Nie poszła w ojca, to z pewnością. Przeciętna, niewyróżniająca się ani wzrostem, ani sylwetką. Jest jeszcze troszkę grubiutka od kocięcego tłuszczu, który wraz z księżycami prędko zniknie. Pokryta krótkim, puchatym futerkiem w kolorach kremu, szarości i bieli rozlewającej się od pyszczka po brzuch z łapami i koniuszek ogona. To, co dostała w spadku po Wielkiej Stopie to tygrysie pręgowanie i często niechlujny wygląd. Po mamie odziedziczyła ciemny nos! Oczy kotki są w typowej dla kociąt w jej wieku chmurnej barwie.
Storczyk ma wyjątkowo bombowy charakter - i mowa tu nie o tym, jaki jest super i obfity w zalety, a raczej... porywczy. Przede wszystkim, nie lubi być zaczepiana i trudno znosi bycie irytowaną. Nie wybucha natychmiast, wcześniej wysyła jeden, czy dwa znaki ostrzegawcze do wycofania!, później już tylko atakuje lub pęka jak balonik, w zależności od nastroju. Łatwo rozpalić ją do czerwoności i kompletnie nie widzi w swoim zachowaniu winy.
Trochę trudno jej przełamać pierwsze lody, krępuje ją poznawanie nowych kotów. Przy starszych mogłaby być ogromną gadułą, gdyby nie to, jak bardzo się wstydzi... Gdy już jej się uda? Nie ma sekretu, którego by nie wypaplała. Łatwo zdobyć jej zaufanie.
Na ogół jest typowym grzecznym dzieckiem, które uprzejmie mówi dzień dobry, jest skore do pomocy i sprawiania przyjemności wszystkim dookoła.
Księżyce: 73 Mistrz: [Nagły Grad/Trzmielopręgi] Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Ojciec: Bzycząca Polana / Żmijooki Partner: książę z bajki [Trzmiela Łapa] Trwałe urazy: blizna na gardle, blizna po lisich zębach na lewym barku, trauma związana z lisami Urazy mechaniczne: -2S na stałe (powód: komplikacje porodowe)
Księżyce: 73 Mistrz: [Nagły Grad/Trzmielopręgi] Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Ojciec: Bzycząca Polana / Żmijooki Partner: książę z bajki [Trzmiela Łapa] Trwałe urazy: blizna na gardle, blizna po lisich zębach na lewym barku, trauma związana z lisami Urazy mechaniczne: -2S na stałe (powód: komplikacje porodowe)
Uroda jest formą władzy. Może i dlatego Bajorko z taką uwagą dba o swoją. Ładne umaszczenie to nie wszystko, liczy się wiele rzeczy. Chociażby czystość futra. Długie futro zawsze jest zadbane, starannie ułożone i pozbawione jakichkolwiek wad! Przynajmniej w opinii Bajorka. Kotka nie należy do wysoki, jak i do masywnych. Szczupła, wzrostowo poniżej średniej. Wracając jednak do futerka - jest to zdecydowanie jedna z ważniejszych rzeczy u Bajorka. Niebieski point z bielą, którego charakterystyczną cechą jest biały fragment. Nos o dwóch odcieniach różu jest początkiem białej plamy, która wędruje aż do czoła kotki. Uwielbia owy element określać tiarą nałożoną jej przez Gwiezdnych. Niebieskie futerko rozlało się po jej całym ciele, miesza się tam z białą barwą. Niebieski zdecydowanie dominuje na ogonie, uszach i przednich łapach [poza paluszkami, które są białe] to tutaj są najciemniejsze części Bajorka. Wróciwszy jednak do jej “tiary”, nie można zapomnieć o intensywnym błękicie jej okrągłych oczu. Iście królewski kolor.
niska | długowłosa | niebieski point z bielą | błękitne oczy
Kobieta - rodzi się gwiazdom podległa i kwiatom. Uroda ewidentnie jest podległa jakiejś sile wyższej, bowiem Bajorko idealnie potrafi wykorzystać fakt, iż należy do kotów pięknych. Słodka koteczka, której chichot potrafi rozgrzać serca. Bardzo dobrze zdaje sobie sprawę, iż może wiele, z czego korzysta. Wykorzystując swoją urodę, słodki głosik i niewinne oczka, sięga po szpileczki, które następnie powolutku wbija. Nie czując się winna swoim uczynkom, powiela poprzednią czynność, posyłając słodkie uśmieszki. Bajorko określić można jako wzorową aktorkę, koteczka łasa jest na komplementy, atrakcje i uwielbia, gdy coś się dzieje. Do grupy uwielbienia przypisać można również wszystko co ładne - zupełnie jak ona sama! Otacza się wszystkim, co przyciąga wzrok i co sprawia, że czuje się przy tym dobrze. Nie omieszka powiedzieć, co siedzi jej w głowie - bowiem mówienie prawdy jest takie ważne! Szczególnie, gdy mówi ją ona. Gdy ktoś podzieli się swoimi obiekcjami, co do jej słów, Bajorko sprawnie odbija piłeczkę chichotem i stwierdzeniem, że ktoś tutaj nie zna się na żartach! Nudziarze. Całe więc szczęście, iż ona nie jest nudziarzem. Jest za to kimś, kto nie lubi być sam. Niemal zawsze stara się mieć kogoś obok siebie, najlepiej kogoś równie, bądź choć trochę, ładnego co ona.
Całe to wybarwianie się i upływ czasu odsłoniły prawdziwy wizerunek młodej kocicy, czarny srebrny tygrysio pręgowany point z bielą jakim się ostatecznie stała pozostał już z nią na zawsze. Szarość ślepi już dawno ustąpił ostetecznemu błękitnemu odcieniowi. Jeszcze jako kocię wydawało się, że jej długie tyczkowate łapy wyniosą ją ponad przeciętny wzrost kotów, ale nic z tego. Gąska pozostała drobnego rozmiaru delikatnie skrojoną kotką, której smukłość kamuflowała już tylko jej długa sierść. Swoją drogą jej piękne futerko zazwyczaj jest w pożądnym stanie, bez przesadnego uczesu, ale nadal w miarę schludnie wyglądające. Przez ostatnie księżyce nie odżywiała się jednak najlepiej, dlatego pod całą tą warstwą sierści i skórą skrywane jest naprawdę zaskakująco wychudzone ciałko.
Cały trud przez jaki musiała przejść w młodym wieku, trochę się w niej zmieniło. Naiwna radość i fascynacja światem zdawały się być już pękniętą skorupą, z której wykiełkowały problemy z zaufaniem, sceptycyzm i oziębłość. Gąska posiada spore pokłady empatii i chęci niesienia pomocy każdemu kto jej potrzebuje. W kontaktach z innymi bywa różna. Czasami zamknięta i trochę nieobecna, rzadziej bardzo otwarta i rozgadana, a niekiedy milczy i jedynie gestykuluje zamiast używając mowy.
Księżyce: 51 Mistrz: Piołunowy Pazur Płeć: niebinarna (one/ich) Matka: Śnieżny Płatek Ojciec: - Partner: - Trwałe urazy: alergie, niewielkie, okrągłe blizny po wylizywaniu, -1zm podczas pory młodych liści, -2zm na 4 tury po kontakcie z pierzem
drobne, nieskie, czarne dymne szylkretki z odrobiną bieli i bladożółtymi oczami
Są świetnym obserwatorem, uważnie i krytycznie analizując i oceniając inne koty. Łuski są bystre, bardzo wręcz inteligentne, możnaby rzec, chociaż czasem dają się ponieść wrodzonej arogancji. Ich drobna postura, niski wzrost i wygląd przemoczonego, rannego kociaka nie przedzkadza im w ambitnym patrzeniu na swoje życie, kreowaniu w głowie planów i celów, które chciałyby osiągnąć. Trudno nazwać je realistą - trochę żyją w swojej własnej wizji siebie i rzeczywistości. Chciałyby być wielkimi manipulantkami które powodowałyby, że świat kładzie im się do stópek, ale to nie jest takie proste.
Bywają mocno niezaowolone i łatwo się irytują, złe na przeciwności losu który rzuca im kłody pod nogi. Przecież wszystko jest winą czegoś albo kogoś innego a nie ich, prawda? Nie są jednak tak zuchwałe, jak możnaby sądzić, starają się balansować na granicy, by swoim zachowaniem nie zaprzepaścić szans, które mogą wpaść im w łapki. Lubią być chwalone i doceniane, mają czasem problem z bezpośrednim podporządkowaniem się, jeśli nie widzą powodu by przyznać komuś rację. Są uparte i czasem aż gotuje się w nich krew by robić na przekór dla samego robienia na przekór, więc ich inteligencja musi walczyć by trzymać ego na smyczy.
Są jednak jeszcze bardzo młode, przez co trudno rzec jak ukrztałtuje je los. W końcu ich etap wchodzenia w życie dopiero się zaczyna.
. . . . . . . Highachiever, don't you see?.............. ....Baby, nothing comes for ⌞free⌝ ╭───────────────────.⛧..─╮ ..They say I'm a control freak..
╰─..⛧.───────────────────╯ .....ᴅʀɪᴠᴇɴ ʙʏ ᴀ [GREED] ᴛᴏ [SUCCEED].....˗ˏˋ _ nobody can stop me _ ˎˊ˗
Długie, wysokie bydle o eleganckich rysach pyska i torsu, delikatnych łapach. Jego krok jest za to sztywny na co dzień, o ile się na nim nie skupi. Puszysty, długi ogon. Długie, falowane futro do ziemi w kolorze niebieskim pręgowanym klasycznym colorpoint. Biel obejmuje dobrą połowę od spodu ciała, koniuszek ogona, kryzę oraz od nosa do policzków na mordce.
Na początku szare, lecz z wiekiem wybarwią się ślepia na krystaliczny niebieski.
Małe, wredne, pogryzie twoje kostki.
Ciemność to mały obserwator, nie mający w myślach nic, jak rozwiązanie zaistniałych problemów - gdy nie jest mu to dane, popada w histerie.
Spokojny zazwyczaj, na codzienne spojrzenie innego klanowicza. Uwielbia ciche rozmowy, nienawidzi głośnych dźwięków.
Księżyce: 49 Mistrz: Świetlikowa Knieja Płeć: kotka Matka: Grząskie Bagno Ojciec: Psia Gwiazda Trwałe urazy: Blizna na nosie, łapie, plecach i ogonie; poszarpane lewe ucho; pół ogona (–1 zr).
Postawna i masywna, o mocnych łapach i szerokiej kufie o ostrych rysach, garbatym nosie, zielono-złocistych oczach. Długie futro – czarne klasycznie pręgowane z bielą (pokrywającą prawie pół pyska, kark, brzuch, łapy, fragment grzbietu, nasadę i końcówkę ogona). Często zadarta na kle warga.
Przebyte doświadczenia sprawiły, że jest bardziej pewna siebie – przeżycie zawdzięcza sobie samej; swoim umiejętnościom, uporowi, sile i sprytowi. Pełna siły, śmiałości i męstwa – tak jak życzył sobie Pies, chociaż nie zrobił nic, by udało jej się to osiągnąć, tak samo zresztą jak Bagno. Zrozumiała, że jako kocię nie "kochała ich całym swym sercem, które w całości oddała w ich łapy" – bała się, dlatego obserwowała każdy ich ruch, starała się nie popełniać żadnych błędów i parła do przodu, chociaż wiszące nad nią oczekiwania podcinały jej łapy. Trudno pozbyć się tego uczucia, więc wciąż towarzyszy jej lęk – ale nauczyła się stawiać mu czoła. Milcząca, niechętnie zabiera głos; trzyma się na uboczu i obserwuje, analizuje, szuka ciepła.
Księżyce: 53 Mistrz: Wężowa Gwiazda ✝, Puszczykowy Huk ✝ Płeć: nonbinary [afab] Zaimki: ona/jej Matka: ??? ✝ Ojciec: Płonący Liść ✝ Trwałe urazy: naderwane prawe ucho, rozcięcie na prawym uchu,
ślady pazurów na prawym policzku,
ślady psich kłów na lewej przedniej łapie,
ugryzienie na szyi od bobra
Księżyce: 53 Mistrz: Wężowa Gwiazda ✝, Puszczykowy Huk ✝ Płeć: nonbinary [afab] Zaimki: ona/jej Matka: ??? ✝ Ojciec: Płonący Liść ✝ Trwałe urazy: naderwane prawe ucho, rozcięcie na prawym uchu,
ślady pazurów na prawym policzku,
ślady psich kłów na lewej przedniej łapie,
ugryzienie na szyi od bobra
zgarbiona, niska, przysadzista o grubych, dobrze zbudowanych nogach || krótka czarna sierść || białe palce prawej przedniej łapy, dwie plamki po lewej stronie brzucha || rozety || bladożółte oczy ||
Straciła zainteresowanie światem, przestała wesoło patrzeć na otaczający ją Klan i jedyne co ją raduje to samotne polowania, gdzie może się wyżyć i zrobić coś pożytecznego przy okazji. Obrażona na los, zła na rodzinę i kompletnie odcięta od wszelkich ciepłych uczuć. Chłodno podchodzi do innych, traktuje współklanowiczów na dystans i nie pozwala sobie zbliżyć się do nikogo w strachu przed porzuceniem.
«Iledałbym,byzapomniećCię» wszystkie chwile te, które są na nie . . . . . .┌┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈ b o . c h c ę
b o . c h c ę ┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┘. . . . . . 「 nie myśleć o tym już 」. . . . » zdmuchnąć » wszystkie wspomnienia. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . niczym zaległyk u r z TAK JUŻ,po prostunie pamiętać. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . s y t u a c j i, . . . . . . . . . . . . . . . . . . .. . . . w których serceklęka 「 wiem, nie wyrwę się 」. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .╰┈➤ chociaż bardzochcę mam nadzieję, że to wiesz i Ty x — x — x ┌┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┐ Znowu staniesz p r z e d e .m n ą,zawsze robisz mi to we śnie
Będę patrzył jak odchodzisz, chociaż chciałbym się odwrócić └┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┘
Księżyce: 80 Mistrz: Kolczasty Grzbiet Płeć: kocur Zaimki: on/jego Matka: Łajba Partner: Morze, Chrzęszczący Chrabąszcz Trwałe urazy: mała blizna po prawej stronie policzka, podłużne rany na lewym boku, oderwany kawałek lewego ucha
Rudy złoty, tygrysio pręgowany | czarna LP łapka, plamka na karku i po lewej stronie brzucha [chimeryzm] | wysoki i szczupły | białe palce tylnych stóp i biała plamka na gardle | niebieskie oczy
Księżyce: 63 Mistrz: Grząskie Bagno [Wartki Potok] Płeć: Transpłciowa kotka Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Zwiędła Łodyga [*] Ojciec: Orli Szpon [*] Trwałe urazy: ukryta pod futrem blizna w okolicy tyłu głowy; liczne drobne blizny pod futrem
Zmora, wysoka i mocno zbudowana, o prostym profilu z nieznacznym stopem między czołem a grzbietem nosa. Długie futro coraz częściej jest splątane i brudne- tylko miejscami zmierzwione na tyle, by odstawać niżeli wisieć w dół. Również pędzelki na końcach wąskich, trójkątnych uszu zdają się coraz bardziej poddawać sile grawitacji.
Zmatowiałe futro nawet teraz jest wyraźnie płomiennorude; od góry ciemne, na spodzie przechodzące w beż. Wybijają się na nim kasztanowe, tygrysie pręgi o rzadkim rozłożeniu. Białe znaczenia oblewają grzbiet nosa Wojowniczki, a także kończyny- przednie do łokci, tylne to stawów skokowych- i czubek ciągnącego się po ziemi ogona. Lekko skośne oczy są dwubarwne- lewe granatowe, a prawe bursztynowe.
Elementem wyróżniającym Lisi Ogień od wielu innych kotów są całkowicie wybielone uszy, z czego po lewej stronie biel rozlewa się aż do oka. Nieco za czubkiem głowy posiada bliznę, tylko częściowo zasłoniętą przez zaniedbaną kryzę. Drobne blizny rozsiane po ciele wciąż są względnie niewidoczne.
Zdystansowana, często wręcz nieobecna, jakby zamknięta w swojej własnej głowie. Rozmowy są dla niej wysiłkiem, któremu poddaje się coraz bardziej niechętnie. Zdaje się niczym nie interesować, nie pokazuje też po sobie wiele- sama nie wie czy jest czymś więcej niż pustą skorupą. Bierna, flegmatyczna. Tylko czasem coś zapala się w jej głowie, w klatce piersiowej... by w większości przypadków zaraz uciec poza jej zasięg. Nie próbuje zmienić tego stanu rzeczy, wyjść naprzeciw niepewnej przyszłości; brak jej celu, który niczym kotwica mógłby uziemić zmęczone, nieustannie błądzące i często nieskładne myśli.
jeszcze exp 20 za sparing z Listkiem i 30 za aktywność w lutym, klep!
Ihavehadanosebleedevery day since you diedand I know it doesn’t mean anything
casually endangering myself, not looking before crossing the road as cosmicprotesttoacosmologyIdon’taccept callit“soft suicide”,butIamscaredthatI’llneverdie or that I’ll die tomorrow and nothing in-between
it just feels so useless to progress knowing slates are wiping clean
and even if I see the future Iwon’tknowwhatitmeans
Księżyce: 56 Mistrz: Srebrzysta Łuna Płeć: kocur Matka: Jaskółka Ojciec: Bolinoga Trwałe urazy: lewa, przednia łapa:
- kostka zrosła się sztywno, brak możliwości poruszania nią
- częste zupełne zanikanie czucia w palcach uszkodzonej łapy
- promieniujący ból przy próbach mocniejszego stanięcia na kończynie; z czasem się zmniejszy ale nigdy zupełnie nie zniknie
- 4 Zr, -4 Sz (do 3.12)
po tym czasie -2Zr, -2Sz na stałe
(szybszy spadek statystyk: pierwszy przy 90k, drugi przy 100k
na okres jednego miesiąca opuszczanie obozu może skutkować konsekwencjami w postaci ponownego otworzenia się rany) Urazy mechaniczne: -2 Zr, -2 Sz; szybszy spadek statystyk: pierwszy w wieku 90k, drugi 100k (powód: złamanie otwarte lewego nadgarstka)
Księżyce: 56 Mistrz: Srebrzysta Łuna Płeć: kocur Matka: Jaskółka Ojciec: Bolinoga Trwałe urazy: lewa, przednia łapa:
- kostka zrosła się sztywno, brak możliwości poruszania nią
- częste zupełne zanikanie czucia w palcach uszkodzonej łapy
- promieniujący ból przy próbach mocniejszego stanięcia na kończynie; z czasem się zmniejszy ale nigdy zupełnie nie zniknie
- 4 Zr, -4 Sz (do 3.12)
po tym czasie -2Zr, -2Sz na stałe
(szybszy spadek statystyk: pierwszy przy 90k, drugi przy 100k
na okres jednego miesiąca opuszczanie obozu może skutkować konsekwencjami w postaci ponownego otworzenia się rany) Urazy mechaniczne: -2 Zr, -2 Sz; szybszy spadek statystyk: pierwszy w wieku 90k, drugi 100k (powód: złamanie otwarte lewego nadgarstka)
Istne książątko. Mały Książę, prezentuje się iście niewinnie, grzecznie, a swoją postacią wzbudza wręcz same pozytywne emocje! W swoich ruchach, jak i zachowaniu, nie raz został wzięty już za potencjalną kotkę. W jego mniemaniu był to komplement. W końcu był tak bardzo delikatny! Cała jego postać była biała, smukła i wysoka. Długie futro, orientalna budowa pyska, wielkie trójkątne uszy i błękitne oczy. Wszystko to składa się na jego anielską wręcz postać. Pod owym białym płaszczem kryje się jednak coś niespodziewanego. Zawsze uważano, iż przyszło mu być podobnym do matki, acz miał coś z ojca. Biel skrywała jego bycie rudym pointem o tygrysich pręgach.
Mały Książę, taki niewinny i grzeczny! Nie można powiedzieć, iż kocurek pozbawiony jest dobrych manier. Rzecz można, iż od nich aż kipi. Wszelkie jego zachowania, słowa, działania, wszystko to ma sprawić, iż wkupi się w łaski rozmówcy. Im dłużej ma się z nim do czynienia, tym ciężej stwierdzić jaki jest dokładnie, jaki jest jego cel? Do czego dąży? Bo… każdy gdzieś dąży, prawda? On na pewno też! W całej jego otoczce kulturalnego chłopaczka, czai się jakiś niepokój. Ci bardziej spostrzegawczy mogą dostrzec w nim oznaki, iż wszystko to jest jakąś grą. Jego własną, prywatną grą. Skąd więc u niego skłonności do kombinowania? Ot - dla czystej zabawy. Nie ma w końcu niczego lepszego niż rozrywka. Oczywiście taka, która zostaje zaserwowana dla niego, czasem i kosztem innych. Cóż to w końcu za życie, które nie zostaje zmącone, w którym nic nie zostało namieszane? Książątko potrzebuje rozrywki.
Księżyce: 66 Mistrz: Muchomorowy Bór, Gwiezdny Nurt Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Cicha Noc [*] Ojciec: Danieli Trop Partner: zmył się [*] Trwałe urazy: Wszyscy bliscy jej umierają.
Pomimo wzrostu sięgającego tylko trochę niżej od przeciętnego terminatora, proporcje ciała Gałązki sprawiają, że dalej da się ją pomylić z młodszym kociakiem. Tę część wzrostu, której brakuje jej do średniej, otrzymała bowiem w szerokości ciała, w wyniku czego od budowy kluski dzieli ją niewiele. Wciąż długa i wciąż rozczochrana, miękka sierść tylko pogłębia ten efekt, a także wyczerpane westchnienia Cichej Nocy, która już prawie poddała się w swoich zmaganiach z futrem córki.
Ta bura, klasycznie pręgowana sierść jest pokryta białymi znaczeniami na krótkim pyszczku, gdzie są usadowione bursztynowe oczy kotki, a wyżej - jej przyklapnięte uszy. Plamy bieli znajdują się także na szyi - skąd sięgają blisko karku, ale też do piersi, a następnie brzucha. Dalej biel występuje na całych przednich łapach, jak i na połowie tylnych kończyn.
Jeśli ktoś kiedyś stwierdził, że koty powinno się widzieć, nie słyszeć, to prawdopodobnie Gałązka bardzo dobrze spełnia te wymagania. Jej dawne wycofanie i małomówność nie wynikały wcale z kocięcej nieśmiałości, a braku potrzeby wysuwania się do przodu, i z wiekiem nie zmieniły się szczególnie. Zwiększyła się jedynie ciekawość świata. Kotka odkryła przez to, że komunikacja i kontakty ze społeczeństwem klanowym są kluczowe do zdobywania wiedzy i nie upiera się, by temu zaprzeczać, ale stara się minimalizować ilość używanych słów, gdy ma taką możliwość. Bardzo chętnie przebywa tam, gdzie może obserwować - czy to owady, czy to koty robiące coś równie interesującego, co budzącego jej pełen politowania śmiech. Chyba, że robi się zbyt hałaśliwie lub intensywnie dla jej innych zmysłów. Wtedy chęć wycofania się konkuruje z zaciekawieniem w wyrównanej walce.
Choć jej podejście do zasad jest dość elastyczne - w większości przypadków nie ma powodów, by próbować z nimi walczyć, ale podążanie za tymi regułami, których nie rozumie w pełni, wynika raczej z wygody i niechęci do konsekwencji - to nie można zaprzeczyć, że ma serce na właściwym miejscu. Jej troska o bliskich, choć subtelna, jest widoczna i stała. Lubi mieć świadomość, czy z każdym z ważnych dla niej kotów jest wszystko w porządku, a jeśli coś dzieje się nie w porządku, będzie czynić kroki ku zmianie tego stanu. Wobec kogoś bardziej obcego może być odpowiednio bardziej obojętna, ale i w przypadku takich kotów może zechcieć upewnić się, czy na pewno nie warto poinformować ich, że powinni coś ze sobą zrobić. Choć pewnie zaangażuje się nieco mniej.
Księżyce: 65 Mistrz: Psia Gwiazda Płeć: Kocur Matka: Gasnący Dech Ojciec: Wielka Stopa Trwałe urazy: Zespół Klinefeltera
Skruszone Serce co prawda dawno wyrósł już z etapu tyciego kociaka lub zupełnie tyczkowatego terminatora, ale jego rozmiary dalej nie imponują - jest kocurem przeciętnego wzrostu o szczupłej budowie ciała. Pasuje to jednak do energicznego, skocznego sposobu, w jaki się porusza. Wprawne oczy mogą zauważyć w jego krokach i przybieranych pozycjach pewną specyficzną manierę, jakby ostrożność, wynikłą z bólu łap.
Ma krótką, buro-rudą sierść z białymi znaczeniami występującymi od podbródka do brzucha i na wszystkich łapach - jako skarpetki oraz drobne miejsca od wewnętrznej strony kończyn. Bura sierść dominuje na bokach i ogonie, ruda - na tylnych łapach, przedniej prawej łapie oraz po prawej stronie pyszczka.
Oczy Okruszka - bo w jego spojrzeniu, wciąż dość naiwnym, dalej najłatwiej odnaleźć kocięcy pierwiastek - są bladozielone, nos - w znaczącej większości różowy, a wąsy białe.
Ktoś mógłby pomyśleć, że w ciele wojownika nadal mieszka kocię. Albo młody terminator. Cóż, kocur nie jest jakoś wybitnie stary, ale wyróżnia się z tłumu swoją ciężką do złamania wiarą w świat i równie trwałym optymizmem, z innej perspektywy nadającym się do nazwania raczej naiwnością. Nie żyje jednak w zupełnej iluzji - urodził się i wychował w Klanie Cienia, ciężko o lepsze miejsce do pozbycia się ślepej wiary w dobro świata - ale dalej najbardziej ceni sobie okazywanie wszystkim dobroci i próby dawania kotom komfortu psychicznego, jakiego potrzebują. Chce uparcie ulepszać świat, w którym żyje, stara się zmieniać myślenie kotów na takie, które pasuje do nieco idealistycznej wizji świata.
Jednocześnie jednak jest bardzo otwarty na ten świat i na innych, próbując respektować ich przestrzeń na tyle, na ile może. Póki nie zapomni akurat o postawionej mu granicy lub o jakimś istotnym elemencie - pomimo wszystkich dobrych cech, nie jest bowiem najostrzejszym pazurem w łapie, często bywa też zapominalski. Stara się jednak, a to, co niektórzy nazwaliby głupotą, nadrabia umiejętnością wprowadzenia nieco bardziej pozytywnej atmosfery, może nawet poprawy cudzego humoru.
Nie jest mimo wszystko wybitnie pewny siebie - często czuje, że traci grunt pod nogami i zaczyna się jąkać albo uciszać, niechętny, by jakkolwiek sprawić komuś przykrość albo popełnić błąd. W takich momentach pomaga mu powrót do podstaw własnego charakteru i uparte trzymanie się swoich wartości oraz próba otwartej, szczerej komunikacji. Jak wykorzysta te cechy rozmówca - to już inna kwestia.
duży, bury, tygrysio pręgowany kociak o niebieskawych oczach i nieobecnym wzroku, brak białych znaczeń. || więcej w kp
prosty jak budowa cepa i jak ten cep inteligentny, niezbyt wiele rozumie i jeszcze mniej się zastanawia. podatny na sugestie, nawet takie grubo ciosane.