Logo Artemidy
Dziki Sad
Korzeń do niej podbiegł i nie wydawało jej się, żeby widział co odwaliła. Koniec końców nie patrzył, gdy to się wydarzyło. Dopiero potem na nią spojrzał. Wstyd by był na cały klan, gdyby to widział. Dlatego korzystając z okazji postanowiła uciec się do czegoś innego. - Wydawało mi się, że poczułam zapach lisa i podsunęłam sobie łapę pod łapę. - Spojrzała na nogę, która bolała bardziej. - Chwilę na spokojnie się wczułam w zapach, ale koniec końców to chyba faktycznie było, że mi się wydaje. Niemniej... Może to sprawdźmy? - Bo jak już iść w wymówkę, to lepiej na całość. Przy okazji może się okaże, że faktycznie coś znajdą. Byle nie lisa. Choć wymyśliła tylko część zdania... bo naprawdę łapa jej wpadła w łapę.
LVL 7 300 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
21
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Och, niedobrze. Pokiwał głową z delikatnym zmartwieniem na pysku, ponownie oglądając - nadal z daleka - łapę Klaczy, ale jej pytanie powoli zwróciło jego uwagę i skrzywił się przy tym.
– Jeśli zraniłaś sobie łapę to idziemy do obozu. Myślisz, że damy radę z lisem, jeśli ci się nie wydawało? – zapytał z lekko podniesioną brwią. – Miło, że wierzy w moje możliwości, doceniam – powiedział z odrobiną rozbawienia – ale po prostu poproszę Boci- Zakurzoną Ścieżkę, powinna być gdzieś niedaleko, jak mnie mijała to mówiła, że szła gdzieś w tym kierunku. – Bocian nie żył. No tak. Stracił wiele kotów, ale to był przyjaciel od jego najmłodszych księżyców, razem z Orłem byli mu najbliższymi kotami. Dziwnie było tak nagle bez niego. – A jak nie ona to ktokolwiek inny. Chodź, wracamy. – Nie był to rozkaz, ale nie brzmiało też jakby zamierzał słuchać sprzeciwu. Jasne, Iskra mógł mu marudzić, kazać się zawrócić i jednak sprawdzić lisa, a on by posłuchał. Ale Klacz? Nie ma opcji. Stał przed nią i czekał, aż ruszy do obozu. Jego łapa powoli też już nie domagała, było… słabo krótko mówiąc, więc nie zamierzał bić się z lisem, na szali było życie Klaczy, a on nie chciał zostawić Jaśmina samego.

zt?
LVL 7 120 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
14
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie oponowała wobec dość radosnej, ale konkretnej postawie Korzennej Woni. Ruszyła z nim do obozu... W zasadzie niech ktoś inny się wykaże. To dobre podejście. Żadnego lisa nie było, zatem nikogo nie narażali, a ich dwójka mogła spokojnie wrócić i ułożyć się wygodnie w legowiskach.

//zt
LVL 7 300 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
21
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości