Logo Artemidy
Młode Sosny
#31
No to jakby jej się pofarciło? To znaczy niby jeszcze nie wiadomo, czy się uda, ale wytropiła coś niemalże do razu po złapaniu poprzedniej zwierzyny. Nic tylko się cieszyć i działać. Zaczęła podchodzić do szaraka, pilnując, by wiatr cały czas wiał jej w pyszczek. Szła na ugiętych łapach i pilnowała pozycji ogona oraz tego, by nie szurać ogonem po podłożu. Patrzyła pod łapy by nie nadepnąć na jakiś listek czy gałązkę. Starała się też oddychać najciszej, jak potrafiła i gdy po kilku ostrożnych krokach znalazła się bliżej zwierzęcia - wyskoczyła w jego stronę. Planowała jak zwykle, przycisnąć potencjalną ofiarę do podłoża i szybko uśmiercić.
I am cold, can you hear
I will fly, with no hope, no fear
And the ground, taunts my wings
Plummet as I sing, plummet as I sing
LVL 5 125 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
12
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#32
To było dobre podejście. Szylkretka nie wytworzyła żadnego niepożądanego dźwięku, podkradła się do uszaka nad wyraz dobrze, omijając wszelkie śmiecie na swojej drodze, które mogłyby spowodować spłoszenie się królika, a na to nie mogła sobie przecież pozwolić. Szaraczek był cennym łupem. Podeszła wystarczająco blisko, aby móc go dopaść - i tak też zrobiła. Silne łapy przygniotły małe ciało do podłoża, a szczęki zakończyły robotę. Brawo.

+15exp
Bagi: lvl: 4 | S: 9 | Zr: 11 | Sz: 13 | Zm: 6 | HP: 75/75 | W: 49 - 3 = 46/55 | 「 prz: 0/3 」
LVL 5 90 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#33
Okej, udało się. Zaskakująco szybko. No cóż, trójkolorowa kotka nie zamierzała narzekać. Dzięki temu będzie miała trochę więcej czasu na zajęcie się swoimi sprawami. Chwyciła w pysk swoją najnowszą zdobycz i wróciła się do miejsca, w którym ukryła poprzednie. Dzisiejsze zdobycze wyglądały nawet nieco imponująco - dwa zające i królik. Tego typu mięso było dość lubiane, więc na pewno komuś posłuży. Obowiązek polowania został wykonany, więc żółtooka mogła z czystym sumieniem wracać do Obozu.

/zt, dziękuję za MGowanie :3
I am cold, can you hear
I will fly, with no hope, no fear
And the ground, taunts my wings
Plummet as I sing, plummet as I sing
LVL 5 125 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
12
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#34
xxTego dnia Wydrza Łapa zagadała do chimery, czy nie chciałaby wybrać się na polowanie, ponieważ czekoladka już w miarę umiała w te klocki, a kiedyś sobie obiecały, że wybiorą się razem na łowy. Pustułka oczywiście zgodziła się bez wahania, ciesząc się, że jej znów spędzą ze sobą czas. Miały już wychodzić z obozu, gdy podeszła do nich ta Jakaśtam Łapa, teraz już chyba wojowniczka? W każdym razie spytała, czy może się przyłączyć, a dwie siostry nie miały nic przeciwko, więc we trójkę udały się poza obóz, kierując się do Młodych Sosen. Szylkretka nadal nie wiedziała, co myśleć o dziwacznej, małomównej kotce, ale przyglądała się jej tylko w czasie drogi, nic nie mówiąc.
xx– No to ja się już rozdzielam, a wy polujcie też gdzie chcecie. Tylko no, nie odchodźmy za daleko w razie czego, czy coś – odezwała się, na moment wcielając się w rolę przywódcy, co w sumie rzadko robiła, ale zawsze można zrobić coś dla odmiany, prawda? – Powodzenia! – miauknęła w stronę Wydry, po czym odeszła kawałek, meandrując między sosenkami, aż wreszcie uznała, że znalazła dobre miejsce i postanowiła zacząć polowanie. Ugięła się na łapach, zrównała głowę z linią grzbietu, a ogon zawisł nieruchomo nad ziemią tak, aby jej nie dotykać. Tak samo uważała na sierść na brzuchu. Sprawdziła, z której strony wieje wiatr, po czym zaczęła iść tak, aby wiał jej w pyszczek. Uważała na kroki, aby nie nadepnąć na nic hałasującego oraz starała się nie oddychać zbyt głośno. No, a więc do dzieła! Ciekawe, czy coś znajdzie? Okolica wyglądała bardzo obiecująco, poza tym Pustułka polowała już tutaj nie raz i za każdym razem udawało jej się coś złapać, więc była dobrej myśli.

//Wydra, Miodek i mg uwu
leave behind your heart and cast away
rather be the. h u n t e r .than the prey
[Obrazek: LOarr7D.png]
« .you. are .n a t u r a l .»
a beating heart of stone
you .gotta. be .so .cold
to .make. it. in. this .world

LVL 4 20 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#35
Ten dzień już od samego początku zapowiadał się całkiem ciekawie. Przez jakiś czas rozmyślała nad wczorajszą randką(???) z Płomykiem, łażąc przy tym po obozie. W pewnym momencie zagadała do Pustułki którą zauważyła przechadzając się po obozie i uznała, że jest to chyba odpowiedni moment na udanie się na wspólne polowanie które kiedyś sobie obiecały, że zrobią. Ostatecznie stało się tak, że wyruszyły na owe polowanie, ale jeszcze z jakąś tam wojowniczką co była chyba terminatorką Wiewióra?? Wydra i tak średnio zwracała na nią uwagę przez całą drogę i bardziej się skupiła na swojej szylkretowej siostrze.
Wreszcie były już na miejscu i mogły się zająć polowaniem. Gdy tylko Pustułka powiedziała to, co miała powiedzieć, Wydra obrała sobie miejsce w którym miała zamiar spróbować swych sił w polowaniu.
- Nawzajem! - odpowiedziała Pustułce przez ramię, po czym dalej powolnym krokiem oddalała się od dwóch wojowniczek. W pewnym momencie wreszcie schyliła się ku ziemi, wyrównując głowę oraz ogon z linią grzbietu i przenosząc swój ciężar ciała na tylne łapy. Spłyciła również swój oddech, po czym zaczęła się skradać uważając, by nie szurać brzuchem po ziemi oraz by na nic nie nadepnąć oraz oczywiście skierowała się pod wiatr, aby potencjalna zwierzyna jej nie wyczuła. Ciekawe, czy zdoła cokolwiek znaleźć. Byłoby naprawdę słabo, gdyby wróciła do obozu z pustymi łapami.
«»
- ̗̀ senność gęsta jak śnieg i krążąca jak ś n i e g ̖́-
zasypuje śnieżnymi płatkami sennymi
bez przyczynny mój dzień, bezsensowny mój w i e k
i te ślady bezładnych moich kroków po ziemi
LVL 2 20 / 150
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#36
Miodowa Dziupla od dłuższego czasu myślała nad tym, aby w końcu wybrać się na jakieś polowanie razem z kimś. Czekała z niecierpliwością, aż nadejdzie cieplejsza pora, aby pójść z Tchórzem. Jednak nie mogła bezczynnie siedzieć i czekać na Porę Młodych Liści, dlatego zdecydowała się ośmielić podejść do kogoś i spytać. Tak się złożyło, że przy wyjściu stały dwie kotki - kojarzyła je z widzenia i nieomylnie wiedziała, że są to córki Wiewiórczego Ogona -, z czego jedna z nich była tą... Za którą niezbyt przepadała. W sensie, nie że jej nie lubiła, wręcz przeciwnie, to ona miała wrażenie, że niezbyt była lubiana przez Pustułkę. No cóż, trudno, chyba, nie musiała i nie zmuszała.
Kotki się zgodziły, więc liliowej nic nie zostało, jak pójście wraz z nimi na jakąś odległość od obozu i się rozdzielić. Spojrzała na Pustułczą Pieśń, słuchając tego, co mówiła i kiwnęła niemrawo głową. Kotki życzyły sobie powodzenia, pomijając Miodek, na co dziwnouchej było lekko... Przykro. No, bywa, chyba. Burknęła sama do siebie "powodzenia" i poszła w swoją stronę.
Ugięła lekko łapy, wyrównała ogon i głowę, by były na równej linii grzbietu, a jej kroki były bezszelestne i ostrożne. Pod topniejącym śniegiem niewiadomo, co mogło się roztrzaskać i złamać, dlatego kotka co chwilę patrzyła pod łapy. Serce jej biło, ale miała ogromną nadzieję, że nie natrafi na coś złego. Oby te polowanie nie było jej ostatnim. Wizja i omamy, że za chwilę wyskoczy jakiś samotnik zza krzaków pojawiały jej się w głowie, jednak na chwilę się zatrzymała, uspokoiła i ruszyła dalej. Grunt, aby być spokojnym. Oby zmysły jej nie zmyliły. Szła pod wiatr, czując jego delikatny powiew na wibrysach, modląc się, żeby w pewnej chwili zamiast rzeźkiego powietrza poczuła zapach zwierzyny. Cóż, powodzenia, Miodek, nie zabij się ze swoim drugim poziomem.
jesteś o tyle spojrzeń ode mnie.
jest mi o tyle twych spojrzeń samotniej.
ciemniej
opada każdy wieczór bez słów,
trudniej słowa rzucone, kwiaty na drodze podnieść.
LVL 2 130 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
6
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#37
Pustułka: lvl: 3 | S: 10 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 50
Wydra: lvl: 2 | S: 9 | Zr: 8 | Sz: 6 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 50
Miodek: lvl: 2 | S: 5 | Zr: 6 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 45

Pustułka:
Coś tutaj było! Na pewno! Zapach był dość wyraźny, świeży jeszcze, widać zwierzyna przechodziła tędy nie tak dawno. Woń bez wątpienia należała do zająca, który skierował się nieco na lewo od Pustułki, ale na razie go nie widziała. Do jej nosa dolatywał jednakże bardzo kuszący zapach.

Wydra:
Wydra rozejrzała się uważnie szukając czegoś ciekawego. Skręciła nieco, minęła jedno z drzewek i zapewne zatrzymała się gwałtownie. Przed nią, kilkanaście długości lisiego ogona od niej, znajdowało się stado dziesięciu tłustych gawronów. Ptaki były cicho, przyglądały się najwyraźniej czemuś na ziemi, spacerowały. Nie sprawiały wrażenia groźnych, ale kto wie? Może lepiej uciekać?

Gawron 1-10: S: 4 | Zr: 6 | Sz: 3 | HP: 25 | W: 15

Miodek:
Tymczasem Miodek nie miała ani szczęścia, ani nieszczęścia. Najnormalniej w świecie na jej drodze nie znalazło się nic, a do nosa nie doleciała żadna kusząca woń, jakby w okolicy nie znajdowało się absolutnie żadne zwierzę, jedynie jakieś rośliny i resztki śniegu skryte w cieniu.
[Obrazek: PMixttm.png]

We came all this way
But now comes the day
To bid you farewell

Many places I have been
Many sorrows I have seen
But I don’t regret
Nor will I forget
All who took the road with me

LVL 6 255 / 500
MedLVL 0 0 / 100
22
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#38
xxNie musiała długo iść, bowiem już po chwili do jej dwukolorowego nosa dotarł kuszący, dość świeży zapach. Rozpoznała w nim długouchego gryzonia i przypomniała sobie zasady, które pozwolą jej dopaść szaraka. Zwolniła nieco kroku, rozglądając się na lewo, gdzie prawdopodobnie między sosnami chował się zając, po czym ruszyła w stamtąd stronę, wyciszając oddech i uważając, aby nie nadepnąć na nic hałasującego. Oczywiście nadal miała ugięte łapy, głowa na linii z grzbietem i ogon nieruchomo w bezpiecznej odległości nad ziemią. Uważała też na wiatr, aby w miarę możliwości wiał jej w pyszczek. Miała zamiar podejść do gryzonia jak najbliżej niezauważona, a gdy już będzie odpowiedni blisko, spróbuje skoczyć w jego kierunku i złapać pazurami na przednich łapach, aby szaraka schwytać zanim zdąży rzucić się do ucieczki.
leave behind your heart and cast away
rather be the. h u n t e r .than the prey
[Obrazek: LOarr7D.png]
« .you. are .n a t u r a l .»
a beating heart of stone
you .gotta. be .so .cold
to .make. it. in. this .world

LVL 4 20 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#39
Miodek ewidentnie nie miała szczęścia. Liczyła, że za chwilę dopisze jej taka sama pochwała od Gwiezdnych, jak na treningu, jednak same pustki. Jednak kotka się nie zniechęcała - to dopiero początek, jeszcze trochę poszuka i na pewno natrafi na jakiś trop. Choć pustki były nieco stresujące, koteczka wolałaby trafić na coś równie świetnego i zasługującego na takie czekanie. Szła dalej, cicho obserwując okolicę i wczuwając się bardziej w poszukiwania. Mimo wszytko, las był piękny, pobudzający, już nie taka szary i monotonny, jak podczas Pory Nagich Drzew. Spod śniegu wyłaniła się zieleń, a na gałęziach widoczne były pączki. Westchnęła; nie może przecież wrócić z pustymi łapami do obozu!
Miodowa Dziupla nasłuchiwała, pobudzając swoje zmysły. Uszy na sztorc, kroki bezszumne, wzrok wyostrzony - oby Gwiezdni się przychylili nad nią i dali choćby słaby aromat czegoś dobrego.
jesteś o tyle spojrzeń ode mnie.
jest mi o tyle twych spojrzeń samotniej.
ciemniej
opada każdy wieczór bez słów,
trudniej słowa rzucone, kwiaty na drodze podnieść.
LVL 2 130 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
6
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#40
Kotka zatrzymała się w nagle w połowie kroku, wciąż jednak utrzymując swoją pozycję łowiecką. Skrzywiła się na widok tłustych ptaszorów. Było ich sporo... O wiele za dużo jak na nią samą. Pomimo bycia bardzo pewną siebie terminatorką, Wydra nie miała zamiaru pchać się prosto w dzioby tych czarnych ptaszysk. Sama myśl o możliwej śmierci w tak idiotyczny sposób od razu wybił jej pomysł na upolowanie chociaż jednego z nich z głowy i postanowiła po prostu kontynuować swoje poszukiwania. I tak oto minęła gawrony, wciąż skradając się pod wiatr bardzo ostrożnym krokiem, wciąż uważając, by nie nadepnąć na coś co mogło wydać głośny odgłos i spłoszyć jej potencjalną zwierzynę.
«»
- ̗̀ senność gęsta jak śnieg i krążąca jak ś n i e g ̖́-
zasypuje śnieżnymi płatkami sennymi
bez przyczynny mój dzień, bezsensowny mój w i e k
i te ślady bezładnych moich kroków po ziemi
LVL 2 20 / 150
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#41
Pustułka: lvl: 3 | S: 10 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 50
Wydra: lvl: 2 | S: 9 | Zr: 8 | Sz: 6 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 50
Miodek: lvl: 2 | S: 5 | Zr: 6 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 45

Pustułka:
Pustułka: lvl: 3 | S: 10 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 50 - 4 = 46
+ 25 exp

Wszystko poszło tak jak należy! Podchodziła ostrożnie do zająca, co nie było wcale takie łatwe, ale doskonale się spisała. Gdy była już blisko swojej potencjalnej ofiary, skoczyła. Chwyciła go szponami, a później musiała się z nim jeszcze nieco mocować, nim ten ostatecznie poddał się i padł, pod ciosem jej kłów. Pierwsza zwierzyna tego dnia.

Miodek:
Proszę bardzo, wystarczyło tylko nieco poczekać! Nie minęło zbyt wiele czasu, a Miodek poczuła coś, co sprawiło, że powinna się zdecydowanie skupić. Do jej nosa doleciała bowiem woń gryzonia, niezbyt wielkiego, bo tylko myszy. Gdyby uważnie się rozejrzała, dostrzegłaby go przy pniu najbliższej sosny, przy której krzątał się w ukryciu.

Wydra:
Wydra: lvl: 2 | S: 9 | Zr: 8 | Sz: 6 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 50 - 3 = 47

Zdaje się, że to był najlepszy wybór, jakiego mogła dokonać. Przekradła się powoli za ptaszyskami, chociaż oczywiście kosztowało ją to nieco nerwów i nieco sił, musiała nadłożyć drogi, minąć je dość sporym łukiem i dopiero gdy zdołała skryć się pośród nieco gęściej rosnących drzew, mogła odetchnąć spokojniej. Ptaki zostały w tyle zajęte swoimi sprawami.
[Obrazek: PMixttm.png]

We came all this way
But now comes the day
To bid you farewell

Many places I have been
Many sorrows I have seen
But I don’t regret
Nor will I forget
All who took the road with me

LVL 6 255 / 500
MedLVL 0 0 / 100
22
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#42
Miodowa Dziupla dobrze trafiła z myślą, aby jeszcze pochodzić i poszukać. Wnet poczuła nieco słaby aromat zwierzątka, w stronę którego liliowa wojowniczka od razu odwróciła głowę i zaczęła szukać wzrokiem. Zatrzymała się w miejscu, rozglądając się, aż nagle jest - mała mysz, szukająca czegoś pod młodą sosną. Cofnęła się lekko w tył, kręcąc się w miejscu, aby wyczuć z której strony zawieje powiew wiatru, po czym wolno, z głową i ogonem wyrównanymi z linią grzbietu, zaczęła podchodzić w stronę gryzonia. Czuła powiew, lecący jej w pyszczek, dlatego koleżka nie powinien wyniuchać wojowniczki.
Mysz cię wyczuje, więc złapanie zwierzyny taką taktyką to nie był ogromny wyczyn, acz spodziewała się dobrego rezultatu. Jej ruch był powolny, aż nagle przerwała podchodzenie z odległości lisiego ogona od zwierzątka, przygotowując się do skoku. Może nazbyt się starała, bo to była zwykła mysz, jednak grunt, żeby wyszło dobrze, prawda?
Podskoczyła przed siebie, kierując łapy prosto na gryzonia, mając zamiar go zaraz przygnieść do ziemi i zatopić - aż nazbyt bestialsko, jak na Miodową Dziuplę - swoje kiełki pod jego główką.
jesteś o tyle spojrzeń ode mnie.
jest mi o tyle twych spojrzeń samotniej.
ciemniej
opada każdy wieczór bez słów,
trudniej słowa rzucone, kwiaty na drodze podnieść.
LVL 2 130 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
6
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#43
xxSkoczyła w stronę zająca i udało się! Chwyciła go mocno pazurami, przyciągając do ziemi, gdy ten zaczął się szarpać. Nie zamierzała go puścić, jednak nie chwyciła go zębami od razu. Patrzyła, jak długouchy futrzak miota się i wyrywa, panicznie kopiąc tylnymi łapami w bok Pustułki, która pozostawała niewzruszona, obserwując zafascynowana poczynania jej ofiary. Zajączek był taki bezbronny i nie wiedział, co go czeka. Teraz próbował uciec, a zaraz straci życie i znieruchomieje. Niezmiernie ciekawe. Chimera jednak nie miała dużo czasu na obserwowanie szaraka bowiem był on dość silny i w końcu wbiła kły w jego szyję, czując, jak ciepła, metaliczna ciecz wypełnia jej pyszczek i po chwili gryzoń przestaje się ruszać, wydając ostatnie tchnienie. Szylkretowa wojowniczka odpuściła uścisk i oblizała się, smakując krew z zadowoleniem. No, to teraz przydałoby się zakopać świeżo upolowany łup. Wojowniczka wykonała płytki dołek zaraz obok i umieściła tam ciało zająca, przykrywając je ziemią, trawą i resztkami śniegu, który jeszcze nie stopniał, po czym rozejrzała się. Ciekawe, czy było tu jeszcze więcej szaraków? Trzeba się przekonać. Pustułcza Pieśń sprawdziła kierunek wiatru, po czym ustawiła się pod niego, uginając się na łapach i wyrównując głowę z linią grzbietu. Rudą kitę zawiesiła kawałek nad ziemią, uważając, aby futrem na brzuchu i ogonie nie szurać po podłożu, po czym ruszyła przed siebie. Uważała, aby nie nadepnąć na nic hałasującego, starała się również oddychać bezgłośnie i wyostrzonymi zmysłami próbowała odnaleźć trop kolejnej zwierzyny.
leave behind your heart and cast away
rather be the. h u n t e r .than the prey
[Obrazek: LOarr7D.png]
« .you. are .n a t u r a l .»
a beating heart of stone
you .gotta. be .so .cold
to .make. it. in. this .world

LVL 4 20 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#44
Głupie gawrony! Siedzą se nie wiadomo czemu na terenach Klanu Cienia i jeszcze na dodatek przeszkadzają w polowaniu! Nawet swoich opierzonych tyłków nie chciały ruszyć... Gdyby nie byłoby ich tyle, to Wydra pokazałaby im gdzie ich miejsca! o!
No i czas na dalszą część polowania; Wydra wciąż utrzymywała pozycję łowiecką, i skradała się pod wiatr, uważając, by nie narobić hałasu. Oczywiście jej ogon oraz głowa wciąż były wyrównane z linią grzbietu, bo jak by inaczej? Czekoladowa terminatorka miała nadzieję, że teraz znajdzie coś, co faktycznie będzie miała szansę upolować, bo nie widzi jej się napotkanie kolejnych grubych ptaszysk, albo co najgorsze jakiegoś drapieżnika.
«»
- ̗̀ senność gęsta jak śnieg i krążąca jak ś n i e g ̖́-
zasypuje śnieżnymi płatkami sennymi
bez przyczynny mój dzień, bezsensowny mój w i e k
i te ślady bezładnych moich kroków po ziemi
LVL 2 20 / 150
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#45
Pustułka: lvl: 3 | S: 10 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 46

Tym razem kocica nie dostrzegła nic ciekawego. Ot, sporo młodych drzew kołyszących się nieznacznie na wietrze, ale poza tym nic interesującego. Nie wyczuła również woni żadnej zwierzyny, więc musiała zdecydowanie odejść gdzieś dalej, by móc chwycić kolejny kąsek.


Miodek: lvl: 2 | S: 5 | Zr: 6 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 45 - 2 = 43

Oj, zdaje się, że ktoś tutaj zdecydowanie nie słuchał na naukach! Miodowa powinna zdecydowanie przeanalizować jeszcze raz dokładnie to, co robiła, a już na pewno pamiętać o tym, że czasami zeschłe liście i gałązki mogą zacząć trzeszczeć pod łapami. Jej chód musiał być ciężki i dosłyszalny dla myszy, która prędko ruszyła do ucieczki zaraz przy pniu jednej sosen. Wojowniczka miała szansę ją ścigać, to prawda, ale było to utrudnione przez niskie gałęzie.


Wydra: lvl: 2 | S: 9 | Zr: 8 | Sz: 6 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 47

Może w ramach rekompensaty za stado gawronów Gwiezdny Klan postanowił zesłać jej teraz coś przyjemniejszego? Kocica dostrzegła rudą kitę, która zniknęła za pniem jednej z większych sosen, jakieś pięć lisich długości ogona od niej na lewo. Wiewiórka widać szukała tutaj jakiś smacznych kąsków, a może po prostu biegała w poszukiwaniu swojej spiżarni.
[Obrazek: PMixttm.png]

We came all this way
But now comes the day
To bid you farewell

Many places I have been
Many sorrows I have seen
But I don’t regret
Nor will I forget
All who took the road with me

LVL 6 255 / 500
MedLVL 0 0 / 100
22
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości