07.07.2026 01:33
Podobała mu się ta zgoda. Zdaniem Mustanga - Kornik najwidoczniej miał łeb na karku. Nawet gdyby nie, to... trudno. Zgoda to zgoda. Cieszył się tym samym w sobie. Gdyby kocur myślał inaczej, niż jak mówił, to już mniej go obchodziło. W końcu, nie dotyczyło to Mustanga w żaden sposób, więc czemu miałoby mu jakkolwiek przeszkadzać takie kłamstwo? Było słodsze od ewentualnej prawdy...
Na ostrzeżenie posłał mu znaczące spojrzenie - on też wyglądał atrakcyjnie dla ludzi!
- Kto to mówi? - uśmiechnął się lekko. Mustang miał pełno drobnych blizn, które mogły zniechęcić ludzi. Kto chciałby takiego kota? Dla ludzi było to zwykle obrzydliwe. Bali się, że przenosi choroby, czy coś... Szczególnie, że na nim było to widać - miał na tyle jasną, krótką sierść, że każda niedoskonałość rzucała się w oczy.
Cofnął uszy na tę ekscytację. Nie spodziewał się! A tym bardziej zrobiło się dziwnie, że szczerze sam nie wiedział jak reagować. Nie potrafił się tak ekscytować. Nie potrafił zrobić nic więcej, niż uśmiechnąć się lekko, nieco niezręcznie, na jego reakcje. To się trafiło...
- Mroczna Gęstwina - co do niego nie pasowało... Nie był ani mroczny, ani gęsty, ani nawet mroczno-gęsty - bo nie był w żaden sposób tajemniczy czy niebezpieczny. Dziwny dobór imienia, ale dobrze brzmiało. To mógł przyznać. Lepiej, niż Jajo, które nadał mu ojciec po porodzie. Jajo!... Ugh!... - Nie wiem kiedy odszedł. Nie pamiętam.
Na pewno mu mówił, po prostu Mustang pozwolił sobie o tym zapomnieć. Miał ważniejsze rzeczy do trzymania w łbie, bo inaczej Gwiazda by go ukatrupiła.
- Mówi ci coś to imię?
[wygaszone]
Na ostrzeżenie posłał mu znaczące spojrzenie - on też wyglądał atrakcyjnie dla ludzi!
- Kto to mówi? - uśmiechnął się lekko. Mustang miał pełno drobnych blizn, które mogły zniechęcić ludzi. Kto chciałby takiego kota? Dla ludzi było to zwykle obrzydliwe. Bali się, że przenosi choroby, czy coś... Szczególnie, że na nim było to widać - miał na tyle jasną, krótką sierść, że każda niedoskonałość rzucała się w oczy.
Cofnął uszy na tę ekscytację. Nie spodziewał się! A tym bardziej zrobiło się dziwnie, że szczerze sam nie wiedział jak reagować. Nie potrafił się tak ekscytować. Nie potrafił zrobić nic więcej, niż uśmiechnąć się lekko, nieco niezręcznie, na jego reakcje. To się trafiło...
- Mroczna Gęstwina - co do niego nie pasowało... Nie był ani mroczny, ani gęsty, ani nawet mroczno-gęsty - bo nie był w żaden sposób tajemniczy czy niebezpieczny. Dziwny dobór imienia, ale dobrze brzmiało. To mógł przyznać. Lepiej, niż Jajo, które nadał mu ojciec po porodzie. Jajo!... Ugh!... - Nie wiem kiedy odszedł. Nie pamiętam.
Na pewno mu mówił, po prostu Mustang pozwolił sobie o tym zapomnieć. Miał ważniejsze rzeczy do trzymania w łbie, bo inaczej Gwiazda by go ukatrupiła.
- Mówi ci coś to imię?
[wygaszone]
9
Siła
S
13
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W