Księżyce: 65 Mistrz: Psie Serce Płeć: kocur Matka: Śpiewająca Knieja Partner: . . . Trwałe urazy: blizna po walce z drapieżnikiem, rozlewająca się od barku do szyi
Księżyce: 65 Mistrz: Psie Serce Płeć: kocur Matka: Śpiewająca Knieja Partner: . . . Trwałe urazy: blizna po walce z drapieżnikiem, rozlewająca się od barku do szyi
Szum to krępy kocur o długiej, czarnej sierści. Szeroki, wysoki i umięśniony. Futro jest zadbane, lśniące. Dzięki temu jak się stara dbać o swoje futro jest bardzo objętościowe oraz miękkie. Duże łapy, łeb oraz barki. Wibrysy czarne, prócz jednego odlutka, który jest biały. Ot tak. Żółto-zielone oczy, gotowe przebić wzrokiem każdego. Blizna po walce z drapieżnikiem, rozlewająca się od barku do szyi.
Szum pozostał spokojnym kotem, cichym i małomównym. Udziela informacje tylko wtedy, kiedy mu się podoba, kiedy wie, że będzie coś z tego miał. Dalej zawzięcie wierzy w Gwiezdny Klan, mimo tego, że momentami jego wiara słabła. Jest kotem spokojnym, poważnym, nie daje się porwać swoim uczuciom. Dorósł w tej kwestii. Zazwyczaj do innych chłodny. Pozostał kocurem, który chce wszystko i wszystkich kontrolować. W sytacjach, gdzie tej kontroli nie ma, zaczyna popadać w stres i panikę. Nie jest kotem, który pokazuje uczucia otwarcie. Lojalny wobec rodziny i Klanu.
W ślepiach wojownika pojawiły się łzy, gdy tylko poczuł ucisk na stopie, a później słysząc, jak jego kości się łamią. Nie...
W bursztynowych ślepiach pojawił się strach. DLACZEGO mu tak okropnie szło? Polowanie, walka, nie nadawał się do niczego. Myśląc, że umrze w walce z lisem, pojawił się Polny Chwast. Nie zamierzał się sprzeciwiać. Nie zamierzał udawać bohatera. Nie teraz. Nie tutaj. Nie chciał zostawiać jednak kocura ze starszyzny samego...
— Żmijooki! — ryknął załamanym głosem, mając nadzieję, że wojownik przyjdzie wspomóc w walce jego dziadka. A później uciekł, dalej, z łzami w czarnym futrze. Z frustracji i bólu.
zt jeśli się uda
Kocur skradał się w stronę rudzika. Był skryty, a ptaszek nie miał pojęcia o tym, że ktoś na niego właśnie poluje. Jedyną rzeczą, którą przerwała ciszę był krzyk Szumiącego Wodospadu, który nawoływał wojownika, a rudzik, przestraszony nagłym jazgotem, odleciał w siną dal, nie dając nawet szansy kocurowi na drugie podejście.
Rzut na przegrzanie: 1d50 > wypada 38. Brak przegrzania.
Żmija jest kotem drobnym, zarówno pod względem wzrostu jak i tężyzny fizycznej. Jest mniej umięśniony niż typowy kot z klanów a także całkiem sporo niższy. Cechą najbardziej odróżniającą go od innych członków Klanu Cienia są jednak wywinięte uszy i brak ogona, a także nietypowe umaszczenie. Czarne pręgi pokrywają całe jego ciało, najciemniejsze są jednak na pyszczku, uszach, ogonie oraz końcówkach łap, na brzuchu i szyi natomiast są już prawie niewidoczne a Porą Zielonych Liści zanikają całkowicie. W dotyku jego futerko jest niezwykle gładkie - kocur zawsze utrzymuje je w nieskazitelnym stanie. Nos wojownika ma kolor różowo-brązowy, opuszki łap grafitowy a oczy mienią się wieloma odcieniami lodowego błękitu. Rysy jego pyszczka są delikatne - tworzą raczej delikatne łuki niż ostre kąty, nie jest jednak pucołowaty. Ze względu na brak ogona jego chód jest nieco niezgrabny.
Cichy, w miarę spokojny introwertyk. Obojętny na większość świata, unika konfliktów, gdyż zazwyczaj przedstawienie swojej racji jest dla niego mniej ważne niż cisza i spokój. Jedną z niewielu rzeczy, które się dla niego liczą, jest Kodeks Wojownika a także lojalność wobec klanu. Jest mocno uprzedzony wobec kotów urodzonych w klanie, które z jakiegoś powodu go opuściły, nie przepada również ogółem za samotnikami. Bardziej od Klanu Cienia kocha jedynie swoje dzieci - dla ich dobra jest w stanie naginać, a nawet złamać reguły. W ich obecności staje się znacznie bardziej wylewny i ożywiony.
xxxSzarpnął głową w kierunku Szumiącego Wodospadu, równie zaskoczony nagłym odgłosem co rudzik. Jego oczy rozszerzyły się, gdy zdał sobie sprawę, że jego towarzysz miał kłopoty - i to poważne, biorąc pod uwagę desperację w jego głosie. Zapominając o polowaniu, pobiegł w jego stronę, ale zanim jeszcze dotarł na miejsce, wiatr zmienił kierunek. I wtedy wiedział, z czym mieli do czynienia - kolejnym. cholernym. lisem. xxxWyskoczywszy zza chaszczy, Żmijooki miał wreszcie niczym nieprzesłonięty widok na sytuację. Na widok Szuma jego serce zatrzymało się momentalnie. On polował sobie na żaby, a ta... bestia zdążyła doprowadzić Szuma do takiego stanu? Zacisnął szczękę z gniewu i zamachnął się z wysuniętymi pazurami na bok lisa. Kątem oka zarejestrował również obecność Polnej Gwiazdy, ale nie miał czasu na szczególne jej kontemplowanie.
inxxmyxxmindxxxx Ithoughtthebirdswouldsingxxxx andSPARKSxwouldflyxxxx but it's just quietxxxx
★ ★ ★xxxx
am I cruel? xxxxxxxxxxxxor amI ignorant xxxxxxxxxccxxxxxxxxxxxxor was I FOOLED xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxby the stories I knew
Wysoka, krótkowłosa, kremowa kocica z klasycznym pręgowaniem. Cechuje się długim pyskiem, wielkimi uszami, długimi nogami oraz oczami w kształcie migdała. Oliwkowe, błyszczące oczy.
