Jeden, wielki, liliowy olbrzym o żółto-pomarańczowych oczach. Ma wielkie, trójkątne uszy oraz szarawy nosek, który jest największym kompleksem malucha.
Cis jest kupą czystej energii, chęci do zabawy i empatycznego podejścia do innych. Aż nadto odważny, przez co niepotrzebnie pakuje się w kłopoty, których mógł sprytnie uniknąć. Gdyby myślał. A on najpierw robi, później myśli, niestety. Zawsze stawi się za rodziną, zawsze pomoże słabszemu, zawsze się pobawi, zawsze przegada cię tak, że z negatywnego podejścia do niego zmieni się w ten pozytywny. Patrzy na wszystko i wszystkich bardzo optymistycznie i nawet w kiepskiej sytuacji zrobi wszystko, by pojawiła się ta chwila śmiechu i dobrego humoru.
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła
Uparta, pyskata, butna. Nie sili się na miłe słówka, odbierana jako przeważnie nieprzyjemna i niemiła.
Księżyce: 50 Mistrz: Szara Kora [*], Ciernisty Kwiat [*], Jasna Kropla [*], Ważkowa Sadzawka [*], Tnąca Zawieja Płeć: nonbinary (zapach kotki) Matka: Zlotooka Ojciec: Zwichrzony Ogon [*] Trwałe urazy: -1 do statystyk; trwale uszkodzona jedna z łap
Cytrynka najwidoczniej nigdy nie stała w kolejce po wzrost. Jest niezwykle maleńka i drobna. Jeżeli chodzi o wygląd, po ojcu odziedziczyła tylko długość futra, natomiast po matce... Co najwyżej kolor nosa. Jej długa szata jest zawsze czysta i ułożona, w kolorach bieli. Pielęgnacja sierści stanowi dla niej rzecz niezwykle ważną, bowiem w lecznicy miała dużo czasu, by się tym zajmować. Oczy Cytrynki są bladoniebieskie, niemalże szare, jakby nigdy nie zdążyły się wybrać. Dodatkowo, na jednym z nich (na lewym) widoczna jest brązowa plamka, takie... przebarwienie, o! Cecha szczególna. Warto powiedzieć o prawej, tylnej łapie, na którą zdarza się jej kuleć. Spowodowane jest to kontuzją z przeszłości. Wyglądu dopełniają jej długie, białe wibrysy i lekko spłaszczony pyszczek.
Cytrynka nie lubi owijać w bawełnę. Jest konkretna, stanowcza, konsekwentna, a przy tym sprawiedliwa. Zazwyczaj wie, czego chce, jest zdecydowana. Stroni od emocji, zazwyczaj jest obojętna i nawet w sytuacjach stresowych potrafi zachować rozum. Nawet najgorsze widoki zdawają się jej nie ruszać. Jest taką... twardą babką, po której słowa i opinie innych spływają jak po kaczce. Zna swoją wartość i to się liczy. Nie byłoby dla niej problemem udowodnić ją innym, gdyby była taka potrzeba. W dodatku jest odważna, niczym lew. Nie łatwo ją sprowokować. Z szacunkiem traktuje starsze i większe rangą koty, jeżeli tylko na ten szacunek zasługują. Warto wspomnieć, że na ogół woli obserwować, by zbierać informacje i wysnuwać wnioski. Nie jest z tych, którzy wpychają nos w nie swoje sprawy. Relacje z rodziną są dla niej ważne, ale nie najważniejsze. Cytrynka jest lojalna i dobro klanu jest dla niej priorytetem. Mimo tego jaka jest, chciałaby jak najlepiej pomagać innym, może niekoniecznie jako wojownik. A teraz, skoro Klan Cienia pozostał bez medyka, ma czas, by się jakoś wykazać.
rana 1 stopnia- głębsze ślady zębów na nadgarstku; krwawi (1hp do końca walki) = BRAK INFEKCJI
rana 1 stopnia- odgryziona część ucha; krwawi (1hp do końca walki) = BRAK INFEKCJI
^ leczone przez Cytrynę
rana 2 stopnia- głębokie, większe rany na szyi; krwawi (najpierw 3HP, później 2HP do końca walki) = BRAK INFEKCJI
^ leczone przez Pomurnik
rana 1 stopnia- głębsze ślady zębów na nadgarstku; krwawi (1hp do końca walki) = BRAK INFEKCJI
rana 1 stopnia- odgryziona część ucha; krwawi (1hp do końca walki) = BRAK INFEKCJI
^ leczone przez Cytrynę
rana 2 stopnia- głębokie, większe rany na szyi; krwawi (najpierw 3HP, później 2HP do końca walki) = BRAK INFEKCJI
^ leczone przez Pomurnik
Głębsze ślady zębów na nadgarstku (1 stop.) → (10) wyleczenie
Wyleczenie – objawy ustępują po tygodniu (ósmego dnia).
+ 45 MedExp dla Bladej Łapy
Odgryziona część ucha (1 stop.) → (6) wyleczenie
Wyleczenie – objawy ustępują po tygodniu (ósmego dnia).
+ 55 MedExp dla Bladej Łapy
Głębokie, większe rany na szyi (2 stop.) → (8) wyleczenie
Wyleczenie – objawy ustępują po dwóch tygodniach (piętnastego dnia).
Księżyce: 50 Mistrz: Szara Kora [*], Ciernisty Kwiat [*], Jasna Kropla [*], Ważkowa Sadzawka [*], Tnąca Zawieja Płeć: nonbinary (zapach kotki) Matka: Zlotooka Ojciec: Zwichrzony Ogon [*] Trwałe urazy: -1 do statystyk; trwale uszkodzona jedna z łap
Cytrynka najwidoczniej nigdy nie stała w kolejce po wzrost. Jest niezwykle maleńka i drobna. Jeżeli chodzi o wygląd, po ojcu odziedziczyła tylko długość futra, natomiast po matce... Co najwyżej kolor nosa. Jej długa szata jest zawsze czysta i ułożona, w kolorach bieli. Pielęgnacja sierści stanowi dla niej rzecz niezwykle ważną, bowiem w lecznicy miała dużo czasu, by się tym zajmować. Oczy Cytrynki są bladoniebieskie, niemalże szare, jakby nigdy nie zdążyły się wybrać. Dodatkowo, na jednym z nich (na lewym) widoczna jest brązowa plamka, takie... przebarwienie, o! Cecha szczególna. Warto powiedzieć o prawej, tylnej łapie, na którą zdarza się jej kuleć. Spowodowane jest to kontuzją z przeszłości. Wyglądu dopełniają jej długie, białe wibrysy i lekko spłaszczony pyszczek.
Cytrynka nie lubi owijać w bawełnę. Jest konkretna, stanowcza, konsekwentna, a przy tym sprawiedliwa. Zazwyczaj wie, czego chce, jest zdecydowana. Stroni od emocji, zazwyczaj jest obojętna i nawet w sytuacjach stresowych potrafi zachować rozum. Nawet najgorsze widoki zdawają się jej nie ruszać. Jest taką... twardą babką, po której słowa i opinie innych spływają jak po kaczce. Zna swoją wartość i to się liczy. Nie byłoby dla niej problemem udowodnić ją innym, gdyby była taka potrzeba. W dodatku jest odważna, niczym lew. Nie łatwo ją sprowokować. Z szacunkiem traktuje starsze i większe rangą koty, jeżeli tylko na ten szacunek zasługują. Warto wspomnieć, że na ogół woli obserwować, by zbierać informacje i wysnuwać wnioski. Nie jest z tych, którzy wpychają nos w nie swoje sprawy. Relacje z rodziną są dla niej ważne, ale nie najważniejsze. Cytrynka jest lojalna i dobro klanu jest dla niej priorytetem. Mimo tego jaka jest, chciałaby jak najlepiej pomagać innym, może niekoniecznie jako wojownik. A teraz, skoro Klan Cienia pozostał bez medyka, ma czas, by się jakoś wykazać.
Pokrzywa jest kocicą o szczupłej, proporcjonalnej sylwetce. Posiada długie łapy, dzięki czemu zalicza się do tych wysokich, choć z pewnością znajdzie sporo kotów, które ją przerastają. Ciało pokrywa długa, mocno przylegająca do ciała, buro-ruda ozdobiona tygrysimi pręgami sierść, na którą nachodzą miejscami białe plamy. Biel pokrywa wszystkie łapy, tworząc niewysokie skarpetki, a także rozlewa się na dolną szczękę, aby dalej rozejść się szerokim pasmem na szyi i skończyć się na brzuchu. Pyszczek Pokrzywy jest wąski i delikatnie wydłużony. Ma miodowe oczy w kształcie migdałów, ceglasty nos oraz długie, szpiczaste uszy, zakończone drobnymi pędzelkami. Charakterystycznym elementem wyglądu kocicy jest niewielka smuga białego futerka na czole.
Ciekawa świata, ale nie z tych, co to wkładają łapę do ognia, żeby przekonać się, że naprawdę parzy. Woli obserwować z oddali i wyciągać wnioski. Pochłonięta jakimś nurtującym jej zagadnieniem potrafi świata nie widzieć poza tą jedyną kwestią. Przy spotkaniu z kimś, kto nie zalicza się do najbliższego otoczenia, Pokrzywa zachowuje dystans. Niechętnie dzieli się szczegółami dotyczącymi jej życia, natomiast z przyjemnością wyciąga takie informacje od innych. Nie zwykła kłamać, ale szylkretce często zdarza się miarkować prawdę w zależności od własnych potrzeb. Otwarcie się przed kimś zajmuje kocicy wiele czasu, a przy tym mocno przywiązuje się do tych, którzy się do niej zbliżyli.
Księżyce: 128 Mistrz: Biały Puch Płeć: transpłciowa kotka Matka: Trawiasta Polana [NPC] Ojciec: Wietrzny Dzień [NPC] Partner: miłość, miłość trzyma nas w uścisku Trwałe urazy: urwane pół lewego ucha, podłużna blizna na łapie
Niewielka i krępej budowy. Futro ma rude, tygrysio pręgowane, z białymi znaczeniami na brzuchu, przednich łapach, dolnej połowie pyska, karku, szyi i różowym nosie. Lewe oko ma orzechowe, prawe błękitne. Połowa lewego ucha oderwana; na prawej przedniej łapie ma podłużną bliznę. Porusza się miękkim, cichym chodem.
Prostoduszna pacyfistka o dobrym sercu i bardzo małym rozumku. Niemal kurczowo trzyma się własnych reguł moralnych, które uznaje za swoisty etos postępowania. Choć na ogół jest cicha, spokojna i flegmatyczna, to gdy ją pociągnąć za język — nie przestanie gadać. A ma o czym! Nagromadzone w głowie historie zarówno własnych przygód, jak i dawno martwych kotów, muszą w końcu znaleźć jakieś ujście.
rana 3. stopnia: ugryzienie na prawej tylnej kończynie (staw skokowy)
kostki plis...
rana 3 stop. → (3) → pogorszenie
brak dostępnych przerzutów → śmierć w ciągu 11 dni
Lecznica to przystań nadziei dla chorych, źródło wytchnienia dla rannych, horyzont ocalenia dla poszkodowanych - a także miejsce, gdzie umierający w ostatnich dniach życia mogą znaleźć ukojenie, niezależnie od tego, czy to waleczny kot poszkodowany w walce, czy nieszczęśnik poddający się wyniszczającej chorobie.
Blada Łapa robiła wszystko, co było w jej mocy. Bezskutecznie. Rana zjadała wojownika od środka, powoli i niespiesznie, aż wreszcie zabrała mu życie, zabrała go tam, gdzie żaden medyk nie mógł już nic zdziałać, skąd żaden medyk nie mógł go już przywołać.
Lamparci Krok zasnął wiecznie i reszta była milczeniem.
+18 MedEXP dla Bladej Łapy
⚔ ⚔ ⚔ 𝚜́𝚗𝚒𝚌́𝚜𝚎𝚗najpiękniejszy ze snówxxxxxxxxxxxxxxxxxx 🇮🇸́🇨́ 🇼 🇧🇴́🇯 🇼 🇮🇲🇮🇪̨ 🇨🇮🇪🇷🇵🇮🇪🇳́ 🇮 🇰🇷🇿🇾🇼🇩 i nieść ciężar swój ponad siły iść tam, gdzie nie dotarłbyN I K T
I NASZ ŚWIAT LEPSZYM STANIE SIĘ NIŻ BYŁ nim rycerski swój pas wdział ten, co ślubował N I E Z Ł O M N I E xxxxxxxxxxxxxxxxxxwciąż iść, aby sięgnąć 𝚍𝚘 𝚐𝚠𝚒𝚊𝚣𝚍 ⚔ ⚔ ⚔
Księżyce: 64 Mistrz: Ostry Kwiat | Ciernisty Kwiat Płeć: kotka Matka: Nieszczęsna Złotooka [NPC] Ojciec: Zdradliwy Zwichrzony Ogon [NPC] Partner: jeszcze czego Trwałe urazy: kuleje na prawą tylną łapę (-1 do statystyk); blizna na brodzie; blizna na przedniej prawej łapie
Widząc Pomurnik po raz pierwszy, zapewne zaczniesz zastanawiać się, jakim cudem to wynaturzenie jeszcze trzyma się na łapach. Jest to bowiem nieprawdopodobnie wysoka, zarazem wychudzona kocica o krótkim, przerzedzonym i skrajnie zaniedbanym futrze w kolorze jednolitej czerni, poznaczonym jedynie minimalnymi posiwiałymi przedwcześnie włoskami na dolnej partii pyska. Na świat łypie parą nieco skośnych, jadowicie zielonych ślepi, nieodmiennie niezadowolonych i niejako kpiarskich; pod nimi przedwcześnie zaznaczyły się zmarszczki mimiczne. Jej trójkątny pyszczek przecina blizna biegnąca od dolnej wargi przez brodę, druga - po ugryzieniu szczura - znajduje się na prawym nadgarstku. Wyraźnie utyka na tylną prawą nogę. Doprawdy: fakt, że coś tak karykaturalnego, pozbawionego mięśni i tłuszczu, trzyma się jeszcze na łapach należy uznać za pomyłkę natury.
Już wiele razy zdawało się, że kurtyna opadnie na dobre. Już wiele razy śmierć zaglądała jej wprost w oczy. Już wiele razy stała jedną nogą w grobie. I równie wiele razy rozpoczynał się kolejny akt, a Pomurnik wymykała się mniej lub bardziej brawurowo grabarzowi spod łopaty, odnalazłszy w sobie zaskakujące pokłady przedsiębiorczości, która pcha ją do walki o przeżycie na złość wszystkim zazdrośnikom. Obdarzono ją ostrym językiem, który kole humorem czarniejszym niż futerko właścicielki, przy tym niezbyt wyszukanym i brutalniej cynicznym, niż kiedykolwiek; niemniej jednak Pomurnik ma na tyle samokontroli, że potrafi powstrzymać się od obsypywania wszystkich swoimi złośliwościami, zwłaszcza w chwilach brzemiennych w skutki. Pesymistka z lubością narzekająca na dosłownie wszystko wokół, a przy tym sceptyk, który kwestionuje niemal każdą kwestię metafizyczną i niematerialną.
Księżyce: 126 Mistrz: Lśniąca Sadzawka Płeć: Kocur Matka: Lśniąca Sadzawka Ojciec: Skorpion Trwałe urazy: niewielki ślad po lisich zębach na lewym policzku
Medyk, po swojej matce, odziedziczył białe, długie i lśniące futro; widoczne jest to przede wszystkim na jego puchatych policzkach, ponadprzeciętnie owłosionym wnętrzu w uszach i ogonie. Kocur posiada trójkątny pysk i skośne oczy w dwóch kolorach – prawe jest w odcieniach błękitu, natomiast lewe przybrało słoneczną barwę. Jego wąsy są białe, a nos różowy, pudrowy. Jest smukły i słabo umięśniony.
Kocur jest cierpliwy, uprzejmy i spokojny. Medyk jest nieobeznany w żartach, natomiast często się uśmiecha. Rzadko kiedy kogoś skreśla, dopiero wtedy, gdy ktoś mocno mu podpadnie; stara się być wobec każdego wyrozumiały. Wyzbył się już mówienia samej prawdy; nie oznacza to jednak, że kłamanie sprawia mu przyjemność, bo jest wręcz odwrotnie. Zdaje sobie niemniej sprawę, że niekiedy należy sobie darować szczerości, zwłaszcza w zawodzie medyka.
Księżyce: 126 Mistrz: Lśniąca Sadzawka Płeć: Kocur Matka: Lśniąca Sadzawka Ojciec: Skorpion Trwałe urazy: niewielki ślad po lisich zębach na lewym policzku
Medyk, po swojej matce, odziedziczył białe, długie i lśniące futro; widoczne jest to przede wszystkim na jego puchatych policzkach, ponadprzeciętnie owłosionym wnętrzu w uszach i ogonie. Kocur posiada trójkątny pysk i skośne oczy w dwóch kolorach – prawe jest w odcieniach błękitu, natomiast lewe przybrało słoneczną barwę. Jego wąsy są białe, a nos różowy, pudrowy. Jest smukły i słabo umięśniony.
Kocur jest cierpliwy, uprzejmy i spokojny. Medyk jest nieobeznany w żartach, natomiast często się uśmiecha. Rzadko kiedy kogoś skreśla, dopiero wtedy, gdy ktoś mocno mu podpadnie; stara się być wobec każdego wyrozumiały. Wyzbył się już mówienia samej prawdy; nie oznacza to jednak, że kłamanie sprawia mu przyjemność, bo jest wręcz odwrotnie. Zdaje sobie niemniej sprawę, że niekiedy należy sobie darować szczerości, zwłaszcza w zawodzie medyka.
Księżyce: 128 Mistrz: Biały Puch Płeć: transpłciowa kotka Matka: Trawiasta Polana [NPC] Ojciec: Wietrzny Dzień [NPC] Partner: miłość, miłość trzyma nas w uścisku Trwałe urazy: urwane pół lewego ucha, podłużna blizna na łapie
Niewielka i krępej budowy. Futro ma rude, tygrysio pręgowane, z białymi znaczeniami na brzuchu, przednich łapach, dolnej połowie pyska, karku, szyi i różowym nosie. Lewe oko ma orzechowe, prawe błękitne. Połowa lewego ucha oderwana; na prawej przedniej łapie ma podłużną bliznę. Porusza się miękkim, cichym chodem.
Prostoduszna pacyfistka o dobrym sercu i bardzo małym rozumku. Niemal kurczowo trzyma się własnych reguł moralnych, które uznaje za swoisty etos postępowania. Choć na ogół jest cicha, spokojna i flegmatyczna, to gdy ją pociągnąć za język — nie przestanie gadać. A ma o czym! Nagromadzone w głowie historie zarówno własnych przygód, jak i dawno martwych kotów, muszą w końcu znaleźć jakieś ujście.
⚔ ⚔ ⚔ 𝚜́𝚗𝚒𝚌́𝚜𝚎𝚗najpiękniejszy ze snówxxxxxxxxxxxxxxxxxx 🇮🇸́🇨́ 🇼 🇧🇴́🇯 🇼 🇮🇲🇮🇪̨ 🇨🇮🇪🇷🇵🇮🇪🇳́ 🇮 🇰🇷🇿🇾🇼🇩 i nieść ciężar swój ponad siły iść tam, gdzie nie dotarłbyN I K T
I NASZ ŚWIAT LEPSZYM STANIE SIĘ NIŻ BYŁ nim rycerski swój pas wdział ten, co ślubował N I E Z Ł O M N I E xxxxxxxxxxxxxxxxxxwciąż iść, aby sięgnąć 𝚍𝚘 𝚐𝚠𝚒𝚊𝚣𝚍 ⚔ ⚔ ⚔
Księżyce: 64 Mistrz: Ostry Kwiat | Ciernisty Kwiat Płeć: kotka Matka: Nieszczęsna Złotooka [NPC] Ojciec: Zdradliwy Zwichrzony Ogon [NPC] Partner: jeszcze czego Trwałe urazy: kuleje na prawą tylną łapę (-1 do statystyk); blizna na brodzie; blizna na przedniej prawej łapie
Widząc Pomurnik po raz pierwszy, zapewne zaczniesz zastanawiać się, jakim cudem to wynaturzenie jeszcze trzyma się na łapach. Jest to bowiem nieprawdopodobnie wysoka, zarazem wychudzona kocica o krótkim, przerzedzonym i skrajnie zaniedbanym futrze w kolorze jednolitej czerni, poznaczonym jedynie minimalnymi posiwiałymi przedwcześnie włoskami na dolnej partii pyska. Na świat łypie parą nieco skośnych, jadowicie zielonych ślepi, nieodmiennie niezadowolonych i niejako kpiarskich; pod nimi przedwcześnie zaznaczyły się zmarszczki mimiczne. Jej trójkątny pyszczek przecina blizna biegnąca od dolnej wargi przez brodę, druga - po ugryzieniu szczura - znajduje się na prawym nadgarstku. Wyraźnie utyka na tylną prawą nogę. Doprawdy: fakt, że coś tak karykaturalnego, pozbawionego mięśni i tłuszczu, trzyma się jeszcze na łapach należy uznać za pomyłkę natury.
Już wiele razy zdawało się, że kurtyna opadnie na dobre. Już wiele razy śmierć zaglądała jej wprost w oczy. Już wiele razy stała jedną nogą w grobie. I równie wiele razy rozpoczynał się kolejny akt, a Pomurnik wymykała się mniej lub bardziej brawurowo grabarzowi spod łopaty, odnalazłszy w sobie zaskakujące pokłady przedsiębiorczości, która pcha ją do walki o przeżycie na złość wszystkim zazdrośnikom. Obdarzono ją ostrym językiem, który kole humorem czarniejszym niż futerko właścicielki, przy tym niezbyt wyszukanym i brutalniej cynicznym, niż kiedykolwiek; niemniej jednak Pomurnik ma na tyle samokontroli, że potrafi powstrzymać się od obsypywania wszystkich swoimi złośliwościami, zwłaszcza w chwilach brzemiennych w skutki. Pesymistka z lubością narzekająca na dosłownie wszystko wokół, a przy tym sceptyk, który kwestionuje niemal każdą kwestię metafizyczną i niematerialną.