Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Cisza i spokój znów zapanowała w okolicy... Aż po raz kolejny jakiś irytujący dźwięk jej nie przerwał. Ten, jednak był o wiele straszniejszy, głośny skrzek jakiegoś wielkiego ptaka rozniósł się echem po okolicy.
- POMOCY, KTOŚ, BŁAGAM, RATUNKU!! - było to odległe wołanie o pomoc jakiegoś dorosłego kocura, pochodzące z tego samego kierunku co skrzek drapieżnika. To... Nie zapowiadało się dobrze.
Wycofany; cichy; ucieka; poszukiwacz piękna i spokoju;
Bobrzy Bór [KC] Koślawa Łapa [KC] Jad [S]
KRZYK, rozdarł pesymistyczne myśli kocurka jeżąc mu tym samym sierść. W pierwszej chwili chciał zrobić to co chyba umiał najlepiej... czyli uciekać. W drugiej znowu pomyślał - drapieżnika od biedy też można było zjeść, prawda? Mały czy duży ptak mała różnica. Dlatego ruszył biegiem szukając po odgłosach walki, w którą mógłby się włączyć...
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Jad biegł dobrą chwilę w stronę dźwięków. W pewnym momencie nieznany kocur znowu krzyknął boleśnie, a ptaszor odpowiedział również głośnym piskiem. Czy Jad w ogóle zdąży, zanim będzie za późno? Zanim ptak odleci, pozostawiając młodemu jedynie jakiegoś obcego do pochowania? Oj oby nie, bo ptasie skrzydełka były całkiem smaczne.
No i całe szczęście zdążył. Ledwo, ale przed nim wyłoniły się nareszcie dwie sylwetki. Z jednej strony ogromny puchacz, który najwyraźniej coś miał ze skrzydłem nie tak, bo nie mógł wznieść się w powietrze... Po drugiej stronie ringu zawodnik, który srogo przegrywał. Z rany na jego grzbiecie obficie lała się krew, brudząc krótkie rude futerko i niebieską obróżkę na szyi. Kocur wyglądał na dość... Pulchnego i nieogarniętego. Pieszczoch? Prawdopodobnie. Wydawał się śmiertelnie przerażony i zmęczony, jego sierść najeżona w pełni, uszy przyklejone do czaszki i plecy wyciągnięte do góry. Cóż, jak na razie nikt z walczących nie dostrzegł nowego świadka, więc ostateczna decyzja czy warto walczyć z ptaszyskiem należała do byłego gromiaka.
Pieszczoch - S: 10 | Zr: 10 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 14(55) | W: 46 (55) • rana 2 stopnia: głębokie ślady szponów na karku, krwawi, -2hp do końca walki • rana 1 stopnia: ślady szponów na boku, krwawi, -1hp do końca walki
Wycofany; cichy; ucieka; poszukiwacz piękna i spokoju;
Bobrzy Bór [KC] Koślawa Łapa [KC] Jad [S]
Pieszczoch wyglądał... słabo ale może we dwójkę jakoś lepiej im się uda? Nawet jeśli kot zginie, to może Jad sam będzie mógł wykończyć ptaszysko? Tak. To było chyba możliwe, dlatego przycisnął uszy do czaszki i spróbował zakraść się do ptaszyska, aby w końcu skoczyć z jego kierunku próbując zranić jego oczy.
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Oto i przybył, rycerz w lśniącej zbroi! Samotnik bez problemu dokradł się do ptaszyny i hyc! Postawił na czole drapieżnika piękną, krwawiącą ranę. Puchacz pisnął, totalnie zdezorientowany takim obrotem spraw. Dla kontrastu pieszczoch się niesamowicie uradował widząc wsparcie, na tyle, by nawet odzyskać siły. O dziwo nie uciekł... Jakiś twardy zwierzak dwunożnych się trafił. Wciąż, trzymał się głównie z tyłu i zbliżył się jedynie na krótki moment, by zamachnąć się łapą i... wyrwać piórko ze skrzydła ptaszyny. Hej, to przynajmniej coś!
Puchacz (na ziemi) - S: 16 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 10 | HP: 60-11=59 (70) | W: 55 (60) • rana 1 stopnia: rozcięcie na czole, krwawi, -1hp do końca walki • rana 1 stopnia: obite skrzydło
Pieszczoch - S: 5(10) | Zr: 5(10) | Sz: 5(10) | Zm: 4(8) | HP: 14-2-1=11 (55) | W: 46-3=43 (55) • rana 2 stopnia: głębokie ślady szponów na karku, krwawi, -2hp do końca walki • rana 1 stopnia: ślady szponów na boku, krwawi, -1hp do końca walki
spadek hp do 1/4: statystyki obniżone o połowę
⋆⁺₊⋆☾⋆⁺₊⋆ I holdso manysmallregrets andwhat-ifsdown insidemy head someconfidenceit couldn't hurtme mydemeanoris oftenmisread
Wycofany; cichy; ucieka; poszukiwacz piękna i spokoju;
Bobrzy Bór [KC] Koślawa Łapa [KC] Jad [S]
Nie zapowiadało się to ciekawie. Może i jemu atak wyszedł całkiem dobrze, ale... rudy pieszczoch był tylko nieporadnym pieszczochem. Jaś widząc ruchy drugiego kota wyraźnie spochmurniał ale nie mógł już teraz odpuścić gdy włączył się do walki, więc jeszcze raz spróbował zaatakować ślepia ptaszora pazurami. Ślepy przeciwnik to łatwy do pokonania przeciwnik...
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Atak Jadu > krytyczny! > 7*1,5 > 11hp Atak Puchacza > nieudany
No i po raz kolejny, nie do końca poszło po myśli Jadu. Rana zadana i to całkiem ładna, krwawiąca, ale oczy drapieżnika pozostawały nienaruszone. Ajć. Na pomoc Pieszczocha też nie miał co liczyć, bo rudzielec chciał zaatakować, aleee gdy zobaczył jak ptaszor rozprostowuje skrzydła, to zrezygnował i się cofnął co w sumie... Było mądrą decyzją, bo wyglądał jakby zaraz miał zemdleć. Drapieżnik zresztą też się nie wykazał. Chciał zamachnąć się szponami na pysk Jadu, ale jakoś tak nie obliczył odległości i hm. No lipa wyszła.
Puchacz (na ziemi) - S: 16 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 10 | HP: 59-11-1=47 (70) | W: 55-2=53 (60) • rana 1 stopnia: rozcięcie na poliku, krwawi, -1hp do końca walki • rana 1 stopnia: rozcięcie na czole, krwawi, -1hp do końca walki • rana 1 stopnia: obite skrzydło
Pieszczoch - S: 5(10) | Zr: 5(10) | Sz: 5(10) | Zm: 4(8) | HP: 11-2-1=8 (55) | W: 43-1=42 (55) • rana 2 stopnia: głębokie ślady szponów na karku, krwawi, -2hp do końca walki • rana 1 stopnia: ślady szponów na boku, krwawi, -1hp do końca walki
spadek hp do 1/4: statystyki obniżone o połowę
⋆⁺₊⋆☾⋆⁺₊⋆ I holdso manysmallregrets andwhat-ifsdown insidemy head someconfidenceit couldn't hurtme mydemeanoris oftenmisread
Wycofany; cichy; ucieka; poszukiwacz piękna i spokoju;
Bobrzy Bór [KC] Koślawa Łapa [KC] Jad [S]
Szło... Zadziwiająco dobrze, kolejny atak udany, a on sam pozostawał bez zadrapania. Jeszcze tak z dwa trzy razy i może faktycznie pozbędzie się drapieżnika samodzielnie? Bo pieszczoch... Ledwo zipał, nawet nie próbował porządnie atakować, uważał że Jad wykona całą robotę za niego? Okropne... Ale pchany irytacją na sojusznika skoczył jeszcze raz w stronę ptaszyska tym razem próbując ugryźć puchacza w gardziel.
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Atak Jadu > udany > 4hp Atak Puchacza > krytyczny! > 12*1,5 > 18hp
Szło nieźle, aż dopóki sprawy nie zaczęły się psuć. Jad doskoczył bez problemu do gardła ptaszyska, jednak kto by się spodziewał, że jego kryza będzie aż tak puchata??? Gdzie to ptaszysko w ogóle ma gardło?? Zresztą, zmniejszanie dystansu tak bardzo nie było chyba zbyt dobrym pomysłem, bo puchacz bez problemu wykorzystał sytuację i... W furii chaotycznie podrapał przednie łapy kocura. Oj to będzie piekło jak diabli.
Co do wsparcia ze strony pieszczoszka... No to Jad nie mógł na niego liczyć, bo gdzieś w międzyczasie ten się zachwiał i runął na ziemię. Jego rany nie krwawiły już tak obficie, ale ciężko będzie mu się z tego wylizać... O ile przed tym nie zostanie wraz z byłym gromiakiem karmą dla piskląt tej bestii.
Puchacz (na ziemi) - S: 16 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 10 | HP: 47-4-1-1=41 (70) | W: 53-3=50 (60) • rana 1 stopnia: rozcięcie na poliku, krwawi, -1hp do końca walki • rana 1 stopnia: rozcięcie na czole, krwawi, -1hp do końca walki • rana 1 stopnia: obite skrzydło • rana 0 stopnia: wyrwana piórka na gardle
Pieszczoch - S: 5(10) | Zr: 5(10) | Sz: 5(10) | Zm: 4(8) | HP: 8-2-1=5 (55) | W: 42 (55) • rana 2 stopnia: głębokie ślady szponów na karku, krwawi, -2hp do końca walki • rana 1 stopnia: ślady szponów na boku, krwawi, -1hp do końca walki
spadek hp do 1/4: statystyki obniżone o połowę
utrata przytomności
⋆⁺₊⋆☾⋆⁺₊⋆ I holdso manysmallregrets andwhat-ifsdown insidemy head someconfidenceit couldn't hurtme mydemeanoris oftenmisread
Wycofany; cichy; ucieka; poszukiwacz piękna i spokoju;
Bobrzy Bór [KC] Koślawa Łapa [KC] Jad [S]
Dopadł do gardła ptaszyska... i szczęście go opuściło w momencie gdy tylko poczuł palący ból na łapach, który podsumował głośnym sykiem. Atak zakończył się niepowodzeniem a sam...czuł krew na łapach, swoją krew. Tragedia. Na dodatek pieszczoch na którego już miał krzyczeć, żeby ruszył swoje zapchlone dupsko... nagle padł jakby zaraz miał przestać oddychać. KOSZMAR. A on dalej musiał walczyć sam... co zrobił, tym razem już nie chciał podchodzić bliżej, więc ponownie zamachnął się łapą, celując w gardziel ptaszyska z nadzieją na całkowite jej rozerwanie, nawet jeśli wiedział, że raczej nie miał dość sił, ale! Nic nie szkodziło spróbować.
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Atak Jadu > krytyczny! > 1*1,5 > 2hp Atak Puchacza > krytyczny! > 7*1,5 > 11hp
Hmm, celowanie w gardło coś nie wychodziło Jadowi... Znaczy, jak chciał zebrać kolekcję piórek to dobra robota, bo znów wyrwał kilka ładnych okazów z szyi ptaszyska! A tak poza tym to żadnych głębokich ran, buu... Może serio ten puchaty okaz nie miał szyi? To by wiele wyjaśniało, hm.
Tak czy siak, drapieżnik głównie czekał na ruchy samotnika, stojąc tak z rozprostowanymi skrzydłami dla zastraszenia kocura. A gdy ten znów się zbliżył, machnął szponami, tym razem trochę wyżej i w ten sposób zostawił kilka drobnych, ale dość głębokich rozcięć na poliku kocura. Znowu auć.
Jad - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 9 | Sz: 4 | Zm: 5 | HP: 52-11-3=38 (70) | W: 28-2=26 (40) • rana 2 stopnia: obficie podrapane przednie łapy, krwawi, -2hp do końca walki • rana 1 stopnia: ślady szponów na poliku, krwawi, -1hp do końca walki
spadek W do 1/3: od następnej tury celność obniżona o 1
Puchacz (na ziemi) - S: 16 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 10 | HP: 41-2-1-1=37 (70) | W: 50-2=48 (60) • rana 1 stopnia: rozcięcie na poliku, krwawi, -1hp do końca walki • rana 1 stopnia: rozcięcie na czole, krwawi, -1hp do końca walki • rana 1 stopnia: obite skrzydło • rana 0 stopnia: wyrwana piórka na gardle • rana 0 stopnia: wyrwane parę piórek na gardle
Spoiler: pieszczoch by nie zgubić
Pieszczoch - S: 5(10) | Zr: 5(10) | Sz: 5(10) | Zm: 4(8) | HP: 5 (55) | W: 42 (55) • rana 2 stopnia: głębokie ślady szponów na karku, krwawi, -2hp do końca walki • rana 1 stopnia: ślady szponów na boku, krwawi, -1hp do końca walki
spadek hp do 1/4: statystyki obniżone o połowę
utrata przytomności
⋆⁺₊⋆☾⋆⁺₊⋆ I holdso manysmallregrets andwhat-ifsdown insidemy head someconfidenceit couldn't hurtme mydemeanoris oftenmisread
Wycofany; cichy; ucieka; poszukiwacz piękna i spokoju;
Bobrzy Bór [KC] Koślawa Łapa [KC] Jad [S]
Znowu... nijako, niemal beznadziejnie, w końcu krwawił już nie tylko z łap, ale również z policzka, ale jeszcze był w pełni sił! Dlatego ponownie doskoczył tym razem próbując jeszcze raz przeorać łapą oczyska, które Jad już chyba będzie pamiętał do końca życia, bo z jednej strony piękne... z drugiej zaś zdawały się z niego drwić, co doprowadzało samotnika do białej gorączki, nieprzyjemnie.
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Atak Jadu > słaby > 3*1,5 > 1hp Atak Puchacza > udany > 16hp
Do końca życia... No, jeśli tak dalej pójdzie to ostatnim co zobaczy Jad będą oczy tego ptaszora. Sytuacja wyglądała tragicznie, samotnik był w stanie jedynie zadać drobne, powierzchowne zadrapanie między oczyma Puchacza, a ptaszor śmiało skorzystał z sytuacji i po raz kolejny, zaatakował swoimi szponami. Tym razem jedno machnięcie nimi wystarczyło, by już na poharatanej łapie zrobić totalną masakrę. Krew obficie się lała, a ból był nie do zniesienia. Przebijał wyraźnie przez dawkę adrenaliny, którą czuł w tej chwili Jad.
Jad - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 9 | Sz: 4 | Zm: 5 | HP: 38-16-2-1=19 (70) | W: 26-3=23 (40) • rana 2 stopnia: obficie podrapane przednie łapy, krwawi, -2hp do końca walki > zmiana stopnia! > • rana 3 stopnia: obficie i głęboko podrapane przednie łapy oraz wyrwany spory płat skóry z lewej łapy, krwawi, w następnej turze -5HP, później -3hp do końca walki • rana 1 stopnia: ślady szponów na poliku, krwawi, -1hp do końca walki
spadek W do 1/3: celność obniżona o 1
spadek HP do 1/2: od następnej tury statystyki obniżone o 1/4
Puchacz (na ziemi) - S: 16 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 10 | HP: 37-1-1-1=34 (70) | W: 48-3=45 (60) • rana 1 stopnia: rozcięcie na poliku, krwawi, -1hp do końca walki • rana 1 stopnia: rozcięcie na czole, krwawi, -1hp do końca walki • rana 1 stopnia: obite skrzydło • rana 0 stopnia: wyrwana piórka na gardle • rana 0 stopnia: wyrwane parę piórek na gardle • rana 0 stopnia: płytkie zadrapanie między oczami
spadek HP do 1/2: od następnej tury statystyki obniżone o 1/4
Spoiler: pieszczoch by nie zgubić
Pieszczoch - S: 5(10) | Zr: 5(10) | Sz: 5(10) | Zm: 4(8) | HP: 5 (55) | W: 42 (55) • rana 2 stopnia: głębokie ślady szponów na karku, krwawi, -2hp do końca walki • rana 1 stopnia: ślady szponów na boku, krwawi, -1hp do końca walki
spadek hp do 1/4: statystyki obniżone o połowę
utrata przytomności
⋆⁺₊⋆☾⋆⁺₊⋆ I holdso manysmallregrets andwhat-ifsdown insidemy head someconfidenceit couldn't hurtme mydemeanoris oftenmisread
Księżyce: 71 Mistrz: Płotkowy Potok Płeć: trans kocur Zaimki: on/jego Matka: Karasiowa Ość [*], Płotkowy Potok [*]
długowłosy, niebiesko-kremowy szylkret z białymi znaczeniami na szyi, brzuchu i łapach; prawe oko zielone, lewe pomarańczowe; wypłosz z przerzedzoną sierścią, wysoki, choć często się garbi; pachnie mieszaniną wszelkiego zielska i Grzmiącej Ścieżki; ma pojedyncze siwe włosy na pysku
Zależny od układu gwiazd na niebie. Punktem stałym jest unikanie konfliktów i planów na odległą przyszłość.
Karasiowa Ość [GK] i żywi przyjaciele
Głębinowemu Minogowi zdarza się czasem bezmyślnie opuścić tereny Klanu Rzeki i iść, gdzie go łapy poniosą bez większego kontaktu ze światem. Tym razem na ziemię sprowadza go podmuch wiatru, niosący ze sobą aż zbyt wyraźną woń krwi. Kolorowe wiechcie jeżą się wzdłuż kręgosłupa, a szylkret bez wahania rusza w stronę źródła zapachu. Po paru krokach przyspiesza do biegu.
W burym krajobrazie roztopów zauważa rudawe futerko, ociekające krwią łapy... no ogólnie dużo tej krwi tak dookoła też. Wreszcie dwukolorowe spojrzenie zatrzymuje się na ptaszysku, prawdopodobnie sprawcy całego zamieszania. I więcej informacji Minogowi nie trzeba, z wyciągniętymi pazurami rzuca się na puchacza, chcąc pochwycić go za jedno ze skrzydeł i wgryźć się u jego nasady.
W locie przypomina sobie, że zapomniał nieznajomemu nakazać uciekać, ale to tak o dwa susy za późno mu to przychodzi do głowy.
︶⊹︶︶୨୧︶︶︶⊹︶︶⊹︶︶︶୨୧︶︶⊹︶ shadowssettleontheplace – that you left – Our mindsare{ t r o u b l e d } by the emptiness
We are the reckless, we are the wildyouth ⋅౨ৎ‧₊C h a s i n g.visions of { our futures } One day, we'll revealthe truth That one{ will die } . . . . . ◟੭. . . . . . . . . . . . . . . . . . .beforehegetsthere
Wycofany; cichy; ucieka; poszukiwacz piękna i spokoju;
Bobrzy Bór [KC] Koślawa Łapa [KC] Jad [S]
Ból rozgościł się w umyśle samotnika na stałe, całkowicie przejmując kontrolę nad chuderlawym ciałem... łapy pod Jadem same się ugięły, kiedy nagle skądś wyskoczył inny kot, prosto na ptaka. Była to kolejna tragiczna wiadomość, wzbudzająca w rdzawym złość, bo puchacz miał być jego ofiarą, jego posiłkiem i jego chwałą, nie tego śmierdzącego rybą patałacha... jednak ból, ból sprawiał, że chęć przeżycia była znacznie większa niż chęć walki, zdobywania chwały i poklasku. Na drżących łapach wycofał się z walki, chociaż chodzenie było ogromnym wyzwaniem i jedynie siłą woli powstrzymywał się przed położeniem się na ziemi i płaczem.
//zt jeśli trzeba, wtedy wbiję zaraz po tym jak puchacz ded