Logo Artemidy
Czarny Ogon - zachód
Zmrużyła lekko oczy, przyglądając się roślinie. Miała przed sobą gwiazdnicę, doskonale. Na pewno im się przyda prędzej czy później, szczególnie z sezonem chorób przed nimi. Obejrzała raz jeszcze roślinę i zaczęła wolnymi ruchami zbierać z drobnej rośliny liście, przy okazji przyglądając się nadal nie martwym kwiatom. Ciekawe, jak długo pozostaną w takim stanie, skoro pora nagich drzew zbliżała się wielkimi krokami. Ten okres właściwie nigdy nie niósł ze sobą nic dobrego. Księżyce temu, jego koniec był był groźbą wiszącą nad klanami, jak pętla zaciskająca się wokół gardła. Czas był ich wrogiem. Utracili swój dawny dom na rzecz nowego i chociaż z początku podobał się dziwnookiej - teraz był więzieniem gorszym od miejsca, gdzie brak gwiazd. Trudno było jej to znieść, zwłaszcza w tych krótkich, ulotnych chwilach wolności, jakimi było zbieranie ziół.
there's so much more here, a life worth living
and with time you drown the FEELING out
it's so n o s t a l g i c
maybe all the love was worth the pain?
[Obrazek: wAuc6Vj.png]

<style>.tloCieńsz{height:110px; width:170px;background:url('https://imgur.com/wAuc6Vj.png');border-style: solid; border-width: 0.2px; border-left-width: 0.2px; border-right-width: 0.2px; border-color: transparent; border-radius: 0px 0px 0px 0px} .Cieńsz1{height:54px; width: 240px; margin-top:45px; font-size:10px; text-align:center; line-height:11px; background-color: rgb(105, 95, 86, 0.35);border-style: solid; border-width: 0.0px; border-left-width: 0.0px; border-right-width: 0.0px; border-color: #000000; border-radius: 0px 0px 0px 0px} .Cieńsz2 {font-family: 'Shippori Mincho B1'; font-size: 14px; line-height:14px}</style><link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Shippori+Mincho+B1&display=swap" rel="stylesheet">}<style>.Cieńsza3 {font-family: 'Cormorant Unicase'; font-size: 15px; line-height:14px;text-shadow: 0.45px 0.45px white;}</style><link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Cormorant+Unicase:wght@300&display=swap" rel="stylesheet">}<style> .Cieńśny3 {text-shadow: 0.45px 0.45px black;}</style> <style> .Cieńśny {font-family: 'Homemade Apple'; font-size: 11px; line-height:14px; text-shadow: 0.45px 0.45px black;}</style><link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Homemade+Apple&display=swap" rel="stylesheet">}
LVL 5 235 / 400
MedLVL 8 591 / 1300
11
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Jeśli chodzi o kwiaty, to pewnie czas szybko zleci i staną się one martwe, zwiędłe, suche. Całe szczęście, w tym momencie roślina byłą zupełnie żywa, dzięki czemu medyczka mogła bez problemu zebrać jej liście. Udało jej się nazrywać dziesięć liści gwiazdnicy, które uzupełnią składzik cienistej lecznicy.

Ciernisty Kwiat: S: 11 | Zr: 13 | Sz: 10 | Zm: 20 | HP: 70 | W: 70 | p: 0/4
med przerzuty: 0/4

+ 10 liści gwiazdnicy
+ 80 Med exp
<img><img src="https://i.imgur.com/dhJkGwH.png" height="150" />
i don't have any answers the more i know, the m o r e
i grow i wanna tear DOWN boundaries i wanna greet
my enemies i wanna see what i haven't seen
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx≡ cause i k n o w there's more ≡
LVL 4 220 / 300
MedLVL 7 141 / 1100
12
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
15
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Dziwnooka medyczka zrobiła z liśćmi gwiazdnicy to samo, co z poprzednimi ziołami - ukryła je w korzeniach charakterystycznego drzewa, aby móc później po nie wrócić i zanieść do Korzennej Jamy. Tym razem westchnęła cicho i postanowiła przetestować swoje szczęście. Udała się jeszcze głębiej w las, tym razem z zamiarem znalezienia jałowca, którego zdecydowanie im brakowało. Czegoś takiego nigdy za wiele, racja?
there's so much more here, a life worth living
and with time you drown the FEELING out
it's so n o s t a l g i c
maybe all the love was worth the pain?
[Obrazek: wAuc6Vj.png]

<style>.tloCieńsz{height:110px; width:170px;background:url('https://imgur.com/wAuc6Vj.png');border-style: solid; border-width: 0.2px; border-left-width: 0.2px; border-right-width: 0.2px; border-color: transparent; border-radius: 0px 0px 0px 0px} .Cieńsz1{height:54px; width: 240px; margin-top:45px; font-size:10px; text-align:center; line-height:11px; background-color: rgb(105, 95, 86, 0.35);border-style: solid; border-width: 0.0px; border-left-width: 0.0px; border-right-width: 0.0px; border-color: #000000; border-radius: 0px 0px 0px 0px} .Cieńsz2 {font-family: 'Shippori Mincho B1'; font-size: 14px; line-height:14px}</style><link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Shippori+Mincho+B1&display=swap" rel="stylesheet">}<style>.Cieńsza3 {font-family: 'Cormorant Unicase'; font-size: 15px; line-height:14px;text-shadow: 0.45px 0.45px white;}</style><link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Cormorant+Unicase:wght@300&display=swap" rel="stylesheet">}<style> .Cieńśny3 {text-shadow: 0.45px 0.45px black;}</style> <style> .Cieńśny {font-family: 'Homemade Apple'; font-size: 11px; line-height:14px; text-shadow: 0.45px 0.45px black;}</style><link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Homemade+Apple&display=swap" rel="stylesheet">}
LVL 5 235 / 400
MedLVL 8 591 / 1300
11
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Chyba szczęście nie dopisywało za bardzo cienistej medyczce. Nie ważne jak intensywnie szukała, nie udało jej się znaleźć jałowca. Natrafiła za to na inną roślinę, która może się przydać. Za krzewami, przez które pewnie będzie musiała się nieco przedrzeć, mogła dostrzec zieloną roślinę z ząbkowanymi liśćmi, które pokrywały także cienkie włoski.

Ciernisty Kwiat: S: 11 | Zr: 13 | Sz: 10 | Zm: 20 | HP: 70 | W: 70 | p: 0/4
med przerzuty: 4/4
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 29 / 100
9
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wojowniczka miała bardzo dobry humor. Wszystko powoli się naprawiało a Ostra czuła w końcu ulgę. Jej brat wrócił i mogła już spokojnie żyć bez jakichkolwiek zmartwień. Wszystko było wreszcie w porządku! Dlatego też postanowiła poszukać Chwasta by podzielić się tą radością z nim. Jednak nie mogła go nigdzie znaleźć w obozie. Mijając wyjście do obozu wyczuła jego zapach. Pewnie wyszedł na polowanie lub coś takiego. Jednak to nie zmniejszyło jej entuzjazmu. Zaczęła iść za zapachem i po dłuższej chwili zobaczyła znajome brązowe futro. Postanowiła podejść do niego z zaskoczenia. Uśmiechnęła się lisio pod nosem i przystąpiła do pozycji łowieckiej. Przylgnęła do podłoża i starała się skradać cicho i ostrożnie. Nieopodal był kamień do którego podeszła by się na chwilę schować. Ale będzie miał minę jak go dopadnie! Haha!

/nowy przyjaciel >:)
LVL 5 175 / 400
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Polny w wolnym czasie oddawał się temu, co lubił najbardziej - polowaniu i patrolowaniu. Dzięki temu mógł się trochę odprężyć, wyładować emocje, a przy okazji robił coś dobrego dla Klanu, wykarmiał go i chronił granice, aby nikt obcy się nie przedarł na ich terytorium. Szczególnie ulubował sobie okolice Czarnego Ogona, bardzo mu się podobał ten strumyczek, szczególnie w Porze Zielonych Liści, kiedy temperatury były wysokie i tak sposób ochłodzenia się był cudowny. Teraz tez wybrał się na polowanie w te tereny, nie wiedząc, że za nim wyszła szylkretowa Wojowniczka z zamiarem znalezienia go i powiadomienia go zapewne o czymś bardzo ważnym.
Przyciskał akurat do ziemi zająca, którego udało mu się dorwać, bo ten potknął się o wystający korzeń w trakcie ucieczki, co było jego ostatnim błędem i przez to skończył w szczękach Wojownika. Był tak zajęty dociskaniem go do ziemi i zaciskaniu kłów na jego gardle, że nie zorientował się o obecności kogokolwiek innego.

ʙʀᴇᴀᴛʜɪɴ` ɪɴ, ʙʀᴇᴀᴛʜɪɴ` ᴏᴜᴛ
ʜᴏᴡ ʏᴏᴜ ʙᴇᴇɴ? Yᴏᴜ sᴇᴛᴛʟᴇᴅ ᴅᴏᴡɴ?
ʏᴏᴜ ғᴇᴇʟɪɴ` ʀɪɢʜᴛ? Yᴏᴜ ғᴇᴇʟɪɴ` ᴘʀᴏᴜᴅ?
ʜᴏᴡ ᴀʀᴇ ʏᴏᴜʀ ᴋɪᴅs? Wʜᴇʀᴇ ᴀʀᴇ ᴛʜᴇʏ ɴᴏᴡ?

ʏᴏᴜ ʙᴜɪʟᴅ ᴀ ʙᴏᴀᴛ, ʏᴏᴜ ʙᴜɪʟᴅ ᴀ ʟɪғᴇ
ʏᴏᴜ ʟᴏsᴇ ʏᴏᴜʀ ғʀɪᴇɴᴅs, ʏᴏᴜ ʟᴏsᴇ ʏᴏᴜʀ ᴡɪғᴇ


LVL 9 165 / 500
MedLVL 0 0 / 100
29
Siła
S
15
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wojowniczka wręcz trafiła idealnie. Jej nowy przyjaciel był bardzo zajęty królikiem którego teraz upolował. Na samą myśl o króliku, Ostra oblizała się. Nie była aż tak głodna ale dawno nie jadła takiego kąska a o tej porze to wręcz rarytas wśród innej zwierzyny. Ale nie myślimy teraz o królikach! Wojowniczka cicho czekała na swoją szansę żeby ruszyć do ataku. Gdy tylko Chwast ugryzł królika, ona podeszła bliżej aż w końcu wystrzeliła w górę i poleciała na nic nieświadomego wojownika. Należała do kotów lekkich więc nie obawiała się, że takim żartem zrobi mu krzywdę. - Mam cię! - uśmiechnęła się zwycięsko, przyczepiona do pleców kocura. - Teraz to ty jesteś ofiarą! Haha! - była z siebie bardzo zadowolona. Może to było dziecinne ale Ostry Kwiat miała to w głębokim poważaniu. Była sobą i uwielbiała straszyć innych. Od bardzo dawna nie robiła takich kawałów ze względu na trudny okres. Teraz chce nadrobić stracony czas i cieszyć się nawet z takich głupich rzeczy.
LVL 5 175 / 400
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Był zbyt zajęty odbieraniem życia szarakowi, aby zdać sobie sprawę z tego, że za jego plecami skrada się właśnie bardzo groźny i śmiercionośny drapieżnik. W jednej chwili usłyszał, jak coś wyskakuje za traw, jednak nie było już czasu na wykonanie choćby najmniejszego odskoku w bok. Stał się ofiarą, rozpoznał oczywiście w swoim oprawcy Ostry Kwiat, co pocieszyło go, bo przez chwilę naprawdę obawiał się, że to mógłby być jakiś drapieżnik, a on wykazał się taką głupotą, że pozwolił mu się zaskoczyć. Na szczęście to tylko jego przyjaciółka, która chyba postanowiła mu zrobić psikusa, a to niedobra.
Cios nie był silny, jednak dla podkoloryzowania sceny Polny Chwast upadł na ziemię na bok, przez co szylkretowa uwaliła się na jego tułowiu i uniemożliwiała mu jakikolwiek ruch. Uwielbiał droczyć się z innymi kotami, ale zazwyczaj to on wychoził z inicjatywą i on aczynał, a tu takie zaskoczenie!
– Oh nie! Jak to się mogło stać! – powiedział nagle z rozpaczą w głosie, choć oboje zapewne doskonale wiedzieli, że buro-biały syn Jaskółczego Głosu po prostu grał i tyle. – Litości, błagam! – zawył jeszcze, a ślepia zwrócił prosto na oczęta Ostrego Kwiatu, przybierając minę zbitego psa i prosząc tym samym o łaskę. Nie miał szans na uratowanie się, więc pozostało mu liczyć na miłosierdzie ze strony Wojowniczki. Pytanie tylko, czy je otrzyma?

ʙʀᴇᴀᴛʜɪɴ` ɪɴ, ʙʀᴇᴀᴛʜɪɴ` ᴏᴜᴛ
ʜᴏᴡ ʏᴏᴜ ʙᴇᴇɴ? Yᴏᴜ sᴇᴛᴛʟᴇᴅ ᴅᴏᴡɴ?
ʏᴏᴜ ғᴇᴇʟɪɴ` ʀɪɢʜᴛ? Yᴏᴜ ғᴇᴇʟɪɴ` ᴘʀᴏᴜᴅ?
ʜᴏᴡ ᴀʀᴇ ʏᴏᴜʀ ᴋɪᴅs? Wʜᴇʀᴇ ᴀʀᴇ ᴛʜᴇʏ ɴᴏᴡ?

ʏᴏᴜ ʙᴜɪʟᴅ ᴀ ʙᴏᴀᴛ, ʏᴏᴜ ʙᴜɪʟᴅ ᴀ ʟɪғᴇ
ʏᴏᴜ ʟᴏsᴇ ʏᴏᴜʀ ғʀɪᴇɴᴅs, ʏᴏᴜ ʟᴏsᴇ ʏᴏᴜʀ ᴡɪғᴇ


LVL 9 165 / 500
MedLVL 0 0 / 100
29
Siła
S
15
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Była z siebie naprawdę zadowolona, że udało jej się dopaść Chwasta. Najwidoczniej nie był teraz zbytnio uważny a to był wielki błąd! Co by było gdyby to nie była Ostra a faktycznie jakiś drapieżnik? Nie byłoby wtedy za kolorowo. Lepiej nawet o tym nie myśleć!
Jednak nie spodziewała się, że jej przyjaciel upadnie na ziemię przez co sama straciła równowagę i spadła na tors wojownika. Przez chwilę mogła poczuć bicie jego serca ale szybko się zerwała na swoje łapy tak by nie leżeć na nim, a stać nad nim. Przez chwilę była nieco speszona ale postanowiła nadal bawić się w to co wymyśliła. Uśmiechnęła się złośliwie udając jakby faktycznie była niebezpiecznym drapieżnikiem. - Popatrzmy... Duży z ciebie kocur... Starczy mi ciebie by napełnić swój ogromny brzuch. - zaśmiała się aktorsko. Słysząc jednak następne słowa, wojowniczka uniosła lekko brew. - A co będę z tego mieć, że cię nie zjem? - zapytała. Jeżeli chciał zdobić miłosierdzie Ostrej musiał wymyślić coś na co by się zgodziła w zamian.
LVL 5 175 / 400
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Niezbyt przejął się faktem, że Ostry Kwiat upadła prosto na niego i przez chwilę znaleźli się naprawdę blisko siebie. Nie przeszkadzały mu kontakty fizyczne z innymi kotami. Poza tym teraz miał ważniejsze sprawy na głowie, jak choćby przeżycie tego niespodziewanego ataku.
– O nieee! – odparł agonalnym głosem, wyciągając jedną, przednią łapę do przodu, jakby chciał się zakryć przed krwiożerczą bestią, która już za chwilę miała mu odebrać jego cenne życie. – Jestem strasznie żylasty w środku, serio! Będzie ci po mnie cały dzień niedobrze! – zapewniał ją, patrząc w jej ślepia z iskrami we własnych, zielono-żółtych oczach. Doskonale potrafił udawać wszelakie emocje i stany, dlatego właśnie w tym momencie postanowił skorzystać z tej umiejętności i wziąć Ostrą na litość już po bandzie. Oczywiście istniała szansa, że szylkretka go przegada w tej rozmowie, ale na razie szło mu bardzo dobrze i oby tak zostało. Słysząc jej pytanie, nastawił uszy na sztorc, szybko zastanawiając się, jakby od tego zależało jego życie.
– Eeee, o, wiem! Mogę ci oddać tego tu zająca, chcesz? – powiedział, przekręcając się na brzuch i resztkami sił doczołgał się do leżącego obok szaraka, wskazał na niego białymi, owłosionymi paluszkami, a potem przez ramię obejrzał się na córkę Wiewiórczego Ogona, przywdziewając maślane oczka. – To lepsze, niż jakiś łykowaty Wojownik, naprawdę! Nie kłamię! – on sam naprawę lubił króliki, zające i wszelkie tego typu zwierzątka, i choć żal mu było oddawać taki duży i dorodny okaz Ostrej, tak, aby przeżyć, zrobiłby wszystko.

ʙʀᴇᴀᴛʜɪɴ` ɪɴ, ʙʀᴇᴀᴛʜɪɴ` ᴏᴜᴛ
ʜᴏᴡ ʏᴏᴜ ʙᴇᴇɴ? Yᴏᴜ sᴇᴛᴛʟᴇᴅ ᴅᴏᴡɴ?
ʏᴏᴜ ғᴇᴇʟɪɴ` ʀɪɢʜᴛ? Yᴏᴜ ғᴇᴇʟɪɴ` ᴘʀᴏᴜᴅ?
ʜᴏᴡ ᴀʀᴇ ʏᴏᴜʀ ᴋɪᴅs? Wʜᴇʀᴇ ᴀʀᴇ ᴛʜᴇʏ ɴᴏᴡ?

ʏᴏᴜ ʙᴜɪʟᴅ ᴀ ʙᴏᴀᴛ, ʏᴏᴜ ʙᴜɪʟᴅ ᴀ ʟɪғᴇ
ʏᴏᴜ ʟᴏsᴇ ʏᴏᴜʀ ғʀɪᴇɴᴅs, ʏᴏᴜ ʟᴏsᴇ ʏᴏᴜʀ ᴡɪғᴇ


LVL 9 165 / 500
MedLVL 0 0 / 100
29
Siła
S
15
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ostra natomiast będąc tak blisko jakiegoś kocura to jakoś samoistnie się odsuwała. Taki dotyk jak ten dla wojowniczki był bardzo...Subtelny i bardzo niszczący jej przestrzeń osobistą. Nie miała jednak nic do przytulania. Po prostu niektóre z nich były nie na miejscu.
Polnemu szło naprawdę dobrze jeżeli chodzi o aktorstwo. Jednak nadal jeszcze trochę mu brakowało do poziomu Ostrej. Ona miała do tego nie tylko talent ale dar. Potrafiła wcielić się w każdy charakter. Od tych groźnych aż do tych bardzo przesłodzonych. Była to dla niej pewnego rodzaju rozrywka odgrywać różne sceny. A teraz mając takiego przyjaciela który też lubi takiego typu rzeczy ta cała zabawa była o wiele lepsza i zabawniejsza. Oczywiście nie można parsknąć śmiechem podczas sceny! Byłoby to wręcz karygodne! -Mówisz...-odpowiedziała grubym i cichym głosem kierując te słowa do siebie. Jako wielki drapieżnik raczej wolałby sobie pojeść niż męczyć się podczas posiłku.
Nagle bury kocur wymyślił jak siebie ocalić. Ostra spojrzała na zająca udawanym głodnym wzrokiem. Następnie wróciła do kocura i z lekkim grymasem burknęła. - Niechaj tak będzie...I tak widzę ,że już ktoś ciebie ruszył i najwidoczniej nie smakowałeś dobrze. - spojrzała się na nadgryzione ucho wojownika. Uwolniła przyjaciela. Odczekała chwilę i parskła głośnym śmiechem. Nie mogła przez chwile zabrać oddechu ale w końcu przemówiła. - No no no... Nie wiedziałam ,że z ciebie taki aktorzyna! - uśmiechnęła się zadziornie. - Ale mimo wszystko nadal brakuje ci nieco wprawy. Kto wie może kiedyś dotrzesz do mojego poziomu...-machnęła futrem udając teraz diwę która się przechwala swoim wdziękiem. Chciała ten sposób zaprezentować ,że potrafi wcielić się prawie w każdą postać. - Od kociaka potrafię wcielać się w różne charaktery. Jest to dla mnie pewnego rodzaju rozrywką.-powiedziała teraz normalnie.
LVL 5 175 / 400
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Oczywiście, że szło mu dobrze, można pokusić się nawet o stwierdzenie, że wyśmienicie, jednak zostańmy przy odpowiedzi bardziej skromnej i nie przechwalajmy się za bardzo umiejętnościami Polnego Chwasta, który dopiero co zaczynał ujawniać przez Ostrym Kwiatem wszystkie swoje zalety. Parsknął głośno śmiechem, kiedy zdał sobie sprawę z sensu wypowiedzi szylkretki co do jego naderwanego ucha. Och... a może Sowa faktycznie chciała spróbować, jak smakuje kocie mięso? Och nie, to by było straszne! Cofnął uszy, jednak na jego pysku pozostał pewny siebie wyraz.
– No mówiłem, zjedzenie mnie to nie jest dobry pomysł – stwierdził i wyszczerzył białe, błyszczące ząbki. – Twojego poziomu? – powtórzy za nią i uniósł elegancko jedną brew do góry, delikatnie wypinając jeszcze przy okazji swoją puszystą, gęstą białą pierś. Osobiście swoje umiejętności uważał za co najmniej do pozazdroszczenia, ale skoro Ostra uważała inaczej, nie będzie się głośno o to wykłócał, choć od dogryzania akurat nie był w stanie się powstrzymać. – Już go dawno minąłem, na samym początku – oj tak, jej poziom znajduje się zapewne na najniższym szczebelku w całej drabinie, a Polny wspinał się po niej zwinnie niczym wiewiórka wspina się po korze drzewa. Chciała go przegadać? Musiała się więc bardziej postarać. – Mmmmm, czyli mam rozumieć, że czasami po prostu udajesz, tak? – zagaił, wciąż z uniesioną brwią, prowokując tym samym córkę Zastępczyni. – Czy teraz też? – powiedział głośniej, bardziej głęboko, wyciągając łeb naprzód i przybliżając go do szylkretowej, długowłosej Wojowniczki. No dalej, przyznaj się, co tam ci w środku gra i śpiewa.

ʙʀᴇᴀᴛʜɪɴ` ɪɴ, ʙʀᴇᴀᴛʜɪɴ` ᴏᴜᴛ
ʜᴏᴡ ʏᴏᴜ ʙᴇᴇɴ? Yᴏᴜ sᴇᴛᴛʟᴇᴅ ᴅᴏᴡɴ?
ʏᴏᴜ ғᴇᴇʟɪɴ` ʀɪɢʜᴛ? Yᴏᴜ ғᴇᴇʟɪɴ` ᴘʀᴏᴜᴅ?
ʜᴏᴡ ᴀʀᴇ ʏᴏᴜʀ ᴋɪᴅs? Wʜᴇʀᴇ ᴀʀᴇ ᴛʜᴇʏ ɴᴏᴡ?

ʏᴏᴜ ʙᴜɪʟᴅ ᴀ ʙᴏᴀᴛ, ʏᴏᴜ ʙᴜɪʟᴅ ᴀ ʟɪғᴇ
ʏᴏᴜ ʟᴏsᴇ ʏᴏᴜʀ ғʀɪᴇɴᴅs, ʏᴏᴜ ʟᴏsᴇ ʏᴏᴜʀ ᴡɪғᴇ


LVL 9 165 / 500
MedLVL 0 0 / 100
29
Siła
S
15
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ostra będąc kociakiem sporo obserwowała jak inni się zachowują i starała się ich naśladować. Niektóre z zachowań potrafiła perfekcyjnie zrobić bo jakąś cząstke miała w sobie. Jednak nie była jakaś diwą bądź nieśmiałą kotką. Poza tym nie często bawiła się w coś takiego a jak już się bawi to raczej z kimś kto nie będzie brał wszystkiego na serio.
Słysząc słowa kocura popatrzyła się na niego na początku z oburzeniem a potem z ciekawością. - Czyżby? - mruknęła melodyjne. Skoro tak niech pokaże czy potrafi zachować swoją maskę dłużej na scenie! Teraz byli aktorami, którzy muszą odegrać swoje rolę wręcz perfekcyjnie by zadowolić widzów. Wszystko zależy od nich czy zostaną obrzuceni różami czy falą niezadowolenia. Podeszła zgrabnie do kocura kołysząc się delikatnie na boki. Stanęła naprzeciw Chwasta i z przymrużonymi lekko oczętami uśmiechnęła się subtelnie. Popatrzyła się na niego lekko z dołu ( gdyż była niższa). Podniosła swoją prawą łapkę i delikatnie przyjechała ją po rzuchwie kocura od początku do końca i szepnęła. - To pozostanie tajemnicą. - dla Ostrej taki charakter było łatwo odegrać. Już kilka razy w swoim życiu mogła zobaczyć podobne sceny. Można niekiedy uwierzyć nawet, że Ostra faktycznie taka jest jeżeli ją się chociaż trochę nie zna. A teraz... Teraz chciała pokazać Polnemu swój wielki talent i zaczęła z grubej rury.
LVL 5 175 / 400
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Polny natomiast dużą, jak nie cała część swojego charakteru odziedziczył po swojej matce, Jaskółczym Głosie, dzięki czemu łatwo można było się domyślić, że to właśnie jej syn. Nie miał czasu jako kociak na podpatrywanie zachowań innych kotów, bo dość sporo czasu spędził w Lecznicy i chorował, jedząc jakieś niedobre, ohydne wręcz w smaku i konsystencji zielsko, dlatego też był troszkę wycofany z życie społecznego, ale to i tak nie wpłynęło na niego jakoś mocno.
– A nie? – mruknął sarkastycznie, uśmiechając się dziarsko. Ostra mu nawet do jego białych pięt nie dorastała, ale skoro myślała, że jest inaczej - proszę bardzo. Przecież nie zabroni jej mieć własnego zdania i własnej opinii, nawet, jeśli byłaby ona zupełnie i w stu procentach chybiona. Kiedy szylkretka stanęła naprzeciwko niego, wypiął puszystą pierś do góry i wyprostował się, chcąc wydać się wyższym, co w sumie i tak by mu wyszło, bo Ostra była niższa od niego i nawet to jej długie futro, które powinno teoretycznie dodać objętości, nie pomagało. Mały kurdupel. Uśmiechnął się wyzywająco, unosząc jeden kącik ust do góry, dzięki czemu biały kieł błysnął spod warg. Na jej ruch łapy zareagował niczym innym, jak cichym pomrukiem, udając, że mu się to podoba. W rzeczywistości być trochę zaskoczony tak śmiałym gestem z jej strony, zwłaszcza, że chwilę temu speszyła się, kiedy na niego upadła, ale teraz to nie było ważne. Musiał szybko coś wymyślić, na szczęście główka pracowała na najwyższych obrotach i nie było tu czasu na jakieś dłuższe zastanawianie się.
– Czyżbym musiał jakoś zasłużyć na to, abyś mi tą tajemnicę wyjawiła? – wymruczał świergotliwie, nachylając się delikatnie nad jej uchem. Szylkretka może miała jakieś oczekiwania co do niego, no, śmiało, gadaj. Zmrużył zielono-żółte ślepia, a uszy delikatnie cofnął, aby potem zacząć delikatnie poruszać swoim ogonem na boki, wykonując faliste i płynne ruchy. Czekał, bo co innego mógł zrobić.

ʙʀᴇᴀᴛʜɪɴ` ɪɴ, ʙʀᴇᴀᴛʜɪɴ` ᴏᴜᴛ
ʜᴏᴡ ʏᴏᴜ ʙᴇᴇɴ? Yᴏᴜ sᴇᴛᴛʟᴇᴅ ᴅᴏᴡɴ?
ʏᴏᴜ ғᴇᴇʟɪɴ` ʀɪɢʜᴛ? Yᴏᴜ ғᴇᴇʟɪɴ` ᴘʀᴏᴜᴅ?
ʜᴏᴡ ᴀʀᴇ ʏᴏᴜʀ ᴋɪᴅs? Wʜᴇʀᴇ ᴀʀᴇ ᴛʜᴇʏ ɴᴏᴡ?

ʏᴏᴜ ʙᴜɪʟᴅ ᴀ ʙᴏᴀᴛ, ʏᴏᴜ ʙᴜɪʟᴅ ᴀ ʟɪғᴇ
ʏᴏᴜ ʟᴏsᴇ ʏᴏᴜʀ ғʀɪᴇɴᴅs, ʏᴏᴜ ʟᴏsᴇ ʏᴏᴜʀ ᴡɪғᴇ


LVL 9 165 / 500
MedLVL 0 0 / 100
29
Siła
S
15
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Nie. - odparła złośliwie uśmiechając się przy tym szeroko. Można było zobaczyć jej białe ale też ostre kiełki. Polny Chwast mógł się spodziewać takiej odpowiedzi. Myślał, że Ostry Kwiat pójdzie mu na łapę? Co to to nie! Nie uważała siebie za wybitną aktorkę ale... Mimo wszystko nie była też skromna i uważała, że dobrze potrafi grać. Polny też umiał ale przecież mu teraz nie powie! Ostra jednak była ciutke nieco nad nim w jej prxekonaniu. W końcu potrafiła się zmusić do muśnięcia kocura. Gorzej by było jakby ktoś zaczął ją tak dotykać. Czuła się wtedy jakoś dziwnie. Na każdy dotyk reagowała inaczej o! A jeżeli ktoś daje jej wyzwanie to wszystkie jej kompleksy znikają i daje z siebie wszystko!
Cały czas patrzyła się na burego kocura, który najwidoczniej nie dawał za wygraną. To dobrze. Widząc jak się prostuje ona sama wypieła bardziej pierś i wyciągnęła nieco szyję. Ogon swobodnie się kołysał a jej postawa była nadwyraz kobieca i odważna. Jednak tak czy siak była mniejsza od niego ehh... Przerośnięty olbrzym.
Polny odważył się na skromny szept do jej ucha. Co jak co ale żaden kot nigdy jej nie szeptał tak do ucha. Było to na początku dziwne a z drugiej strony interesujące. Jednak wojowniczka nie chciała jeszcze tak szybko zrezygnować z wyzwania. Tak łatwo się nie podda!
- Można tak to ująć kawalerze. Kto wie może kiedyś zasłużysz na poznanie jakże tajnej tajemnicy. - powiedziała to z wyczuciem i z tajemniczością w głosie. - Ale wątpię żeby to kiedyś nastąpiło. - powiedziała z przekąsem.
LVL 5 175 / 400
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości