Logo Artemidy
Kamienista Przełęcz
Ruda kotka zakopała dużego zająca pod ziemią. Owszem była to zwierzyna zadowalająca każdego kota w pełni. Ale Deszczowa Łapa postanowiła wykarmić kogoś więcej niż jednego klanowicza i ruszyła dalej. Wiatr spokojnie muskał ją po policzkach. Jedyny zapach jednak jaki z nim przychodził to mokry chłód. Na razie nie znalazła żadnej zwierzyny, ani niczego ciekawego. Cóż na terenach nigdy nie będzie tyle zwierzyny by nie spotykać się z miejscami pustymi.

Deszczowa Łapa: lvl: 2 | S: 7 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 7 | HP: 45 | W: 60/65
➛ przerzuty 0/1
[Obrazek: Xtg3xZL.gif]
Late into the night I hear i.t storming
And into the rain is
what I pray and I'm hoping
Now I feel the pressure of the city
Oh, h.o.w it eats me whole

[Obrazek: cAp4ivo.gif]

6e6cf0 ⟶ ➛
LVL 3 35 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
6
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Logicznie rzecz ujmując, bilans wyszedłby na zero, gdyby upolowała tylko jedno zwierzę. A do tego nie można było dopuścić, jako że gdyby wszyscy stosowali tą logikę, to na pewno prędzej czy później Klan Wichru wymarłby z głodu.
Szła więc dalej, nadal starając się jak najciszej stąpać i wyczulając wszystkie zmysłym. W końcu prędzej czy później musiało się udać natrafić na jakieś zwierzę - miejmy nadzieję, że nie na drapieżnika!
⚔ ⚔ ⚔
𝚜́𝚗𝚒𝚌́ 𝚜𝚎𝚗 najpiękniejszy ze snówxxxxxxxxxxxxxxxxxx
🇮‌🇸‌́🇨‌́ 🇼‌ 🇧‌🇴‌́🇯‌ 🇼‌ 🇮‌🇲‌🇮‌🇪‌̨ 🇨‌🇮‌🇪‌🇷‌🇵‌🇮‌🇪‌🇳‌́ 🇮‌ 🇰‌🇷‌🇿‌🇾‌🇼‌🇩‌
i nieść ciężar swój ponad siły
iść tam, gdzie nie dotarłby N I K T

I NASZ ŚWIAT LEPSZYM STANIE SIĘ NIŻ BYŁ
nim rycerski swój pas wdział
ten, co ślubował N I E Z Ł O M N I E
xxxxxxxxxxxxxxxxxxwciąż iść, aby sięgnąć 𝚍𝚘 𝚐𝚠𝚒𝚊𝚣𝚍
⚔ ⚔ ⚔
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Deszczowa Łapa szła dalej, co było dobrym posunięciem. Więcej kotów będzie najedzonych dzisiejszego dnia. Niestety jednak na razie jej droga nie skrzyżowała się z żadnym zwierzątkiem, które można było upolować. Po dłuższej już chwili wędrówki ruda kotka jednak mogła coś ujrzeć wśród trawy. Było to dosyć spore, większe nieco od kociaka. Nie ruszało się, jedynie futro tego przedmiotu falowane było przez wiatr. W kolorze wydawało się być po prostu białe w czarne łatki. Kocica może podejść do tej owej milutkiej rzeczy. Wtedy na pewno ujrzy więcej szczegółów jak chociażby to, że ta zabawka dwunogów zdecydowanie przypominała coś żywego. Miała ciało i głowę i dwa czarne błyszczące ślepia. Kto wie co się stanie gdyby Kropla dotknęła znalezisko?

Deszczowa Łapa: lvl: 2 | S: 7 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 7 | HP: 45 | W: 60/65
➛ przerzuty 0/1
[Obrazek: Xtg3xZL.gif]
Late into the night I hear i.t storming
And into the rain is
what I pray and I'm hoping
Now I feel the pressure of the city
Oh, h.o.w it eats me whole

[Obrazek: cAp4ivo.gif]

6e6cf0 ⟶ ➛
LVL 3 35 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
6
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
A to co? Zmarszczyła czoło, widząc przed sobą ten dziwny przedmiot, niewątpliwie wytworzony przez Dwunożnych. Co to mogło być, i czy mogło być niebezpieczne? Każdy wiedział, że Bezwłosi byli nieobliczalni! Przez chwilę biła się z myślami, aż wreszcie zdecydowała się podnieść do tego dziwa. Aż uśmiechnęła na widok tego, jak milutko i zabawnie wyglądało to... coś. Zakład, że będzie też bardzo mięciutki w dotyku!
Wyciągnęła łapkę i poklepała znalezisko, by potem niepewnie je powąchać. Ależ byłoby śmiesznie, gdyby zabrała je ze sobą do obozu! Kociaki miałyby o czym mówić przez najbliższe kilka księżyców!
⚔ ⚔ ⚔
𝚜́𝚗𝚒𝚌́ 𝚜𝚎𝚗 najpiękniejszy ze snówxxxxxxxxxxxxxxxxxx
🇮‌🇸‌́🇨‌́ 🇼‌ 🇧‌🇴‌́🇯‌ 🇼‌ 🇮‌🇲‌🇮‌🇪‌̨ 🇨‌🇮‌🇪‌🇷‌🇵‌🇮‌🇪‌🇳‌́ 🇮‌ 🇰‌🇷‌🇿‌🇾‌🇼‌🇩‌
i nieść ciężar swój ponad siły
iść tam, gdzie nie dotarłby N I K T

I NASZ ŚWIAT LEPSZYM STANIE SIĘ NIŻ BYŁ
nim rycerski swój pas wdział
ten, co ślubował N I E Z Ł O M N I E
xxxxxxxxxxxxxxxxxxwciąż iść, aby sięgnąć 𝚍𝚘 𝚐𝚠𝚒𝚊𝚣𝚍
⚔ ⚔ ⚔
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ruda kotka podeszła na początku dosyć niepewnie do znaleziska. Nie wyglądało ono w żaden sposób groźnie. Takie milutkie, okrąglutkie. Zdecydowała się dotknąć misia i od razu gdy zatopiła w nim łapki poczuła jak delikatny i miękki on był. To uczucie jedwabistego futerka było na pewno niesamowite. Nic poza tym się nie wydarzyło. Maskotka tak podobna do krowy była bezpieczna. Lekko ubrudzona, ale urokliwa. Kociętom mogła się spodobać, jak najbardziej.

Deszczowa Łapa: lvl: 2 | S: 7 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 7 | HP: 45 | W: 60/65
➛ przerzuty 0/1
[Obrazek: Xtg3xZL.gif]
Late into the night I hear i.t storming
And into the rain is
what I pray and I'm hoping
Now I feel the pressure of the city
Oh, h.o.w it eats me whole

[Obrazek: cAp4ivo.gif]

6e6cf0 ⟶ ➛
LVL 3 35 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
6
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zaśmiała się pod nosem, czując, jakie miłe w dotyku było to znalezisko. Nosem tryknęła lekko poczciwą mordkę pluszaka. Jakie śmieszne cudko! Skoro nawet i ona, dojrzała już kocica, ma tyle radochy, to jaką kociaki będą miały uciechę!
- Mam przyjemność zaprosić pana do obozu Klanu Wichru! - rzuciła do pluszaka ze śmiechem. Delikatnie ujęła zabawkę w zęby, uważając, by jej nie zepsuć, po czym udała się wolnym krokiem po zakopanego wcześniej zająca. Z taką sensacją, na dodatek - ze zwierzyną, mogła już śmiało wracać do obozu.

//zt, dziękuję
⚔ ⚔ ⚔
𝚜́𝚗𝚒𝚌́ 𝚜𝚎𝚗 najpiękniejszy ze snówxxxxxxxxxxxxxxxxxx
🇮‌🇸‌́🇨‌́ 🇼‌ 🇧‌🇴‌́🇯‌ 🇼‌ 🇮‌🇲‌🇮‌🇪‌̨ 🇨‌🇮‌🇪‌🇷‌🇵‌🇮‌🇪‌🇳‌́ 🇮‌ 🇰‌🇷‌🇿‌🇾‌🇼‌🇩‌
i nieść ciężar swój ponad siły
iść tam, gdzie nie dotarłby N I K T

I NASZ ŚWIAT LEPSZYM STANIE SIĘ NIŻ BYŁ
nim rycerski swój pas wdział
ten, co ślubował N I E Z Ł O M N I E
xxxxxxxxxxxxxxxxxxwciąż iść, aby sięgnąć 𝚍𝚘 𝚐𝚠𝚒𝚊𝚣𝚍
⚔ ⚔ ⚔
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
***

Niebieska kotka szła w miarę spokojnie obok szylkretowej wojowniczki. Cieszyła się, że kotka zaproponowała jej wspólny spacer. Od walki z borsukiem miały dla siebie nieco mniej czasu. Dlatego też szła zadowolona obok Chaos, uśmiechając się delikatnie.
Musiała przyznać, że brakowało jej towarzystwa kotki. Nawet, jeśli nie znały się bliższej jakoś długo, to po prostu uważała ją za ciekawą, wręcz interesującą. Poza tym była również... niezwykle ładna. Atrakcyjna, zgrabna, szczupła... Prawie tak samo ładna jak Nietoperze Niebo. Teraz jednak chciała po prostu spędzić z nią trochę czasu, gdyż mimo tego, że znały się krótko, uważała, że Chaos była kotem, któremu mogła zaufać.
- Więc co u ciebie?
x
x

[Obrazek: d7yqvjz-1e5a466c-8d17-4c31-88b5-2f7854d8...dRa2m1y17w] <span class="jesion2">All my life I’ve been so lonely</span> [Obrazek: d7yqvvu-3e4664bf-4003-4acc-ab87-3482186d...oILEXLwsr4]
All in the name of being holy
Still, you’d like to think you know me
<span class="jesion2">> You keep buyin’ stars <</span>
And you could buy up all of the stars,
But it wouldn’t change who you are
You’re still living life in the dark
<span class="jesion2">It’s just who you are</span>

...............................................

<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Cinzel&display=swap" rel="stylesheet"><style>.jesion2 {font-family: 'Cinzel'; font-size:14; line-height:13px}</style>
LVL 4 55 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Chaotyczny Lot miała głupią tendencję do zapadania w fascynację jakimiś kotami. Myślała wtedy o nich dużo, za dużo, a nawet nie tyle ona myślała, co... samo się jej myślało. Przeżyła to też w kontekście Ostrego Kolca. Od Ceremonii, na której obie zostały mianowane, przez wspólne czuwanie i walkę z borsukiem. Myślało się o niej.

Gdy pierwszy raz zauważyła umizgi, jakie kieruje w jej stronę ta miernota, Nietoperze Niebo, była wściekle zazdrosna. Teraz już jej emocje nie były tak gwałtowne i ostre, dalej jednak, gdy zauważała je razem, robiło jej się gorzej. Z pewnym trudem podeszła więc do Ostrego Kolca i zaprosiła ją na spacer, nie zdradzając nic z tego po sobie – wręcz przeciwnie, częstując ją najsłodszym ze swoich uśmiechów. W wątłej piersi jak płomyczek na końcu zapałki, osłonięty chudą dłonią, chowała satysfakcję, że nijaki czarny badyl zobaczy je razem i przynajmniej trochę pozazdrości.

Przez jakiś czas myślała, że Ostry Kolec stanie się jej rywalem, tak, jakim wcześniej był Przebiśniegowa Łapa. Ale zdążyła zrozumieć, że nie mogła nim zostać. Nie miała tej woli, siły, tej zwyczajnej podłej chęci wbicia jej mordki w błoto, jaką miał Kulawy Borsuk. Nie mogła z nią konkurować. Ale mogła ją wesprzeć.

– Dużo się dzieje, wiesz? – odpowiedziała bez krępacji na smalltalkowe pytanie – W mojej głowie. Odkąd sprzeciwiłam się Lawendowej Gwieździe ciągle czuję, jakbym na coś czekała, jakbym... słyszała przetaczającą się burzę i czekała na pierwszą kroplę deszczu, rozumiesz? I mam wrażenie, że nikt inny nie widzi piorunów – prawdę mówiąc, zaprosiła ją na ten spacer z bardzo konkretnym celem, ale gdy zaczęła mówić, coś w niej pękło i zupełnie szczerze ciągnęła dalej – A ci, co je widzą, traktują je jak... wiesz, coś, co ich nie dotyczy. Co Ty o tym wszystkim sądzisz, Ostry Kolcu?
[Obrazek: Fwy5trd.png]
LVL 4 150 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
9
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie spodziewała się tak... trudnej odpowiedzi. Trudnej do poukładania w głowie. Rozumiała oczywiście o co szylkretce chodzi, w pewnym sensie również dlaczego się tak czuła. Ale sama niezbyt wiedziała co o tym wszystkim myśli. Jak powinna do tego podejść. Dlatego też westchnęła cicho, słysząc pytanie ze strony wojowniczki. Delikatnie machnęła swoim puchatym ogonem, przez chwilę zastanawiając się nad tym, co powinna powiedzieć.
- Szczerze mówiąc, sama nie wiem co mam o tym myśleć, Chaos - zaczęła szczerze. Nie zamierzała ukrywać tego co myślała przed szylkretką. Obie walczyły z borsukiem więc raczej mogła jej zaufać. - Burza już wisi nad nami, a pierwszy piorun już pojawił się na niebie... W każdym razie tak mi się wydaje, po ostatniej ceremonii. Sytuacja w klanie jest dosyć napięta. Lawendowa Gwiazda... cóż, weszła w sojusz, wywołując tą burzę. Kiedy odezwałaś się na ceremonii, nawet Biały Puch cię poprała... nawet jeśli się po niej tego nie spodziewałam. Wiesz, ona jest raczej cicha i chyba niekonfliktowa. Ale mam wrażenie, że nic się od tego czasu nie zadziało. Nikt inny nie próbował rozmawiać z Lawendową Gwiazdą, bo wiążę nas kodeks. Jej słowo jest prawem, ale decyzja, moim i chyba również twoim zdaniem, niesłuszna - miauknęła, starając się układać swoje myśli w spójne zdania. Następnie wzięła głębszy wdech, a chcąc nieco rozluźnić atmosferę i może samą siebie, rzuciła:
- Ale co możemy z tym zrobić? Zrzucić z rangi?
x
x

[Obrazek: d7yqvjz-1e5a466c-8d17-4c31-88b5-2f7854d8...dRa2m1y17w] <span class="jesion2">All my life I’ve been so lonely</span> [Obrazek: d7yqvvu-3e4664bf-4003-4acc-ab87-3482186d...oILEXLwsr4]
All in the name of being holy
Still, you’d like to think you know me
<span class="jesion2">> You keep buyin’ stars <</span>
And you could buy up all of the stars,
But it wouldn’t change who you are
You’re still living life in the dark
<span class="jesion2">It’s just who you are</span>

...............................................

<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Cinzel&display=swap" rel="stylesheet"><style>.jesion2 {font-family: 'Cinzel'; font-size:14; line-height:13px}</style>
LVL 4 55 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Chaotyczny Lot słuchała wypowiedzi Ostrego Kolca. Była wyważona, analitczna, zgrabnie operująca na tych samych metaforach. Nie było w niej jednak tego żaru, tej frustracji, którą chciała w niej znaleźć, którą chciała znaleźć w kimkolwiek poza sobą. No tak. Szara kotka miała swoje zalety, z pewnością wyróżniała się trochę na tle miałkiego Wichru, ale spodziewanie się po niej stanowczych opinii było złożeniem zbyt dużej wiary...

Aż powiedziała coś, co zupełnie zaskoczyło małą buntowniczkę. Cętkowane uszy poruszyły się żywo.

– Wow, Ostry Kolcu, tego bym się po Tobie nie spodziewała! – miauknęła z pozytywnym zdumieniem. Sama chciała nawinąć ten temat, a ona ją ubiegła – No proszę. Myślisz, że to dobry pomysł?
[Obrazek: Fwy5trd.png]
LVL 4 150 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
9
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Konwalia poruszyła uszami, nieco zdumiona tak pozytywnym nastawianiem ze strony szylkretki. Nie sądziła, że może wziąć jej pomysł na poważnie. Rzuciła go bardziej... w formie żartu, aby rozluźnić nieco atmosferę przez rozmowę o Pożodze. Jeśli jednak tak nad tym pomyśleć... czy to był aż tak głupi pomysł? Lubiła Lawendową Gwiazdę, gorzej z Białym Puchem, bo nadal była zazdrosna przez to, że to właśnie Pijawka a nie ona, została wybrana na zastępczynię.
Należało jednak powiedzieć wprost. Lawendowa Gwiazda nie była najlepszym kotem do rangi przywódcy. Jako wojowniczka była naprawdę dobrą mistrzynią ale przewodzić klanem powinien kot silny, zdecydowany i nie zawierający sojuszy z jakimś pseudo klanem. Biały Puch za to od początku nie powinna była zostawać zastępcą. Była za miękka, nie potrafiła wydawać rozkazów. Właściwie to jako przyszła ewentualna przywódczyni mogła się sprawdzać gorzej, niż Lawendowa Gwiazda. Jeśli nikt się temu nie sprzeciwi, zostaną pośmiewiskiem na tle leśnych klanów.
- Rozsądnie przeprowadzony, pewnie tak - miauknęła, po czym delikatnie machnęła ogonem - Ale mówię Ci to tylko dlatego, że Ci ufam, Chaotyczny Locie. Jeśli ktoś dowie się o tej rozmowie, mogłybyśmy ponieść konsekwencje - dodała po chwili, spoglądając poważnie w stronę kocicy. Lawendowa Gwiazda może i była miękka ale nie głupia. Jeśli dowie się, że jej dwie wojowniczki ba, dwie byłe terminatorki, podjęły się takiej rozmowy.
- Nie jest już chyba tajemnicą, że wypadamy raczej... marnie, wręcz żałośnie w oczach innych klanów. Zmiana władzy mogłaby chociaż trochę ponieść nas w ich oczach, a przyszły przywódca powinien udowodnić, że nie popełni błędów poprzedniczki. Ale takim przywódcą na pewno nie będzie Biały Puch, a Lawendowa Gwiazda już straciła swój autorytet nie tylko w lesie ale również w oczach klanowiczów. No może poza Deszczową Pogodą, bo ona się wydawała wręcz zachwycona brataniem się z samotnikami porównującymi się do klanów.
x
x

[Obrazek: d7yqvjz-1e5a466c-8d17-4c31-88b5-2f7854d8...dRa2m1y17w] <span class="jesion2">All my life I’ve been so lonely</span> [Obrazek: d7yqvvu-3e4664bf-4003-4acc-ab87-3482186d...oILEXLwsr4]
All in the name of being holy
Still, you’d like to think you know me
<span class="jesion2">> You keep buyin’ stars <</span>
And you could buy up all of the stars,
But it wouldn’t change who you are
You’re still living life in the dark
<span class="jesion2">It’s just who you are</span>

...............................................

<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Cinzel&display=swap" rel="stylesheet"><style>.jesion2 {font-family: 'Cinzel'; font-size:14; line-height:13px}</style>
LVL 4 55 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Chaotycznemu Lotowi bardzo podobało to, czego słuchała. Przygotowała się, że to ona będzie mówić - a okazywało się, że Ostry Kolec sama wypowiadała jej własną opinię na temat zarówno niewydarzonej Przywódczyni, jak i jej Zastępczyni, którą ta wybrała chyba tylko po to, żeby nie wypadać na absolutnie najgorszy wybór na swojej randze. Trochę zmiękczoną, zeufemizowaną, ale... nie trzeba było jej niczego tłumaczyć ani przekonywać. Czy jeśli ona tak uważała – to było więcej takich kotów?

– Oczywiście, że nikomu nie będę tego cytować, przecież nie chcę nam ściągnąć problemów na głowę – miauknęła poufale, przyjemnie połechtana słowem „ufam”. Poczuła nagłą chęć zbliżenia się do szarej Wojowniczki, ale musiała opanować swoje ciągoty, a przynajmniej zostawić rozważania o możliwościach ich realizacji na później, gdy to, po co ją wyciągnęła na ten spacer, będzie już omówione.

– Myślisz, że jest więcej kotów w Klanie Wichru, które tak sądzą? Wydaje mi się, że Rysi Pomruk mógłby się z nami zgodzić... Bliźniaki też – zastanawiała się na głos – Fajnie by było z nimi pogadać, wyczuć nastroje w Klanie... Wiesz co, Ostry Kolcu? – przerwała na moment, żeby skupić na sobie jej uwagę. Wpatrzyła się przenikliwie w jej oczy. Końcówka jej ogona drgnęła ze szczerej ekscytacji.

– Też Ci ufam... – miauknęła miękko – I też Ci powiem, co myślę. Lawendowa Gwiazda powinna pójść do Starszyzny i niańczyć przybłędy, czemu z resztą i tak oddaje się bardziej niż swoim obowiązkom Przywódcy. Pewnie i tak to zrobi prędzej niż później. Większy problem to Biały Puch. Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, w jak czarnej kreciej norze będziemy, jak ona weźmie i zostanie Przywódczynią na jej miejscu. Klan Wichru będzie pośmiewiskiem. Na kolejne dziesiątki księżyców. I gorzej – będzie wiecznie zagrożony. Jej niekompetencją. Pożary, borsuki, gadożery – przecież ona nic a nic nie ogarnie. Nie będzie w stanie podjąć decyzji w takich sytuacjach. Planować. Działać. Będzie siedzieć na swoich dziewięciu życiach i patrzeć, jak Klan niszczeje – roztoczyła przed nią dość katastrofalną, ale zupełnie, we własnym mniemaniu, realistyczną, wizję – Więc są dwie opcje. Albo otwarcie zbuntować przeciw nim Klan i zwalić je z rang, albo... cóż, odpowiednio porozmawiać z Białym Puchem, aby zrozumiała, że o ile teraz jest tylko dodatkiem, dzięki któremu Lawendowa Gwiazda nie wypada aż tak beznadziejnie, o tyle wkrótce stanie się problemem. Dla nas wszystkich. I dla siebie samej. Wiesz, co mam na myśli? – bardziej stwierdziła, niż zapytała, konspiracyjnie zbliżając nieco mordkę.
[Obrazek: Fwy5trd.png]
LVL 4 150 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
9
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
"Myślisz, że jest więcej kotów w Klanie Wichru, które tak sądzą? Wydaje mi się, że Rysi Pomruk mógłby się z nami zgodzić... Bliźniaki też"
Ostry Kolec machnęła niebieskim, puchatym ogonem. Bliźniaki owszem. Chociaż nie pałała sympatią do Jaśniejącego Płomienia, mógł on im jakoś pomóc, zbuntować się razem z nimi. Wątpiła natomiast w Rysi Pomruk, który chyba dosyć mocno zżył się z zastępczynią i nie wiedziała, czy będzie skłonny działać przeciw niej. I tu zapalił się też czerwony świetlik, który dotyczył Jaśniejącego Płomienia. On również był terminatorem Białego Puchu. Czy była więc możliwość, że był bardziej jak ona i Chaos, buntujące się przeciwko byłej mistrzyni, czy raczej pozostanie jej wiernym pieszczoszkiem? Zamierzała podzielić się tymi wątpliwościami z szylkretką, jednak powstrzymało ją wymówienie przez kotkę jej imienia, czym zapewne chciała zwrócić jej uwagę i co oczywiście jej się udało.
"Też Ci ufam... "
Konwalii serce zabiło na moment szybciej. Nikt nie powiedział jej tego słowa nigdy na głos. Nie, kiedy tego potrzebowała, kiedy wątpiła w siebie ze względu na swoje pochodzenie. I chociaż wiedziała, że są koty, które naprawdę jej ufają, to potrzebowała to usłyszeć na głos.
Po wysłuchaniu słów kocicy podniosła delikatnie kącik swojego pyska, wzdychając cicho. Rozumiała o co jej chodziło. Tutaj jednak była potrzebna dobra manipulacja, aby to wszystko zadziałało... chociaż Biały Puch była raczej tak naiwna, że dosyć szybko połknęłaby tą króliczą łapę.
- Zdajesz sobie sprawę, że jeśli zbuntujemy klan to możemy równie dobrze już łapać swoje króliki ze stosu i szukać miejsca na ziemiach niczyich? Dlatego lepsza będzie druga opcja. Jeśli odpowiednio zmanipuluje się Biały Puch to ona sama odda rangę i nie zostaniemy pośmiewiskiem na kolejne księżyce. Ale jest... równie niebezpieczna opcja, że jednak nie zrezygnuje. Mało prawdopodobna, ale jednak. Czy wtedy nie będzie trzeba jej... no wiesz, usunąć? Chyba, że wolimy się bawić w kolejne manipulacje, aby wybrała kogoś odpowiedniego do roli swojego zastępcy. Tylko i tak zostaniemy z przywódcą, który nie potrafi podjąć decyzji. - mruknęła w stronę Chaos, mrużąc na chwilę oczy i zamyślając się na chwilę - Ale gdyby tak po cichu właśnie zebrać koty, które mają takie samo zdanie jak my i przemówić jej wtedy właśnie do rozumu... Jeśli zobaczy, że to nie wiem, może większość klanu nie chce jej na przywódcę to łaskawie przestanie nam utrudniać życie i odda rangę w dobre, decydowanie lepsze łapy.
x
x

[Obrazek: d7yqvjz-1e5a466c-8d17-4c31-88b5-2f7854d8...dRa2m1y17w] <span class="jesion2">All my life I’ve been so lonely</span> [Obrazek: d7yqvvu-3e4664bf-4003-4acc-ab87-3482186d...oILEXLwsr4]
All in the name of being holy
Still, you’d like to think you know me
<span class="jesion2">> You keep buyin’ stars <</span>
And you could buy up all of the stars,
But it wouldn’t change who you are
You’re still living life in the dark
<span class="jesion2">It’s just who you are</span>

...............................................

<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Cinzel&display=swap" rel="stylesheet"><style>.jesion2 {font-family: 'Cinzel'; font-size:14; line-height:13px}</style>
LVL 4 55 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
***

Brakowało pajęczyny i sytuacja była praktycznie kryzysowa. Nie było więc innej opcji niż, pomimo mojego stanu, udać się na wyprawę po medykamenty. Chciałam mieć jednak pewność, że w razie potrzeby nie będę musiała stawać do walki, dlatego też oprócz Krwawnikowego Liścia wzięłam ze sobą jeszcze doświadczonych wojowników. Poinformowałam wszystkich, że potrzeba pajęczyny i cóż, ruszyłam na poszukiwania, na pierwszym miejscu wypatrując tegoż właśnie medykamentu.,
[Obrazek: Podpis.png]
LVL 7 265 / 500
MedLVL 13 11 / 1500
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
26
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Sytuacja z pajęczyną była tragiczna. A właściwie - z jej brakiem. Co prawda znalazł zamiennik, ale rozsądniej było się zaopatrzyć. Z ulgą więc zareagował na propozycję medyczki, żeby wyruszyć na wyprawę po medykamenty. Sam miał to zrobić, ale w dwójkę z pewnością będzie łatwiej. A nawet, jak się okazało - w czwórkę, bowiem Lśniąca Sadzawka postanowiła wziąć ze sobą dwójkę wojowników. W tym Ostry Kolec, do której się uśmiechnął, nim się rozdzielili. Cieszył się, że była tu z nimi jego siostra - ufał jej i wierzył, że w razie czego go zawoła, zamiast zbierać coś, czego nie zna.

Kocica wyruszyła. Choć rozglądała się przede wszystkim za pajęczyną, niestety to nie ona rzuciła się w oczy medyczki. Był to za to półkrzew o zdrewniałych od spodu, zielonych pędach; jego liście były wąskie, lancetowate, natomiast kwiaty fioletowe.

Lśniąca Sadzawka: S: 7(15) | Zr: 9(18) | Sz: 6(12) | Zm: 24 | HP: 85/85 | W: 75/75
» statystyki obniżone o połowę ze względu na ciążę
» wykorzystane przerzuty medyczne: 5/5
[Obrazek: jcou1hQ.png]
LVL 6 270 / 500
MedLVL 11 187 / 1500
13
Siła
S
15
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
25
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości