Logo Artemidy
Kwiecista Łąka
Ślicznie, pierwsza zdobycz złapana! Zadowolona kotka zakopała zająca i zaznaczyła patyczkiem, aby potem nie zapomnieć.
Ruszyła dalej pod wiatr, węsząc, nasłuchując i rozglądając się nieśpieszno dookoła. Chciała jeszcze coś ciekawego upolować, tym bardziej że obecnie tak pięknie jej szło. Niewykluczone oczywiście, że teraz nic nie znajdzie, ale przecież nikt nie zabraniał jej wierzyć w najlepsze.

WHY DON'T YOU BE YOURSELF?

[Obrazek: Dl2ZVdT.png]
If you wait for an answer
From
somewhere up above
You
may never hear the laughter
You've
been dreaming of
LVL 3 115 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wojowniczka zakopała swoją zdobycz, by chwilę później ponownie przystąpić do poszukiwań zwierzyny. Nie musiała się nawet zbytnio wysilać – szczęście zdecydowanie było po jej stronie! Gdyby dobrze się przyjrzała, w śniegu dojrzeć mogłaby brązowawą sylwetkę należącą do szczura, który w grupie mógłby być niebezpieczny, lecz w tym momencie nie miał przy sobie obstawy. Na tę chwilę nie zauważył jeszcze kotki – w pełni skupił się na grzebaniu w śniegu, może w poszukiwaniu czegoś do zjedzenia? Nie było to teraz istotne. Ważniejsza była obecnie kotka, która ponownie dostała szansę do wykorzystania.

Obłok: S: 9 | Zr: 9 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 70/70 | W: 47/50
[Obrazek: jcou1hQ.png]
LVL 6 270 / 500
MedLVL 11 187 / 1500
13
Siła
S
15
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
25
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
//srry długo nie mogłam siebie namówić na odpis xd

No proszę, kolejna potencjalna zdobycz! Wiedziała, że szczury w grupie były bardzo niebezpieczne, lecz tutaj na szczęście na razie był tylko jeden.
Ponownie ugieła bardziej łapy, przenosząc przy tym ciężar ciała na tylne. Głowę miała pochyloną, a ogon lekko uniesiony. Następnie zaczęła się powoli podkradać do gryzonia, starając się trzymać blisko rzeczy, za którymi mogłaby się skryć. Także uważnie patrzyła, gdzie stawia łapy, aby nie wdepnąć na jakąś suchą gałązkę. Jak tylko szczur robił podejrzane ruchy łbem, natychmiast zamierała, aby po chwili ponownie podkradać się do niego.
Kiedy dystans wynosił mniej więcej półtora ogona, napięła mięśnie, po czym rzuciła się na swój cel, wysuwając swoje przednie łapy do przodu, aby go schwytać, po czym szybko przegryźć jego gardło dla szybszego zakończenia jego żywota.

WHY DON'T YOU BE YOURSELF?

[Obrazek: Dl2ZVdT.png]
If you wait for an answer
From
somewhere up above
You
may never hear the laughter
You've
been dreaming of
LVL 3 115 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Na nieszczęście, wojowniczka zapomniała o jednej z istotnych zasad - poruszaniu się pod wiatr. Podmuch wiatru zaniósł zapach kocicy do nozdrzy szczura, który niespokojnie wyprostował się i odwrócił w stronę źródła woni, a ujrzawszy wojowniczkę, niemal natychmiast rzucił się do ucieczki. Partia nie była jednak jeszcze przegrana - Obłoczny Puch nadal mogła rzucić się za nim w pogoń.

Obłoczna: S: 9 | Zr: 9 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 70/70 | W: 47 - 2 = 45/50
⚔ ⚔ ⚔
𝚜́𝚗𝚒𝚌́ 𝚜𝚎𝚗 najpiękniejszy ze snówxxxxxxxxxxxxxxxxxx
🇮‌🇸‌́🇨‌́ 🇼‌ 🇧‌🇴‌́🇯‌ 🇼‌ 🇮‌🇲‌🇮‌🇪‌̨ 🇨‌🇮‌🇪‌🇷‌🇵‌🇮‌🇪‌🇳‌́ 🇮‌ 🇰‌🇷‌🇿‌🇾‌🇼‌🇩‌
i nieść ciężar swój ponad siły
iść tam, gdzie nie dotarłby N I K T

I NASZ ŚWIAT LEPSZYM STANIE SIĘ NIŻ BYŁ
nim rycerski swój pas wdział
ten, co ślubował N I E Z Ł O M N I E
xxxxxxxxxxxxxxxxxxwciąż iść, aby sięgnąć 𝚍𝚘 𝚐𝚠𝚒𝚊𝚣𝚍
⚔ ⚔ ⚔
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Oh nie! Jak ona mogła zapomnieć o tak ważnej zasadzie?! O nie, wcale nie zamierzała się poddawać! Natychmiast rzuciła się w pogoń za gryzoniem, przebierając łapami tak szybko, jak mogła. Następnie, kiedy była już bardzo blisko swojego celu, napięła bardziej mięśnie, ugięła mocniej łapy i wybiła się, wysuwając do przodu przednie łapy z pazurami, aby skutecznie złapać zdobycz i na koniec uśmiercić ją, przegryzając drobną szyję.

WHY DON'T YOU BE YOURSELF?

[Obrazek: Dl2ZVdT.png]
If you wait for an answer
From
somewhere up above
You
may never hear the laughter
You've
been dreaming of
LVL 3 115 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
I udało się! Szczur, chociaż próbował ocalić skórę jak tylko mógł, nie zdołał uciec przed Obłocznym Puchem. Kotka rychło dopadła gryzonia i schwytała go w pazury; z pyska zwierzęcia uciekł jedynie krótki i bolesny pisk, zanim wojowniczka rozgryzła jego szyję.

Obłoczna: S: 9 | Zr: 9 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 70/70 | W: 45 - 4 = 41/50
+15 EXP
⚔ ⚔ ⚔
𝚜́𝚗𝚒𝚌́ 𝚜𝚎𝚗 najpiękniejszy ze snówxxxxxxxxxxxxxxxxxx
🇮‌🇸‌́🇨‌́ 🇼‌ 🇧‌🇴‌́🇯‌ 🇼‌ 🇮‌🇲‌🇮‌🇪‌̨ 🇨‌🇮‌🇪‌🇷‌🇵‌🇮‌🇪‌🇳‌́ 🇮‌ 🇰‌🇷‌🇿‌🇾‌🇼‌🇩‌
i nieść ciężar swój ponad siły
iść tam, gdzie nie dotarłby N I K T

I NASZ ŚWIAT LEPSZYM STANIE SIĘ NIŻ BYŁ
nim rycerski swój pas wdział
ten, co ślubował N I E Z Ł O M N I E
xxxxxxxxxxxxxxxxxxwciąż iść, aby sięgnąć 𝚍𝚘 𝚐𝚠𝚒𝚊𝚣𝚍
⚔ ⚔ ⚔
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Uh, w końcu się udało! Obłok zakopała także i szczura, przykrywając następnie liśćmi i śniegiem, na koniec zaznaczając gałązką.
Chciała ruszyć dalej, ale może wypadałoby rozejrzeć się za czymś innym? W końcu podobnie ktoś tam broił przy Bobrowej Tamie i była bardzo ciekawa, kto to był. Dwunóg? Samotnik? Uh, aż kusi, by się dowiedzieć. Właśnie dlatego śnieżnobiała kotka ruszyła średnim tempem w stronę Bobrowej Tamy, aby następnie zbadać to miejsce, jak prawdziwy koci detektyw, o ile koty w ogóle wiedzieli o czymś takim.

//thanks for polo, lecimy z eventem

WHY DON'T YOU BE YOURSELF?

[Obrazek: Dl2ZVdT.png]
If you wait for an answer
From
somewhere up above
You
may never hear the laughter
You've
been dreaming of
LVL 3 115 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz

Biała kotka nie miała problemu z dostrzeżeniem dwunogiego kociaka na długo przed tym, nim on mógł zorientować się, że tutaj przyszła - w końcu był odziany w żółte, połyskliwe futro, doskonale odcinające się na tle zmarnowanego zimą krajobrazu. Mały dwunóg był zupełnie pochłonięty wydłubywaniem kamyków z dna Grzmiącej Rzeki przy pomocy długiego, grubego kija, którego przeciętny kot nie byłby w stanie podnieść z ziemi.
Obłoczny Puch: lvl: 3 | S: 9 | Zr: 9 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 70/70 | W: 41/50
his face lit up under yellow street light
with eyes of fear as he caught me in sight
i won't hurt him but he knows that i might
LVL 3 355 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
16
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Po chwili spaceru dostrzegła intruza, który prawdopodobnie był sprawcą całego bałaganu. Na nieszczęście lub szczęście, tym sprawcą okazał się dwunóg, tylko że nieco mniejszy. Dobrze, że ten ją jeszcze nie zauważył, bo miałaby kłopoty. Obłok zatrzymała się, zastanawiając, co ono tu robi. Na co mu niby grzebać kijem w rzece? Tylko niepotrzebnie płoszy ryby! Cóż, te stworzenia były jeszcze dziwniejsze, niż można było się spodziewać.
Dobra, co jak co, ale co ma teraz zrobić? Jak ma go przegonić z minimalnym ryzykiem swojego życia? To był dość trudny wybór, zwłaszcza że to było jej pierwsze spotkanie. W końcu zdecydowała się podejść do niego bliżej. Szła powoli i ostrożnie, lecz nie bezszelestnie, aby nie wystraszyć dwunogie kocię. Następnie napięła nieco mięśnie i wydała z siebie cichy i długi ostrzegawczy syk. Nie lubiła tego, ale co miała jeszcze zrobić? Nie przemówi i nie napadnie przecież na niego. Tym bardziej że może jej się poszczęśliwi, i mały dwunóg okaże się rozumny i odejdzie.

WHY DON'T YOU BE YOURSELF?

[Obrazek: Dl2ZVdT.png]
If you wait for an answer
From
somewhere up above
You
may never hear the laughter
You've
been dreaming of
LVL 3 115 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz

Obłoczny Puch sukcesywnie zbliżyła się do małego dwunoga, którego uwaga pozostawiała skupiona na mieszeniu kijem w rzecznym błocie. Aż podskoczył, słysząc nieoczekiwane syknięcie tuż przy swoim uchu, ale nie zaczął uciekać - szybko odwrócił płaski łeb w kierunku białej kotki i wstał na równe łapy. Odsłonił zęby w niepokojącym grymasie i wydał z siebie dźwięk trochę podobny do szczekania małego psa zmieszanego z ptasią pieśnią.
- Spłabłagla waszczelewe totke! Totke! - Wydawało się, że łyse zwierzę próbowało porozumieć się z wojowniczką, ale jego język był kompletnie dla niej niezrozumiały. - Kici, kici, kici...
Dziwaczne nawoływanie przerwała sztuczna melodia, która nagle wybrzmiała gdzieś z głębin żółtej okrywy dwunoga. Dziecko sięgnęło przednią łapą gdzieś przy swoim biodrze i wygrzebało metalowy, świecący błękitem prostokąt. Uciszyło go kilkoma naciśnięciami swoich upiornie długich palców.
- Ta, ta. Na rócę ne byszcze i ównie purtno - wesoło mówiło kocię, patrząc w ślepia Obłoczny Puch.
Późnie... zamachało? Na pożegnanie chyba? I pobiegło na zachód, w kierunku Siedliska Koni.

Obłoczny Puch: lvl: 3 | S: 9 | Zr: 9 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 70/70 | W: 41/50
+ 20 EXP dla Obłocznego Puchu.

/ Przepraszam za opóźnienie, umknęła mi ta sesja :( Niestety nie możemy kontynuować jej w marcu, bo pojawiły się już nowe Wieści ze Świata, więc ten minievent powinien być już zakończony. Daję ci symboliczne 20 EXP w nagrodę za zaangażowanie.
[Obrazek: ECvOgTJ.png]
LVL 3 155 / 200
MedLVL 5 171 / 700
13
Siła
S
12
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Gorycz aż za dobrze pamiętała skąpe zbiory Pory Nagich Drzew, żeby teraz, kiedy wszystko nareszcie kwitło i wzrastało, nie chodzić częściej na zioła. Naprawdę lubiła te wyprawy - lubiła w ciszy i spokoju, jakiego trudno zaznać w obozie, rozglądać się za roślinkami, zrywać je, czasami wybrane podjadać.

Na ziółka tradycyjnie potrzebowała obstawy i tym razem z wąskiego, zaufanego grona kandydatów jej wybór miał paść na Skrę, tylko że od niejakiej Jezioro usłyszała, że kocur biegał obecnie z jakimś terminatorem po Kocim Grzbiecie i, znając ambicje brata, nie tylko. Niepocieszona Goryczka już miała się skrzywić i odejść, gdy Księżycowe Jezioro zaoferowała siebie w roli, jaka miała przypaść jej, hm, sympatii? Gorzka nie znała wojowniczki, nie znała nawet za bardzo historii jej i Skrzącego Słowa; najpewniej w innych okolicznościach, czyli gdyby Jajo i Kornik nie utknęli w Chruśniaku, a Pożar w lecznicy, nie zgodziłaby się na eskortę obcej, ale że była trochę pod ścianą... Kiwnęła małą główką na zgodę i nie przedłużając niczego skierowała się na pstrokatą od kwiatów łączkę. Od tego momentu ani razu nie zaszczyciła wychowanki Skry spojrzeniem, wychodząc z założenia, że kotka jest dostatecznie duża, aby samodzielnie zorganizować sobie czas, w którym ona będzie szukać ziół. Mogła polować, mogła zbierać ładne kwiatki, mogła nawet, i to już ekstremalna wersja wydarzeń, próbować z nią rozmawiać, czemu nie. Zanim nowa ochroniarz rozgryzła co z sobą począć, Chochliczka zdążyła zwiesić chudy pyszczek, próbując wyniuchać znajome wonie medykamentów.
✺ ✺ ✺ ✺
myślisz, że mnie znasz
że ze mnie już jest mokry ślad
że na pamięci płodny pająk siadł
licho złego nie bierze
nici mam w złej wierze
[Obrazek: 7BjK8CK.png]
a ty
zaraz się poplujesz


LVL 4 0 / 300
MedLVL 4 242 / 500
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Niejaka Jezioro była szczerze przerażona perspektywą pomocy, którą sama zaoferowała. Nie mogła ukryć - może i jej wyraz twarzy, albo nawet Skry, w stanie spoczynku nie był jakoś przyjazny, ba! nie był jakoś zachęcający, ale mina siostry jej partnera przyprawiała Jezioro o dreszczyk. Jasne, nie znała jej i nie powinna oceniać, ale wszystko w jej środku krzyczało, że ma rację i nie jest to osoba do rozmowy. Jej strach dodatkowo potęgował fakt, że mimo wszystko była to siostra Skry i dobrze by było nie zbłaźnić się przed nią w żaden sposób. I ktoś by uznał, że myślała w ten sam sposób o Pożarze - nie, w jego przypadku to zupełnie nie działało. Pożar nie generował u niej stresu, dopóki nie naruszyło się struny o imieniu Biała Burza, jednak mało kto poruszał tą, starą już, sprawę. Być może było to spowodowane tym, że Pożar zdawał się kibicować jej i Skrze i dał jej doping wtedy, gdy tego potrzebowała.
Wzięła głębszy oddech, udając się za młodą Medyczką-w-drodze na tereny, po czym kolejny raz wzięła się na odwagę, by odezwać się w jej obecności.
- Będę w pobliżu, powiedz, jeśli będziesz czegoś potrzebować. - powiedziała cicho i lekko ochryple, nie pozwalając sobie, aby jej głos podniósł się powyżej pułapu pewnej głośności. Obserwowała, gdy ta niezwłocznie wzięła się do pracy a Jezioro odeszła troszkę dalej, dając jej przestrzeń do jej polowania na zioła. Postanowiła rozejrzeć się, by upewnić się, że w pobliżu nic się nie czaiło, a może przy okazji znajdzie trochę świeżych kwiatów, by wstawić je do wspólnej Norki. Jednocześnie kątem oka zerkała na czary, które odprawiała Goryczka, zastanawiając się, jak w sumie potrafi odróżnić jedno zielone od drugiego zielonego. Nie zamierzała ją jednak o to pytać, broń Gwiezdni. Wystarczy jej już stresu na dzisiaj. Już nie mówiąc, że ciągle nawracająca myśl o ciąży drążyła jej dziurę w brzuchu i sprawiała, że miała niezdrową ochotę z tym porozmawiać. To chyba jednak nie był odpowiedni moment na rozmowy o ciąży, nawet jeśli jej potencjalna rozmowa z Gorzką Łapą opierała się na medycznych faktach związanych z przyniesieniem na świat potomstwa.
.............................................................● ● ●
...................................................................I think it's better when I'm overdramatic
.......................................................................I live in color, never monochromatic
.............................................................................Pop open champagne and I spin up a classic
................................................................................Let's go


.........................................................................» I'm comin' for the gold
.........................................................................» All eyes on me, let's go

................................................................................Let's go
.............................................................................Welcome to the show
.......................................................................All eyes on me, let's go
...................................................................LET'S GO!
» ---- » ---- »
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Podczas gdy Jezioro cała oblana stresem przeczesywała łąkę obok, Goryczka szukała czegoś specjalnego u siebie. Nie miała żadnego upatrzonego zioła, które chciała niezwłocznie znaleźć, dzięki czemu mogła po prostu spokojnie wpatrywać się w trawę i oczekiwać, że zaraz coś przed nią wyrośnie. Co prawda dzisiaj nie była w typowej dla siebie obsadzie, ale dobra i taka, bo jeśli przyjdzie im zmierzyć się z przeciwnikiem to pomoc dymnej wojowniczki mogła się niesłychanie przydać. Tymczasem szukając czegoś innego, niż gęstej trawy i starych już stokrotek, terminatorka medyka musiała się uzbroić w cierpliwość i nie robić nadziei na zapas - mimo, że ciężka i śnieżna pora się skończyła, nie wpadła na nic, co mogłaby uznać jako lecznicze zioło.

Gorzka Łapa: Medlvl: 3 | S: 4 | Zr: 6 | Sz: 10 | Zm: 15 | HP: 55 | W: 65
LVL 1 45 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
4
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
W kwestii odróżniania od siebie poszczególnych emocji Gorycz była tylko troszkę bardziej zaawansowana od kamyka z pola, więc zupełnie nie zwracała uwagi na podejrzane zachowanie Księżycowego Jeziora. Od razu założyła, że wojowniczka taka już jest ze swojej natury - niepewna, wycofana, ot, takie bardziej zagęszczone powietrze, któremu trzeba tylko kiwnąć pyszczkiem potakująco od czasu do czasu. Najważniejsze, że nie darła mordki i się nie narzucała, nie próbowała być na siłę przyjazna, nie zadawała głupich pytań, nie tupała łapami jak niedźwiedzica i, generalnie, tylko nieszkodliwie oddychała w pobliżu. To Gorycz mogła znieść.
Terminatorka zmarłej medyczki spacerowała powoli po łące, wyraźnie czymś rozproszona wodziła wzrokiem po najpospolitszych, kompletnie nieużytecznych trawskach, które ją otaczały, aż w pewnym momencie uniosła dyskretnie oczy na dymną koteczkę. Była ciekawa, jak młoda wojowniczka postrzega Skrę po odbyciu treningu pod jego nadzorem, wszak jeżeli cokolwiek poza ziołami obchodziło Gorzką, to właśnie jej bracia i ojciec. Była również zaintrygowana tym, czemu Jezioro pachnie trochę jak Skra, ale właśnie kiedy miała o to spytać, młodsza siostra Barwinka też na nią zerknęła i Chochlik szybko opuściła ślipka, żeby nie wyszło na to, że się na nią gapi zamiast szukać medykamentów.
Krzywiąc antypatycznie mordkę obróciła się plecami do wojowniczki, zgarbiła plecy i ponownie skoncentrowała tylko na roślinkach, wyrzucając sobie głupie podchody w czasie pracy.
✺ ✺ ✺ ✺
myślisz, że mnie znasz
że ze mnie już jest mokry ślad
że na pamięci płodny pająk siadł
licho złego nie bierze
nici mam w złej wierze
[Obrazek: 7BjK8CK.png]
a ty
zaraz się poplujesz


LVL 4 0 / 300
MedLVL 4 242 / 500
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Księżycowe Jezioro raczej nie była nieśmiała i niepewna - miała w sobie dosyć dużo pewności siebie, zwłaszcza gdy była już w związku, co dodawało jej więcej siły, jednak wiedziała, kiedy trzymać się na dystans i nie mielić jęzorem. W tej sytuacji właśnie tak czuła - że zbędna rozmowa nie była potrzebna.
Gdy ich spojrzenia się spotkały, po całym ciele biednej Jeziorko przeleciały ciarki, mając wrażenie, że zrobiła coś nie tak - Goryczka spojrzała na nią, jakby chciała jej coś powiedzieć, ale w ostatniej chwili się powstrzymała. Jezioro nie wiedziała, o co chodziło, czy chciała przerwać ciszę czy też coś zaniepokoiło terminatorkę. Odwróciła zmieszana wzrok w przeciwnym kierunku i spokojnie patrolowała okolicę.
I tak zleciało dosyć dużo czasu, a gdy Goryczka dała jej znak, że jest gotowa do powrotu, Jezioro skinięciem łebka podążyła za nią z powrotem do Obozu, czując powolnie narastającą ulgę - nie miała problemów z komunikacją z kotami, ale w tym przypadku Gorzka Łapa była jak kocięta, z którymi Jeziorko nie potrafiła się porozumieć.


/zt x3 :c
.............................................................● ● ●
...................................................................I think it's better when I'm overdramatic
.......................................................................I live in color, never monochromatic
.............................................................................Pop open champagne and I spin up a classic
................................................................................Let's go


.........................................................................» I'm comin' for the gold
.........................................................................» All eyes on me, let's go

................................................................................Let's go
.............................................................................Welcome to the show
.......................................................................All eyes on me, let's go
...................................................................LET'S GO!
» ---- » ---- »
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości