Logo Artemidy
Samotna Wierzba
Liliowy oriental zebrał nieznajome kwiatki, jakże przydatne w codziennym, medycznym życiu. Kto wie, może dostanie wiedzę o właściwościach nim zupełnie wyschną i nie będą zdatne do czegokolwiek.

+11 x medykamentu
+66MedExp


Fairy: Med. lvl: 3 | S: 9 | Zr: 11 | Sz: 2 | Zm: 7 | HP: 50 | W: 60
• kot znalazł 3/3 zioła, co oznacza, że nie może szukać już dalej!

Kotka również nie rozpoznała znalezionego przez siebie medykamentu. Niemniej jednak trzeba było przyznać, prezentowały się naprawdę ładnie. Nawet, jeśli Nowy Świt nigdy z nich nie skorzysta, będą ładną dekoracją lecznicy. Trzeba szukać pozytywów.

+6 x medykamentu
+48MedExp


Tundra: S: 14 | Zr: 16 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 85 | W: 45
• kot znalazł 3/3 zioła, co oznacza, że nie może szukać już dalej!
I live by a hospital
☆ And every day, I go out walking past its sickly windows ☆
I see people dying there
But my tender age makes it hard to care

Incinerator and a big [ smoke ] stack
☆ It's a phallic symbol and it makes me laugh ☆
All I need is a [ heart attack ], C'mon, humble my bones with a Cardiac
LVL 1 45 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
4
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Przeliczył przysuchawe kwiatuszki i z przyzwyczajenia ułożył je na stosiku nazbieranych dotąd ziół. Wypatrzył tylko sześć sztuk pokrzywy, za to włochatych łodyżek miał aż siedemnaście. Takie ilości pozwalały na testy, to prawda, ale miał nadzieję na znalezienie chociaż jednej porcji miodu. Czy tutejsze koty w ogóle zbierały miód? Użądlenia pszczół mogły być dla dzikusów śmiertelne.
Zmrużywszy ślepia, zajrzał wgłąb zakurzonej nory, ale nie dostrzegł nic nowego. Westchnął cicho i spojrzał na Tundrę, która już szykowała się do wyjścia.
- To chyba by było na tyle. - Kiwnął łbem. - Ściskaj łapy, żeby jeden z tych kwiatków podziałał na katarek Lawiny.
[z/t]
[Obrazek: ECvOgTJ.png]
LVL 3 155 / 200
MedLVL 5 171 / 700
13
Siła
S
12
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Artem szedł spokojnie przed siebie. Teraz mógł sobie na to pozwolić, ponieważ najstraszniejszą część przeprawy -a mianowicie Grzmiącą Ścieżkę- zdążył już przebyć bez jakiś większych problemów. Na szczęście ruch Potworów Dwunogów był na niej mały jak zawsze i dzisiaj nic się w tym wypadku nie zmieniło. Co za szczęście. Inaczej mógłby być problem.
No, ale nie przyszedł tu nad tym rozmyślać. Artem chciał coś upolować do jedzenia, na teraz, na potem, to nie miało znaczenia. Nie był jeszcze na tyle głodny, żeby kiszki marsza mu grały, a żołądek zjadał samego siebie, ale na pewno czymś do przekąszenia by nie pogardził. Spojrzał w tył na cynamonowego pointa, który postanowił razem z nim się wybrać na tę wyprawę, żeby sprawdzić jak tam mu idzie. Wolał nie zgubić młodzika skoro już razem postanowili pójść na polowanie.
-Dajesz radę, młody? -zapytał, a następnie zaczął rozglądać się i węszyć dookoła w poszukiwaniu zdobyczy- Zauważyłeś coś ciekawego? Albo zwęszyłeś?

//Orion
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Było jeszcze wcześnie. Chyba. Szczerze mówiąc przez fakt, że dni były coraz krótsze, ciężej było się odnaleźć w upływie czasu. Ważne, że nic ich nie rozjechało podczas przeprawy przez strefę śmierci. Nie żeby w ogóle rozważał taką opcję jako prawdopodobną, ale przejście na drugą stronę w jednym kawałku było dobrym wyznacznikiem pory dnia. Musiało być wcześnie skoro nie było tam zbyt ruchliwie, prosta matematyka.
A skoro było wcześnie to wcale nie był głodny, tak dzialał wszechświat, nie było dnia w którym Orion, wkrótce po obudzeniu, byłby w stanie cokolwiek przełknąć. Ale nie odrzucił propozycji polowania z prostej przyczyny. O świcie wszelkie błoto było zmrożone. Nie było tak wielkim zagrożeniem dla jego szaty, jak w środku dnia, gdy nieco ogrzane przez słońce, bezlitośnie brudziło kłaczki. Trzymał się blisko Artema, ale nie wchodził mu w drogę. Jasne, wyruszyli razem, ale depcząc sobie po piętach za wiele nie przyniosą.
- Oczywiście, że daję. - rzucił, marszcząc brwi. Był wyśmienitym myśliwym, czemu by miał nie dawać rady? No jasne, w pięć sekund nie wpadł na trop grubego zwierza, ale to dlatego, że byli na nowym terenie. Musiał się najpierw rozejrzeć po okolicy i przyzwyczaić do widoków nim będzie mógł rzeczywiście przyłożyć się do poszukiwań. Tak to działało. - Jeszcze nie. - rzucił z naciskiem na pierwsze słowo. Bo to oczywiste, że to tylko kwestia czasu nim coś dostrzeże. Oblizał nos by lepiej łapać zapachy i rozglądał po okolicznych trawach idąc przed siebie.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Starszy z kocurów niemalże natychmiast wytropił zwierzynę. Wiewiórka kręciła się przy jednym z drzew, zbierając sobie pożywienie. Niestety, nie była świadoma, że w pobliżu jest drapieżnik, który zapewne również by coś przekąsił. Artem miał więc doskonałą okazję do tego, żeby upolować coś jako pierwszy.

Artem: S: 9 | Zr: 6 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 62/65 | W: 45
» rana 0. stopnia: lekkie pokłucie prawej łapy

Orion natomiast, gdyby dobrze się przyjrzał, mógłby wypatrzyć przy zbiorniku wodnym zielone stworzonko. Była to żaba, która ledwo wyszła z wody. Na jej ciele odbijało się słońce, przez co łatwo rzucała się w oczy. Okazja wręcz idealna, pytanie, czy Orion z niej skorzysta.

Orion: S: 7 | Zr: 12 | Sz: 4 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 50
[Obrazek: emo0uSQ.png]


LVL 3 15 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ciemnobrązowy point oblizał się na sam widok wiewiórki i przypadł nisko do ziemi. Musiał być ostrożny, ponieważ zdobycz kręciła się blisko drzew i w każdej chwili mogła na któreś z nich zwiać i Artem będzie musiał szukać czegoś innego. Osobiście to wolałby tę wiewiórkę upolować i iść dalej na łowy już z pewną zdobyczą w pysku -albo może i nawet już w brzuchu- która będzie świadczyć o tym, że nie zostanie dzisiaj bez kolacji.
Point upewnił się, że nie idzie razem z wiatrem, przeniósł ciężar na tylne łapy i ruszył powoli w stronę wiewiórki bacznie obserwując zarówno jej ruchy jak i to żeby na nic nie nadepnąć i nie wystraszyć zdobyczy. Miał w planach skradając się podejść do niej najbliżej jak się tylko uda, wykorzystując nieświadomość zwierzyny, a potem skoczyć i szybkim ugryzieniem pozbawić wiewiórkę życia.
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Okazja idealna by udowodnić, że jest wspaniałym łowcą! Bo sama piszczka taka... niezbyt zachęcająca, Orion najprędzej w obliczu wielkiego głodu dotknąłby żabiego mięsa. Teraz jednak takie problemy go nie dotyczyły, więc nie było najmniejszej szansy żeby ją zjadł. Czy planował w takim razie przejść obojętnie? A w życiu, był na polowaniu, a nie niedzielnym spacerku. Nie zamierzał jednak marnować mięsa - odda je sierotom, jeśli jakieś spotka. Albo Artemowi jeśli by reflektował. Brzydko jednak dzielić udka nieupolowanej jeszcze żaby, więc zamiast wybiegać myślami w przyszłość, skupił na teraźniejszym, wciąż żywym, płazie. Ugiął łapy; głowa z grzbietem i ogonem utworzyły jedną linię, a sam kocur powoli ruszył w stronę żaby. Pilnował kierunku wiatru, by nie zdradził jego pozycji, uważał na wszelkie przybrzeżne gałązki i inne głośne przeszkody przed sobą, a przede wszystkim - przeniósł ciężar ciała na tylne łapy. Skoro przy jaszczurkach działało to przy równie niesmacznych żabach również powinno? Chciał podejść możliwie blisko, by w następnej chwili przygnieść płaza jedną łapą do ziemi, by mu nie skoczył do wody, a z pomocą pazurów drugiej kończyny pozbawić go życia.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Choć kocur zapamiętał o zasadach, a wiatr wiał mu w pysk, coś spowodowało, być może czysty pech, że wiewiórka nagle podniosła pyszczek i zauważyła skradającego się w jej kierunku drapieżnika. Niemalże natychmiast, upuszczając przy tym wszystkie znaleziska, rzuciła się do ucieczki – na pobliskie drzewo. Szansa przepadła.

Artem: S: 9 | Zr: 6 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 62/65 | W: 45-2=43/45
» rana 0. stopnia: lekkie pokłucie prawej łapy

Drugi kocur miał za to o wiele więcej szczęścia. Do samego końca żaba nie miała o jego towarzystwie pojęcia i wciąż siedziała sobie nad brzegiem. Orion zdecydowanie udowodnił, że jest wspaniałym łowcą, ponieważ szybko wyskoczył w stronę ofiary i pozbawił ją życia. Tym samym jako pierwszy mógł pochwalić się zdobyczą.

+5 exp

Orion: S: 7 | Zr: 12 | Sz: 4 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 50-3=47/50
[Obrazek: emo0uSQ.png]


LVL 3 15 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
-Ah cholera -powiedział do siebie pod nosem i machnął łapą w lekko zirytowanym geście. Tym razem mu nie wyszło, ale miał nadzieję, że los będzie po jego stronie następnym razem. W końcu Artem się stara i chyba los powinien to jakoś docenić, nie? Miło by było z jego strony.
Potem ciemnobrązowy point spojrzał w stronę swojego towarzysza i kiedy zauważył, że Orionowi udało się złapać żabę to skinął do niego głową w ramach gratulacji. W końcu cynamonowy był pierwszy w tym przypadku i Artem uważał, że gratulacje z pewnością należały mu się.
Artem rozejrzał się ponownie, wypatrując i węsząc za jakąś kolejną potencjalną zwierzyną. Nie mógł pójść nigdzie z pustymi łapami. Nie pozwoliłaby mu na to duma oraz oczywiście żołądek.
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Bezwładne żabie zwłoki zdecydowanie były dowodem sukcesu, więc widząc skinięcie Artema wyprostował się. Wspaniale, jego bezbłędna technika uśmiercania żabek została dostrzeżona i słusznie doceniona, to cieszyło dużo bardziej niż martwy płaz, którego Orion wciąż nie chciał zbytnio brać do pyska. Tak samo nie cieszyło błoto, które prysnęło mu na łapy podczas tej całej operacji. Przejechał pośpiesznie językiem po przednich kończynach, wypatrując w pobliżu wystarczająco charakterystycznego miejsca by schować swoją niezbyt apetyczną zdobycz. Ostatecznie schował żabkę między korzeniami niewielkiego krzewu (może nie była to najrozsądniejsza kryjówka, ale przynajmniej nie musiał nieść jej długo w pysku, tylko chwileczkę, za koniuszek nóżki). Splunął zniesmaczony z wprawą osiedlowego patusa, a następnie ruszył na dalsze poszukiwania, tym razem wypatrując czegoś mniej obślizgłego.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kolejna szansa nadeszła stosunkowo szybko. Wprawdzie nie była to już wiewiórka, ale równie zjadliwie stworzonko. Niedaleko wody stał rzęsorek i co jakiś czas przemywał sobie mokrymi łapkami pyszczek.

Artem: S: 9 | Zr: 6 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 62/65 | W: 43/45
» rana 0. stopnia: lekkie pokłucie prawej łapy

Orion liczył na coś mniej obślizłego… i co prawda wydra nie była obślizgła, ale mokra już jak najbardziej. Wyszła z wody i zaczęła tęskno patrzeć za samotnikiem. Nie wyglądała na bojowo nastawioną, prawdopodobnie chodziło o sprzątniętą jej spod nosa żabę, na którą czaiła się już wcześniej. Jednak nie stanowiła żadnego zagrożenia.

Orion: S: 7 | Zr: 12 | Sz: 4 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 47/50

Wydra: S: 10 | Zr: 7 | Sz: 6 | HP: 45 | W: 30
[Obrazek: emo0uSQ.png]


LVL 3 15 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Może i nie była to jakaś wielka zwierzyna, ale Artem postanowił nie wybrzydzać. W sumie to szczerze powiedziawszy ciemnobrązowy point rzadko kiedy wybrzydzał, to nie było w jego stylu. Żyjąc tak naprawdę z dnia na dzień tak naprawdę bez większych planów to ciężko było dbać o cokolwiek. Po prostu brał to co życie akurat mu dało, a dzisiaj jak widać dało mu kolejną szansę.
Ciemnobrązowy point znów przybrał pozycję łowiecką, sprawdził wiatr i zaczął skradać się w stronę zwierzyny z ciężarem znów przeniesionym na tylne łapy. Rzęsorek stał niedaleko wody, więc Artem starał się bardziej uważać na podłoże, żeby przypadkiem nie zakleszczyć się w mokrej ziemi. Podszedł tak blisko jak tylko mógł i skoczył na gryzonia z zamiarem sprawnego przegryzienia karku zwierzątka. Oby tym razem poszło lepiej niż ostatnio.
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Widział to spojrzenie wydry. Nie do końca wiedział o co jej chodziło, najprawdopodobniej zazdrościła mu jego zgrabnej budowy, bo sama była raczej, hm, pociesznych kształtów. Albo mogło chodzić o żabę, którą dopiero co schował, może sobie na nią ostrzyła pazurki. Przystanął na moment. Widziała gdzie ją schował? Czy bezpieczniej nie byłoby przegonić ją z powrotem do wody? Nie, aż tak mu na tej żabce nie zależało, jeśli chciała to niech ją sobie weźmie, on z pewnością wkrótce złapie coś jeszcze lepszego. Więc z takim postanowieniem najpierw pokazał biednemu stworzonku język, a następnie pośpiesznie się oddalił na tych swoich długich łapkach.
Kto wie, może to nawet była ta sierota, której zamierzał później poszukać? Teraz jednak sobie tym głowy zaprzątać nie zamierzał. Wziął głęboki wdech, zaciągając się chłodnym powietrzem i ruszył dalej wzdłuż brzegu, skupiając się przede wszystkim na suchych terenach, ale czasem wzrok uciekał mu na taflę wody.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
W istocie, poszło lepiej niż ostatnio. Skupiony na kąpieli rzęsorek nie był w stanie spostrzec skradającego się w jego kierunku drapieżnika. Nie zdążył nawet się obronić – samotnik szybko pozbawił go życia. Mógł być z siebie dumny.

+5 exp

Artem: S: 9 | Zr: 6 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 62/65 | W: 43-3=40/45
» rana 0. stopnia: lekkie pokłucie prawej łapy

Orion odbił nieco na suche tereny, ale wciąż co jakiś czas spoglądał w kierunku wody. To przykuło uwagę łabędzia, który z jakiegoś powodu zainteresował się samotnikiem. Na jego nieszczęście, nieco inaczej niż niegroźna wydra… Sporych rozmiarów ptaszysko bez wahania ruszyło na kocura.

Atak łabędzia: słaby (50%) » [(16+19)-(12+12)]*0,5 = 5

Postanowiło zaatakować go od tyłu. Kocur mógł po chwili poczuć, jak zęby wbijają mu się lekko w ogon. Na szczęście atak nie był tak poważny, co jednak nie zniechęcało łabędzia. Orion musiał szybko myśleć.

Orion: S: 7 | Zr: 12 | Sz: 4 | Zm: 3 | HP: 60-5=55/60 | W: 47/50
» rana 0. stopnia: ślady zębów na ogonie

Łabędź: S: 19 | Zr: 13 | Sz: 9 | HP: 40 | W: 30-2=28/30
[Obrazek: emo0uSQ.png]


LVL 3 15 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Oczywiście, że Artem był z siebie dumny. Tak samo jak z każdego swojego sukcesu, nawet najmniejszego. Ciemnobrązowy point rozejrzał się szybciutko za jakimś miejscem, w którym mógłby zostawić swoją zdobycz na przechowanie. Znalazł takie dość szybko. Artem obrał za cel nieduży krzew, pod którego korzeniami zrobił niewielką dziurkę i zakopał tam rzęsorka, żeby przeczekał jego dalsze polowanie. Potem spojrzał dookoła, żeby zobaczyć czy jeszcze coś w okolicy się nie kręci, w końcu i wiewiórkę i rzęsorka wyczaił dość szybko, a że stał tyłem do Orionka to nie zauważył, że jakiś niezmiernie wredny łabędź ugryzł cynamonowego.
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości