Logo Artemidy
Dziki Sad
- A czemu nie? Teren jak każdy inny, a nigdzie indziej nie ma ciebie moja luba - mruknął, zbliżając się na krok do Klaczy. Miała pokazać mu wyjście? Hmm... Dobre sobie. - Wyjście? Tu nie ma drzwi moja droga. Jedynie klucz do mego serca, które właśnie zyskałaś - odparł bez krzty zająknięcia, wciąż próbując flirtować z terminatorką.

Kłusująca Łapa: lvl: 2 | S: 8 | Zr: 8 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 38/45
Kalosz (młody dorosły) : S: 8 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 45 | W: 50
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
7
Zręczność
Zr
1
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
O nie. Nie nie nie. Nie na jej warcie. Nie na jej terenach. Została w tym durnym klanie, żeby móc popisać się swoją osobą. Jak przepuści jakiegoś typka, co wybrał sobie wicher na poobiedni spacer, to w swoim własnych oczach będzie frajerką. Przecież wie jak się bić. Syknęła na niego i skoczyła w jego kierunku, by spróbować przelecieć pazurami po jego oku. Kot bez oka to kot mniej groźny.
LVL 7 300 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
21
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Niechęć wobec samotników była według niego mało zrozumiała. Akceptował ją, to jasne, chociaż teraz jako pełnoprawny członek Klanu Wichru mógł może wprowadzić jakąś zmianę w postawie społecznej. Na spacer wybrał się sam i kierował się w stronę rzeki, by przegadać temat z Morzem, może wymyśli jakiś sensowniejszy plan działania. Na drodze jednak stanęła mu Klacz wraz z jakimś koleżką. Na początku wyglądali jakby po prostu rozmawiali, potem jednak dostrzegł napięcie w postawie pointki, co go bardziej zaciekawiło niż zaniepokoiło. Nie znał wojowniczki do końca, ale może był to dobry moment, by ją poznać, przyglądając się z boku.
Chwilę się przypatrywał z oddali parce, a dopiero po chwili podszedł bliżej i przysiadł na boku, posyłając im lekki uśmiech, nie zwracając uwagi, że kotka dosłownie rzuca się w kierunku pieszczocha.
- Dzień dobry - przywitał się.
LVL 4 175 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
17
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kłusująca Łapa > atak udany
Kalosz > unik krytyczny > ostateczny atak klaczy nieudany

Kraśna Klacz widocznie nie miała humoru na flirty pieszczocha. Syknęła i rzuciła się w jego stronę, jednak ten z łatwością zszedł jej z drogi. Sama wylądowała w pobliskim krzewie. Wtedy też zjawił się nowy rozmówca, Rekinia Łapa. Przyszedł sobie jakby nigdy nic, usiadł i przywitał się. Tak po prostu.
- O dzień dobry miły panie! - Kalosz kiwnął do niego łbem, ignorując kompletnie poczynania kapryśnej Klaczy.

Kraśna Klacz: lvl: 2 | S: 8 | Zr: 8 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 38-3=35/45

Kalosz (młody dorosły) : S: 8 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 45 | W: 50-3=47/50

Rekinia Łapa: lvl: 3 | S: 10 | Zr: 14 | Sz: 3 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 55
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
7
Zręczność
Zr
1
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Świdrnęła łapą obok niego, wlatując w krzak za nim, ale szybko się po tym pozbierała. - Wygodny. - Powiedziała, nie chcąc wyjść na durnia, że wleciała w krzak, po czym chciała syknąć kolejny raz, ale zobaczyła Rekinią Łapę. Pokiwała głową i splunęła na ziemię. - Z przybłęd zawsze będą przybłędy. Zamiast bronić terenów to się witasz! Roziskrzona Gwiazda się o tym dowie! - Krzyknęła do niego, a potem znów skoczyła na Kalosza, tym razem próbując pazurami przejechać po jego gardle.
LVL 7 300 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
21
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Uśmiechnął się przyjaźnie do pieszczocha, który najwidoczniej dawał sobie radę z Klaczą. Przynajmniej na razie. Kotka zdawała się być niestabilna, bo już zaczynała go wyzywać, choć ledwie co się zjawił! I do tego nie zrobił nic złego. Skrzywił się nieco na jej krzyk, cofając uszy. Jej słowa były bardzo dosadne, chociaż nie do końca rozumiał, co niby chciała powiedzieć Roziskrzonej Gwieździe.
- Wybacz, jeśli przyszedłem nie w porę. Nie uważam jednak, by przeganianie pana pazurami było konieczne. Myślę, że krótka rozmowa i wyjaśnienie sytuacji w zupełności wystarczy. Warto byłoby się nad tym zastanowić.
LVL 4 175 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
17
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kraśna Klacz > atak słaby
Kalosz > unik krytyczny > ostateczny atak klaczy nieudany

Kalosz zignorował krzyki ze strony pointki. Cóż za oszczerstwa... Szybkim krokiem zbliżył się do Rekiniej Łapy, przez co po raz kolejny Kraśna Klacz spotkała się z powietrzem i wylądowała na glebie. Kalosz popatrzył że zdziwieniem na jej poczynania.
- Złość piękności szkodzi, moja droga. Mam rację, kochany? - zwrócił pytanie w stronę Rekiniej Łapy. - Jak cię zwą? Wyglądasz na porządnego gościa.

Kraśna Klacz: lvl: 2 | S: 8 | Zr: 8 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 35-3=32/45

Kalosz (młody dorosły) : S: 8 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 45 | W: 47-3=44/50

Rekinia Łapa: lvl: 3 | S: 10 | Zr: 14 | Sz: 3 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 55
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
7
Zręczność
Zr
1
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kiedy znów trafiła w powietrze, żałosne! przystanęła i spojrzała na nich z niedowierzaniem. - Serio? - Ona już była zmęczona, dlatego jej nie szlo. Tak. Na pewno to wina tego. A zatem zgodnie z tym, że była zmęczona i nie powinna się przemeczac, po prostu polizala sterczacy klaczek na klatce piersiowej, a potem patrzyla na nich dwóch na przemian. - Obu was tu nie powinno być. Tam jest koniec granicy. Odprowadźcie się sami. - I nie czekając na odpowiedź zawróciła i poszła przed siebie. Nie wiedziała co jest gorsze - że tak źle jej dziś szło ogólnie w całym dniu, czy to, że Rekinia Łapa się tam zjawił i to widział czy to, że zrobiła z siebie debila na jego oczach. Machała wściekłe ogonem odchodząc od nich i skierowała się w stronę zakopanego ptaka. Nie wróci z pustym ptakiem do obozu.

//zt
LVL 7 300 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
21
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Czy miał rację? Bonawentura wcześniej nie słyszał, by złość szkodziła urodzie. Co mogłoby się stać? Wypadłyby zęby? Osunęła się skóra? Intrygujące powiedzonko, na które nie odpowiedział, zbyt długo zastanawiając się nad efektem działań stresu i negatywnych emocji.
- Witam serdecznie, od niedawna nazywam się Rekinia Łapa, ale ujdę również jako Bonawentura, Kraken lub Rekin, przy czym Rekinem nazwała mnie moja droga matula, a Bonawenturą byłem przez znaczną część swojego życia. Jak się zwracać do ciebie? - spytał przyjaźnie.
Klacz odprowadził wzrokiem, wzruszając krótko barkami, choć następnie zawiesił się na dłuższą chwilę na stronie, w którą powinien odprowadzić nowego kolegę.
- Tak jak Kraśna Klacz zdaje się być narwana, tak ma rację. Jesteś na terenach Klanu Wichru, i jako oficjalny członek jestem zmuszony cię wyprosić. Pozwolisz, że cię odprowadzę?
LVL 4 175 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
17
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Młody pieszczoch przekręcił głowę, gdy Kraśna Klacz tak po prostu sobie poszła. Cóż za dziwna, ale cudna kocica. No cóż, nic straconego, w końcu dzień był jeszcze długi! Do tego miał kompana do rozmowy.
- Oh! Cudaczne macie te imiona, mówię ci mój drogi Rekinia Łapo. Me imię - Kalosz, przez Ka. Tak wołają na mnie niektóre koty na osiedlu - no ten tutaj to był szczery gość! - Spacer? O, z chęcią druhu! Żem na spacer właśnie się wybrał... Kwiatki chciałem pozbierać. Czy tam, gdzie mnie zabierasz, rosną jakieś ładne? - spytał wyczekująco, ignorując, że był na jakimkolwiek terenie jakiegoś tam klanu, po prostu... Zabłądził.

Kalosz (młody dorosły) : S: 8 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 45 | W: 44/50

Rekinia Łapa: lvl: 3 | S: 10 | Zr: 14 | Sz: 3 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 55
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
7
Zręczność
Zr
1
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kiwnął krótko głową, poniekąd zgadzając się z opinią przybysza. Tak jak przez długi czas nie do końca rozumiał, jak można nosić imię, które ma więcej członów, tak dość szybko zaczęło być to dla niego naturalne. Przy Chrabąszczu pozwalał sobie na odrobinę luzu pod tym względem, do wszystkich innych starał się jednak zwracać tak, jak się przedstawiali lub gdy wyrażali konkretną chęć, by mówić do nich inaczej.
- Miło mi cię poznać, Kaloszu-przez-Ka - krótki tik łbem, by zaakcentować przyjęcie do świadomości imienia towarzysza.
- Kwiaty nigdy nie były moją specjalnością, niestety. Muszę przyznać, że rzadko zwracały moją uwagę, chociaż patrząc na to, ile kotów rzeczywiście się nimi interesuje, może jest to temat, który warto byłoby zgłębić. Powiedz proszę, czy jest jakiś konkretniejszy powód, dla którego chciałeś je zebrać? - spytał z lekkim zaciekawieniem, chociaż nie wystarczającym, by ciągnąć rozmowę o kwiatkach dłużej niż to konieczne. - Pozwól za mną - poprosił, ruszając parę kroków naprzód, w stronę granic, by spojrzeć czy samotnik podąża.
LVL 4 175 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
17
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kalosz uśmiechnął się do rudego kocura.
- Widzisz mój drogi kolego, ma siostra niedawno urodziła kociaki, chciałem sprawić jej dorodny prezent! Wybrałem więc się poza nasze osiedle, daleko, by sprawić jej przyjemność z kwiatków, których jeszcze nie widziała - odpowiedział, po czym ruszył za Rekinią Łapą. Koleś był przynajmniej miły! A nie tak narwany, jak jego przyjaciółka. - Myślałem nad jakimiś różowymi, tak by pasowały do koloru jej miski... Ale żem trafił na twoją piękną przyjaciółkę. Nie wiedziałem, że dzikie kotki są aż tak narwane, przyjacielu!

Rekinia Łapa: lvl: 3 | S: 10 | Zr: 14 | Sz: 3 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 55

Kalosz (młody dorosły) : S: 8 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 45 | W: 44/50
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
7
Zręczność
Zr
1
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
On sam nie wiedział, czy ucieszyłby się z kwiatów na prezent. Nie bardzo widział w nich zastosowanie, a za znacznie ładniejsze uważał zachody słońca nad morskim horyzontem i ryby.
- Rozumiem. Niestety, żaden ze mnie ekspert. Możliwe, że uzyskałbyś pomoc od któregoś, z naszych Wichrzaków, jednak obawiam się, że podczas wejścia na teren zostaniesz szybko i raczej gwałtownie odeskortowany na granicę, o ile nie na tamten świat - przyznał całkiem szczerze, maszerując spokojnym, choć w miarę szybkim krokiem. - Nie zauważyłem nigdy - wzruszył barkami, zdając sobie sprawę, że mało zwracał uwagę na zachowanie kotek, szczególnie, że nie uważał by to była jakaś trwała zasada. Iskra czy Niezapomniana Łapa nie były wcale narwane.
- Kaloszu, proponuję ci przejść się wzdłuż rzeki. Muszę przyznać, że dość często zauważałem najróżniejsze drobiazgi niesione z falami, możliwe, że znajdziesz tam coś trwalszego niż kwiaty. Możliwe, że coś przypadnie do gustu twojej siostrze.
LVL 4 175 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
17
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kiwnął głową.
- Oh, rozumiem, drogi kolego! Macie tu pewnie jakieś reguły... Przykro mi, nie wiedziałem. Nie często przesiaduje tak daleko poza domem, sam rozumiesz, haha! - zaśmiał się. Kocur wciąż szedł za rudym terminatorem, gawędząc wesoło i rozmyślając nad prezentem dla siostry. Ooo może rybkę złowi? Nieee, chyba lepiej te kwiatki zebrać... Koty zbliżały się coraz bardziej do rzeki, wystarczyło jedynie znaleźć bezpieczne przejście na drugą stronę. - Oh! Wprost genialny pomysł mój drogi! - rozejrzał się przy brzegu. - A wiesz, gdzie tu jest jakieś przejście? Bo chyba bym wrócił tamtędy, o w stronę osiedla, ale skoro macie jakieś tam swoje zasady to byłoby mi głupio je zlamać, haha.

Rekinia Łapa: lvl: 3 | S: 10 | Zr: 14 | Sz: 3 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 55

Kalosz (młody dorosły) : S: 8 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 45 | W: 44/50
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
7
Zręczność
Zr
1
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Rozumiem, oczywiście - zgodził się, kiwając twierdząco głową. On sam nie miał pojęcia o wielu regułach klanowych, i z pewnością dalej były jeszcze jakieś, które dla niego były tajemnicą. Części z nich jednak się nauczył w gnieździe porywaczy, gdzie też poznał Chrabąszcza. Możliwe, że zawdzięcza życie przyjacielowi, kto wie, komu Bonawentura mógł przypadkiem wejść na teren.
-Myślę, że możemy poszukać płytkiej wody, możliwe, że pomoże ci się przeprawić na drugi brzeg, lub dasz radę przeskoczyć od momentu, gdzie zaczyna robić się głębiej - zaproponował, idąc wzdłuż rzeki, łapą po kolei sprawdzając, czy jest na tyle bezpiecznie, by Kalosz mógł się przedostać.
LVL 4 175 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
17
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości