Logo Artemidy
Zroszone Torfowisko
#61
No to trzeba mieć pecha do polowań. Raz robisz coś źle, a raz wiatr zmienia ci kierunek. Świetnie. Tak samo było i w tym wypadku. Gdy Ciemna Toń była już dość blisko szczura, by go schwytać. wiatr postanowił sprawić jej psikusa i zmienić swój kierunek. Poinformowało to spokojnie kopiącego sobie szczura i w ciągu uderzenia serca znikł jej z pola widzenia. Pech, czysty pech. Tak się czasami zdarza, ale nie można się poddawać. Jeszcze nie teraz. Ominęła drzewo i ruszyła ponownie, ustawiając się w stronę wiatru. Przykucła, przeniosła ciężar na tylne łapki. Nastawiła uszy na sztorc i jednocześnie wytężyła zmysł słuchu, jak i węchu, aby słyszeć najcichszy szelest, a jednocześnie wyczuć każdy, nawet najlżejszy zapach. I tak przygotowana, kontynuowała polowanie.
LVL 5 255 / 400
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
11
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#62
Takie jest życie – czasami coś się udaje, czasami nie. Pozostawało się nie poddawać i szukać dalej, a może coś się jednak znajdzie, prawda? I znalazło, na szczęście, bo oto oczom Ciemnej Toni pokazał się dostojny ptak, przechodzący się jakieś półtora długości drzewa dalej. Był duży, o rdzawobrązowym upierzeniu z ciemnymi prążkami, a jego głowa wyraźnie odcinała się barwą od reszty ciała, była bowiem ciemna z zielono-granatowym połyskiem i czerwonymi policzkami przy dużym, jasnym dziobie.

Ciemna Toń: S: 9 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 33/45
» wykorzystane przerzuty: 0/2
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#63
Brnąc dalej przez las i jednocześnie szukając kolejnej możliwości zapolowania, Ciemna Toń natrafiła na ptaka. Niech to szlag...kolejny ptak. - pomyślała. Tym razem musiało się powieść smoliście czarnej wojownicze. No musiało. Nie było innej opcji. Natrafiła na bażanta. Ptak ten nie latał, jednak poruszał się na ziemi. Nie mogła odpuścić, no po prostu nie mogła. Upadła nisko do ziemi, przeniosła cały swój ciężar na tylne łapy. Swój oddech ściszyła, rozejrzała się po otoczeniu w celu wyszukania pobliskich krzaków albo drzew, za którymi mogłaby się skryć, a które zarazem tworzyłyby coś ala drogę do nielota. Powoli uważając na każdą nawet najmniejszą gałązkę, poruszała się do przodu. Oczywiście była odwrócona pyskiem do kierunku, z którego wiał wiatr. Gdyby tylko udało jej się dojść wystarczająco blisko ptaka, wyskoczyłaby za krzaka i z wyciągniętymi pazurami wbiłaby się w skrzydła bażanta. Następnie szybko by go uśmierciła.
LVL 5 255 / 400
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
11
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#64
Ciemna Toń przytuliła się do ziemi, szurając brzuchem i ogonem po ziemi, zbierając przy okazji każdy możliwy brud. Zaczęła skradać się do bażanta i wszystko szło dobrze do pewnego czasu. Ptak zobaczył czarną sylwetkę wojowniczki i zaczął uciekać. Na szczęście odbiegł tylko kawałeczek i córka Łaciatej Skóry nadal miała szansę, aby go dorwać.

Ciemna Toń: S: 9 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 33-3=30/45
» wykorzystane przerzuty: 0/2
when this world is no more
★ the m o o n is all we'll see ★
I'll ask you to fly away with me
until the stars all fall down
they empty from the sky
but I don't m i n d
if you're with me
≡ then everything's alright ≡
LVL 4 60 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
12
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#65
O nie, nie odpuści sobie tak łatwo.
Dlaczego dzisiejszego dnia wszystko szło, nie tak jak chciała? Dlaczego cała zwierzyna lasu uciekała jej sprzed nosa? Co robiła nie tak? Nie było czasu na analizę tego, co mogła zwyczajnie zrobić źle. Dostała druga szansę i chciała ją jak najlepiej wykorzystać, tylko czy się uda, skoro już poprzednie próby legły w gruzach? Po dojrzeniu, że ptak ją zauważył i zaczął uciekać, Ciemna Toń jak najszybciej zebrała się do kupy i ruszyła za ptakiem, jak najszybciej tylko potrafiła, aby ostatecznie wyskoczyć w powietrze i chwycić ptaszysko w swoje sidła, przygwożdżając go do ziemi i szybko uśmiercając. Równie dobrze widząc uciekającego bażanta, długowłosa kocica mogła chwile poczekać, bo na pewno w pewnym momencie by się zatrzymał i dopiero wtedy zacząć się skradać. Ale dzisiaj cos skradanie jej nie szło, więc może bieg za ptakiem okaże się lepszym rozwiązaniem?
LVL 5 255 / 400
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
11
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#66
Kotka niemalże od razu ruszyła w pogoń za ptakiem, w pewnym momencie skacząc i łapiąc go w swoje zębiska. Następnie przygwoździła go do ziemi i pozbawiła życia mocnym kłapnięciem swoich ostrych zębów. Czy warto było podjąć to ryzyko i trochę się przebiec, zamiast ryzykować nieudanym skradaniem? Zdecydowanie.

+25exp

Ciemna Toń: S: 9 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 30-4=27/45
» wykorzystane przerzuty: 0/2
» od następnej tury celność obniżona o 2 z powodu spadku W o 1/3
when this world is no more
★ the m o o n is all we'll see ★
I'll ask you to fly away with me
until the stars all fall down
they empty from the sky
but I don't m i n d
if you're with me
≡ then everything's alright ≡
LVL 4 60 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
12
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#67
Oh to był najlepszy pomysł, na jaki wpaść mogła Ciemna podczas tego pechowego polowania. Nareszcie, nareszcie cos upolowała. Ah, jaka była dumna z siebie. Popłaciło się tyle czekać, aby teraz złapać dorodnego bażanta.
Zaczął się bieg. Już w głowie myślała, a być może sie znowu jej nie powiedzie. Wróci z pustymi łapami, a tu kompletnie wyszło co innego. Ze wszystkich swoich sił; ostatecznie przeniosła ciężar na tylne łapy i wyskoczyła w powietrze. Od razu przyszykowała swoje łapy na złapanie bażanta, czyli wyciągnęła pazury, a także otwarła swoją szczękę, aby przyszykować się na złapanie zębiskami kolorowego ptaka. Jednym klapnięciem szczęk udało się chwycić ptaszysko. Przygwożdżone do ziemi już nie miało najmniejszych szans na ucieczkę. Długo nie pożyło, bowiem po kilku uderzeniach serca już leżało martwe. Jaka rzesz była z siebie dumna Ciemna Toń. Wreszcie coś złapała! Mogła łudzić się, że złapie cos jeszcze. Że przyniesie do obozu więcej zwierzyny, ale juz nie chciała ryzykować. Wystarczył jej tylko ten ptak. Złapała zębiskami bażanta, a następnie udała sie do obozu. być może któregoś dnia więcej złapie. Polowanie nie było zbyt obfite, ale jednak udało jej się złapać ptaka. Zawsze coś, przynajmniej tyle.

[zt]
LVL 5 255 / 400
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
11
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#68
***

Olchowy Szept chodził regularnie na polowania, a czasami nawet na kilka dziennie. To było właśnie jedno z nich. Królewicz wysunął się niczym wąż z obozu, stawiając łapy tak, jakby w ogóle nie dotykał ziemi. Płynął płynnie w przestrzeni oderwany od rzeczywistości, aż nie dotarł do zroszonego torfowiska. Panowała tu głucha cisza, a biel spowijała okolicę cienką warstwą śniegu, spod którego wyglądały zmrożone pniaki, gałęzie i korzenie. Pora Nagich Drzew przetrzebiła okolicę i zubożyła jej krajobraz, ale siódmy syn Lamparciego Płomienia wiedział, że wraz z odwilżą wrócą dawne uroki i jego postać nie będzie już taka widoczna, kontrastując do śnieżnej bieli.
Chyłkiem przemykał przez las, uważnie rozglądając się dookoła siebie, nasłuchując i węsząc w poszukiwaniu zwierzyny, gdy wiatr wiał mu prosto w pysk.
LVL 6 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
15
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#69
Olchowy Szept niestety nie miał szczęścia. Wiatr wiał nieprzyjemnie, chłodząc burego kocura, a w pobliżu nie było niczego, co nadawałoby się do złapania, a tym bardziej do zjedzenia. Trzeba szukać dalej, niestety.
LVL 7 295 / 500
MedLVL 0 0 / 100
26
Siła
S
12
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#70
Gdy zrobiło się zimniej, a deszcz zamienił się śnieg zwierzyna w sporej części pochowała się już w swoich kryjówkach, toteż polowanie o tej porze roku było zdecydowanie mniej skuteczne, niż w czasie innych pór. Nawet Pora Opadających Liści niosła ze sobą bardziej obfitego zwierza, niż skute lodem i pokryte śniegiem księżyce, które właśnie trwały.
Królewicz przemierzał torfowisko w poszukiwaniu zwierzyny, zostawiając ślady łap w płytkim śniegu. Gęste futro powoli zaczęło sklejać się z śniegowymi kulkami, których później trudno będzie mu się pozbyć. Nie lubił tego, ale jeśli nie będzie polował, to i on, i klan nie będą mieli co jeść. Zagryzł zęby i mimo braku powodzenia oraz nieznalezienia zwierzyny za pierwszym podejściem, postanowił ruszyć dalej w głąb cienistego terytorium w poszukiwaniu zwierzyny. Rozglądał się uważnie, poruszając się na lekko ugiętych łapach i wytężając wszystkie zmysły.
LVL 6 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
15
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#71
Śnieg może nie padał, ale nie zmieniało to faktu, że temperatura była dla zwierzyny na tyle nieprzyjemna, że ta pochowała się do swoich dziupli i norek, umykając w ten sposób buremu wojownikowi. Może to po prosto złe miejsce, taki moment, a może faktycznie niczego nie ma?
[Obrazek: Podpis.png]
LVL 7 265 / 500
MedLVL 13 11 / 1500
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
26
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#72
Królewicz brnął dalej w śniegu i błocie na torfowisku i szukał zwierzyny wszystkimi zmysłami. Im dłużej szedł przed siebie, tym większe odnosił wrażenie, że w okolicy niczego nie znajdzie. W pewnym momencie zatrzymał się i pozwolił, aby chłodne powietrze zadęło w jego grubą, gęstą sierść tak bardzo kontrastującą z bielą śniegu, który spowijał świat. Rozejrzał się dookoła i zmienił nieco kierunek. Postanowił odbić na prawo w nadziei, że tam znajdzie coś, co mógłby wrzucić na ząb. Być może Gwiezdny Klan ześle mu w końcu zwierzynę i pokaże, że wciąż znajduje się pod ich opieką, jak mu się zawsze wydawało. Olchowy Szept wypuścił kłąb białego powietrza z nozdrzy i ruszył na lekko ugiętych łapach.
Poruszał się powoli, stawiał kroki ostrożnie, uważają na śmieci pod łapami. Uszy miał postawione na sztorc, żeby wyłapywać wszystkie dźwięki, które mogłyby dać mu znać o obecności jakiegoś smakowitego kąska.
LVL 6 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
15
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#73
Los w końcu uśmiechnął się do burego wojownika. Oprócz skrzypienia śniegu pod jego łapami, usłyszeć mógł również charakterystyczne pukanie w pień. Po paru krokach dojrzeć mógł również sprawcę całego zamieszania. Dzięcioł. Dzięcioł, który najzwyczajniej w świecie pukał sobie w drewno siedząc na gałęzi, bo... dlaczego nie? Pytanie tylko, czy królewicz będzie zaprzątał sobie nim głowę. W końcu musiałby się wspiąć na drzewo, aby go dorwać!
LVL 1 35 / 100
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
7
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#74
Olchowy Szept poruszał się bezszelestnie na swoich długich i smukłych łapach, węsząc i nasłuchując. Nie musiał długo czekać na kolejną potencjalną ofiarę. Niedługo po wyruszeniu w las do jego uszu dotarło specyficzne pukanie w korę drzewa. Dźwięk tak oczywisty i charakterystyczny, że jedynie mysi móżdżek nie wiedziałby, co go wywołało. A Król Olch głupkiem nie był. W swoim mniemaniu był nawet wyjątkowo inteligentny, ale to należało już do spornych kwestii. Kocur od razu rozejrzał się dookoła w poszukiwaniu źródła hałasu i postanowił obejść drzewo tak, żeby ptak go nie zauważył, na ugiętych łapach z brzuchem nad ziemią, trzymając ogon i głowę na równi z grzbietem i tak by wiatr wiał mu w pysk. Uważał również gdzie stawia kroki, aby w końcu podejść do drzewa i powoli zacząć się na nie wspinać. Ruchy miał pewne, ale ciche. Przystawał co jakiś czas, żeby dzięcioł nie wyczuł jego obecności aż w końcu wychylił się zza pnia, biorąc zamach. Celował w głowę ptaka, żeby przyszpilić go do pnia, wskoczyć na gałąź i zagryźć.
LVL 6 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
15
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#75
Choć kocur robił wszystko jak należy, nie udało mu się złapać ptaka. Wiatr po prostu w pewnym momencie zmienił kierunek, przez co ofiara poczuła zapach zbliżającego się drapieżnika i najzwyczajniej w świecie odleciała. Jedyny ślad, jaki po dzięciole został, to piórko, które zgubił podczas ucieczki. Cóż, może innym razem smolistemu kocurowi się powiedzie.

Olchowy Szept lvl: 4 | S: 13 | Zr: 12 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 50-3=47/50
LVL 7 295 / 500
MedLVL 0 0 / 100
26
Siła
S
12
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości