Księżyce: 52 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: kocur Matka: Płochy Świetlik, Krokusowy Pląs Ojciec: nie robimy tego tutaj
Kocur wielkości nieco powyżej przeciętnej. Dobrze zbudowany, atletyczny, o eleganckich ruchach. Ma długie, płowe, tygrysio pręgowane futro. Zawsze zadbane, bez kołtunów i wplątanych patyczków czy innych brudów, choć często lekko potargane. Ma zwyczajnej długości pysk i okrągłe, dobre oczy, posiadające jasno-niebieski kolor, odziedziczony wprost po matce, Krokusowym Pląsie. Jego futro ma białe znaczenia widoczne tylko na stopach tylnych łap.
Sympatyczny, energiczny, pełen zapału, śmieszek, odważny, empatyczny ale: wybuchowy, mściwy, łatwo wpada w gniew, bardzo uparty. Więcej w KP.
Długie, bure klasycznie pręgowane futro. Kanciasta budowa ciała, kwadratowa szczęka, czarne pędzelki na czubkach uszu.
Przekonany o własnej świetności, myśli że wszystko mu wolno bo jest synem Przywódcy, ego top, gbur. Nie szanuje nikogo, poza swoją rodziną, chyba że na to zasłuży.
Księżyce: 96 Mistrz: Kunie Gardło †, Muchomorowy Bór †, Rześki Zmierzch, ˙✦Wędrujące Światła˙✦ Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Wysoka Łodyga † [npc] Ojciec: Płonący Liść † [npc] Rodzic: Iskra ♥ † (Roziskrzona Gwiazda) Partner: Serce oddane tylko jednej Trwałe urazy: blizna po psich zębach na grzbiecie, poniżej karku;
Wielka, wysoka i szeroka; długie rude, wręcz ogniste futro, pręgowane tygrysio z dodatkiem bieli na brodzie, piersi, brzuchu, końcówce ogona i czterech łapkach (tylko do kostek, jeden palec rudy u prawej przedniej łapy); wielkie miodowe oczy; różowy nosek; patyczki i liście w sierści to codzienność tak samo z drobinki ziemi, jedynie kwiatki wsadza w nie sama, bo lubi. Lekki krok, praktycznie bezszelestny, a mimo to z gracją.
Tonąca w żałobie, pijąca winę, obmyta w smutku, spokojna, cierpliwa, lojalna, ciekawa świata, nadal starająca się zachować radość i szczęście, rozważniejsza oraz powolna.
wysoka i smukła / o przylegającej do ciała, długiej sierści / czekoladowy point: ciemna głowa (uszy i „czepek” w kształcie odwróconej litery V), plecy i części łap (na przednich łapach czekoladowa barwa kończy się nieco poniżej łokci; na lewej tylnej nachodzi na udo; na prawej tylnej sięga przed palce) / bladobłękitne oczy
spokojna / cicha / zrównoważona / niezależna / ciekawa otaczającego ją świata, choć podatna na nudę
【EVERYDAYISEXACTLYTHESAME】 – there is [no love] here and there is [no pain] –
┍━━━━━━━━ » • » ☾ « • « ━━━┑ I believe I canseethe future 'Cause I [repeat] the sameroutine I think. I used to have [a voice]
Now I .n e v e r.make a sound ┕━━━ » • » ☾ « • « ━━━━━━━━┙ sometimes i think. i'm happy here . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . sometimes, yet i stillpretend
↻ I can't rememberh o w this got started ↺
╰┈➤ Oh,but I can tell. you [exactly how] it will end
Drobna, i lekka, o ślicznym, smukłym pyszczku. Jest niziutka, na wszystko i wszystkich musi zadzierać głowę. Jej futerko jest niezwykle puszyste, ale dość roztrzepane, długie, szylkretowe, gdzie na przemian mieszają się barwy szarego i piaskowego. Pręgi układające się na sierści przyjmują tygrysi wzór. Prawa część czoła to w większości niebieski kolor, lewa zaś kremowa. Losowa niebieska plamka pojawia się obok nosa po jego prawej stronie. Tułów to nierównomierna mieszanka kremu i szarości, gdzie tego pierwszego jest więcej po prawej stronie, na boku ciała. Niebieskie plamy występują dodatkowo na obu przedramionach na tej samej wysokości. Biel oblewa jej pysk i policzki, spływając na całą pierś, tworząc kołnierz na szyi oraz wysokie, sięgające łokci skarpetki (z wyjątkiem dwóch palców prawej łapy, które są niebieskie). Dalej ciągnie się po brzuchu i tylnych łapach, choć tam sięgają tylko do połowy pięt. Ponad różowo-ceglastym nosem widnieje szaroniebieskich ślepek, które wkrótce przyjmują barwę na pograniczu niebieskiego i zielonego.
Cichsza i spokojniejsza, niż kiedyś. Choć wciąż przepełniona dobrem i współczuciem, doskonale zdaje sobie sprawę z paskudztwa tego świata, bo nieraz się o nim przekonała. Mniej ufna i łatwowierna, niż wcześniej, a do tego bardziej pamiętliwa i ostrożna, starająca się podchodzić do wszystkiego racjonalnie. Cierpliwa, choć dość stanowcza, gdy trzeba, zwłaszcza, gdy dotyczy to zagadnień medycznych, a jej pacjenci nie są zbyt... rozsądni. Pełna wątpliwości, częściej chodzi zamyślona, pochłonięta swoimi własnymi myślami i scenariuszami, a przy tym najbardziej surowa zdaje się być jedynie dla samej siebie. O wiele bardziej ceni sobie teraz równowagę, ciszę i porządek.
wartki potok & żółtko [cień]; grzechotnik [samotnik]; polny chwast [gk]
Księżyce: 93 Mistrz: Psie Serce (Gwiazda) Płeć: kocur Matka: Zwiędła Łodyga Ojciec: Orli Szpon Partner: Ślimacza Skorupka Trwałe urazy: Cztery blizny przecinające pysk; jedna z nich przecina pozostałe na skos || Blizna po ugryzieniu psa okalająca lewe oko || Odgryziona 1/3 ogona (-1 Zr) || blizny na przednich łapach || Rozległe, trzy blizny na udzie. || Wieczna chrypa
Księżyce: 93 Mistrz: Psie Serce (Gwiazda) Płeć: kocur Matka: Zwiędła Łodyga Ojciec: Orli Szpon Partner: Ślimacza Skorupka Trwałe urazy: Cztery blizny przecinające pysk; jedna z nich przecina pozostałe na skos || Blizna po ugryzieniu psa okalająca lewe oko || Odgryziona 1/3 ogona (-1 Zr) || blizny na przednich łapach || Rozległe, trzy blizny na udzie. || Wieczna chrypa
białe, zaniedbane, poszarpane, długie futro || niebieska plama pod okiem w kształcie serca || zgrabny, choć odrobinę przysadzisty || trójkątna głowa || błękitne, zmęczone oczy || szpiczaste, duże uszy cztery blizny przecinające pysk; jedna z nich przecina pozostałe na skos || blizna po ugryzieniu psa okalająca lewe oko || odgryziona 1/3 ogona || blizny na przednich łapach || rozległe, trzy blizny na udzie [KP]
Kotka coraz bardziej zaczęła przypominać swojego tatę, Słoneczny Brzeg. Po prostu urosła, a odziedziczona puchatość została. Długie łapy przydawały się podczas spacerów. Okazały ogon pomagał w trakcie skoków bądź pogoni za spadającymi liśćmi. Grubsza sierść pozwalała przetrwać zimne dni, a latem dawała przyjemne ciepło. Niestety nadal wielkością pozostała gdzieś "pomiędzy". Pomarańczy wcale to nie przeszkadzało. Wręcz przeciwnie! Nauczyła się cieszyć z kremowego futerka. Złoto w okolicach grzbietu, głowy i ogona dodały jej tylko szlachetności. Tymczasem biel na pyszczku, brodzie i piersi koteczki bardziej się uwidoczniła. Na pewno pojawił się zarys pręg oraz ciemniejszych miejsc. Gdzie? To pierwsze na łapach i głowie, a drugie na końcówkach uszu, paluszkach łap, końcówce ogona. Co więc się zmieniło? Na pewno Pomarańcza ma teraz ostrzejsze pazury, kły godne drapieżnika, jak również gęstą sierść w okolicy szyi i klatki piersiowej. Natomiast ogon mógłby służyć jej za zmiotę do liści. Jej ślepia nadal mają kształt jagódek, ale ich kolor pozostał gdzieś pomiędzy odcieniem niebieskiego, a zieleni.
Pomarańcza obecnie jest spokojną kotką. Mimo wszystko umie bronić własnego zdania. Zamiast przemocy i tak ostatecznie wybiera dyplomację. Choć strach nigdy na dobre jej nie opuścił, to stawia mu czoła jak tylko potrafi. W kocim życiu ceni sobie spokój i ciszę. Dlatego często spaceruje bądź szuka dobrego miejsca do leżenia. Nadal uwielbia jak promienie słońca ogrzewają jej futerko. Dla innych kotów może wyglądać to jak czyste lenistwo. Jednak kotka wywiązuje się ze wszystkich, powierzonych obowiązków. Może czasami ma problem, ale robi tak jak umie i zawsze próbuje do końca. W razie poważniejszych problemów chowa przysłowiową "dumę", żeby prosić o pomoc. Jeśli chodzi o towarzystwo, to tak... Pomarańcza lubi rozmawiać o świecie oraz swoich przygodach. Nadal też zadaje wręcz rozbrajające pytania. Pewnie ktoś z kotów mógłby pomyśleć, że jest naiwna. Jednak dawno z tego wyrosła. Teraz sama chce iść za przykładem Słonecznego Brzegu. Dzięki niedawno odkrytej odwadze chciałaby wreszcie pomagać innym w potrzebie...
Jak na razie Borowik wyrasta na kocura dość zwyczajnego wzrostu, nie wyróżniającego się pod tym względem ze średniej w klanie. Jeśli już, bardziej wyrósł na szerokość, będąc kotem dość pulchnym. Jego głowa także jest okrągła, zakończona nieco spłaszczonym pyszczkiem, podobnym do takiego, który ma również sama Cicha Noc. Futerko, które okrywa go w całości jest krótkie, a przy tym bardzo miękkie, o jednolitej, czekoladowej barwie. Całe takie jest? Nie do końca, pojawia się bowiem jedna, niewielka biała plama zlokalizowana na brodzie kociaka, tuż pod jego pyszczkiem, prawie jakby ubrudził się przy piciu mleka. Wyróżniają go także jego oczy – lewe z nich zdążyło się już wybarwić na kolor błękitny, podczas gdy prawe stało się bursztynowe. Poza tym, zawiera wszystko, co składa się na obraz zwyczajnego kota – trójkątne uszka, cztery łapki, całkowicie normalnej długości ogon. Po prostu kolejny przecięty klanowicz.
Wiele rzeczy mu się nie podoba. Właściwie mógłby pewnie znaleźć powody, by narzekać na temat absolutnie wszystkiego – innych kotów, zasad panujących w klanie, pogody czy pozostałych warunków wokół. Czasem ogranicza się jedynie do myślenia o tym wszystkim, ale również nie ma specjalnych oporów by się tymi przemyśleniami dzielić. Jednocześnie to nie tak, że stara się jakoś szczególnie zmienić cokolwiek w swoim otoczeniu, raczej nie to jest jego celem. Tylko w sobie samym nie widzi nic szczególnie złego, nawet jeśli zbyt wiele nie stara się osiągnąć. Może i chciałby zostać wojownikiem, takim, żeby inni go podziwiali, ale jednocześnie perspektywa treningu na którym musiałby się rzeczywiście starać, wstawać rano i się męczyć, niezbyt mu odpowiada. Gdyby nie fakt, że zostanie wiecznym kociakiem wydaje mu się jednak trochę słabą opcją, być może rozważyłby całkiem poważnie mieszkanie w lecznicy jako pacjent przez resztę życia. W sytuacjach dobrze dla siebie znanych jest dość pewny siebie, jednak w prawdziwie wymagających tego sytuacjach mogłoby mu jednak zabraknąć odwagi.
Malutka, tycia koteczka. Ma krótkie futerko, w większości białe z kilkoma niebieskimi maźnięciami. Oczka niebieskie, ale część lewego przybiera złotą barwę.
Cicha, wycofana, brakuje jej pewności siebie. Przeraża ją samotność, a w głowie panuje ciągły mętlik.
Kwitnący Jaśmin [kr], Zmierzchająca Gwiazda [kg], Jaskrowa Łapa [kw], Atak [grom], Ciepła Łapa [gk], Płotkowy Potok [gk]
Kiedyś ktoś powiedział, że genów nie oszukasz i miał całkowitą rację. Ścieżka urosła jeszcze bardziej niż przypuszczała. Zapewne Raniuszek byłby dumny z córki. Kotka mogłaby spokojnie stawać w szranki z niejednym kocurem. Nadal pozostała również masywna i "puchata". Przynajmniej łapy bardziej się wydłużyły, a dzięki nim Ścieżka nabrała miękkości w poruszaniu się. Coś co powinny umieć kocie wojowniczki, prawda? Poza tym pojawiło się więcej sierści w okolicy długiego, smukłego ogona. Reszta można powiedzieć, że pozostawała bez zmian. Pazury stały się ostrzejsze, zęby jak u drapieżnika, ceglany nosek, jasnozielone ślepia... Natomiast cały łepek wraz z pyszczkiem przypominały Ścieżce o genach jej drugiego taty - Kościstego Wybrzeża. Choć duże uszy przyciągały uwagę innych kotów, to nadal pozostawały nieodmiennym elementem urody koteczki. Dzięki nim wyrażała część emocji, pomagały również wyłapywać dźwięki z okolicy. Ogromne, migdałowate oczy tym razem spoglądają na świat z nostalgią, jak również smutkiem czy akceptacją. Drobny pyszczek ozdabiają długie, biało-szaro-czarne wibrysy. Spod górnych warg nieco widać końcówki Ścieżkowych kłów. Wygląda to tak, jakby kotka miała zaraz przemówić bądź uśmiechnąć się. O, i nos zyskał ciemniejszą obwódkę. Jeśli chodzi o futro, to kotka nadal zalicza się do "tych długowłosych". Choć najbardziej widoczne miejsca, gdzie futro stało się gęstsze to: klatka piersiowa, szyja, ogon, przedramiona, a nawet okolice uszu. Kolorystyka sierści: czerń z dodatkiem srebra, uwydatniła się, a naturalne rozjaśnienie wokół oczu dodaje jej tylko uroku. Białe partie, czyli końcówka pyszczka i większy kawałek szyi nadal pozostają bez zmian. Brakło dodatkowych, innych oznaczeń. Co Ścieżka jeszcze zauważyła? Lepiej "zarysowane", klasyczne, czarne pręgi. Pokrywają one 3/4 ciała kotki, czyli grzbiet, łapy i łepek.
Obecnie Ścieżka powróciła nieco do swoich korzeni. Odkryła wewnątrz siebie dawnego kociaka i znów potrafi marzyć. Jedno z największych marzeń? Własny kąt i przynależność do kociego grona. Cieszą ją też drobne rzeczy jak promienie słońca, świergot ptaków, kwieciste łąki czy nocne niebo. Kocica także kolekcjonuje rzeczy dla samej przyjemności z posiadania ich i opowiadania historii jak je zdobyła. Oczywiście to nie znaczy, że gania gdzieś z głową w chmurach. Życie obieżyświatki nauczyło ją też twardo stąpać po ziemi. Kiedy trzeba, to zawalczy o swoje. Nawet jeśli oznaczałoby to przegraną czy uszczerbek na zdrowiu. Wie, że jeśli nie zaryzykuje, to może coś stracić. Według niej gorzej coś odpuścić niż spróbować i się rozczarować. Generalnie Ścieżka nie ukrywa już swoich prawdziwych emocji. Umie płakać, gdy jej smutno. Umie też być zła czy radosna. Choć najbardziej ceni sobie po prostu towarzystwo innych kotów. Jest typem obserwatorki, ale potrafi podjąć wyzwanie. Nadal chętnie weźmie udział w wyścigu, nadal ubłoci sobie futro dla dobra sprawy, albo po prostu zabawy. Kotka docenia ten czas, który jej pozostał. Dodatkowo, przez inne koty, może być uważana za nieco ekscentryczną. Dlaczego? Ścieżka lubi słuchać wiatru, obmywać się w kroplach deszczu, wąchać kwiaty itp. Taka stara, kocia "Szamanka" co to wie, gdzie są "barwy niesione przez wiatr" albo "czemu wilk tak wyje w księżycową noc". Jednak nie przejmuje się tym wcale, a wcale. Czas udawania już dawno przeminął...
Księżyce: 37 Mistrz: Sosnowy Szmer Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Traszkowy Grzbiet, Truflowy Nosek, Morze Ojciec: A jest jakiś? (Zatopiona Wyspa) Trwałe urazy: szeroka szrama na prawej skroni (po lisie)
Szczupły, wysoki, krótkowłosy, niebieskie futro, biała plamka na prawym oku i biel ciągnąca się od palców lewej łapy do końca stopy, morskie oczy.
Skaza wyrósł już z kocięctwa, co pozwoliło na ukształtowanie jego charakteru. Wciąż jest synkiem na każde zawołanie Traszkowego Grzbietu, ale odeszła mu chęć na bycie w centrum zainteresowania. Stara się skupić na swoim treningu, żeby móc zostać najlepszym wojownikiem jakiego widział Klan Wichru. Kocur jest małostkowy, potrafi trzymać urazę za najmniejsze przewinienie, a co gorsza dużo rzeczy bierze dosłownie. Łatwo mu idzie przywiązać się do kotów, które były dla niego miłe i niepodobna mu się, gdy okazują to samo innym kotom niż jemu. Bardzo łatwo przychodzi mu zazdrościć, co w połączeniu z nadmiernym analizowaniem rzeczy nie wróży raczej niczego dobrego.
Wysoka, górująca nad większością Rzeczniaków. Szeroka i osadzona na masywnych łapach, z mięśniami i o mocnej budowie.
Pokryta długim, białym futrem o maści czarny point; przyciemniony jest jej pysk; z czernią rozlewającą się po bokach oczu i policzkach, aż po uszy, wszystkie cztery łapy oraz ogon. Przygnębiającą czerń przecinają białe znaczenia: na środku pyska, gdzie przypominają szerszą klepsydrę, biel zaczyna się na czole, spływając pomiędzy oczami w niewiele węższą strugę i rozlewa się na mordce i brodzie, bielą obdarzone są też wszystkie cztery kończyny, gdzie jasny kolor zabarwia jej palce (aż po łokcie w przypadku przednich łap).
Pysk wiecznie neutralny, niewyrażający wiele — z osadzonymi na nim błękitnymi, jakoby wiecznie znużonymi oczami.
nieodczuwająca silniejszych emocji | obojętna, apatyczna | obowiązkowa | introwertyczka | skupiona na sobie i swoich celach
Księżyce: 55 Mistrz: Donośny Krzyk Płeć: kotka Matka: Czarny Koń [NPC] Ojciec: Jęczmienne Ziarno [NPC] Trwałe urazy: blizny na lewym barku po szponach jastrzębia, rozcięty czubek prawego ucha
średniej wielkości kotka; szylkret czarno-rudy z białym pasmem od pyszczka aż po brzuch; bielutkie skarpetki na łapkach sięgające do nadgarstków; gdzieniegdzie beżowe futerko znajdujące się na prawym uchu, czole oraz nikłymi beżowymi, tygrysimi paskami na grzbiecie; ciemny grzbiet i ogon; długie i mięciutkie futerko; zielone oczy
Cicha? Może kiedyś. Teraz jest jedną z energiczniejszych z miotu. Pewnie to przebywanie z Donośnym Krzykiem tak ją zmieniło. Kocha swoją rodzinę, klan. Ogólnie bardzo jest głupiutka, ale troskliwa, czasem się wkurza, lecz momentami powagi jej nie brakuje.
Jeżyk [KW], Oszroniony Poranek, Senna Mara [KC], Opieńka [GK]