Mały styropianowe jajo, lekko przetrącone przez los. Leżało smutnie na brzegu jeziora i ewidentnie zaśmiecało okoliczną przyrodę. Nie najlepiej. Co jak stworzonko się jakieś tym udławi?
[Orion] lvl: 11 | S: 22 | Zr: 33 | Sz: 13 | Zm: 13 | HP: 85 (105) | W: 48 (95)
>0st dziobnięcie między oczami,
>0st siniak na prawym policzku,
>0st wyrwane kilka kłaczków z szyi,
>0st delikatne ślady po zębach na prawej łapie,
>0st potargane kłaczki na lewej łapie,
>0st zadrapanie na lewym policzku,
>0st wyrwane kłaczki na prawym barku,
>0st siniak na czole,
>0st dziobnięcie na przedniej lewej łapie, Spadek wytrzymałości do ⅔, postać traci 1 punkty celności.
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
To się udławi, nie problem orientala. Jajo nie przedstawiało dla niego żadnej wartości, obrońca przyrody był z niego żaden, martwy mokry szczur potwierdzi, toteż wyminął śmieć bez większego żalu i ruszył dalej. Smacznego kaczuszki.
Rzęsorek właśnie dreptał sobie po brzegu rzeki i nasłuchiwał czegoś, jakieś trzy zajęcze susy od idącego Oriona. Najwyraźniej coś go zaciekawiło w tafli jeziora. Ciekawe na ile mogło zgotować mu to śmierć?
[Orion] lvl: 11 | S: 22 | Zr: 33 | Sz: 13 | Zm: 13 | HP: 85 (105) | W: 48 (95)
>0st dziobnięcie między oczami,
>0st siniak na prawym policzku,
>0st wyrwane kilka kłaczków z szyi,
>0st delikatne ślady po zębach na prawej łapie,
>0st potargane kłaczki na lewej łapie,
>0st zadrapanie na lewym policzku,
>0st wyrwane kłaczki na prawym barku,
>0st siniak na czole,
>0st dziobnięcie na przedniej lewej łapie, Spadek wytrzymałości do ⅔, postać traci 1 punkty celności.
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Rzęsorek miał brzydką mordkę i pewnie naśmiewali się z niego w szkole. Oriental zwykle ignorował takie piszczki, ale... może niesłusznie, może te zmutowane myszki też były mile widziane na stosie. Przeniósł ciężar na tylne łapy i zaczął się skradać, trzy zajęcze susy to niewiele zanim pacnie delikwenta pazurami. Prosty plan.
No i cyk. Przed śmiercią gryzoń jedynie dziabnął lekko Oriona w policzek. Ups.
+10 exp
[Orion] lvl: 11 | S: 22 | Zr: 33 | Sz: 13 | Zm: 13 | HP: 85 - 2 = 83 (105) | W: 48 - 2 = 46 (95)
>0st dziobnięcie między oczami,
>0st siniak na prawym policzku,
>0st wyrwane kilka kłaczków z szyi,
>0st delikatne ślady po zębach na prawej łapie,
>0st potargane kłaczki na lewej łapie,
>0st zadrapanie na lewym policzku,
>0st wyrwane kłaczki na prawym barku,
>0st siniak na czole,
>0st dziobnięcie na przedniej lewej łapie,
>0st dziabnięty policzek, Spadek wytrzymałości do ⅔, postać traci 1 punkty celności.
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Nie chciał całusa z kiełkiem od tej brzydkiej mordki, ale niech będzie, że ziom miał takie przedśmiertne marzenie, A oriental był bardzo uprzejmy, wbrew podejrzeniom niektórych. Dlatego też nie przeklinał aż tak rzęsorka, a jedynie przetarł dziabnięty policzek łapą i zaniósł piszczkę nieco dalej od wody by ją zakopać. A potem? Potem poszedł dalej.
Nic. Znowu. Pogoda tak odstraszyła zwierzęta od wodopoju? Czy co się stało?
[Orion] lvl: 11 | S: 22 | Zr: 33 | Sz: 13 | Zm: 13 | HP: 83 (105) | W: 46 (95)
>0st dziobnięcie między oczami,
>0st siniak na prawym policzku,
>0st wyrwane kilka kłaczków z szyi,
>0st delikatne ślady po zębach na prawej łapie,
>0st potargane kłaczki na lewej łapie,
>0st zadrapanie na lewym policzku,
>0st wyrwane kłaczki na prawym barku,
>0st siniak na czole,
>0st dziobnięcie na przedniej lewej łapie,
>0st dziabnięty policzek, Spadek wytrzymałości do ⅔, postać traci 1 punkty celności.
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Jakaś pechowa część szuwarów to była, nie ma co. Dlatego też oriental postanowił nieco odbić na łąki, może w stronę pobliskiego zadrzewienia. Nie za daleko, bo wciąż miał Świt do upilnowania, na grzyby wybierać się teraz nie mógł, ale chociaż na chwilę odetchnąć od mokrego podłoża byłoby miło.
Zejście na łąki okazało się strzałem w dziesiątkę, a może raczej w skowronka? Który właśnie skakał sobie wśród traw z wesołym podrygiwanie przy okazji. Nie był daleko od samego Oriona, nie więcej, niż dwa lisie ogony, ale najwyraźniej zajęty sobą nie miał szans zauważyć kocura.
[Orion] lvl: 11 | S: 22 | Zr: 33 | Sz: 13 | Zm: 13 | HP: 83 (105) | W: 46 (95)
>0st dziobnięcie między oczami,
>0st siniak na prawym policzku,
>0st wyrwane kilka kłaczków z szyi,
>0st delikatne ślady po zębach na prawej łapie,
>0st potargane kłaczki na lewej łapie,
>0st zadrapanie na lewym policzku,
>0st wyrwane kłaczki na prawym barku,
>0st siniak na czole,
>0st dziobnięcie na przedniej lewej łapie,
>0st dziabnięty policzek, Spadek wytrzymałości do ⅔, postać traci 1 punkty celności.
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
O, skowronek. Znajomy widok na polowaniach i całkiem mile widziany. Szczególnie, gdy znajdował się w niewielkich odległościach. Orion przybrał pozycję łowiecką i ruszył powoli w stronę podskakującego ptaszka. Co jakiś czas się zatrzymywał i czekał w bezruchu aż się od niego odwróci, a zaraz potem znowu ruszał w jego stronę, by go przygwoździć w jednym skoku do ziemi.
No i pięknie. Skowronek nie uciekł, a jedynie cicho wypuścił z siebie ostatni wdech.
+15 exp
[Orion] lvl: 11 | S: 22 | Zr: 33 | Sz: 13 | Zm: 13 | HP: 83 (105) | W: 46 - 2 = 44 (95)
>0st dziobnięcie między oczami,
>0st siniak na prawym policzku,
>0st wyrwane kilka kłaczków z szyi,
>0st delikatne ślady po zębach na prawej łapie,
>0st potargane kłaczki na lewej łapie,
>0st zadrapanie na lewym policzku,
>0st wyrwane kłaczki na prawym barku,
>0st siniak na czole,
>0st dziobnięcie na przedniej lewej łapie,
>0st dziabnięty policzek, Spadek wytrzymałości do ⅔, postać traci 1 punkty celności.
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Zmęczenie coraz bardziej dawało się odczuć w łapach orientala, ale nie chciał jeszcze wracać do dusznego obozu. I nie miał przy tym na myśli fali upałów, a te ściany napierające coraz bliżej. Nie widział ich, nikt ich nie widział, ale Orion je czuł. Zbliżały się nieubłaganie. Ale właśnie żeby o tym nie myśleć, skupił się na szukaniu godnej kryjówki dla skowronka, a następnie ruszył dalej. Szukając jeszcze kolejnej piszczki. Jeszcze jednego powodu by zostać chwilę dłużej na ziemiach niczyich.
Nie pierwsza i najwyraźniej zapowiadało się, że raczej nie ostatnia wrona na ścieżce, którą obierał Wędrujące Światła. Dziwna sprawa, ale znowu ptaszysko nie zwracało na niego uwagi i najwyraźniej nie obchodziło go nic poza robakiem w ziemi. Oby jak najdłużej.
[Orion] lvl: 11 | S: 22 | Zr: 33 | Sz: 13 | Zm: 13 | HP: 83 (105) | W: 44 (95)
>0st dziobnięcie między oczami,
>0st siniak na prawym policzku,
>0st wyrwane kilka kłaczków z szyi,
>0st delikatne ślady po zębach na prawej łapie,
>0st potargane kłaczki na lewej łapie,
>0st zadrapanie na lewym policzku,
>0st wyrwane kłaczki na prawym barku,
>0st siniak na czole,
>0st dziobnięcie na przedniej lewej łapie,
>0st dziabnięty policzek, Spadek wytrzymałości do ⅔, postać traci 1 punkty celności.
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Wrona była doskonałym powodem by nie wracać. Która to już dzisiaj? Trzecia? Piąta? Nie potrafił przywołać w pamięci dokładnej liczby, ale to nic, w drodze powrotnej się okaże ile ich faktycznie było. Zresztą ta jeszcze była w tym momencie całkiem żywa, więc nie wypadało jej wliczać w poczet reszty koleżanek. Ale to łatwo da się zmienić, oriental przyjął pozycję łowiecką i ruszył między kępami traw, ukrywając się przed ptasim wzrokiem. Chociaż ten raczej był zafiksowany na robaczku w ziemi na ten moment? Ale ostrożności nigdy za wiele, zależało mu przecież na tym by dopaść ją w jednym susie.
No i po wronie, biedna nawet nie zdążyła się obronić. Szkoda.
+25 exp
[Orion] lvl: 11 | S: 22 | Zr: 33 | Sz: 13 | Zm: 13 | HP: 83 (105) | W: 44 - 2 = 42 (95)
>0st dziobnięcie między oczami,
>0st siniak na prawym policzku,
>0st wyrwane kilka kłaczków z szyi,
>0st delikatne ślady po zębach na prawej łapie,
>0st potargane kłaczki na lewej łapie,
>0st zadrapanie na lewym policzku,
>0st wyrwane kłaczki na prawym barku,
>0st siniak na czole,
>0st dziobnięcie na przedniej lewej łapie,
>0st dziabnięty policzek, Spadek wytrzymałości do ⅔, postać traci 1 punkty celności.