Logo Artemidy
Grzmiąca Ścieżka
Po poprzednich znaleziskach może nie powinna cieszyć się na zapas, kiedy tylko udało jej się znaleźć drugą paczkę... gdyby nie zapach. Nurt nie rozróżniła konkretnej woni, ale pakunek pachniał ziołowo, co do tego nie miała wątpliwości. Chyba nawet gdyby nie czuła niczego, nie odeszłaby bez sprawdzenia. Każda najmniejsza nadzieja na znalezienie dodatkowych liści krwiściągu była warta zachodu.
Uniosła wysoko łeb i obejrzała się za siebie, chcąc upewnić się, że ona i zawiniątko byli jedynymi użytkownikami tej części rowu. Na to wyglądało, zatem zabrała się za walkę z pakunkiem, przyjmując poprzednią taktykę współpracy kłów i pazurów. Wcześniej udało się bez komplikacji, oby teraz było podobnie... Utknięcie przy szczelnie zamkniętych przed nią ziołach to ostatnie, czego potrzebowała.
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kotka zaczepiła kłami o pakunek i to okazało się jej błędem. O ile poprzednim razem taktyka okazała się bezbłędna, tak teraz nie udało jej się przebić przez ani jedną warstwę. Może była to złośliwość rzeczy martwych, może czysty przypadek i na przyszłość pójdzie jej lepiej. Kieł wbił się głęboko w karton, jednak poza przebiciem nie zrobił nic szczególnego. Kotka jedynie poczuła lekkie draśnięcie w pobliżu dziąsła wywołane siłą tarcia. Paczka wciąż była zdatna do otworzenia. Chyba po prostu musiała się jeszcze raz postarać.

Nurt: lvl: 7 | S: 17 | Zr: 21 | Sz: 8 | Zm: 23 | HP: 90 - 2 = 88 | W: 66 - 2 = 64/70

» rana 0 stopnia niewielkie skaleczenie w dziąsło
[Obrazek: NNUbiDJ.png]
LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Szczęście przestało jej dopisywać i wbicie kłów w skórkę opakowania skończyło się bolesną niespodzianką. Nurt gwałtownie cofnęła głowę, a zrozumiawszy, co się stało, i że bynajmniej nie stała się ofiarą podłego ataku ani nie przebiła się do jakiegoś ostrego elementu wnętrza, językiem przejechała po dziąśle. Wszystko w porządku. To nic takiego.
Z nieco mniejszą werwą, nieufnie wróciła do przerwanego zajęcia. Jeżeli do trzech razy sztuka, to miała jeszcze dwie próby... Może pazurami pójdzie jej lepiej? Poprzednio udało się bez najmniejszego problemu, teraz w końcu też powinna dostać się do środka; z ziołami niemal na wyciągnięcie łapy nie przyjmowała innej możliwości. Oby tylko obyło się bez kolejnych wypadków przy pracy.
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kolejna z prób właśnie zakończyła się niepowodzeniem. Nurt sprytnie zmieniła taktykę, korzystając tym razem z pazurów. Przeliczyła się jednak i skorzystała z za dużej siły, przez co przebiła kartonową warstwę na wylot. Palec utknął jej dość głęboko, a przy wyjmowaniu, tak jak wcześniej, zahaczyła o twardy brzeg opakowania. Ponownie poczuła nieprzyjemne, krótkie ukłucie bólu. Pazur został zraniony, a paczka cała. Ale zostało jej przecież jeszcze trochę prób!

Nurt: lvl: 7 | S: 17 | Zr: 21 | Sz: 8 | Zm: 23 | HP: 88 - 5 = 83/90 | W: 64 - 2 = 62/70

» rana 0 stopnia niewielkie skaleczenie w dziąsło
» rana 0 stopnia draśnięcie w palec tuż przy pazurze

[Obrazek: NNUbiDJ.png]
LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ouch. Karton bronił się przed nią, jak mógł, a w Nurcie narastał niepokój. Wolała nie zostawać w jednym miejscu zbyt długo, nie chciała też pozwolić sobie skoncentrować się na zadaniu tak, że zapomni o otaczającym ją świecie. Rozejrzała się, skontrolowała stan swojego palca, a potem przyjrzała się pudełku. Dziurę zrobiła głęboką, tylko co z tego, skoro nijak nie ułatwiało to dorwania się do wnętrza? Sfrustrowana sapnęła pod nosem, jednak zaraz spróbowała uspokoić nerwy – pewnie, ostatnio poszło szybciej, ale to nie tak, że walczyła tu teraz pół dnia. Minęła ledwie chwila.
Znów położyła łapy na nie-aż-tak-delikatnej tasiemce i usiłowała przedrzeć się przez nią pazurami. No daleej, wreszcie coś musi ruszyć do przodu!
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Tym razem poszło jej bezbłędnie! Kotka zatopiła pazury głęboko w kartonie, rozrywając go z niemałą dozą siły. Nurt wydostała na zewnątrz wywróconą doniczki, których zawartość mogła jej zadowolić. W pierwszej z nich, złamanej w połowie w wyniku wypadku, znajdowała się roślina jeżyny - medyczka zauważyła aż sześć nadających się do zebrania liści. Z kolei druga...! To dopiero rarytas! Z przewróconej na bok doniczki kotka poczuła specyficzną, ziołową woń. Przed nią było nic innego jak cztery nadające się do zebrania liście kocimiętki. Pozostawało je zgarnąć i bezpiecznie zanieść do składziku.

Nurt: lvl: 7 | S: 17 | Zr: 21 | Sz: 8 | Zm: 23 | HP: 83/90 | W: 62 - 3 = 59/70

» rana 0 stopnia niewielkie skaleczenie w dziąsło
» rana 0 stopnia draśnięcie w palec tuż przy pazurze

+10EXP
[Obrazek: NNUbiDJ.png]
LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zapach ulatniający się z otwartej paczki był obezwładniający i na kilka uderzeń serca ostał się cienką mgiełką w głowie Nurtu. Kocimiętka. Zioło przynoszone Osiedla, na terenach Gromu nie dało się go uświadczyć. Podobnie jak w przypadku krwiściągu, mogła chyba uznać to odkrycie za cud. Cud, w obliczu którego zblakło znaczenie jeżyny, co nie oznaczało, że medyczka zamierzała zostawić choćby najmniejszy listek nadający się do użytku. Oberwała i te jednej rośliny, i drugiej, walcząc z pokusą wnikliwszego obadania kociego ziela.
Ukryła zdobycze w bezpiecznym miejscu, obskoczyła jeszcze teren, ale kiedy po dłuższym czasie nie natrafiła na nic nowego, poddała się i postanowiła wrócić do Obozu. I tak dużo dobrego miała do dostarczenia, nie? Nie wracała z pustymi łapami, to najważniejsze. A krwiściąg i kocimiętka sprawiały, że cały wypad warto było odbyć... pomimo towarzyszącej mu nerwówki, w mniejszym lub większym stopniu towarzyszącej jej do samego końca.

z.t.
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
XXX Najkrótsza droga do Klanu Wichru wiodła wzdłuż Grzmiącej Ścieżki. Mogli co prawda przejść naokoło, wybierając drogę przy Siedlisku Koni, ale liczył się dla nich czas. Pszeniczny Kłos co prawda nie był w wielkim pośpiechu, dzień czy dwa dłużej nie zrobią im przecież dużej różnicy. Nie przy tylu księżycach, które mieli za sobą. Nie chciał jednak być ciężarem dla córki choćby i uderzenie serca dłużej niż było to konieczne. Byli już tak blisko, że kocur zdawał się już wyczuwać z oddali woń domu, a może zwyczajnie jego umysł sobie dopowiadał rzeczy.
XXX Liliowy siedział pod jednym z drzew, gdzieś pośrodku między niebezpieczną drogą a granicami Klanu Rzeki. Kolczasta Łapa schwytała dla niego kuropatwę, a sama udała się na obchód po okolicy. Wojownik pochylił się z zamysłem nad ptakiem. Wierzył, że to ostatni posiłek, jaki zje poza Wichrowym obozem.
DZWONILI od rana, że • W NOCY • mam 【 LOT 】
że to BARDZO pilne i właśnie mnie CHCĄ
• RAKIETA • już czeka, 【 człowieka 】im brak
człowieka z gitarą » to
WSZYSTKO co MAM

⋆⭒˚.⋆ 🪐 ⋆⭒˚.⋆

Na
• ORBICIE • dźwięk przeszywał NICOŚĆ,
a gitary gryf był MI 【 KOTWICĄ 】 na dnie
i choć na dole
ŚWIAT to był ŻART
to W TYM 【 mrowisku 】 gdzieś
• DALEKO • tam

「 CZEKASZ TY 」

. . . . . . . . . . . . . . . . . . .. . . . . . . .Już nie mam jak 【 wylądować 】 » poczuć GRUNT

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .» .zapomnieli o mnie CI, CO dali • TLEN • wysłali hen

LVL 4 155 / 300
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
9
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Myśli o tym miejscu, dziwnej czarnej rzece oddzielającej ich wielką pustelnię, ich opustoszały dom od wesołego, pięknego świata Klanów na wiele różnych sposobów i jeden z nich łączy się z faktem, że zawsze ma zawroty głowy, gdy musi przekroczyć Ścieżkę. To tutaj prowadzi ich polowanie, ich pogoń za burym wróbelkiem. Kiedy wreszcie, po groteskowo nieudanym pościgu, łapie go w tętniące bólem łapy, uśmierca i pada plackiem w krzaki, by pożreć zdobycz, nie zwraca uwagi na nic wokół. Samo, prawdopodobnie, nie jest dobrze widoczne z ukrycia, ale samo pozbywa się kamuflażu, gdy po długiej chwili nieruchomego leżenia na ziemi podrywa pstrokaty łeb, by rozejrzeć się wokół, i napotyka wzrokiem nieznajomego kocura.
last night I dreamt that somebody loved me
no hope, no harm, just another false alarm
LVL 2 125 / 150
MedLVL 2 0 / 300
6
Siła
S
7
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
XXXWojownik ślęczy nad ptakiem, skubiąc go powoli, jakby z rozmysłem. Myślami jest już w Kłującej Gęstwinie, na miękkim legowisku ułożonym tuż obok tego należącego do Jodłowej Gałązki. Oh, nie mógł się doczekać, żeby zjeść razem z nią! Żeby się dowiedzieć co się działo w międzyczasie, kto się połączył w pary, kto doczekał kociąt! Jak ten ich Wicher rozkwitnął pod jego nieobecność.
XXXPodrywa nagle łeb, słysząc poruszenie w oddalonych trochę krzakach, jakby coś właśnie w nie wpadło. Może jakaś zwierzyna, albo gałązka z drzewa? Na pewno nic podejrzanego i wymagającego od niego sprawdzenia. Nie rusza się z miejsca, nadal odrywając małe kawałki drobiu i przeżuwając bez większego entuzjazmu. Szelest powrócił dłuższą chwilę później, ujawniając pstrokaty łeb spomiędzy liści. Pszenica w duchu cieszy się, że nie ma w pobliżu Kolczastej Łapy, bo córka z pewnością nie byłaby zachwycona tego rodzaju niespodzianką, doszukując się w tym jakiegoś podstępu. A on? Uśmiecha się ciepło na powitanie, traktując to jako okazję na poznanie kolejnego kota. I może towarzystwo do posiłku? Jedzenie razem zawsze smakuje lepiej.
XXX— Dzień dobry! Nie zauważyłem Cię wcześniej, haha. Jestem Pszeniczny Kłos — miałknął przyjaźnie, spoglądając na nieznajomego.
DZWONILI od rana, że • W NOCY • mam 【 LOT 】
że to BARDZO pilne i właśnie mnie CHCĄ
• RAKIETA • już czeka, 【 człowieka 】im brak
człowieka z gitarą » to
WSZYSTKO co MAM

⋆⭒˚.⋆ 🪐 ⋆⭒˚.⋆

Na
• ORBICIE • dźwięk przeszywał NICOŚĆ,
a gitary gryf był MI 【 KOTWICĄ 】 na dnie
i choć na dole
ŚWIAT to był ŻART
to W TYM 【 mrowisku 】 gdzieś
• DALEKO • tam

「 CZEKASZ TY 」

. . . . . . . . . . . . . . . . . . .. . . . . . . .Już nie mam jak 【 wylądować 】 » poczuć GRUNT

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .» .zapomnieli o mnie CI, CO dali • TLEN • wysłali hen

LVL 4 155 / 300
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
9
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pysk Śreżogi nie zmienia się w żaden widoczny sposób; może tylko o tyle, że minimalnie przygarbia się, jakby gotowało się do ucieczki. Niewiele rozmawia z kotami, jeśli rozmawia, to są to krótkie, szybkie dialogi, podczas których nie podaje nikomu swojego imienia, a coś w nich tak obawia się rozmowy, jak i jest jej głodne, tak głodne, jak nie jest się głodnym niczego.

— Ja też nie — zauważa błyskotliwie.
last night I dreamt that somebody loved me
no hope, no harm, just another false alarm
LVL 2 125 / 150
MedLVL 2 0 / 300
6
Siła
S
7
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
XXXPszeniczny Kłos przechyla delikatnie łeb. Nie chciał wystraszyć kocura w żadnym wypadku, ale ten wciąż trzymał ogromny dystans i wyglądał, jakby chciał uciec z tego miejsca. Nie podał swojego imienia, ale też nie odszedł i nawet się odezwał. To były trochę sprzeczne sygnały. Może jednak chciał pogadać, tylko czuł się niepewnie? Liliowy doszedł do wniosku, że ten potrzebował jakiejś zachęty, zapewnienia, że nic mu nie grozi z jego strony.
XXX— Chcesz kawałek? Mam dość, żeby się podzielić — proponuje, wskazując na zaczętą kuropatwę. Byłby w stanie zjeść ją całą, jednak mizerna postać szylkreta wywoływała w wojowniku chęć otoczenia go opieką, nawet własnym kosztem. — Możesz podejść, nie gryzę. No, znaczy - gryzę, ale jedzenie. Ty nim nie jesteś, jak mniemam? Haha — próbuje zarzucić żartem dla rozluźnienia atmosfery.
DZWONILI od rana, że • W NOCY • mam 【 LOT 】
że to BARDZO pilne i właśnie mnie CHCĄ
• RAKIETA • już czeka, 【 człowieka 】im brak
człowieka z gitarą » to
WSZYSTKO co MAM

⋆⭒˚.⋆ 🪐 ⋆⭒˚.⋆

Na
• ORBICIE • dźwięk przeszywał NICOŚĆ,
a gitary gryf był MI 【 KOTWICĄ 】 na dnie
i choć na dole
ŚWIAT to był ŻART
to W TYM 【 mrowisku 】 gdzieś
• DALEKO • tam

「 CZEKASZ TY 」

. . . . . . . . . . . . . . . . . . .. . . . . . . .Już nie mam jak 【 wylądować 】 » poczuć GRUNT

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .» .zapomnieli o mnie CI, CO dali • TLEN • wysłali hen

LVL 4 155 / 300
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
9
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Patrzy przez chwilę na kuropatwę, w zamyśleniu liże wargi bladym jęzorem. Nieznajomy jest miły, zaskakująco miły. Nie narzuca się, nie pyta o imię, nie jest natrętny. Może przez chwilę będzie w ich towarzystwie bezpieczny.

— ... dziękuję, jadłom już — wymawia się, podnosząc wzrok na nieznajomego. Nie opuszcza gardy, jest gotowe odejść w każdej chwili. — Strawą dla robaków...
last night I dreamt that somebody loved me
no hope, no harm, just another false alarm
LVL 2 125 / 150
MedLVL 2 0 / 300
6
Siła
S
7
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
XXXHm, czyli nici z próby nawiązania relacji poprzez podzielenie się kuropatwą, szkoda. Naprawdę liczył na kompana i chciał jeno poznać.
XXX— Rozumiem... To może dotrzymasz mi chwilkę towarzystwa? — zapytał z uśmiechem, wciąż nie odpuszczając. Starał się być przy tym niezbyt natarczywy. Co to za przyjemność, jeżeli szylkret będzie siedział z nim na siłę z jakiegoś poczucia przyzwoitości. Pszeniczny Kłos czułby się z tym fatalnie, bo byłaby to dosłownie odwrotność tego, co chciał osiągnąć. — Jedzenie w samotności nie smakuje tak samo. Masz kogoś, z kim możesz dzielić posiłek? — dodaje, spoglądając na rozmówcę.
XXX— Hmm, w pewnym sensie każdy z nas nią zostanie. Przynajmniej cieleśnie — odpowiada, taka już była kolej rzeczy żyło się i umierało. Jako Wichrzak postępujący według Kodeksu Wojownika miał prawo dołączyć później do Gwiezdnego Klanu. Nie wiedział, co się działo z innymi kotami, jak samotniczy czy pieszczochy. Może mieli jakieś swoje miejsce? Nie był to temat, nad którym liliowy dużo rozmyślał. W ogóle mało rozmyślał.
DZWONILI od rana, że • W NOCY • mam 【 LOT 】
że to BARDZO pilne i właśnie mnie CHCĄ
• RAKIETA • już czeka, 【 człowieka 】im brak
człowieka z gitarą » to
WSZYSTKO co MAM

⋆⭒˚.⋆ 🪐 ⋆⭒˚.⋆

Na
• ORBICIE • dźwięk przeszywał NICOŚĆ,
a gitary gryf był MI 【 KOTWICĄ 】 na dnie
i choć na dole
ŚWIAT to był ŻART
to W TYM 【 mrowisku 】 gdzieś
• DALEKO • tam

「 CZEKASZ TY 」

. . . . . . . . . . . . . . . . . . .. . . . . . . .Już nie mam jak 【 wylądować 】 » poczuć GRUNT

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .» .zapomnieli o mnie CI, CO dali • TLEN • wysłali hen

LVL 4 155 / 300
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
9
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kiwa głową najpierw niepewnie, potem – jeszcze raz, z większym entuzjazmem. Samo dotrzymanie towarzystwa nie prowadzi do nieszczęść. Nie przynosi pecha, przynajmniej Śreżoga jak dotąd nie zaobserwowało tego fenomenu; nieszczęścia spotykały tylko koty, które zawiązywały z nimi relacjé. A zresztą, och, jest złaknione jakiejkolwiek normalnej rozmowy, jakiejkolwiek sytuacji, gdzie może poczuć się jak kot, nie defekt, nie upiór, nie duch.

— Nie, teraz już nie — przyznaje. — Kiedyś, dawno temu, było zupełnie inaczej. Czasy się zmieniły.

Och, życie u boku drugiego kota. Życie u boku kogokolwiek. Możliwość otwarcia pyska do drugiego kota. Dziecięce zabawy z matką, głupie pytania zadawane Kos, nauka u Pigwy, słuchanie opowieści Świtezianki, sypanie jak z rękawa żarcikami po powrocie na ziemie Nowego Świtu. Jak bardzo, uświadamia sobie, na futro matki, na ślepoa ojca, na duchy Konrada i Gustawa, jak bardzo im tego wszystkiego brakuje.

— Jak widzę, również nie jesz w towarzystwie — zauważa. Głos im drży od tłumionego płaczu, który nie wiedzieć skąd wezbrał im w gardle.
last night I dreamt that somebody loved me
no hope, no harm, just another false alarm
LVL 2 125 / 150
MedLVL 2 0 / 300
6
Siła
S
7
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości