Księżyce: 125 Mistrz: Jesionowa Kora/Wiewiórczy Ogon Płeć: kotka Matka: Jesionowa Kora (*) Ojciec: Słodki Język/Markiz (*) Trwałe urazy: cztery głębokie cięcia na głowie: od nasady żuchwy, ciągną się przez skroń aż po czoło, wyrwane prawe ucho
Księżyce: 125 Mistrz: Jesionowa Kora/Wiewiórczy Ogon Płeć: kotka Matka: Jesionowa Kora (*) Ojciec: Słodki Język/Markiz (*) Trwałe urazy: cztery głębokie cięcia na głowie: od nasady żuchwy, ciągną się przez skroń aż po czoło, wyrwane prawe ucho
Czarno-rudy szylkret o bardzo wyrazistych barwach | biel: klatka piersiowa, brzuch, łapy, połowa pyska | czerń: uszy, znaczna część grzbietu, lewa strona pyska, prawe oka | rude plamy: na całym ciele, lewe oko | zielonożółte oczy | krótkie futro |
Może i omal nie umarła, ale przynajmniej tak gwałtowne ruchy i rozmowa, spowodowały, że Fala zaakceptowała swój los i bardzo stara się przetrwać w samotniczym świecie. Wierzy, że kiedyś wszystko wyjdzie na prostą, a Jesionowa spojrzy wtedy na nią z dumą. Nie poddaje się, a w walce o przeżycie jest zaciekła.
Krótkowłosy kocur przeciętnego wzrostu. Nie jest gruby, jednak ma dość masywną budowę ciała, co jest jeszcze podkreślone przez jego umaszczenie. Jest w większości czarny, ale posiada również charakterystyczne białe znaczenia - białe skarpetki, podbrzusze, rozległą białą plamę na klatce piersiowej i połowie szyi oraz białą plamkę na głowie, która otacza cały pyszczek kończąc się charakterystyczną strzałką między oczami. Ma czarny nos i zielone oczy. Jego futro prawie zawsze jest dokładnie wyczyszczone i dobrze ułożone.
Dymne Niebo jest kotem, który nie rzuca się za bardzo w oczy. Rzadko odzywa się nie pytany - i to bynajmniej nie dlatego, że nie lubi rozmawiać; po prostu woli spokojnie obserwować i podchodzić do wszystkiego z dystansem. Bardzo uważa też na swoje słowa i zwykle stara się formułować swoje wypowiedzi tak, żeby brzmieć jak najbardziej poprawnie. Nie w jego stylu są kąśliwe komentarze czy wybuchy emocji. Jedynie w stosunku do bliskich kotów potrafi sobie pozwolić na małe złośliwości, ale głównie w celach humorystycznych i tylko wtedy gdy wie, że zostanie prawidłowo odebrany. Jest bardzo ciekawy; chętnie poznaje inne koty oraz ich opinie na mniej lub bardziej ważne tematy, przez co rozmowa z nim często jest po prostu przyjemna. Potrafi dogadać się z wieloma kotami, starając się zawsze nieco wczuć w ich pozycję i dostosowywać sposób i treść wypowiedzi do drugiego kota. Zależy mu na tym, jak zostanie odebrany przez drugą stronę - zawsze stara się sprawiać dobre wrażenie. (-> KP)
Ognistopręga, Kamienna Łapa, Kacza Łapa
^ Dymek maybe? ^^
Nieważne co mi powiesz Nie słyszę twoich słów
Stoję tam gdzie stoję Nie tam gdzie bym chciał
Wolny od urojeń twych Absurdalny ż a r t
Mała. Bardzo mała kruszynka jak na swój wiek. Miała urosnąć... Ale tak się nie stało. Zdobi ją długie, puchate i rude. Na mycie poświęca sporą ilość swoje życia, więc nie ma opcji zobaczyć u niej choćby jednego kosmyk odstającego od futerka. Ale jej futro jest nie tylko rude. Jest i trochę czarne i trochę białe. Czarne plamy pokrywają jej grzbiet, zaś biel zajmuje łapu, brzuch i pyszczek. Ma również czarno-rudą plamę na pysku ciągnącą się aż do uszu, które zawsze są w górze. Jej twarz jest owalna, a oczy są mocno błękitne.Ma długie łapy i ogon, co daje jej pewność o pierworodności Klanu Gromu.
Cóż, bardzo kocha swoje futro. I to, aż za bardzo. Cały czas je pielęgnuje i uważnie ogląda, czy nie wystaje żadne włos. Zazdrości stokrotkom ich pięknego i puszystego wyglądu. Każdy kwiatek jest idealny jak ona. Po wyprawie w poszukiwaniu nowego, pięknego kwiatuszka, nosi go do swojej ukochanej matki. Bardzo kocha swoją rodzinę, i nie zamieniła by jaj na jakąś inną. Lecz również bo chorobie i całych księżycach spędzonych w lecznicy przez zielony kaszel wynormalniała, stała się trochę bardziej skryta dla nieznanych. Przestała też być zbyt egoistyczna na temat swoje wyglądu. Nigdy nie obrazi i nie powie złego słowa na rodzinę, i zawsze stanie w jej obronie.
Kos (S), Poeta (KR) | Mrok, Spalająca Gwiazda (MGBG), Trzmielinowa Kora (M)
Mistrz: Pszczeli Jad > Płonący Las > Mknąca Zawierucha Płeć: nonbinary (zapach kocura) Matka: Modliszkowy Zagainik Ojciec: Świergot Partner: problemy i deszcz
Nie dba o siebie. Jego futro to była katastrofa. No w miarę. Nadal jest długie i na ogół nie takie złe, gdyby nie to, że nie jest tak jakoś puchate. Jego włosie opada na dół bez kompletnego szału. Tak smutne jak jego wnętrze. Oczy nadal niby tak kolorowe jak wcześniej, bo żółte i błękitne, ale bez blasku. Małym dzieciom nadal będą zapierać dech w piersiach, bo O MATKO DWA KOLORY, ale na ogół smutne takie te ślepia. Bez siły. Gdy ktoś ma okazję widzieć ich białka to z łatwością zauważy lekką czerwień. Jak duży był tak i jest. Kwadratowy i chudy. Czy to to się komuś spodoba? No nie za bardzo. Jego barki i ogólnie wszystko jest takie kościste i ostre. Uwaga nie pokłóć się. Ale w miarę maskuje to futerko na szczęście. Łapy ma spore i bardzo takie miziu miziu. Przy opuszkach ma gęste kłębki futerka, które czasem potrafią irytować, ale lubi to. Jego ogon jak miotłą był tak jest. Długi i strasznie puchaty. Kocięta mogą się w nim chować do woli, tylko właściciel dostanie zawału. (kp)
Czy problemy się skończyły? Absolutnie nie. Więc co zatem jest inaczej hmm? Pan Promyk nadal jest smutny, nadal nie umie odnaleźć się w społeczeństwie i tyle. Emocjonalne wybuchy się skończyły co prawda i biały terminator jest trochę uspokoił, ale hm. Może trochę bardziej uchyla swoją maskę. Nie potrafił wytrzymać hamując wszystko, więc wypuszcza poszczególne cechy, w konkretnym momencie. Nie potrafi jednak tak jak sobie obiecał otworzyć się do końca. Jedno się nie zmieniło. Jest duchem tak jak zawsze. Smutnym i zmęczonym. Częściej przebywa teraz z kociętami i próbuje się do nich przyzwyczaić. Nie jest aż tak źle, ale nie najlepiej. Martwi się o wszystko. O przyjaciela z Klanu Rzeki, o siostrę, o matkę, o wszystkich mu bliskich w jakimś sensie... Lubi deszcz. Uspokaja go. Wtedy czuje się lepiej. Jakby świat też płakał, też się stresował, też przeżywał...
Jasna Kropla (KC) Żurawinowy Nos (KG) Mysia Łapa (KW) Rybka (KRZ) | Bogatka (S)
Należy do niższych kocurów w klanie, posiadający nieco krótkawe łapy które przydzielają się do jego wysokości. Niemniej, jego łapy są dobrze umięśnione przez częste spacery oraz sporadyczne wspinaczki na drzewa. Tułów kocura również jest dobrze umięśniony. Mroźne Serca posiada szerokie barki, dodające mu stabilności.
Jego ciało jest pokryte długą oraz twardą sierścią pozbawionej blasku której główny kolor to ciemny odcień brązowego. Bury kocur jest pokryty ciemniejszymi, klasycznymi pręgami głównie skupione na jego grzbiecie i bokach. Do burego krajobrazu na kocurze można również zauważyć iż prawie połowa jego ciała jest pokryta białym kolorem. Barwa to znajduje się na pysku, piersi, szyi i karku oraz na przednich i tylnych łapach sięgająca aż do łokci oraz kolan w obu przypadkach. Tęczówki bezsennego wojownika są pomarańczowo-bursztynowe, sięgając do nieco ciemniejszych odcieni zieleni.
Kocur stał się nieco bardziej towarzyski lecz bardziej dla jego korzyści niż z własnej łapy. Mimo iż wciąż woli siedzieć w samotności obserwując innych czasem zdecyduje się na podejście do kogoś z czystego zainteresowania co ten kot porabia. Posiada swoją własną listę kotów do których woli podejść jak znajdzie się moment gdy koniecznie musi się dołączyć do współpracy z Klanem bądź w takich okazjach jakie są ceremonię na które tylko przychodzi z ciekawości czy coś mu popadnie. Do większości kotów z Klanu Cienia podchodzi dosyć obojętnie lecz jak zawsze, znajdą się jakieś ulubieńce pośród nich wszystkich. Co do zachowania wobec innych kotów które nie należą do jego klanu urodzenia, woli trzymać się z dala i jego podejście jest różne i zależy od humoru każdego dnia. Zwyczajnie postara się ich przepłoszyć w nieco burkliwy sposób lecz również może poczuć się wyjątkowo szczęśliwy i po prostu pośle jedno ostrzeżenie pełen obojętności, w końcu jak głupek przekroczy granicę to Mroźne Serce ma obowiązek do wyciągnięcia ich, z ich współpracą czy bez niej. Ogółem, jak to każdy mógłby uznać, żaden z niego dobry towarzysz jako iż woli pierw dbać o siebie i dopiero później zainteresuje się drugim.
Wierzba [KC] | Ślimacza Ścieżka, Żwirowa Łapa
Oddam Mroźnego na 3/4 sesje, mogłabym zacząć jak co uwu
Bogatka o ile kiedy się urodziła to była przeciętna to teraz jest ciut mała. Nie odbiega jakoś strasznie dużo wzrostem, ale jednak. Jej łapy są wiotkie i chude, a z sylwetki jest po prostu szczupła i zgrabna. Ma normalnej długość uszy, które są stożkowate i szpiczaste. Pyszczek ma sliczniutki i malutki, który podkreśloby jest noskiem niczym różowy guziczek. Oczy ma raczej zwyczajne, ani duże, ani małe. Koloru nie zmieniły. Nadal są niebieskie, tylko trochę bardziej intensywne. Jej futro jest jedwabne i dobrze zadbane, krótkiej długości. Jej matka ma wspaniałe geny, które przekazała swoim pociechą. Bogatka jest Seal Lynx Pointem lub inaczej Snow Lynx Pointem. Oznacza to, że jest wspaniałym kotem bengalskim. Jest cała wręcz biała z typowymi rozetami w kolorze szarym, lekko brązowym. Ma też typowe dla pointów cieniowania, na pyszczku, uszach, łapach i ogonie. Jak już o ogonku mowa to jest on lekko długi. Pazurki ma drobne, ale za to ostre jak ciernie. Ma bliznę na grzbiecie.
Oj. Bogatka się bardzo zmieniła. Od kiedy się zgubiła na całe dwa księżyce już nie jest taka sama. Już nie jest taka odważna i pewna siebie. Czuła się zagubiona i stracona. Teraz trzyma się niczym kleszcz strasznego matki i rodzeństwa. Już zaczęła bać się świata. Nadal będzie się starać trzymać swojego zdania, ale wystarczy jedno zaprzeczenie. Jedno słowo, a ona już jest potulna jak baranek. W końcu sama wpakowała się w kłopoty i tyle bładziła. Gdyby się słuchała tak by nie było. Właśnie dla tego teraz jest takim lepem. Czuję się z każdej strony otoczona i zagrożona. Może kiedyś, ale na pewno nie w niedalekiej przyszłości, ale wróci do siebie. Ale są na to małe szanse.
Mistrz: who dis Płeć: kotka Matka: Łania Ojciec: chaos
Drobnej budowy, buro-biała koteczka. Jej jasne, krótkowłose ciało pokrywa mozaika łat: większe obejmują oczy, uszy i tył głowy oraz cały grzbiet od łopatek do ogona. Mniejsze występują na tylnych łapach, palcach, biodrach i ramieniu. Wszystkie są delikatnie pręgowane w typie broken mackerel. Zawsze roześmianą mordkę wieńczy pomarańczowy, perkaty nos na tle białego trójkąta oraz duże, owalne oczy z figlarnym połyskiem w kolorze mosiądzowym (lśniącym żółtobrązowym).
Pozbawiona empatii socjopatka, która nie wybacza. Pamiętliwa, pyskata, zawistna, zarazem posiadająca dar do tworzenia chaosu, który jest dla niej niczym pożywienie. Uwielbia prowokować i nie ma hamulców przed wyrażeniem własnego, zwykle kontrowersyjnego zdania. Gardzi słabością oraz tchórzostwem. Nie potrafiąc wykrzesać z siebie naturalnych uczuć, zdecydowała zabawiać się cudzymi. Dopiero po bliższym poznaniu ukazuje swoje drugie oblicze - dużego, rozpieszczonego, pokrętnie uroczego kociaka, z którego nigdy nie zdołała wyrosnąć.
Wapienna Łapa
Z przyjemnością wydam Sasankę na jakieś sesje, ilość: dużo, z kim: obojętnie, miejsce: gdziekolwiek oprócz granic Klanu Glonu uwu
Jednolicie czarna kotka o krótkim futerku. Oczy wybarwiły się jej z niebieskich na ładny, bladożółty kolor, który można wręcz porównywać do złocistego. Nie jest zbyt wielka, należy raczej do tych niskich, choć z pewnością nie jest też najniższa. W dodatku dość szczupła, lekko zbudowana, przez co może sprawiać wrażenie małej, a nawet słabej. Pierwsze wrażenie jest jednak w tej kwestii mylące, bo jak na kociaka, który większość swojego życia do tej pory spędził w lecznicy, jest całkiem silna.
Niepoprawna optymistka. To ten typ, co do śmiechu nie potrzebuje powodu. Jest pewna siebie i gadatliwa. Nie lubi słuchać poleceń, z reguły woli je wydawać. Prawdziwa zmora dorosłych - bezustannie znikające z oczu, pyskate i wybredne w jedzeniu kocię, ale nie można wiele od niej oczekiwać, w końcu jest bardzo młoda. Wszystkie swoje wady nadrabia charakterkiem i wrodzonym urokiem osobistym. Pragnie być w centrum uwagi i lubi się popisywać.
Kiedyś trzeba zacząć, co? Szukam kogoś z klanu Cienia, co poratuje biedną Wydrę i powie jej co i jak, bo nie wie gdzie się podziać
Rudy kocur z lekkimi pręgami.
Od strony brzucha i przy łapach ma białe znaczenia.
Należy do niższych kotów w Klanie Gromu.
Ma duże, ciemnozielone oczy.
Charakterystyczny jest też jego ukruszony lewy górny kieł.
Kot pełen sprzeczności. Z jednej strony jest spokojny i cierpliwy, a z drugiej gwałtowny i dynamicznie podejmujący decyzje. Uwielbia się uczyć. Jest też ambitny. Stara się być jak najlepszym wojownikiem, a jednocześnie nie lubi walczyć, uważa walkę za zbędną. Niepoprawny optymista, wszędzie doszukuje się pozytywów. Do wszystkich kotów odnosi się przyjaźnie, o ile nie zagrożą jego rodzeństwu bądź klanowi. Stał się też nieco złośliwy, choć widać to jedynie, gdy jest wściekły.
Mewia Łapa [KR], Słodki Język [GK], Spopielona Łapa [GK]
Chętnie oddam Piaska i/lub Mewę na około 2-4 sesje, jeśli ktoś miałby ochotę.
Mistrz: Kukułczy Puch Płeć: kocur Matka: Lśniące Futerko (NPC) Ojciec: Lisi Ogon (NPC) Partner: me, myself and I
Imię kocura doskonale odwzorowuje jego wygląd. Długa, a przede wszystkim puszysta sierść w odcieniu śnieżnej bieli sprawia, że rzeczywiście wygląda jakby był zrobiony z piany. Od czasów kocięcych urósł naprawdę sporo i wciąż pozostaje największy z rodzeństwa. Sylwetkę ma dość postawną, niczym jego ojciec, posiada także masywne łapy o różowych poduszeczkach i w miarę długi ogon. Oczy przyjęły już ostateczną błękitną barwę przypominajacą kolor nieba. Jego nieco zaokrąglony pysk zdobią białe, długie wibrysy oraz jasnoróżowy nos.
Odkąd tylko Piana się urodził wiadomo było, że ma trudny charakter. Z biegiem czasu zrobił się odrobinę milszy, jednak nadal posiada nieco zbyt duże poczucie własnej wartości, przez co bywa egoistyczny i arogancki. Jest szczery, wprost mówi to co myśli - nie usłyszysz od niego kłamstw. Ma tendencję do perfekcjonizmu, lubi porządek i ład. Zazwyczaj jest spokojny, stara się nie unosić, bo zgodnie z powiedzeniem "złość piękności szkodzi", ale jeśli coś idzie nie po jego myśli, potrafi się po prostu zirytować lub obrazić, opornie mu idzie przyznawanie się do błędów. Posiada duże ambicje, jednak w dobrym tego słowa znaczeniu - ciągle stara się wiedzieć i umieć więcej.
Naprawdę ciężko zrozumieć tego kocura i jego zachowanie. Raz jest rozgadaną duszą towarzystwa, a raz poszukującym spokoju samotnikiem, jednakże najczęściej jest to coś pomiędzy tymi dwoma skrajnościami. Charakteryzuje go duża, jak na jego wiek, inteligencja, szybko się uczy i nie jest naiwny. Nigdy nie był zbytnio pomocny czy uczynny, ale w nielicznych momentach zdarzają mu się przebłyski dobroci wobec innych. To typ realisty - widzi świat takim, jakim jest. Uwielbia myśleć i analizować, w życiu kieruje się zdrowym rozsądkiem. Ironia oraz sarkazm są jego ulubionymi sposobami komentowania otaczającej go rzeczywistości.
Bzowa Łapa [KC]
Oddam Pianę na 2 sesje, najlepiej z kimś z Klanu Rzeki :>
Masywna, postawna kotka, o długim, zadbanym szylkretowym futrze w kolorach: srebrzystym i jasno rudawym, przecinanym przez ciemniejsze, tygrysie pręgi. Z wiekiem przyszło jej uzyskać imponujące rozmiary dzięki którym z łatwością zalicza się go prawdziwych Gromowych gigantów o długich łapskach i ciężkim kroku. Posiada charakterystyczną, rudą plamę na pysku na której znajduje się cieniutka, biała kreska kończąca się pomiędzy chłodno-zielonymi ślepiami. Trójkątny kształt i ułożenie futra na głowie, z lekka zaokrąglone uszy i kudłate bokobrody czy kryza na szyi oraz piersi, upodabniają ją do ojca, tak samo ciągle przymrużone prawe oko i uniesiona jedna z warg wykrzywiające je pysk w wiecznym grymasie. Na wszystkich czterech łapach, piersi oraz brzuchu, ma rozdzieloną biel, która miejscami się rozlewa w inne zakamarki jej futerka. Blizny ma na: gardle; tylnej łapie; grzbiecie; czy rozerwanym uchu od zewnątrz.
Ostra; chłodna; lojalna; ambitna. Księżyce mijały, a wraz z nimi charakter Cyprys nieco ulegał zmianie. Mimo, że nie było to widoczne na pierwszy rzut oka, kocica stała się nieco bardziej rozmowna. Już odrobinę lepiej szło jej rozmawianie z kotami które darzyła jakąkolwiek sympatią czy zaufaniem. Po otrzymaniu rangi wojownika pielęgnuje swoją sumienność, odpowiedzialność i dojrzałość. Stara się dążyć do obranego przez siebie celu jakim jest zostanie szanowanym wojownikiem. Dla większości kotów jest oschła, obojętna, wredna i odznacza się kpiną oraz pogardą. Bez większych ogródek jest w stanie ostro poprzeć swoje zdanie i splunąć jadem prosto w oczy kota, który w jej oczach na to zasłużył. Nie umie okazywać emocji, oraz ich nie rozumie; ukrywa je pod grubą warstwą dystansu, dzięki czemu krytyka i ostre słowa spływają po niej jak po kaczce; Dla kotów bliższych wykazuje się poczuciem humoru czy wsparciem na swój sposób.
Mistrz: było ich dużo, ale i choose lawendzia Płeć: Kocur Matka: Burzowy Pomruk Ojciec: Drżący Głos Partner: uciekł
Kocura napewno nie można nazwać drobnym - jego gęste, długie futerko sprawia, że wrażenie dużego, masywnego (w pozytywnym znaczeniu) kota jeszcze bardziej się powiększa. Gołąb jest zwierzem dużym - mimo wieku, dosyć łatwo pomylić go z pierwszym lepszym młodym wojownikiem. Samcowi jak najbardziej się to podoba, choć czasem jest to mylne, gdy jakiś starszyzna stwierdzi, że jako terminator (którym nie jest) powinien wyciągnąć im kleszcze, może stać się to całkiem kłopotliwe. Teoretycznie futerko Gołębia jest niebieskie, jednak gdy słońce będzie na nie padało pod odpowiednim kontem, wygląda niczym szylkret. Kiedyś błękitne, teraz już żółtawe oczka posiadają charakterystyczny błysk, za którym kocurek kryje swoje emocje. Możnaby powiedzieć, że posiada dwie wersje siebie - niebieski, wiecznie obrażony kociak oraz młody wojownik, wiecznie uśmiechnięty szylkret.
Pierwszy związek młodzika i sytuacja z Brzask zmieniła w życiu gołąbka więcej, niż można by sobie wyobrażać. Wojownik zdawał się nabywać początkującą paranoję, przez co chciał ograniczać kontakt z innymi kotami do minimum, zmieniając przez to cały swój światopogląd na "wszyscy coś do mnie mają i chcą mnie zabić w nocy". Jednak jego troskliwość dalej daje o sobie znaki - bo przecież jest w stanie zrobić wszystko dla tych, których coś dla niego znaczą. Przedłużenie treningu także wpłynęło na niego źle, a umysł ubzdurał sobie, że to tylko i wyłącznie przez chęć zemsty ze strony Chłodnego Oddechu i Wilczego Pomruku. Nie wymyślił jeszcze za co, ale wymyślił po co. Mimo różnicy wieku, dalej jest mocno nieufny i spokojny, a jego wybuchy agresji są niekontrolowane, jednakże pojawiają się dosyć rzadko. Bez problemu można powiedzieć o nim, że jest niezrównoważony.
Szyszka (KC)
mam do wydania gołąbka (everywhere) oraz szyszulke (także wszędzie, ale preferuję cień), po cztery sesje na każdym
You'llbeback,soon you'llsee, You'llrememberyou belong to me You'llbe back,timewilltell You'llrememberthat Iserved you well
Oceansrise,empiresfall Wehave seen eachother through it all And whenpush, comestoshove Iwillkillyourfriendsandfamily
Czarno-biały kwiat, który już od jakiegoś czasu rozkwitał i rósł na coraz to większą i większą. Białe plamy zasłaniające czarne futro układają się nieregularnie, granice między bielą a czernią, wędrowały krętą drogą, tworząc zawijasy i ciekawą kompozycję. Największa z owych plam, zaczyna się tuż na prawej stronie pyszczka, ciągnie się przez dolną szczękę, omijając mały element na brodzie z tego oto powodu na brodzie koteczki znajduje się czarne futerko. Biała nieregularna plama ciągnie się przez brzuch aż do wewnętrznej strony ud, ostatecznie jednak wchodzi na zewnętrzną stronę lewego uda, a tam spływa już w dół tworząc swego rodzaju krzywą skarpetkę. Białe skarpetki zostały nałożone również i na pozostałe łapy, na każdej jednak różnej długości. Na pyszczku osadzone żółte oczy. Na jej karku widnieje duża blizna, pamiątka po walce z rzeczną terminatorką. Brak 3/4 małżowiny lewego ucha. Na szyi obroża z pudroworóżową apaszką.
Ze wszystkich sił stara się zaistnieć w oczach wymagającego ojca, nie chce zawieść jego zaufania, ani sprawić, że będzie się jej wstydził. Po długim czasie spędzonym z ojcem zaczęła od siebie sporo wymagać i oczekuje tego również od rodzeństwa. Kwiatuszek nie ma czasu na głupie zabawy - ona jest poważnym kotem - a jeśli już zaplątała się w jakąś zabawę, starała się wyciągnąć z niej coś pożytecznego, coś co przyniesie jej potrzebną wiedzę i umiejętności. Jak na tak młody wiek jest bardzo ambitna i pewna swoich racji, a jej ogromna pewność siebie tylko to pogłębia.
Mistrz: poszedł po fajki i nie wrócił Płeć: kotka Matka: Już dawno opadły ostatnie liście z Klonów. Ojciec: Okrutna śmierć w udziale mu przypadła.
Figura? Idealna. Kotka szczupła, średniego wzrostu, obdarzona całkiem sporymi wiązkami mięśni. Obrasta ją długie, bure futro o zanikających pręgach, którego długość osiąga apogeum na puchatym ogonie. Długie, ostre pazury i takież kły - przy czym te ostatnie mają śnieżnobiałą, wręcz bijącą w oczy barwę. Od ceglastoczerwonego nosa odchodzą białe, długie wibrysy. Ślepia tej kotki, w odróżnieniu od bliźniaczki, przybrały barwę jaskrawego, lodowatego błękitu.
Gdyby Jaskółczy Śpiew należało określić jednym słowem, byłoby to: zła. Zła, pozbawiona jakiejkolwiek moralności, wyprana z emocji, lubująca się w manipulowaniu i rządzeniu innymi. Obcy jest jej strach, obcy jest jej smutek, obca tęsknota, obce współczucie. Wie za to, jak idealnie ukryć swe prawdziwe intencje za starannym kamuflażem. Potrafi kłamać, szachrować i zdradzać bez mrugnięcia okiem, wymyślając codziennie historię swojego życia od nowa. Jej główną rozrywką jest granie na emocjach innych kotów i obserwowanie ich reakcji. Z żyjących kocha tylko jedną kocicę, dla której byłaby w stanie zrobić wszystko.
Mistrz: Dumny Wąs || Krucze Serce Płeć: kocur Matka: Nie pamiętam Ojciec: Nie pamiętam Partner: Rosa
Srebrzysty nie jest już małym kocięciem o wielkich dwukolorowych oczach. Teraz jego ciało stało się masywne, pod gęstym długim futrem szarej barwy kryją się mięśnie. Oczy - prawe zielone i lewe błękitne - straciły już swój dziecięcy blask nabierając chłodu oraz pewnej dozy nieczułości. Białe końcówki łap oraz ogona zdają się już nie rzucać tak bardzo w oczy, tak samo jak i jasna sierść na lewym uchu. Poduszki łap przybrały bardziej liliową barwę, nos jednak pozostał niemalże czarny odznaczając się na tle całego jego ciała. Na końcach jego uszu pojawiły się niewielkie, ledwie dostrzegalne, pędzelki, a szczęka wydłużyła się nieznacznie nadając mu bardziej drapieżny wygląd. Pomimo iż nie jest już kocięciem, które wciąż jeszcze miałoby prawo, by rosnąć, jego ciało wciąż zdaje się zmieniać, jakby Gwiezdny Klan pragnął uczynić z niego największego kota we wszystkich czterech Klanach.
Srebrzysty wyrósł już ze swej zadziorności, lecz złośliwość i pewna doza sarkazmu pozostała w nim już na zawsze. Z reguły skryte są one pod maską wiecznego opanowania, które niejednego może zmęczyć i zirytować. Jemu zaś daje przewagę nad rozmówcą. Uczucia potrafi okazywać jedynie bliskim sobie kotom, które zdołały wedrzeć się do jego serca osłoniętego grubą skorupą. Pomimo oschłej powierzchowności Srebrzysty jest do głębi dobry i szlachetny, jakby niektórzy powiedzieli - rycerski. Choć jest niezwykle dumnym i pewnym siebie kocurem, który z wielkim trudem gnie kark okazując pokorę, usłyszawszy raz jakąś uwagę pod swym adresem, rozważy ją i z pewnością postara się uczynić wszystko, by stać się jeszcze lepszym kotem. Głęboko wierzy w to, iż Gwiezdny Klan przeznaczył mu jakieś nieodkryte jeszcze, lecz z pewnością wielkie, zadanie.
Racza Sadzawka (KW); Tonące Słońce (S); Lodowy Pył (KC); Jasny Poranek, Krzykliwa Mewa, Sokoli Cień, Koziczy Skok i inni (GK)
Wracam do żywych i z tej okazji mam do wydania:
Raczek - na 3 sesje
Sokoła - na 3 sesje
Toń - na 3 sesje
Lód - na 3 sesje
W sprawie sesji - proszę o PW na konto Srebrzystego Pazura :wilcza: