Logo Artemidy
Młode Sosny
Ponownie ledwo co zrobiła. Jedynym plusem tej sytuacji był fakt, że deszcz i ogólny chaos nie bardzo pozwalał się skupiać na poszczególnych jednostkach z wyjątkiem lisa. Drapieżnik do tego słabł i była szansa że zaraz padnie, szkoda tylko że bez udziału Myszy. Nie chciała wyjść jednak z pustymi łapami, więc bez pomyślunku pobiegła przed siebie, chcąc znaleźć się pod rudym brzuchem i przejechać mocno po nim pazurami.
Look me in my eyes. . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . .{ tell me everything's not fine }

──── ⋆ ⋅ ♰ ⋅ ⋆ ────
.
Oh, the people ain't. h a p p y
And the river has run dry
You thought you could go free
But { the system } is done for
.
⋅ x ⋅ X ⋅ x ⋅
.
if you .l i s t e n. real closely...
- there's a knock at your front door -
[ I am the storm. I am the riot. I am the swarm. ]
[Obrazek: 0cWbM8w.png]
LVL 5 25 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
255
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Poczuł jak jego śniadanie toruje sobie przejście do podniebienia na widok odchodzącej skóry zwierzęcia. Powinien czuć się dumny ze swojej siły, swoich możliwości, ale wyglądało to po prostu strasznie, i w dodatku obrzydliwie. Przełykając głośno ślinę, ponownie wymierzył w to samo miejsce, próbując zająć czymś głowę, żeby nie myśleć o uczuciu gołej rany pod łapą. Spojrzenie jednak miał utkwione daleko od swojego celu. Ohyda.
LVL 6 255 / 500
MedLVL 0 75 / 100
14
Siła
S
15
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kolejny raz jej atak spoczął na wyrwaniu kilku kłaczków. Natomiast główna akcja działa się tuż obok. Jej jakże dzielny i najlepszy mistrz potężnie przeorał bok lisa… a za jego pazurami powędrował cały płat skóry drapieżnika. Pomimo deszczu, jej oczy rozszerzyły się, oddech został wstrzymany, a sama poczuła jak jej posiłek podchodzi do gardła. Był to widok przeobrzydliwy. Połączenie owej sceny, świadomość, iż sama prezentowała się w danej chwili przepaskudnie, no i fakt, że tylu obecnych było świadkami jej obecnego, potwornie nagannego stanu, to wszystko sprawiło, iż kotka zachwiała się na łapach, zmuszona odsunąć się od całej walki kilka kroków. W głowie jej zawirowało, a obraz rozmazał się. Wszystko to było znane kotce. Podobne uczucie ogarnęło ją, gdy jej oczy ujrzały martwą Śpiewającą Gwiazdę… wtedy zemdlała. Teraz nie mogła na to pozwolić.
Dotarło do niej jak szybki i nierówny miała oddech, uderzył w nią fakt jak jej rany piekły jej ciałko, no i jak przemoczone futro jej ciążyło. Zmuszona była usiąść, a w kolejnej chwili i podeprzeć się łokciami. Już nawet fakt, iż właśnie wybrudziła się jeszcze bardziej, nie był aż tak bolący.
Połysk już nie zaatakowała, wszystko więc było w łapach pozostałych.
jestem dla ciebie tylko lisem,
podobnym do stu tysięcy innych lisów.
lecz jeżeli mnie o s w o i s z,
będziemy się nawzajem
potrzebować
LVL 8 200 / 500
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
27
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Poczuł tatulek juche w pysku, na co tylko zamruczał z aprobatą, gdy lisia morda zaskamlała.
Kątek oka dojrzał, że Bajorko nic nie jest. Jednak jej stan zaalarmował wojownika.

Z zębami na karku potwora, wgryzł się mocniej, mocniej, mocniej. Szarpał pazurami ranę na karku rudego - Bzyczek chciał otworzyć ją, pozbyć się siłą problemu, jak na wojownika przystało.

— kuchihateru you ni moyuru tsuki —
akatsuki ni shizumiyuku
[ tsukurareta kao de sotto chikadzuite ]
shinjiru mono o yami ni otosu
ito ni karamaru emono no you ni
« tada hitasura ni sora o aogu »
LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
atak Myszy: słaby

xxxxxxxW wyniku utraty krwi, lis zemdlał. Padł na ziemię, jego boki nierówno unosiły się jeszcze przez jakiś czas. Ostateczny cios, który prawdę mówiąc niewiele zmienił (nieprzytomny lis i tak wykrwawiłby się za kilka uderzeń serca na śmierć), zadała samotniczka Mysz. Reszta ataków nie miała już żadnego znaczenia, były tylko szarpaniem i drapaniem martwego ciała rudego zwierza.
Przeciwnik nie żył. Pokonali go. Czy teraz nadszedł moment by zastanowić się, co właściwie samotniczka robiła na terytorium klanu Cienia?


dorosły lis: S: 8(17) | Zr: 2(12) | Sz: 2(12) | Zm: 4 (9) | HP: 9-6=3-4=-1/80 | W: 49/65
* statyki obniżone (walka 1:4)
* 0 stopień: zadrapanie na prawej przedniej łapie
* 1 stopień: trzy zadrapania od pazurów na szyi, krwawi: 1 HP co turę do końca walki
* 1 stopień: trzy zadrapania od pazurów na pysku, krwawi: 1 HP co turę do końca walki
* 0 stopień: powierzchowne zadrapanie na łopatce
* 0 stopień: wyrwane kłaki z szyi
* 1 stopień: ugryzienie na karku, krwawi: 1 HP co turę do końca walki
* 2. stopień: zerwany płat skóry z boku, krwawi: w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych 2HP aż do końca walki
* 0 stopień: wyrwane kłaki z lewej tylnej nogi
* 0 stopień: powierzchowne zadrapanie na szyi
* 0 stopień: malutki siniak na łokciu
* 0 stopień: zadrapanie na brzuchu
* statystyki obniżone o połowę (spadek HP)
ŚMIERĆ

Połyskująca Łapa d.p 1/1 S: 7 | Zr: 10 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP:41-1-1=39/70 | W: 29/40
* 0 stopień: wyrwanych kilka włosów spod oka
* 1 stopień: ugryzienie na karku, krwawi: 1 HP co turę do końca walki
*2 stopień: wyrwana sierść na barku i lekkie ugryzienie, zakażona

Mysz d.p 3/3 | S: 11 | Zr: 16 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 74/75 | W: 46-3=43/55
* 0 stopień: wyrwane dwa wibrysy z prawej strony pyska

Trzmielopręgi d.p 1/2 S: 7 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 8 | HP: 48/60 | W: 44/60
* 0 stopień: wyrwane trzy wibrysy z prawej strony pyska
* 0 stopień: siniak na brodzie


Bzycząca Polana d.p 1/2 S: 11 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 66/70 | W 43/50
* 0 stopień: siniak na prawym kolanie


Bzycząca Polana 30 + 15 (walka w czasie burzy) exp
Trzmielopręgi 30 + 15 (walka w czasie burzy) exp
Połyskujące Futerko 35 + 15 (walka w czasie burzy) exp
Mysz 35 + 15 (walka w czasie burzy) exp
  • Gdzie jesteś? Gdzie jest nasze miejsce?
    W tym świecie, który nie chce byśmy odnaleźli szczęście?
    [Obrazek: 2UQ9pRm.jpg] [Obrazek: o5P54mN.jpg] [Obrazek: PyVgCTg.jpg]
    Może się spotkamy na końcu świata?
    Skoczymy z jego krawędzi, nauczymy się latać.
    Może spadając odnajdziemy chwilę szczęścia?
    Bo szukając jej na Ziemi wciąż przypominałem ślepca.

LVL 2 115 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
73
Punkty Życia
HP
37
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Czuł, jak zwierze umiera pod całą cienistą(nie do końca) ekipą ratunkową.
Nie zważał na obecność samotniczki, nie teraz, gdy córka go potrzebowała.
Nie wtedy, gdy adrenalina dalej buzowała mu w żyłach.
Bzycząca Polana zeskoczył z karku bestii, omijając samotnika jak i Trzmiela, po czym nosem dotknął barku Bajorka, zakłopotany, zdenerwowany, oraz co najważniejsze - Zatroskany, jak to ojciec miał w zwyczaju. Był uradowany, lecz szybko znalazł kawałek mchu, by przyłożyć go do ran córki.
-Spokojnie, już, już. Tata zaraz to naprawi- - Bzycząca Polana miauknął ciepłym tonem, lecz owe utwierdzenia, czy aby napewno miały uspokoić tylko córkę?
Pewnie serce burego też.

— kuchihateru you ni moyuru tsuki —
akatsuki ni shizumiyuku
[ tsukurareta kao de sotto chikadzuite ]
shinjiru mono o yami ni otosu
ito ni karamaru emono no you ni
« tada hitasura ni sora o aogu »
LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Przełknął ślinę gorzko, widząc jak zwierzę pada na ziemię. Przez pewną chwilę wpatrywał się w bestię, jakby chciał się upewnić, że ta zaraz się nie podniesie. Gdy tylko jego nerwy uspokoiły się na tyle, żeby oderwać spojrzenie od ciała, spojrzał w stronę Bajorka i Bzyczącej Polany, i już miał do nich podejść, gdy jego oczy dostrzegły znajomą sylwetkę. Teraz, gdy walka minęła, udało mu się rozpoznać obcego kota, deszcz nie stanowił już problemu. Połyskujące Futerko była pod opieką ojca, nic jej nie będzie - powiedział sobie.
- Co ty tu robisz? -Syknął cicho w stronę Myszy, czując narastającą w sercu obawę. Lada moment mógł pojawić się patrol zaalarmowany odgłosami walczących pobratymców. Nie chciał widzieć jak siostra kończy martwa u boku lisa, którego sama pomogła im pokonać.- Uciekaj zanim ktoś tutaj przyjdzie i będzie chciał ciebie zabić! -Starał się mówić na tyle cicho, żeby pozostała dwójka, a szczególnie starszy wojownik, niczego nie usłyszeli, ale jednocześnie na tyle nagląco, żeby mysz zrozumiała, że chciał dobrze.
LVL 6 255 / 500
MedLVL 0 75 / 100
14
Siła
S
15
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
To był ten moment, w którym nie chciała być zauważona! Wyglądała bardziej niż fatalnie i czuła się całkowicie tak, jak wyglądała, a z obecnych tu kotów tylko Trzmiel przysięgał na własne życie, iż gdy KIEDYKOLWIEK zobaczy ją w stanie opłakanym, to nikomu nie rozpowie. Co prawda drugim kotem był jej własny ojczulek, natomiast trzeci… przełknęła powstałą gulę w gardle.
Zadrżała, gdy lis finalnie padł na ziemię i już się nie poruszył. Pozwoliła sobie wziąć głęboki wdech.
— Wyglądam okropnie tato, okropnie — jęknęło cichutko, gdy tylko Bzycząca Polana znalazł się przy niej. Wojownik chciał dobrze mokry mech jednak niewiele mógł zdziałać, co najwyżej sprawił, iż rana na nowo zapiekła. Powolutku podniosła spojrzenie na pozostałych - starając się rzecz jasna ominąć spojrzeniem obrzydliwie, poharatane cielsko lisa.
Rozpoznała Mysz, bez większych problemów. Zacisnęła jedynie szczękę, nie odzywając się ani słowem i choć nie słyszała do końca słów Trzmielopręgiego, widziała, iż ten coś do samotniczki mówi. Wiedział co robi - był w końcu wojownikiem! Tak samo jak ona i jej ojczulek.
jestem dla ciebie tylko lisem,
podobnym do stu tysięcy innych lisów.
lecz jeżeli mnie o s w o i s z,
będziemy się nawzajem
potrzebować
LVL 8 200 / 500
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
27
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wytargała się spod lisa szybkim ruchem i patrzyła tylko, jak zwierzę pada martwe na ziemię. Może i nie zrobiła wiele, bo tak czy inaczej by umarł, ale jednak czuła że tego potrzebowała. I chętnie by spożytkowała resztki energii na coś jeszcze. Zanim jednak mogła ruszyć dalej w swoją stronę, zaczepił ją Trzmiel, więc po złości uznała, że sobie trochę posiedzi na Cienistych terenach.
- Już się tak nie gorączkuj - zarechotała, wskakując na lisie truchło, by być choć trochę na równi z linią wzroku burego. - Coś ty taki spięty, braciszku? Bo w końcu łaskawie się widzimy i to nawet nie dlatego, że chciałeś? Wiesz ile razy stałam tu jak głupia i cię wołałam?
Wyjrzała nieco zza niego, by spojrzeć na resztę.
- Cześć, piękna! - zawołała do Połysk, machając jej nawet łapką.
Look me in my eyes. . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . .{ tell me everything's not fine }

──── ⋆ ⋅ ♰ ⋅ ⋆ ────
.
Oh, the people ain't. h a p p y
And the river has run dry
You thought you could go free
But { the system } is done for
.
⋅ x ⋅ X ⋅ x ⋅
.
if you .l i s t e n. real closely...
- there's a knock at your front door -
[ I am the storm. I am the riot. I am the swarm. ]
[Obrazek: 0cWbM8w.png]
LVL 5 25 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
255
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Bzycząca Polana wierzył, że samotnik ucieknie, gdzie pieprz rośnie. Żadne z nich chyba nie miało nerwów po tej walce, by rzucać się sobie do gardeł.
Przynajmniej bury miał taką nadzieje.

Dociskał mech do ran córy, liżąc ją po czole, jak kiedyś robił to za czasów jej młodości, przy czym zlizywał krew, błoto i inne prochy z jej futra.
-Już, kochanie, wszystko w porządku, wyglądasz dobrze - Mogło być gorz-gorzej, córcia- -
Mówił, choć wizja owego gorzej nie chciała mu przejść przez pysk. Bajorko była żywa, to się liczyło.
-Nie będzie z tego blizn, przysięgam. - To sie wyklepie. Huraganowy Szept napewno się tym dobrze zajmie. Jak nie srebrny, to Rwąca Zawieja.
Przytulił córę do puchatej piersi, próbując załagodzić ból zadrapań.

Uniósł ukradkiem wzrok na samotnika i Trzmiela, no i do Bzyczka dotarło, że to ta cała Mysz.

Dlaczego Bajorko akurat na nią się natknęła? Na osty i ciernie, jego kochana córeczka-
Warknął, wysunął pazury, gdy ta odezwała się do jego kocięcia.
Trzymał się córy, oh, teraz nie da jej się oddalić. Nie kiedy ten kurdupel nie robił sobie nic z jej bólu.

Ojcowski obowiązek, trzymać swe córki z dala od takich osobników.

— kuchihateru you ni moyuru tsuki —
akatsuki ni shizumiyuku
[ tsukurareta kao de sotto chikadzuite ]
shinjiru mono o yami ni otosu
ito ni karamaru emono no you ni
« tada hitasura ni sora o aogu »
LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Położył uszy po sobie. W normalnych okolicznościach pewnie nawet by się ucieszył na jej widok, na to, że go nawoływała, ale teraz wywołało to jedynie frustrację. Dlaczego Mysz zawsze musiała robić pod górkę, nie mieli na to czasu.
- Przestań. -Burknął, po czym naparł na nią cielskiem, ustawiając przednie łapy na ciele lisa. Chciał, żeby z boku wyglądało to tak, jakby zamierzał ją zastraszyć i przegonić. Nie ufał Bzyczącej Polanie, chciał przy nim zachować pozory. - Po prostu odejdź, proszę. Niedźwiedzi Ryk wydał pozwolenie na zamordowanie ciebie, jeśli tylko znów przekroczysz nasze granice. Widziałem reakcje kotów, znajdzie się parę, które chętnie by to zrobiły. -Mówił szeptem, a jego ton był na pograniczu frustracji i paniki. Obawiał się nadejścia patrolu, nadejścia Zbutwiałego Pnia, który na zebraniu ogłosił gotowość do pozbycia się Myszy.
LVL 6 255 / 500
MedLVL 0 75 / 100
14
Siła
S
15
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
xxxxxxxWracając do obozu, trzy koty z klanu Cienia poczuły, że coś je bierze. Mysz została najwyraźniej oszczędzona, ona czuła się dobrze, niezależnie od tego, gdzie wracała.

Połyskująca Łapa d.p 1/1 S: 7 | Zr: 10 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 39/70 | W: 29/40
* 0 stopień: wyrwanych kilka włosów spod oka
* 1 stopień: ugryzienie na karku,
*2 stopień: wyrwana sierść na barku i lekkie ugryzienie, zakażona
* 0. stopień: ból gardła, wodnista wydzielina z nosa i podwyższona temperatura

Mysz d.p 3/3 | S: 11 | Zr: 16 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 74/75 | W: 43/55
* 0 stopień: wyrwane dwa wibrysy z prawej strony pyska

Trzmielopręgi d.p 1/2 S: 7 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 8 | HP: 48/60 | W: 44/60
* 0 stopień: wyrwane trzy wibrysy z prawej strony pyska
* 0 stopień: siniak na brodzie
* 0. stopień: ból gardła, wodnista wydzielina z nosa i podwyższona temperatura

Bzycząca Polana d.p 1/2 S: 11 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 66/70 | W 43/50
* 0 stopień: siniak na prawym kolanie
* 0. stopień: ból gardła, wodnista wydzielina z nosa i podwyższona temperatura
  • Gdzie jesteś? Gdzie jest nasze miejsce?
    W tym świecie, który nie chce byśmy odnaleźli szczęście?
    [Obrazek: 2UQ9pRm.jpg] [Obrazek: o5P54mN.jpg] [Obrazek: PyVgCTg.jpg]
    Może się spotkamy na końcu świata?
    Skoczymy z jego krawędzi, nauczymy się latać.
    Może spadając odnajdziemy chwilę szczęścia?
    Bo szukając jej na Ziemi wciąż przypominałem ślepca.

LVL 2 115 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
73
Punkty Życia
HP
37
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Starszy kocur chyba był trochę nadopiekuńczy a w Trzmiela wstąpiła jakaś panika. Co w sumie nie było dziwne, brat zawsze panikował i był tchórzem, Mysz o tym wiedziała. Teraz miała jednak przeczucie, że jest inaczej. Pozbyli się jedynego zagrożenia. Czy to co mówił mogło być prawdziwe?
- Pha! - zaśmiała się, zeskakując z lisa, by wyminąć brata. - Dobre sobie. Ale miło mi, że się tak o mnie troszczysz braciszku - uśmiechnęła się złośliwie. - Widzisz, mi tu jest całkiem wygodnie. Dobiłam lisa, jestem zmęczona więc skoro nie masz zamiaru ze mną porozmawiać normalnie to spadaj.
Look me in my eyes. . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . .{ tell me everything's not fine }

──── ⋆ ⋅ ♰ ⋅ ⋆ ────
.
Oh, the people ain't. h a p p y
And the river has run dry
You thought you could go free
But { the system } is done for
.
⋅ x ⋅ X ⋅ x ⋅
.
if you .l i s t e n. real closely...
- there's a knock at your front door -
[ I am the storm. I am the riot. I am the swarm. ]
[Obrazek: 0cWbM8w.png]
LVL 5 25 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
255
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Gorzej? GORZEJ?! Jej wyobraźnia nawet nie chciała pracować, gdy owe słowo do niej dotarło. W jej nieskromnej opinii już w tym momencie prezentowała się najgorzej na świecie i owy fakt bolał ją równie bardzo, co dwie rany, które lis jej zadał. Pierwszy raz była w takiej sytuacji, pierwszy raz jakiś LIS miał ją w swoich szczękach i gdyby tylko mocniej je zacisnął… wzdrygnęła się. Starała się odbiec myślami od tego, jak wygląda, a zawędrowała nimi również w nieprzyjemną stronę.
Pokiwała głową, bez słowa. Jak jakaś blizna, JAKAKOLWIEK miałaby być… zadrżała. Jej osoba nie scierpiałaby owego faktu aż do końca życia! Ciągła świadomość, iż coś ją szpeci, coś czego nie mogłaby się pozbyć, dobijałoby ją to. Nikt już nigdy nie nazwałby ją ładną, czy piękną - nie gdy jakieś paskudztwo oszpecałoby ją.
Uniosła spojrzenie na Mysz, która zawołałą ku niej. Wstrzymała aż oddech. W tym momencie za żadne skarby świata nie nazwałaby siebie piękną… Odsunęła się odrobinę od ojczulka.
— Trzeba coś zrobić z tym lisem — jęknęła, szturchając lekko Bzyczącą Polanę. Liczyła, że Trzmielowi uda się przemówić Myszy do rozumu… jak nie to… to sama ją poprosi? Ją by posłuchała? Może…?
jestem dla ciebie tylko lisem,
podobnym do stu tysięcy innych lisów.
lecz jeżeli mnie o s w o i s z,
będziemy się nawzajem
potrzebować
LVL 8 200 / 500
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
27
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Bzycząca Polana poczuł narastającą gulę w gardle.
Mieli szansę. Czemu Trzmielopręgi...Nie atakował? Nie musiał zabijać, lecz mieli na zadaniu pozbyć się niebezpieczeństwa! Czy Trzmieli wojownik nie widział, do czego doprowadziła ingerencja Myszy w ich tereny?
Córka Bzyka mogła umrzeć - ta myśl grała jak na nerwach starszego z grupy.

I albo to adrenalina, albo czysta głupota Bzyka, lecz...Kichnął.
Woda ściekała mu z pyska, a sam nastroszył sierść, słysząc arogancki ton samotnika.
Trzmielopręgi miał szansę! Czemu do cholery się wahał?!

Trzymał Bajorko blisko, nawet, gdy ta go trochę szturchnęła.
-Nie martw już się o to - w-wracamy do obozu, jeśli nie chcesz mieć blizn. Medyk musi cie opatrzeć, kochanie. -
Pragnął, by córka zrozumiała powagę sytuacji. Lisem może zająć się patrol - ktokolwiek inny, jak ona. A jaki lepszy argument, niż o jej wyglądzie?

— kuchihateru you ni moyuru tsuki —
akatsuki ni shizumiyuku
[ tsukurareta kao de sotto chikadzuite ]
shinjiru mono o yami ni otosu
ito ni karamaru emono no you ni
« tada hitasura ni sora o aogu »
LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości