sprzedam Wichrurę na trzy sesje, Pandę na dwie-trzy, o.
l a s t thingi remember....-..,..i wasrunning.,.forthe door i had tof i n d thepassagebackto theplace..i was before relax - saidthenight man,we areprogrammedto receive you cancheck outanytime youlike
Niebieska, pręgowana kotka z miodowymi oczami (kp)
Charakter Ringo nie uległ jakimś wielkim zmianą. Kotka nadal jest szczęśliwa i pełna optymizmu, próbująca zawsze znaleźć wyjście nawet z najtrudniejszej sytuacji. Uwielbia opowiadać wiele wymyślonych historyjek, lecz czasami są niezbyt trafne. Lubi pocieszać innym i dodawać im otuchy, przez co czasami nieświadomie zaniedbuje samą siebie. Ceni swojego ''brata'' ponad wszystko i jest zdolna wskoczyć za nim w ogień. Niezbyt lubi wspominać dawne czasy, które trochę boleśnie wspomina, ale mimo tego zależy jej na tym, aby żyć teraźniejszością, nawet jeśli może się okazać gorsza niż przeszłość. Nie przejmuje się zbytnio swoim wyglądem, dlatego często chodzi brudna, z piaskiem w swoim futerku i krwią zmieszaną z futrem swojego jedzenia między pazurami. Rzadko jej coś przeszkadza i toleruje nawet najgorsze zachowanie i dość mocną pogardę, obiecując, że się poprawi. Nie lubi wdawać się w kłótnie i bardzo często ich unika, zmieniając temat na przyjemny i wesoły. Jest nadopiekuńcza i nie potrafi mieć złego zdania o innych, stara się oceniać tylko ich dobrą stronę, reagując na wszelakie zaczepki z uśmiechem. Zawsze marzyła i do tej pory marzy o założeniu rodziny i nienawidzi samotności, dlatego obecność jej brata podnosi ją zawsze na duchu.
Kulka; Czekoladka {GK} ||
Chce ktoś popisać z Ringo? ( Mam wolne 6 sesji)
Jak ktoś by chciał, to niech napisze na pw ^^
Najmniejsza kotka w całej okolicy ( trust me, coś mniejszego nie byłoby w stanie się urodzić ), bardzo niska, o nieproporcjonalnie długim tułowiu i lodowobłękitnych ślepiach, w dodatku pokryta puchatą, śnieżnobiałą sierścią. Wibrysy ma lekko uniesione ku górze na samych ich końcach, uszy bardzo malutnkie, zaś nos i poduszki łap - jasnoróżowe. Natura nie mogła chyba wymyślić czegoś o bardziej urokliwym i niewinnym wyglądzie.
Radość! Radość i miłość dla wszystkich o dobrych i czystych serduszkach - czyli dosłownie dla każdego! Trzeba być miłym, nie wolno sprawiać nikomu przykrości, trzeba nawiązywać rozmowę i łączyć niemożliwe do połączenia dla większości fakty, na wszystkie zadane szybko pytania bądź też pytania, na które powinno odpowiadać się wieloma zdaniami reagując jednym gigantycznym, przepełnionym entuzjazmem głosikiem wiecznie podekscytowanej kotki. A jeśli ktoś rzuca się na cienistego, albo w ogóle na innego kota, jeśli oboje nie są cienistymi, to trzeba go zwyzywać i zagrozić mu tym, że urwie się mu ogon i wsadzi się go w jedno ucho, tak, żeby wyszedł drugim - nawet, jeśli jest jakimś tam psem, który ogona nie posiada!
No i pamiętajcie, każdemu, dosłownie każdemu, trzeba ufać, bo każdy jest przyjacielem! A już zwłaszcza cieniści!
Skończyło mi się nb, a do końca miesiąca zostały 2 dni! Pilnie wezmę aktywne sesje na Otoczce ( tylko jakieś spokojne i w pobliżu topiołków, bo mam opatrunki ) i Króliczku, chętnych zapraszam na priv!
Kiedyś płynęłam prosto, jak między liniami, teraz miotam się w kółko rozpaczliwym pieskiem.
Jest spory, ale wciąż mieści się w granicy ogólnie przyjętej przeciętności.
Budową ciała nadrabia za to wszelkie wady wzrostu. Brak ograniczeń, jeśli chodzi o źródła pokarmu i sposoby jego zdobywania sprawił, że Jesion wyrósł na o wiele potężniejszego kocura, niż zapowiadał się Liść. Ma krótkie, ale niemal niewiarygodnie gęste futro w jasnoszarym kolorze.. Futro pokrywa równomiernie całe jego ciało z wyłączeniem kilku miejsc na pysku w których ma blizny po ciosach pazurów pewnej uroczej koteczki.
Syn Zakurzonego Grzbietu ma grube, mocne łapy zakończone szerokimi stopami o krótkich ale dość ostrych pazurach. Ma umięśnione barki, które poruszają się rytmicznie, kiedy chodzi. Ma też gruby kark, na którym utrzymuje się spora głowa, zakończona drobnymi spiczastymi uszami.
Sam pysk również robi wrażenie, bo jasny samiec ma mocną szczękę, duże, robiące wrażenie policzki i niemal czerwone oczy, które zwracają uwagę i wyróżniają się mocno na tle jego stonowanego, jasnego futra.
Zwykle wycofuje się ze świata na rzecz życia we własnym umyśle. Wydaje się być gburowaty i niecierpliwy, ale zwykle oznacza to tyle, że czuje się niekomfortowo w danej sytuacji. Tak naprawdę w umyśle Jesiona wszystko zachodzi bardzo powoli, choć nie należy do półgłówków. Jemu po prostu nigdy się nie spieszy, a im bardziej skomplikowany proces ma do przemyślenia, tym dłużej i mozolniej się to odbywa. Kocur ma wielką obawę przed kontaktami z innymi, bojąc się że będzie czuł się przytłoczony i pochłonięty. Dlatego zwykle stoi z boku, będąc przy tym świetnym obserwatorem i bardzo rzadko się odzywając. Jest dość mocno antysocjalny, ale ma imponujące umiejętności gromadzenia wiedzy i analizy, choć rzadko jest w stanie skorzystać ze swojej wiedzy ze względu na nieśmiałość i wycofanie.
Ma jednak zalety, którą jest na przykład umiejętność zachowania zimnej krwi w sytuacjach stresu i pozostawanie logicznie myślącym, kiedy inni mogliby panikować, czy być zmieszanymi.
Wobec innych zwykle zachowuje niecodzienną mieszaninę bezstronności i współczucia. Jest on bardzo powolny w okazywaniu swoich uczuć, ponieważ potrafi dosięgnąć tych uczuć poprzez długie i żmudne okresy przemyśleń. Jego zachowanie waha się pomiędzy pomiędzy chęcią odosobnienia, a przypływami przyjacielskiej troski.
Dzwoneczek, Plusk, Sianko.
Sprzedam na razie Szuwara na kilka sesji, może się powłóczyć po terenach dookoła Rzeki, gdziekolwiek, może być na terenie Rzeki. Mam sześć sesji. Pls.
Jak dobrze!Mogęzbierać
jagody w lesie
myślałem - nie malasu i jagód.
Jak dobrze!Mogę leżeć
w cieniu drzewa
myślałem - drzewa
już nie dają cienia.
Jak dobrze!Jestem z tobą
tak mi serce bije myślałem- człowiek nie ma serca.
Patrząc na długie łapy zapewniające mu nie tylko wysoki wzrost, ale i szybkość, oraz smukłą, harmonijną sylwetkę, można stwierdzić, że należy on do kotów całkiem urodziwych. Mimo to jego futerko nie należy do jakoś szczególnie niezwykłych – jest krótkie i zadbane, w kolorze jednolicie czekoladowym, takim jakie ma jego matka, Śliwkowa Gałązka. Po niej też Rudzik odziedziczył żółte oczy, zazwyczaj pełne powagi. Zawsze chodzi z dumnie uniesioną głową.
Przez te wszystkie księżyce Rudzik w gruncie rzeczy niewiele się zmienił. Jedynie jego ego nieco się zmniejszyło (chociaż wciąż jest całkiem spore), jednak nie uważa się już za ósmy cud świata i potrafi dostrzec coś więcej niż tylko czubek własnego nosa. O ile chce, oczywiście. Ogień jest też kocurem poważnym, dokładnie spełniającym swoje obowiązki, który w pewnym sensie nawet cieszy się z tego jak zwyczajne i rutynowe jest jego życie. Pełen lojalności dla Klanu Rzeki, nawet jeśli nie wszystko w nim mu się podoba. Nie zrobił się milszy niż wcześniej, jednak już nie prowokuje kłótni do rozrywki aż tak często. Łatwo ocenia inne koty i równie łatwo je przekreśla, a wtedy zazwyczaj jego niechęć (zazwyczaj bardzo silna), przenosi się też na inne koty bliżej związane z nielubianym osobnikiem. Łatwo się irytuje i szybko wpada w gniew. Ma problemy ze zrozumieniem, że inni mogą myśleć inaczej niż on.
ok, mam plan wrócić trochę do żywych, więc tak;
→ rudzik - z trzy/cztery sesje, najlepiej ktoś z rzeki chociaż nie koniecznie.
→ blada - pięć sesji, najbardziej to bym chciała kogoś spoza wichru, ale wichrzaków też na spokojnie przyjmę.
→ jasny - trzy sesje, raczej tylko cień.
and we dream of the day, when our kids can play
in the streetswith no fear of them being taken away fathers raise their sons with respect and love
handle anger and pain with no need for no guns
Kiedyś jej ciało było słabe i nie mogło utrzymać duszy w kościanej klatce.
To się zmieniło diametralnie.
Duża ilość pożeranego mięsa zadziałała, a Krucza Łapa obrosła w tłuszcz. Jest duża i masywna ale nie otyła. Zna swoje granice i wie, że ich nie przekracza się. Kolor jej szorstkiej i podniszczonej choroba sierści jest czarna, ale jak lizana płomieniami przecienta niebiańską bielą. Pysk, szeroki krawat, brzuch i skarpetki czterech kocich kończyn. Strawione w ogniu i wyplute, pozbawione koloru są i wypłowiałe. Białe.
Ma bardzo długi ogon i średniej wielkości uszy, a jasnozielone gadzie oczy siedzą wciśnięte głęboko w czaszkę. Krucza Łapa się nie wyróżnia, jest nijaka a jej przeznaczenie to bycie tłem tylko że teraz to tło potrafi głośno mówić.
Jest nieśmiała i ostrożna. Ciągle się rozgląda i szuka zagrożenia, bo wie, że może być w każdym miejscu, nawet w obozie. Boi się chorób i nie chce mieć z nimi noc do czynienia. Biały Kaszel ciągle nawracał i żyje w strachu, że przyjdzie ponownie. Czasami kiedy nie wie, co powiedzieć, zaczyna się trochę jąkać ale jest to tylko przez stres, który towarzyszy jej od bardzo bardzo dawna. Kocha swoją rodzinę, a szczególnie mamę która zawsze była obok. Przy Kru trzeba mieć odpowiednie podejście, bo jest delikatna i łatwa do złamania.
Szukam kogoś z GROMU żeby ogarnął troche moją postac i powiedział jej co się działo pod jej nieobecność!
Mistrz: Zgłaszam sprzeciw! [Olchowy Szept] Płeć: kotka Matka: Dlaczego nas zostawiłaś? [Splątane Futerko] Ojciec: Gdzie jesteś [Iwan] Partner: samotność
czarna kotka, o żółtych oczach. Jest niska i chuda. Ma skarpetki i krawat. biała plama ciągnie się od pyszczka do miejsca pomiędzy oczami. Nos czarny.
Jej charakter też się ukształtował przez ten czas. Stała się bardziej radosna. Cieszy się z życia i rzadko kiedy jest smutna. Jedyne co ją dobija to brak posiadania umiejętności wspinaczki. Nie wynika to z braku trenowania, bo owszem, trenuje. Po prostu tego nie umie. Kocica jest miła i nie okazuje wredoty i pogardy. Jest wrażliwa. Pokazała to na pogrzebie swojej siostry- Kłębek. Stała się odpowiedzialniejsza od sytuacji z granicą. Teraz jest bardziej ostrożna i uważa, aby nie złamać zasad i nie wejść na nie swoje tereny. Bardzo chciałaby poznać kogoś z innego klanu, najlepiej z Rzeki, bo chce się nauczyć pływać. Niestety w jej klanie nikt tego nie potrafi, więc jest zdana na rzeczniaków. Lub na siebie.
Wysoki i w miarę szczupły kocur o krótkim, klasycznie pręgowanym kremowym futrze. Kuleje na prawą tylną łapę, jednak nie jest ona widocznie zdeformowana. Przez bark po lewej stronie ciała i część klatki piersiowej przechodzi mu blizna po walce z samotniczką. Ma zielone, błyszczące oczy i, tak jak jego ojciec, nieco kanciasty, klinowaty pysk, mogący sugerować, że gdzieś tam w jego przodkach przewinął się jakiś pieszczoszek.
Parę osób miało już okazję przekonać się na własnej skórze, że ten kocurek nie ma zbyt dużo cierpliwości. Łatwo się denerwuje i potrafi być dla kogoś niemiły tylko dla zasady, żeby nie stracić honoru. Jedno niemiłe zdanie i już stanie się czyimś zaprzysiężonym wrogiem. Nie oznacza to jednak, że nienawidzi wszystkich. O dziwo łatwo zdobyć jego sympatię, jeśli nie jest się mysim bobkiem. Na przykład jego brat, Tytoń, jest jak na razie jego najlepszym przyjacielem i dla niego zrobiłby wszystko, a Gwieździstą Ścieżkę, choć na razie spotkał cały jeden raz, bardzo lubi, gdyż w przeciwieństwie od niektórych rozmowy z nim nie zaczęła od wyganiania go z miejsca w którym się znajdowali. Również Motyla Łapa i Szerszeniowy Jad niczym nie zasłużyły sobie na jego niechęć. Także o dziwo da się z nim normalnie zaprzyjaźnić w odpowiednich warunkach.
Szukam kogoś na sesję dla Hieroglifa, w okolicach od klanu Gromu do Osiedla :V
i stareatthepopulousinprayer,I lookat ‘emtalkingtotheair i singfor‘em,theydon’tseemto henar,Icryfor ‘em............... aretheyinouterspaceonapopulousparade?.........................
...................................aretheyinsomekindofracethatI donothavethelegsfor? ....................i’m notonetokilljoy,butI’mjustdiggingpro-choice letthemamasrun,amIw r o n g ? ,
Ciemnobura kotka, którą pokrywają białe znaczenia, zielonooka.[KP]
[KP]
Mglista Łapa.
okay, czas ponabijać te posty, więc:
· Mglista Łapa: 1 sesja, tereny Gromu/ obóz/ granice (szaleję),
· Wiśniowa Łapa: 2/3 sesje, tereny Wichru/ obóz (potrzebuję tych sesji bardzo).
Mistrz: Życie Płeć: kocur Matka: Splątane futerko [NPC] Ojciec: Waniuszka [NPC] Trwałe urazy: Blizny: Lewy policzek :: Naderwane lewe ucho :: Lewa Łapa :: Lewy bok :: Ogon
Rudy pręgowany kocur o sporej masie, barczystej budowie i zarysowanych pod futrem mięśniach. Futro ma kolor płomienno-pomarańczowy, o klasycznym pręgowaniu i widać częściowo po jego stanie trudności jakie go spotkały w życiu. W okolicach pyska, piersi, łap i końcówki ogona pojawiają się jaśniejsze odcienie, przechodzące nawet w biel. Oczy kocura są koloru zieleni. Ciało Dyni pokryte jest licznymi bliznami z walk. Najbardziej widoczne znajdują się na lewym policzku, urwanym kawałku prawego ucha, lewej przedniej łapie, jednej stronie żeber i ogonie. Na ciele dyni także zaczęły się pokazywać efekty jego wieku, w postaci nielicznych srebrnych włosów na futrze.
Kocur jest zahartowany przez trudne warunki. Jest poniekąd znieczulony na brutalną rzeczywistość i dość cyniczny. Nie łatwo także otwiera się przed obcymi, póki nie zdobędą jakoś jego zaufania lub szczególnej fascynacji. Jednakże Dynia pozostał kotem o dużej determinacji i specyficznej osobowości. Ceni sobie lojalność i determinację u innych. Ceni sobię także różnorodność wiedzy, jaką zyskał przez własne doświadczenia i pozostaje przy zdaniu że każdy kot może wnieść coś wartościowego.
Sowa powoli osiągnęła swój limit wielkości. Jest wysoka, masywna i ciężka, będąc nie lada przeciwnikiem. Jest typowym kotem europejskim więc nie posiada żadnych unikalnych cech fizycznych. Jej ciało okryte jest gęstym, ale krótkim rudym futrem ozdobionym klasycznymi pręgami i białymi łatami na piersi i łapach. Jej mimika twarzy przeważnie przyjmuje kształt protekcjonalny i arogancki patrząc z góry na każdego swymi pomarańczowymi oczami.
Jest niczym bomba zegarowa, która w każdej chwili może wybuchnąć. Nie ma sobie ani krzty litości czy wyrozumiałości dla słabszych od niej, czy to pod względem psychicznym, czy fizycznym. Gardzi nimi jak rozdeptaną żabą w błocie. Przetrwają tylko najsilniejsi. Nie zawaha się użyć siły, jeśli jej rozmówca jest uparty i nie wykona jej życzenia (tudzież rozkazu). Są chwile, gdy jest całkiem spokojna, lecz prędko może się to zmieć. Z trudem powstrzymuje się od reagowania impulsywnie, a tym bardziej ukrywania swoich odczuć wobec kogoś. Ci którzy ją zdradzą odpłaci się tym samym bez względu na to kim ktoś dla niej jest. Staje się jednak całkiem inna gdy ma do czynienia z kimś na kim jej zależy.
Iskrzący Nos [KRz]
Podrzucam swoich :v Winogrono - 3-4 sesje w obozie Rzeki Iskrzący Nos - 2-3 sesje obóz/granica Rzeki
Dawniej jej wielkość można było porównać do wysokości jakiegoś zająca, ale z wiekiem zdołała osiągnąć chociaż tę średnią wielkość przeciętnego kota. Po swojej ucieczce z Klanu Rzeki sporo schudła, choć nadal jest dość krągła(choć w większej części to wina genów i budowy). Posiada srebrną sierść poprzecinaną czarnym cętkowaniem. Na pysku, klatce piersiowej i brzuchu można dostrzec białe znaczenia, które nie wiedzieć czemu zawsze są brudne i mają lekko żółtawy kolor. Ślepia mienią się w zielonych, oliwkowych odcieniach w jaśniejszych miejscach przechodzącą w żółć. Pysk jest wyjątkowo okrągły i pucołowaty, ogon średniej długości, a łapy stosunkowo krótkie. Szczyci się długimi, wprost ptasimi pazurami, które częściowo ułatwiają jej jakość ciosów.
Niewiele zmieniło się po jej ucieczce z Klanu Rzeki. Nadal jest oschła, zimna i szorstka, a także nadal ma skłonności do agresji i bicia nieważnych kłaków, którzy myślą, że będą sobie spokojnie chodzić po jej terytorium i łapać jej zwierzynę. Jednak zmieniło się jej samopoczucie względem innych kotów. Chodzi głównie o jej wcześniejszy lęk przed innymi. Teraz zdążyła przyzwyczaić się do obecności większej liczby współplemieńców, z którymi musi rywalizować o każdy kawałek jedzenia czy terytorium, które wiecznie należy patrolować, bo wszyscy czuwają tylko na jej nieuwagę. Nie jest już tak roztrzepana jak kiedyś i łatwiej przychodzi jej skupienie. O Gwiezdnyn Klanie zapomniała zupełnie, podobnie o Kodeksie Wojownika. Jak przewidywała, nie przydał jej się w późniejszym życiu. To oczywiście nie oznacza, że jest niemoralną kupą futra, o nie. Szanuje kocie zasady, jednak nie całkiem te Klanowe. Za Klanem Rzeki nie tęskni, nie hamuje się również, kiedy niechciany gość wejdzie na jej rewir, bez wahania przegryzie mu kark, jeśli będzie mieć okazję. Ha, srebrnej również zmieniło się lekko poczucie humoru, teraz potrafi używać żartów, choć niekoniecznie w dobrych sytuacjach. Dawniej tępy wyraz pyska przypomina teraz krzywy, głupi uśmiech, który tak często prezentuje swoim gościom
Grzmiąca Łapa[KG], Czermieniowa Łapa[KW], Tomasz [P]
szukam kogoś na 3-4 sesje z Trzcinką, obóz klanu Rzeki
Długowłosy rudzielec z ciemniejszymi tygrysimi prążkami na futrze oraz znacznie jaśniejszym umaszczeniem, prawie białym, na klatce oraz łapkach. Oczy różnego koloru (heterochromia). Jedno niebieskie drugie zaś zielone.
Psotnik, lecz ambitny, choć nazbyt często chodzący z głową w chmurach i zajmujący się marzeniami, nie zaś rzeczywistym światem i związanymi z nim problemami.
Dwa wolne miejsca na Orzeszku, z kimkolwiek z Klanu Rzeki~
Gdyby ktoś chciał, priv stoi otworem x3
Wyrosła na najniższego kota z rodzeństwa, aczkolwiek jej krótka sierść nabrała blasku i zgęstniała , stając się miękka. Odkąd sama zaczęła się uczyć polować musiała się przyzwyczaić do całodziennej pracy, przez co jej mięśnie stały się wyraźne. Sylwetka szczupła pozwalała na nie przejmowanie się za dużą porcją jedzenia. Błyszczące bursztynowe ślepia patrzą na świat z odwagą. Futro przybrało kolor kremowo niebieski. Wygląda jakby ktoś na niebieskim płótnie zaczął malować różne łaty beżową barwą w losowych miejscach. Na brzuchu zaś ma małą białą plamę
Po samotnych księżycach, podczas których miała wiele czasu na myślenie pochodziła się częściowo z utratą mistrzyni. Przestała być cały czas smutna. Zaczęła doceniać drobnostki, ale stała się poważna oraz tak jakby dojrzała. Stroni od towarzystwa, lecz nie będzie na siłę się go pozbywała. Lubi słuchać, trochę mniej mówić. Przez to stała się świetnym słuchaczem. Poza tym doskonale pamięta kodeks wojownika, rangi i nazwy klanów, czyli wszystko czego nauczyła się podczas krótkiego treningu.
Skowronkowa Łapa (S)
Zamglona przyjmie kogoś na 2 sesje, jak jest ktoś chętny to zapraszam na pw :D
it'sxmyxlife and it'snowornever i ain'tgonnaliveforever i justwant tolive whilei'm alive it'sxmyxlife
Drobna; średniego wzrostu; lśniąca, krótka, czarna sierść z białymi plamami na piersi oraz białe skarpety; długie wąsy; żylasta; oliwkowe ślepia.
Srocza Łapa zdecydowanie przewyższyła Srokę w każdej z jej cech. Stała się bardzo żwawa - do tego stopnia, że nie potrafi ustać w miejscu. Jej krok przypomina taniec, gdy kotka przeskakuje z łapy na łapę i kręci się po obozie. Ciężko jej się skupić, ma też problemy z koncentracją, gdy chodzi o przyjmowanie różnego rodzaju informacji. Kocha polowania, bieganie i walki. Praktyka to jej żywioł. Nie jest największym z myślicieli. Właściwie myślenie w ogóle nie leży w jej naturze. To kotka-działaczka. Wojna? Pierwsza pobiegnie. Kłótnia? Najgłośniej się wykłóci. Zawsze musi stanąć na jej, a do tego pysk jej się nie zamyka. Dużo krzyczy, jak na kota, głownie z ekscytacji lub nerwów. Nie pomaga też to, że Srocza Łapa to bardzo emocjonalna terminatorka. Jeśli milczy to tylko dlatego, że stara się kogoś zastraszyć, a i do agresji oraz rozwiązań przemocą jest bardzo skłonna.
Deszczowa Łapa [KR], Śnieżna Bryza [GK]
Mam w sumie jedno wolne miejsce na sesję jako Sroka. (Drugie zarezerwowane dla Mrówki)
Jakby ktoś z Gromu był chętny to pisać na PW c: Przyjmę każdego jak leci~ Trzeba z małą Sroką zrobić jeszcze duuuużo rzeczy.