czarny kocur z białą plamką na brzuchu, krótkie futro, długie łapy, ogólnie raczej niezbyt wielki, szczupły, żółte oczy. Na prawym boku posiada średniej wielkości, okrągłą ranę po podpaleniu.
Migocząca Łapa szczególnie umiłował przesiadanie w ciszy. Od czasu do czasu cieszy się rozmową. Odzywa się jedynie w sytuacjach tego wymagających, natomiast jego odpowiedzi są skrócone do minimum. Nie potrafi głosić poematów i używać ładnych słów. W głębi strasznie chaotyczny, nie wie co robić w danych sytuacjach, a również zależy na relacjach z innymi. Nie znosi agresji.
I rzeczywiście... wyrosła na bardzo urodziwą kocicę, co prawda jedno się nie zmieniło. Nadal jest dość mała w porównaniu do reszty kotów, ale gęste długie futro optycznie ją do nich przybliża. Złote pasma zawsze wyczyszczone i zadbane układają się w piękne morze stworzone z fal jej sierści. Nie nabyła również żadnych blizn, które odjęłyby jej urodzie. Mimo to ostatnie księżyce kiepsko się odżywiała, dlatego pod szatą kryje się chudziutkie ciałko i zarysowane żebra.
Zapytasz na pewno kim stała się ta młoda pannica? Otóż nie wiele się minęło z założeniami. Nadal dumnie nosi głowę i stara się być najlepszą wersją siebie, głównie z uwagi na wymagających za młodu rodziców. Jej długa nieobecność w klanie pozwoliła jej jednak doszlifować kruchą psychikę kotki, rzadko spotykała innego osobnika, więc wielu przyzwyczajeń zdołała się wyzbyć. Nadal zdaje się być impulsywna i nawet do dziś zdarza jej się więcej mówić niż myśleć.
Księżyce: 58 Mistrz: Szyszkowy Ogon Płeć: kotka Matka: Malinowy Nos Ojciec: Fiołkowy Świt Trwałe urazy: Pozioma, drobna blizna, lewa górna warga
Czołg-kot; wysoka, grubsza i masywna, gęste czarne futro z białymi znaczeniami: biała plamka między złotymi ślepiami, pod czarnym nosem, brodzie, klatce piersiowej, skarpetki na wszystkich łapach, okolice pupy i spód ogona. Grube białe wibrysy znajdujące się na pół-płaskiej mordce. Posiada również poziomą, drobną bliznę na górnej, lewej wardze.
Podróże na własną łapę nie tylko umożliwiły odbudować straconą przez żałobę duszyczkę - cała sytuacja pozwoliła Ropuszce dorosnąć.
Błyszcząca, niczym ze złota wykuta, pewności siebie nadal piastuje jako jedną z głównych cech osobowości kotki. Opinie innych? No cóż, nigdy ją szczególnie nie interesowały, z tego właśnie powodu nie czuje potrzeby wyprowadzać innych z błędu, kiedy ci postrzegają ją jako głupiego-jak-but-kocio-czołga. Ropuszka co prawda do kocich filozofów i myślicieli nigdy należeć nie będzie, jednak jej wyjątkowy sposób postrzegania świata, idący w parze z sprytem i niezłymi umiejętnościami obserwacji pozwoliło jej spokojnie przejść przez życie. Mimo niezależnej natury jest bardzo towarzyską kicią z dużymi pokładami poczucia humoru (nawet zarzuci jakimś żartem, inna sprawa czy będzie dobry). Jest dziarską kobyłką, która lubi kolekcjonować znajdki, poczynając od piórek i gładkich kamyczków, przez odpadki dwunogów, aż po kości wszelakiego rodzaju zwierzątek.
Zajonc W | Krzemienna Łapa G
Przed odejściem dobiłem do 2 lvl ale nigdy tutaj nie napisałem :3
Olbrzymie bydlę o długiej i puchatej złotej sierści z pręgami ticked. Po treningu nabrał ciała, nie jest już chudy, a przeciętny. Jego grube, gęste i długie futro skrywa ten fakt nadając mu wygląd wielkiego, puchatego niedźwiedzia. Tak jak się zapowiadał wyrósł na najwyższego kota z klanu rzeki. Sztormowy Pazur posiada białe znaczenia ciągnące się od pyszczka przez szyję po sam brzuch. Mordkę zdobi różowy nos, przeciętnej wielkości trójkątne uszy oraz oliwkowej barwy oczy, czy raczej oko. Lewe zostało wydziobane przez kruka, pozostawiając po sobie pusty oczodół. Długie łapy uzbrojone są w cztery komplety długich pazurów, z czego te u przednich łap są ponadprzeciętnie duże. Ogon jest długi i puchaty, przypomina szczotkę do butelek.
Nonszalancki, głośny, przekonany o własnej świetności i skory do wygłupów energiczny dureń, posiadający bardzo dziwne, wprost skrzywione poczucie humoru. Rwie się do każdej akcji, nieważne jak niebezpiecznej, a odwaga graniczy u niego z głupotą. Bardzo lubi sprawianie innym głupich, czy nawet niebezpiecznych żartów; gniewne reakcje tylko go bawią. Nie zna słowa "wstyd" ani "dobre wychowanie", za to jego drugie imię to "challenge accepted", gdyż nie ma rzeczy, której by nie stawił czoła, chyba że uzna coś za nudne bądź głupie. Żyje przeświadczeniu, że wszystko mu wolno, a konsekwencje nie istnieją, co jest skutkiem wychowania i nauk Kwiatowej Przełęczy, choć ostatnio hamuje go kodeks wojownika.
Korzonek śmiało może uchodzić za syna Wilczego Pomruku. Jego futro jest czarne dymne, tyle że długie, co znacząco odróżnia go od rodziców; zarówno tych prawdziwych, jak i fałszywych. Ironicznie oczy odziedziczył po Bursztynowym Wschodzie: są intensywnie płomienno-bursztynowe, odznaczające się na tle ciemnego futra.
Korzonek dba o swój wygląd. Jest elegancki, dostojny, olśniewa urodą. Porusza się również z dostojeństwem i gracją. Kocur ma długie łapy. Wysoki jak jego prawdziwy ojciec (mówiąc szczegółowo jest idealnie tego samego wzrostu, co Bursztynowy Wschód) i szczupły.
Kocur jest bardzo stonowany i spokojny. Stroni od idiotycznych zabaw i zbędnych rozmów, ot, woli się nie przemęczać, używając innych do swoich celów. Typ obserwatora i stratega. Zawsze dokładnie ocenia sytuację i uwikłanych w jego brudne plany delikwentów, by dobrać odpowiednie środki, dzięki którym sam pozostanie nie tylko czysty i niewinny, ale także na nieszczęściu wybije się na szczyt, będąc w oczach starszych tym najlepszym. Kocur jest typem samotnika. Woli spędzać czas samotnie, na uboczu, lecz zawsze swoją uwagę kieruje na innych, obserwując ich każde potknięcie i błąd, by w przyszłości móc tę analizę wykorzystać dla własnego interesu, jaki by nie był. Jest wcieleniem ideału; Los nie poskąpił mu niczego. Jego ruchy są pełne gracji i dostojności, a niezwykła uroda, delikatna, niewieścia i ponętna stoi w zdecydowanej sprzeczności z czarnym wnętrzem - można śmiało nazwać o bestią, czy nawet samym diabłem w pięknej, lśniącej skorupie, na której nie sposób dostrzec skazy. Mówi innym to, co chcą usłyszeć, by przypadkiem sobie nie zaszkodzić. Z szacunkiem odnosi się do starszych i wyższych rangą, ale tylko po to, by zyskać w ich oczach, by zmanipulować i później móc używać do własnych celów - lepiej mieć więcej sojuszników, niż wrogów. Korzonek należy do tych mściwych i pamiętliwych. Jest w stanie poświęcić całą swą energię i czas by komuś zaszkodzić, choć nigdy nie zrobi tego w jawny sposób. Zdecydowanie woli wykorzystywać moc plotek i pomówień niż pazurów i kłów.
wysoka, krótkofutra, czarno-biała kocica o atletycznej budowie z zielonymi oczami. Blizny: Ślad po pazurach na lewym policzku, urwane pół prawego ucha i ślad kocich kłów na lewej tylnej łapie //KP
Mistrz: only Kuni Syk Płeć: kocur Matka: Drobny Płatek [NPC] Ojciec: Zwichrzony Ogon [NPC] (Krzywy Skok [NPC]) Partner: Duma
Wysoki czarny koci kościotrup. Dokładnie tak można go określić, na pierwszy rzut oka. Dobra z tym kościotrupem to trochę przesada, jednak trzeba być szczerym, Nietoperz jest chudziutki, nawet jeśli nie wygląda już, jakby chodził na szczudłach, choć nadal ma długie łapy. Długie futro bękarta pokrywa szlachetny czarny kolor, bez ani jednej białej plamki, które wiecznie jest czyste, miękkie i całkiem ciepłe co stanowi swoistą katorgę w cieplejsze dni. Czarnego koloru są również nos oraz wąsy. Kocur nabrał również ostrzejszych rysów pyska, które dodają mu tylko surowszego wyglądu. Trójkątne również czarne uszy zdobią, pędzelki w tym samym kolorze. Właściwie jedynym elementem Nietoperzej Łapy, która nie jest czarna, są jego ślepia. Lekko skośne w kolorze dzikiej żółci, sprawiają wrażenie wręcz świecących na tak ciemnym tle. Krok kocura jest sprężysty i dumny, a za nim niczym piracka bandera ciągnie się wysoko uniesiony długi ogon, zwiastując nadciągające kłopoty.
Nietoperza Łapa trochę dojrzał... Dobra kogo ja próbuje oszukać? Jedyne co się zmieniło to fakt, że kocur odrobinę przycichł i absolutnie nie jest to sprawka tego, że kocur przestał uważać, że wszystko mu się należy. Nadal tak uważa, jednak teraz sięga po odrobinę inne środki podczas zdobywania tych rzeczy. Odkrył bowiem że małym kłamstwem tu lub tam zyska to, czego chce szybciej niż gdyby miał się awanturować. Niestety szybko nauczył się tej sztuczki. Jeśli zaś chodzi o wykonywaniu czyichś rozkazów, nie lub tego robić, chyba że cos mu to da. Lubi chodzić własnymi ścieżkami. W dużym skrócie to arogancki i bezczelny bękart, choć żeby nie było, że tylko taki zły z niego kocur. Uwielbia rywalizować i się popisywać, co może nie zawsze przynosi pozytywny skutek, ale się stara. Nietoperz jest ciekawski i uparty co w połączeniu daje mieszankę wybuchową, gdy kocur chce się czegoś dowiedzieć i nie odpuści.
Szczuplutka koteczka o zgrabnym ciałku i eleganckich, długich łapach. Jej futro jest długie, gładko przylegające do ciała i nieskazitelnie czyste, a odrobinę dłuższa kryza opadająca na łopatki i pierś ma charakterystyczny kształt łezki, podkreślający jej urodę. Szata Stromizny jest jasna, kremowobiała, za wyjątkiem ciemniejszego, pręgowanego na czarno pyszczka i uszu, łap oraz ogona, który przy samym koniuszku ma rudawą plamkę, układającą się w strzałkę, natomiast na jej bokach, grzbiecie i tyłku widać delikatny zarys klasycznych pręg, nieco ciemniejszych niż baza. Ma małe białe znaczenie na piersi, kształtem przypominające deltoid, na pyszczku, brzuchu oraz palcach łap. Nosi się dziewczęco, wdzięcznie i lekko, a spojrzenie jej niebieskich oczu zawsze ma w sobie coś zalotnego, rozbrykanego i przede wszystkim wyzywającego.
O Stromiźnie można powiedzieć praktycznie wszystko, poza tym, że jest tchórzem - ten jeden przymiot zaprzecza jej całokształtowi. Samodzielna, niezależna, pewna siebie, odważna, a przy tym uwielbia dobrą zabawę oraz ryzyko. Jeśli ktoś jej powie "nie zrobisz tego", to ona na to zawsze, wszędzie i o każdej porze "potrzymaj mi myszkę", nim zabierze się do realizacji zadania, o ile oceni je na bezpieczne i zgodne z zasadami, bo wolałaby nie nadstawiać swojego karku i nie narażać się wymagającym rodzicom. Jest małą zadziorą, która nie da sobie w kaszę dmuchać, a już tym bardziej wejść na głowę, ponieważ to ona jest tą, która je zdobywa i przy tym nie brakuje jej zaparcia oraz cierpliwości, chociaż z reguły jest w gorącej wodzie kąpana i chciałaby mieć wszystko JUŻ. Reszta w kp bo się nie mieści, lol.
Gęsiopióry jest jednolicie białym kocurem o krótkiej, tłusto połyskującej sierści. Ma mocne łapy z szerokimi stopami, dużą głowę, osadzoną na krępej szyi oraz gruby, krótki ogon. Dodając do tego zupełnie przeciętny wzrost i ciut ponad przeciętną masę, dostaje się obraz masywnego kocura o zaokrąglonych kształtach. Poczciwej aparycji dopełniają jasnożółte oczy, nieduże uszy, ciut zbyt wielki nos i najsympatyczniejszy uśmiech w Klanie Rzeki.
Jako Wojownik Gęsiopióry odzyskał wiarę w siebie. Dojrzał. Zaczął konfrontować swoje lęki, potrzeby i marzenia z rzeczywistością. Pewne rzeczy przestały mu doskwierać, z innymi się pogodził. Dobro, w które zawsze tak wierzył, stało się jego głównym atrytubem. Jest troskliwy, ciepły i spokojny. Lubi rozmawiać z innymi i podchodzi do nich z życzliwą i szczerą ciekawością. Odkrycie powołania do bycia Mistrzem nadało jego pozbawionemu celu życiu nowy sens, a wejście w związek z Pajęczą Nogą pozwoliło wreszcie poczuć się dla kogoś ważnym i wartościowym.
Kocica nie zmieniła się wiele. Nadal dużo trenuje, przez co jej ciało jest wyćwiczone, sama ma budowę atletyczną. Nadal chodzi pewnym siebie krokiem, a pysk szylkretki często jest zmarszczony, przez co można powiedzieć, że chodzi wiecznie niezadowolona czy naburmuszona, chociaż niekoniecznie tak jest. Obecnie ciało wojowniczki wróciło już do normy po porodzie przez to, że każdą wolną chwilę poświęca doprowadzeniu siebie do porządku. Na ciele widnieje parę blizn - jedna po wyrwanym płacie skóry na karku, druga na lewej tylnej łapie w postaci śladu po ugryzieniu lisa, trzecia to lekko wyszczerbione, prawe ucho po walce treningowej z Lis. A ostatnia jest urwanym ogonem, ostała się jej mniej niż połowa, przez co jej chód stał się bardziej ostrożny.
Krogulec zmieniła swoje nastawienie do innych. Otworzyła się, stała się bardziej rozmowna i nie stawia jedynie na zdobywanie wiedzy. Lubi od czasu do czasu porozmawiać sobie na luźne tematy i czerpać po prostu przyjemność z życia. Jest odpowiedzialną wojowniczką oraz matką, starając się wychować swoje młode najlepiej jak potrafi, pomimo tego, że były lekką wpadką. Często wybucha gniewem, ale nie potrafi być długo obrażona. Nie przyznaje się do błędów i zamiast powiedzieć "przepraszam" woli przejść od razu na neutralny grunt, gdzie zacznie rozmowę o pierdołach. Wypełnia swoje obowiązki z pasją i to najlepiej, jak potrafi!
Mistrz: Króliczy Sus Płeć: kocur Matka: Cebulowa Skórka Ojciec: Źdźblasty Chwast Trwałe urazy: ślady po pazurach na prawym policzku, mała blizna pod futrem na piersi
Mistrz: Króliczy Sus Płeć: kocur Matka: Cebulowa Skórka Ojciec: Źdźblasty Chwast Trwałe urazy: ślady po pazurach na prawym policzku, mała blizna pod futrem na piersi
Bury ogromy kocur z białymi znaczeniami i charakterystyczną plamę nad nosem.
This ain't asong for the broken hearted
No silentprayer for the faith departed I ain't gonna be just a face in the crowd
You're gonna hear my voice When I shout itout loud
IT'S MY LIFE
Definitywnie urósł od czasów kocięcego leżakowania w lecznicy, jednak nie jest to zmiana imponująca na tyle, jakkolwiek dziwiła; jest raczej średniego wzrostu, zdecydowanie więcej przybrał wszerz, niż wzwyż. Dalej jest okrągły i pulchny, co rzuca się w oczy, jednak nieco mniej, niż kilka księżyców temu, głównie dlatego, że wraz z dorastaniem waga równomiernie rozłożyła się na całym jego ciele. Pokrywa je w głównej mierze śnieżnobiała, krótka i zbita sierść, o którą terminator dba, jak tylko umie; jest ona złamana jasnorudą barwą, która występuje na pyszczku, tworząc maskę, na grzbiecie, rozlewając się przy tym na boki i pokrywając również jego ogon. Na rudych częściach jego ciała wybijają się nieco ciemniejsze pręgi, które są jednak widoczne dopiero, gdy popatrzy się na Drobną Łapę z bliska. Za to świetnie widoczne są jego wielkie, okrągłe ślepia o bladozielonej barwie, różowy nosek i delikatnie zaokrąglone uszka.
Usposobienie Bratka nie uległo znaczącym zmianom - ciągle bije od niego niezwykły spokój, życzliwość i łagodność, a także doskonale widoczna w relacjach z innymi nieśmiałość i wycofanie, które dodatkowo wzmocnione jest przez okropnie zaniżoną samoocenę i pewność tego, że jest od wszystkich gorszy. Nigdy nikogo nie ocenia, uważając, że każdy ma prawo do wyborów swoich własnych ścieżek, nawet, jeżeli on sam zachowałby się inaczej. Niezwykle łatwo przywiązuje się do osób, przy których poczuł choć namiastkę komfortu i wszelkim kosztem próbuje im zaimponować, nawet, gdy nie ma pojęcia, jak to zrobić. Boi się oceny innych, dlatego chowa swoje prawdziwe ja głęboko za maską strachu i niepokoju. Zniknięcie Zroszonego Listka pozostawiło w nim dziurę, przez którą stał się jeszcze bardziej niestabilny, niż wcześniej, a trening sprawia, że jeszcze częściej towarzyszą mu myśli, że do niczego się nie nadaje. W gruncie rzeczy bardzo zależy mu na innych, szczególnie na rodzinie i zrobiłby wszystko, by zapewnić im szczęście. Nie jest zdolny do zawiści i negatywnej zazdrości. Mimo tego, że jest już dużo starszy, dalej często odpływa do swojej wyimaginowanej krainy, gdzie otula go komfort i poczucie bezpieczeństwa; na dodatek jego miłość do natury i jej owoców nie zmalała, a kolekcjonowanie ich stanowi dla niego wspaniały sposób na zapomnienie o stresującym świecie dookoła.
Księżyce: 113 Mistrz: Płomykówkowy Lot 【*】 Płeć: kocur Matka: Jaskółczy Głos 【*】 Ojciec: Iglasty Grzbiet 【*】 Partner: Ostry Kwiat Trwałe urazy: odgryziona zewnętrzna małżowina lewego ucha; głębokie blizny po lisich zębach na prawej przedniej łapie; długie, ciągnące się niżej blizny na gardle; brak 3/4 ogona
Jest tęgi, a jego sylwetka postawna, choć nie ociężała. Ma bardzo przeciętny wzrost, kark masywny, żuchwę wyraźną, a grzbiet twardy i mocny. Silne ciało pokrywa gęsta, często zmierzwiona, długa sierść. Kolorem zbliżona do jasnego brązu, przecinana czarnymi zawijasami, w niektórych miejscach ustąpiła bieli, na grzbiecie nosa w postaci małej, podłużnej plamki, żuchwie, gardle, gdzie po odstępie pojawia się na piersi i brzuchu, a także na obu piętach, w prawej przedniej łapie na nadgarstku, w lewej zaś tylko okala palce. Ma poskręcane wibrysy, ponad którymi widnieje para łagodnych, zielono-żółtych oczu. Uszy ma stosunkowo małe, szeroko osadzone, kończą je czarne pędzle. Ogólnie rzecz biorąc, wygląda groźnie z aparycji, choć daleko mu do poważnego, surowego kota.
Z wiekiem i doświadczeniem stał się bardziej stonowany i spokojny, choć wciąż momentami w jego ślepiach nie trudno dostrzec energii i radości z życia - tak potrafi w odpowiednich momentach zachować powagę, zagryźć zęby, lub ugryźć się w język. Kot o pełnym empatii, ciepłym wnętrzu, który z nikim celowo nie szuka zwady, który stara się jak tylko może aby nie popełnić żadnej gafy, który nie zawaha się skoczyć w ogień za swoimi klanowiczami. Jego wierności wobec Klanu nie da się w żaden sposób podważyć. Myśli racjonalnie, analizuje, czasami gubi się we własnych myślach, ale jedynie dlatego, że nie do końca jeszcze wie, co jest najlepsze dla niego i dla Klanu, choć bardzo stara się ufać swojemu sercu, które częściej bierze górę nad rozumem. Szczery, powoli uczy się stanowczości i powoli dorasta do pełnienia roli przywódcy, co spadło na niego niczym grom z jasnego nieba. Nie boi się wziąć odpowiedzialności za swoje błędy, ale próbuje ich nie popełniać. Nie stroni od towarzystwa, pomimo obowiązków zawsze znajdzie czas na rozmowę, spróbuje udzielić pomocnej rady lub wskazówek. Zawsze stara się wszelkie konflikty rozwiązywać pokojowo, nie czynami, a rozmową. Jest w nim jednak mnóstwo obaw i lęków, którym nie pozwala wyjść na zewnątrz i ujrzeć światła dziennego.
wartki potok & żółta łapa [cień]; grzechotnik [samotnik]; barwnoskrzydła [gk]
Księżyce: 148 Mistrz: Dryfujący Kwiat, Zajęczy Sus Płeć: kotka Matka: Mknący Ptak Ojciec: Czyżykowy Głos Partner: Tonące Słońce Życia: 1 Trwałe urazy: Blizny na szyi po ugryzieniu
Lawenda jest kotką o niebieskiej krótkiej sierści, dzięki temu, że natura dała jej wełnistą i jedwabistą strukturę chroni ją przed ostrym zimnem. Niebieskie połyskujące futerko uwydatnia szmaragdowy kolor dużych oczu w kształcie migdału. Eleganckie i drobne ciało oraz długi ogon nadają kotce piękny wygląd. Duże i szerokie u nasady uszy osadzone na głowie w kształcie krótkiego klina, która podtrzymywana jest przez elegancką długą szyje.
Lawenda jest wesołą kotką. Prawie zawsze jest uśmiechnięta i pozytywnie nastawiona do życia.Ciekawa świata kotka, która tryska energią. Lubi spędzać czas w towarzystwie innych. Jest łagodna i chętna do pomocy. Ma pogodną osobowość i ciężko wyprowadzić ją z równowagi. Lawenda jest wytrwała w dążeniu do celu i nie poddaje się łatwo. Czasem ma bujną wyobraźnie, zwłaszcza w przypadku rzeczy których nie zna.
Biały, średnich rozmiarów, niezbyt wyróżniający się kocur. No chyba że zaniedbane, białe, krótkie futro, wychudzone ciało i zielone oczy, które straciły swój blask, ukazując teraz tylko czający się w nich smutek są czymś wyróżniającym się na tle innych kotów - w takim wypadku Komar powinien dostać specjalną nagrodę, bo tak właśnie wygląda, czego obraz dodatkowo dopełnia bezsilny wyraz pyska kota, który stracił zapał i chęci do... Czegokolwiek.
Zmienił się i to dość mocno. Śmierć jego siostry, Słonecznikowej Pestki, miała na niego duży wpływ. Nie jest już tak często szczęśliwy i zdecydowanie nie tak bardzo jak kiedyś. Nie pokazuje tak bardzo emocji, jest raczej wycofany. Dalej chętnie poznaje nowe koty, ale teraz nie jest już tego tak pewny i bardziej uważa przy tym na swoje zachowanie. Wcisnął swoją wrażliwość głęboko do środka i jeśli nadal w nim jest, to bardzo głęboko. Pojawiły się u niego wybuchy złości i chamskie odzywki, co w wieku kocięcym wydawało się być nierealne. Dla niemiłych kotów odpowiada tym samym, już nie płaszczy się przed każdym i nie boi się tak bardzo zasygnalizowania innym, że coś mu nie pasuje. Unika kotów, za którymi nie przepada, ale jeśli dochodzi do spotkania, to wcale nie kryje się ze swoim nastawieniem i zdarza mu się fuknąć. Preferuje rozmowę niż czyny, nie jest fanem agresji, chociaż nie boi się użyć trochę siły w uzasadnionych przypadkach. Przy bliskich mu kotach jest bliższy swojego starego charakteru, chociaż już nie tak nadpobudliwy, tylko spokojny.