Logo Artemidy
Mszar
Córka Ubłoconej Mordki nigdy nie była zbyt dobra ze słowami, jednak nie zmieniało to faktu, że wciąż rozważała prośbę Wieczornej Łapy. Po prostu chciała mieć pewność, że sobie poradzi i nie zrobi czegoś nierozsądnego. Potrzebowała pomocy, ale chciała też, by jej pomocnik w zbieraniu ziół był w pełni dysponowany i gotowy, by na jej prośbę pójść z nią na poszukiwania medykamentów, a nie kisnął w lecznicy przez wyrządzone własnymi łapami rany.
Piaskowa medyczka zamarła na moment w miejscu, gdy czarny kocurek wygłosił swoją tyradę i podniósł na nią głos. Wpierw na jej mordce odbiło się zaskoczenie, które zaraz przemieniło się w irytację. Cienki, kremowy ogon najeżył się i zakołysał gwałtownie między piętami kotki. W pierwszej chwili po wszystkim otworzyła mordkę, ale nie wydostał się z niej żaden dźwięk. Zaraz jednak Wieczorna Łapa zaczął się oddalać. Córka Ubłoconej Mordki zmarszczyła pysk i stanęła mu na drodze, z uszami płasko położonymi na głowie.
- Nie zachowuj się jak kocię - syknęła, prostując sztywny kark. - To moja decyzja, czy nauczę cię ziół. Zastanawiam się nad tym. Potrzebuję pomocy ze zbieraniem ziół... ale chcę, by mój pomocnik był odpowiedzialny. I gotowy mi pomóc... gdy go potrzebuję - dodała twardo, rozluźniając mięśnie twarzy, choć w jej postawie dalej dało się dostrzec gniew i irytację zachowaniem terminatora. - Udowodnij mi, że taki jesteś - powiedziała ciszej, mrużąc orzechowe oczy.
x x
[Obrazek: ItvDGz5.png]
x
x
x
x
x
x
xxxxxxxxxxxxxxxxx˚ ༘ ೀ⋆。˚
my birds of a kind, they more and more are looking like centurions than any little messiah; and as I prune my feathers like leaves from a vine I find that we have fewer and fewer in kind, but my palms and fingers still reek of gasoline from throwing fuel to the fire of that Greco-Roman dream, purifying the holy rock to melt the gilded seams; it don't bring me relief, no it don't bring me nothing that.
x
x
LVL 5 65 / 400
MedLVL 7 645 / 1100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
18
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
⠀⠀⠀Słońce dopiero wschodziło nad lasem, przebijając się promieniami przez gęstą mgłę i połyskując wśród rosy pokrywającej zarówno źdźbła traw, jak i rozpościerające się pomiędzy nimi pajęczyny. Mszar był wyjątkowo dobrym miejscem na polowania, jako że otwarta przestrzeń zapewniała dobre pole widzenia, toteż nawet odłączając się od swojej dzisiejszej doborowej grupy łowieckiej mogła śledzić ich poczynania, czy też z dziecięcą łatwością dostrzec potencjalne niebezpieczeństwo, nieporadnie czające się w krzakach.
⠀⠀⠀Przystanęła w miejscu i uniósłszy biały pysk zwietrzyła zapachy oraz określiła kierunek wiatru, co by ostrożnym oraz cichym krokiem udać się pod jego prąd, uważnie wypatrując ruchu wśród traw oraz nasłuchując jakiegokolwiek szelestu.
[Obrazek: m9ny7ej.png]
LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 5 / 100
17
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
A jej doborowa grupa węszyła kilka długości dalej. Bratkowa Łąka rzadko polowała z kimś, bo samotne polowania dawały jej większą swobodę. I nikt nie odstraszał jej zwierzyny, ani nikt nie próbował z nią rozmawiać. Tak pracowało jej się najlepiej...bo uwierzcie mi, Bratek nie jest mistrzynią współpracy; zawsze chce zrobić coś po swojemu.
Tym razem jednak została jej przedstawiona propozycja polowania z Białą Burzą, wobec której niebieska miała...mieszane uczucia. Była interesującą kocicą, ale jednocześnie dosyć, hm, tajemniczą. I chociaż czasem zamieniała z nią słowo, znała ją tylko powierzchownie. Ale piękne, srebrzyste, pstrokate futerko zawsze rzucało się w oczy córki Kosowej Pieśni, i za każdym razem czuła coś, ale nie wiedziała co.
W każdym razie nie zamierzała temu uczuciu przeszkadzać jej w polowaniu, skoro już się na takowe wybrała. I to nie tylko z Białą Burzą, ale też jej siostrą, więc nie mogła narzekać, bo towarzystwo miała chyba najlepsze, jakie mogła sobie znaleźć. W pozycji łowieckiej, pod wiatr, szukała więc tropu wszelkiej zwierzyny, używając do tego wszystkich zmysłów.
[Obrazek: 20051648_VWRqemYa7hggJ7L.png]
LVL 3 180 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Bratkowa Łąka nie była JEDYNYM członkiem doborowej grupy Białej Burzy, bo była z nimi również Niedźwiedzi Kieł. Niedźwiedzi Kieł, która dawno nie biła się z żadnym drapieżnikiem, co było totalnie GŁUPIE, bo w taki sposób nigdy nie zdobędzie wymarzonych blizn... ale to pomińmy. Niby była trochę obrażona na Bratkę, no ale miałaby odmówić polowania z nią i z Białą Burzą? Tej drugiej może i nie znała dobrze, ale wydawała jej się interesująca, a więc jakżeby miała odrzucić taką propozycję, pff. Miała szansę coś złapać i dobrze się bawić albo znaleźć drapieżnika i RÓWNIE dobrze się bawić, czyż nie? Mówi się, że do trzech razy sztuka, a póki co w jej kolekcji były tylko dwa lisy, hehe-
Dobra, może dla klanu Rzeki byłoby lepiej, gdyby za dużo tych rudych stworzeń nie kręciło się po ich terenach, ale wiadomo, o co chodziło. W każdym razie były w trójkę, a więc nic złego nie mogło się stać, nie? Przyszedł w końcu czas, żeby się rozdzielić, a więc Chaber ruszyła w swoją stronę. Nie zamierzała odchodzić za daleko, bo jako naczelny czołg czuła się w obowiązku, żeby w razie czego przybiec na ratunek, ale na szczęście Mszar zapewniał dość sporą widoczność, więc nie musiała się martwić. Tymczasem ruszyła pod wiatr, starając się zachować jak największą ciszę. Rozglądała się za zwierzyną, nasłuchiwała uważnie i węszyła w powietrzu, licząc, że szybko trafi na pierwszy trop.
before I die, I'm gonna
see something through
[Obrazek: dac0409-7119042b-f648-4380-b8c3-dcb3f936...rde8A2od4Q]
standing tall, the place I grew up
★ I BLOW A KISS ★
'cuz soon they'll see a "me"
that they never knew
LVL 4 285 / 300
MedLVL 0 0 / 100
19
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Trzy Rzeczne Amazonki wyruszyły na żer, każda z nadzieją na znalezienie zwierzyny... ciekawe co też faktycznie uda im się znaleźć. "Koty z klanu Rzeki nie zapuszczają się tu zbyt chętnie, a nawet jeżeli to tylko w ramach spaceru, nie zaś by coś tu upolować", mówili, a tutaj proszę. Każda ruszyła w swoją stronę, szukając szczęścia na swoim kawałku przysłowiowej podłogi.
Biała Burza zgrabnie poruszała się pomiędzy krzewinkami pół-podmokłego skrawka mszaru, węsząc, rozglądając się za śladami zwierzyny, jednak w kwestii nieliczności zwierzyny... cóż, faktycznie nie było tutaj zbytnio czego szukać. Cierpliwość ważna rzecz.

zimno | lvl: 3 | S: 16 | Zr: 8 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 75 | W: 45 | prz: 0/2

Bratkowa Łąka natomiast miała nieco więcej szczęścia, więcej, niż jej towarzyszka oraz jak się zaraz okaże siostra. Mszar był częściowo podmokłym terenem, ciężko się tam poruszało, zwierzyny dużo nie było, a wszystkie trzy kocice poruszały się byle jak najdalej od grząskiej części tego terenu, jeśli jednak córka Kosowej Pieśni lubiła węże - to proszę bardzo, miała okazję na jednego zapolować. Lisią długość od kocicy coś się poruszyło powolnym, lekko zygzakowatym ruchem. Charakterystyczny, całkiem sporych rozmiarów szarawy, długi gad z plamą żółci tuż za karkiem. Lubimy zaskrońce?

bratka | lvl: 3 | S: 9 | Zr: 11 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 80 | W: 40 | prz: 0/2

W kolekcji Chaber były tylko dwa lisy i wydawać się mogło, że Gwiezdny Klan jakby usłyszał jej ciche modlitwy do samej siebie i posłuchał, dając jej szansę ową kolekcję powiększyć. Nie znalazła zwierzyny, ale w przeciwieństwie do Białej Burzy przynajmniej zwietrzyła trop. Musiała się przejść kawałek, ale zaraz natrafiła na interesujące ślady świadczące o tym, że ktoś tu wcześniej polował, i nie był to kot. Kawałek dalej od samego Mszaru, tam, gdzie zaczynały się Ptasie Krzewy, pomiędzy gąszczem wojowniczce mogły mignąć ślady krwi i pióra jakiegoś ptaka nią pokryte. Wystarczyło powęszyć kilka chwil, aby złapać blady, ale wciąż wiszący w powietrzu zapach lisa. Mogła wołać towarzystwo i zorganizować obławę na kolejnego rudzielca panoszącego się po terenach Klanu Rzeki lub sprawdzić trop sama.

niedźwiedzica | lvl: 4 | S: 19 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 80 | W: 50 | prz: 0/3
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
⠀⠀⠀Z każdym kolejnym krokiem była coraz bliżej gęstej roślinności, która oferowała zarówno przyjemnie chłodny cień, jak i osłonę przed potencjalnie zagrażającymi jej oczom krukami. Po ostatnich spacerach nauczyła się, iże lepiej nie tuptać bezpośrednio po otwartej przestrzeni, chyba że miało się ambicje do zostania rzeczną sprzątaczką, którą już raz była. Nigdy nie zapomni felernego polowania, podczas którego nie robiła nic poza zbieraniem jakichś szeleszczących worów po dwunogach, które zakopywała głęboko pod ziemią. Zresztą, Sztormowy Pazur w tamtym czasie również znajdował same śmieci, a Czerwona Gwiazda, mimo że została poinformowana o kręcących się niebezpiecznie blisko obozu dwunogach, nawet nie raczyła poinformować o tym klanu. Żałosne. Miała coraz gorsze zdanie o ich rzecznej władzy i psia lojalność zaczęła schnąć oraz pękać, kiedy zmieniała tory wierności na samą siebie.
⠀⠀⠀Tak czy owak... szła dalej pod wiatr. Wsunęła się niczym żmija w gęste krzewy i wysokie trawy, wodząc nosem po długich źdźbłach oraz suchych listach i patyczkach, które ostrożnie omijała, co by przypadkiem nie narobić hałasu i nie spłoszyć potencjalnej zwierzyny, a w razie gdyby miała wrócić z pustymi łapami zawsze mogła odbyć tradycyjne popołudnie z matką u brzegu rzeki, łowiąc jakieś szczupaki i inne... pijawki.
[Obrazek: m9ny7ej.png]
LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 5 / 100
17
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie musiała szukać długo, bo wkrótce znalazła swoją pierwszą zdobycz. Rzadko zdarzało jej się polować na węże, a tutaj? Pojawił się za pierwszym razem, a Bratkowa zawiesiła na nim swoje turkusowe oczęta. Na szczęście miała...raczej ogarnięte towarzystwo, które nie zrobi nagłego hałasu ani nie wpadnie na nią w drodze. Raczej.
Upewniła się więc, że idzie pod wiatr, jej nogi są ugięte, zaś ogon i głowa zrównane z grzbietem. Uważała by nie nadepnąć na żadną gałązkę po drodze, a ciężar ciała przeniosła na tylne łapy, wiedząc, że węże leżą całym ciałem na ziemi, w związku z czym czują każdy mocniejszy krok. Zaczęła się skradać, a gdy odległość była już zadowalająca - wyskoczyła przed siebie, mając zamiar złapać zaskrońca w swoje szpony i udusić go.
[Obrazek: 20051648_VWRqemYa7hggJ7L.png]
LVL 3 180 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Och, jak słodko. Niektórzy uznaliby takie tropy na samym początku polowania za zły omen, ale CHABER? Niedźwiadka była bliska zacierania łapek z rozkoszy. Niby przeprowadziła ze sobą samą wewnętrzny monolog, że dla klanu lepiej, jak drapieżników nie ma i bla, bla, bla, ale szczerze? Tsk. Była gotowa porzucić to nastawienie w każdej chwili, jeśli tylko to oznaczało jakąś PRZYGODĘ. Nie widziała potrzeby, żeby skrzykiwać towarzystwo od razu. Hmpf, może i lubiła towarzystwo, ale była też INDYWIDUALISTKĄ i wiedziała, że sama sobie SUPER poradzi, nie? Znajdzie tego lisa, rzuci się na niego z okrzykiem bojowym i dopiero wtedy zwoła Białą czy tam Bratkę, bo co złego może się stać! Pfft. Na ugiętych łapach, z głową i ogonem na równi z grzbietem, ruszyła za zapachem niczym pies tropiący, patrząc też co jakiś czas pod łapy, żeby na nic nie nadepnąć, bo jeśli ten lis znajdował się w pobliżu, to chciała go znaleźć PIERWSZA, zanim on znajdzie ją, czy coś. Gdyby było odwrotnie... no, mógłby być przypał, heh.
before I die, I'm gonna
see something through
[Obrazek: dac0409-7119042b-f648-4380-b8c3-dcb3f936...rde8A2od4Q]
standing tall, the place I grew up
★ I BLOW A KISS ★
'cuz soon they'll see a "me"
that they never knew
LVL 4 285 / 300
MedLVL 0 0 / 100
19
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Być może zniknięcie w krzakach nieopodal mogło zaraz okazać się dobrym pomysłem i skuteczną zmianą taktyki, na ten moment jednak dalej kompletnie bezowocną. Może Biała Burza poruszyła o jeden liść za dużo i spłoszyła zwierzynę skrywającą się w gąszczu, nie wiadomo. Pewne było tylko to, że na ten moment nie mogła nic znaleźć.

zimno | lvl: 3 | S: 16 | Zr: 8 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 75 | W: 45 | prz: 0/2

Pąk wykorzystała daną jej okazję i nie zawahała się podejść węża. Może Rzeczniacy byli przyzwyczajeni do ryb, płazów, ale czy do gadów? Chyba nikt nie był pewien. Szara kocica bez większych problemów zakradła się do zaskrońca a on nie zdołał się zorientować, że w okolicy w ogóle był jakikolwiek drapieżnik. Skończył z ukręconą głową, pomiędzy szczękami Bratkowej Łąki.

+ 15exp

bratka | lvl: 3 | S: 9 | Zr: 11 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 80 | W: 40-3=37/40 | prz: 0/2

Nikt nie powinien się zdziwić tym, że Niedźwiedzica podniosła rzuconą jej rękawicę. Wizja ubicia bestii która panoszyła się na ziemiach Klanu od jakiegoś czasu, drapieżnika który zdążył pozbawić życia młodego terminatora wcale nie tak dawno temu z pewnością była dla kocicy bardzo kusząca. Zatonęła w gąszczu Ptasich Krzewów; nos wiódł Chaber przez bardzo krętą ścieżkę, gdzieniegdzie znajdowały się ślady krwi zapewne bażanta, wnioskując po rdzawych, opalizujących piórach które znajdowały się wszędzie wokoło. Na gałęziach krzewów wisiały rude kłaki, a stosunkowo wywietrzała woń lisa prowadziła w kierunku Kocich Grzbietów. Wojowniczki decyzja, czy faktycznie ruszy dalej.

niedźwiedzica | lvl: 4 | S: 19 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 80 | W: 50 | prz: 0/3
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ekscytacja. Czy w tym momencie w ogóle POWINNA odczuwać ekscytację? Ee, zapewne nie, skoro właśnie radośnie pchała się w niebezpieczeństwo. Ale spoooko, co złego mogło się stać, prawda? Z każdym kolejnym znalezionym śladem miała coraz większą ochotę się z tym lisem rozprawić. Nie dość, że tak tu dookoła nabrudził krwią i swoimi durnymi kłakami, to jeszcze panoszył się i szedł... w stronę terenów treningowych? To zdecydowanie NIE był dobry znak. Z drugiej strony, hm, czy powinna się oddalać od Mszaru? Szybka kalkulacja pozwoliła jej stwierdzić, że Koci Grzbiet nie był daleko, za to jej głos był na tyle donośny, że Bratka albo Biała Burza NA PEWNO ją usłyszą, nie? No i tego, lis na terenach treningowych serio nie był dobrą perspektywą. Zachowała pozycję, jednak przyspieszyła, chcąc jak najszybciej znaleźć tego drapieżnika. Trop był dość silny, a więc wkrótce powinna na niego trafić, nie?
before I die, I'm gonna
see something through
[Obrazek: dac0409-7119042b-f648-4380-b8c3-dcb3f936...rde8A2od4Q]
standing tall, the place I grew up
★ I BLOW A KISS ★
'cuz soon they'll see a "me"
that they never knew
LVL 4 285 / 300
MedLVL 0 0 / 100
19
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
⠀⠀⠀Po przesmyknięciu się pod niskim łukiem, utworzonym z gęstych, pierzastych paproci, minęła samotną brzozę, o którą po drodze otarła się pyszczkiem, pozostawiając intensywny zapach Klanu Rzeki, w razie gdyby były ku temu jakiekolwiek wątpliwości. Kierując się w dalszym ciągu pod wiatr, bezszelestnie i ostrożnie, dotarła do niewielkiego zagajnika, a właściwie to do kilku porastających to miejsce drzew, gdzie przystanęła w cieniu i uniosła wyżej pyszczek, co by zwietrzyć napływające do jej nozdrzy zapachy, jak i po kilku uderzeniach serca te znajdujące się bliżej ziemi, gdy nosem zanurkowała wśród źdźbeł, strzygąc uważnie srebrzystymi uszyskami w całkowitym skupieniu oraz milczeniu, kiedy to wyrównała i wyciszyła oddech, aby jej nie rozpraszał.
[Obrazek: m9ny7ej.png]
LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 5 / 100
17
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Po bezbłędnym podejściu do węża, wyskoczyła na niego równie dobrze. Nie minęła chwila, a zaskroniec wisiał martwy w jej szczękach. Uśmiechnęła się delikatnie, zadowolona, po czym znalazła jakieś miejsce, w którym mogła go zakopać. Wykopała małą dziurę, wrzuciła gada, przysypała i bez zbędnych ceregieli zaczęła szukać znów. Ugięła się na łapach i wyczuliła wszystkie zmysły, nie zwracając uwagi na coraz bardziej oddalający się zapach Niedźwiedzicy, poszukując swojej następnej ofiary.
[Obrazek: 20051648_VWRqemYa7hggJ7L.png]
LVL 3 180 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Biała Burza wreszcie zdołała natrafić na potencjalną zwierzynę, nie było to jednak nic... ekscytującego i pewnie mało kto w ogóle pokusiłby się na zjedzenie takiego stworzenia jeśli pojawiłoby się na stosie. Bratkowa Łąka chwilę temu trafiła na zaskrońca, a córka Kwiatowej Przełęczy na stworzenie całkiem podobne. Ale mniejsze, wijące się leniwie pomiędzy trawami; padalec. Hm, no, zawsze coś.

zimno | lvl: 3 | S: 16 | Zr: 8 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 75 | W: 45 | prz: 0/2

Po zakopaniu węża Pąk ruszyła dalej, nieporuszona faktem, że jej siostra zdążyła się już tak oddalić. Była w pełni skupiona na polowaniu, jednak w okolicach Mszaru chyba naprawdę było bardzo niewiele zwierzyny. Na ten moment szara kocica nie mogła znaleźć kolejnego tropu.

bratka | lvl: 3 | S: 9 | Zr: 11 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 80 | W: 37/40 | prz: 0/2

Trop był silny i prowadził w niemal prostej linii do Kocich Grzbietów. Niedźwiedzi Kieł nie marnowała ani chwili, biorąc łapy za pas; tereny treningowe Klanu Rzeki wcale nie znajdowały się tak daleko od miejsca, w którym trzy amazonki zaczęły polować.
Dla Chaber pokonanie odległości od Mszaru do Kocich Grzbietów nie było absolutnie żadnym problemem, tam jednak sprawy zaczęły się komplikować. W trawie udeptane zostało kilka szlaków na raz, pomiędzy źdźbłami były widoczne ślady krwi. Woń lisa w tym miejscu była świeża, drażniąca nozdrza wojowniczki, ale jednocześnie zdawała się być przepleciona z innym zapachem - mało tego, ciężko było zidentyfikować, w którym kierunku faktycznie dalej prowadził trop, jakby rudzielec wiedział, że będzie śledzony przez patrol Klanu Rzeki i próbował tutaj zacierać ślady, mylić tropy i biegać w kółko, aby zgubić pogoń.

niedźwiedzica | lvl: 4 | S: 19 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 80 | W: 50 | prz: 0/3
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
⠀⠀⠀Już po kilku uderzeniach serca dostrzegła poruszenie wśród traw, których źdźbła powolnie rozchylały się na boki, dając przejście niczemu innemu jak padalcowi, na którego widok zmarszczyła delikatnie swój nosek i ściągnęła brewki, zastanawiając się nad tym po co właściwie nadkłada tyle starań, kiedy mogłaby siedzieć nad rzeką ze wsadzoną w ciepłej wodzie łapą, wyczekując, aż coś podejdzie do niej, a nie ona do czegoś. Marudzenie jednakże nie było wskazane w tej sytuacji i nawet jeśli nikt jaszczurki nie zje to... cóż. Przynajmniej kocięta będą miały czym się bawić.
⠀⠀⠀Ruszyła pod wiatr na ugiętych łapach, z przeniesionym ciężarem ciała na tylną ich parę, powoli, ostrożnie i cicho, wyrównawszy linię łba oraz ogona z grzbietem. To, że sama nie lubiła jaszczurek i węży nie oznacza, że komuś nie posmakują, jako że w przypadku ryb było tak samo. Po kilku ostrożnych krokach, podczas których omijała listki i gałązki, postanowiła w końcu wykonać energiczny i silny sus, licząc na to, że padalec nagle nie odpali silniczka w tyłku i nie zwieje jej spomiędzy szponów, którymi chciała go przycisnąć, a zębami ukręcić łeb.
[Obrazek: m9ny7ej.png]
LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 5 / 100
17
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Gotowa utrzymać dobrą passę ruszyła dalej, spodziewając się złapania tropu kolejnej zwierzyny...ale szła i szła, a do jej nosa nie docierał żaden zapach świadczący o obiadku niedaleko. Skrzywiła się nieco, ale cóż, musi w takim razie szukać dalej. Upewniła się jeszcze raz, że idzie pod wiatr, ma ugięte łapki i w ogóle wszystko jest picobello, a potem ponownie przystąpiła do szukania zwierzyny.
[Obrazek: 20051648_VWRqemYa7hggJ7L.png]
LVL 3 180 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości