Szylkretka spojrzała na terminatorkę lekko mrużąc oczy. Czyli wyglądała na przestraszoną. No nie.
- Tak, dokładnie, nie boję się ciebie. - odparła pewnie, po czym zanużyła się w wodzie tak, jak zalecała jej Ostra Łapa - po szyję z wyczuciem gruntu pod łapami. Co chwilę podnosiła łeb nieco wyżej, co by nie pociągnąć wody nosem gdy nadplywająca woda nieco moczyła jej pyszczek i czekała, aż jej rzeczna koleżanka znowu powie jej co tym razem ma zrobić.
- Co teraz?
<center><table><tr><td><center>
<br>i have a hero w h e never i need ONE
<br>i just LOOK up to you and i s e eone
<br> i'm a man 'cause you taught me to be o n e
<br>in case you don't live FOREVER, let me tell you n o w
<br>i LOVE you more than you’ll ever wrap your head around</center></td><td></td><td></td>
<td><img src="https://i.imgur.com/KBT0d3K.png" height="123px"></td></table></td><td></td><td></td>
wysoka, krótkofutra, czarno-biała kocica o atletycznej budowie z zielonymi oczami. Blizny: Ślad po pazurach na lewym policzku, urwane pół prawego ucha i ślad kocich kłów na lewej tylnej łapie //KP
Odważna baba. //KP
Nietoperza Łapa [nkt]
Rzeczniaczka prychnęła ironicznie na słowa Wichrzaczki. Czarno-biała pozwoliła, by nurt delikatnie szargał jej krótkie futro, czekając, aż Wydra uzna, że do wody się już przyzwyczaiła. - Oderwij łapy od dna i zacznij nimi machać mocno jakbyś biegła, aż złapiesz rydm. Głowę sdaraj się drzymać nad wodą. Odbij się na drochę głębszą wodę, będziesz miała więcej miejsca i nie panikuj, w razie czego cię wyciągnę.
Ostra podała bardzo jasne instrukcje, były nawet bardziej szczegółowe niż te, które dostała sama Pliszka, kiedy się tego nauczyła.
Starsza terminatorka zmrużyła zielone ślepia, uważnie obserwując szylkretkę. Jak sobie poradzisz Wydro?
»Girlsloveg i r l sandboys« AndNEVERdidithinkthatI Wouldbecaughtinthewayyougotm e Butgirlslovegirlsandboys Andl o v eisNOTachoice
Słysząc słowa kocicy jeszcze raz szybko je przeanalizowała, a potem - tak jak zalecała jej rzeczniaczka - odbiła się od dna i zaczęła mocno machać łapami. Przez opór wody nie mogła robić tego aż tak sprawie jak na lądzie, ale starała się. Głowę wysunęła nieco do góry, a po dłuższej chwili wypłynęła na głębszą wodę niedaleko Ostrej Łapy, gdzie próbowała utrzymać łeb nad mokrą taflą. Jednak... Czasami jej głowa zamaczała się, co było dość niewygodne. Mimo tego walczyła, jeśli było trzeba brała większy oddech, byle by nie pociągnąć wody nosem. Miała nadzieję, że robi wszystko jak należy, a teraz tylko musi się nieco bardziej do wszystkiego przyzwyczaić.
<center><table><tr><td><center>
<br>i have a hero w h e never i need ONE
<br>i just LOOK up to you and i s e eone
<br> i'm a man 'cause you taught me to be o n e
<br>in case you don't live FOREVER, let me tell you n o w
<br>i LOVE you more than you’ll ever wrap your head around</center></td><td></td><td></td>
<td><img src="https://i.imgur.com/KBT0d3K.png" height="123px"></td></table></td><td></td><td></td>
wysoka, krótkofutra, czarno-biała kocica o atletycznej budowie z zielonymi oczami. Blizny: Ślad po pazurach na lewym policzku, urwane pół prawego ucha i ślad kocich kłów na lewej tylnej łapie //KP
Odważna baba. //KP
Nietoperza Łapa [nkt]
Najwyraźniej Wydra nie słuchała dokładnie, tego, co mówiła czarno-biała, na co rzeczna terminatorka westchnęła cierpienniczo, nim zbliżyła się do chaotycznie poruszającej się wichrzaczki. Plus dla niej za próbowanie. Ostra również odbiła się już od dna i machała energicznie łapami, kiedy pływając, krążyła dookoła szylkretki, dużo pewniej czując się w wodzie niż druga terminatorka. - Wydra, rydmicznie dymi łapami raz-dwa, raz-dwa, raz-dwa, bo na razie robisz to zbyd chaodycznie i się zanurzasz za bardzo. Sdaraj się dopasować ten rydm, do dego, jak się zanurzasz. Wiesz, ciągnie cię w dół, do dy wypychasz się do góry i znowu. I nie spinaj się dak, woda cię nie zje, mniej gwałdownie, ale pewniej.
Dla niej jako kogoś, kto nauczył się pływać jako młodziutka terminatorka, pływanie było prawie jak oddychanie, bezwarunkowe i jeśli miała być szczera, trudno jej się tłumaczyło taką podstawę.
»Girlsloveg i r l sandboys« AndNEVERdidithinkthatI Wouldbecaughtinthewayyougotm e Butgirlslovegirlsandboys Andl o v eisNOTachoice
Słysząc uwagę kotki, Wydra cicho westchnęła, jednak nic nie powiedziała, gdyż woda co chwila zakrywała jej pyszczek. Zaczęła spokojnie wyliczać w myślach "raz-dwa, raz-dwa", tak, jak zalecała jej czarno-biała. I tak też ruszała łapami, do rytmu, jednak nadal w dość szybkim tempie. Spróbowała się nieco rozluźnić i woda wreszcie zaczęła utrzymywać się poniżej jej mordki. Tak powoli przesuwała się po tafli nieco dalej od Ostrej Łapy i po chwili wracała w jej stronę. Teraz było jej o wiele prościej.
- Chyba kumam! - uśmiechnęła się szeroko do kocicy - To nie takie trudne! Dzięki!
<center><table><tr><td><center>
<br>i have a hero w h e never i need ONE
<br>i just LOOK up to you and i s e eone
<br> i'm a man 'cause you taught me to be o n e
<br>in case you don't live FOREVER, let me tell you n o w
<br>i LOVE you more than you’ll ever wrap your head around</center></td><td></td><td></td>
<td><img src="https://i.imgur.com/KBT0d3K.png" height="123px"></td></table></td><td></td><td></td>
wysoka, krótkofutra, czarno-biała kocica o atletycznej budowie z zielonymi oczami. Blizny: Ślad po pazurach na lewym policzku, urwane pół prawego ucha i ślad kocich kłów na lewej tylnej łapie //KP
Odważna baba. //KP
Nietoperza Łapa [nkt]
Zielonooka obserwowała Wydrę dokładnie, kiedy ta zaczęła się stosować do jej rad. Działało? Działało, choć to nie to jeszcze nie był koniec. Rzeczniaczka mruknęła rozbawiona, nim nabrała powietrza oraz z impetem przechyliła się do przodu i zanurzyła się w wodzie cała. Położyła po sobie uszy, by później nie mieć zbyt dużego problemu z pogłosem. Przebierając łapami i zagarniając nimi wodę za siebie, zbliżyła się do dna, które na szczęście nie było aż tak głęboko, gdzie zrobiła nawrotkę. Mocno wybiła się od ziemi tylnymi łapami i jak torpeda wyskoczyła z wody z drugiej strony Wydry, uśmiechając się psotnie i prawdopodobnie mocno ochlapując kolorową kocicę. Szybko też wracając do zwykłego utrzymywania się na wodzie. Czy Ostra się popisywała? Jak najbardziej, choć ciekawa była czy wichrzaczka wiedziała że da się pływać i pod wodą.
»Girlsloveg i r l sandboys« AndNEVERdidithinkthatI Wouldbecaughtinthewayyougotm e Butgirlslovegirlsandboys Andl o v eisNOTachoice
Kiedy ta nagle zanurzyła się w wodzie, by potem znowu z niej wyplynąć, przy okazji dość obficie mocząc łeb swojej wichrowej koleżanki, Wydrza Łapa cicho zachichotała, a potem uderzyła łapą w taflę, by również ochlapać Ostrą Łapę.
- Pod wodą też można pływać? - zapytała nadal szeroko uśmiechając się do czarno-białej. Definitywnie ją polubiła. Trochę przypominała jej Chaotyczną Łapę, ale również Świstka. Ten też uwielbiał platać innym figle, chociaż nieco większe, niżeli Pliszka. W każdym razie, miała świetne poczucie humoru, co bardzo pasowało szylkretce. Delikatnie otrzepała głowę, a potem nadal patrzyła na córkę Kukułczego Puchu.
<center><table><tr><td><center>
<br>i have a hero w h e never i need ONE
<br>i just LOOK up to you and i s e eone
<br> i'm a man 'cause you taught me to be o n e
<br>in case you don't live FOREVER, let me tell you n o w
<br>i LOVE you more than you’ll ever wrap your head around</center></td><td></td><td></td>
<td><img src="https://i.imgur.com/KBT0d3K.png" height="123px"></td></table></td><td></td><td></td>
wysoka, krótkofutra, czarno-biała kocica o atletycznej budowie z zielonymi oczami. Blizny: Ślad po pazurach na lewym policzku, urwane pół prawego ucha i ślad kocich kłów na lewej tylnej łapie //KP
Odważna baba. //KP
Nietoperza Łapa [nkt]
Czarno-biała kocica roześmiała się serdecznie, kiedy usłyszała pytanie. Na ochlapanie przez Wydrę zastrzygła tylko naderwanym uchem, już i tak była mokra, więc trochę więcej wody jej nie rozpuści. - Oczywiście, a kdo miałby dego bronić nam rzeczniakom? Powiedziałam, że nauczę cię pływać, a nie dylko unosić się na wodzie. Musisz nabrać powiedrza, pochylić się do przodu i machać łapami dak samo, jak przy zwykłym pływaniu. Osdrzegam, że mogą cię piec oczy po nurkowaniu, uszy przyciśnij do czaszki, do nie będziesz miała zadkanych, jak już wypłyniesz na powierzchnie. Nie wolno siedzieć długo pod wodą, bo się udusisz.
Właśnie wychodziła na jaw największa zaleta treningu pływania z rzeczniaczką, miała wodę tak blisko, że lubiła w pływaniu eksperymentować. Ostra też polubiła Wydrę, zwłaszcza że młodsza kocica przypominała jej zaginioną już Fiołkowe Wzgórze z charakteru.
»Girlsloveg i r l sandboys« AndNEVERdidithinkthatI Wouldbecaughtinthewayyougotm e Butgirlslovegirlsandboys Andl o v eisNOTachoice
Kiedy usłyszała słowa kocicy, w jej oczach pojawiły się iskierki zainteresowania. Tego się nie spodziewała. Myślała, że w pływaniu chodzi o to, (tak jak ujęła to Ostra) by unosić się na wodzie i nic więcej. Ale.. Pod nią?
- Łooł, no dobra. Spróbuję! - odparła entuzjastycznie, po czym wzięła głęboki oddech i posunęła się nieco do przodu, jednocześnie zanurzając się w wodzie. Łapy nadal poruszały się w wcześniejszym rytmie, a ogon machał delikatnie na boki. Nie długo jednak trwało jej nurkowanie, chociaż musiała przyznać, że dno rzeki wyglądało o wiele lepiej z tej podwodnej perspektywy. A tak było dlatego, że zwyczajnie kończyło jej się powietrze, no i oczy delikatnie ją piekły. Lekko otrzepała się i spróbowała jeszcze raz, powtarzając wcześniejsze czynności, jednak teraz postanowiła trochę popływać, a nie zamoczyć się i wynurzyć. Zauważyła łapy, ogon i brzuch swojej koleżanki, nad którą właśnie przepływała, a potem znowu jej łeb pojawił się nad taflą wody, tuż obok rzeczniaczki. Oczywiście, zapomniała skulić uszy, by woda się do nich nie nalała, więc otrzepała się, a potem otarła łapą oczy. Dopiero po tym ogarnęła, że jest zdecydowanie za blisko czarno-białej. Chwilę tak na nią patrzyła, a potem powoli odsunęła się.
- uh.. Przepraszam. - miałknęła z delikatnie nerwowym uśmiechem. Sama niezbyt lubiła, gdy inni naruszali jej przestrzeń, więc teraz i Ostrej należały się przeprosiny.
<center><table><tr><td><center>
<br>i have a hero w h e never i need ONE
<br>i just LOOK up to you and i s e eone
<br> i'm a man 'cause you taught me to be o n e
<br>in case you don't live FOREVER, let me tell you n o w
<br>i LOVE you more than you’ll ever wrap your head around</center></td><td></td><td></td>
<td><img src="https://i.imgur.com/KBT0d3K.png" height="123px"></td></table></td><td></td><td></td>
wysoka, krótkofutra, czarno-biała kocica o atletycznej budowie z zielonymi oczami. Blizny: Ślad po pazurach na lewym policzku, urwane pół prawego ucha i ślad kocich kłów na lewej tylnej łapie //KP
Odważna baba. //KP
Nietoperza Łapa [nkt]
Cóż może i w normalnym pływaniu chodziło właśnie o to, żeby unosić się na wodzie, ale nurkowanie było kompletnie inną bajką.
Rzeczniaczka uważnie obserwowała, jak Wydra nurkuje po raz pierwszy, a dokładniej po prostu się zanurza, ale kto by się tam czepiał nazwy. Kiedy już zanurkowała prawdziwie, jak powinna, Ostra rozglądała się, szukając miejsca, w którym druga kocica się wynurzy. Szylkretka pojawiła się zdecydowanie zbyt blisko Pliszki. O ile jeszcze, kiedy to córka Kukułki naruszała czyjąś przestrzeń, to sama miała to pod kontrolą, tak, kiedy to Wydra naruszyła jej przestrzeń, reakcja była nieco inna. Czarno-biała kocica zawstydziła się i sama wydała z siebie nerwowy śmiech i położyła po sobie uszy. Ostra spokój, to, że ona jest ładna, nie znaczy, że masz się tak zachowywać. Upomniała się w myślach, nim odezwała się na głos. Miała plan. - Nic się nie sdało. Nabierz powiedrza.
Pliszka posłała Wydrze szelmowski uśmiech, jeśli ta dostosowała się do polecenia, sama nabrała powietrza i przechyliła się do przodu ciągnąć Wichrzaczkę za sobą pod wodę. Pod wodą było ładniej, zwłaszcza że ciepłe słońce oświetlało wodę dość specyficznie i nadawało jej złotego połysku. Starsza kocica uśmiechnęła się ciepło do szylkretki. Jak tam wrażenia?
»Girlsloveg i r l sandboys« AndNEVERdidithinkthatI Wouldbecaughtinthewayyougotm e Butgirlslovegirlsandboys Andl o v eisNOTachoice
Nie zwarzając już na wcześniejszą sytuację, szylkretka wedle prośby rzeczniaczki wzięła głęboki oddech, a potem zanurzyła się w wodzie razem z Ostrą Łapą. Poruszała delikatnie wibrysami, a potem odwzajemniła uśmiech czarno-białej. Tutaj było świetnie! Wydrza Łapa obkręciła się kilka razy wokół własnej osi, a potem przepłynęła kawałek w przeciwnym kierunku od córki Kukułczego Puchu, by po krótkiej chwili znowu do niej wrócić. Była jej bardzo wdzięczna, że zgodziła się nauczyć kolorową pływać. Jakby nie patrzeć, to było jej ogromne marzenie! Aj! Co mogłaby zrobić dla niej wzamian? Sama nie wiedziała. Patrzyła tak jeszcze chwilę na koleżankę, a potem wynurzyła łeb z wody i delikatnie się otrzepała. Jedyny fakt, który był trochę uciążliwy, to kończące się powietrze.
<center><table><tr><td><center>
<br>i have a hero w h e never i need ONE
<br>i just LOOK up to you and i s e eone
<br> i'm a man 'cause you taught me to be o n e
<br>in case you don't live FOREVER, let me tell you n o w
<br>i LOVE you more than you’ll ever wrap your head around</center></td><td></td><td></td>
<td><img src="https://i.imgur.com/KBT0d3K.png" height="123px"></td></table></td><td></td><td></td>
wysoka, krótkofutra, czarno-biała kocica o atletycznej budowie z zielonymi oczami. Blizny: Ślad po pazurach na lewym policzku, urwane pół prawego ucha i ślad kocich kłów na lewej tylnej łapie //KP
Odważna baba. //KP
Nietoperza Łapa [nkt]
Pod wodą było pięknie, córka Kukułki obserwowała, jak Wydra kręci się pod powierzchnią. Pływanie było wybitnie eleganckim sposobem poruszania się. Sama Pliszka wynurzyła się spod wody zaraz za Wichrową koleżanką. Mruknęła wesoło do kolorowej kocicy, nim skierowała się w kierunku brzegu. Koniec na razie tych harców, Ostra nie miała czego więcej uczyć Wydrzą, to było wszystko z pływania. Już na brzegu otrzepała się niczym pies dokładnie od czubka nosa do czubka ogona. - Zdecydowanie musimy kiedyś do powdórzyć.
Czarno-biała kocica położyła się na ciepłej trawie, wlepiając zielone ślepia w Wydrę.
»Girlsloveg i r l sandboys« AndNEVERdidithinkthatI Wouldbecaughtinthewayyougotm e Butgirlslovegirlsandboys Andl o v eisNOTachoice
To. Było. Fantastyczne. Po prostu. Nie potrzebowała do szczęścia niczego innego, rzeka i zdolność pływania dawały jej już tyle radości, że nawet na więcej nie liczyła. Miała zupełnie wszystko, czego chciała.
Powoli wypełzła na brzeg razem z czarno-białą, cały czas uśmiechając się i machając ogonkiem na boki. Usiadła ze trzy długości ogona od termiatorki.
- No jasne! Mam tylko nadzieję, że uda nam się kiedyś jeszcze na siebie trafić. - odparła spoglądając ciepłym wzrokiem na Ostrą Łapę. Była jej bardzo wdzięczna, gdyby nie ona, musiałaby czekać na taką chwilę jeszcze kilka dobrych księżycy.
- Jeszcze raz dzięki!
<center><table><tr><td><center>
<br>i have a hero w h e never i need ONE
<br>i just LOOK up to you and i s e eone
<br> i'm a man 'cause you taught me to be o n e
<br>in case you don't live FOREVER, let me tell you n o w
<br>i LOVE you more than you’ll ever wrap your head around</center></td><td></td><td></td>
<td><img src="https://i.imgur.com/KBT0d3K.png" height="123px"></td></table></td><td></td><td></td>
wysoka, krótkofutra, czarno-biała kocica o atletycznej budowie z zielonymi oczami. Blizny: Ślad po pazurach na lewym policzku, urwane pół prawego ucha i ślad kocich kłów na lewej tylnej łapie //KP
Odważna baba. //KP
Nietoperza Łapa [nkt]
Nauka się skończyła, trzeba było ustalić cenę. Nie ważne, że sama czysta radość Wichrowej terminatorki, sprawiała, że Ostrą coś ściskało w brzuchu. Pliszka postanowiła sobie, że będzie musiała o tym porozmawiać z mamą, bo to nie było aż tak normalne. To znaczy, racja zdarzało jej się zauważać urodę innych kotów już wcześniej Żywica, Brudna, nawet Bajka wydawały się czarno-białej urodziwe, ale takich reakcji jeszcze nie miała. Uśmiechnęła się psotnie do Wichrzaczki. - Liczę, że jeszcze na siebie drafimy, a wracając, do dego, o czym rozmawiałyśmy przed nauką pływania.
Oczywiście, że mowa była o tym, co z tego miała Rzeczniaczka. Radość radością, dobra zabawa podczas nauki, dobrą zabawą, ale Wydra dostała pełen wachlarz umiejętności pływackich, a Pliszka nie miała pomysłu. - Do, co powiesz na przysługę?
Ostra w końcu przez pewien czas była samotniczką, a samotnicy handlowali informacjami, jak się dowiedziała, ona jednak chwilowo nie potrzebowała żadnych informacji, stąd też i przysługa. Zaraz jednak wyjaśniła, bo być może szylkretka nie zrozumiała, o co jej dokładnie chodzi. - W ramach przysługi ja nauczyłam cię pływać, a dy byś się odwdzięczyła inną przysługą, gdy do ja będę czegoś kiedyś podrzebować, co dy na do Wydro?
Czarno-biała zastrzygła naderwanym uchem, a końcówka jej ogona podrygiwała rytmicznie. Młodsza kocica zgodzi się na taki układ?
»Girlsloveg i r l sandboys« AndNEVERdidithinkthatI Wouldbecaughtinthewayyougotm e Butgirlslovegirlsandboys Andl o v eisNOTachoice
- Hmm... Niech będzie! - odparła, nadal szczerząc się do kocicy. Szczerze mówiąc, to nawet bez żadnych obietnic pomogłaby Ostrej Łapie, gdyby była taka potrzeba. Wydra dawno się tak nie bawiła... Chyba jeszcze nikt nigdy jej tak nie rozweselił! Miała ogromną nadzieję, że kiedyś jeszcze natrafi na czarno-białą. Ba! Chyba byłoby jej przykro, gdyby już jej więcej nie spotkała. Myślała tak chwilę, kiedy do głowy przyszedł jej świetny pomysł.
- Hej! A co ty na to... Za... powiedzmy, trzy dni, o górowaniu słońca, przy Żabim Schronieniu? Muszę ci powiedzieć, że chyba nigdy w życiu się tak nie bawiłam. Byłoby mi przykro, gdybyśmy się już nigdy nie spotkały! - jej wesoły uśmiech nabrał ciepłego wyrazu, a ogon drgał na boki w przyjaznym geście. Miała nadzieję, że rzeczniaczka zgodzi się na spotkanie.
- Przyjdziesz?
<center><table><tr><td><center>
<br>i have a hero w h e never i need ONE
<br>i just LOOK up to you and i s e eone
<br> i'm a man 'cause you taught me to be o n e
<br>in case you don't live FOREVER, let me tell you n o w
<br>i LOVE you more than you’ll ever wrap your head around</center></td><td></td><td></td>
<td><img src="https://i.imgur.com/KBT0d3K.png" height="123px"></td></table></td><td></td><td></td>