Logo Artemidy
Wyjące Wzgórza
kto pierwszy atakuje > wypada 1
parzyste - czarcik
nieparzyste - lis

Lis > atak na Czarcik > słaby > 6 * 0,5 = 3
Lis > atak na ślepo na Skazę > nieudany
Oślepienie lisa przez Czarcik > słabe; 1 tura
Czarcik > atak udany > 3 * 1 = 3
Skaza > atak udany > 2 * 1 = 2
Traszka > atak krytyczny > 9 * 1,5 = 14

Lisek, antagonista z krwi i kości, dla siebie bohater, jakich miara, nie zamierzał dać kotom przewagi w postaci szybszego atakowania. W końcu to on był tu bossem ostatecznym! Skoro ktoś się zbliżał do jego pyska tak sam z siebie, to wypadałoby odpowiedzieć, czyż nie? Kłapnął pyskiem i wyrwał trochę sierści z policzka Czarcika, dostając w tym momencie piaskiem w oczy. Zawył przeraźliwie, gdy do tego zadrapała mu nos. Jego cudowny nos! Warknął, próbując tylną łapą dorwać kogoś innego, lecz znowu cisnął nią w powietrze. Skaza, chcąc zrobić większą ranę na lisim zadzie, przez Niedoliskowe wygibasy, zdołał jedynie trochę go zadrapać, nijak powiększając poprzednią ranę. Traszka postanowiła wskoczyć drapieżnikowi na grzbiet, chwytając za rudy kark. Nieźle go dziabnęła!

Skaza: lvl: 4 | S: 7 | Zr: 15 | Sz: 7 | Zm: 10 | HP: 34-2=32/60 | W: 68-2=66/70
Wykorzystane przerzuty celności: 1/3
» rana 0. stopnia: płytkie ślady zębów na barku
» rana 2. stopnia: szeroka rana szarpana na prawej skroni (krwawi; najpierw -3 HP, potem -2 HP do końca walki)

Traszka: lvl: 5 | S: 10 (21) | Zr: 6 (13) | Sz: 2 (5) | Zm: 3 (6) | HP: 49-3=46/70 | W: 65-4=61/70
Niewyleczona rana 2. stopnia; zmniejszenie statystyk o 1/2
» rana 2. stopnia: urwane lewe ucho (krwawi; najpierw -3 HP, potem -2 HP do końca walki)

Czarcik: lvl: 5 | S: 12 | Zr: 12 | Sz: 9 | Zm: 12 | HP: 80-3=77/80 | W: 57-2=55/60
» rana 0. stopnia: wyrwana sierść na poliku

Lis Niedolis: S: 17 | Zr: 9 (12) | Sz: 9 (12) | Zm: 9 | HP: 49-1-1-1-3-2-14=27/80 | W: 53-2-1=50/65
Walka 1:3; zmniejszenie zręczności i szybkości o 3
Piach w oczach - oślepienie na 1 turę (0/1)
Spadek HP do 1/2; zmniejszenie statystyk o 1/4 od następnej tury
» rana 1. stopnia: długie zadrapanie na zadzie (krwawi; -1HP do końca walki)
» rana 1. stopnia: długie zadrapanie na boku (krwawi; -1HP do końca walki)
» rana 1. stopnia: zadrapanie na barku (krwawi; -1HP do końca walki)
» rana 0. stopnia: zadrapanie na nosie
» rana 0. stopnia: małe zadrapanie na zadzie
» rana 1. stopnia: ugryzienie na karku (od następnej tury krwawi; -1HP do końca walki)


XXX xxx
xxx
`~- ✩₊ ˚.⋆☾ ⋆⁺₊ ✧- ~`
. . . .
𓍊⁺𓋼˚𓍊⋆𓋼。°𓍊₊𓋼
. . . .
[Obrazek: wbZ9J9i.png]
[Obrazek: w2wOqvF.png] xxx
xxx
`~- ✩₊ ˚.⋆☾ ⋆⁺₊ ✧- ~`
. . . .
𓍊⁺𓋼˚𓍊⋆𓋼。°𓍊₊𓋼
. . . .
[Obrazek: wbZ9J9i.png]
XXX
𓍊𓋼𓍊.𖤣𖥧𖡼.𖤣𖥧𓋼𓍊𓋼
art by pliszka

LVL 1 45 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
8
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie wyszło tak jak chciał, ale po żałosnym wyciu drapieżnika wiedział, że przynajmniej reszcie szło lepiej. Korzystając z tego, że właśnie znajdował się blisko lisiej kity, postanowił zacisnąć na niej swoje szczęki. Chociaż, czy mądrze było pchać się pod łapy, którymi tak usilnie próbował kogoś trafić? Chyba nie, ale na zmianę planów było już za późno...
LVL 4 195 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  Lis spróbował jej dosięgnąć, ale ledwo ją drasnął, a skoro to mu się nie udało, to tym razem nikt nie dostał zębami. I świetnie. Ale nie było czasu się cieszyć. Jeśli ziemia sięgnęła celu, teraz był najlepszy moment – nie odpuszczała i ponownie skoczyła się ku pyskowi, żeby po niej poprawić. Chciała pazurami przejechać po prawym oku lisa.
╭ Co my tu mamy?
Nasz majestatyczny, zapyziały grajdoł.
Jesteśmy tak nisko w łańcuchu pokarmowym, że to już podziemie ╮
〰 〰 〰 ๑ï 〰 〰 〰
≽(•⩊ •マ≼

Kopcie, robiąc największy gest
Nasze życie tunelem jest
O kopaniu śpiewamy dziś
Ma kopanie do przodu iść ─╮

╰─ Glina tu, mokry piasek tam
Wcale to nie przeszkadza nam
A kiedy koniec zaskoczy nas
    To kopiemy kolejny raz
Kop!    
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Póki lis nie zrzuca Traszki, wojowniczka nie zamierza przedwcześnie wracać na grunt i trzyma się pazurami za rude kłaki. Zamierza skorzystać ze swojego położenia i- nie, moment. Traszkowy Grzbiet traci zainteresowanie poszerzaniem rany na karku – w zasięgu jej zębów znajdują się lisie uszka, więc właśnie za lewe ucho drapieżnika chce złapać i pociągnąć.

🗲 head’s a M E S S 🗲
she’s responsible
change her M I N D
it’s impossible

[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]xx[Obrazek: dcoq3p9-4c8e362d-5758-4926-b8c6-3305a684...9XMWn4E00s]xx[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]

C L O S E .your mouth
you’ll catch a fly
⋆ ˚。 watch the G I R L ⋆ ˚。
get what she likes

· · ─────── ·· ─────── · ·

⌜˙ you should see their face when they finally realize ˙⌝
⌞. . . . . . . . . . . . she’s a little bit psycho . . . . . . . . . . . .⌟

· · ───── ·· ───── · ·
LVL 6 375 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Czarcik > atak udany > 19 * 1 = 19
Lis traci przytomność :(
Skaza > atak słaby > 3 * 0,5 = 1
Traszka > atak krytyczny > 24 * 1,5 = 36

Lis Niedolis nie miał nawet chwili wytchnienia, krew się z niego lała niczym keczup na toście. Czarcik szybciej od Lisa wykonała ruch. Przeorała mu przez oko, które w tamtym momencie zamknął. Z kolejnego miejsca polała się czerwona ciecz. Widocznie Lis stracił jej zbyt wiele i zaczął tracić przytomność. Zrobił tylko krok, gdy jego ciało zaczęło powoli opadać. Skaza zdążył wyrwać mu kłaczki z ogona, a Traszkowy Grzbiet oderwała mu ucho, co było skutkiem lejącej się krwi. Finalnie właśnie przez utratę osocza stracił życie.

+30exp dla Skażonej Wody
+40exp dla Dzikiego Czarta
+60exp dla Traszkowego Grzbietu

Skaza: lvl: 4 | S: 7 | Zr: 15 | Sz: 7 | Zm: 10 | HP: 32-2=30/60 | W: 66-2=64/70
Wykorzystane przerzuty celności: 1/3
Spadek HP do 1/2; zmniejszenie statystyk o 1/4 od następnej tury
» rana 0. stopnia: płytkie ślady zębów na barku
» rana 2. stopnia: szeroka rana szarpana na prawej skroni (krwawi; najpierw -3 HP, potem -2 HP do końca walki)

Traszka: lvl: 5 | S: 10 (21) | Zr: 6 (13) | Sz: 2 (5) | Zm: 3 (6) | HP: 46-2=44/70 | W: 61-4=57/70
Niewyleczona rana 2. stopnia; zmniejszenie statystyk o 1/2
Wykorzystane przerzuty celności: 1/4
» rana 2. stopnia: urwane lewe ucho (krwawi; najpierw -3 HP, potem -2 HP do końca walki)

Czarcik: lvl: 5 | S: 12 | Zr: 12 | Sz: 9 | Zm: 12 | HP: 77/80 | W: 55-4=51/60
» rana 0. stopnia: wyrwana sierść na poliku

Lis Niedolis: S: 12 (17) | Zr: 6 (12) | Sz: 6 (12) | Zm: 6 (9) | HP: 27-1-1-1-1-19-1-36=-33/80
ŚMIERĆ | W: 50/65
Walka 1:3; zmniejszenie zręczności i szybkości o 3
Piach w oczach - oślepienie na 1 turę (1/1)
Spadek HP do 1/2; zmniejszenie statystyk o 1/4
» rana 1. stopnia: długie zadrapanie na zadzie (krwawi; -1HP do końca walki)
» rana 1. stopnia: długie zadrapanie na boku (krwawi; -1HP do końca walki)
» rana 1. stopnia: zadrapanie na barku (krwawi; -1HP do końca walki)
» rana 0. stopnia: zadrapanie na nosie
» rana 0. stopnia: małe zadrapanie na zadzie
» rana 1. stopnia: ugryzienie na karku (krwawi; -1HP do końca walki)
» rana 2. stopnia: przeorane oko (od następnej tury krwawi; najpierw -3 HP, a potem -2 HP do końca walki)
» rana 0. stopnia: wyrwane kłaczki z ogona
» rana 3. stopnia: oderwane ucho (od następnej tury krwawi; najpierw -5 HP, a potem 3 HP do końca walki)


XXX xxx
xxx
`~- ✩₊ ˚.⋆☾ ⋆⁺₊ ✧- ~`
. . . .
𓍊⁺𓋼˚𓍊⋆𓋼。°𓍊₊𓋼
. . . .
[Obrazek: wbZ9J9i.png]
[Obrazek: w2wOqvF.png] xxx
xxx
`~- ✩₊ ˚.⋆☾ ⋆⁺₊ ✧- ~`
. . . .
𓍊⁺𓋼˚𓍊⋆𓋼。°𓍊₊𓋼
. . . .
[Obrazek: wbZ9J9i.png]
XXX
𓍊𓋼𓍊.𖤣𖥧𖡼.𖤣𖥧𓋼𓍊𓋼
art by pliszka

LVL 1 45 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
8
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  Trafiła. Poczuła cień satysfakcji z ruchu i jego efektu, który szybko zastąpiła jednak krew. Krew, krew wszędzie; spięła już mięśnie do kolejnego ruchu, jeśli nie ataku, to choćby obrony przed tą czerwienią, ale w końcu zorientowała się, że lis jest już martwy. Powoli stanęła prosto na łapach, nadal szybko oddychając.
  Lis nie miał ucha. Ucha nie miała też Traszkowy Grzbiet, poza tym – Gwiezdni, kiedy to się stało, skąd ta wielka szrama? Skaza, Skaza miał... rozwalony łeb. Wbiła wzrok w krwawiącą ranę. Nie szokowała jej tak, jak powinna. Czuła raczej... strach. Tak, strach przebił się w końcu przez stłumione emocje. Okropny, koszmarny widok.
   – ...Do medyka. – Z napięcia nie złożyła nawet pełnego zdania. – Idźcie do medyka, szybko.
  Łapy ją świerzbiły do ruchu. Chciała zrobić coś, żeby ich przyspieszyć, i już niemal ruszała z miejsca, żeby na powrót zmierzyć się z rzeczywistością: nic nie mogła wskórać. Nie mogła zabrać ich do lecznicy, a sama nie miała nawet po co tam wchodzić; od początku instynktownie szukała podobnych ran na swoim ciele, ale nadal nie znajdowała nic oprócz piekącego policzka. Czemu tak było? Jak to się stało? Niech już wreszcie znikną w obozie, pomocy, na Gwiezdnych...
╭ Co my tu mamy?
Nasz majestatyczny, zapyziały grajdoł.
Jesteśmy tak nisko w łańcuchu pokarmowym, że to już podziemie ╮
〰 〰 〰 ๑ï 〰 〰 〰
≽(•⩊ •マ≼

Kopcie, robiąc największy gest
Nasze życie tunelem jest
O kopaniu śpiewamy dziś
Ma kopanie do przodu iść ─╮

╰─ Glina tu, mokry piasek tam
Wcale to nie przeszkadza nam
A kiedy koniec zaskoczy nas
    To kopiemy kolejny raz
Kop!    
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Stał przez dłuższy czas w bezruchu, gdy lis padł bez życia na ziemię. W uszach mu dźwięczało, a przed oczami miał czerwień spływającej z głowy krwi. Nie czuł jednak bólu, pewnie wciąż jeszcze trzymała go adrenalina.
Słowa Dzikiego Czartu zlały mu się z dźwiękami otoczenia. Nie unosząc spojrzenia na towarzyszki, przykucnął przy lisim ciele i zaczął kopać. Chociaż, raczej ciężko było to nazwać kopaniem. Rozrzucał ziemię na boki. Skupienie przyszło na walkę, a teraz gdy była zakończona, wrócił do otępienia. Lis. Trzeba pozbyć się ciała zanim przyjdzie kolejny. Albo coś gorszego.
LVL 4 195 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Lis padł, a Traszkowy Grzbiet wciąż trzyma jego ucho w zębach. Słyszy komentarz Dzikiego Czarta, ale zanim jej samej udaje się zabrać głos, Skaza zaczyna kopać. Na głowę upadł?? Traszka wypluwa rudą zdobycz na ziemię i robi jeden zdecydowany krok w stronę syna. A później się zatrzymuje. Chwycenie go za skórę na karku i zaciągnięcie do lecznicy nie jest opcją. Co zrobiłaby Trufla?? Wojowniczka dość prędko odkrywa, że nie ma pojęcia. Nie potrafi sobie wyobrazić co w takim scenariuszu. Zachowałaby spokój, to z pewnością. Ale co poza tym?? Uh oh.
Podchodzi bliżej, tak by przednimi łapami wejść w kopaną dziurę.
– Skaza, wracamy do obozu, jesteś ranny. Dziki Czart zajmie się zakopaniem lisa – mówi z naciskiem. Lepszych słów nie znajdzie, a rudej tu nie ma. Utrata własnej krwi również nie pomaga w ładniejszym wysławianiu się.

🗲 head’s a M E S S 🗲
she’s responsible
change her M I N D
it’s impossible

[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]xx[Obrazek: dcoq3p9-4c8e362d-5758-4926-b8c6-3305a684...9XMWn4E00s]xx[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]

C L O S E .your mouth
you’ll catch a fly
⋆ ˚。 watch the G I R L ⋆ ˚。
get what she likes

· · ─────── ·· ─────── · ·

⌜˙ you should see their face when they finally realize ˙⌝
⌞. . . . . . . . . . . . she’s a little bit psycho . . . . . . . . . . . .⌟

· · ───── ·· ───── · ·
LVL 6 375 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  Skaza zaczął zakopywać lisa. Gest ten, w dodatku nieporadny, zaskoczył i zmieszał ją na tyle, że w pierwszej chwili została po prostu na miejscu, obserwując, co się dzieje. No tak. Martwe zwierzę, zapach krwi, drapieżniki. Trzeba zakopać ciało.
  ALE NIE ON TO POWINIEN ROBIĆ!!!
  Sytuacja wreszcie zaskoczyła w jej głowie. Czuła, jakby coś miało ją rozerwać. Och, przegniły, zapluty lis! Lis, lis, zawsze te lisy, cholerne! Przez nie Skaza straci rozum do reszty, już wariował, oszalał! Dobrze, że Traszkowy Grzbiet wystąpiła pierwsza, bo gdyby zostawić ją tam samą, odepchnęłaby szarego od dziury siłą. Na jej słowa z wielkim wysiłkiem zdusiła w gardle krzyk.
   – Tak. Tak, ja zakopię lisa – wypluła zamiast tego, łapami również wciskając się między niego a ciało, zagradzając dostęp. Pazurami mimowolnie rozryła miękką ziemię. – Przestań, Skaza, idź! Idź już, idź!
  Jej ton z emocji zrobił się prawie piskliwy, ale nie miała co z tym zrobić, całkowicie przejęta tym, żeby odszedł wreszcie w stronę obozu.
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Przerwał kopanie, gdy wzrok napotkał białe łapy. Uniósł spojrzenie, żeby spotkać się z matczynym pyskiem. Zrobił krok do tyłu, poruszając ogonem niespokojnie.
- Ale... ale co jeśli zaraz zjawi się kolejny... Ona może umrzeć jeśli zostawimy ją samą. -Patrzył na matkę z desperacją wymalowaną w niebieskich ślepiach. Spróbował wrócić do bezradnego kopania, ale wtedy przerwały mu kolejne łapy. Na widok pazurów zjeżył się lekko, wzdrygając przy tym. Dużymi oczami spojrzał na Dziki Czart.
- Ale- ale ty nie rozumiesz... To lis... A lis... Lis... Co jeśli ona też tu jest? Nie możesz zostać sama. Umrzesz. Zabije cię. A ja... Ja nie chcę... -Teraz już nie kopał, ale spojrzał za siebie. Okolica była niepokojąco spokojna. Nie podobało mu się to, bardzo mu się to nie podobało. Czuł jak sierść mu faluje. Nie chciał się stąd nigdzie ruszać. Chciał... Nie wiedział co chciał, ale na pewno nie zostawi tego Dzikiemu Czartowi.
LVL 4 195 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Dziki Czart panikuje, ale chociaż zgadza się z planem Traszki. Za to Skaza gada od rzeczy i jest przeciwny powrotowi do obozu. Wojowniczka woli nie myśleć o tym, bo z każdym uderzeniem serca rośnie jej niepokój. A potrzebują tu chociaż jednego panującego nad sobą kota, jak ryba wody.
– W porządku. To wrócimy w trójkę. Jeśli spotkamy po drodze patrol to przekażemy im gdzie leży lis, jak nie to przekażemy w obozie. Zajmą się nim koty niezmęczone walką. Ale my wracamy. Teraz – negocjuje, chociaż nie chce pozostawiać przestrzeni na dyskusję, na dalsze sprzeczanie się. Oboje dalej krwawią. – Nie jesteśmy daleko od obozu. Więcej ryzykujemy stojąc w miejscu niż wracając i przekazując zakopanie drapieżnika komuś innemu.

🗲 head’s a M E S S 🗲
she’s responsible
change her M I N D
it’s impossible

[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]xx[Obrazek: dcoq3p9-4c8e362d-5758-4926-b8c6-3305a684...9XMWn4E00s]xx[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]

C L O S E .your mouth
you’ll catch a fly
⋆ ˚。 watch the G I R L ⋆ ˚。
get what she likes

· · ─────── ·· ─────── · ·

⌜˙ you should see their face when they finally realize ˙⌝
⌞. . . . . . . . . . . . she’s a little bit psycho . . . . . . . . . . . .⌟

· · ───── ·· ───── · ·
LVL 6 375 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  Była... wściekła, nadal. Na lisa, na ten zawszony świat, w którym okoliczności musiały się zbiegać akurat tak, żeby zadziałać im na największą szkodę, nawet na Skazę, bo dalej nie ruszał się z miejsca. Przynajmniej cofnął się, powiedział coś... Nie zrozumiała w pierwszej chwili, o co mu dokładnie chodziło, ale to nie było ważne, to i tak tylko brednie, trzeba to było uciąć, odbić stanowczo, przetłumaczyć, że jedynym rozwiązaniem jest wracać.
  Wtedy przeniósł wzrok na nią. Już i tak nastroszona sierść na jej grzbiecie podniosła się jeszcze bardziej. To był chyba pierwszy raz, kiedy patrzyli prosto na siebie od... Gwiezdni, czy nie od wtedy, kiedy spotkała go gdzieś tutaj po wyjściu z lecznicy? Jego spojrzenie było straszne pod krwawym kształtem rany; straszniejsze mogło być tylko to, co mówił. Bo wreszcie do niej dotarło. I sam lis nie byłby jej w stanie wyrządzić tyle bólu w walce, ile spadło na nią w tamtej chwili.
  Pozwoliła Traszce mówić. Plan był sensowny, sama pewnie zaproponowałaby coś podobnego, gdyby mogła z siebie wycisnąć choć słowo, które nie byłoby krzykiem. Wiedziała, że powinna jakoś dołożyć się, wspomóc ją w przekonywaniu – stanąć obok Skazy, pokazać, że tak, ona naprawdę idzie, nikt tu nie zostanie – ale nie mogła ruszyć się z miejsca. Myślami wciąż była przy tym, czemu chciał zakopać lisa, przy tym strachu, przy tym, że pośrodku tego wszystkiego przejął się... nią, z jakiegoś powodu, przecież ona nie zasługiwała, przecież nie było potrzeby, ona... nie... Oczy jej się zaszkliły. Miała ochotę coś rozszarpać, już nawet nie ze złości, a raczej z rozpaczy. Skaza, Skaza...
   – Chodź już – wydusiła z siebie raz jeszcze po słowach Traszkowego Grzbietu. Oby już nie musiała powtarzać, Gwiezdni, tak błagała.
╭ Co my tu mamy?
Nasz majestatyczny, zapyziały grajdoł.
Jesteśmy tak nisko w łańcuchu pokarmowym, że to już podziemie ╮
〰 〰 〰 ๑ï 〰 〰 〰
≽(•⩊ •マ≼

Kopcie, robiąc największy gest
Nasze życie tunelem jest
O kopaniu śpiewamy dziś
Ma kopanie do przodu iść ─╮

╰─ Glina tu, mokry piasek tam
Wcale to nie przeszkadza nam
A kiedy koniec zaskoczy nas
    To kopiemy kolejny raz
Kop!    
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie patrzył na matkę, gdy ta się odezwała, wciąż mając wzrok utkwiony gdzieś w przestrzeń za sobą.
- Duży patrol. To powinien być duży patrol. I... I powiedz im, żeby na nią uważali. -Mruknął, wciąż nie odwracając wzroku. Niemniej podniósł się ociężale. Pochylał się na boki, gdy robił kilka pierwszych kroków.
- Muszą uważać. Muszą. -Mamrotał pod nosem, aż w końcu ponownie uniósł spojrzenie na Dziki Czart. Patrzył tak na nią przez chwilę. Otworzył pysk, ale nie wyszły z niego słowa, a głuche jęknięcie, jakby rana na czole dopiero teraz dała mu się we znaki. Zatrząsł się słabo i zrobił parę kroków bliżej Traszkowego Grzbietu szukając oparcia.
LVL 4 195 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
– Dobrze, będzie duży patrol, ostrzegę ich – zgadza się chociaż nie ma pojęcia na co. Może Trufla będzie wiedzieć w czym rzecz?? Lis jest martwy, Traszkowy Grzbiet jest pewna, że to samiec, nie żadna ona, nikogo innego tu nie ma. Był ktoś wcześniej? Nie spyta o to Dzikiego Czarta, bo kotka zjawiła się w tym samym momencie. Nie spyta o to Skażonej Wody, bo już i bez tego jest roztrzęsiony. Cała nadzieja w Trufli.
Gdy niebieski robi kolejny krok w jej stronę, wojowniczka zaraz materializuje się przy nim, oferując swój bok jako oparcie. Kątem oka zerka na młodszą wojowniczkę i jeśli udaje jej się złapać jej spojrzenie, próbuje wskazać na wolny bok Skazy. Ruszają do obozu.

z.t

🗲 head’s a M E S S 🗲
she’s responsible
change her M I N D
it’s impossible

[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]xx[Obrazek: dcoq3p9-4c8e362d-5758-4926-b8c6-3305a684...9XMWn4E00s]xx[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]

C L O S E .your mouth
you’ll catch a fly
⋆ ˚。 watch the G I R L ⋆ ˚。
get what she likes

· · ─────── ·· ─────── · ·

⌜˙ you should see their face when they finally realize ˙⌝
⌞. . . . . . . . . . . . she’s a little bit psycho . . . . . . . . . . . .⌟

· · ───── ·· ───── · ·
LVL 6 375 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  Ironicznie, i chyba na swoje własne nieszczęście, Dziki Czart wiedziała aż za dobrze. Ani myślała jednak poinformować o tym Traszkę. Wszystkim, co słyszała, był ten głuchy jęk Skazy. Zrobiło jej się niedobrze. Zacisnęła powieki; Gwiezdni, czemu, czemu? Nie chciała tam już być, ale nie wyobrażała sobie odbiec sama do obozu. W ogóle trudno jej było wyobrazić sobie cokolwiek innego niż sceny, które sprawiały, że czuła się tylko gorzej; zostały jej w głowie te straszne przebłyski i niejasne, zbłąkane poczucie, że coś powinna zrobić. Traszka musiała przejść z synem kilka kroków, zanim ta stępiona myśl zahaczyła o cokolwiek konkretnego. Żołądek podszedł jej do gardła. Nie chciała dotykać Skazy. Perspektywa podpierania go przez całą drogę do obozu wydała jej się najgorszą katorgą.
  Mimo to zacisnęła zęby i zmusiła się, by podejść, a potem otrzeć się barkiem o szare futro, mrugając wściekle, by odgonić łzy.
[zt]
╭ Co my tu mamy?
Nasz majestatyczny, zapyziały grajdoł.
Jesteśmy tak nisko w łańcuchu pokarmowym, że to już podziemie ╮
〰 〰 〰 ๑ï 〰 〰 〰
≽(•⩊ •マ≼

Kopcie, robiąc największy gest
Nasze życie tunelem jest
O kopaniu śpiewamy dziś
Ma kopanie do przodu iść ─╮

╰─ Glina tu, mokry piasek tam
Wcale to nie przeszkadza nam
A kiedy koniec zaskoczy nas
    To kopiemy kolejny raz
Kop!    
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości