Logo Artemidy
Syczący Dół
Tak jak wojownik przeczuwał... Tym razem po złapaniu kolejnej zdobyczy ponownie nastała błoga cisza w lesie, na którą Szepczące Topielisko nijak nie mógł zaradzić. Na brak zwierzyny, to jest. Z ciszą był absolutnie w stanie coś zrobić. Tyle, że z pewnością nie coś, co by zachęciło zwierzynę do wyjścia ze swoich kryjówek.

Szepczące Topielisko: lvl: 3 | S: 7 | Zr: 16 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 45/50
2/2
LVL 4 70 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
5
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Skoro i tym razem tak było, wciąż nie pozostało mi nic więcej, niż tylko wciąż kroczyć przed siebie. Prawdopodobnie i tym razem otaczająca mnie cisza miała być tylko chwilowa, niedługo po raz kolejny las wróci do swojego zwykłego życia – a wtedy i ja będę mógł wkroczyć do akcji.
Starałem się znów nie przegapić żadnego znaku na to, że jakaś zwierzyna mogła się już znaleźć w pobliżu – ani jej widoku, zapachu, wydawanych przez nią dźwięków… Poczuć smaku czy jej dotyku raczej się nie spodziewałem, ale na to tym bardziej musiałbym zwrócić uwagę, gdyby jednak się wydarzyło.
LVL 5 395 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
19
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Do wyciągnięcia zwierzyny ze swoich kryjówek potrzebna była tylko cierpliwość, i to duże jej pokłady. Tak się składało, że Szepczące Topielisko je posiadał. I bardzo dobrze. Dzięki temu zdołał on bowiem pośród traw dostrzec pełzającego zaskrońca. Nie była to zwierzyna pokroju zająca, ale było to coś. Cokolwiek.

Szepczące Topielisko lvl: 3
S: 7 | Zr: 16 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 45/50
przerzuty: 0/2

when this world is no more
★ the m o o n is all we'll see ★
I'll ask you to fly away with me
until the stars all fall down
they empty from the sky
but I don't m i n d
if you're with me
≡ then everything's alright ≡
LVL 4 60 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
12
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zaskrońce od zawsze wydawały mi się dość fascynującym rodzajem zwierzęcia. Beznogie jaszczurki, niby wyglądające jak węże, a jednak nimi niebędące… Lubiłem je w jakiś sposób. Jednak to nie miało w żaden sposób zmienić tego, co zamierzałem zrobić z tym konkretnym osobnikiem.
Ugiąłem lekko łapy, a głowę wraz z ogonem ustawiłem na linii grzbietu. Postarałem się też od razu przenieść ciężar ciała na tylne łapy, by dzięki temu zmniejszyć szanse na to, że stworzenie wyczuje, że się zbliżam. Poza tym sprawdziłem również kierunek wiatru, nie chcąc, by mój zapach dotarł do gada. Zacząłem spokojnie podchodzić w jego stronę, uważając, by nie wydawać przy tym żadnych niepotrzebnych dźwięków. Jeśli znalazłem się już niedaleko, skoczyłem w jego stronę, chcąc przygnieść łapami do ziemi.
LVL 5 395 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
19
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Szepczące Topielisko nie był wojownikiem od wczoraj, tak więc polowanie miał w małym paluszku. Bez problemu udało mu się do zaskrońca złapać, a następnie ubić i zabić. Bułka z masłem, nic trudnego.

+20exp

Szepczące Topielisko lvl: 3
S: 7 | Zr: 16 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 45 - 3 = 42/50
przerzuty: 0/2

when this world is no more
★ the m o o n is all we'll see ★
I'll ask you to fly away with me
until the stars all fall down
they empty from the sky
but I don't m i n d
if you're with me
≡ then everything's alright ≡
LVL 4 60 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
12
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Podziękowałem Gwiezdnemu Klanowi za życie tego dziwnego stworzenia, gdy zakopywałem zaskrońca w ziemi. Tam miał poczekać na moment, w którym będę wracał do Obozu z łowów, na razie nie zamierzałem nosić go wszędzie ze sobą.
Gdy zdobycz została już zabezpieczona, wróciłem do dalszych poszukiwań. Nie spieszyłem się zbytnio, uważnie rozglądając się po okolicy, tak, by nie przegapić żadnej zwierzyny, która mogłaby znajdować się w pobliżu. Wsłuchiwałem się we wszystkie odgłosy dobiegające do moich uszu, starałem się poczuć wszelkie zapachy… Zarówno dlatego, żeby nie ominąć nic, co mnie interesowało, ale i dlatego, by po prostu poczuć całym sobą ziemie Cienia na których polowałem.
LVL 5 395 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
19
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Na polowaniu raz było tak, że zwierzyna sama pchała się łap, a potem trzeba było jej szukać w najgłębszych zakamarkach. Na ten moment Szepczące Topielisko musiał zająć się tym drugim, bo w pobliżu ani widu, ani słychu czegoś, co można złapać i zjeść. Ale może to tylko chwilowa posucha.

Szepczące Topielisko lvl: 3
S: 7 | Zr: 16 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 42/50
przerzuty: 0/2

when this world is no more
★ the m o o n is all we'll see ★
I'll ask you to fly away with me
until the stars all fall down
they empty from the sky
but I don't m i n d
if you're with me
≡ then everything's alright ≡
LVL 4 60 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
12
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Póki co brak zwierzyny mi nie przeszkadzał. Zwykle działało to tak, że przynajmniej na chwilę po schwyceniu jednego stworzenia, wszystkie inne kryły się przede mną lepiej, zaniepokojone tym, co mogły jednak usłyszeć, czy poczuć. Wystarczyło najczęściej jednak przejść kawałek dalej, by znów inne istoty stawały się mniej uważne, pozwalając na to, bym zdołał się do nich podkraść.
Dlatego tym razem również po prostu spokojnie przemierzałem tereny swojego klanu, starając się wytężać wszystkie zmysły w poszukiwaniu tego, co najbardziej powinno mnie zainteresować, a więc zwierząt, które mogłem zanieść na stos. Chociaż pewnie gdyby coś innego wpadłoby mi w oczy, też mógłbym poświęcić moment, by przyjrzeć się temu bliżej.
LVL 5 395 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
19
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Posucha była chwilowa... albo i nie. Szepczące Topielisko szedł, wypatrywał, nasłuchiwał, robił wszystko co trzeba, a i tak nic nie był w stanie zlokalizować. Może zwierzyna się tu skończyła i trzeba szukać gdzieś indziej? Ciężko stwierdzić, tak szczerze.

Szepczące Topielisko lvl: 3
S: 7 | Zr: 16 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 42/50
przerzuty: 0/2

when this world is no more
★ the m o o n is all we'll see ★
I'll ask you to fly away with me
until the stars all fall down
they empty from the sky
but I don't m i n d
if you're with me
≡ then everything's alright ≡
LVL 4 60 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
12
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Póki co kontynuowałem moją drogę, nawet jeśli żadna zwierzyna jeszcze się obok nie pojawiła. Nawet jeśli miałoby jej tu nie być, był to i tak całkiem przyjemny spacer, zupełnie nie przeszkadzało mi chodzenia po terenach mojego klanu. Na pewno lepiej było być otoczonym jedynie spokojem, niż gdybym miał natknąć się na coś, czego wcale zobaczyć bym nie chciał…
Nawet jeśli jednak wystarczała mi sama wędrówka, wciąż starałem się nie przegapić niczego, co mogłoby jednak świadczyć o obecności jakiegoś innego, żywego stworzenia w pobliżu. Jeśli jakaś piszczka miałaby się jednak znaleźć gdzieś bok, nie powinienem jej zostawić tak po prostu, nawet nie próbując jej schwycić.

//wygaszone
LVL 5 395 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
19
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Czy to infantylne? Że dalej jej szukał, że co wyjście z patrolem na tereny granic niczyich odchodził trochę dalej od reszty, aby być może złapać jej zapach? Nie wiedział. Nie sądził tak. Nigdy nie miał kota, który zaginął, na którym mu tak zależało. Jasne, był... Drzazga, kiedyś. Ale jego zaginięcie nie odbiło się tak samo, tak mocno na Szumie... jak Powojnik.
Szedł, powoli.
Spacerował, obserwując okolicę. Plan w jego głowie był zamazany. Ale był. Wziął głębszy wdech, po czym swoje kroki skierował w stronę granicy.
🗲🗲🗲
Bad thoughts give me bad dreams
And my bad dreams make me get up and walk
Bad thoughts give me bad dreams
And my bad dreams make me sleepwalk

LVL 6 25 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
16
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ona powoli... Powoli rozpoznawała miejsca, zapachy. Po tym jak ją wywiało, po raz kolejny, ale tym razem czuła się winna, bo... Cóż, nie miała jak wytłumaczyć to Szumiącemu Wodospadowi, nie miała... Jak się pożegnać, albo przynajmniej powiedzieć mu, że wróci, jak tylko będzie móc albo... Że to wszystko nie było planowane, ona tylko chciała zapolować a wyszło, jak wyszło. Wielkoucha kocica niepewnie wkroczyła na tereny Klanu Cienia, licząc, że nie rzucą się jej na gardło, że uda się jej dojść, zagadać do Psiej Gwiazdy... Och. Widziała to wszystko tak ponuro.
LVL 4 65 / 300
MedLVL 0 50 / 100
10
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nagle.
Znajomy zapach. Znany mu, tak dobrze. Tak blisko. Złote oczy wojownika otworzyły się szeroko, a on zaczął szybciej iść. Szybciej w stronę granicy, swoje kroki stawiał żałośnie, krzywo. Krzywo, przed siebie. Gwiezdni.
I nagle ją zobaczył. Swoją ukochaną. Myślał, że zaginęła, na zawsze zniknęła, a tutaj...
- Powojnik - wyszeptał sam do siebie. To była ona. Naprawdę, to była ona. Wziął głębszy wdech. To był jej zapach. To była ona... jego Powojnik. Cieszył się, naprawdę się cieszył.
Stawiał kolejne kroki, spokojnie. I nagle tak dużo myśli zalało jego mózg. Jak. Jak miała wrócić. Do takiego Klanu Cienia... kiedy on planował... oh...
- Powojnik - powiedział cicho, z załamaniem w głosie. Rzucił się na nią, głową ocierając się o jej policzek, niby mrucząc. - Powojnik... nie możesz wrócić...
🗲🗲🗲
Bad thoughts give me bad dreams
And my bad dreams make me get up and walk
Bad thoughts give me bad dreams
And my bad dreams make me sleepwalk

LVL 6 25 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
16
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Koniec końców, coś doszło do jej wielkich, nietoperzych uszu. Kroki. Spodziewała się, że to był ktoś, co by z pewnością zaraz ją przepędził, bo... Kto by ją kojarzył. Pojawiła się i zniknęła z klanu niczym zjawa, więc pewno nikt ją nie kojarzył, lecz nie powitało ją żaden krzyk, ani nikt nie wybiegł na nią z chęcią przegonienia.
Odwróciła głowę, zdziwiona, po czym ujrzała jego, Szum. Oczy się otwarły i lekko rozwarła pyszczek, zaniemówiła, po czym przymknęła ślepia, skulając się sama w sobie. Wina ją zgniatała, lecz gdy ten się na nią rzucił się, to sama się o niego otarła, a łapy jej drżały, nie do końca rozumiejąc te słowa - nie mogła wrócić.
— Sz-szum — jęknęła. — J-ja... jakto n-nie... — mruknęła, łamiąc się w końcu i pozwalając sobie na płacz. — J-ja bałam się, że m-mnie... — nie mogła dalej mówić, w piersi zrobiło się jej duszno, emocje buzowały, od radości po zagubienie i nie wiedziało, którędy to wszystko miało wyjść.
[Obrazek: FvGz5dm.png]
LVL 4 65 / 300
MedLVL 0 50 / 100
10
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Usłyszał, że płakała... złamało mu się serce w tym momencie, przytulił swój łeb do szyi Powojnik. Wziął głębszy wdech. Oh, jak miał... wytłumaczyć. Tą całą sytuację. To wszystko...
- Kocham cię, Powojnik - mruknął, odsunął się delikatnie od niej. Po jego polikach również spływały łzy. Miał ją. Tutaj, obok. Tak blisko siebie. Miał ją teraz, obok. Tutaj. Ale... jak miałby czuć się w porządku ze sobą, kiedy Klan Cienia był teraz podzielony. Prawie w pół. Wziął głęboki wdech. Jak to wszystko wytłumaczyć.
- Ale... ale Klan Cienia... - zająkł się. - Klan Cienia jest podzielony. Psia Gwiazda mianował kocięta, cztery księżyce. Zeszła... Śpiewająca Knieja. Obóz, on się zmienił. Wszystko się zmieniło, ja... ja się zmieniłem. Oh, Powojnik...
🗲🗲🗲
Bad thoughts give me bad dreams
And my bad dreams make me get up and walk
Bad thoughts give me bad dreams
And my bad dreams make me sleepwalk

LVL 6 25 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
16
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości