Krótkowłosy kocur przeciętnego wzrostu. Nie jest gruby, jednak ma dość masywną budowę ciała, co jest jeszcze podkreślone przez jego umaszczenie. Jest w większości czarny, ale posiada również charakterystyczne białe znaczenia - białe skarpetki, podbrzusze, rozległą białą plamę na klatce piersiowej i połowie szyi oraz białą plamkę na głowie, która otacza cały pyszczek kończąc się charakterystyczną strzałką między oczami. Ma czarny nos i zielone oczy. Jego futro prawie zawsze jest dokładnie wyczyszczone i dobrze ułożone.
Dymne Niebo jest kotem, który nie rzuca się za bardzo w oczy. Rzadko odzywa się nie pytany - i to bynajmniej nie dlatego, że nie lubi rozmawiać; po prostu woli spokojnie obserwować i podchodzić do wszystkiego z dystansem. Bardzo uważa też na swoje słowa i zwykle stara się formułować swoje wypowiedzi tak, żeby brzmieć jak najbardziej poprawnie. Nie w jego stylu są kąśliwe komentarze czy wybuchy emocji. Jedynie w stosunku do bliskich kotów potrafi sobie pozwolić na małe złośliwości, ale głównie w celach humorystycznych i tylko wtedy gdy wie, że zostanie prawidłowo odebrany. Jest bardzo ciekawy; chętnie poznaje inne koty oraz ich opinie na mniej lub bardziej ważne tematy, przez co rozmowa z nim często jest po prostu przyjemna. Potrafi dogadać się z wieloma kotami, starając się zawsze nieco wczuć w ich pozycję i dostosowywać sposób i treść wypowiedzi do drugiego kota. Zależy mu na tym, jak zostanie odebrany przez drugą stronę - zawsze stara się sprawiać dobre wrażenie. (-> KP)
Ognistopręga, Kamienna Łapa, Kacza Łapa
Przyjmę sesje na Ogniku, Dymku i Bagi. Tereny ich klanów + okoliczne granice etc. Pisać tutaj lub na pw na obojętnie które z tych kont :3
Nieważne co mi powiesz Nie słyszę twoich słów
Stoję tam gdzie stoję Nie tam gdzie bym chciał
Wolny od urojeń twych Absurdalny ż a r t
Kocur o chudej posturze, jednak z wyraźnie zarysowanymi mieśniami. Nie jest to aż taki chuderlak, ale pod jego skórą sterczą żebra i kręgosłup. Nie wynika to raczej z niedożywienia, po prostu taką ma budowę. Jego sirść jest krótka, szorstka, barwy brązu. Palce i skarpetki tylnych łap są białe. Sierśc jest nieco dłuższa w okolicach szyi i ogona, gdzie tworzy bardzo delikatną kryzę. Pysk jest wydłużony, a przez niego biegną trzy szramy. Jedna na policzku, i dwie przebiegające przez wargę i kończące się na brodzie. Także kawałek dolnej wargi został praktycznie wyrwany, więc w tym miejscu dziąsło i zęby są nieco odsłonięte. Dodatkowo kocur nie posiada jednego ucha, które przypadkiem stracił w walce. Oczy są koloru złota, jednak nie straciły blasku...
Czas i doświadczenie zrobiło swoje. Jego charakter mimo wszystkich przeżyć i problemów nie zmienił się aż tak znacznie. Może po prostu nieco dojrzał i stał się zdecydowanie ostrożniejszy. Był moment kiedy włóczył się z podkulonym ogonem po obozie, unikając wzroku innych kotów. Jednak wydaje się że potrzebował jedynie czasu, by przemyśleć wszystko od początku. Jego pewność siebie jak i delikatna iskra arogancji powraca. Tym razem jednak jest mądrzejszy i bardziej doświadczony. Czy więc uda mu się zacząć wszystko na nowo, z tymi atrybutami?
Podniebna wyrosła, co można zauważyć na pierwszy rzut oka. Może nie należy do największych, ale na pewno jest potężna. Przynajmniej pod względem masy, ale nim ktoś się zapyta to nie. Ona nie jest gruba. Jest masywna ale w innym słowa tego znaczeniu. Łapy podobnie jak większość ciała, średnie lecz silne. Jednym słowem czołg. Okrywa ją puchate futro koloru niebieskiego. Niektórym może się zdawać że to jest szary ale nie, jest to niebieski. Posiada bardzo puchaty ogon, chyba najbardziej puszysty. Na końcówkach uszu posiada takie [i]pędzelki[/i], jak większość rodzeństwa. Lecz jeszcze to nie wszytko. Na szyi ma ranę, a dokładniej bliznę. Dostała ją po walce z jedną Terminatorką. Owa rana była poważna więc jak widać ślady muszą zostać. Oczy jak zwykle pozostały żółte. Można stwierdzić że to jest mocno jasny żółty, albo jak ktoś się uprze żółty pomieszany z jasnym złotym.
Od czasu wygnania nieco się zmieniła. Jest bardzo nieczuła, można powiedzieć że ma lodowe serce. Stara się nie okazywać jakikolwiek emocji, najczęściej na jej pysku maluje się znudzenie oraz obojętność. Lubi patrzeć na ból, jak ktoś cierpi i płacze. Sprawia jej to przyjemność, tak samo jak to że sama uwielbia ranić innych. Jak nie psychicznie, to fizycznie. Tak jakby sadystka. Oprócz tego również nie szanuje nikogo i niczego, a na pewno nie lubi jak ktoś podważa jej autorytet. Łącznie z tym nie obchodzą ją żadne zasady, a jak już są, to lubi je łamać, żeby zrobić komuś po złości. Jeśli chodzi o wiarę to ma taką jak inne koty. Czyli wierzy w Gwiezdnych, jedyne co ją różni to jak nadarzy się okazja, będzie wmawiać że oni nie istnieją. Ogółem to jest też wielkim kłamcą, lubi naginać prawdę. Przychodzi to jej bez problemu. Będzie tak obracała rzeczywistość żeby było dobrze dla niej. Posiada także tendencję do bójek, lubi się bić dla przyjemności i satysfakcji, nie wahałaby się także kogoś zabić, lub doprowadzić go do granicy śmierci. Lecz to nie oznacza że nie ma zdrowego rozsądku. Jeśli będzie widzieć że to ktoś silniejszy od niej, że nie ma szans, to zwyczajnie odpuści. Nie jest na tyle głupia, mimo iż w przeszłości było inaczej.
Chętnie kogoś przygarnę na sesję :> Muszę jakoś ruszyć Nawałkę, bo już mogę brać normalnie sesje. Więc jak coś można pisać tu albo na pw uvu
bloomingever-sweet,the evilflower reaps drowning inc o l o r stil it’s allyou cansee pitifulas ever,they weregrowing byher side just topavethe roadaheadfor her THEIR DESTINY TO DIE
Kotka podskoczyła trochę do góry, czyli stała się dużo wyższa. Powodem tego są jej długie, chude łapy. Także dzięki nim potrafi bardzo szybko biegać, w tym też pomaga jej smukła sylwetka. Czyli także jest bardzo chuda, ale na całe szczęście nie na tyle, żeby było jej już widać kości. Posiada również nieco dłuższy ogon niż normalny kot. Cała jest pokryta krótkim, lśniącym, białym futrem. Praktycznie nigdy ono nie jest ubrudzone. Jej oczy są koloru błękitnego, lecz jedno z nich jest mętne. Dokładniej mówiąc, to na lewe oko nie widzi, ale na całe szczęście drugie jest całe i zdrowe.
Od momentu już drugiej choroby jej charakter zmienił się o 180°. Wcześniej lubiła logikę, być tą poważną, a teraz już taka nie jest. Stało się to za sprawą śmierci jej ojca. Na początku załamała się, ale z biegiem czasu zrozumiała, że nie może wiecznie być taka smutna i poważna. Postanowiła trochę wyluzować, w ten sposób chce o tym wszystkim zapomnieć. Dokładniej mówiąc, zaczęła mniejszą wagę przykładać do prawie wszystkiego. Dla Ślimaczek już mniej ważna jest logika, liczy się żeby jak najlepiej wykorzystać każdy dzień. Teraz największą uwagę zwraca co najwyżej na swoje futro, chce aby zawsze było czyste i lśniące, dzięki temu może się szczycić nim. Zazwyczaj chodzi z uśmiechem na pysku i uważając, że nic się nie dzieje. Czyli ciągle myśli, że nic się nie stało i jest wszystko w porządku. Może nawet sprawiać wrażenie takiej głupiutkiej i beztroskiej kotki, którą też teraz jest. Łatwo można ją rozproszyć, często w rozmowie bardziej uwagę zwraca na otoczenie, o ile jest ciekawe, niż na temat rozmowy. Ponadto uważa, że jest wyjątkowa. W końcu nie każdy ma dwa kolory oczu i to tak do siebie podobnych.
Ogólnie to ten - jeszcze oddam Lśniącą na sesje z kimkolwiek ^^ Mam na niej chyba jeszcze dwa sloty, więc jak coś to pisać na pw albo tu. Także jak mówiłam to obojętny klan, ale wolałabym aby był to ktoś z Rzeki :>
światłoxxciemnośćxxnoci dzień bowżyciunamlepiejbyćniżmieć wielkamiłość,pięknydzień
Mistrz: Nie jest moim mistrzem! (Poranny Szron) Płeć: kotka Matka: Świerkowa Igła Ojciec: Łaciata Skóra Partner: plany zemsty
Mała rudą koścista kotka z białymi uszami przy końcówka, długi, mały ogon z trzema białymi plamami i zielonymi oczami.
{W KP}
Brak
Ktoś z Cienia chce sesje?
Hello, I'm Flamepaw. YouTube know wat? Everybody leaves me for StarClan's Sake! I'm lost. No body likes to hear of those things of the past. I'm cursed. Everybody I love Will die and I Will live...
(Admini.... Mam dość....)
Mistrz: poszedł po fajki i nie wrócił Płeć: kotka Matka: Już dawno opadły ostatnie liście z Klonów. Ojciec: Okrutna śmierć w udziale mu przypadła.
Figura? Idealna. Kotka szczupła, średniego wzrostu, obdarzona całkiem sporymi wiązkami mięśni. Obrasta ją długie, bure futro o zanikających pręgach, którego długość osiąga apogeum na puchatym ogonie. Długie, ostre pazury i takież kły - przy czym te ostatnie mają śnieżnobiałą, wręcz bijącą w oczy barwę. Od ceglastoczerwonego nosa odchodzą białe, długie wibrysy. Ślepia tej kotki, w odróżnieniu od bliźniaczki, przybrały barwę jaskrawego, lodowatego błękitu.
Gdyby Jaskółczy Śpiew należało określić jednym słowem, byłoby to: zła. Zła, pozbawiona jakiejkolwiek moralności, wyprana z emocji, lubująca się w manipulowaniu i rządzeniu innymi. Obcy jest jej strach, obcy jest jej smutek, obca tęsknota, obce współczucie. Wie za to, jak idealnie ukryć swe prawdziwe intencje za starannym kamuflażem. Potrafi kłamać, szachrować i zdradzać bez mrugnięcia okiem, wymyślając codziennie historię swojego życia od nowa. Jej główną rozrywką jest granie na emocjach innych kotów i obserwowanie ich reakcji. Z żyjących kocha tylko jedną kocicę, dla której byłaby w stanie zrobić wszystko.
Rudy kocur z lekkimi pręgami.
Od strony brzucha i przy łapach ma białe znaczenia.
Należy do niższych kotów w Klanie Gromu.
Ma duże, ciemnozielone oczy.
Charakterystyczny jest też jego ukruszony lewy górny kieł.
Kot pełen sprzeczności. Z jednej strony jest spokojny i cierpliwy, a z drugiej gwałtowny i dynamicznie podejmujący decyzje. Uwielbia się uczyć. Jest też ambitny. Stara się być jak najlepszym wojownikiem, a jednocześnie nie lubi walczyć, uważa walkę za zbędną. Niepoprawny optymista, wszędzie doszukuje się pozytywów. Do wszystkich kotów odnosi się przyjaźnie, o ile nie zagrożą jego rodzeństwu bądź klanowi. Stał się też nieco złośliwy, choć widać to jedynie, gdy jest wściekły.
Mewia Łapa [KR], Słodki Język [GK], Spopielona Łapa [GK]
Jeśli można, z chęcią przyjąłbym po 1 sesji na każdej postaci, ktoś coś?
Mistrz: Cedrowy Kolec [*] || Malinowy Nos Płeć: kotka Matka: Krzykliwa Mewa Ojciec: Bezchmurne Niebo [*] Partner: dał nogę z klanu :(
Blada to wręcz ucieleśnienie stereotypu Wichrzaka. Jest wysoka, o długich łapach i bardzo szczupła, chociaż nie aż tak wychudzona jak kiedy wróciła do Klanu. Ma krótkie białe futerko, które tylko na uszach staje się szare. To znaczy... urodziła się z białym futerkiem, ale czasem patrząc na nią ciężko to stwierdzić - jest wiecznie ubłocona, wybrudzona i rozczochrana, bo w końcu po co dbać o futerko, kiedy jest tyle ciekawych rzeczy do zrobienia? Nad różowym noskiem widnieje para niebieskich oczu będących kopią oczu jej ojca. W dużym skrócie - Blada to po prostu mieszanka swoich rodziców, chociaż ma w sobie zdecydowanie więcej cech Krzykliwej Mewy niż Bezchmurnego Nieba.
Można by pomyśleć, że Blada ma owsiki - zupełnie nie potrafi usiedzieć w jednym miejscu, ciągle musi gdzieś gonić, biegać, latać, byle szybciej, bo czasu braknie. Winę za ten stan rzeczy ponosi jej nadmiar energii oraz zew przygody, nakazujący jej sadzać pyszczek zupełnie tam gdzie nie powinna. Co prawda dzięki ostatnim księżycom istnieje spora szansa, że najpierw się zastanowi, a później coś zrobi, to i tak nie oczekujmy zbyt wiele, w końcu to Blada. Jest głośna, ciągle dużo mówi, ale lepiej uważnie jej słuchać, ponieważ styl jej wypowiedzi jest równie chaotyczny co ona sama. Nie ma w niej za grosz taktu czy powagi, to wieczna obtymistka, która kocha się śmiać i dobrze bawić oraz nie znosi nudy. Zupełnie nieodpowiedzialna i dziecinna, rozwojowo zatrzymała się gdzieś na etapie wczesnej terminatorki. Do tego bardzo beztroska. Warto też wspomnieć, że Blada nie należy do kotów szczególnie inteligentnych i często rozmowa z nią może wyglądać tak: Mów do słupa, a słup jak du... zupełnie bez reakcji, znaczy się.
sprzedam całą moją trojkę na dwie/trzy jakieś szybkie sesje, z czego jasny tylko w obozie.
chętni na pw czy coś, uwu.
everythingis fineandnothing matters weather'salways niceinsidemy head ≡.everything.is.fine.≡ andnothing mattersanyway and itmakes ita l l o k a yif IDON'TCARE
Kotka ma krótką sierść w kolorze intensywnie rudym, pokrytą nieco ciemniejszymi pręgami (pręgowanie tygrysie). Charakterystycznego wyglądu dodaje jej biały pyszczek oraz ciemniejszy kolor końcówek uszu. Jest nieco większa i mocniej zbudowana niż przeciętne kotki w jej wieku. Oczy ma koloru bursztynowego. Od innych kotów łatwo można ją rozpoznać patrząc na jej puchaty ogon, który nienaturalnie przekrzywia się w lewo. Od urodzenia przeszkadzał on kotce w swobodnym poruszaniu się - został jednak naprawiony przez medyka i od tego czasu funkcjonuje prawidłowo, jednak wygląda nieco inaczej niż ogony innych kotów. W dodatku zdarza się jej być nieco niezdarną, ponieważ jej rozwój przebiegał inaczej niż u przeciętnego kociaka.
Z nieco wycofanej, nieśmiałej kotki przeistoczyła się w jedną z najodważniejszych kocic w Klanie Rzeki - o ile nie w całym lesie. Nie jest może zbyt wygadana czy charyzmatyczna, ale zdecydowanie nie boi się wyrażać swojej opinii, a jej wypowiedzi są zawsze przemyślane. Przez zdecydowaną większość swojego życia na pierwszym miejscu stawiała sprawy Klanu Rzeki i jest gotowa do poświęceń, co niejednokrotnie udowodniła ratując życia współklanowiczom. Po przejściu do Starszyzny jednak przestała być na bieżąco ze sprawami Klanu, skupiając się bardziej na swojej rodzinie.
Gradowy Podmuch (KW), Bagienna Trzcina (KC), Dymne Niebo (KC), Kamienny Potok (KG), Niski Krok (GK), Lady (P/Z), Kacza Łapa (KR)
^ mi odpisz ://
Ja przyjmę po jednej sesji na Ognik i Dymku, w sumie na Bagi też jak ktoś chce się z nią użerać XD
Panie dzieju, ja to już nie jednych takich przeżyłam.
Panie dzieju, nie jedno widziałam, gdy się tak tu kręciłam.
Nosiłam wdechy takich, wdechy takich, wdechy takich cnych
Nosiłam gnojów jak but głupich, tych do cna, tych do cna złych.
WEZMĘ PANDĘ NA DWIE SESJE. Chętnych na pw!! najlepiej w okolicach osiedla, granich Rzeki/Gromu/Cienia, ktokolwiek
ever__since__he__was__a child healwaysknew h o wto gethisway ✧・゚*just actalittlebitwild*・゚✧ andsomeone willsurelycometo play it'satruthhetookto___♡heart♡ buthumilityandpatiencedidn'tcomewith age he's..born..to..play..this..part
☆?????'?alwayscenterstage☆
Rudy kocur z lekkimi pręgami.
Od strony brzucha i przy łapach ma białe znaczenia.
Należy do niższych kotów w Klanie Gromu.
Ma duże, ciemnozielone oczy.
Charakterystyczny jest też jego ukruszony lewy górny kieł.
Kot pełen sprzeczności. Z jednej strony jest spokojny i cierpliwy, a z drugiej gwałtowny i dynamicznie podejmujący decyzje. Uwielbia się uczyć. Jest też ambitny. Stara się być jak najlepszym wojownikiem, a jednocześnie nie lubi walczyć, uważa walkę za zbędną. Niepoprawny optymista, wszędzie doszukuje się pozytywów. Do wszystkich kotów odnosi się przyjaźnie, o ile nie zagrożą jego rodzeństwu bądź klanowi. Stał się też nieco złośliwy, choć widać to jedynie, gdy jest wściekły.
Mewia Łapa [KR], Słodki Język [GK], Spopielona Łapa [GK]
Mam po dwa sloty na Markizie i Piasku, jacyś chętni?
Ciemno-bury klasycznie pręgowany, krótkowłosy, wysoki kocur z nadwagą. Ślepia ma zielone. Jego prawe ucho jest oderwane w połowie, natomiast lewe lekko rozerwane. Ma też małą bliznę ciągnąca się znad brwi aż po oko. [KP]
[KP]
Pszeniczny Kłos, Kolczasta Łapa, Słoneczna Łapa
Tygrys z Gradową Łapą idą zapytać Wichrzków co tam u nich i... szukamy kogoś z Wichru chętnego do udzielenia informacji na temat aktualnej sytuacji w klanie :wilcza:
Jest dobrze zbudowaną, średniego wzrostu kotką o mocnych i silnych łapach i szerokich barkach. Objętości dodaje jej długie i puchate futro. Na grzbiecie, głowie i ogonie mieszają się odcienie srebra i rudych kosmyków, pokryte zawijasami klasycznych pręg, a na piersi i łapach pojawiają się białe znaczenia. Wszystkie te kolory, choć występują dość chaotycznie, tworzą paletę barw, od której trudno odwrócić wzrok. Rosa bardzo dba, by należycie się prezentowało, dlatego poświęca sporo czasu na jego odpowiednią pielęgnację, dlatego nie dostrzeżesz w nim ani jednego zbłąkanego listka czy innego paprocha. Przemieszcza się pewnym siebie i eleganckim krokiem, z wysoko postawionym ogonem, posyłając światu chłodne spojrzenie zielono żółtych oczu, dając do zrozumienia, że lepiej nie zawracać jej głowy.
Ideały, które Rosa ceniła sobie będąc kociakiem, uległy niestety pewnemu wypaczeniu. Stała się bardziej wyniosła, odkładając potrzeby i uczucia innych czy też własne na bok. Logiczne myślenie, chłodna kalkulacja i zdolnośc do bezgranicznych poświęceń w imie dobra klanu i swojej rodziny przysłoniły jej wartości takie jak empatia czy uczucia. Nie lubi, gdy ktoś lub coś przeszkadza jej, w wypełnianiu swoich zadań i dążeniu do doskonałości, której tak bardzo pragnie. Do innych klanowiczów ma stosunek raczej chłodny, unika z nimi niepotrzebnych rozmów i zbędnych rozmów. Jest wobec siebie bardzo wymagająca, gdy nie jest najlepsza, pierwsza, lub też nie wie wszystkiego, czuje się sfrustrowana i zła, jednak nie daje nikomu po sobie tego poznać, kumulując toksyczne uczucia w zamknięciu.
Jednak jest jedna mała rzecz, która czyni ją naprawdę szczęśliwą. Jest to jej rodzina, patrzenie ma szczęście bliskich jej kotów sprawia, że ona sama czuje się szczęśliwa i wartościowa, dzięki nim wie, dla kogo tak się stara i dla kogo chce być jak najlepsza. Pielęgnuje relacje ze swoim rodzeństwem, starając się, by nie zostały zatrute przez jej wewnętrzną złość i frustracje.
Iglasta Łapa [KC]
poszukiwani chętni na sesje z Rosą, chętnych zapraszam na pw
bornwith avoid............... hard todestroy................ withlove,hope................
........builtwith ah e a r t ........broken fromthe start ...........andnow Idieslow
Mistrz: Nietoperze znów mają Skrzydła [*] | Śliski Brzeg Płeć: kotka Matka: Świerki znowu obrosły Igłami... Ojciec: Wypłowiała każda Łata na Skórze. Partner: Zatrzepotała Skrzydłami i odleciała.
Mistrz: Nietoperze znów mają Skrzydła [*] | Śliski Brzeg Płeć: kotka Matka: Świerki znowu obrosły Igłami... Ojciec: Wypłowiała każda Łata na Skórze. Partner: Zatrzepotała Skrzydłami i odleciała.
Była to niewysoka, chuda kotka, której brak wysokiego wzrostu rekompensowała długość ciała, naturalnie przystosowująca ją do biegu, oraz długi ogon...chwila, moment. To ostatnie nie opisuje najlepiej wymiarów tej części ciała u tej wojowniczki. Ogon Grzyb był nieprawdopodobnie, szokująco wręcz długi. Jak i reszta ciała, porośnięty był czarnym, krótkim futerkiem pozbawionym jakichkolwiek białych znaczeń. Natura wyposażyła ją w złote, bystre oczy, w których od niedawna błyszczy uśmiech przez łzy. Jej nawykiem było trzymanie zwieńczonych frędzelkami uszu postawionych. Szyję szpeciła sporych rozmiarów blizna - ślad po oderwanej przez lisa skórze. Jako Gwiezdny powróciła do wieku kocięcego: znowu jest maleńkim kociakiem o ledwo wybarwionych ślepkach.
Z zewnątrz nadal jest tą samą cichą i oddaną wojowniczką, jednak jeśli bliżej się ją pozna, otrzyma się portret kotki o ogromnym sercu równie złotym co jej oczy. Sercu, które jest złamane. Grzybowa Polana już dawno przyjęła rolę pokornej obserwatorki otaczającej ją rzeczywistości - teraz zarzuciła jednak korygowanie wad i czynienie życia znośnym. Pozwala życiu płynąć obok siebie, pozostawiając sprawy własnemu biegowi. Nie, żeby wierzyła, że któregoś dnia znowu wszystko będzie dobrze - po prostu konfrontacja ze światem realnym jest dla niej zbyt bolesna. Wręcz bije z niej zmęczenie wszystkim, co ją otacza. W dalszym ciągu można przyjść do niej po pomoc, wtulenie się w czarne futerko czy po prostu by pogadać na jakikolwiek temat - jednak Grzyb, co widać na pierwszy rzut oka, sama potrzebuje terapii.
Jaskółczy Śpiew [MGBG], Jeziorna Mgła [nkt]
Grzyb bardzo chętnie pozna kogoś z innego klanu lub spośród samotników. Jeśli chcecie, piszcie tu lub przez pw.