Średniej wielkości bura szylkretka; więcej bieli niż kolorowych plam; długie futro; heterochronia - prawe oko brązowe, lewe zielone.
Zgubiona, nieobecna, dziwna.
Pochmurny Sen
Pieśń nie rozumiała dlaczego w ogóle się łudziła, że jej córka nie dołączy do walki jak tylko usłyszy że coś się dzieje. W końcu Modlitwa obiecała, że zostanie najlepszą wojowniczką, a co jest ku temu lepsze niż dołączenie do problemu który zupełnie przerasta twoje kompetencje? Mimo to Pieśń nie zamierzała odsuwać Modlitwy od walki, nie póki nic takiego się nie działo.
Skoczyła na lisa, znowu atakując jego pysk, szczególnie oczy. Miała nadzieję powiększyć ranę którą już zadała na tyle, by ta dosięgła i oka przeciwnika.
「 I met aMANdowntowntheother day Withruby eyesthat tookmylifeAWAY 」 The moralALWAYSgoes .: :Donttrustthewolfin woolen clothes: :. But know the consequence ofimaginationsfear 「 Ihearfrom the witches
Fear sounds ofthe dead Thesourceof the itchеs Livesunder my bed 」
Księżyce: 64 Mistrz: Ostry Kwiat | Ciernisty Kwiat Płeć: kotka Matka: Nieszczęsna Złotooka [NPC] Ojciec: Zdradliwy Zwichrzony Ogon [NPC] Partner: jeszcze czego Trwałe urazy: kuleje na prawą tylną łapę (-1 do statystyk); blizna na brodzie; blizna na przedniej prawej łapie
Widząc Pomurnik po raz pierwszy, zapewne zaczniesz zastanawiać się, jakim cudem to wynaturzenie jeszcze trzyma się na łapach. Jest to bowiem nieprawdopodobnie wysoka, zarazem wychudzona kocica o krótkim, przerzedzonym i skrajnie zaniedbanym futrze w kolorze jednolitej czerni, poznaczonym jedynie minimalnymi posiwiałymi przedwcześnie włoskami na dolnej partii pyska. Na świat łypie parą nieco skośnych, jadowicie zielonych ślepi, nieodmiennie niezadowolonych i niejako kpiarskich; pod nimi przedwcześnie zaznaczyły się zmarszczki mimiczne. Jej trójkątny pyszczek przecina blizna biegnąca od dolnej wargi przez brodę, druga - po ugryzieniu szczura - znajduje się na prawym nadgarstku. Wyraźnie utyka na tylną prawą nogę. Doprawdy: fakt, że coś tak karykaturalnego, pozbawionego mięśni i tłuszczu, trzyma się jeszcze na łapach należy uznać za pomyłkę natury.
Już wiele razy zdawało się, że kurtyna opadnie na dobre. Już wiele razy śmierć zaglądała jej wprost w oczy. Już wiele razy stała jedną nogą w grobie. I równie wiele razy rozpoczynał się kolejny akt, a Pomurnik wymykała się mniej lub bardziej brawurowo grabarzowi spod łopaty, odnalazłszy w sobie zaskakujące pokłady przedsiębiorczości, która pcha ją do walki o przeżycie na złość wszystkim zazdrośnikom. Obdarzono ją ostrym językiem, który kole humorem czarniejszym niż futerko właścicielki, przy tym niezbyt wyszukanym i brutalniej cynicznym, niż kiedykolwiek; niemniej jednak Pomurnik ma na tyle samokontroli, że potrafi powstrzymać się od obsypywania wszystkich swoimi złośliwościami, zwłaszcza w chwilach brzemiennych w skutki. Pesymistka z lubością narzekająca na dosłownie wszystko wokół, a przy tym sceptyk, który kwestionuje niemal każdą kwestię metafizyczną i niematerialną.
Wściekle tłukący się od jednej kocicy do drugiej lis z łatwością uniknął ciosu Modlitwy. Pieśń natomiast z ledwością stuknęła zwierzę w głowę, sama obrywając słabo w łapę.
Modlitwa: lvl: 2 | S: 2 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 55 - 1 = 54/65 | W: 40 - 2 = 38/45 | przerzuty: 1/1 rana 1 stopnia: ugryzienie na uchu, krwawi, po -1HP do końca walki
Lis: S: 17 | Zr: 10 (12) | Sz: 10 (12) | Zm: 9 | HP: 72 - 6 - 1 = 65/80 | W: 61/65 rana 1 stopnia: krwawiące rany na policzku, po -1HP do końca walki rana 0 stopnia: wyrwane futro z ogona rana 0 stopnia: obicie na głowie statystyki obniżone ze względu na walkę z dwoma przeciwnikami
Musiały go jakoś unieszkodliwić. Któraś z nich musiała w pełni skupić na sobie uwagę lisa, aby druga mogła zadać konkretne, większe obrażenia niż wyrwane kłaki czy zwykły siniak.
Modlitwa chwilę analizowała sytuację, przeskakując z łapy na łapę wokół drapieżnika i finalnie zdecydowała się spróbować wskoczyć na grzbiet lisa. Może przy odrobinie szczęścia się na nim uwiesi na wystarczająco długo, że ten straci równowagę. Może uda jej się ugryźć go w kark tak, jak by tego chciała.
Średniej wielkości bura szylkretka; więcej bieli niż kolorowych plam; długie futro; heterochronia - prawe oko brązowe, lewe zielone.
Zgubiona, nieobecna, dziwna.
Pochmurny Sen
Taki stan rzeczy nie zadowalał Pieśni. Lis powinien był dostać o wiele mocniej, ale przynajmniej jej córce nic nie było. Pieśń atakowała dalej, starając się pazurami przejechać po pysku lisa i uszkodzić mu oczy.
「 I met aMANdowntowntheother day Withruby eyesthat tookmylifeAWAY 」 The moralALWAYSgoes .: :Donttrustthewolfin woolen clothes: :. But know the consequence ofimaginationsfear 「 Ihearfrom the witches
Fear sounds ofthe dead Thesourceof the itchеs Livesunder my bed 」
Księżyce: 64 Mistrz: Ostry Kwiat | Ciernisty Kwiat Płeć: kotka Matka: Nieszczęsna Złotooka [NPC] Ojciec: Zdradliwy Zwichrzony Ogon [NPC] Partner: jeszcze czego Trwałe urazy: kuleje na prawą tylną łapę (-1 do statystyk); blizna na brodzie; blizna na przedniej prawej łapie
Widząc Pomurnik po raz pierwszy, zapewne zaczniesz zastanawiać się, jakim cudem to wynaturzenie jeszcze trzyma się na łapach. Jest to bowiem nieprawdopodobnie wysoka, zarazem wychudzona kocica o krótkim, przerzedzonym i skrajnie zaniedbanym futrze w kolorze jednolitej czerni, poznaczonym jedynie minimalnymi posiwiałymi przedwcześnie włoskami na dolnej partii pyska. Na świat łypie parą nieco skośnych, jadowicie zielonych ślepi, nieodmiennie niezadowolonych i niejako kpiarskich; pod nimi przedwcześnie zaznaczyły się zmarszczki mimiczne. Jej trójkątny pyszczek przecina blizna biegnąca od dolnej wargi przez brodę, druga - po ugryzieniu szczura - znajduje się na prawym nadgarstku. Wyraźnie utyka na tylną prawą nogę. Doprawdy: fakt, że coś tak karykaturalnego, pozbawionego mięśni i tłuszczu, trzyma się jeszcze na łapach należy uznać za pomyłkę natury.
Już wiele razy zdawało się, że kurtyna opadnie na dobre. Już wiele razy śmierć zaglądała jej wprost w oczy. Już wiele razy stała jedną nogą w grobie. I równie wiele razy rozpoczynał się kolejny akt, a Pomurnik wymykała się mniej lub bardziej brawurowo grabarzowi spod łopaty, odnalazłszy w sobie zaskakujące pokłady przedsiębiorczości, która pcha ją do walki o przeżycie na złość wszystkim zazdrośnikom. Obdarzono ją ostrym językiem, który kole humorem czarniejszym niż futerko właścicielki, przy tym niezbyt wyszukanym i brutalniej cynicznym, niż kiedykolwiek; niemniej jednak Pomurnik ma na tyle samokontroli, że potrafi powstrzymać się od obsypywania wszystkich swoimi złośliwościami, zwłaszcza w chwilach brzemiennych w skutki. Pesymistka z lubością narzekająca na dosłownie wszystko wokół, a przy tym sceptyk, który kwestionuje niemal każdą kwestię metafizyczną i niematerialną.
Modlitwa zaledwie musnęła lisa. Natomiast Pieśń porządnie rąbnęła miotające się zwierzę w pysk, poważnie uszkadzając jego oko. Ułamek uderzenia serca później Modlitwa oberwała w kark – Pieśń za to poczuła mocne uderzenie w bok. Z nowych ran zaczęła sączyć się świeża krew.
Pieśń: lvl: 4 | S: 18 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 56 - 12 = 44/75 | W: 39 - 2 = 37/55 | przerzuty 2/3 rana 0 stopnia: ślad zębów na boku rana 0 stopnia: ślad po ugryzieniu na łapie rana 0 stopnia: obicie na barku rana 1 stopnia: ugryzienie na boku, krwawi, po -1HP do końca walki a imię jej czterdzieści i cztery
Modlitwa: lvl: 2 | S: 2 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 54 - 14 - 1 = 39/65 | W: 38 - 2 = 36/45 | przerzuty: 1/1 rana 1 stopnia: ugryzienie na uchu, krwawi, po -1HP do końca walki rana 1 stopnia: krwawiąca rana na karku, po -1HP do końca walki
Lis: S: 17 | Zr: 10 (12) | Sz: 10 (12) | Zm: 9 | HP: 65 - 24 - 1 = 40/80 | W: 61 - 3 = 58/65 rana 1 stopnia → rana 2 stopnia: krwawiące rany na policzku, po -1HP do końca walki → uszkodzone oko, krwawi, -3HP w następnej kolejce, po -2HP do końca walki; -2 celności do końca walki ze względu na uszkodzenie oka rana 0 stopnia: wyrwane futro z ogona rana 0 stopnia: obicie na głowie rana 0 stopnia: wyrwane futro z boku statystyki obniżone ze względu na walkę z dwoma przeciwnikami
HP spadło o połowę – od następnej tury dalsze obniżenie statystyk
Średniej wielkości bura szylkretka; więcej bieli niż kolorowych plam; długie futro; heterochronia - prawe oko brązowe, lewe zielone.
Zgubiona, nieobecna, dziwna.
Pochmurny Sen
O nie nie nie, lis nie będzie robić krzywdy jej córce! Może i Modlitwa nie była jej ulubioną, ale wciąż była jej córką, i Pieśń nie zamierzała przez to ani odrobiny odpuścić. Rzuciła się na lisa znowu, widząc że ten powoli traci siły, tym razem na gardło. Chciała rozorać je pazurami, zadając jak największą ranę.
「 I met aMANdowntowntheother day Withruby eyesthat tookmylifeAWAY 」 The moralALWAYSgoes .: :Donttrustthewolfin woolen clothes: :. But know the consequence ofimaginationsfear 「 Ihearfrom the witches
Fear sounds ofthe dead Thesourceof the itchеs Livesunder my bed 」
Gdyby Modlitwa siedziała matce w myślach i wiedziała, że nie jest jej ulubioną, zabolałoby to bardziej niż kły lisa wbijające się w jej ciało.
Na szczęście nie siedziała matce w myślach. Niestety dla niej, kły lisa były czymś realnym, czymś, co faktycznie sprawiało jej fizyczny ból, ale teraz starała się o tym nie myśleć. Adrenalina przyćmiewała zdrowy rozsądek i z reguły analityczne, chłodne myślenie Modlitwy. Szarpać, gryźć i rozrywać - tyle wiedziała. To wiedziała, że ma robić. Widziała, że drapieżnik powoli, stopniowo, tracił siły.
Odwróciła się gwałtownie, tak, aby móc dosięgnąć łapą lisiego pyska. Trafić pazurami w oczy. Ślepy lis to martwy lis.
Księżyce: 64 Mistrz: Ostry Kwiat | Ciernisty Kwiat Płeć: kotka Matka: Nieszczęsna Złotooka [NPC] Ojciec: Zdradliwy Zwichrzony Ogon [NPC] Partner: jeszcze czego Trwałe urazy: kuleje na prawą tylną łapę (-1 do statystyk); blizna na brodzie; blizna na przedniej prawej łapie
Widząc Pomurnik po raz pierwszy, zapewne zaczniesz zastanawiać się, jakim cudem to wynaturzenie jeszcze trzyma się na łapach. Jest to bowiem nieprawdopodobnie wysoka, zarazem wychudzona kocica o krótkim, przerzedzonym i skrajnie zaniedbanym futrze w kolorze jednolitej czerni, poznaczonym jedynie minimalnymi posiwiałymi przedwcześnie włoskami na dolnej partii pyska. Na świat łypie parą nieco skośnych, jadowicie zielonych ślepi, nieodmiennie niezadowolonych i niejako kpiarskich; pod nimi przedwcześnie zaznaczyły się zmarszczki mimiczne. Jej trójkątny pyszczek przecina blizna biegnąca od dolnej wargi przez brodę, druga - po ugryzieniu szczura - znajduje się na prawym nadgarstku. Wyraźnie utyka na tylną prawą nogę. Doprawdy: fakt, że coś tak karykaturalnego, pozbawionego mięśni i tłuszczu, trzyma się jeszcze na łapach należy uznać za pomyłkę natury.
Już wiele razy zdawało się, że kurtyna opadnie na dobre. Już wiele razy śmierć zaglądała jej wprost w oczy. Już wiele razy stała jedną nogą w grobie. I równie wiele razy rozpoczynał się kolejny akt, a Pomurnik wymykała się mniej lub bardziej brawurowo grabarzowi spod łopaty, odnalazłszy w sobie zaskakujące pokłady przedsiębiorczości, która pcha ją do walki o przeżycie na złość wszystkim zazdrośnikom. Obdarzono ją ostrym językiem, który kole humorem czarniejszym niż futerko właścicielki, przy tym niezbyt wyszukanym i brutalniej cynicznym, niż kiedykolwiek; niemniej jednak Pomurnik ma na tyle samokontroli, że potrafi powstrzymać się od obsypywania wszystkich swoimi złośliwościami, zwłaszcza w chwilach brzemiennych w skutki. Pesymistka z lubością narzekająca na dosłownie wszystko wokół, a przy tym sceptyk, który kwestionuje niemal każdą kwestię metafizyczną i niematerialną.
W istnej kotłowaninie, która rozpętała się na Torfowisku, Pieśń zdołała rozciąć lisowi szyję, a Modlitwa poharatać go po pysku. Za to drapieżnik, widać chcąc odejść do Valhalli z przytupem, celnie, chociaż słabo, chlasnął najpierw Szepczącą Łapę, później Śpiewającą Gwiazdę.
Pieśń: lvl: 4 | S: 18 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 44 - 7 - 1 = 36/75 | W: 37 - 3 = 34/55 | przerzuty 2/3 rana 0 stopnia: ślad zębów na boku rana 0 stopnia: ślad po ugryzieniu na łapie rana 0 stopnia: obicie na barku rana 1 stopnia: ugryzienie na boku, krwawi, po -1HP do końca walki rana 1 stopnia: rozcięcie na uchu, krwawi, po -1HP do końca walki
HP spadło o połowę – od następnej kolejki obniżenie statysty
Modlitwa: lvl: 2 | S: 2 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 39 - 8 - 1 = 30/65 | W: 36 - 3 = 33/45 | przerzuty: 1/1 rana 1 stopnia: ugryzienie na uchu, krwawi, po -1HP do końca walki rana 1 stopnia: krwawiąca rana na karku, po -1HP do końca walki rana 1 stopnia: krwawiąca rana na boku, po -1HP do końca walki
HP spadło o połowę – od następnej kolejki obniżenie statystyk
Lis: S: 12 (17) | Zr: 7 (12) | Sz: 7 (12) | Zm: 6 (9) | HP: 40 - 3 - 8 - 8 = 21/80 | W: 58 - 4 = 54/65 rana 1 stopnia → rana 2 stopnia: krwawiące rany na policzku, po -1HP do końca walki → uszkodzone oko, krwawi, -3HP w tej kolejce, po -2HP do końca walki; -2 celności do końca walki ze względu na uszkodzenie oka rana 0 stopnia: wyrwane futro z ogona rana 0 stopnia: obicie na głowie rana 0 stopnia: wyrwane futro z boku rana 1 stopnia: krwawiąca rana na szyi, po -1HP do końca walki rana 1 stopnia: krwawiąca rana w okolicach policzka, po -1HP do końca walki statystyki obniżone ze względu na walkę z dwoma przeciwnikami i spadek HP
Średniej wielkości bura szylkretka; więcej bieli niż kolorowych plam; długie futro; heterochronia - prawe oko brązowe, lewe zielone.
Zgubiona, nieobecna, dziwna.
Pochmurny Sen
Już było blisko i Pieśń to czuła i widziała. Lis niedługo padnie od ilości zadanych mu ran, a Modlitwa radziła sobie nad wyraz dobrze. Ładnie, bardzo ładnie, zdecydowanie zasłużyła na nadchodzącą pochwałę.
Nie był to jednak koniec, najpierw należało lisa wykończyć. Pieśń skoczyła znowu, celując jeszcze raz w szyję, mając nadzieję się w nią wgryźć i trzymać tak długo aż lis wyzionie ducha.
「 I met aMANdowntowntheother day Withruby eyesthat tookmylifeAWAY 」 The moralALWAYSgoes .: :Donttrustthewolfin woolen clothes: :. But know the consequence ofimaginationsfear 「 Ihearfrom the witches
Fear sounds ofthe dead Thesourceof the itchеs Livesunder my bed 」
Na tym etapie kolejne draśnięcie ze strony lisa nie robiło na niej wrażenia. Migotało jej przed oczami, czuła się słabiej, niż chciałaby przyznać, ale nie zamierzała poddać się bez walki. Nie zamierzała teraz podkulić ogona i uciec. Matka, Gwiazda patrzyła. Musiała dokończyć robotę.
Z płytkim, krótkim sapnięciem, wkładając w kolejny atak więcej wysiłku niż by chciała, Modlitwa rzuciła się z zębiskami do gardła do lisa. Na tym etapie walki, tracąc krew, nie myślała - robiła. Działała na autopilocie i jedyne, co okupowało jej umysł to chęć rozerwania drapieżnika na strzępy.
Księżyce: 64 Mistrz: Ostry Kwiat | Ciernisty Kwiat Płeć: kotka Matka: Nieszczęsna Złotooka [NPC] Ojciec: Zdradliwy Zwichrzony Ogon [NPC] Partner: jeszcze czego Trwałe urazy: kuleje na prawą tylną łapę (-1 do statystyk); blizna na brodzie; blizna na przedniej prawej łapie
Widząc Pomurnik po raz pierwszy, zapewne zaczniesz zastanawiać się, jakim cudem to wynaturzenie jeszcze trzyma się na łapach. Jest to bowiem nieprawdopodobnie wysoka, zarazem wychudzona kocica o krótkim, przerzedzonym i skrajnie zaniedbanym futrze w kolorze jednolitej czerni, poznaczonym jedynie minimalnymi posiwiałymi przedwcześnie włoskami na dolnej partii pyska. Na świat łypie parą nieco skośnych, jadowicie zielonych ślepi, nieodmiennie niezadowolonych i niejako kpiarskich; pod nimi przedwcześnie zaznaczyły się zmarszczki mimiczne. Jej trójkątny pyszczek przecina blizna biegnąca od dolnej wargi przez brodę, druga - po ugryzieniu szczura - znajduje się na prawym nadgarstku. Wyraźnie utyka na tylną prawą nogę. Doprawdy: fakt, że coś tak karykaturalnego, pozbawionego mięśni i tłuszczu, trzyma się jeszcze na łapach należy uznać za pomyłkę natury.
Już wiele razy zdawało się, że kurtyna opadnie na dobre. Już wiele razy śmierć zaglądała jej wprost w oczy. Już wiele razy stała jedną nogą w grobie. I równie wiele razy rozpoczynał się kolejny akt, a Pomurnik wymykała się mniej lub bardziej brawurowo grabarzowi spod łopaty, odnalazłszy w sobie zaskakujące pokłady przedsiębiorczości, która pcha ją do walki o przeżycie na złość wszystkim zazdrośnikom. Obdarzono ją ostrym językiem, który kole humorem czarniejszym niż futerko właścicielki, przy tym niezbyt wyszukanym i brutalniej cynicznym, niż kiedykolwiek; niemniej jednak Pomurnik ma na tyle samokontroli, że potrafi powstrzymać się od obsypywania wszystkich swoimi złośliwościami, zwłaszcza w chwilach brzemiennych w skutki. Pesymistka z lubością narzekająca na dosłownie wszystko wokół, a przy tym sceptyk, który kwestionuje niemal każdą kwestię metafizyczną i niematerialną.
Lis dostał znowu od Pieśni, za to jakimś cudem uniknął niemal całej tej siły, z którą zamierzyła się na niego Modlitwa. Widać było jednak, że ma dosyć tej zabawy. Krwawiący, obolały, spróbował ostatkiem sił rzucić się do ucieczki.
Pieśń: lvl: 4 | S: 13 (18) | Zr: 6 (9) | Sz: 4 (6) | Zm: 4 (5) | HP: 36 - 1 - 1 = 34/75 | W: 34/55 | przerzuty 2/3 rana 0 stopnia: ślad zębów na boku rana 0 stopnia: ślad po ugryzieniu na łapie rana 0 stopnia: obicie na barku rana 1 stopnia: ugryzienie na boku, krwawi, po -1HP do końca walki rana 1 stopnia: rozcięcie na uchu, krwawi, po -1HP do końca walki
HP spadło o połowę – obniżenie statystyk
Modlitwa: lvl: 2 | S: 1 (2) | Zr: 6 (9) | Sz: 6 (8) | Zm: 4 (6) | HP: 30 - 1 - 1 - 1 = 27/65 | W: 33/45 | przerzuty: 1/1 rana 1 stopnia: ugryzienie na uchu, krwawi, po -1HP do końca walki rana 1 stopnia: krwawiąca rana na karku, po -1HP do końca walki rana 1 stopnia: krwawiąca rana na boku, po -1HP do końca walki
HP spadło o połowę – od następnej kolejki obniżenie statystyk
Lis: S: 12 (17) | Zr: 7 (12) | Sz: 7 (12) | Zm: 6 (9) | HP: 21 - 2 - 1 - 1 - 7 - 2 = 8/80 | W: 54 - 4 = 50/65 rana 1 stopnia → rana 2 stopnia: krwawiące rany na policzku, po -1HP do końca walki → uszkodzone oko, krwawi, po -2HP do końca walki; -2 celności do końca walki ze względu na uszkodzenie oka rana 0 stopnia: wyrwane futro z ogona rana 0 stopnia: obicie na głowie rana 0 stopnia: wyrwane futro z boku rana 1 stopnia: krwawiąca rana na szyi, po -1HP do końca walki rana 1 stopnia: krwawiąca rana w okolicach policzka, po -1HP do końca walki rana 1 stopnia: rana na szyi, krwawi, po -1HP do końca walki rana 0 stopnia: zadrapanie na gardle statystyki obniżone ze względu na walkę z dwoma przeciwnikami i spadek HP; w następnej turze dalsze obniżenie
Gdy lis odwrócił się do ucieczki Modlitwa jedyne o czym myślała, to go zatrzymać.
Zawsze była szybka. Zawsze była zręczna. To jej wychodziło dobrze, pogoń - więc rzuciła się za lisem w pogoń od razu, natychmiast. Nie zamierzała pozwolić mu stąd uciec. I tak pewnie by się wykrwawił, ale chciała to dokończyć osobiście. Chciała poczuć, jak ulatuje z niego życie. Chciała na to patrzeć.
Rzuciła się za lisem, chcąc go dogonić i chwycić włochatą, rudą kitę w swoje zębiska gdyby musiała. Wszystko, byle go zatrzymać i uszkodzić.
Średniej wielkości bura szylkretka; więcej bieli niż kolorowych plam; długie futro; heterochronia - prawe oko brązowe, lewe zielone.
Zgubiona, nieobecna, dziwna.
Pochmurny Sen
O nie, nie ma takiego uciekania. Jeszcze rozniesie wszędzie krew i więcej przeciwników się zleci sprawdzić co się stało. Zdecydowanie nie potrzebowała by jakieś sowy, kruki, czy gorzej się zleciały na tereny jej klanu by podjeść sobie padliny.
Pieśń rzuciła się za lisem, chcąc go zaatakować jeszcze raz, dobić go i nie dać mu odejść.
「 I met aMANdowntowntheother day Withruby eyesthat tookmylifeAWAY 」 The moralALWAYSgoes .: :Donttrustthewolfin woolen clothes: :. But know the consequence ofimaginationsfear 「 Ihearfrom the witches
Fear sounds ofthe dead Thesourceof the itchеs Livesunder my bed 」
Księżyce: 64 Mistrz: Ostry Kwiat | Ciernisty Kwiat Płeć: kotka Matka: Nieszczęsna Złotooka [NPC] Ojciec: Zdradliwy Zwichrzony Ogon [NPC] Partner: jeszcze czego Trwałe urazy: kuleje na prawą tylną łapę (-1 do statystyk); blizna na brodzie; blizna na przedniej prawej łapie
Widząc Pomurnik po raz pierwszy, zapewne zaczniesz zastanawiać się, jakim cudem to wynaturzenie jeszcze trzyma się na łapach. Jest to bowiem nieprawdopodobnie wysoka, zarazem wychudzona kocica o krótkim, przerzedzonym i skrajnie zaniedbanym futrze w kolorze jednolitej czerni, poznaczonym jedynie minimalnymi posiwiałymi przedwcześnie włoskami na dolnej partii pyska. Na świat łypie parą nieco skośnych, jadowicie zielonych ślepi, nieodmiennie niezadowolonych i niejako kpiarskich; pod nimi przedwcześnie zaznaczyły się zmarszczki mimiczne. Jej trójkątny pyszczek przecina blizna biegnąca od dolnej wargi przez brodę, druga - po ugryzieniu szczura - znajduje się na prawym nadgarstku. Wyraźnie utyka na tylną prawą nogę. Doprawdy: fakt, że coś tak karykaturalnego, pozbawionego mięśni i tłuszczu, trzyma się jeszcze na łapach należy uznać za pomyłkę natury.
Już wiele razy zdawało się, że kurtyna opadnie na dobre. Już wiele razy śmierć zaglądała jej wprost w oczy. Już wiele razy stała jedną nogą w grobie. I równie wiele razy rozpoczynał się kolejny akt, a Pomurnik wymykała się mniej lub bardziej brawurowo grabarzowi spod łopaty, odnalazłszy w sobie zaskakujące pokłady przedsiębiorczości, która pcha ją do walki o przeżycie na złość wszystkim zazdrośnikom. Obdarzono ją ostrym językiem, który kole humorem czarniejszym niż futerko właścicielki, przy tym niezbyt wyszukanym i brutalniej cynicznym, niż kiedykolwiek; niemniej jednak Pomurnik ma na tyle samokontroli, że potrafi powstrzymać się od obsypywania wszystkich swoimi złośliwościami, zwłaszcza w chwilach brzemiennych w skutki. Pesymistka z lubością narzekająca na dosłownie wszystko wokół, a przy tym sceptyk, który kwestionuje niemal każdą kwestię metafizyczną i niematerialną.
Lis ze wszystkich sił próbował umknąć, ale na próżno. Najpierw szybka i zwinna Modlitwa wbiła kły w jego kitę. Uderzenie serca później nadbiegająca Pieśń jednym potężnym ciosem dosłownie rozszarpała mdlejącemu od upływu krwi drapieżnikowi gardło i to był właśnie koniec.
Pieśń: lvl: 4 | S: 13 (18) | Zr: 6 (9) | Sz: 4 (6) | Zm: 4 (5) | HP: 34 - 1 - 1 = 32/75 | W: 34 - 3 = 31/55 | przerzuty 3/3 rana 0 stopnia: ślad zębów na boku rana 0 stopnia: ślad po ugryzieniu na łapie rana 0 stopnia: obicie na barku rana 1 stopnia: ugryzienie na boku, krwawi, po -1HP do końca walki rana 1 stopnia: rozcięcie na uchu, krwawi, po -1HP do końca walki
HP spadło o połowę – obniżenie statystyk
+90 EXP
Modlitwa: lvl: 2 | S: 1 (2) | Zr: 6 (9) | Sz: 6 (8) | Zm: 4 (6) | HP: 27 - 1 - 1 - 1 = 24/65 | W: 33 - 3 = 30/45 | przerzuty: 1/1 rana 1 stopnia: ugryzienie na uchu, krwawi, po -1HP do końca walki rana 1 stopnia: krwawiąca rana na karku, po -1HP do końca walki rana 1 stopnia: krwawiąca rana na boku, po -1HP do końca walki
HP spadło o połowę – obniżenie statystyk
+40 EXP
Średniej wielkości bura szylkretka; więcej bieli niż kolorowych plam; długie futro; heterochronia - prawe oko brązowe, lewe zielone.
Zgubiona, nieobecna, dziwna.
Pochmurny Sen
Po walce obie kocice zakopały wspólnymi siłami lisa. Wkrótce też zebrały zdobycz którą dały radę złapać i wróciły do obozu.
//zt x2
「 I met aMANdowntowntheother day Withruby eyesthat tookmylifeAWAY 」 The moralALWAYSgoes .: :Donttrustthewolfin woolen clothes: :. But know the consequence ofimaginationsfear 「 Ihearfrom the witches
Fear sounds ofthe dead Thesourceof the itchеs Livesunder my bed 」