Kocica cechuje się swoją radością oraz poczuciem humoru. Życie wraz z nią prawie nigdy nie jest nudne. Również, co można o niej powiedzieć to fakt, że jest ambitna - chęć pozostania przywódcą została u niej od kociaka. Jest zazwyczaj uśmiechnięta, chociaż jeśli wymaga od tego sytuacja, może się zmienić i stać się poważną, rozważną kocicą o kamiennym wyrazie pyska. Cechuje również ją empatia. Jeśli będziesz ją szanować, Nawałnica będzie szanować ciebie. Zdarza się, że używa w rozmowie sarkazmu.
Atak Polnego Chwastu: słaby > ( (12 + 21) - (14 + 9) ) * 0,5 = 5
Atak lisa na Polny Chwast: udany > (18 + 15) - (7 + 11) = 15
Atak Żmijookiego: krytyk > ( (16 + 8) - (12 + 9) ) * 1,5 = 5
Atak lisa na ślepo na Żmijookiego: słaby > [(9 + 15) - (6 + 9)] * 0,5 = 4
Atak kocura ze starszyzny... no na pewno nie wypadł tak, jak chciał. Prawdą jest to, że udało mu się odciągnąć uwagę od uciekającego, młodego wojownika, a lis zainteresował się nim, a nie pogonią za czarną kulką z futra. Pazury Polnego Chwastu dosięgnęły gardła lisa, jednak jedynie wyrwał kępkę futra i nic poza tym. Lis za to złapał za łapę kocura ze starszyzny, odrywając fragment skóry z jego prawej łapy. Żmijooki, na szczęście, usłyszał wołanie Szumiącego Wodospadu i prędko przybiegł po pomoc. Widząc uciekającego wojownika i walczącego burego kocura z lisem, łapą zamachnął się na bok rudzielca, aby... też jedynie mu wyrwać kępkę z futra. No było, jak było, a lis w potrzasku zadrapał na ślepo Żmijookiego w pierś, niespecjalnie robiąc mu wielką krzywdę.
Rzut na przegrzanie Żmiii: 1d50 > wypada 40. Brak przegrzania.
Rzut na przegrzanie Polnego: 1d50 > wypada 26. Brak przegrzania.
Polny Chwast:
• lvl: 9 | S: 21 (29) | Zr: 11 (15) | Sz: 8 (11) | Zm: 6 (8) | HP: 100-15=85 | W: 80-2=78/80
• rana 2. stopnia: oderwany płat skóry z prawej łapy (w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki)
• zdobyte EXPy:
• spadek statystyk przez wiek (o 1/4)
• tura: 1
Żmija jest kotem drobnym, zarówno pod względem wzrostu jak i tężyzny fizycznej. Jest mniej umięśniony niż typowy kot z klanów a także całkiem sporo niższy. Cechą najbardziej odróżniającą go od innych członków Klanu Cienia są jednak wywinięte uszy i brak ogona, a także nietypowe umaszczenie. Czarne pręgi pokrywają całe jego ciało, najciemniejsze są jednak na pyszczku, uszach, ogonie oraz końcówkach łap, na brzuchu i szyi natomiast są już prawie niewidoczne a Porą Zielonych Liści zanikają całkowicie. W dotyku jego futerko jest niezwykle gładkie - kocur zawsze utrzymuje je w nieskazitelnym stanie. Nos wojownika ma kolor różowo-brązowy, opuszki łap grafitowy a oczy mienią się wieloma odcieniami lodowego błękitu. Rysy jego pyszczka są delikatne - tworzą raczej delikatne łuki niż ostre kąty, nie jest jednak pucołowaty. Ze względu na brak ogona jego chód jest nieco niezgrabny.
Cichy, w miarę spokojny introwertyk. Obojętny na większość świata, unika konfliktów, gdyż zazwyczaj przedstawienie swojej racji jest dla niego mniej ważne niż cisza i spokój. Jedną z niewielu rzeczy, które się dla niego liczą, jest Kodeks Wojownika a także lojalność wobec klanu. Jest mocno uprzedzony wobec kotów urodzonych w klanie, które z jakiegoś powodu go opuściły, nie przepada również ogółem za samotnikami. Bardziej od Klanu Cienia kocha jedynie swoje dzieci - dla ich dobra jest w stanie naginać, a nawet złamać reguły. W ich obecności staje się znacznie bardziej wylewny i ożywiony.
xxxMimo, że włożył w ten atak całą swoją siłę, udało mu się jedynie wyrwać kępę futra z boku lisa. Nie żeby spodziewał się czegokolwiek więcej - zdawał sobie sprawę, że dla dużego drapieżnika przypominał zapewne... mocno zdeterminowanego szczura. Ale to nie ma znaczenia - zjawił się Polna Gwiazda, więc wszystko będzie dobrze. Żmijooki musi tylko odwracać uwagę lisa, a były przywódca sobie z nim poradzi. Zamachnął się więc ponownie, celując w mniej więcej to samo miejsce.
inxxmyxxmindxxxx Ithoughtthebirdswouldsingxxxx andSPARKSxwouldflyxxxx but it's just quietxxxx
★ ★ ★xxxx
am I cruel? xxxxxxxxxxxxor amI ignorant xxxxxxxxxccxxxxxxxxxxxxor was I FOOLED xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxby the stories I knew
Księżyce: 113 Mistrz: Płomykówkowy Lot 【*】 Płeć: kocur Matka: Jaskółczy Głos 【*】 Ojciec: Iglasty Grzbiet 【*】 Partner: Ostry Kwiat Trwałe urazy: odgryziona zewnętrzna małżowina lewego ucha; głębokie blizny po lisich zębach na prawej przedniej łapie; długie, ciągnące się niżej blizny na gardle; brak 3/4 ogona
Jest tęgi, a jego sylwetka postawna, choć nie ociężała. Ma bardzo przeciętny wzrost, kark masywny, żuchwę wyraźną, a grzbiet twardy i mocny. Silne ciało pokrywa gęsta, często zmierzwiona, długa sierść. Kolorem zbliżona do jasnego brązu, przecinana czarnymi zawijasami, w niektórych miejscach ustąpiła bieli, na grzbiecie nosa w postaci małej, podłużnej plamki, żuchwie, gardle, gdzie po odstępie pojawia się na piersi i brzuchu, a także na obu piętach, w prawej przedniej łapie na nadgarstku, w lewej zaś tylko okala palce. Ma poskręcane wibrysy, ponad którymi widnieje para łagodnych, zielono-żółtych oczu. Uszy ma stosunkowo małe, szeroko osadzone, kończą je czarne pędzle. Ogólnie rzecz biorąc, wygląda groźnie z aparycji, choć daleko mu do poważnego, surowego kota.
Z wiekiem i doświadczeniem stał się bardziej stonowany i spokojny, choć wciąż momentami w jego ślepiach nie trudno dostrzec energii i radości z życia - tak potrafi w odpowiednich momentach zachować powagę, zagryźć zęby, lub ugryźć się w język. Kot o pełnym empatii, ciepłym wnętrzu, który z nikim celowo nie szuka zwady, który stara się jak tylko może aby nie popełnić żadnej gafy, który nie zawaha się skoczyć w ogień za swoimi klanowiczami. Jego wierności wobec Klanu nie da się w żaden sposób podważyć. Myśli racjonalnie, analizuje, czasami gubi się we własnych myślach, ale jedynie dlatego, że nie do końca jeszcze wie, co jest najlepsze dla niego i dla Klanu, choć bardzo stara się ufać swojemu sercu, które częściej bierze górę nad rozumem. Szczery, powoli uczy się stanowczości i powoli dorasta do pełnienia roli przywódcy, co spadło na niego niczym grom z jasnego nieba. Nie boi się wziąć odpowiedzialności za swoje błędy, ale próbuje ich nie popełniać. Nie stroni od towarzystwa, pomimo obowiązków zawsze znajdzie czas na rozmowę, spróbuje udzielić pomocnej rady lub wskazówek. Zawsze stara się wszelkie konflikty rozwiązywać pokojowo, nie czynami, a rozmową. Jest w nim jednak mnóstwo obaw i lęków, którym nie pozwala wyjść na zewnątrz i ujrzeć światła dziennego.
wartki potok & żółta łapa [cień]; grzechotnik [samotnik]; barwnoskrzydła [gk]
XXXXTępy ból rozszedł się po jego kończynie, kiedy lis zanurzył w niej swoje szczęki i wyrwał porządny płat skóry. Polny Chwast, nie myśląc wiele, unióśł drugą, nieuszkodzoną łapę, zamierzając uderzyć w jego głowę, mierząc pazurami w oczy, aby oślepić rudzielca.
Wysoka, krótkowłosa, kremowa kocica z klasycznym pręgowaniem. Cechuje się długim pyskiem, wielkimi uszami, długimi nogami oraz oczami w kształcie migdała. Oliwkowe, błyszczące oczy.
Kocica cechuje się swoją radością oraz poczuciem humoru. Życie wraz z nią prawie nigdy nie jest nudne. Również, co można o niej powiedzieć to fakt, że jest ambitna - chęć pozostania przywódcą została u niej od kociaka. Jest zazwyczaj uśmiechnięta, chociaż jeśli wymaga od tego sytuacja, może się zmienić i stać się poważną, rozważną kocicą o kamiennym wyrazie pyska. Cechuje również ją empatia. Jeśli będziesz ją szanować, Nawałnica będzie szanować ciebie. Zdarza się, że używa w rozmowie sarkazmu.
Atak Żmijookiego: słaby > [(20 + 8) - (13 + 9)] * 0,5 = 3
Atak Polnego Chwastu: nieudany, przerzut > udany > (14 + 21) - (13 + 9) = 13
Atak lisa na Żmijookiego: słaby > [(13 + 15) - (7 + 9)] * 0,5 = 6
Atak lisa na ślepo na Polny Chwast: słaby > [(11 + 15) - (8 + 11] * 0,5 = 3
Atak Żmijookiego znowu był jednym z tych słabszych. Ale hej! Po małych krokach do celu, bo lis był coraz to bardziej poobijany i wyglądał na powoli zmęczonego. Ale! Dalej walczył. Żmijookiemu udało się tylko wyrwać kępkę futra z barku rudej istoty, natomiast Polny Chwast ugodził przeciwnika o wiele bardziej! Udało mu się sprzedać pazurami poważne zadrapania, niestety: nad okiem, a nie w oko. Zdarza się najlepszym. Lis chciał swoimi łapami zadrapać wojownika Cienia, jednak jedynie co mu się udało to wyrwać kawałek futerka z puchatego policzka Żmijookiego. Atak na ślepo w kota ze starszyzny również nie powiódł się najlepiej. Jedynie na łapie lisa zostało trochę burego futra.
Rzut na przegrzanie Żmiii: 1d50 > wypada 42. Brak przegrzania.
Rzut na przegrzanie Polnego: 1d50 > wypada 27. Brak przegrzania.
Polny Chwast:
• lvl: 9 | S: 21 (29) | Zr: 11 (15) | Sz: 8 (11) | Zm: 6 (8) | HP: 85-3-2=80/100 | W: 78-3=75/80
• rana 2. stopnia: oderwany płat skóry z prawej łapy (w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki)
• rana 0. stopnia: wyrwana sierść na barku
• zdobyte EXPy:
• spadek statystyk przez wiek (o 1/4)
• przerzuty zużyte: 1/8
• tura: 2
Żmija jest kotem drobnym, zarówno pod względem wzrostu jak i tężyzny fizycznej. Jest mniej umięśniony niż typowy kot z klanów a także całkiem sporo niższy. Cechą najbardziej odróżniającą go od innych członków Klanu Cienia są jednak wywinięte uszy i brak ogona, a także nietypowe umaszczenie. Czarne pręgi pokrywają całe jego ciało, najciemniejsze są jednak na pyszczku, uszach, ogonie oraz końcówkach łap, na brzuchu i szyi natomiast są już prawie niewidoczne a Porą Zielonych Liści zanikają całkowicie. W dotyku jego futerko jest niezwykle gładkie - kocur zawsze utrzymuje je w nieskazitelnym stanie. Nos wojownika ma kolor różowo-brązowy, opuszki łap grafitowy a oczy mienią się wieloma odcieniami lodowego błękitu. Rysy jego pyszczka są delikatne - tworzą raczej delikatne łuki niż ostre kąty, nie jest jednak pucołowaty. Ze względu na brak ogona jego chód jest nieco niezgrabny.
Cichy, w miarę spokojny introwertyk. Obojętny na większość świata, unika konfliktów, gdyż zazwyczaj przedstawienie swojej racji jest dla niego mniej ważne niż cisza i spokój. Jedną z niewielu rzeczy, które się dla niego liczą, jest Kodeks Wojownika a także lojalność wobec klanu. Jest mocno uprzedzony wobec kotów urodzonych w klanie, które z jakiegoś powodu go opuściły, nie przepada również ogółem za samotnikami. Bardziej od Klanu Cienia kocha jedynie swoje dzieci - dla ich dobra jest w stanie naginać, a nawet złamać reguły. W ich obecności staje się znacznie bardziej wylewny i ożywiony.
Księżyce: 113 Mistrz: Płomykówkowy Lot 【*】 Płeć: kocur Matka: Jaskółczy Głos 【*】 Ojciec: Iglasty Grzbiet 【*】 Partner: Ostry Kwiat Trwałe urazy: odgryziona zewnętrzna małżowina lewego ucha; głębokie blizny po lisich zębach na prawej przedniej łapie; długie, ciągnące się niżej blizny na gardle; brak 3/4 ogona
Jest tęgi, a jego sylwetka postawna, choć nie ociężała. Ma bardzo przeciętny wzrost, kark masywny, żuchwę wyraźną, a grzbiet twardy i mocny. Silne ciało pokrywa gęsta, często zmierzwiona, długa sierść. Kolorem zbliżona do jasnego brązu, przecinana czarnymi zawijasami, w niektórych miejscach ustąpiła bieli, na grzbiecie nosa w postaci małej, podłużnej plamki, żuchwie, gardle, gdzie po odstępie pojawia się na piersi i brzuchu, a także na obu piętach, w prawej przedniej łapie na nadgarstku, w lewej zaś tylko okala palce. Ma poskręcane wibrysy, ponad którymi widnieje para łagodnych, zielono-żółtych oczu. Uszy ma stosunkowo małe, szeroko osadzone, kończą je czarne pędzle. Ogólnie rzecz biorąc, wygląda groźnie z aparycji, choć daleko mu do poważnego, surowego kota.
Z wiekiem i doświadczeniem stał się bardziej stonowany i spokojny, choć wciąż momentami w jego ślepiach nie trudno dostrzec energii i radości z życia - tak potrafi w odpowiednich momentach zachować powagę, zagryźć zęby, lub ugryźć się w język. Kot o pełnym empatii, ciepłym wnętrzu, który z nikim celowo nie szuka zwady, który stara się jak tylko może aby nie popełnić żadnej gafy, który nie zawaha się skoczyć w ogień za swoimi klanowiczami. Jego wierności wobec Klanu nie da się w żaden sposób podważyć. Myśli racjonalnie, analizuje, czasami gubi się we własnych myślach, ale jedynie dlatego, że nie do końca jeszcze wie, co jest najlepsze dla niego i dla Klanu, choć bardzo stara się ufać swojemu sercu, które częściej bierze górę nad rozumem. Szczery, powoli uczy się stanowczości i powoli dorasta do pełnienia roli przywódcy, co spadło na niego niczym grom z jasnego nieba. Nie boi się wziąć odpowiedzialności za swoje błędy, ale próbuje ich nie popełniać. Nie stroni od towarzystwa, pomimo obowiązków zawsze znajdzie czas na rozmowę, spróbuje udzielić pomocnej rady lub wskazówek. Zawsze stara się wszelkie konflikty rozwiązywać pokojowo, nie czynami, a rozmową. Jest w nim jednak mnóstwo obaw i lęków, którym nie pozwala wyjść na zewnątrz i ujrzeć światła dziennego.
wartki potok & żółta łapa [cień]; grzechotnik [samotnik]; barwnoskrzydła [gk]
XXXXUdało mu się spowodować krwawienie, co prawda nie tak obfite, na jakie liczył, ale każda kropla krwi wypływająca z ciała lisa osłabiała go coraz bardziej, a to było kluczowe do wygrania tego starcia. Postanowił tym razem wymierzyć łapą w gardło rudzielca, chcąc je rozorać pazurami.
Wysoka, krótkowłosa, kremowa kocica z klasycznym pręgowaniem. Cechuje się długim pyskiem, wielkimi uszami, długimi nogami oraz oczami w kształcie migdała. Oliwkowe, błyszczące oczy.
Kocica cechuje się swoją radością oraz poczuciem humoru. Życie wraz z nią prawie nigdy nie jest nudne. Również, co można o niej powiedzieć to fakt, że jest ambitna - chęć pozostania przywódcą została u niej od kociaka. Jest zazwyczaj uśmiechnięta, chociaż jeśli wymaga od tego sytuacja, może się zmienić i stać się poważną, rozważną kocicą o kamiennym wyrazie pyska. Cechuje również ją empatia. Jeśli będziesz ją szanować, Nawałnica będzie szanować ciebie. Zdarza się, że używa w rozmowie sarkazmu.
Atak Żmijookiego: udany > (16 + 8) - (9 + 9) = 6
Atak Polnego Chwastu: nieudany, przerzut > nieudany, przerzut > udany > (13 + 21) - (10 + 9) = 15
Atak lisa na Polny Chwast: udany > (11 + 15) - (13 + 11) = 2
Atak lisa na ślepo na Żmijookiego: słaby > [(12 + 15) - (9 + 9)] * 0,5 = 4
Atak Polnego Chwastu się udał fenomenalnie. W sensie, cóż, może nie rozorał pazurami gardła lisa, no ale na pewno rozcięcie na gardle będzie widoczne, jeśli lis w ogóle przeżyje tą walkę! Przez to rudy futrzak swoje zęby chciał zatopić w łapie kocura, wyrywając mu tam finalnie tylko trochę futerka. Atak Żmijookiego w bark rudzielca pozostawił po sobie rozcięcie, a lis w zamian wyrwał na ślepo tylną łapą futerko z boku wojownika.
Rzut na przegrzanie Żmiii: 1d50 > wypada 9. Przegrzanie od następnej tury.
Rzut na przegrzanie Polnego: 1d50 > wypada 35. Brak przegrzania.
Polny Chwast:
• lvl: 9 | S: 21 (29) | Zr: 11 (15) | Sz: 8 (11) | Zm: 6 (8) | HP: 80-2-2=76/100 | W: 75-3=72/80
• rana 2. stopnia: oderwany płat skóry z prawej łapy (w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki)
• rana 0. stopnia: wyrwana sierść na barku
• rana 0. stopnia: wyrwana sierść na łapie
• zdobyte EXPy:
• spadek statystyk przez wiek (o 1/4)
• przerzuty zużyte: 3/8
• tura: 3
Młody lis:
• S: 15 | Zr: 9 (11) | Sz: 8 (10) | Zm: 8 | HP: 39-6-15-1=17/65 | W: 28-2=26/40
• rana 0. stopnia: wyrwane futro z gardła
• rana 0. stopnia: wyrwane futro z boku
• rana 0. stopnia: wyrwane futro z barku
• rana 1. stopnia: rozcięta skóra nad okiem (po 1 HP do końca walki)
• rana 1. stopnia: rozcięta skóra na barku (po 1 HP do końca walki)
• rana 2. stopnia: niezbyt głęboka rana gardła (w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki)
• obniżone statystyki przez walkę 2:1
• obniżone statystyki przez spadek HP do połowy od następnej tury
≡g e t d o w n≡ swayingtomyownsound flashesin myf a c enow all I knowis everybodylovesme - ̗̀everybodylovesmé̖-
Żmija jest kotem drobnym, zarówno pod względem wzrostu jak i tężyzny fizycznej. Jest mniej umięśniony niż typowy kot z klanów a także całkiem sporo niższy. Cechą najbardziej odróżniającą go od innych członków Klanu Cienia są jednak wywinięte uszy i brak ogona, a także nietypowe umaszczenie. Czarne pręgi pokrywają całe jego ciało, najciemniejsze są jednak na pyszczku, uszach, ogonie oraz końcówkach łap, na brzuchu i szyi natomiast są już prawie niewidoczne a Porą Zielonych Liści zanikają całkowicie. W dotyku jego futerko jest niezwykle gładkie - kocur zawsze utrzymuje je w nieskazitelnym stanie. Nos wojownika ma kolor różowo-brązowy, opuszki łap grafitowy a oczy mienią się wieloma odcieniami lodowego błękitu. Rysy jego pyszczka są delikatne - tworzą raczej delikatne łuki niż ostre kąty, nie jest jednak pucołowaty. Ze względu na brak ogona jego chód jest nieco niezgrabny.
Cichy, w miarę spokojny introwertyk. Obojętny na większość świata, unika konfliktów, gdyż zazwyczaj przedstawienie swojej racji jest dla niego mniej ważne niż cisza i spokój. Jedną z niewielu rzeczy, które się dla niego liczą, jest Kodeks Wojownika a także lojalność wobec klanu. Jest mocno uprzedzony wobec kotów urodzonych w klanie, które z jakiegoś powodu go opuściły, nie przepada również ogółem za samotnikami. Bardziej od Klanu Cienia kocha jedynie swoje dzieci - dla ich dobra jest w stanie naginać, a nawet złamać reguły. W ich obecności staje się znacznie bardziej wylewny i ożywiony.
xxxLis zaczynał wyglądać na mocno poturbowanego, ale temperatura powoli zaczynała dawać się we znaki Żmijookiemu. Poczucie zagrożenia minęło, a wraz z nim przypływ adrenaliny - teraz wykończenie drapieżnika stało się w jego oczach obowiązkiem równie ekscytującym, co wymiana starego mchu. Przesunął się do przodu tak, by mieć dostęp do pyska lisa, po czym zamachnął się pazurami, celując w okolice oczu.
inxxmyxxmindxxxx Ithoughtthebirdswouldsingxxxx andSPARKSxwouldflyxxxx but it's just quietxxxx
★ ★ ★xxxx
am I cruel? xxxxxxxxxxxxor amI ignorant xxxxxxxxxccxxxxxxxxxxxxor was I FOOLED xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxby the stories I knew
Wysoka, krótkowłosa, kremowa kocica z klasycznym pręgowaniem. Cechuje się długim pyskiem, wielkimi uszami, długimi nogami oraz oczami w kształcie migdała. Oliwkowe, błyszczące oczy.
Kocica cechuje się swoją radością oraz poczuciem humoru. Życie wraz z nią prawie nigdy nie jest nudne. Również, co można o niej powiedzieć to fakt, że jest ambitna - chęć pozostania przywódcą została u niej od kociaka. Jest zazwyczaj uśmiechnięta, chociaż jeśli wymaga od tego sytuacja, może się zmienić i stać się poważną, rozważną kocicą o kamiennym wyrazie pyska. Cechuje również ją empatia. Jeśli będziesz ją szanować, Nawałnica będzie szanować ciebie. Zdarza się, że używa w rozmowie sarkazmu.
Atak Żmijookiego: udany > (19 + 8) - (11 + 8) = 8
Atak lisa: nieudany
Wojownik rzucił się na lisa, aby zaraz zadać mu kolejne nacięcie nad okiem, gdzie skóra była najdelikatniejsza. Krew trysnęła, lis zawył, po czym, z wycieńczenia, padł na ziemię. Wojownik jednak mógł zobaczyć, że jeszcze dycha. Jeszcze rudy nie umarł.
Młody lis:
• S: 11 (15) | Zr: 8 (11) | Sz: 7 (10) | Zm: 6 (8) | HP: 17-8-3-1-1=4/65 | W: 26-1=25/40
• rana 0. stopnia: wyrwane futro z gardła
• rana 0. stopnia: wyrwane futro z boku
• rana 0. stopnia: wyrwane futro z barku
• rana 1. stopnia: rozcięta skóra nad okiem (po 1 HP do końca walki)
• rana 1. stopnia: rozcięta skóra na barku (po 1 HP do końca walki)
• rana 2. stopnia: niezbyt głęboka rana gardła (w kolejnych po 2HP aż do końca walki)
• rana 1. stopnia: płytko rozcięta skóra nad okiem (po 1HP do końca walki)
• obniżone statystyki przez spadek HP do 1/4 od następnej tury
• utrata przytomności
≡g e t d o w n≡ swayingtomyownsound flashesin myf a c enow all I knowis everybodylovesme - ̗̀everybodylovesmé̖-
Żmija jest kotem drobnym, zarówno pod względem wzrostu jak i tężyzny fizycznej. Jest mniej umięśniony niż typowy kot z klanów a także całkiem sporo niższy. Cechą najbardziej odróżniającą go od innych członków Klanu Cienia są jednak wywinięte uszy i brak ogona, a także nietypowe umaszczenie. Czarne pręgi pokrywają całe jego ciało, najciemniejsze są jednak na pyszczku, uszach, ogonie oraz końcówkach łap, na brzuchu i szyi natomiast są już prawie niewidoczne a Porą Zielonych Liści zanikają całkowicie. W dotyku jego futerko jest niezwykle gładkie - kocur zawsze utrzymuje je w nieskazitelnym stanie. Nos wojownika ma kolor różowo-brązowy, opuszki łap grafitowy a oczy mienią się wieloma odcieniami lodowego błękitu. Rysy jego pyszczka są delikatne - tworzą raczej delikatne łuki niż ostre kąty, nie jest jednak pucołowaty. Ze względu na brak ogona jego chód jest nieco niezgrabny.
Cichy, w miarę spokojny introwertyk. Obojętny na większość świata, unika konfliktów, gdyż zazwyczaj przedstawienie swojej racji jest dla niego mniej ważne niż cisza i spokój. Jedną z niewielu rzeczy, które się dla niego liczą, jest Kodeks Wojownika a także lojalność wobec klanu. Jest mocno uprzedzony wobec kotów urodzonych w klanie, które z jakiegoś powodu go opuściły, nie przepada również ogółem za samotnikami. Bardziej od Klanu Cienia kocha jedynie swoje dzieci - dla ich dobra jest w stanie naginać, a nawet złamać reguły. W ich obecności staje się znacznie bardziej wylewny i ożywiony.
xxxLis padł na ziemię, a Żmijooki pozwolił sobie na ciężkie westchnięcie. Szybko jednak przywołał się do porządku, bo nie miał jeszcze pewności, że zagrożenie naprawdę minęło. Zbliżył się ostrożnie do bestii, wypatrując jakiegokolwiek ruchu z jej strony. Jej klatka piersiowa zdawała się wciąż unosić i opadać rytmicznie, ale poza tym pozostawała w bezruchu. Wojownik nie miał zamiaru czekać, aż to się zmieni - złapał zębami za gardło drapieżnika, po czym szarpnął, czując gorącą krew na języku. Upewniwszy się, że lis już nie wstanie, Żmijooki odwrócił się i rozejrzał w poszukiwaniu odpowiedniego miejsca do zakopania trupa. Gdy już je znalazł, wyprawił rudemu krótki pogrzeb i pobiegł w kierunku obozu, mając nadzieję dogonić Szuma i pomóc mu bezpiecznie dotrzeć do domu. Potem wróci się i zbierze swoje zdobycze z polowania, coby nie zapomnieć, gdzie są zakopane.
/zt
inxxmyxxmindxxxx Ithoughtthebirdswouldsingxxxx andSPARKSxwouldflyxxxx but it's just quietxxxx
★ ★ ★xxxx
am I cruel? xxxxxxxxxxxxor amI ignorant xxxxxxxxxccxxxxxxxxxxxxor was I FOOLED xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxby the stories I knew
Wysoka, krótkowłosa, kremowa kocica z klasycznym pręgowaniem. Cechuje się długim pyskiem, wielkimi uszami, długimi nogami oraz oczami w kształcie migdała. Oliwkowe, błyszczące oczy.
Kocica cechuje się swoją radością oraz poczuciem humoru. Życie wraz z nią prawie nigdy nie jest nudne. Również, co można o niej powiedzieć to fakt, że jest ambitna - chęć pozostania przywódcą została u niej od kociaka. Jest zazwyczaj uśmiechnięta, chociaż jeśli wymaga od tego sytuacja, może się zmienić i stać się poważną, rozważną kocicą o kamiennym wyrazie pyska. Cechuje również ją empatia. Jeśli będziesz ją szanować, Nawałnica będzie szanować ciebie. Zdarza się, że używa w rozmowie sarkazmu.
Młody lis:
• S: 7 (15) | Zr: 5 (11) | Sz: 5 (10) | Zm: 4 (8) | HP: 4-5-2-1-1=-5/65 | W: 26-1=25/40
• rana 0. stopnia: wyrwane futro z gardła
• rana 0. stopnia: wyrwane futro z boku
• rana 0. stopnia: wyrwane futro z barku
• rana 1. stopnia: rozcięta skóra nad okiem (po 1 HP do końca walki)
• rana 1. stopnia: rozcięta skóra na barku (po 1 HP do końca walki)
• rana 2. stopnia: niezbyt głęboka rana gardła (w kolejnych po 2HP aż do końca walki)
• rana 1. stopnia: płytko rozcięta skóra nad okiem (po 1HP do końca walki)
• rana 0. stopnia: wyrwane futro z gardła
• obniżone statystyki przez spadek HP do 1/4 od następnej tury
• ŚMIERĆ
Zaczynając więc od samej góry - na czubku jej czarnych uszu znajdują się delikatne, subtelne, białe pędzelki. Następnie wcześniej wspomniane czarne antenki, które od środka przybrały różową barwę. Prawa część pyska pokryta jest niemalże całkowicie białą barwą. Wyjątek stanowi jedynie mała plamka, która nachodzi na różowy nos kotki. Lewą część natomiast w większości zakrywa czarna łata. Jej oczy zabarwiły się na dwa różne kolory - prawe oko na lodowobłękitną, a lewe na zieloną barwę.
Szyję kotki zdobi przepiękna, puchata, biała kryza, przez co może nieco przypominać lwa - podobnie jak Porzeczkowa Pestka. Sama kocica jest również jedną z wyższych w klanie, co umożliwiają jej długie, dobrze zbudowane łapy. Dzięki temu również jej ciało jest niezwykle proporcjonalne i jednocześnie eleganckie. Przechodząc dalej, na grzbiecie kotki można zaobserwować ciekawą, czarną plamę, która wyglądem przypomina nieco motyla. W oczy łatwo rzucić się może również ogromny, puszysty, czarny ogon, który również zawdzięcza genom matuli.
Charakterem zdecydowanie przypomina swoją prababcię, dziadka, ojca i pewnie wielu innych swoich przodków, których można znaleźć w jej drzewie genealogicznym. Egocentryczka, przekonana tylko o tym, że świat powinien kręcić się tylko i wyłącznie wokół niej. Nie potrafi również zrozumieć, że inne koty mogą mieć nieco inne poglądy niż ona i nie zgadzać się z nią dosłownie ze wszystkim. Nie zwraca uwagi po ilu trupach będzie musiała przejść, aby dojść do swojego celu. Jej cel i TYLKO jej cel jest najważniejszy. Jeśli czegoś chce to zrobi wszystko aby to zdobyć - uczciwie czy też nie, liczą się efekty, a nie to jak zostały zdobyte. Jeśli czegoś chcę, to zrobi wszystko, aby to dostać.
Pierworodna córka Tnącej Zawiei jest również straszną zazdrośnicą. Nienawidzi gdy ktoś jest od niej w czymś lepszy, bądź szybciej się czegoś nauczy. Zaczęła więc kierować się prostą zasadą - kiedy pojawi się ktoś ważniejszy to należy się go pozbyć. To, że nienawidzi być gorsza od innych już wiadomo - ale kiedy już coś robi, to musi to od razu robić perfekcyjnie. Szybko się denerwuje, gdy coś nie wychodzi bądź nie wygląda tak, jakby chciała. Nie dopuszcza do siebie myśli, że potrzeba czasu na naukę - ona MUSI być idealna JUŻ. Potrafi wtedy naprawdę dostać ataku agresji, w którym oberwać może drzewo, kamień, zwierzę bądź, co gorsza, kot.
Wyprowadziłam Ciernistą Łapę z obozu. Nie zamierzałam rozmawiać z terminatorką w obozie. Było tam za dużo kotów, za dużo świadków. Wiedziałam, że wszyscy byli w szoku po ceremonii, raczej mało kto powinien zwrócić na nas uwagę, tym bardziej, że publicznie zaprosiłam kotkę na rozmowę.
Nie zamierzałam jej powiedzieć wszystkiego. Oczywiście, że nie. Zawiodła moje zaufanie, jej zachowanie na ceremonii było dla mnie niedopuszczalne. Uważałam, że myślimy podobnie - nadal gdzieś podświadomie tak uważałam, chociaż aktualnie Gąszcz była według mnie na poziomie Czosnek. Pod innym kątem, ale dalej. Nie zamierzałam jednak jej tego mówić, po prostu szłam w ciszy, kierując się w stronę Księżycowej Sadzawki.
Potrzebowałam się odstresować. Potrzebowałam ponownie złapać równowagę, aby nie stracić nad sobą panowania. Byłam na skraju, miałam ochotę... nie, ja chciałam kogoś zamordować, aby tylko wyładować swoje emocje. Opanowanie się było ciężkie. Naprawdę ciężkie. Dopiero, gdy prawie znalazłyśmy się na miejscu uznałam, że czas abym się odezwała.
- Przedstaw sytuację z ceremonii ze swojej perspektywy.
Urodziła się jako kocię dość małe i szczupłe, a wszystko wskazuje na to, by i w przyszłości miała osiągnąć rozmiary kota mniejszego niż przeciętny. Jak na razie objętości dodaje jej tylko dość puchate futerko, które jednak w przyszłości, nawet jeśli wyrośnie całkiem długie, zacznie bardziej przylegać do ciała, nie nadając już sylwetce Gąszcz dodatkowej wielkości. Za to zarówno teraz, jak i w przyszłości będzie można podziwiać na nim kilka łączących się ze sobą kolorów. Biel obecna jest na szyi, pyszczku, nad którym biegnie długim, wąskim paskiem między oczami i każdej z czterech łap – na przednich tworząc skarpetki sięgające nad stopę, z kolei na tylnych trochę dalej, obejmujące około dolną połowę każdej nogi. Drugą składową w tej mieszance jest kremowa barwa, którą można dostrzec na prawym policzku, nad lewym okiem, plamce na czole oraz rozrzuconą w niewielkich ilościach na tułowiu i kończynach. Pozostała, największa część kotki jest pokryta futerkiem w niebieskawym odcieniu, poprzecinanym również ciemniejszymi pręgami układającymi się w klasyczne wzory. Między tym wszystkim widoczne też oczy – póki co typowe dla kociąt i szaroniebieskie, a w przyszłości jasnozielone.
Pierwszym, na co można zwrócić uwagę w charakterze Gąszcz jest fakt, że jest zdecydowanie spokojniejsza od przeciętnego kociaka. Trudno zainteresować ją większością zabaw, nie mówi zbyt dużo, a gdy to robi, wydaje się uważać na swoje słowa. Można by przez to pomyśleć, że jest nieśmiała, ale to szybko okazałoby się być nieprawdą – jednocześnie bowiem sprawia wrażenie pewnej siebie, jeśli na czymś jej zależy, nie boi się bronić swojego zdania, a także jest gotowa iść w stronę niebezpieczeństw, gdy tylko widzi w tym jakiś cel. Poza tym istotną cechą jest duża ambicja, pchająca ją w stronę zastania w przyszłości najlepszą wojowniczką, a być może nawet kimś więcej. Zależy jej również na opinii innych kotów, przed którymi stara się prezentować w sposób jak najbardziej dostojny i poważny, niezależnie od rzeczywiście odczuwanych emocji. Zależy jej na trzymaniu się zasad, jednak tylko tych, w których sama widzi sens, a zanim dojdzie do wniosku, czy którąś za taką uważa – musi ją dokładnie przeanalizować. Zresztą ogólnie dużo myśli i zastanawia się nad sensem wszystkiego, co ją otacza, przy czym sceptycznie podchodzi do wszystkiego, co nieznane, w szczególności spraw nadprzyrodzonych, takich jak Gwiezdny Klan.
Szła za swoją mistrzynią, oczekując jakichś wyjaśnień. Dokładniej bardzo konkretnych wyjaśnień, związanych z tym, czego wciąż w tej całej ceremonii nie rozumiała. Jednak najwyraźniej to musiało zaczekać jeszcze chociaż moment. - Zaczęło się od w miarę normalnej ceremonii. Poza tym, że Ośmiooki nie umiał się zachować, całe mianowanie wojowników i terminatorów przeszło dość zwyczajnie. Dopiero po tym Psia Gwiazda zaczął mówić o tym, że treningi medyczne nie są sposobem na lenistwo. Z początku zupełnie nie zrozumiałam zupełnie o czym tak właściwie mówi. - Można by wręcz pomyśleć, że Psia Gwiazda najpierw sam brał na swoje treningi bardziej problematycznych terminatorów, a później pozbywał się ich, nie zmieniając ich zachowania na ani trochę lepsze. W każdym z nich można by było znaleźć coś nieprawidłowego, w dwóch przypadkach zostało to już omówione wystarczająco, przy trzecim, Hiacyncie było to nieco trudniejsze, bo widziała go rzadziej – ale czy to właśnie to nie mogło być rozwiązaniem? Pamiętała, że spotkała go dawno temu, gdy sama była tylko małym kociakiem, a później… nic. Nie widywała żeby rozmawiał z innymi terminatorami, czy uczestniczył jakkolwiek w życiu klanu. Można by wręcz zapomnieć o jego istnieniu, a i on został wojownikiem. Mniej istotne od Czosnek i Pająka, ale wciąż dziwne. - Wtedy Huraganowy Szept ogłosiła, że Czosnkowa Łapa zostaje jej terminatorką, mimo, że oczywiste jest, że się zupełnie do tego nie nadaje. Wiedziałaś o tym, że planuje to zrobić? Zanim ja zostałam twoją terminatorką i ty, i Bobrzy Bór mówiliście, że najpierw musicie o tym porozmawiać w medycznym gronie, Huraganowy Szept pewnie też musiała to zrobić… Dlaczego się na to zgodziliście? – Tego w całej tej sprawie nie rozumiała najbardziej. Wszystko inne, całe kłótnie, krzyki i odmienne zdania różnych kotów dało się w jej głowie jakoś wytłumaczyć (nawet jeśli w dużej części tłumaczyło się to przede wszystkim ich głupotą), ale to? Nie widziała żadnych powodów, by ktokolwiek miał doprowadzić to tego wydarzenia, tak samo jak nie było żadnych powodów, dla których Huraganowy Szept miałaby podjąć taką decyzję bez konsultacji z resztą medyków. - Później zaczęło się dziać wiele rzeczy równocześnie, pewnie nawet nie usłyszałam wszystkiego. Najpierw zaczęła mówić Grząskie Bagno i podważać kompetencje medyków w klanie, mimo, że nic o tym nie wie. Ja powiedziałam prawdę o tym, że tamte mianowania były złym wyborem. Dalej wiele kotów krzyczało, każdy o czymś innym, a na końcu Psia Gwiazda nazwał każdego, kto się z nim nie zgadza, zdrajcą. I wszystkiego dałoby się uniknąć, gdyby tylko ktoś wcześniej zabronił wyboru Czosnkowej Łapy na terminatorkę medyka. – Bez tego, nawet nieumiejącego się zachować Pająka można by zignorować. Sama pewnie przewróciłaby tylko oczami, słysząc jego mianowanie, ale nie wydawało się aż tak istotne, by miała się odzywać. I z tego, co widziała po zachowaniu kotów w trakcie ceremonii, inni uważali podobnie, przecież to dopiero ostatnie ogłoszenie zaczęło wzbudzać emocje.