia opowieści, im dziksze i nierealne tym lepiej. Trudno powiedzieć co z niej wyrośnie, gdyż charakter koteczki wciąż się kształtuje, młoda czerpie przykład z otoczenia i najbliższych jej kotów.
Do końca tygodnia zmniejszona aktywność na wszystkich kontach
Miałam bardzo wesołe (w drugą stronę) chirurgiczne usuwanie zęba i obawiam się, że teraz będę przez parę dni dogorywać, na wszelki wypadek wolę zgłosić
Szczupły i gibki kocurek o krótkim, niebieskim futerku, na którym odznaczają się ciemniejsze, tygrysie pręgi. Sierść przyjmuje jaśniejszą barwę w okolicy pyszczka, na brzuchu oraz piersi. Spore, żółto-złociste oczy wybijają się na tym tle. Europejski, trójkątny, ostro zakończony pyszczek zdobią pokaźne, spiczaste uszy i długie wibrysy, a przód przyozdabia duży, ceglasty nos. Całości dopełnia ogon, na który ze grzbietu na całą jego długość schodzi ciemniejszy pas futra. Optycznie wydłuża on delikatną sylwetkę i stanowi najciemniejszy fragment ciała kociaka.
Empatyczny, cechuje go pełne szacunku podejście do natury, która go fascynuje. Przywiązuje się do przedmiotów, elementów krajobrazu, miejsc. Ciekawski, o łobuzerskim uroku. Optymista, próbujący we wszystkim dostrzec pozytywy. Towarzyski, potrafi słuchać, ale ma tendencję do zatrzymywania części myśli dla siebie, zanim sformułuje ostatecznie wnioski. Lubi za to zadawać pytania, bo nie jest pewien w co może wierzyć i o co chodzi w tym całym życiu. Ufny, ale trochę niepewny siebie i nowego otoczenia. Ma duszę zbieracza i, mimo młodego wieku, rozmyśla nad istnieniem duszy we wszystkim, co go otacza.
Księżyce: 10
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Śnieżny Płatek
Ojciec: Warczące Gardło
Partner: Gwiezdni mi sterem, żeglarzem, okrętem
Trwałe urazy: śmierć i guess | długie blizny po pazurach od lewego policzka po nos, Blada Łapa, brak święta z degradacji szczerbatka :/
Księżyce: 10
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Śnieżny Płatek
Ojciec: Warczące Gardło
Partner: Gwiezdni mi sterem, żeglarzem, okrętem
Trwałe urazy: śmierć i guess | długie blizny po pazurach od lewego policzka po nos, Blada Łapa, brak święta z degradacji szczerbatka :/
długa, biała sierść | czarny ogon | czarna plamka pod nosem po lewej stronie | błękitno-szare oczy | średniego wzrostu | długie uszy
od urodzenia dumna z pochodzenia | sztuczna pewność siebie | wytrwałość i upartość | trochę złości
tak do końca października zmniejszona aktywność? postaram się do tego czasu odpisać każdemu wszędzie i ogarnąć co mam do tej pory, i nie będę zaczynać nowych sesji (poza tą jedną z balladyną co mam umówion XD)
I'm thequeenofself sabotage
YoucanbethedaggerthatIputinmyownback
You're draggingme throughhellI know I'm thebladeyou've been counting on But you don't want to cut it off If you'rewaterand I'mfire Why's theflamekeep gettinghigher?
Gotyourclawsinmymindandmyheart
Back offbeforeIdestroy you Oops!꧁ ༺I didn't mean to༻ ꧂
Niebieska srebrna pręgowana klasycznie kotka o długim futrze, a także drobnej, orientalnej budowie ciała oraz charakterystycznych podwójnych uszach i zielonych oczach.
W skrócie: istota chaosu uwięziona w ciele słodkiego, malutkiego kotka. Mistrzyni wrodzonej głupoty, tworzenia kłopotów i prowadzenia dialogów aka monologów.
Księżyce: 47
Mistrz: Płotkowy Potok, Wiewiórczy Skok
Płeć: Kocur
Zaimki: on/jego
Matka: Ślimacza Muszla* [NPC]
Ojciec: Ostowy Kolec* [NPC]
Trwałe urazy: brak lewego oka
Kocur ma umaszczenie czarne srebrne pręgowane. Jego futro jest długie jasnoszare z ciemniejszymi pręgami oraz trochę jaśniejszą szyją, pyszczkiem i brzuszkiem. Uszy ma długie, a pozostałe oko złotawe. Kwiat jest duży wzdłuż, wszerz oraz wzwyż, jak taki potężny klocek. Od kiedy zaczął trening jego mięśnie się uwydatniły i syn Ślimaczej Muszli zrobił się silniejszy, a do tego wygląda całkiem pokaźnie już z daleka.
Kwiat w dalszym ciągu jest precyzyjny, punktualny i obowiązkowy, jednak z czasem intensywność tych cech zaczęła opadać i stanęła na chyba całkiem znośnym dla innych poziomie. Po tym co zrobił mu Czarna Łapa, po zaginięciu matki i śmierci ojca, syn Ślimaczej Muszli wyciągnął trochę lekcji z życia po swojemu. Przede wszystkim uznał, że te wszystkie trudności, które los rzucał mu pod nogi miały na celu zahartować jego ducha aby Kwiatka nic nie mogło odciągnąć od celu, który ten sobie postawi. Zaczął też wierzyć, że świat urządzony jest w sposób racjonalny i że z każdej sytuacji można wyjść w jakiś sposób pozytywnie jeśli tylko się o to postara, a on po prostu w przeszłości popełniał błąd za błędem przez swoje narwaństwo i dlatego tak skończył jak skończył. To sprawiło, że się uspokoił i bardziej myśli o swoich słowach, jednak nie sprawiło że stał się milszy niż wcześniej. Jeśli chodzi o intensywność upartości co do jego przekonań to w tym przypadku nic się nie zmieniło, tak samo z jedzeniem.
życie, życie jest nowelą, raz przyjazną a raz wrogą, teraz jest właśnie tą wrogą, sabotując mnie z każdej strony
nb tak do końca października, bo tak mnie życie sabotuje, że nie mam siły i czas mi przecieka przez palce na tyle szybko, że ledwo mrugnęłam a z początku października zrobił się 26.10
jak ktoś chce wygasić sesję to się nie obrażę, tylko pingnijcie mnie proszę, żebym wiedziała co sobie wykreślić jako wygaszone
zobaczymy też przy okazji czy te mityczne chęci na nb do mnie przyjdą
✭✭✭✭
Gotta gohard(gotta go hard) I ain't got time to waste(I ain't gottime) I gotta gohigh(gotta go high) I gotta elevate(I gotta elevate)
Wyższy od przeciętnego kota - nic więc dziwnego, że patrzy na innych z góry! Słabo umięśniony młodzik o zaokrąglonych uszach i długim, czarnym dymnym futrze. Jaśniejsze, srebrzyste włosy pokrywają jego szyję, brzuch, a w drugiej kolejności - ogon. Znajdują się także wokół uszu. Jednolicie ciemnymi punktami są łapy i okolice nosa - czarnego, żeby pasował kolorystycznie. Poduszki łap wyglądają, jakby kiedyś były różowe, lecz wyblakły i zostały pokryte popiołem. Jedynym żywym, niemal radosnym akcentem są tęczówki kocura - ciemnozielone wokół źrenic, a bledsze w pozostałej części. Leniwie obserwują obóz.
Pragmatyczny, ceni logikę i funkcjonalność. Wybiórczo stosuje się do norm społecznych, jednak bez złośliwości. Po co witać się za każdym razem, gdy kogoś widzi? Przecież w obozie ciągle będzie się natykać na znajome osoby. Po co być pilnym i ambitnym, skoro radzi sobie bez tych cech? Miał przez chwilę chęć na nauczenie się walki i wciąż można go poprosić o sparing, jednak ogólnie rzecz biorąc woli się wylegiwać lub truchtać po terenach. Wyciąga wnioski na podstawie zachowania innych kotów - zazwyczaj błędne, bo brakuje mu kontekstu, a zamiast dopytać woli sam zgadywać. Nie przeszkadza mu to - liczy się sam proces rozwiązywania zagadek. Kiedy już kogoś dobrze pozna, jest o bardziej domyślny. Jego nastawienie do innych kotów zależy w dużej mierze od zachowania konkretnej osoby. Gdy ktoś się do niego uśmiecha, potrafi być miły i pomocny. Gdy ktoś go obraża (albo jego rodzinę), odpowiada ciętą ripostą. W neutralnych przypadkach oferuje suche fakty i obserwacje. Lubi też czasem zaskoczyć czy zdezorientować rozmówcę - czy to wyszukanym słownictwem, czy wspomnieniem jakiejś rzeczy z osiedla (zasłyszanej od mamy). Planuje opuścić klan, żeby wędrować i przeżywać przygody, gdy zdobędzie wystarczającą wiedzę, a mamę i Królik chce namówić do podjęcia tej samej decyzji. Co do przygód, chciałby raczej zobaczyć nieznane tereny niż podjąć się szalonych działań. Jest raczej bierny - woli pozostać w cieniu... chyba, że ktoś go zdenerwuje lub wymaga pilnej interwencji. Kreuje się na mrocznego, tajemniczego kota.