Logo Artemidy
Szumiący Las - wschód
#16
No i uciekł...
Czego innego się spodziewać, co? Tygrysiopręgi zrzucił to na brak wprawy w polowaniu na krety. Może ktoś w Klanie Cienia miał więcej doświadczenia w tej dziedzinie. Warto popytać. Tymczasem musiał kontynuować poszukiwanie zwierzyny. Podziemne zwierze raczej nie wychynie z powrotem ze swojej nory w najbliższym czasie. Nie kiedy ledwo co uszło z życiem. Cóż, może ktoś inny będzie miał więcej szczęścia i przydybie tego kreta jak znów wyjdzie na powierzchnię. I zdecydowanie to nie będzie Tygrys. Powrócił do swojej poprzedniej pozycji łowieckiej – kontynuując skradanie się pod wiatr i na ugiętych łapach. Musiało być w pobliżu jeszcze coś, co nada się do upolowania. Wojownik rozglądał się między drzewami, czy może dostrzeże jakiś ruch. Nasłuchiwał również dźwięków, samemu poruszając się bezszelestnie. Dobiegł go odgłos krótkiej szamotaniny. Najwyraźniej zastępca miał więcej szczęścia i umiejętności od niego. Nic dziwnego zważywszy na różnice w ich wieku oraz zdobyte doświadczenie. Nie zrażał się jednak niepowodzeniami, kontynuując polowanie.
[Obrazek: bYR17bk.png]
LVL 4 260 / 300
MedLVL 0 0 / 100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#17
Jednookiemu zastępcy udało się złapać ptaszysko w sidła. Dobicie ofiary okazało się jednak nie być zbyt proste, bowiem kolorowy ptak był duży i miał sporo siły, której użył przy próbie wyrwania się z uścisku kocura. Buras okazał się być jednak silniejszy i wytrwalszy. Po chwili szamotaniny udało mu się w końcu zatopić kły w szyi bażanta, który przestał wierzgać i osunął się na ziemię. Dopiero po kilku oddechach Jednooki zorientował się, że został lekko zraniony w pierś. Ból był jednak znikomy, ledwo co piekło, więc buras uznał, że to jedynie niegroźne zadrapanie i nie jest to rana na tyle poważna, by przerwać polowanie. Wykopał więc dla swojej pierwszej, pokaźnej zwierzyny schowek, dodatkowo przysypując ją jeszcze ziemią tak, by na pewno tutaj pozostała. Nie chciał stracić takiego cennego łupu. Rozejrzał się po okolicy, by dobrze zapamiętać to miejsce, po czym ruszył dalej, by złapać inny kąsek. Uspokoił oddech i na ugiętych łapach, ostrożnie i możliwie cicho znów przemierzał zarośla. Uważnie się rozglądał i starał się wychwycić jakiś sygnał sugerujący, że coś jest w pobliżu, używając do tego oczywiście wszystkich pozostałych zmysłów.
LVL 6 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
21
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#18
To chyba nie był dobry dzień na polowanie dla Tygrysiopręgiego. Bowiem pomimo starań kocura... nie mógł nic wyczuć. Żadna woń nie dobiegła do jego nosa, jak i żaden hałas nie dotarł do uszu wojownika. Będzie się musiał chyba namęczyć, żeby nie wrócić do Obozu z pustymi łapami...

Tygrysiopręgi
S: 15 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 75 | W: (55) 52

Natomiast Zastępca miał dzisiaj szczęście do ptaków. Tym razem trafił na nieco mniejszego, niż chwilę temu - ale wciąż nie byle wróbelka. Czarno-szare ptaszysko z masywnym dziobem kroczyło sobie jak gdyby nic po runie leśnym. Wrona chyba jeszcze nie zdawała sobie sprawy z obecności kotów, więc wyglądała - przynajmniej na pierwszy rzut oka - na łatwą zdobycz.

Szepczący Pył
S: 21 | Zr: 11 | Sz: 9 | Zm: 10 | HP: (80) 75 | W: (70) 65
Rana 0 stopnia: powierzchowne, niewielkie zadrapanie na klatce piersiowej
Panie dzieju, ja to już nie jednych takich przeżyłam.
Panie dzieju, nie jedno widziałam, gdy się tak tu kręciłam.
Nosiłam wdechy takich, wdechy takich, wdechy takich cnych
Nosiłam gnojów jak but głupich, tych do cna, tych do cna złych.
LVL 7 240 / 500
MedLVL 0 0 / 100
19
Siła
S
14
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
90
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#19
Brak wyczuwalnej zwierzyny w pobliżu nie było to zdziwieniem dla Tygrysiopręgiego. Niemal każde polowanie wyglądało podobnie i polegało na długim i mozolnym szukaniu. Ostatecznie wytrwałość okazywała się być opłacalna i wojownik miał nadzieję, że tym razem będzie tak samo. Wolał szukać do skutku zwierzyny niż trafić na jakiegoś większego drapieżnika. Na razie okolica wydawała się być pod tym względem spokojna. I dobrze. Nie po to szli taki szmat drogi, żeby trafić na równie niebezpieczne tereny. Prawda? … Liczył się z tym, że całkowicie wszelkiego zagrożenia nie unikną. No nic – jak na razie kontynuował polowanie, trzymając się nisko przy ziemi i pilnując, aby nie zostać dostrzeżonym bądź usłyszanym. Lekki wiatr wiał mu w pyszczek, a bury kocur wciąż skradał się cicho między leśnym poszyciem w dalszym ciągu poszukując zwierzyny.
//zt
[Obrazek: bYR17bk.png]
LVL 4 260 / 300
MedLVL 0 0 / 100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#20
Jednookiemu faktycznie sprzyjało dziś szczęście, a przynajmniej jak na razie. Nie odszedł daleko, by jego oku ukazała się kolejna zdobycz. Znów był to ptak, tym razem mniejszy od przed chwilą upolowanego bażanta i dużo lepiej burasowi znany. Wrona kroczyła po ziemi, co sprawiało, że była łatwiejszym celem niż gdyby siedziała na gałęzi czy fruwała tu i ówdzie. Kocur upewnił się, że jego pozycja jest właściwa, po czym ostrożnie i możliwie cicho zaczął skradać się do ofiary. Kroczył oczywiście tak, by wiatr nie przyniósł wronie jego zapachu i starał się oddychać płytko. Gdy był już wystarczająco blisko, przygotował się i dokładnie jak w przypadku bażanta, wykonał skok, chcąc dopaść ptaka w swoje pazury i możliwie szybko dobić, o ile w ogóle uda mu się go złapać.
LVL 6 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
21
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#21
Fart Zastępcy trwał w najlepsze. Atak na wronę udał się idealnie - kocur ostrożnie podszedł bliżej, nie płosząc ptaka. Potem sprawnie doskoczył do zwierzyny, przytrzymał ją łapami i szybko dobił. Ptaszysko chyba nawet nie zdążyło się zorientować, że coś jest nie tak - a już leżało bez życia.
+15 EXP

Szepczący Pył
S: 21 | Zr: 11 | Sz: 9 | Zm: 10 | HP: (80) 75 | W: (70) 65-3=65
[Obrazek: da2f6tm-db3b5e70-83d5-47b8-b22d-3858ea6a...i39GeOOUYo]
Nieważne co mi powiesz
Nie słyszę twoich słów
Stoję tam gdzie stoję
Nie tam gdzie bym chciał
Wolny od urojeń twych
Absurdalny ż a r t
LVL 4 40 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#22
Znów się powiodło. Szepczący Pył dopadł wronę, która nawet nie zorientowała się, co się dzieje. To zaoszczędziło jej cierpień, co było bardzo dużym plusem, bowiem Jednookiemu zawsze zależało na tym, by jego ofiary nie odczuwały bólu zbyt długo i mocno. Nie zawsze się to jednak udawało tak dobrze, jak teraz.
Chwilę po tym, jak upolował swoją drugą zdobycz, podszedł do niego Tygrysiopręgi, który zakomunikował, że idzie spróbować zapolować w innej części terenów. Najwyraźniej to Jednookiemu trafiały się wszystkie okoliczne piszczki i syn Wężowej Gwiazdy nie mógł nic wywęszyć. Bury zastępca rzecz jasna nie miał nic przeciwko. Życzył wojownikowi powodzenia i powiedział mu, by ten na siebie uważał, po czym odprowadził go wzrokiem i kontynuował swoje zajęcie. Ukrył swoją drugą ofiarę podobnie, jak to uprzednio uczynił z bażantem, po czym znów na ugiętych łapach ruszył przed siebie. Oddech płytki, brzuch nad ziemią, ogon na swoim miejscu, zmysły wyostrzone. Wszystko jak należy. Teraz tylko ponownie się na coś natknąć.
LVL 6 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
21
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#23
Szepczący Pył dość szybko trafił na trop kolejnej zwierzyny, jednak dokładne zlokalizowanie jej zajęło mu chwilę, ponieważ stworzonko znajdowało się... nad jego głową. W koronie jednego z drzew znajdowała się bowiem ruda wiewiórka. Przemieszczała się niezbyt spiesznie między gałęziami i widocznie była wyjątkowo mało czujna, skoro nie dostrzegła zagrożenia, jakie znajdowało się niemalże dokładnie pod nią.
[Obrazek: da2f6tm-db3b5e70-83d5-47b8-b22d-3858ea6a...i39GeOOUYo]
Nieważne co mi powiesz
Nie słyszę twoich słów
Stoję tam gdzie stoję
Nie tam gdzie bym chciał
Wolny od urojeń twych
Absurdalny ż a r t
LVL 4 40 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#24
Szepczący Pył nie był szczególnie uzdolniony pod kątem zręczności i wspinaczek. Dla tak krępego, masywnego i ciężkiego kocura skakanie po gałęziach w pogodni za zwierzyną nie należało do łatwych zadań. Znacznie lepiej szło mu polowanie na lądzie, niżeli w koronach drzew, gdzie z pewnością lepiej radziły sobie smuklejsze i lżejsze osobniki. Jednooki podniósł łeb, by spojrzeć na znajdujące się nad nim rude stworzonko. Przez chwilę zastanawiał się, czy w ogóle opłaca mu się próbować, bo jeszcze się gałąź pod jego ciężarem ułamie i zamiast zwierzyny w pysku, przeniesie szereg soczystych siniaków i powybijane zęby. Przez chwilę tak marszczył nos, stojąc nieruchomo pod drzewem. Już najpewniej zasygnalizował wiewiórce, że ta ma niechciane towarzystwo. Dzisiaj miała szczęście, bo przeżyje, o ile nikt inny jej nie dorwie. Jednooki nie miał jednak takiego zamiaru. Miał już dwie zdobycze w swojej dzisiejszej kolekcji, a ganianie za wiewiórkami pozostawi bardziej do tego przystosowanym. Westchnął, decydując, że teraz wróci do obozu, a później może zabierze ze sobą kogoś innego na polowanie. W końcu w towarzystwie zawsze raźniej i bezpieczniej. Odwrócił się więc na pięcie, by odkopać swoje poprzednie zdobycze i zanieść je na stos. Polowanie można było uznać za udane.


/zt c: dzięki za mgowanie, Ogni
LVL 6 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
21
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#25
/ kontynuacja tej sesji: http://www.artemida.webd.pl/warriorcats/...php?t=6602, trzeba było przenieść


Uśmiechnęła się, gdy siostra podzieliła jej opinię. Podreptała posłusznie we wskazanym przez nią kierunku, przenosząc zielonożółte patrzałki to na Ciemną, to na najbliższą okolicę. Pora młodych liści bardzo jej się podobała, tak samo jak ta wycieczka. Jak dobrze, że jej siostra wpadła na taki pomysł i zabrała ją ze sobą!
- Dobrze! I też nie za daleko od obozu, żebyśmy później mogły wrócić - na wszelki wypadek spojrzała w kierunku, z którego wyruszyły kotki. Pomiędzy drzewami prześwitywało zapadlisko, w którym cieniste kotki postanowiły się osiedlić. Córki Świerkowej Igły przeszły już całkiem spory kawałek, przynajmniej w odczuciu Ryjówki, która pierwszy raz zaszła tak daleko na nowych terenach, jednak wciąż w oddali było widać obóz. To dobrze, nie zgubią się. Inni mówili, że tutaj jest bardzo mało drapieżników, więc nie ma się czego bać! Nie tak jak na starych terenach. Rodzice nie mówiki już o sowach porywających niegrzeczne kociaki. Może to dlatego, że Ryjówka została już terminatorką i czas na takie opowieści minął. Starała się być grzecznym kocięciem, ale zawsze lepiej uważać. Teraz już nic jej nie porwie, prawda? Ładnie trenowała z Lampartem i starała się zostać wojowniczką.
- Też nie chcę, żeby coś ci się stało - popatrzyła w oczy siostrze. Jak to dobrze mieć taką miłą rodzinę, która się o ciebie troszczy! Aż się robi ciepło w środku. Tak jakoś wyszło, że Ryjówka nie spędzała zbyt wiele czasu z Ciemną, a zdecydowanie powinna to robić, skoro siostra jest taka sympatyczna. W przypływie radości otarła się o policzek siostry, po czym odeszła parę kroków. Jak to szło...? Ugięła łapy i zniżyła tułów. Przeszła tak kilka kroków, uważając na gałązki. Mogłyby narobić hałasu i nici z polowania! Jeszcze wiatr, trzeba uważać na jego kierunek, więc łaciata ustawiła się tak, żeby wiał jej w pyszczek. Szkoda, że obok nie było Lamparta, który poinstruował by ją, co ma robić, jednak chciała mu się pochwalić samodzielnie złapaną zwierzyną. Mistrz byłby z niej dumny, gdyby udało jej się coś upolować bez jego pomocy. To by znaczyło, że dobrze ją wytrenował, a Ryjówka bardzo go lubiła i chciała mu pokazać, że dobrze uczy! Poza tym to miłe uczucie, kiedy ktoś jest z niej dumny. I raczej nieczęste.
[Obrazek: t5dsOl5.png]
I've been ignoring this big lump in my throat
I shouldn't crying, tears were for the weak
The days I'm stronger, now what, so I say
But something's missing
LVL 3 15 / 200
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
7
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#26
//Kontynuacja tej sesji. Wcześniej w "Szara Skała"

Powąchała powietrze, a następnie powróciła wzrokiem bursztynowych oczu do siostry.
- Dobrze. - odpowiedziała krótko nie wiedząc jak ma rozwinąć bardziej swoją wypowiedź. Skinęła łebkiem na znak aprobaty słów laciatej siostry. Ciemna nawet nie miała zamiaru, jak narazie iść dalej w głąb Cienistych terytoriów i jednocześnie cieszyła, się że i jej siostra nie ma zamiaru iść dalej. Jeden z kącików pyszczka uniósł się lekko do góry. Ucieszyła się, że jest w rodzinie, która odwzajemnia jej troskę o resztę kotów, w których płynie ta sama krew co w córkach Świerkowej Igły. A jeszcze miłej na sercu jej się zrobiło, gdy siostra otarła się o jej policzek, na to dlugowłosa siostra polizała ją w polik. Odwróciła się w przeciwną stronę, co poszła siostra i samą ruszyła przed siebie. Ugięła łapy i powoli poruszała się do przodu. Rozglądałam się po otoczeniu które było w zasięgu jej wzroku. Niekiedy zatrzymywała się by poniuchać powietrze, a następnie dalej ruszała. Czujna na każdy szelest. Uważała na każdą najmniejszą gałązkę, która mogłaby zdradzić, że czai się niebezpieczeństwo. Może uda jej się coś złapać, wtedy mogłaby pochwalić się tym przed Krogulczym Szponem. Ciekawe jakby zareagowała na to jej mentorka gdyby jej to powiedziała.
LVL 5 255 / 400
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
11
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#27
No i kotki ruszyły w końcu na polowanie, przedzierając się przez Szumiący Las. Ryjówka wybrała kierunek, a delikatny powiew bawił sie z jej wibrysami, wiejąc jej prosto w nos. Było dosyć duszno, zaś na niebie zaczęły się kłębić czarne chmury, ale na razie deszcz nie zamierzał spaść na grzbiety sióstr.

Ryjówka: S: 5 | Zr: 6 | Sz: 10 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 45 | Przerzuty: 0/1


Ciemna ruszyła w kierunku przeciwnym, co Ryjówka, mogła przez to poczuć, jak wiatr łaskocze ją w tylna część ciała. W pewnym momencie zerwał się dość gwałtownie, zasłaniając ślepia córki Świerkowej Igły jej długim futerkiem. Czyżby to był jakiś znak od Gwiezdnego Klanu?

Ciemna: S: 6 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 48/40 | Przerzuty: 0/1
I_f e l t_like I won, but I_w a s n' t_ done,---------
the_n i g h t m a r e_repeats itself every_t i m e-

got to keep my calm, and carry on
stay awake until the sun will shine

----------but I'm not so_s t r o n g, and they're not gone
--they're still out there to take what's left of_m i n e
LVL 7 310 / 500
MedLVL 7 782 / 1100
19
Siła
S
13
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
18
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#28
Ruszyła. Zapewne dwie córki Świerkowej Igły oddaliły się już od siebie na znaczną odległość. Ciemna wybrała przeciwny kierunek co łaciata siostra, dlatego wiatr nie wiał jej w pyszczek, a raczej w tylną część ciała. Trochę to łaskotało. I nagle znikąd zerwał się gwałtowny wiatr, a futro długowłosej zasłoniło jej oczy. Głupi wiatr, głupie futro. Stwierdziła szybko po tym, jak przestała dobrze widzieć. Dlaczego akurat teraz musiał się zerwać? Może to jakiś znak? Ciekawe czy siostra też go poczuła tak jak Ciemna, czy może i nawet mocniej. Jak będzie dalej szła wraz z wiatrem, to cały czas futro będzie jej zasłaniać bursztynowe ślepia i dodatkowo zdradzi swoją obecność zwierzynie, dlatego musi iść wraz z nim. Wtedy będzie dobrze widzieć i nic raczej jej nie wyczuje. Pośpiesznie się odwróciła i poczęła iść wraz z nim. Ugięła łapy i zniżyła tułów. Może teraz coś znajdzie.
LVL 5 255 / 400
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
11
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#29
Wiatr poruszał jej wąsami, ale nie przyniósł do jej nosa zapachu żadnej smakowitej zwierzyny. Ryjówkowa Łapa musiała więc pójść trochę głębiej w las, bo może kawałek dalej natrafi na jakiegoś piszczka. Pilnowała kierunku wiatru, gotowa obrócić się, gdyby ten nagle zaczął wiać z tyłu czy z boku. Podczas polowania trzeba pamiętać o wielu rzeczach i to trochę trudne, ale może dałaby radę coś złapać? Wciąż na ugiętych łapach przeszukiwała nieco dalszą część lasu. Węszyła i rozglądała się. Starała się zrobić wszystko jak najlepiej. Chciała, żeby Lampart był z niej dumny!
[Obrazek: t5dsOl5.png]
I've been ignoring this big lump in my throat
I shouldn't crying, tears were for the weak
The days I'm stronger, now what, so I say
But something's missing
LVL 3 15 / 200
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
7
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#30
Ciemna dobrze zrobiła, że zawróciła w stronę, z której przyszła, jednak podążając w niedalekiej odległości od siostry... Tak samo jak ona nic nie znalazła. Nagle jednak wiatr mocniej zawiał, zaś do uszu terminatorki Krogulczego Szpona dobiegł trzask, a następnie huk oraz szum liści uderzających o podłoże tuż przed pyskiem kotki. Miała bardzo dużo szczęścia, że gałąź jej nie przygniotła, bo była ona duża i zdecydowanie utrudniała ruszenie naprzód.

Ciemna: S: 6 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 48/40 | Przerzuty: 0/1


Druga z dziewcząt miała zdecydowanie więcej szczęścia. Podczas przeszukiwania Szumiącego Lasu, mogła ujrzeć zręcznie przesuwający się wśród zarośli, jasnobrązowy grzbiet, chociaż jego ruchy były dosyć powolne. Widocznie pewna gadzina zeszła z miejsca wygrzewania się gdy zaszło słońce, a teraz poszukuje dogodnej kryjówki, żeby przeczekać resztę dnia na nadejście zmierzchu. Co rusz pojawiał się i znikał w zaroślach, oddalając się powoli od Ryjówki.

Ryjówka: S: 5 | Zr: 6 | Sz: 10 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 45 | Przerzuty: 0/1
I_f e l t_like I won, but I_w a s n' t_ done,---------
the_n i g h t m a r e_repeats itself every_t i m e-

got to keep my calm, and carry on
stay awake until the sun will shine

----------but I'm not so_s t r o n g, and they're not gone
--they're still out there to take what's left of_m i n e
LVL 7 310 / 500
MedLVL 7 782 / 1100
19
Siła
S
13
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
18
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości