Logo Artemidy
Duży Grąd
Piękna zdobycz! Bażant był spory i w Porze Nagich Drzew na pewno bardzo przysłuży się Klanowi. Bajorko zakopała ptaka w ziemi i kontynuowała poszukiwania.

Samotniczka miała naprawdę… specyficzny rodzaj szczęścia. Albo napotykała psy, albo otaczała ją niemal głucha cisza, pozbawiona wszelkiej żywej duszy… była sama.

cyranka: lvl: 2 | S: 4 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 55 | W: 55
» przerzuty: 0/1
jestem dla ciebie tylko lisem,
podobnym do stu tysięcy innych lisów.
lecz jeżeli mnie o s w o i s z,
będziemy się nawzajem
potrzebować
LVL 8 200 / 500
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
27
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Z dwojga złego wołałam nic… cisza była wręcz błoga po dwóch spotkaniach ze zwierzętami, których spotkać za żadne skarby nie chciałam. Mogłam uspokoić trochę szalejące serce, poobserwować leśne widoki. Było to zdecydowanie lepsze niż spotkanie, które miałam przed chwilą.

Błękitne Bajorko kontynuowała poszukiwania… i nagle znalazła dziwny przedmiot, który aż lśnił, gdy odbijało się od niego słońce. Gdy wojowniczka podeszła bliżej, zauważyła, że odbijała się w tym cienkim, asymetrycznym przedmiocie. Cóż za piękny pyszczek w kawałku szkła!

Błękitne Bajorko: S: 10 | Zr: 21 | Sz: 7 | Zm: 8 | HP: 90 | W: 49/60
zdobyte punkty doświadczenia: 10 (szczur), 20 (dzięcioł), 25 (bażant)
LVL 2 130 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Poświęciła szkiełku chwilę czasu. Pierw obejrzała jedną stronę swojego pyszczka, potem drugą… A potem przyuważyła lekki uśmiech… Ruszyła dalej, zostawiając za sobą swoje odbicie.

To już nie był pies! Pierw przed kotką upadło czarne pióro, a chwilę później, na pobliskiej skałce wylądował gawron. Zanurkował dziobem pod swoje skrzydło, układając piórka.

cyranka: lvl: 2 | S: 4 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 55 | W: 55
» przerzuty: 0/1
jestem dla ciebie tylko lisem,
podobnym do stu tysięcy innych lisów.
lecz jeżeli mnie o s w o i s z,
będziemy się nawzajem
potrzebować
LVL 8 200 / 500
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
27
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
I… i-i-i i co teraz…? Widzę wronę, okej. To chyba jest wrona, w sumie nie jestem do końca pewna, ale ptak w każdym razie. I co powinnam zrobić…? Ugięłam łapki i to w sumie tyle… Chciałam zbliżyć się do ptaka na tyle blisko, żeby móc pacnąć go łapą… ze schowanymi pazurami i zamkniętymi oczami. Nie wiedziałam co robię.

Ruszyła dalej, a jej oczom ukazał się nietypowy widok: to dzięcioł będący na ziemi, szukając czegoś w stopniałym śniegu. Te barwne ptaki zazwyczaj siedziały na drzewie, ale on był inny!

Błękitne Bajorko: S: 10 | Zr: 21 | Sz: 7 | Zm: 8 | HP: 90 | W: 49/60
zdobyte punkty doświadczenia: 10 (szczur), 20 (dzięcioł), 25 (bażant)
LVL 2 130 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Swoją inność przypłacił tym, iż stał się celem cienistej wojowniczki. Prędko przyjęła pozycję łowiecką i zastygając w bezruchu ruszyła w stronę dzięcioła. Jak była wystarczająco blisko… hop! I oby wpadł w jej łapy.

Gawron spojrzał na zbliżającą się koteczkę, a gdy ta tylko zamachnęła się łapą, ten potraktował jej czoło swoim dziobem. Cyranka ptaka nie trafiła, ale on ją za to perfekcyjnie w sam środek. Potem zaczął odskakiwać od kotki… mogła go złapać, a przynajmniej spróbować.

cyranka: lvl: 2 | S: 4 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 55-3=52/55 | W: 55-2=53/55
» przerzuty: 0/1
» rana 0 stopnia: wyrwana sierść z czółka
jestem dla ciebie tylko lisem,
podobnym do stu tysięcy innych lisów.
lecz jeżeli mnie o s w o i s z,
będziemy się nawzajem
potrzebować
LVL 8 200 / 500
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
27
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
– Auć! – pisnęłam cicho, a w moich oczach zebrały się łzy. Użarła mnie… i zaczęła uciekać, a ja nie potrafiłam pobiec za nią. Po prostu siedziałam w miejscu, przecierając łapką to zaszklone oczy, to obolałe czoło. Byłam żałosna. Jak miałam robić postępy?

Był inny, a zatem nie zamierzał dać się tak łatwo upolować! Dzięcioł zaczął uciekać i jedyne, co dawało Błękitnemu Bajorku jeszcze szansę, to fakt, że leciał na tyle nisko, że mogła próbować za nim biec i go łapać w locie. Ale prędko!

Błękitne Bajorko: S: 10 | Zr: 21 | Sz: 7 | Zm: 8 | HP: 90 | W: 49-2=47/60
zdobyte punkty doświadczenia: 10 (szczur), 20 (dzięcioł), 25 (bażant)
LVL 2 130 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Więc zamierzała gonić. Ruszyła w pogoń za dzięciołem, by go dorwać i uśmiercić.

I po chwili kotka znów została sama. Gawron odleciał… a ból czółka pozostał.

cyranka: lvl: 2 | S: 4 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 52/55 | W: 53/55
» przerzuty: 0/1
» rana 0 stopnia: wyrwana sierść z czółka
jestem dla ciebie tylko lisem,
podobnym do stu tysięcy innych lisów.
lecz jeżeli mnie o s w o i s z,
będziemy się nawzajem
potrzebować
LVL 8 200 / 500
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
27
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Byłam żałosna. Nie było szans, że kiedykolwiek coś upoluję. Miałam problem nawet z wroną, która zrobiła więcej mi, niż ja jej! Czułam, że jeśli nie będę miała szczęścia do znajdowania padliny to długo nie pociągnę. Nie potrafiłam sobie nawet wyobrazić, że cokolwiek udaje mi się upolować.
Nie mogłam, nie potrafiłam się ruszyć, zbyt zażenowana tym, co zaszło, żeby próbować dalej. Musiałam to przesiedzieć.

Niestety dzięcioł nie zamierzał dać się tak łatwo złapać! Leciał dalej, a wojowniczka siedziała mu przysłowiowo na ogonie. Pościg musiał trwać!

Błękitne Bajorko: S: 10 | Zr: 21 | Sz: 7 | Zm: 8 | HP: 90 | W: 47-4=43/60
zdobyte punkty doświadczenia: 10 (szczur), 20 (dzięcioł), 25 (bażant)
LVL 2 130 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie przerwała pogoni. Plan również nie uległ zmianie. Goniła dzięcioła z zamiarem złapania go, o.

Chwila spokoju każdemu dobrze zrobi. Może i pomoże Cyrance zebrać myśli? Nabrać ponownych sił i znów podjąć się prób polowania?

cyranka: lvl: 2 | S: 4 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 52/55 | W: 53/55
» przerzuty: 0/1
» rana 0 stopnia: wyrwana sierść z czółka
jestem dla ciebie tylko lisem,
podobnym do stu tysięcy innych lisów.
lecz jeżeli mnie o s w o i s z,
będziemy się nawzajem
potrzebować
LVL 8 200 / 500
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
27
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Po chwili odpoczynku i kryzysu egzystencjalnego wstałam na równe łapy i zdecydowałam się spróbować jeszcze raz. Najpewniej nic z tego nie będzie, ale nie mogłam poddać się po jednej nieudanej próbie…

No i dzięcioł się doigrał. Nie ma co dodawać.

+20exp

Błękitne Bajorko: S: 10 | Zr: 21 | Sz: 7 | Zm: 8 | HP: 90 | W: 43-4=39/60
zdobyte punkty doświadczenia: 10 (szczur), 20 (dzięcioł), 25 (bażant), 20 (dzięcioł)
od następnej tury modyfikatory zmniejszone o 1
LVL 2 130 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No i się doigrał. Skończył martwy, a następnie ukryty. Bajorko później po niego wróci, a tym czasem… zaczęła iść dalej w poszukiwaniu zwierzyny.

Cyranka miała coś szczęście do wron. Kolejna zjawiła się na jej drodze. Odwrócona tyłem, zajęta swoimi sprawunkami… dłubaniem dziobem w ziemi, o - takie sprawunki.

cyranka: lvl: 2 | S: 4 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 52/55 | W: 53/55
» przerzuty: 0/1
» rana 0 stopnia: wyrwana sierść z czółka
jestem dla ciebie tylko lisem,
podobnym do stu tysięcy innych lisów.
lecz jeżeli mnie o s w o i s z,
będziemy się nawzajem
potrzebować
LVL 8 200 / 500
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
27
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Chciałam spróbować jeszcze raz, ale nie z tym samym ptakiem… bałam się, że znowu mnie dziabnie, że znowu będzie bolało. Tak bardzo tego nie chciałam. Tak bardzo się tego bałam. Wyminęłam wronę szybkim krokiem, co chwila spoglądając na nią, żeby się upewnić, że mnie nie zaatakuje. Gdy byłam względnie bezpieczna, ruszyłam dalej, licząc na… nie wiem, mysz, może chociaż z tym stworzeniem dałabym sobie radę.

Wojowniczka miała tego dnia wiele szczęścia – a może to po prostu doświadczenie łowczyni? Nie musiała odchodzić daleko, a jej oczom ukazał się królik, który szukał czegoś w ziemi. Naprawdę smakowity kąsek.

Błękitne Bajorko: S: 10 | Zr: 21 | Sz: 7 | Zm: 8 | HP: 90 | W: 39/60
zdobyte punkty doświadczenia: 10 (szczur), 20 (dzięcioł), 25 (bażant), 20 (dzięcioł)
modyfikatory zmniejszone o 1
LVL 2 130 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  Nie przepadał za chodzeniem tak daleko od miasta, ale Trawa tak bardzo nalegała że chce zobaczyć ten przeklęty cmentarz, że wreszcie się zgodził. Pod warunkiem, że pójdą tam wyłącznie za dnia i że nie będą się rozdzielać. To mógł być błąd, ale już w porządku. Najważniejsze że nie szła sama, bo na to nigdy by się nie zgodził. Trawa pałętająca się sama po nieznajomym lesie, w okolicy klanów? Niby wiedział że umiała walczyć, niby opowiadał że nie wolno przekraczać śladów zapachowych, ale to, co powiedział mu Żejms... Że jakaś kotka z Cienia zaatakowała go bez powodu? Nie, nie było opcji żeby ryzykował.
  Przeprawa przez mostek przebiegła jak zwykle, to znaczy bez żadnych zakłóceń. Już w tym momencie mógł stwierdzić, że siostra wcześniej nie wierzyła mu na słowo jak daleko był tamten cmentarz. A nie mówił? Do przekroczenia mieli jeszcze spory kawałek lasu, wzgórza i te dziwne kolorowe konstrukcje, w których ponoć mieszkały pszczoły. O tej porze jeszcze za wcześnie było na miód, ale mogli sprawdzić po drodze czy i w tym roku tam będą. Miodu nigdy za wiele. Gdyby tylko znaleźli w lesie jeżyn, to było by jeszcze lepiej.
  Do coraz gęstszego lasu dotarli wczesnym wieczorem, mijając tę norę w której kiedyś chował zbierane przez siebie pokrzywy. Niestety ani jego siostra, ani jego bracia nie byli w stanie zidentyfikować tamtych dziwnie pachnących ziół które wtedy zebrał razem z pokrzywą. Może ktoś inny się trafi, na to liczył, a tymczasem wędrował bark w bark z burą kotką, zbliżając się coraz bardziej do Czarnego Ogona. Niedługo miał zapaść zmierzch. Wypadało by znaleźć jakieś miejsce na nocleg.
LVL 5 395 / 400
MedLVL 5 205 / 700
15
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Był późny wieczór, łapy bolały ją po całym dniu wędrówki. Powinna zacząć szukać miejsca na nocleg... Chociaż może.. może najpierw powinna zapolować. Tak. Nic nie jadła od w zasadzie poranka. Westchnęła. Wtem jej uwagę przykuł zapach jakiegoś drobnego piszczka. Opadła na łapy, dostrzegając mysz. Całkiem nieźle, jak na nią. Podkradła się do gryzonia, i już już miała skoczyć, gdy gryzoń zaalarmowany czymś ruszył przed siebie. Instynktownie zerwała się do pogoni, chociaż zmęczone mięśnie z każdym ruchem wygrywały symfonię wyczerpania. Skupiona na gonitwie, za późno wyczuła zapach innego kota na horyzoncie, i zorientowała się dopiero gdy mało brakowało a wyłoniwszy się z krzaków nie wpadła mu na pysk. W zasadzie, im. Zabuksowała łapami w ziemi, zatrzymując się parę długości lisa od dużego kocura. Mysz zdążyła uciec, a czujne ślepia Kikimory wpatrywały się teraz w olbrzymiego burego kota, sądząc po wyglądzie i zapachu, w podeszłym wieku. Mało tegoż, zaraz za nim stała jakaś inna kotka. Kikimora chwilę stała bez ruchu i słowa, zbyt zaskoczona by przemówić. W końcu lekko uchyliła pysk, zamknęła go i znowu otworzyła by się odezwać.
- Dhobhy whieczór. Przhepraszam, gh-oniłam sphyżę. - miauknęła, lekko rozluźniając mięśnie, ale ogon trzymając lekko nastroszony między tylnymi łapami. Słońce jedno wie, czy zaraz nie będzie musiała ruszyć zmęczonych kończyn do kolejnego biegu.

You best be ✴ bashed around the bush ✴ once or twice
Before you get to taste the finer life
My mother taught me, gotta just survive
Put on a smile, just find a vice

♕ Don't hate the girl, just hate the crime ♕


Oh, forgive me ♁ Lord ♁ oh, I'm a good girl
I'd never hurt a fly, but I've got walls to climb
Oh, forgive me, ☼ Lord ☼ oh, a minor chord
You ✴ put me in this house, I had to claw right ✴ out
LVL 2 110 / 150
MedLVL 2 50 / 300
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  Wędrówkę pomiędzy drzewami i rozglądanie się za jeżynami oraz potencjalnym noclegiem przerwało tupanie, dobiegające gdzieś z ich lewej strony. Zbliżające się do nich tupanie. Obrócił łeb w tamtą stronę, ale zdążył jedynie wysunąć pazury i przesunąć biodra o krok w prawo, stając bardziej frontem niż bokiem do źródła dźwięku. Całe szczęście, że Trawa szła akurat po jego drugiej stronie.   Sierść mu się zjeżyła, kiedy z krzaków wypadła kulka futra. Znacznie mniejsza niż przewidywał, a w dodatku od razu wyhamowała, posyłając zeszłoroczne igliwie i drobne gałązki na boki. Uniósł brew; mógłby przysiąc, że Trawa za nim już uśmiechała się szeroko–
  "Dobry wieczór!" dobiegł go radosny głos siostry, a on sam przelotnie uniósł oczy ku niebu. Schował pazury i otrzepał futro, pozwalając nastroszonym włoskom wpaść znowu na swoje miejsce. W międzyczasie jego towarzyszka zdążyła już pochwalić ładną pogodę i uznać, że to bardzo ładny las do wędrówek.
  — Co goniłaś? — Wciął się w ich rozmowę, co kupiło mu obrażone fuknięcie w okolicy jego lewego ucha. Strzepnął nim i ostentacyjnie obrócił je do przodu, z dala od obrażonego pyszczka.
  Kotka przed nimi miała wywinięte uszy, podobnie jak to jedno ostałe ucho Ślimaczek, ale większą uwagę burego zwróciła jej zmatowiona sierść. Nie pachniała klanem ani nie wyglądała na równie zadbaną co klanowe koty, zapewne wcale takim nie była. Mógł odetchnąć i nieco rozluźnić mięśnie.
LVL 5 395 / 400
MedLVL 5 205 / 700
15
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości