Księżyce: 142 Mistrz: Rysi Pomruk Płeć: trans kocur Zaimki: on/jego Matka: Jodłowa Igła [*] Ojciec: Czerwony Pazur [*] Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
Księżyce: 142 Mistrz: Rysi Pomruk Płeć: trans kocur Zaimki: on/jego Matka: Jodłowa Igła [*] Ojciec: Czerwony Pazur [*] Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
powyżej przeciętnego wzrostu; długowłosy (o lejącej się sierści); bury o pręgowaniu ticked; białe znaczenia na przednich łapach, brodzie, gardle i nosie; lewe oko niebieskie, prawe zielone
mój przywódca to fanatyk wędkarstwa. pół obozu zawalone wędkami najgorsze. średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w lecznicy, bo mają zadziory na końcu. w swoim dwudziestoksiężycowym życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. tydzień temu przyszedłem z bólem brzucha to pajka w ziołowym wzgórzu jak mnie zobaczyła to kazała stopy pokazywać XD bo myślała że znowu hak w nodze ~rolka
To co się działo wzdłuż rowu zaczynało się robić niepokojące. Nie licząc tej jednej łasicy trafiała na same opierzone stworzonka. Ugięła łapy widząc krążącego w powietrzu ptaka, kryjąc się nieco bardziej pośród traw. Bacznie obserwowała jego poczynania aż do momentu lądowania na środku błotnistego, łysego placka. Niby ptak, ale przynajmniej nie był na drzewie, racja? Wybrzydzać nie zamierzała, ruszyła w jego stronę w pozycji łowieckiej, biorąc poprawkę na kierunek wiatru. Przez moment mogła korzystać z osłony jaką dawały jej trawy, ale w momencie wkroczenia na błotnisty teren musiała zmienić taktykę. Od tej pory co jakiś czas zastygała w bezruchu, najczęściej, gdy przypadkiem znajdowała się w zasięgu ptasiego wzroku. Gdy była o króliczy skok, rzuciła się w stronę skrzydlatego z wyciągniętymi pazurami. Chciała go nimi przyszpilić do ziemi i wtedy, na spokojnie, wgryźć się w kark.
Mała, smukła kotka o drobnej budowie i dużych, zielonkawych oczach. Ślepia zdają się wręcz emanować ciepłem, wewnętrznym spokojem, życzliwością, w jej przypadku całkowicie odzwierciedlając duszę. Szaro-bura, raczej krótsza, niż dłuższa sierść przeplatana jest ciemniejszym futerkiem, tworzącym tygrysie pręgi. Najwyraźniejsze na mordce, ozdabiają ją wraz z wąsami. Jaśniejszy odcień szarości przyjmują końcówki łapek, podbrzusze oraz pyszczek. Spośród innych może wyróżniać ją lewe, ciemniejsze ucho, dzięki któremu łatwo rozpoznać jej sylwetkę z daleka.
Zmienna. To słowo powie o niej najwięcej. Trzyma się jednak ustalonych przez siebie zasad, podążając od dawna znaną ścieżką. Bez względu na wszystko pozostanie lojalna, szczera, lecz nie do bólu i ciepła, chociaż czasem tylko w głębi serca. Bywa zdystansowana, ironiczna, chociaż to jedynie pozory. Wynikają z faktu, że kotka jest nieufna i nie chce zostać zraniona. Często 'gra' kogoś innego, zazwyczaj, gdy przebywa wśród obcych. W obozie jest po prostu sobą - oddana, pomocna, ale pozostająca na uboczu. Woli słuchać niż się wypowiadać, częściej milczy, odpływając w świat własnych przemyśleń. Zdecydowanie można na niej polegać, wiedząc że dotrzyma danego słowa.
Mętna Łapa [krz], Mała Łapa vel Huba [kw]
Szczury lubiły błoto. Szczególnie ten: dobrze wykarmiony, z długim ogonem. Cóż, wojownik musiał wrócić w breję, jeśli chciał spróbować go złapać.
U Roziskrzonej Nocy jest średnio na jeża. Niby pazury, a może bardziej łapy trafiły w jaskółkę, ale ptak się wywinął, bo kotka miała kłopoty z celnością. Mogła jednak próbować swych sił w... powietrzu i skakaniu. Trzeba było ściągnąć uciekiniera na glebę.
odrobinę wyższy niż przeciętny kot; smukła budowa ciała; umaszczenie bure ticked; zawsze ułożone i czyste, długie futro; białe znaczenia na pysku, brodzie i kawałku szyi; białe skarpetki na przednich łapach; lewe oko zielone, prawe niebieskie; ciemnoczerwony nos
Jeżeli Iskra naprawdę ma narzuconego z góry pecha, który zakłóca jej polowania na ptactwo, to Płomyk powinien zastanowić się, czy to nie rodzinne. W jego przypadku co prawda to nie skrzydlate stwory spędzają sen z powiek, a szczury, jednak niefart konsekwentnie się go trzyma. Mniejsze, zdawałoby się, że zwinniejsze zwierzęta, takie jak jaszczurki? Proszę bardzo, da się załatwić. Większe, jak bażanty? Nie ma problemu. Szczury z kolei mają coś w sobie, coś nieuchwytnego, metaforycznie i całkiem dosłownie.
Albo to tylko głupie gadanie, przypadkowy ciąg niepowodzeń nieprzesądzający o (nie)powodzeniu przyszłych prób. I według Jaśniejącego Płomienia to jest prawidłowa odpowiedź, dlatego gdy tylko widzi gryzonia urządzającego sobie kąpiel błotną, nie zastanawia się nad sensem polowania ani przez uderzenie serca. Wiadomym jest, że nie podda się bez walki. Będzie kosztowało go to dołączenie do relaksacyjnej kąpieli w syfie, lecz jest to coś, na co nastawiony jest od samego początku. Czego innego spodziewać się przy rowie w tę porę roku?
Ze spokojnego truchtu przechodzi płynnie w pozycję łowiecką. Opiera ciężar ciała na tylnych łapach oraz ogniskuje spojrzenie na ofierze, w skupieniu podchodząc bliżej. Wreszcie podejmuje próbę wyskoczenia na szczura, aby zadać mu cios z wysuniętych pazurów, po czym uśmiercić go wbiciem kłów w szyję.
.
»IheardfromGodtoday« . . . . . . . . . . . . . . . . . . . and shesounded.just【 like me 】 WhathaveIdone?. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ⤷ And.w h o.haveIbecome? ◈ I saw 【 the devil 】today and he lookeda lotlike me◈ ◈Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈
I'm【 no hero 】and I'm notmade ofstone ✦•······················•✦•······················•✦
┏ .rightorwrong. ┓ ┗ I can hardly tell ┛ I'm on the wrong side of Heaven. . . . . . . . . . . . . . . . . . and the righteous side of Hell
Księżyce: 142 Mistrz: Rysi Pomruk Płeć: trans kocur Zaimki: on/jego Matka: Jodłowa Igła [*] Ojciec: Czerwony Pazur [*] Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
Księżyce: 142 Mistrz: Rysi Pomruk Płeć: trans kocur Zaimki: on/jego Matka: Jodłowa Igła [*] Ojciec: Czerwony Pazur [*] Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
powyżej przeciętnego wzrostu; długowłosy (o lejącej się sierści); bury o pręgowaniu ticked; białe znaczenia na przednich łapach, brodzie, gardle i nosie; lewe oko niebieskie, prawe zielone
mój przywódca to fanatyk wędkarstwa. pół obozu zawalone wędkami najgorsze. średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w lecznicy, bo mają zadziory na końcu. w swoim dwudziestoksiężycowym życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. tydzień temu przyszedłem z bólem brzucha to pajka w ziołowym wzgórzu jak mnie zobaczyła to kazała stopy pokazywać XD bo myślała że znowu hak w nodze ~rolka
Ptaszysko umknęło jej pazurom, a sama bura z plaśnięciem opadła na błoto. Widząc jednak, że piszczka nie zdążyła się jeszcze wznieść daleko poza zasięg jakiegokolwiek kota, bez namysłu sama wyskoczyła w górę, chcąc w swoim krótkim locie wbić pazury w opierzone ciało i pociągnąć je ze sobą z powrotem do błota. A jakby to się powiodło to oczywiście następnym punktem było uśmiercenie ptaka, by przypadkiem nie próbował znowu uciec.
Mała, smukła kotka o drobnej budowie i dużych, zielonkawych oczach. Ślepia zdają się wręcz emanować ciepłem, wewnętrznym spokojem, życzliwością, w jej przypadku całkowicie odzwierciedlając duszę. Szaro-bura, raczej krótsza, niż dłuższa sierść przeplatana jest ciemniejszym futerkiem, tworzącym tygrysie pręgi. Najwyraźniejsze na mordce, ozdabiają ją wraz z wąsami. Jaśniejszy odcień szarości przyjmują końcówki łapek, podbrzusze oraz pyszczek. Spośród innych może wyróżniać ją lewe, ciemniejsze ucho, dzięki któremu łatwo rozpoznać jej sylwetkę z daleka.
Zmienna. To słowo powie o niej najwięcej. Trzyma się jednak ustalonych przez siebie zasad, podążając od dawna znaną ścieżką. Bez względu na wszystko pozostanie lojalna, szczera, lecz nie do bólu i ciepła, chociaż czasem tylko w głębi serca. Bywa zdystansowana, ironiczna, chociaż to jedynie pozory. Wynikają z faktu, że kotka jest nieufna i nie chce zostać zraniona. Często 'gra' kogoś innego, zazwyczaj, gdy przebywa wśród obcych. W obozie jest po prostu sobą - oddana, pomocna, ale pozostająca na uboczu. Woli słuchać niż się wypowiadać, częściej milczy, odpływając w świat własnych przemyśleń. Zdecydowanie można na niej polegać, wiedząc że dotrzyma danego słowa.
Mętna Łapa [krz], Mała Łapa vel Huba [kw]
No i wyszło idealnie, wojownik poczuł w paszczy krew zwierzęcia, więc przerwał skutecznie ptasią passę. Szczur upolowany.
odrobinę wyższy niż przeciętny kot; smukła budowa ciała; umaszczenie bure ticked; zawsze ułożone i czyste, długie futro; białe znaczenia na pysku, brodzie i kawałku szyi; białe skarpetki na przednich łapach; lewe oko zielone, prawe niebieskie; ciemnoczerwony nos
Wichrzak zalicza kolejny ślizg w błocie, ale ostatecznie mu się to opłaca. Tym razem atak jest skuteczny i wiotkie ciałko szczura ląduje w jego paszczy bez zbędnych komplikacji czy dalszych pościgów. Ciekawe, czy to ten sam osobnik, który innym razem ugryzł go w palec. Pewnie nie, acz tamto wspomnienie budzi wzmożoną satysfakcję z aktualnego sukcesu. Jaśniejący Płomień zakopuje piszczkę w pobliżu poprzedniej ofiary i odruchowo przysiada, chcąc wyczyścić sobie futro. Po kilku ruchach języka krótko potrząsa głową, wstaje i, ustaliwszy kierunek wiatru, rusza wzdłuż rowu. Poszukiwania muszą trwać.
.
»IheardfromGodtoday« . . . . . . . . . . . . . . . . . . . and shesounded.just【 like me 】 WhathaveIdone?. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ⤷ And.w h o.haveIbecome? ◈ I saw 【 the devil 】today and he lookeda lotlike me◈ ◈Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈
I'm【 no hero 】and I'm notmade ofstone ✦•······················•✦•······················•✦
┏ .rightorwrong. ┓ ┗ I can hardly tell ┛ I'm on the wrong side of Heaven. . . . . . . . . . . . . . . . . . and the righteous side of Hell
Księżyce: 142 Mistrz: Rysi Pomruk Płeć: trans kocur Zaimki: on/jego Matka: Jodłowa Igła [*] Ojciec: Czerwony Pazur [*] Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
Księżyce: 142 Mistrz: Rysi Pomruk Płeć: trans kocur Zaimki: on/jego Matka: Jodłowa Igła [*] Ojciec: Czerwony Pazur [*] Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
powyżej przeciętnego wzrostu; długowłosy (o lejącej się sierści); bury o pręgowaniu ticked; białe znaczenia na przednich łapach, brodzie, gardle i nosie; lewe oko niebieskie, prawe zielone
mój przywódca to fanatyk wędkarstwa. pół obozu zawalone wędkami najgorsze. średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w lecznicy, bo mają zadziory na końcu. w swoim dwudziestoksiężycowym życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. tydzień temu przyszedłem z bólem brzucha to pajka w ziołowym wzgórzu jak mnie zobaczyła to kazała stopy pokazywać XD bo myślała że znowu hak w nodze ~rolka
Fuknęła pod nosem, gdy ptaszysko uciekło. Frustrowało za każdym razem tak samo, niezależnie od tego ile razu racjonalizowała to sobie ptasią klątwą. Otrzepała sierść i ruszyła dalej wzdłuż rowu, wypatrując zwierzyny. Nie mogła wrócić do klanu z jedną piszczką.
Mała, smukła kotka o drobnej budowie i dużych, zielonkawych oczach. Ślepia zdają się wręcz emanować ciepłem, wewnętrznym spokojem, życzliwością, w jej przypadku całkowicie odzwierciedlając duszę. Szaro-bura, raczej krótsza, niż dłuższa sierść przeplatana jest ciemniejszym futerkiem, tworzącym tygrysie pręgi. Najwyraźniejsze na mordce, ozdabiają ją wraz z wąsami. Jaśniejszy odcień szarości przyjmują końcówki łapek, podbrzusze oraz pyszczek. Spośród innych może wyróżniać ją lewe, ciemniejsze ucho, dzięki któremu łatwo rozpoznać jej sylwetkę z daleka.
Zmienna. To słowo powie o niej najwięcej. Trzyma się jednak ustalonych przez siebie zasad, podążając od dawna znaną ścieżką. Bez względu na wszystko pozostanie lojalna, szczera, lecz nie do bólu i ciepła, chociaż czasem tylko w głębi serca. Bywa zdystansowana, ironiczna, chociaż to jedynie pozory. Wynikają z faktu, że kotka jest nieufna i nie chce zostać zraniona. Często 'gra' kogoś innego, zazwyczaj, gdy przebywa wśród obcych. W obozie jest po prostu sobą - oddana, pomocna, ale pozostająca na uboczu. Woli słuchać niż się wypowiadać, częściej milczy, odpływając w świat własnych przemyśleń. Zdecydowanie można na niej polegać, wiedząc że dotrzyma danego słowa.
Mętna Łapa [krz], Mała Łapa vel Huba [kw]
Jeśli Roziskrzona Noc nie upolowała chwilę temu skowronka, który wcześniej zwiał jej z gałęzi, tylko jakiś inny egzemplarz tego samego gatunku, to tym razem Jaśniejący Płomień mógł potencjalnie wyrównać siostrzane rachunki. Otóż jego oczom ukazał się... grzywiasty, buro-szary skowronek. Zupełnie niesamowite. Ptasie królestwo, i to w dodatku, przede wszystkim zwinnych jaskółek i skowronków. Ciekawe czy bliźniakom będzie do śmiechu, gdy i jeśli podzielą się tymi spostrzeżeniami już po zakończonym polowaniu. W każdym razie skowronek siedział na gałęzi. Dość wysoko. Wchodzimy?
Tereny te nie przyciągały jedynie ptactwa, być może ku zdziwieniu niektórych. Coś mignęło przed Roziskrzoną Nocą. Wąż? Był blisko, jakiś zajęczy sus od niej i nagle znieruchomiał w zabłoconej trawie. Nie. Zamrugał, więc to padalec. Tylko czy kotka wiedziała, że węże nie mają powiek?
odrobinę wyższy niż przeciętny kot; smukła budowa ciała; umaszczenie bure ticked; zawsze ułożone i czyste, długie futro; białe znaczenia na pysku, brodzie i kawałku szyi; białe skarpetki na przednich łapach; lewe oko zielone, prawe niebieskie; ciemnoczerwony nos
Skowronek jaki jest, każdy widzi. Mało imponujący zewnątrz, w smaku też ogona nie urywa. Wielkością nie poraża, a tym zbiorem cech nie gwarantuje sobie wielkiej uwagi wybrednych łowców. Zwłaszcza jeśli trzeba się fatygować na wysokości, bez żadnej gwarancji, że wróci się w jednym kawałku oraz ze zwierzyną w pysku. Ten łowca, mrużący z dołu oczy na przesiadującego na gałęzi ptaka, do wybitnie wybrednych nie należy. I choć z reguły nie jest fanem wygłupiania się, gdy obiektywnie gra nie jest warta piszczki, tym razem obliczenia w jego głowie wskazują, że to opłacalny biznes. Wejdzie na drzewo. I nie zleci, bo potrafi się wspinać. I upoluje drania.
Zahacza pazurami o korę drzewa i rozpoczyna wspinaczkę. Tutaj pozycja łowiecka się nie sprawdzi, wciąż jednak zważa na kierunek wiatru, tak aby w miarę możliwości przeć pod wiatr i nie dać się łatwo zdemaskować. Drzewo nie oferuje liści, między którymi Płomyk mógłby zakamuflować swoją obecność, jednakże stara się pozostać niezauważonym: przystaje, jeśli skowronek patrzy niebezpiecznie blisko niego. Dobrze mieć bure futro. Dodatkowe punkty za błotną maskę, choć wichrzak powstrzymałaby się od wyraźnego gloryfikowania zasychającej mu na futrze masie.
O ile udaje mu się wejść na odpowiednią wysokość i nie zostać spostrzeżonym, Jaśniejący Płomień uczepia się gałęzi, która w jego ocenie jest wystarczająco stabilna oraz bliska ofiary, i stamtąd zamachuje się na ptaka łapą, chcąc porwać go w pazury.
.
»IheardfromGodtoday« . . . . . . . . . . . . . . . . . . . and shesounded.just【 like me 】 WhathaveIdone?. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ⤷ And.w h o.haveIbecome? ◈ I saw 【 the devil 】today and he lookeda lotlike me◈ ◈Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈
I'm【 no hero 】and I'm notmade ofstone ✦•······················•✦•······················•✦
┏ .rightorwrong. ┓ ┗ I can hardly tell ┛ I'm on the wrong side of Heaven. . . . . . . . . . . . . . . . . . and the righteous side of Hell
Księżyce: 142 Mistrz: Rysi Pomruk Płeć: trans kocur Zaimki: on/jego Matka: Jodłowa Igła [*] Ojciec: Czerwony Pazur [*] Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
Księżyce: 142 Mistrz: Rysi Pomruk Płeć: trans kocur Zaimki: on/jego Matka: Jodłowa Igła [*] Ojciec: Czerwony Pazur [*] Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
powyżej przeciętnego wzrostu; długowłosy (o lejącej się sierści); bury o pręgowaniu ticked; białe znaczenia na przednich łapach, brodzie, gardle i nosie; lewe oko niebieskie, prawe zielone
mój przywódca to fanatyk wędkarstwa. pół obozu zawalone wędkami najgorsze. średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w lecznicy, bo mają zadziory na końcu. w swoim dwudziestoksiężycowym życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. tydzień temu przyszedłem z bólem brzucha to pajka w ziołowym wzgórzu jak mnie zobaczyła to kazała stopy pokazywać XD bo myślała że znowu hak w nodze ~rolka
Nie miała najmniejszego pojęcia. Tak samo jak nie wiedziała, że padalec to jaszczurka, nie wąż. Ale była tylko kotkiem z lasu, nie interesowały jej takie szczegóły póki technika podchodzenia do ofiary się nie zmieniała. Był blisko, w dwóch susach by go dopadło, ale to wiązało się z ryzykiem. Chyba jeszcze jej nie dostrzegł, więc zdecydowała zmniejszyć dystans przed atakiem. Przeniosła ciężar na tylne łapy i ruszyła w pozycji łowieckiej w stronę piszczki. Gdy była już o skok od padalca, odbiła się od ziemi, chcąc przygnieść go łapami do gruntu. Może od razu w ten sposób uśmiercając go, a jeśli nie - poprawiając jeszcze zaciśnięciem szczęk na... głowie, bo w sumie ciężko określić gdzie tu szyja.
Mała, smukła kotka o drobnej budowie i dużych, zielonkawych oczach. Ślepia zdają się wręcz emanować ciepłem, wewnętrznym spokojem, życzliwością, w jej przypadku całkowicie odzwierciedlając duszę. Szaro-bura, raczej krótsza, niż dłuższa sierść przeplatana jest ciemniejszym futerkiem, tworzącym tygrysie pręgi. Najwyraźniejsze na mordce, ozdabiają ją wraz z wąsami. Jaśniejszy odcień szarości przyjmują końcówki łapek, podbrzusze oraz pyszczek. Spośród innych może wyróżniać ją lewe, ciemniejsze ucho, dzięki któremu łatwo rozpoznać jej sylwetkę z daleka.
Zmienna. To słowo powie o niej najwięcej. Trzyma się jednak ustalonych przez siebie zasad, podążając od dawna znaną ścieżką. Bez względu na wszystko pozostanie lojalna, szczera, lecz nie do bólu i ciepła, chociaż czasem tylko w głębi serca. Bywa zdystansowana, ironiczna, chociaż to jedynie pozory. Wynikają z faktu, że kotka jest nieufna i nie chce zostać zraniona. Często 'gra' kogoś innego, zazwyczaj, gdy przebywa wśród obcych. W obozie jest po prostu sobą - oddana, pomocna, ale pozostająca na uboczu. Woli słuchać niż się wypowiadać, częściej milczy, odpływając w świat własnych przemyśleń. Zdecydowanie można na niej polegać, wiedząc że dotrzyma danego słowa.
Mętna Łapa [krz], Mała Łapa vel Huba [kw]
Ubłocony czy nie, wojownik zdołał upolować skowronka i to w całkiem niezłym stylu. Porwał go w pazury i uśmiercił.
Tym razem poszczęściło się również wojowniczce. Co prawda padalcowi prawie udało się umknąć: w końcu był zwinny i śliski, ale ostatecznie, po przepychance, przegrał w starciu z kocimi szczękami.
odrobinę wyższy niż przeciętny kot; smukła budowa ciała; umaszczenie bure ticked; zawsze ułożone i czyste, długie futro; białe znaczenia na pysku, brodzie i kawałku szyi; białe skarpetki na przednich łapach; lewe oko zielone, prawe niebieskie; ciemnoczerwony nos
Gałąź nie chybocze pod jego ciężarem ani nie łamie się z nagła, zrzucając wojownika w macki mrocznej przyszłości... albo jej braku. Skowronek nie odlatuje z zaalarmowanym trzepotem skrzydeł, by słodkim śpiewem naigrywać się z nieudolnego łowcy w ukryciu dalszych drzew. Plan udaje się przeprowadzić po mistrzowsku, z nienaruszonym marginesem błędu. W jednej chwili ptak rozgląda się na drzewie, a w drugiej jest niesiony ku ziemi w pysku swojego oprawcy. Droga powrotna jest nieco utrudniona przez niesiony bagaż, jednak i tutaj Płomyk nie spotyka się z większymi trudnościami. Cztery łapy wczepiają się w coraz niższe punkty pnia, a w końcu lądują na rozmiękczonej ziemi.
Piszczka z wyżyn ląduje przykopana ziemią oraz szczątkami zmarniałej trawy, natomiast wichrzak kontynuuje łowy. Stawia wysoko uszy, uchyla pysk dla lepszego wychwytywania zapachów. Szuka.
.
»IheardfromGodtoday« . . . . . . . . . . . . . . . . . . . and shesounded.just【 like me 】 WhathaveIdone?. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ⤷ And.w h o.haveIbecome? ◈ I saw 【 the devil 】today and he lookeda lotlike me◈ ◈Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈
I'm【 no hero 】and I'm notmade ofstone ✦•······················•✦•······················•✦
┏ .rightorwrong. ┓ ┗ I can hardly tell ┛ I'm on the wrong side of Heaven. . . . . . . . . . . . . . . . . . and the righteous side of Hell
Księżyce: 142 Mistrz: Rysi Pomruk Płeć: trans kocur Zaimki: on/jego Matka: Jodłowa Igła [*] Ojciec: Czerwony Pazur [*] Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
Księżyce: 142 Mistrz: Rysi Pomruk Płeć: trans kocur Zaimki: on/jego Matka: Jodłowa Igła [*] Ojciec: Czerwony Pazur [*] Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
powyżej przeciętnego wzrostu; długowłosy (o lejącej się sierści); bury o pręgowaniu ticked; białe znaczenia na przednich łapach, brodzie, gardle i nosie; lewe oko niebieskie, prawe zielone
mój przywódca to fanatyk wędkarstwa. pół obozu zawalone wędkami najgorsze. średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w lecznicy, bo mają zadziory na końcu. w swoim dwudziestoksiężycowym życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. tydzień temu przyszedłem z bólem brzucha to pajka w ziołowym wzgórzu jak mnie zobaczyła to kazała stopy pokazywać XD bo myślała że znowu hak w nodze ~rolka
Udało się, ale czy na pewno? Pacnęła nieufnie nieruchomą piszczkę łapą, ale ta pozostawała w miejscu. I dobrze, tak powinno zresztą być. Zakopała padalca pod jednym z drzew, zarysowując nieco jego korę przy pomocy pazurów - miało to ułatwić późniejsze odnalezienie kryjówki. Otrzepała sierść, strosząc kłaczki i ruszyła dalej wzdłuż rowu, czujna, wypatrując każdego ruchu w trawach.
Mała, smukła kotka o drobnej budowie i dużych, zielonkawych oczach. Ślepia zdają się wręcz emanować ciepłem, wewnętrznym spokojem, życzliwością, w jej przypadku całkowicie odzwierciedlając duszę. Szaro-bura, raczej krótsza, niż dłuższa sierść przeplatana jest ciemniejszym futerkiem, tworzącym tygrysie pręgi. Najwyraźniejsze na mordce, ozdabiają ją wraz z wąsami. Jaśniejszy odcień szarości przyjmują końcówki łapek, podbrzusze oraz pyszczek. Spośród innych może wyróżniać ją lewe, ciemniejsze ucho, dzięki któremu łatwo rozpoznać jej sylwetkę z daleka.
Zmienna. To słowo powie o niej najwięcej. Trzyma się jednak ustalonych przez siebie zasad, podążając od dawna znaną ścieżką. Bez względu na wszystko pozostanie lojalna, szczera, lecz nie do bólu i ciepła, chociaż czasem tylko w głębi serca. Bywa zdystansowana, ironiczna, chociaż to jedynie pozory. Wynikają z faktu, że kotka jest nieufna i nie chce zostać zraniona. Często 'gra' kogoś innego, zazwyczaj, gdy przebywa wśród obcych. W obozie jest po prostu sobą - oddana, pomocna, ale pozostająca na uboczu. Woli słuchać niż się wypowiadać, częściej milczy, odpływając w świat własnych przemyśleń. Zdecydowanie można na niej polegać, wiedząc że dotrzyma danego słowa.
Mętna Łapa [krz], Mała Łapa vel Huba [kw]
Dochodzi do miejsca, gdzie trawy jest więcej niż błota. Szok. Kolejnym szokiem jest fakt, że w trawie nie widzi ptaka, a... kolejnego szczura. Znajdował się ze trzy dobre lisie długości ogona od kocura.
Natomiast bliźniaczka kontynuowała swoją niekończącą się przygodę z ptactwem. W oczy wpadł jej bażant, kręcący się przy krzewach. Był bardzo okazały i spasiony. W istocie nażarł się pulpy dyniowej od paru dni leżącej w okolicach Grzmiącej Ścieżki i Rowu. Tak więc taki ptaszor z wkładką mógł stać się kolejnym łupem kotki. Teren między nią a zwierzęciem był otwarty, ani jednego krzaczka.
odrobinę wyższy niż przeciętny kot; smukła budowa ciała; umaszczenie bure ticked; zawsze ułożone i czyste, długie futro; białe znaczenia na pysku, brodzie i kawałku szyi; białe skarpetki na przednich łapach; lewe oko zielone, prawe niebieskie; ciemnoczerwony nos
Nie ma co ukrywać, Płomykowi jest bardzo na łapę wygrzebać się wreszcie ze zdradliwego błocka, na którym każdy gwałtowniejszy ruch może poskutkować poślizgnięciem się i wywaleniem na pysk. A podczas polowania o coś takiego nie jest trudno. Docenianie łaskawszego gruntu nie trwa długo; po kilku, może kilkunastu krokach przed dwukolorowymi oczami staje szczur. Kolejny. Kocur obniża się do pozycji łowieckiej i obserwuje gryzonia - zobaczył go już, czy nie? Wygląda na to, że jeszcze nie. Czyżby szczur szukał swojego - obecnie martwego - towarzysza? Jeżeli tak, to jest szansa, że wkrótce się spotkają. On z pewnością się o to postara.
Ciężar ciała wojownika opada na tylne łapy, podczas gdy on dyskretnie posuwa się o kolejne długości, korzystając z dającej mierne okrycie trawy. Wreszcie odbija się od ziemi i wyskakuje na szczura, aby porwać go w łapy, o ile ten nie będzie próbował żadnych sztuczek. O ile nie zorientuje się o zagrożeniu zbyt wcześnie.
.
»IheardfromGodtoday« . . . . . . . . . . . . . . . . . . . and shesounded.just【 like me 】 WhathaveIdone?. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ⤷ And.w h o.haveIbecome? ◈ I saw 【 the devil 】today and he lookeda lotlike me◈ ◈Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈
I'm【 no hero 】and I'm notmade ofstone ✦•······················•✦•······················•✦
┏ .rightorwrong. ┓ ┗ I can hardly tell ┛ I'm on the wrong side of Heaven. . . . . . . . . . . . . . . . . . and the righteous side of Hell