Średniej wielkości bura szylkretka; więcej bieli niż kolorowych plam; długie futro; heterochronia - prawe oko brązowe, lewe zielone.
Zgubiona, nieobecna, dziwna.
Pochmurny Sen
Pieśń nie przejmowała się zbytnio tym, że nie znalazła niczego od razu. W końcu polowanie nie raz wymagało długiego czasu krążenia by znaleźć najmniejszego piszczka. Liczyła jednak na to, że jeśli będzie szukać dalej to w końcu coś wyczuje, więc kontynuowała swoje poszukiwania.
「 I met aMANdowntowntheother day Withruby eyesthat tookmylifeAWAY 」 The moralALWAYSgoes .: :Donttrustthewolfin woolen clothes: :. But know the consequence ofimaginationsfear 「 Ihearfrom the witches
Fear sounds ofthe dead Thesourceof the itchеs Livesunder my bed 」
Od dawna wiadomo było, że z Kruka nie będzie nikogo budzącego postrach czy szacunek samą aparycją.Wzrost co najwyżej przeciętny, łapy wciąż jakby lekko za długie w porównaniu z resztą ciała i tylko trochę grubsze od pierwszego lepszego patyka. Dodajmy do tego ogólnie szczupłą sylwetkę i oto jest przedstawiciel nowego pokolenia Wichrowców. Nabrał mięśni, ale są one prawie niezauważalne pod lekko odstającą, krótką białą sierścią. Dzięki ciągłym spacerom i patrolom krok ma o wiele bardziej pewny niż wcześniej, ale nigdy nie będzie poruszać się z gracją czy wdziękiem. Winowajca - skrócony ogon - magicznie nie odrósł, pozostał jedynie kikutem, nad którego nasadą widnieje brązowa plamka. Oczy, niezmiennie zielone, stały się lekko przygaszone, mało co potrafi przywołać dawne rozbawienie czy ciekawość. Trójkątny pyszczek zwieńczony różowym nosem stał się jakby bardziej poważny w wyrazie. Na karku ma bliznę po oderwaniu stosunkowo małego płata skóry przez lisa.
Zmienił się. Zamknął towarzyszący mu zawsze strach gdzieś w głębi umysłu. Wciąż się boi, owszem, lecz teraz skrywa to za maską determinacji. Na pozór nie wie już, czym są silniejsze emocje, a postronnym może czasem wydać się niewzruszony jak głaz, lecz to tylko sposób radzenia sobie Kruczego z otaczającym go, nieprzyjaznym światem. W rzeczywistości jest bardzo emocjonalny, wystarczy poznać go nieco bliżej, aby się o tym przekonać. Prawie wrodzona nieufność, pielęgnowana starannie przez księżyce, odbija się wyraźnie na jego relacjach z otoczeniem, co skutkuje bardzo wąskim gronem bliskich. Do tego jest uparty, chociaż on raczej użyłby sformułowania pokroju "stały w poglądach". Ma swoje własne zdanie, przekonania oraz wyobrażenia o idealnej dla wszystkich sytuacji i nie zmieni ich pierwsza lepsza sugestia nowego porządku. Może dziesiąta skłoni go do namysłu, jeśli zostanie odpowiednio przedstawiona. Znajomość sytuacji, w której się znajduje, także jest dla kocura bardzo ważna. Z tego powodu trzyma się swojskich terenów, nie opuszczając ziem Wichru. Stara się nie pakować w nierozsądne starcia, słowne czy fizyczne, choć bardziej skłania się ku tym pierwszym. Jest gotów poświęcić się dla klanu w każdy możliwy sposób, wciąż mając wrażenie, że jego dotychczasowe starania są niewystarczające. Chciałby sprawić, że obaj jego mistrzowie będą z niego dumni, nawet jeśli jeden z nich nie widzi, jak Kruczy dorasta do roli wojownika klanu Wichru.
Żołądź, Płotka, Padalec, Kawka (GK) | Jeleń (nkt)
Nie krążyła jednak długo - w pewnym momencie do jej uszu doleciał trel, który słyszała pewnie nie pierwszy raz. Dobiegał z najbliższego drzewa, z samej granicy lasu, przed którą teren zmieniał się w pagórki. Raczej nie mogła jeszcze dostrzec, gdzie dokładnie siedział drozd, ale z próbował chyba wyśpiewać sobie płuca i struny głosowe, jakby od tego zależało jego życie. Nie musiała podchodzić, jeśli trel jej się podobał, ale - zwierzyna jest zwierzyną, prawda?
Średniej wielkości bura szylkretka; więcej bieli niż kolorowych plam; długie futro; heterochronia - prawe oko brązowe, lewe zielone.
Zgubiona, nieobecna, dziwna.
Pochmurny Sen
Dowolny posiłek był lepszy od żadnego, a Pieśń nigdy nie stroniła od wspinaczki. Jako rodowita cienista miała to we krwi i trenowała wspinanie się na gałęzie nad obozem już od małego. I tym razem nie widziała w tym problemu - zwyczajnie podeszła do drzewa, idąc pod wiatr i w pozycji łowieckiej, zatrzymując się co jakiś czas by ptak nie wyłapał ruchu. Wspinała się po drzewie od przeciwnej strony niż był ptak, a gdy już przeszła na odpowiednią gałęź kontynuowała technikę bezruchu, przyczajając się z polowaniem na ptaka, aż była dostatecznie blisko by go złapać i zabić.
Zanim jednak dała radę cokolwiek osiągnąć ptaszek odleciał a ona została na drzewie. Jak już z tego drzewa zeszła pokrążyła jeszcze po okolicy, ale jako że nic nie znalazła wróciła do obozu dość niezadowolona.
//zt
「 I met aMANdowntowntheother day Withruby eyesthat tookmylifeAWAY 」 The moralALWAYSgoes .: :Donttrustthewolfin woolen clothes: :. But know the consequence ofimaginationsfear 「 Ihearfrom the witches
Fear sounds ofthe dead Thesourceof the itchеs Livesunder my bed 」
Księżyce: 43
Mistrz: Tnąca Zawieja
Płeć: kocur
Matka: Ostry Kwiat
Ojciec: Polny Chwast
Trwałe urazy: rozcięte lewe ucho; ślady po kocich pazurach na prawym boku;
Księżyce: 43
Mistrz: Tnąca Zawieja
Płeć: kocur
Matka: Ostry Kwiat
Ojciec: Polny Chwast
Trwałe urazy: rozcięte lewe ucho; ślady po kocich pazurach na prawym boku;
Potężny kociak o złotych ślepiach. Futro wybarwiło się na kolor niebieski, jednak brzuch, pysk i łapki opanowała biel. Posiada charakterystyczną niebieską plamę na brodzie.
spokojny, serdeczny, przyjemny, nieco przygaszony
Koślawa Łapa (KC) Jad (S)
Był ranny jednak składzik za mocno nadużyty aby ze spokojem mógł czekać aż magia łopianu zrobi swoje. Początkowo nie chciał się zbytnio oddalać od obozu... jednak łapy przygnały go w okolice Czterech Drzew prosto do Kamiennego Stróża. Bobrzy Bór nie tracąc już ani chwili wyruszył z zamiarem znalezienia łopianu. Najpierw zioło, później pajęczyna i będzie mógł wracać zanim spotkają go jakiekolwiek kłopoty.
Tell meONCEagain •I couldhave been anyone, anyoneelse• BeforeYOUmade theCHOICEfor me •MyfeetKNEWthepath• Wewalkedin thedark,in thedark INEVERgave a singleTHOUGHT To•where•it•might•lead
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Wyjście z niewyleczonymi ranami było może troszkę kiepskim pomysłem, szczególnie samotnie bez żadnej eskorty, ale hej! Gdyby Bóbr tego nie zrobił, nie natknąłby się na pajęczynę. W jednej z większej szczelin między kamieniami zadomowił się pająk, a co za tym idzie, naplótł tam trochę cennej pajęczyny.
Księżyce: 43
Mistrz: Tnąca Zawieja
Płeć: kocur
Matka: Ostry Kwiat
Ojciec: Polny Chwast
Trwałe urazy: rozcięte lewe ucho; ślady po kocich pazurach na prawym boku;
Księżyce: 43
Mistrz: Tnąca Zawieja
Płeć: kocur
Matka: Ostry Kwiat
Ojciec: Polny Chwast
Trwałe urazy: rozcięte lewe ucho; ślady po kocich pazurach na prawym boku;
Potężny kociak o złotych ślepiach. Futro wybarwiło się na kolor niebieski, jednak brzuch, pysk i łapki opanowała biel. Posiada charakterystyczną niebieską plamę na brodzie.
spokojny, serdeczny, przyjemny, nieco przygaszony
Koślawa Łapa (KC) Jad (S)
Widząc pajęczynę pyszczek medyka automatycznie się rozdziawił i szybko wykrzywił w głupkowatym uśmiechu. Taka mała rzecz a tak bardzo cieszyła. Czym prędzej złapał pierwszy lepszy patyk leżący nieopodal i zaczął nawijać cenny surowiec z nadzieją na jak najwięcej motków.
Tell meONCEagain •I couldhave been anyone, anyoneelse• BeforeYOUmade theCHOICEfor me •MyfeetKNEWthepath• Wewalkedin thedark,in thedark INEVERgave a singleTHOUGHT To•where•it•might•lead
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
No i to był porządny łup! Pajęczyna ciągnęła się i ciągnęła w głąb pęknięcia jakby bez końca. Medyk musiał sięgnąć po aż czternaście badyli, bo aż tyle udało mu się zebrać motków. Pytanie tylko, gdzie właściciel tego bogatego dobytku? Bo żadnego pająka nie udało się Bobrowi dostrzec...
Księżyce: 43
Mistrz: Tnąca Zawieja
Płeć: kocur
Matka: Ostry Kwiat
Ojciec: Polny Chwast
Trwałe urazy: rozcięte lewe ucho; ślady po kocich pazurach na prawym boku;
Księżyce: 43
Mistrz: Tnąca Zawieja
Płeć: kocur
Matka: Ostry Kwiat
Ojciec: Polny Chwast
Trwałe urazy: rozcięte lewe ucho; ślady po kocich pazurach na prawym boku;
Potężny kociak o złotych ślepiach. Futro wybarwiło się na kolor niebieski, jednak brzuch, pysk i łapki opanowała biel. Posiada charakterystyczną niebieską plamę na brodzie.
spokojny, serdeczny, przyjemny, nieco przygaszony
Koślawa Łapa (KC) Jad (S)
14! Cały ogrom jakiego cienisty składzik nie widział od dawna. Zadowolony z siebie medyk wsadził motki w jedną z szczelin i przysypał liśćmi aby wrócić po to tylko jak znajdzie łopian. Łopian, za którym ponownie ruszył w drogę bujając przy tym lekko ogonem ze szczęścia. Gdyby teraz trafił na to czego tak bardzo potrzebował...
Tell meONCEagain •I couldhave been anyone, anyoneelse• BeforeYOUmade theCHOICEfor me •MyfeetKNEWthepath• Wewalkedin thedark,in thedark INEVERgave a singleTHOUGHT To•where•it•might•lead
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Nie było łopianu, była natomiast... znowu pajęczyna?! I to całkiem blisko poprzedniej. Ta w odróżneniu od wcześniejszej znajdowała się między dwoma większymi kamulcami i o! Właściciel siedział sobie w środku, w ręcznie zrobionej norce prowadzącej głębiej między dwie skały.
Księżyce: 43
Mistrz: Tnąca Zawieja
Płeć: kocur
Matka: Ostry Kwiat
Ojciec: Polny Chwast
Trwałe urazy: rozcięte lewe ucho; ślady po kocich pazurach na prawym boku;
Księżyce: 43
Mistrz: Tnąca Zawieja
Płeć: kocur
Matka: Ostry Kwiat
Ojciec: Polny Chwast
Trwałe urazy: rozcięte lewe ucho; ślady po kocich pazurach na prawym boku;
Potężny kociak o złotych ślepiach. Futro wybarwiło się na kolor niebieski, jednak brzuch, pysk i łapki opanowała biel. Posiada charakterystyczną niebieską plamę na brodzie.
spokojny, serdeczny, przyjemny, nieco przygaszony
Koślawa Łapa (KC) Jad (S)
Kolejna pajęczyna wzbudziła w Bobrzym Borze... lekki szok i niedowierzanie? Od kiedy było jej tak dużo? A może po prostu wybrał dobre miejsce do szukania tego typu medykamentów? Tak czy inaczej nitek nigdy za dużo. Strącił delikatnie łapką właściciela surowca po czym wziął się za nawijanie znaleziska na patyki i gałązki jakie znalazł w pobliżu.
Tell meONCEagain •I couldhave been anyone, anyoneelse• BeforeYOUmade theCHOICEfor me •MyfeetKNEWthepath• Wewalkedin thedark,in thedark INEVERgave a singleTHOUGHT To•where•it•might•lead
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Biedny pajączek został zmuszony do wysiedlenia się... Szkoda, bo jego dom był całkiem spory... A nawet bardzo spory. Może nawet tak samo wielki, jak jego sąsiada? Tak czy siak udało się Bobrowi zebrać aż trzynaście motków! Cóż za owocny początek zbiorów!
Księżyce: 43
Mistrz: Tnąca Zawieja
Płeć: kocur
Matka: Ostry Kwiat
Ojciec: Polny Chwast
Trwałe urazy: rozcięte lewe ucho; ślady po kocich pazurach na prawym boku;
Księżyce: 43
Mistrz: Tnąca Zawieja
Płeć: kocur
Matka: Ostry Kwiat
Ojciec: Polny Chwast
Trwałe urazy: rozcięte lewe ucho; ślady po kocich pazurach na prawym boku;
Potężny kociak o złotych ślepiach. Futro wybarwiło się na kolor niebieski, jednak brzuch, pysk i łapki opanowała biel. Posiada charakterystyczną niebieską plamę na brodzie.
spokojny, serdeczny, przyjemny, nieco przygaszony
Koślawa Łapa (KC) Jad (S)
Nawijał nawijał i zastanawiał się jak on z tym wszystkim wróci do obozu. tyle patyczków i gałązek a on miał tylko jeden pysk! No cóż. Jakoś będzie musiał sobie dać radę, bo na pewno nie zostawi tej pajęczyny na pastwę losu. Wszystkie patyki ułożył między kamykami, znowu przysypał liśćmi i wyruszył dalej z nadzieją, że może tym razem trafi na ten łopian! Albo na cokolwiek innego niż pajęczyna... chociaż tej nie zostawił by na pastwę losu gdyby znalazł jej trochę znowu.
Tell meONCEagain •I couldhave been anyone, anyoneelse• BeforeYOUmade theCHOICEfor me •MyfeetKNEWthepath• Wewalkedin thedark,in thedark INEVERgave a singleTHOUGHT To•where•it•might•lead
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Cóż, Gwiezdni dzisiaj chyba byli wyjątkowo hojni. Albo Bóbr był lepszym poszukiwaczem ziół niż myślał? A może oba? Bo chwilkę połaził po kamieniach i tada! Kawałek dalej rosły sobie charakterystycznie wyglądające rośliny, które se jakoś radziły w tę okropną suszę. Duże sercowate liście i śmieszne fioletowo-różowe kwiatki o dość nieprzyjemnym zapachu wybijały się na skalistym tle.
Księżyce: 43
Mistrz: Tnąca Zawieja
Płeć: kocur
Matka: Ostry Kwiat
Ojciec: Polny Chwast
Trwałe urazy: rozcięte lewe ucho; ślady po kocich pazurach na prawym boku;
Księżyce: 43
Mistrz: Tnąca Zawieja
Płeć: kocur
Matka: Ostry Kwiat
Ojciec: Polny Chwast
Trwałe urazy: rozcięte lewe ucho; ślady po kocich pazurach na prawym boku;
Potężny kociak o złotych ślepiach. Futro wybarwiło się na kolor niebieski, jednak brzuch, pysk i łapki opanowała biel. Posiada charakterystyczną niebieską plamę na brodzie.
spokojny, serdeczny, przyjemny, nieco przygaszony
Koślawa Łapa (KC) Jad (S)
Jest! Udało się znaleźć najpotrzebniejsze czyli idealną roślinę na wszelkie rany i krwawe ślady. Nie zastanawiając się ani chwili zaczął od zbierania sercowatych liści. A gdy tylko ułożył tyle ile mógł na równą kupkę wziął się za kopanie w ziemi i wygrzebywanie korzeni, które były równie cenne co listki.
Tell meONCEagain •I couldhave been anyone, anyoneelse• BeforeYOUmade theCHOICEfor me •MyfeetKNEWthepath• Wewalkedin thedark,in thedark INEVERgave a singleTHOUGHT To•where•it•might•lead
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Rzeczywiście, upały dość mocno zaszkodziły roślince. Gdyby Bóbr znalazłby ją dwa księżyce wcześniej, może udałoby mu się zebrać więcej zdatnych do użycia medykamentów... Tak czy inaczej, ogromnej tragedii nie było, bo kilka listków i korzonków było w całkiem niezłym stanie.