Logo Artemidy
Pszczele Pnie
Miętka nigdy nie miała morderchych czy złych zamiarów. No pomijając Tchórza Stacha?! On był jednak wielli i silny. Zadziwiająco silny. Realcja Orki ją rozbawiła. Do tego stopmia, że zaśmiała się. - Żebyś widział swoją minę?!
To było takie zabawne. Już zapomniała, że obcowanie z innymi może być przyjemne..
Początkowo usiadła na zadku by wysłuchać co ten ma do powiedzenia. Przechyliła głowę. Mięta była raczej smukłą kotką o czarno-srebnych barwach, pręgowana jak bengal. Miała nawet czarny nos i oczy o specyficznym odcieniu zieleni.
Dopiero po chwili podniosla się by podejść bliżej. W głowie układała sobie odpowiedź na jego pytanie. Gdy znała się przy nom najpierw go obwąchała a dopiero wtedy odpowiedziała. - Hmm czasem. I miło mi ja jestem Mięta... - Miauknęła stając na dwóch łapach tylko poto by pchnąć go przednimi i przycisnąć do ziemi. -Leżysz..
LVL 1 15 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
6
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  Wypuścił szorstko powietrze przez nos, jak gdyby był bardzo obrażony i obrażony tym, co zrobiła wobec niego nieznajoma. No, gdyby była kimkolwiek innym, to spuściłby temu komuś niezły łomot! A Orka kobiet nie atakował, no, chyba, że zaatakowałyby pierwsze i byłyby silniejsze od niego... to wtedy by prędko uciekł, bo i w takim przypadku łapy nie podniósłby na damę, tak po prostu nie wypadało, nie? Widać było, że wychowanie ojca Bażanta, a co! I wrodzony szacunek do kotek, bo z taką mamą jak Błękitne Bajorko, Łotrzyk nie mógł wyrosnąć na nikogo innego, jak na jakże uprzejmego kociego dżentelmena.

  — Mięta, hę? Zgaduję, że nie z żadnego Klanu, tylko jakiś typ wolnej duszy, co? Przyszłaś z osiedla? — Bo w sumie to on sam nie przedstawił się Klanowym imieniem, to może ona tak samo, albo też i nie? Kto tam ją wiedział, dlatego jedyny sposób by się o tym dowiedzieć było zapytanie wprost, ot co. Może Bażant by ją skądś kojarzył, jeśli była z osiedla? Chociaż Łotrzyk nie był pewien, kiedy ostatni raz mógł on tam być. — Te, uważaj! Pół dnia to futro układałem! — Zmarszczył brwi, gdy nieznajoma popchnęła go na ziemię, a on sam przewrócił oczami. Ta? Dwóch może się tak bawić.

  Wystawił łapę do przodu, chcąc nią przejechać Mięcie prosto po czole i przez nos, z zamiarem zmierzwienia i zepsucia ułożonego futra. Ot co, jak on ma wyglądać jak poturbowany jak po jakiejś bójce typu "wyrywanie sobie kłaczków", to on też się odwdzięczy tym samym!

when the punchline dies
it hits my funny bone
we always get the last laugh on a running joke
we don't care, we don't mind about swimming in gold
forget all the morals, let go of what you hold
LVL 1 90 / 100
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
6
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
30
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Chociaż bardzo starała się poznać jak najwięcej kotów w klanie Gromu, to niekoniecznie czuła, by mogła tak po prostu, po wydarzeniach na zebraniu, które się niedawno odbyło, po prostu do nich podchodzić i mówić "hejo, jestem Liściasta Łapa, ogólnie jestem z rzeki, jak ten, co go wykopaliście", bo nie do końca brzmiało to dobrze. I bała się, że mogłaby być z góry oceniana jako właśnie kotka z klanu Rzeki, więc trochę skupiała się też na tym, by przy okazji zwiedzać. Tu trochę obozu, tu trochę terenów, a tu trochę takich, co to jej wcześniej tu nie było, bo z rzeki było daleko, a tu w sumie były tylko kawałek dalej.
Z ciekawością podeszła do drewnianych konstrukcji, dookoła których znajdowało się całkiem sporo pszczół i innych owadów, węsząc z uwagą. Czy to stąd medycy przynosili miód? Chciało im się tak daleko chodzić? Masakra. Dla niej co prawda nie było to wyzwanie, by tu przyjść, czy żeby potem wrócić, ale z miodem? Jak oni to w ogóle transportowali? Raany, dobrze że była tylko terminatorką!

[Chaber]
[Obrazek: ahrVmA3.png]
LVL 4 50 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Chaber jakiś czas temu wrócił z Osiedla, a że podróż trochę trwała, to przed powrotem do Rzeki lub Topiołek, postanowił odpocząć w okolicach Siedliska Koni. Liczył, że może znów spotka Pisklę lub jakieś inne koty żyjące w Stajni. Niestety nie był w stanie spotkać nikogo, a brak towarzystwa mu doskwierał. Wpadł na pomysł, aby odwiedzić Grom lub Cień. Prędzej czy później powinien spotkać jakiś patrol, więc miałby do kogo mordkę otworzyć. Jednak zanim miał szansę dotrzeć do którejkolwiek z granic, zauważył znajome złociste futro.
— Hej, to ty Listek? — Zawołał, podbiegając do kotki, która pachniała inaczej niż pamiętał. — Też wybrałaś się na wyprawę poza Rzekę?
[Obrazek: wXoJqd7.png]
LVL 4 145 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Chaber był zdecydowanie ostatnim kotem jakiego Listek mogła się spodziewać w swojej okolicy, wszak zaginął wiele księżyców temu, a w jej życiu zdążyło się tyle zmienić, że w zasadzie nie wierzyła już, że kiedykolwiek znów go zobaczy - podobnie jak Jesiona, który też zapadł się jak taki wielki, olbrzymi, kamień w wodę, którego nie da się już wyłowić, bo jest za ciężki i nie wiadomo gdzie go szukać, bo od razu pochłonęło go dno.
Dlatego gdy tylko usłyszała głos, który kojarzyła, który wdarł jej się do głowy mówiąc "ej, tego kota kojarzysz", poderwała łeb, a następnie jakiś czas wpatrywała się w niebieskiego bez zrozumienia, nim nie ogarnęła, że przecież faktycznie wie kim on jest! Od razu podskoczyła, zapominając o tych dziwnych drewnianych rzeczach, które jeszcze chwilę temu oglądała z każdej strony.
- Chaber! No cześć! Aaa, nie sądziłam, że jeszcze kiedyś cię zobaczę, gdzie żeś się szlajał?! - zaczęła wesoło, ale oczywiście, że nie dała mu od razu odpowiedzieć na te pytania, bo kontynuowała, niezrażona tym, że może powinna, jeśli nie chciała, żeby za chwilę zapomniał o odpowiedzi na nie. - Rany, u mnie się tyle działo też, że chyba nie uwierzysz! Wiesz, wszyscy poszliście sobie nie wiadomo gdzie, nie mogłam nikogo znaleźć i jakoś tak mi smutno było, ale jako że mam przyjaciela w klanie Gromu, to z nim zaczęłam się więcej spotykać, potem moja matka mi nagadała takie rzeczy, rozmawiałam też z jakimś samotnikiem, co mi opowiedział takie z kategorii ciekawe, że zaczęłam myśleć o tym, żeby opuścić klan Rzeki, pozwiedzać, albo coś, no i mi ten przyjaciel zaproponował, że może to bym przeszła do klanu Gromu i.. no, chyba oficjalnie mogę powiedzieć, że rozmawiasz z pełnoprawną gromiaczką!! - wypaliła niemal na jednym tchu, dopiero na koniec wyszczerzając się radośnie, bo hej, tego się chyba nie spodziewał? Na pewno go teraz zatkała w jakimś stopniu, tak jak on ją chwilę temu!
[Obrazek: ahrVmA3.png]
LVL 4 50 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie pomylił się! To naprawdę była Listek, miło było zobaczyć jakiś inny znajomy pysk niż Lisi. W dodatku mógłby się od niej dowiedzieć co tam w Rzece słychać bez zapuszczania się na granice. Kogo oszukiwał? Nie miał odwagi tam wracać.
Chciał odpowiedzieć na pytanie, ale kotka oczywiście była pierwsza ze swoją opowieścią. Zaśmiał się lekko, widząc jej entuzjazm. Często zasypywał innych masą informacji, ale teraz sam miał problem z nadążeniem ze wszystkim. Nie miał z tym większego problemu, cieszył się samym spotkaniem. — Czekaj, powoli, czyli chciałaś iść odkrywać świat, a zamiast tego poszłaś zwiedzać Grom? — Ciekawe czy to znaczyło, że za jakiś czas będzie chciała spróbować z innym klanem lub ziemiami niczyimi. Nie miałby problemu z oprowadzeniem jej po najbliższej okolicy. Jeśli chciałaby wyruszyć gdzieś dalej to powinien ją ostrzec przed odsetkami na Osiedlu. — I jak ci się tam żyje? Jest dużo inaczej niż w Rzece? — Może klany różnią się od siebie na tyle, że w jakimś innym czułby się lepiej? Wtedy mógłby spróbować życia w Wichrze, chociaż to nie zasady czy koty mu przeszkadzały, a ograniczone tereny.
— Jeśli o mnie chodzi to byłem tu i tam — machnął łapą i uśmiechnął się, będąc blisko śmiechu. Ciężko było mówić o miejscach, którym Klanowe koty nie dały nazw. — Widziałem różne ciekawe miejsca i poznałem ciekawe koty. O! Jeśli o to chodzi — wskazał łapą na ule — to to są ule. Jeden z przyjaciół wyjaśnił mi, że ludzie hodują tam pszczoły i one dają im miód. Inny znajomy opowiadał mi o tym jak był we wnętrzu auta, potwora i dzięki niemu mógł szybciej się przemieszczać. Poznałem też kota, który był cały łysy. Podobno miał tak od urodzenia, nikt mu tego futra nie wyrwał. Hmmm widziałem też wzniesienia wyższe od Błyszczących Głazów. Lasy w których były tylko jabłonie. Właśnie! Widziałaś kiedyś Owce? Są super puchate, jakby obłoki dostały nóg. Niestety przegoniły mnie i nie miałem okazji ich dotknąć. Ugh, pewnie jeszcze o kimś zapomniałem. Ale no, tak ogólnie to chodziłem sobie po świecie i zwiedzałem. Zawsze mnie ciągnęło do przygód i wychodziłem na ziemie niczyje. Raz stwierdziłem, że pójdę trochę dalej niż Łan Rzepaku. Wtedy się zgubiłem i tak zaczęła się moja wędrówka. A jeszcze jak o przygody chodzi, jakbyś chciała iść na Osiedle to musisz uważać. Niektóre koty tam stosują coś takiego jak odsetki. Jeśli ci coś dadzą, czy to przedmiot, czy informacje będą chcieć czegoś w zamian. I najczęściej to coś w zamian to będzie coś więcej niż to co ci dały. Tylko nie jestem pewien czy dobrze wszytko tłumacze, sam nie do końca to rozumiem.
[Obrazek: wXoJqd7.png]
LVL 4 145 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pokiwała prędko głową, bo to była chyba najszybsza reakcja na jego słowa.
- Ano. Bo wiesz, po prostu... nie wiem, po prostu uznałam, że nic mnie w klanie Rzeki nie trzyma, kumasz? Bo zaginął Jesionowy Las, zaginąłeś ty, zaginęło jeszcze parę kotów, z którymi gadałam, chociaż parę razy, z którymi myślałam, że łączy mnie spoko kontakt, no i jakoś wyszło, że stwierdziłam, że może czas po prostu odejść? Bo co mam robić? No ale jakoś tak w międzyczasie się zaprzyjaźniłam z Nadgryzionym Maślakiem, właśnie z klanu Gromu, bardzo miło nam się rozmawiało, serio się do niego przywiązałam, no i on zaproponował, żebym przeszła do klanu Gromu, no to to zrobiłam. Nie wiem, jakoś... y, ta wizja podróżowania mi się po prostu podobała, bo nie sądziłam, że opcja zmiany klanu i zaczęcia wszystkiego od nowa wchodzi w grę, czaisz? - wyrzuciła znów z siebie na jednym wdechu praktycznie, nie dając w ogóle Chabrowi dojść do siebie po wcześniejszym wywodzie. - No, wiesz, chyba mogę powiedzieć, że kocham już ten klan. Nie ma tam Bzyczącej Muchy, ledwo znalazłam się w ich obozie, a tam już dramy! TY, w ogóle, słyszałeś, że wygnali Poetę z Rzeki?! - zagadnęła, bo hej, to była bardzo ważna informacja, a jak usłyszy, że ten znalazł się w klanie Gromu, to już chyba się w ogóle przekręci!!
Zerknęła na ule, mrugając z zaskoczeniem. W tym żyły pszczoły? Totalnie inaczej wyobrażała sobie miejsca, gdzie takie nocują. Bo przecież widziała już nie raz takie na drzewach, wiszące, a nie... stojące na ziemi.
- Jak hodują pszczoły? - spytała, wtrącając się nieco w zdanie Chabra, aczkolwiek było to zadane takim tonem, jakby nie oczekiwała odpowiedzi, a po prostu musiała je zadać w eter, bo było tak interesujące, że nie mogła zatrzymać go tylko w głowie.
- Takie rzeczy są poza terenami?! Nie, nie widziałam nigdy owcy, w zasadzie to tylko o nich słyszałam, ale z drugiej strony teraz mam bliżej do Siedliska Koni, a tu słyszałam, że jest wiele różnych, ciekawych zwierząt, jak konie właśnie, czy te... krowy? Yy, i jak kot może być łysy? O rany, jak wygląda potwór od środka?! - Oczy aż się jej zaświeciły, bo zdecydowanie to, ile słów wyrzucił z siebie Chaber i to, ile mogła jeszcze zadać pytań i w jakim tempie ich dyskusja miała miejsce rzucił jej taki zastrzyk dopaminy, że o mało nie wyszła z siebie, co musiała wyrzucić postępując z łapy na łapę. - Jak jest na Osiedlu w ogóle? Poza tymi kotami? Słyszałam, że niebezpiecznie, to tylko przez te grupy kotów? Jacy są dwunożni? Faktycznie łapią każdego kota? To jak udało ci się ich uniknąć? - zadała kolejne pytania, korzystając, że dymny póki co skończył.
[Obrazek: ahrVmA3.png]
LVL 4 50 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości