Logo Artemidy
Trening Deszczowej Łapy
#76
Dosięgnął brata tak jak planował. Niezbyt dokładnie, bo Wschód najwyraźniej znał Deszcza prawdopodobnie najlepiej ze wszystkich kotów na świecie, jednak wystarczająco, by dać mu szansę na uniknięcie przygotowania się do obrony lub jakiegokolwiek ataku. Sam terminator Jastrzębiego Szponu był zaskoczony tym, jak miłą sierść miał jego brat - zupełnie nie szczypiącą w opuszki, jak to paskudne zimno, które zakradało się wszędzie, gdzie tylko było to możliwe. Nie było teraz jednak czasu na propozycje wspólnej drzemki przed patrolem.
Niebieski kontynuował swoją ofensywę, chcąc jak najlepiej się spisać. Sprzyjała temu celność, która zdecydowanie mu się poprawiła od czasu Pnia Pazurów. Deszczowa Łapa napiął ponownie mięśnie by skumulować wszystkie siły, po czym wyskoczył, chcąc przyszpilić rudasa łapami, dociskając jego pierś do ziemi, przy tym powodując, by miał problemy z oddychanie. Dodatkowo postanowił szczypnąć Wschodzącą Łapę w ucho, odwracając uwagę od tego, że Deszcz był nad nim - jeśli by mu się faktycznie udał skok. Być może niebieski się odsłoni, ale gdyby to była prawdziwa walka już dawno sięgnąłby łapą do oczu przeciwnika, by wyjąć je, lub rozciąć skórę nad nimi, powodując, że krew uniemożliwiłaby patrzenie. To na pewno w znacznym stopniu zminimalizowałoby siłę kontrataku. A przynajmniej kocur miał taką nadzieję.
xx
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

↻ Aktywne Sesje ↺
[4/6]
[/align]
→ Pęknięty Głaz | Tata 2.0: Huk Edition
→ Korzenne Zagłębie | Tata 4.0: Zamieć Edition
→ Puste Legowisko | Jarzębina
→ Pod Łukiem | Śnieżka, Wschód
→ Chaszcze | Sokół
→ Rezerwacja | Turkciowy Grzbiet
- - - - - - - - - - - - - -
→ Nauki | Jarzębina
→ Nauki | Wichurka
→ Patrol | Wschód

[Obrazek: __stamp__rain____by_abrilkawaii-dbq5le5.gif]
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
LVL 3 25 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#77
No i to jednak rudy posmakował ziemi w tych akcjach. No, może nie ziemi, a raczej śniegu. Miękki, acz zimny upadek. Czuł łapy braciszka na jego sierści. Deszczu, nie macaj tyle bo popsujesz to idealne ułożenie!
No ale dobra, co zrobić, kiedy płaszczysz się na ziemi i to jeszcze tyłem do przeciwnika. Wschód, nie zawsze ci to wychodzi, ale musisz pomyśleć, działać, a nie dać bratu tak łatwego zwycięstwa!
Był pewien, że Deszcz nie odpuści. To nie był ten typ, on raczej wykorzystywał sytuacje go granic możliwości, więc jaskrawy mógł się spodziewać, że znów poczuje jego łapy na sobie. A uciekać szczerze mówiąc mu się nie chciało. Ktoś powiedział, że najlepszą obroną jest... Atak!
Bursztynowooki więc zdecydował, kiedy jeszcze miał swobodę ruchów, przewrócić się na brzuch, jednocześnie podkulając tylne nogi w obronie brzucha, a kiedy zielonooki nad nim zagóruje, wtedy Wschód planował kopnięcie brata w brzuch, żeby go odepchnąć. Nie tak mocno, żeby zabolało i zostawiło jakieś siniaki, ale jednak tak, żeby poczuł.
Obrazek
You better run away from me
‘Cause I’m not that man that I used to be
And I don’t have to explain why I became a monster
≡ I’m a murderer, a
ᗰᑌᖇᗪEᖇEᖇ now ≡
[Obrazek: DgZvN1E.png]
This is what I am now, the only thing that’s left of me
⪼ I ᗪOᑎ’T ᗯᗩᑎT TO ᗷE ᒪIKE TᕼIS ⪻
But I can’t stop my actions and I can’t forget the past
LVL 5 180 / 400
MedLVL 0 0 / 100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#78
Deszczowa Łapa miał rację - takim ruchem mógł się odsłonić i to właśnie zrobił, czy raczej naraził się na odwet długich, tylnych łap brata. Wschód zaczekał na odpowiedni moment i siłą swoich mięśni odtrącił atakującego brata do tyłu. Nie wyglądało to oczywiście zbyt pokazowo i teatralnie, lecz grunt, że zadziałało.
Niebieski syn Brudnego Kamienia poczuł to uderzenie, lecz siniaka na pewno nie będzie.


- Dosyć - ucięła ich wysiłki, schodząc z drzewa za sprawą dwóch skoków. Zbliżyła się do kocurów i skinęła im głową, by zaczęli się pomalutku zbierać. Powinni jeszcze otrzymać szansę wykazania się bez przymusu ofensywy, tudzież defensywy, lecz chmury zaczęły gęstnieć, a z nieba sypnął biały śnieg, wzmagający się z chwili na chwilę coraz bardziej. Taka pogoda nie pomagała, zwłaszcza kiedy każdy mocniejszy podmuch mógł zachwiać sylwetką któregoś z nich, niwelując równość.
- Będziecie jeszcze ze sobą ćwiczyć, dziś jednakże wracamy już do obozu - rudy tu nie zostaje, nawet jeśli by chciał. Musiała go odeskortować do Sówki, w razie gdyby ta miała jakiś natychmiastowy plan i chciała jednak wyrzucić swojego terminatora na śnieżycę.
Majtnęła ogonem i skierowała się w stronę obozu, ustalając, że jutrzejszy trening rozpocznie się o bladym świcie i spotkają się z Deszczem przy Wilgotnych Skałkach, tuż za obozem.


/Możesz zacząć kolejny dzień.
LVL 4 50 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
15
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#79
Wschód jednak był szybki. Deszcz po raz drugi tego dnia się o tym dowiedział. W czasie, gdy próbował rudego obezwładnić sam oberwał w brzuch. Wliczał to do kalkulacji, jednak przewidzenie czegoś, a rzeczywiste poczucie to już zupełnie wie różne sprawy. Niebieski kocur sapnął i już miał rozpocząć dalsze ataki na brata, gdy usłyszał głos Jastrzębia. Zszedł ze Wschoda, po czym podniósł łeb, patrząc na kotkę. Dopiero teraz zauważył, jak silne były podmuchy wiatru oraz jak gęsto sypał w tym momencie śnieg. Czas było zbierać się do obozu. Gdy tylko Wschód podniósł się, Deszcz postanowił otrzeć się o jego bok i skubnął brata przyjaźnie w ucho.
- Lepsza walka niż w Pniu Pazurów - miauknął całkiem zadowolony, po czym ruszył przed siebie, podążając za kotką. Miał z tej perspektywy bardzo przyjemny widok.
Deszczowa Łapa nie martwił się nawet tym, że będzie musiał tak rano wstać, odbyć toaletę, po czym stawić się na trening. Czemu miałby rozpaczać z tego powodu? Jakoś to będzie. Może nawet przekona się do porannego wstawania.

***

- Nigdy nie przekonam się do takiego wstawania - jęknął, gdy obudził się planowo w swoim legowisku.
Reszta terminatorów spała - jego rodzeństwo blisko niego, grzejąc się plecami. Robacze Rodzeństwo razem i tak odpowiednio grupami. Deszcz pospiesznie przejechał kilka razy językiem po futrze, jednak nie dało to jakiegoś idealnego efektu. Dobrze, że teraz jeszcze nawet świt nie gwarantował jakiegoś pięknego światła, które podkreślałoby rozwichrzenie sierści.
Dotarcie do Wilgotnych Skałek po wczorajszych opadach śniegu nie należało do najłatwiejszych, ani najprzyjemniejszych. Polowanie w takich warunkach zdecydowanie nie kojarzyło się Deszczowi z niczym, w czym koty mogłyby odnieść sukces. Jak mają w ogóle cokolwiek znaleźć pod taką warstwą śniegu? Do tego poranny mróz szczypał go w nos, skutecznie przypominając, jak bolesne było węszenie w Porze Nagich Drzew.
Po dłuższej niż zazwyczaj chwili znalazł się na miejscu, po czym rozejrzał, szukając wzrokiem kotki, z którą się tu umówił.
xx
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

↻ Aktywne Sesje ↺
[4/6]
[/align]
→ Pęknięty Głaz | Tata 2.0: Huk Edition
→ Korzenne Zagłębie | Tata 4.0: Zamieć Edition
→ Puste Legowisko | Jarzębina
→ Pod Łukiem | Śnieżka, Wschód
→ Chaszcze | Sokół
→ Rezerwacja | Turkciowy Grzbiet
- - - - - - - - - - - - - -
→ Nauki | Jarzębina
→ Nauki | Wichurka
→ Patrol | Wschód

[Obrazek: __stamp__rain____by_abrilkawaii-dbq5le5.gif]
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
LVL 3 25 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#80
O poranku wybrała się nad Wilgotne Skałki, tam, gdzie mieli dzisiaj odbyć trening. Czekała ich ostatnia rzecz do nauki - połów - a po tym będą już tylko i wyłącznie powtarzać nabyte techniki i informacje, by ostro wyryły się w umyśle niebieskiego kocura. Deszcz był dzisiaj szybszy, ranny ptaszek, albo to ona ograniczyła tempo i wolniej spacerowała. Tak czy owak, będąc już na miejscu zbliżyła się do kocura i w serdeczny sposób zbarankowała go łbem, przymykając na chwilę ślepia, po czym zbliżyła się do wystających z wody skałek i spojrzała na nie z niesmakiem.
- Wiesz już coś może na temat łowienia ryb? - zapytała w końcu, zerkając pytająco w stronę kocura. Przekręciła łebek na bok i trzepnęła uchem. Ostatnimi czasy spotykanie się z nim na treningach zaczęło ją męczyć. Wolałaby ten czas spędzić z niebieskim synem Brudnego Kamienia w mniej oficjalny, luźny sposób, ale co obowiązek to obowiązek i wciąż musiała sterczeć z kijem w tyłku, wygłaszając te durne teorie i doglądając jego poczynań, których poprawność nie budziła w niej żadnych wątpliwości.
LVL 4 50 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
15
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#81
Gdyby wiedział, że mógł pospać te kilka chwil dłużej, to pewnie i tak poświęciłby je na doprowadzenie się do większego porządku. Jastrzębiowi chyba to jednak nie przeszkadzało, bo nawet się z nim przywitała bardzo przyjaźnie. Miał nawet wrażenie, że lubiła jego obecność. A może chodziło o kocięta... Nie, Deszcz, rybi móżdżku, zbierz się wreszcie, zamiast przedłużać swoją agonię. Obiecał sobie, że w końcu to zrobi.
- Dzień dobry - wymruczał na powitanie, po czym zaczął słuchać pytania.
Łowienie ryb? Rzucił nerwowe spojrzenie na wodę. Już w Porze Opadających Liści była lodowata i nieprzyjemna. Teraz widział, jak krawędzie są pokryte lodem, a i na samej powierzchni pływały malutkie kry. Spojrzał ponownie na kotkę, sprawdzając, czy nie żartuje, ale nie wyglądała.
Skup się, widziałeś, jak wyglądają teraz polowania. W śniegu mało co znajdziesz. Przypomniał sobie jedną z rozmów, którą odbywał z terminatorami. O łowieniu ryb dopytywał niegdyś przy Błyszczących Głazach - tych samych, na które się ze Wschodem wspinali jako kocięta, gdy wymknęli się z obozu.
- "Zanurza się ogon, czeka aż ryba podpłynie i potem się ją zabija" - powtórzył to, co pamiętał. - Ryby naprawdę nabierają się na ogon? - nic dziwnego, że mówili na głupie koty "rybie móżdżki"
xx
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

↻ Aktywne Sesje ↺
[4/6]
[/align]
→ Pęknięty Głaz | Tata 2.0: Huk Edition
→ Korzenne Zagłębie | Tata 4.0: Zamieć Edition
→ Puste Legowisko | Jarzębina
→ Pod Łukiem | Śnieżka, Wschód
→ Chaszcze | Sokół
→ Rezerwacja | Turkciowy Grzbiet
- - - - - - - - - - - - - -
→ Nauki | Jarzębina
→ Nauki | Wichurka
→ Patrol | Wschód

[Obrazek: __stamp__rain____by_abrilkawaii-dbq5le5.gif]
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
LVL 3 25 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#82
Przycupnęła na brzegu i skinęła głową w stronę skałek, które dziś będą lodowatym tronem Deszcza.
- Tak - odpowiedziała zwięźle, chowając łapki pod piersią - Ryba myśli, że to jedzenie, więc podpływa i zaczyna skubać. Łatwiej jest jednakże wsadzić do wody łapę, wtedy szybciej wyrzucisz ją na brzeg. Najlepiej nie żałować pazurów. Są śliskie i szybkie. Nie możesz się też za długo zastanawiać. Gdy wyląduje na śniegu, musisz działać szybko, bo będzie się szamotać, chcąc wrócić do wody - czasami trzeba w tę wodę po prostu wejść, by odciąć jej możliwość sturlania się do mokrego środowiska, lecz o tej porze roku nie byłoby to zbyt przyjemne - Musisz pamiętać o tym, żeby się nie ruszać. Są na ruch wrażliwe i dobrze wyczuwają drgania wody. Najlepiej, jeśli ustawisz się tak, byś nie rzucał cienia, choć w porze nagich drzew go praktycznie nie rzucasz - bo ciągle całe niebo jest zasłonięte gęstymi kłębami chmur.
- Teraz tego nie zrobisz, lecz w połowie możesz wykorzystać owady. Zebrać mrówki na łodygę i wrzucić je do wody, by na niej dryfowały. Ryby szybciej się zainteresują. Jakieś pytania? Jeśli nie, to możesz zaczynać - Na tym teoria się kończyła. Nie była zbyt skomplikowana i jedyny problem, jaki występował podczas łowienia ryb, to znudzenie i odrętwienie mięśni, spowodowane długim siedzeniem w tej samej pozycji i czekaniem, aż jakaś ryba się zainteresuje.
LVL 4 50 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
15
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#83
Ryby brzmiały jak naprawdę głupie stworzenia. Dobrze, że są tak smaczne i łatwo dostępne, bo dzięki temu koty klanu Rzeki nigdy nie będą głodować. Największym problemem o tej porze było wkładanie czegokolwiek do wody. Była lodowata. Wchodzenie do niej było jak prośba o zniszczenie sobie opuszek. Ale lepsze obolałe łapy niż pusty żołądek.
- Scenariusz z mrówkami bardzo mi się podoba - miauknął w stronę Jastrzębia i ukradkiem rozejrzał się, bo może akurat gdzieś mrowisko postanowiło nie zasnąć tylko zamarznąć na śmierć albo pomóc Deszczowi w łowieniu. Oczywiście jedyne co zobaczył to śnieg, woda i jego własny ogon. Westchnął w duchu, bo czas najwyższy było zabrać się do pracy.
Zastanawiał się, czy tym ogonem w wodzie ma jakoś poruszać. Nie potrafiłby naśladować ruchów odnóży jakiś chrząszczy, czy czegoś innego, ale już wicie dżdżownicy zdecydowanie tak. Kotka jednak wyraźnie powiedziała mu, by się nie poruszał. To zapewne obejmowało też ogon. Podkradł się więc Deszcz do wody, nabrał powietrza do płuc, zacisnął zęby i wsunął niebieską witkę w mokrą, zimną otchłań. To ile dreszczy przebiegło przez jego ciało nie chciał już nawet liczyć. Skupił się na tym, by nie rzucać cienia, choć dzisiejsze chmury, tak jak mówiła Jastrząb i tak odcinały słońce od kotów. Dodatkowo zdążył już wysunąć pazury, gotowy do ataku. Kocur wypatrywał czarnych cieni ryb, które by podpływały do przynęty z jego ciała. Załatwi to szybko. Nie będzie długo marzł.
Gdyby tylko połów ryb wyglądał jak łapanie piszczków, a tak nie było, o czym wkrótce Deszcz miał się przekonać.
xx
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

↻ Aktywne Sesje ↺
[4/6]
[/align]
→ Pęknięty Głaz | Tata 2.0: Huk Edition
→ Korzenne Zagłębie | Tata 4.0: Zamieć Edition
→ Puste Legowisko | Jarzębina
→ Pod Łukiem | Śnieżka, Wschód
→ Chaszcze | Sokół
→ Rezerwacja | Turkciowy Grzbiet
- - - - - - - - - - - - - -
→ Nauki | Jarzębina
→ Nauki | Wichurka
→ Patrol | Wschód

[Obrazek: __stamp__rain____by_abrilkawaii-dbq5le5.gif]
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
LVL 3 25 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#84
Deszczowa Łapa nie musiał długo czekać. Dzisiejszy dzień najwidoczniej mu sprzyjał i po chwili oczekiwania zaważył pod taflą wody cień ryby, który się zbliżał. Łuskowate stworzenie skubnęło jego ogon i uciekło w popłochu, tylko po to, by po chwili wrócić i znaleźć się jeszcze bliżej powierzchni, niż poprzednio. Ponownie pociągnęła niebieskiego syna Zroszonego Listka za włoski, sprawdzając, czy to coś jest jadalne.
LVL 4 50 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
15
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#85
Podpływający za pierwszym razem cień sprawił, że Deszczowa Łapa jeszcze bardziej zastygł w bezruchu, o ile to w ogóle było możliwe. Sylwetka stworzenia, które pod wodą zainteresowało się jego ogonem miała znajomy kształt ryb, które znaleźć mógł na stosie zwierzyny. Niebieski kocur patrzył uważnie na każdy ruch istoty, falowanie wody i swoją własną sierść podążającą w tym usypiającym rytmie. To polowanie zdecydowanie należało do spokojniejszych, wymagającej większej cierpliwości. O innej porze roku na pewno było też o wiele przyjemniejsze – przynajmniej Deszcz chciał w to wierzyć.
Początkowe skubnięcie było ledwo odczuwalne. Może było to spowodowane tym, że woda była tak zimna, a może dlatego, że rybka była tak delikatna, niepewna swojego domniemanego przyszłego obiadu. Serce kota zabiło szybciej, przygotowując ciało do wyrwania się ze stagnacji. Ofiara jednak odpłynęła. Może ogon Deszcza wcale nie był takim atrakcyjnym robakiem? Terminator nie musiał się o to dłużej martwić, bo ryba wróciła, tym razem już bardziej pewna siebie. Syn Brudnego Kamienia sobie właśnie uświadomił, że czekał go pierwszy połów w życiu.
Gdy tylko ryba musnęła jego ogon, będąc blisko powierzchni wody, Deszcz wiedział, co miał robić. Przynajmniej w teorii. Najszybciej jak potrafił wepchnął łapę do wody od strony boku ryby dalszym od brzegu, by łatwiej było ją zagarnąć. Następnie spróbował wbić między łuski pazury od dawna do tego przygotowane, jednocześnie przyciągając kończynę do ciała tak, by wyrzucić rybę na ląd. Jak najdalej od wody, by nie sturlała się czy cokolwiek one robią, by na powrót znaleźć się w tym lodowatej wodzie. Jeśli cały manewr się uda, to Deszcz natychmiast skoczy jeszcze raz, by przyszpilić ofiarę pazurami do ziemi.
xx
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

↻ Aktywne Sesje ↺
[4/6]
[/align]
→ Pęknięty Głaz | Tata 2.0: Huk Edition
→ Korzenne Zagłębie | Tata 4.0: Zamieć Edition
→ Puste Legowisko | Jarzębina
→ Pod Łukiem | Śnieżka, Wschód
→ Chaszcze | Sokół
→ Rezerwacja | Turkciowy Grzbiet
- - - - - - - - - - - - - -
→ Nauki | Jarzębina
→ Nauki | Wichurka
→ Patrol | Wschód

[Obrazek: __stamp__rain____by_abrilkawaii-dbq5le5.gif]
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
LVL 3 25 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#86
Ryba nie miała najmniejszych szans. Została zaskoczona przez terminatora i nim w ogóle wykonała obrót, pazury przebiły jej śliską skórę i wyrzuciły na niemniej zimny śnieg. Jak się okazało był to Lin. Zaczął wyskakiwać do góry i szamotać się tak, jakby miało nie być jutra i gdy już był bliska wody, Deszcz przyszpilił go do ziemi i szybko odebrał życie. Tak, jak być powinno. Jedna rybcia w kieszeni, jeszcze druga i powinno wystarczyć.
LVL 4 50 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
15
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#87
Ryby na lądzie było bardzo nieobliczalne. Deszcz jeszcze nie widział, by coś tak śliskiego, tak obłego tak szybko podskakiwało i w taki sposób uciekało. Na szczęście po ojcu (a może matce?) nie brakowało mu zwinności, toteż udało mu się złapać, a następnie dobić łuskacza. Chwycił zdobycz w zęby, po czym odwrócił się i uśmiechnął się szczęśliwy do Jastrzębia. Udało mu się. Odłożył rybę dalej od brzegu.
Dzięki, Gwiezdny Klanie, pomyślał. Nauczył się po ostatnim polowaniu, że może martwe koty nie mają nic wspólnego z sukcesem w łowach, ale podziękować nigdy nie zaszkodzi. Po załatwieniu formalności czas było powtórzyć sukces sprzed chwili. Choć teraz mogło nie być tak dobrze.
Podkradł się do wody w odrobinę innym miejscu. Gdy usadowił się tak, by nie rzucać (w przyszłości) cienia zamarł, starając się nie poruszyć nawet wąsem. Ta gra była całkiem zabawna jeszcze teraz, póki łowienie było nowością dla niego. Nawet chwytanie ogona przez ryby nie było aż tak obrzydliwe. Zamknął oczy i ponownie wsunął niebieską kitku pod taflę lodowatej wody. Pozostawało czekać, aż coś nabierze się na jego przynętę.
xx
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

↻ Aktywne Sesje ↺
[4/6]
[/align]
→ Pęknięty Głaz | Tata 2.0: Huk Edition
→ Korzenne Zagłębie | Tata 4.0: Zamieć Edition
→ Puste Legowisko | Jarzębina
→ Pod Łukiem | Śnieżka, Wschód
→ Chaszcze | Sokół
→ Rezerwacja | Turkciowy Grzbiet
- - - - - - - - - - - - - -
→ Nauki | Jarzębina
→ Nauki | Wichurka
→ Patrol | Wschód

[Obrazek: __stamp__rain____by_abrilkawaii-dbq5le5.gif]
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
LVL 3 25 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#88
Nie minęło kilka uderzeń serca, kiedy kolejna ryba znalazła się w pobliżu terminatora. Długo się zastanawiała i pływała od lewej strony do prawej, zataczając okręgi, zbliżając się do powierzchni i oddalając od niej. Całe to przedstawienie trochę trwało i najpewniej miało na celu nadwyrężenie nerwów Deszczowej Łapy, tak, by ten pokazał czy żyje i jest drapieżnikiem, czy też tylko statuą. Mimo wszystko niewielka ryba podpłynęła do ogona i skubnęła go nieśmiało, tak na próbę.
LVL 4 50 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
15
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#89
To, przed czym Jastrzębi Szpon nie ostrzegł Deszcza to był ból pleców, jaki towarzyszył łowieniu ryb oraz napięcie, któremu nijak nie można było dać ujścia. Pozostawało tylko siedzieć i patrzeć, patrzeć, patrzeć... Kształt przypływał odpływał, znów przypływał, a terminator kalkulował kiedy zaatakować. Wciąż wydawało mu się, że jest zbyt daleko oraz głęboko. Nie dotknęła nawet jego ogona, tylko rozcinała wodę kontemplując czy to niebieskie coś jest tak smaczne, jak wygląda. Tak przynajmniej rozważania ryby wyobrażał sobie Deszcz, byleby zająć sobie czas i zbyt wcześnie się nie zdradzić. Pilnował się, by niczym nie ruszyć.
Wreszcie ryba musnęła go w ogon. Terminator nie mógł czekać na lepszą zachętę, by ruszyć do ataku. Ponownie, najszybciej jak potrafił, zanurzył łapę, wsadzając ją znów do strony boku ryby dalszym od brzegu. Dobrze, że się nie zastanawiał nad tym co robi, by z wielkim trudem namówiłby samego siebie do włożenia kończyny do tej lodowatej cieczy. Przyciągnął kończynę do boku, próbując wbić pazury w rybę, a następnie wyrzucić ją na brzeg, gdzie chciał ponowić sukces z linem sprzed chwili. Jeśli to by mu się udało od razu ruszyłby za rybą, skacząc na nią, wbijając pazury i kłami zakańczając jej życie.
xx
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

↻ Aktywne Sesje ↺
[4/6]
[/align]
→ Pęknięty Głaz | Tata 2.0: Huk Edition
→ Korzenne Zagłębie | Tata 4.0: Zamieć Edition
→ Puste Legowisko | Jarzębina
→ Pod Łukiem | Śnieżka, Wschód
→ Chaszcze | Sokół
→ Rezerwacja | Turkciowy Grzbiet
- - - - - - - - - - - - - -
→ Nauki | Jarzębina
→ Nauki | Wichurka
→ Patrol | Wschód

[Obrazek: __stamp__rain____by_abrilkawaii-dbq5le5.gif]
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
LVL 3 25 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#90
Ruchy Deszcza były szybkie, lecz tym razem ryba nie stanowiła nowicjuszki. Była w tym stawie - czy raczej rzece - weteranką. Zauważyła, że zbliża się cień. I to nie byle jaki, bo cień niebieskiej łapy. Odwróciła się prędko i zarzuciła dużym ogonem powyżej powierzchni wody, nie tylko nadając sobie pędu, ale także ochlapując pysk terminatora, który został sam jak palec na skałkach - z niczym. Wodne stworzonka zremisowały 1:1 i najpewniej cały rzeczny świat już wiedział, co się wydarzyło w tym miejscu - drgania wody i tak agresywne pluśnięcia obudziłyby nawet martwego.
LVL 4 50 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
15
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości