Logo Artemidy
Kępy Traw
A co tam, dla niej takie powitania już stały się normą. Może nie powinna była pierwsza zdradzać swojego imienia? W sumie to Obłok nie była zbytnio ostrożna w planie znajomości, dla niej liczyło się tylko to, żeby nikt ją nie zaatakował.
- Ciekawe imię - skomentowała, gdy usłyszała, jak się przedstawił - [b]Pasuje do twojego ciemnego futra!
Dobrze, że są koty, których imię można od razu rozpoznać po kolorze ich futra.
- Co? Nie... - odpowiedziała. Zdaje się, że pojawił się kocur, który zainteresował się jej blizną. Obłok nie miała nic przeciwko, by opowiedzieć krótką - o ile można tak nazwać - historię - To był taki mały sparing z moim kolegą. Wszystko było dobrze, póki on nie dziabnął mnie w ogon. Musiałam pójść do lecznicy, bo rana była poważna. A ta blizna to taka pamiątka po tym, co zaszło.
Trochę jej przeszkadzało to rozciąganie litery s, przypominając ssssyczenie, ale nie chciała się wtrącać, ani nawet pytać dlaczego.
- Słuchaj, jesteś z klanu wichru, zgadza się? To może coś o tym opowiesz? - zapytała, była również ciekawa swojego rozmówcy jak on sam - A konkretnie to jak sobie żyjecie ez medyka? Kto tam naucza waszego termina... - Obłok zupełnie zapomniała, że to Grom nie ma medyka. Ojejku, a cóż to będzie za rozczarowanie Agreścik, która ma nauki? Właśnie dopiero teraz sobie przypomniała o swoim błędzie. Matko, co z niej za zapominalska kotka! Dosłownie zatkało, nie wiedziała, co zrobić, jedynie cicho rzekla - Ale to grom nie ma medyka...

WHY DON'T YOU BE YOURSELF?

[Obrazek: Dl2ZVdT.png]
If you wait for an answer
From
somewhere up above
You
may never hear the laughter
You've
been dreaming of
LVL 3 115 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Dziękuję. Twoje również passsuje - odrzekł prosto, lecz szczerze. Nazywanie białych kotów od obłoków i chmur na pewno było ciekawsze niż od śniegu czy koloru. Było to dla niego oklepane i zwyczajnie nudne. Co prawda sam nosił miano od barwy, jednakże nie było ono tak pospolite jak Jasny bądź Biały.
- Chyba jednak nie taki mały - odważył się skomentować. Mały sparing zakończony poważną raną i blizną na całe życie. Popielata Łapa skrzywiłby się, lecz panował nad emocjami oraz mimiką. Jedynie jego oczy błyszczały. Sądził, że kotka walczyła z wielkim drapieżnikiem bądź wrogim kotem, ale sparing i rana przez przypadek? Pfech, niechlubne.
Kolejne słowa Obłok wprawiły go w konsternacje. Bez medyka? A gdzie, mieli Lśniącą i dwóch jej terminatorów na ślinę i zapałki, gdyż nie widział aby Krwawnik lub Olcha kogokolwiek leczyli. Rzeczna terminatorka zdała sobie sprawę ze swojego błędu.
- Taa, to grom nie ma medyka. My mamy Lśśniącą Sssadzawkę. A co do mojego klanu... Cóż mogę powiedzieć, klan jak klan. To o rzece sssłyszy sssię więcej. To prawda, że pływacie lepiej od wydr i żywicie sssię naokrągło rybami? - odbił piłeczkę. W opowiadaniu o własnym klanie nie widział korzyści, za to o klanie rzeki wciąż nie wiedział tak wiele jakby chciał.
[Obrazek: 7sJPfNM.png]
LVL 4 55 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Na szczęście, ten błąd nie był taki straszny, bo zdała sobie z tego sprawę. Już zdążyła poprawić swoją małą uczennicę. Oby tylko to się nie przytrafiło podczas treningu.
- Nie wiem, jeszcze nigdy nie widziałam pływającego kociaka, no i sama jeszcze się nie nauczyłam. Ale pewnie to mi pójdzie szybciej, niż u innych. Podobno wyróżniamy się unikalnym futrem, przystosowanym do tego. - zaczęła opowieść o swoim klanie. Liczyła na to, że młody Wichrzak coś więcej powie, chociaż o czym mógł rozmawiać? - No, czasami zjadamy rybki, ale bardziej wolimy coś upolować na lądzie. - odparła.
Skoro już opowiedzieli coś o swoich klanach, to może lepiej się pointeresować samym życiem. A co można się dowiedzieć od terminatora? No jasne, że musi być trening!
- Słuchaj, jesteś t e r m i n a t o r e m, zgadza się? - zapytała wstępnie - To może coś opowiesz o swoim terminatorskim życiu? No wiesz, kto jest twoim mistrzem? Co tam przerobiłeś już na treningu?

WHY DON'T YOU BE YOURSELF?

[Obrazek: Dl2ZVdT.png]
If you wait for an answer
From
somewhere up above
You
may never hear the laughter
You've
been dreaming of
LVL 3 115 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Nie mówiłem nic o kociakach - zauważył sucho, nie do końca zrozumiawszy odpowiedź Obłocznej Łapy. Popielata Łapa odchylił na moment uszy do tyłu. Kocica wyglądała na dorosłą, starszą od niego, należała do klanu rzeki i dalej nie potrafiła pływać? Chyba jednak przesadzają z tymi wszystkimi opiniami o klanie pływaków i rybojadów. Jej kolejne słowa zadziwiły go jeszcze bardziej. Nie jedli... ryb?
- No proszę, zassskoczyłaśśś mnie. Czyli klanem rzeki jesssteśście raczej tylko z nazwy? - zadał pytanie neutralnym tonem. Dymny kocur nie był pewien, czy śnieżnobiała kotka jest wiarygodnym źródłem informacji. Mówiła dziwnie i dopiero co pomyliła wicher z gromem, z drugiej jednak strony Biała Burza wyglądała na podobną do niego: nie postawiłaby swojego klanu w złym świetle za nic w świecie, nawet jeśli to oznaczało kłamstwo.
- Moje życie jessst zapewne bardzo podobne do twojego, Obłoczna Łapo - rzekł uprzejmie, acz z naciskiem na ostatnie słowo w celu przypomnienia, że piastują tę samą rangę. Obłoczna Łapa powinna najlepiej wiedzieć, jak żyje terminator... chyba, że nie miała treningów, a to by wiele wyjaśniało. - Trenuje mnie Sssokoli Cień i nauczył mnie już prawie wszyssstkiego. Do nauki zossstały mi kilka punktów kodeksssu. A jak tam u ciebie? - imię byłego zastępcy ich klanu wciąż powinno wzbudzać respekt, pytanie tylko czy Obłoczna Łapa o nim słyszała.
[Obrazek: 7sJPfNM.png]
LVL 4 55 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No czemu akurat z nazwy? Mieszkają koło rzeki i świetnie pływają. Po prostu Obłok tego jeszcze nie widziała. Może dlatego, że jeszcze nie było zbytnio takiej potrzeby? Mają kamienie, mają dużo lądu, a z rzeki to korzystają głownie dla łowienia ryb i to nie tak często.
A no tak, życie Wichrzaka raczej niczym się nie różni od jej życia. No ale można było chociaż się dowiedzieć, co tam przerobił na treningu.
- Sokoli Cień, tak? - mruknęła. Nie znała takiego kota, chociaż brzmi ono znajomo. - A moim kiedyś był Bursztynowy Wchód. Teraz jednak zmienili mi mistrza i jest nim Wiewiórczy Skok. Ja też już prawie wszystko przerobiła. Została mi jedynie walka. Chociaż w sumie to się tego obawiam, tym bardziej z kotką, którą mało znam. - dodała. No i jeszcze raz postanowiła się pointeresować życiem czarnego kocura - A to prawda, że biegacie tak szybko, jak wiatr i gonicie zające?

WHY DON'T YOU BE YOURSELF?

[Obrazek: Dl2ZVdT.png]
If you wait for an answer
From
somewhere up above
You
may never hear the laughter
You've
been dreaming of
LVL 3 115 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Jak mogła o tym nie wiedzieć? Z jego wiedzy wynikało, że rzeka przecinała ich terytoria na pół i już żeby się tu dostać Obłoczna Łapa musiała w jakiś sposób przekroczyć rzekę. Jak można w takim wieku nie znać terytorium własnego klanu? Popielatemu nie mieściłoby się w to głowie i być może osiwiałby na miejscu gdyby usłyszał przemyślenia kocicy.
To że kocica nie znała imienia Sokolego Cienia powiedziało mu jeszcze więcej. Powinna je znać, dopiero niedawno zrezygnował z pozycji zastępcy i inne klany na pewno o tym plotkowały. Ale żeby było zabawniej Popielaty rozpoznał imię Bursztyna i bardzo go to zaciekawiło. Nagle jego mina złagodniała.
- Poznałem go niedawno. Jaki jessst jako missstrz? Dużo cię już nauczył? - spytał uprzejmie, błyskając płonącymi oczami żywcem wyjętymi od jego ojca. - Czemu zmienili ci missstrza? - robiło się coraz lepiej. Co jeżeli Bursztyn to taki Zaśnieżony rzeczny odpowiednik zaplutej mamuśki Popielatego?
- Niektórzy z nassss owszem, sssą szybsssi od wiatru, ale inni przodują w innych cechach, na przykład w sssile - odparł szybko, gdyż wolał przejść do rzeczy interesujących jego osobę, a nie do oczywistości.
[Obrazek: 7sJPfNM.png]
LVL 4 55 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
***

Po rozmowie z Barwną Ścieżką wiedziała, że najbliższe dni mogą się okazać jej ostatnimi na wolności, bo to tylko kwestia czasu, nim Lawendowa Gwiazda się o wszystkim dowie i zechce ją oraz Rysią Łapę ukarać. Co prawda ucieszyła się, gdy usłyszała, że jej mistrzyni została zastępczynią, bo oznaczało to, że miała pewne plecy, ale nie znała nowej przywódczyni jeszcze na tyle, by mieć pewność, że córka Pomarańczowej Skórki może mieć jakiś wpływ na to, jak to się ostatecznie potoczy. Dlatego więc ruszyła na granicę z klanem Rzeki i, po drodze oczywiście kąpiąc się w kwiatkach, by ładnie pachnieć, usiadła przy Kępie Traw, czekając aż patrol, który poprosiła o przyprowadzenie jej Sztorma, spełni swoje zadanie.
Czuła ekscytację na myśl o spotkaniu z nim. Była ciekawa, gdzie dalej zaprowadzi ich... pożądanie, jak to dalej między nimi będzie, choć cały czas z tyłu głowy miała obawę, że skoro już posiadła go na własność, to nie będzie to takie fajne, jak wcześniej.
[Obrazek: vvIi8YC.png]
LVL 4 25 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
9
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Poprosiła patrol o przyprowadzenie go? Jego Kwiatuszek szedł na całość, jak widać. Sztormowy Pazur nie spieszył się i pozwolił kocicy nieco się poniecierpliwić na granicy nim w końcu pojawił się skąpany w złotym blasku słońca, które akurat teraz przypadkowo wyjrzało zza chmur. Różyczka musiała czekać długo, ale w końcu się doczekała, a Sztormowy Pazur stanął przed nią w całej swej okaleczonej okazałości.
- Witaj, wichrowa kocico. Co klan wichru chce przekazać klanowi rzeki, że posłałaś po mnie patrole? - zapytał oficjalnie z marsową miną, wyobrażając sobie ze jest jednym z tych sztywnych wojowników nie widzących świata poza swym sztywnym i nudnym kodeksem. Musiał przygryźć wargi, by jego pysk nie wykrzywił się w uśmiechu. Zgrywał się, to oczywiste.
[Obrazek: VOC9rAd.png]
LVL 4 15 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
7
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Czekała. I czekała na niego tak długo, że zaczęła już tupać nóżką ze zniecierpliwienia. Gdy więc w końcu dostrzegła swojego Romea, zechciała się na niego rzucić i dać mu nauczkę, że nie powinno się tak robić. Kocur jednak obrał inną taktykę i Różyczką ją podłapała, choć początkowo nie ukrywała zdziwienia.
— Witaj rzeczny kocurze. Klan wichru ma deficyt mężnych wojowników. Poprosiłam, by przysłano na granicę najlepszego, jakiego macie w klanie, ale widzę że u was jest jeszcze gorzej — mruknęła z poważną miną, mierząc go wzrokiem. Także ciężko jej było powstrzymać się od uśmiechu, ale nie mogła pęknąć. Nawet jeśli doskonale wiedziała, że go wkręca, bo w klanie Wichru nie było ani jednego kocura, który włączałby w niej napaloną nastolatkę tak, jak Sztorm. Był jej ideałem i choć bała się, co może być dalej, obecnie nie spotkała nikogo, kto mógłby z nim konkurować. Nawet jeśli nie czuła aż takiej satysfakcji, odkąd wiedziała, że on także się w niej zakochał, cały czas pragnęła więcej. Jeszcze więcej.
[Obrazek: vvIi8YC.png]
LVL 4 25 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
9
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- O ty - mruknął prawie bezgłośnie. - Tak ci się tylko zdaje, bo jestem najmłodszy. To taka iluzja dającą mi element zaskoczenia. Ale dobrze, hmm - tu udał, że się nad czymś zastanawia i głowi, podniósł głowę ku niebu, jak gdyby na chmurach widniała odpowiedź. W końcu jednak przestał przedłużać i spojrzał na Kwiatuszka z wilczym uśmiechem.
- Jeśli klan wichru szuka mężnych wojowników, klan rzeki może ci zaoferować Czerwoną Gwiazdę. Ma jakieś 150 księżyców i siwy pysk, ale spełnia warunki twojego klanu, bo wciąż jest mężna - zaproponował dalej poważnie, ale z uśmiechem godnym rekina.
[Obrazek: VOC9rAd.png]
LVL 4 15 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
7
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
— Prosiliśmy o wojownika, który jest kocurem. Zdaje mi się, że Czerwona Gwiazda jest kotką — mruknęła, nie potrafiąc się powstrzymać przed zadziornym uśmiechem. Nie potrafiła także długo znieść całej tej zabawy i po prostu wcisnęła się pod brodę Sztormowego Pazura, uprzednio racząc go liźnięciem w policzek. Zignorowała fakt, że prawdopodobnie przekroczyła granice, bo kogo to obchodzi? To tylko dwa kroczki. — Tak. Zdecydowanie macie miększe furo niż nasi wichrowi wojownicy, mhm — mruknęła, udając że to wszystko w dalszym ciągu było częścią tej... głupiej zabawy, w której teoretycznie się już poddała. Przejechała jeszcze językiem po jego szyi i głośno zamlaskała parę razy. — Mhm. I lepiej smakujecie, w istocie... Może jednak nie jest z wami aż tak źle.
[Obrazek: vvIi8YC.png]
LVL 4 25 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
9
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Nie doprecyzowałaś - zauważył z nonszalanckim uśmiechem. Jego przekomarzanki nie trwały długo, gdyż Płatek prawie od razu się zniecierpliwiła i zaczęła domagać kontaktu fizycznego. Ech, co tak szybko? Wolałby się jeszcze przez chwile poprzekomarzać, zwłaszcza że dyskusja zmierzała w ciekawym kierunku. Chociaż... Byli na granicy. A niektórzy napaleńcy z jego klanu, szukający wrażeń i chwały godnej skończonych idiotów mogli to wykorzystać.
- Nie dziwi mnie ten fakt, powszechnie wiadomo, że wszyscy tutaj rodzimy się wyjątkowi - palnął bezczelnie, jednocześnie myśląc szybko. Ani myślał mówić swoich obaw na głos, gdyż terminatorka mogłaby uznać, że jest zbyt opiekuńczy i przewrażliwiony, a to ona powinna przed nim tańcować, nie na odwrót. Fakt był faktem, że w klanie rzeki było mu wygodnie, a regularne wypady w tereny z uroczą przyjaciółką były w cenie, dlatego musiał dbać i o jedno, i o drugie.
Kocur nachylił się nad kotką i skubnął ją w policzek, ale szybko się wycofał, żeby sobie nie myślała, że pójdzie aż tak łatwo.
- Ba, że nie jest. To moc pochodząca z wody i ryb. Ale jak jest z wami, hm? Naprawdę jesteście szybcy jak wiatr? Bo jeśli tak... To przegoń mnie - powiedział dumnie, podniósł się i... Wystartował w kierunku czterech drzew, które były niedaleko. Widział w tym kilka korzyści: tam będą bezpieczni i będą mieli spokój, wojownik poćwiczy sobie bieganie, a na szylkretowej kotce na pewno zrobi wrażenie, gdyż Sztormowy Pazur nie miał sobie równych pod względem szybkości. Klan wichru mógł się schować.
[Obrazek: VOC9rAd.png]
LVL 4 15 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
7
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
— Tobie nie. Patrolowi już tak — odpowiedziała, nie zamierzając zaprzestać tych przepychanek słownych. Lubiła je. To poniekąd dzięki nim zaprzyjaźniła się ze Sztormem, to dzięki nim kocur ją tak do siebie zachęcił, że... cóż, niejako ją w sobie rozkochał. Nie było więc możliwości, by tak po prostu z nich zrezygnować. Były zbyt ważną częścią całej tej relacji.
— Warto też wspomnieć, że jesteście niesamowicie skromni — zaśmiała się, absolutnie nic nie robić sobie z tego, że Sztormowy Pazur mógł być niepocieszony z powodu tego, że była taką przylepą. Nic jednak nie potrafiła poradzić na to, że widząc go, od razu miała ochotę na czułości. Po prostu... cóż, tak na nią działał. Oczywiście, mogłaby się troszkę powstrzymać, ale po co, skoro przytulenie się do niego wcale nie stawało na przeszkodzie, by kontynuować słowne przepychanki?
Zachichotała, gdy ukochany dziubnął ją w policzek, jednak nim zdążyła cokolwiek odpowiedzieć, ten już wydarł przed siebie i choć wystartowała niemalże od razu po nim, to jednak, cóż, nie miała szans na dogonienie go. Był zdecydowanie szybszy.
[Obrazek: vvIi8YC.png]
LVL 4 25 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
9
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Tamten patrol był głupi. Musisz zawsze wszystko powtarzać po pięć razy, a i tak najczęściej przekręcą informacje - odparł nonszalancko, udając iż wyimaginowana wiadomość do niego nie dotarła, a przynajmniej nie w całości.
- I szczerzy. Szczerzy też jesteśmy. I mamy szczęście do kocic... chociaż to raczej dotyczy tylko mnie - kocur mrugnął jednym okiem. A zaraz potem wystartował i, jak można się było tego spodziewać, wygrał. Był o wiele szybszy, do czego całkowicie się już przyzwyczaił. Była to jego jedyna rozwinięta cecha. Kiedyś był jeszcze w miarę zręczny, lecz od kiedy stracił jedno oko zauważył u siebie spadek formy i nie był pewien, czy kiedykolwiek jeszcze uda mu się powrócić do formy sprzed walki z krukiem. Czasami nawet jego przyprawiało to o ukłucia żalu i straty. Czuł się za to mile połechtany gdy okazało się, iż zostawił w tyle nawet kota klanu wichru, gdzie te postrzegane były jako te najszybsze i najbardziej sprawne.
- I najszybsi, zapomniałem dodać - rzekł z wyszczerzonymu psotnie kłami, gdy już zatrzymał się przy olbrzymim dębie, a kocica go dogoniła.
[Obrazek: VOC9rAd.png]
LVL 4 15 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
7
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
— Zapamiętam na przyszłość — mruknęła, kiwając energicznie głową. Ah, te głupiutkie rzeczne patrole! Żeby zapamiętanie tej jednej informacji ich przerosło? Niesamowite! Na szczęście teraz Różana Łapa już o tym wiedziała i następnym razem przekaże w jak najprostszy sposób, kogo powinni jej przyprowadzić. W ten sposób już więcej nie dojdzie do takich karygodnych nieporozumień.
Na kolejne słowa Sztorma, Różana Łapa zmarszczyła pysk, jednak nim zdążyła jakkolwiek się odezwać, kocur zaczął biec, a ona za nim. Kiedy więc dotarli do celu, wojownik dostrzegł mógł grymas na jej twarzy, a bynajmniej nie był on spowodowany porażką.
— Przegonienie terminatorki nie powinno być dla ciebie czymś wyjątkowym, wojowniku — mruknęła i choć bardzo chciała pogratulować mu wygranej i znowu się do niego przytulić, odpuściła, bo to był odpowiedni czas na walnięcie foszka. — A do jakich kocic masz szczęście? Czyżby super wojownik miał kogoś w klanie? — zapytała, widocznie się nadymając. Nie byli razem, owszem. Nawet jej to pasowało, ale była okropnie zła na myśl o tym, że... mógł sobie kogoś znaleźć w klanie. Zwłaszcza po ich ostatnim spotkaniu. Poczuła się zagrożona, wystraszyła się, że może jednak nie owinęła go sobie wokół paluszka tak, jak myślała, ale nie chodziło tylko o to. Była po prostu zazdrosna, bo chciała go mieć tylko dla siebie. Osobiście wytargałaby za futro tę cizię, która wtulałaby się w tę samą pierś, w którą jeszcze chwilę temu przytulona była ona.
[Obrazek: vvIi8YC.png]
LVL 4 25 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
9
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości